snajper55
08.11.09, 23:47
"Rządowy plan reformy, która ma kosztować 871 miliardów dolarów w ciągu najbliższych 10 lat, przewiduje po raz pierwszy ubezpieczenie medyczne wszystkich lub prawie wszystkich Amerykanów. Ci, którym ubezpieczenia nie zapewnia zakład pracy, musieliby wykupić je obowiązkowo na planowanej giełdzie firm tej branży pod groźbą kar. Osoby o niższych dochodach byłyby dotowane ze skarbu państwa.".
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7232929,Izba_Reprezentantow_przyjela_plan_reformy_sluzby_zdrowia.html
"Rzeczywiście, bez ubezpieczenia jest dziś 46 na 307 mln mieszkańców USA. Z drugiej strony koszty ubezpieczenia rosną w zastraszającym tempie - od 2000 r. o mniej więcej 50 proc. To obciąża coraz mocniej budżety rodzin, ale przede wszystkim firm, bo to one ubezpieczają dziś 180 mln Amerykanów. A także budżet państwa, bo to on płaci (lub dopłaca) za leczenie większości emerytów, inwalidów, najbiedniejszych rodzin i dzieci.".
wyborcza.pl/1,75477,6852447,Zdrowie___najwieksze_wyzwanie_Obamy.html
USA robi się bardziej opiekuńcze czy za tą reforma przemawia jednak rachunek korzyści i kosztów ?
S.