pct3
04.12.09, 15:40
W pewnej audycji radiowej nawiązującej do akcji GW o leczeniu po
ludzku, opowiadano o tym jak to mądry Polak po szkodzie - na
przykładzie szpitala który dopiero po procesie o odszkodowanie
wynikającym z nieważnej prawnie zgody na zabieg, wprowadził
formularz zgody na zabieg w którym był aneks 3 stron A4 maczkiem
wyliczających możliwe powikłania zabiegu - ostatnim punktem był zgon.
Punkt ten wywołał u redaktora rozmawiającego z prawniczką,
specjalistką od prawa medycznego, rodzaj chyba ironicznego
parsknięcia, któremu towarzyszył dźwięk "ghmmm".
Potem również ironicznie powiedział coś w stylu "rozumiem, że mamy
wyrazić zgodę na własny zgon, ghmmm".
Jeżeli akcja "Leczyć po ludzku" czy jak jej tam przybiera takie
formy i przejawy rozumienia problemu przez zdecydowaną elitę tych
którzy te problemy mają rozumieć, to opadają ręce i nie tylko.
Po raz kolejny okazało się, że szczytne i niewątpliwie słuszne hasła
akcji to był punkt wyjścia do kolejnej nagonki. Ghmmm.