barabara6
31.10.09, 18:27
"Mała salka w podziemiach szpitala, ogrzewania brak, ktoś siedzi na podłodze, bo krzeseł brak(...)"
Myslisz, że po skończeniu studiów ci sie polepszy? Dyżurka lekarska może będzie większa, może bedzie w niej farelka, może nawet jakiś przedpotopowy telewizor. Komputer będzie też - twój, jeśli go sobie przyniesiesz
"O 8.10 wbiega pan doktor(...) mamrocząc:ja po dyżurze jestem"
Jak to - po dyżurze? Przecież zgodnie z przepisami ma mieć 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Ty też będziesz miała te 11 godzin. Dokładnie takiego odpoczynku jak pan doktor (albo będziesz odpoczywać w poradni)
"czyta to samo od lat"
A niby co ma czytać? Sama wiesz, jaki jest stosunek 99,9% studentów ("jesli zdarzy sie pytanie, następuje głęboka konsternacja wśród studentów - będzie odpowiadał, przedłuży się oraz u pana dokttora (...) czy ze zmęczenia coś pominął lub pokręcił")
"pacjenci są zmęczeni, bo to już kolejna grupa studencka"
Pozostawiam to bez komentarza. Czysta, polska, proza życia pacjenta na oddziale klinicznym
"(...) ucze się, że jest mało czasu, że mam średnio 7 minut na uzupełnienie dokumentacji, zebranie wywiadu, badanie, wypisanie recept i zaleceń(...)"
Witaj w realu
Dario!
Jesteś młodą, inteligentną, zapewne śliczną dziewczyną. Jeszcze możesz coś zmienić w swoim życiu. Na lepsze.
Co cię czeka po medycynie? Rok stażu. 7 lat specjalizacji, w czasie której nikt cię niczego nie nauczy, bo, jak słusznie zauważyłaś, stanowisz "czystą konkurencję". W wieku około 35 lat bedziesz miała upragniony papierek specjalisty i dotkliwą świadomość, że jesteś NIKIM. Dla pacjentów będziesz konowałem który nie chce jeździć na wizyty domowe. Dla rodziców wspierających cię ciągle finansowo - coraz większym obciążeniem. Dla dziecka - wiecznie nieobecną, niecierpliwą matką. Dla partnera - coraz mniej atrakcyjną kobietą, która zasypia tuż po, a czasem nawet w trakcie. Dla koleżanek ze szkoły - sknerą ("ta to trzepie kase na dyżurach, a jeździ starym polo, patrzcie jaka sknera, a może pije?")
Jeszcze masz szansę.