kzet69 17.12.09, 01:06 gazton i aron to dwa lustrzane odbicia... zła które żre SZ w PL Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gazton51 "Samo Zdrowie" 17.12.09, 10:04 Ja pomogę. Pacjenci niektórych chamskich, prymitywnych, niekompetentnych, pełnych kosmicznie absurdalnej pychy i rodzącego agresję strachu przed własną bezradną małością , prezentujących swe obnażone trollowe oblicze również na forum, coraz bardziej masowo zasilają budżet wyzwolonej od kesonu opieki zdrowotnej (a nie podziemny strumyczek zasilania okołosystemowego). Ktoś widać uważa, że to co piszę, zagraża jego żerowisku... ;) Ja skromniej widzę moje preferencje kulinarne, np. dziś: "... zestaw o wdzięcznej i poprawiającej nastrój nazwie "Samo zdrowie". Dostaję miseczkę pełną naturalnego jogurtu, pojemniczek z muesli z suszonymi owocami. Do tego porcję ciemnego pieczywa, masło, miód, konfiturę wiśniową i twarożek wiejski w trzech smakach..." Prawda, że to typowe śniadanko serwowane pacjentom przez system? Dlatego tak mi smakuje podjadanie... :) :) Czego i Tobie życzę, smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: "Samo Zdrowie" 18.12.09, 14:56 > Pacjenci niektórych chamskich, prymitywnych, niekompetentnych, pełnych kosmiczn > ie absurdalnej pychy i rodzącego agresję strachu przed własną bezradną małością uff nie zesrałeś się własną wielkością? coraz bard > ziej masowo zasilają budżet wyzwolonej od kesonu opieki zdrowotnej głównie w temacie plastycznej chirurgii cycka i leczenia zdrowych....; > Ktoś widać uważa, że to co piszę, zagraża jego żerowisku poszukaj na żerowisku chociaż jednego oddziału intensywnej terapii... Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: gazton i aron 17.12.09, 12:33 >Podaj konkrety. Ja mogę ? :-) Żre, żre. Osoby o podobnej konstrukcji i sposobie argumentacji spotyka się nader często i to na wysokich stanowiskach - bowiem deklaracjom tego typu (dobro pacjenta!) nie można przecież kontrargumentować. Poza tym osoby takie mają dość tupetu i siły przebicia by „pokonać” konkurentów. Tylko że niestety są to tylko deklaracje. Użyję popularnych tutaj jak zauważyłem przykładów szletowych. Otóż osobnik taki np. oświadcza że wc musi być ogólnodostępne, czyste i pachnące o każdej porze dnia i nocy. Każdy tylko przyklaśnie, nikt przy zdrowych zmysłach nie powie że powinno być inaczej i postulat taki oczywiście znacząco podnosi notowanie takiej osoby u publiczności. Problem polega na tym że wc jest brudne dla tego że jest jedno „oczko” na 100 osób a zamykane jest bo notorycznie są kradzione baterie i tłuczone umywalki. Poza tym jest jedna sprzątaczka przez kilka godzin (sprząta cały budynek (koszty, koszty ciąć trzeba) a ponadto ta sprzątaczka ma „przydział środków czystości” limitowany (koszty, koszty ciąć trzeba). Na sugestie że aby to wszystko „zagrało” trzeba wybudować jeszcze kilka toalet o lepszym standardzie, zatrudnić drugą sprzątaczkę (bo ta sie nie wyrabia), zwiększyć przydział środków czystości, poprawić bezpieczeństwo w budynku i na bieżąco wypełniać „ubytki” można w najlepszym wypadku usłyszeć kto się tu zna na zarządzaniu, w gorszym uzyskać opinie „sprzeciwiającego się poprawie standardów obsługi pacjenta”. Wprowadza sie „standard” i zaczyna jego egzekwowanie. Egzekwowanie polega na karaniu personalu za brak stosowanie standardu – obniża sie premię, daje naganę itp (zwykle nie wszystkim tylko „wybrańcom”). Potłuczoną umywalkę lub skradzioną baterię ma odkupić personel z własnych pieniędzy bo „nie upilnował” a „jest odpowiedzialny za”. Faktyczna skuteczności (a raczej jej brak) łatwa do przewidzenia natomiast nimb „walczącego w wysoką jakość usług” mocno potwierdzony i zapewniony poklask u publiczności która na własne oczy widzi że „tak sie stara i robi co tylko można ale personel to komuna i lenie i rzucają kłody pod nogi, należy ich karać a najlepiej wywalić z pracy”. O ile osobniki aronopodobne można do pewnego stopnia ignorować bo zwykle niewiele od nich zależy choć wprowadzają uciążliwy szumi przeszkadzając i zwiększając „opór materii” (tacy klasyczni pieniacze piszący pisma, donosy gdzie się tylko da, na pisma te trzeba odpowiadać tracąc czas i nerwy) to osobniki drugiego rodzaju są groźne bo często mają uprawnienia decyzyjne – potrafią zdezorganizować pracę, rozbić i skłócić dobrze pracujący zespół, zamienić pracę w koszmar lub wręcz sprowadzić do wymiaru spełniającego kryteria mobbingu gdzie pracownicy lądują u psychologa i na zwolnieniach z nerwicą. Oczywiście „na zewnątrz” są osobami wysoce cenionymi za „dbanie i walkę o wysoki poziom opieki zdrowotnej” - umieją bowiem świetnie stwarzać pozory. Taki (nawiązują do wątku z pobiciem) „kochający wzorowy mąż i ojciec”, tylko nie wiedzieć czemu żona łyka codziennie środki uspokajające a dzieci moczą się w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazton51 a na kolację... 17.12.09, 18:12 >...tylko nie wiedzieć czemu żona łyka codziennie środki uspokajające a dzieci moczą się w nocy< Smaczne curriculum vitae zamieściłeś ;) Chyba, jako lekarz, potrafisz pomóc tej żonie i dzieciom lepiej, niż opisywanie ich na forum? Trudno sobie wyobrazić, że piszesz o czymś i o kimś, kogo dobrze nie znasz :) Tak, jak się okazuje są tacy których coś żre, aż zwracają się na forum. Dzięki slav, twa szczerość pozwala lepiej zrozumieć coraz ostatnio bardziej neurotyczny poziom Twoich postów - ot, rozmowy z lekarzami, tom 3. Napisz, jak sobie radzisz z tym postrzeganiem, ale coś pozytywnego. Wesołej Kolacji W. życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: a na kolację... 17.12.09, 21:42 czy nie uda Ci się nigdy odejść od maniery natychmiastowego projektowania na innych oskarżeń formułowanych pod Twoim adresem (czasem niesłusznie)? Odpowiedz Link Zgłoś
gazton51 obs...projektor 18.12.09, 15:46 > czy nie uda Ci się nigdy odejść od maniery natychmiastowego projektowania na > innych oskarżeń formułowanych pod Twoim adresem (czasem niesłusznie)? Czyżbyś sugerował, że slav pisze o stanie zdrowia mojej żony i dzieci, robiąc z tego zarzut w moim kierunku? Nawet ja nie podejrzewałbym go o takie podłe i niskie chamstwo. Widać Ty znasz lepiej jego intencje...? Czy może moją rodzinę? Napisz to wprost, odważ się choć raz, i podpisz się pod tym imieniem i nazwiskiem. I bez tego zresztą, przez taką sugestię jest jasne, kim w rzeczywistości jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: obs...projektor 18.12.09, 20:52 Gazton - proszę o jedno. Uwzględnij że mogę mieć choć cień racji w spostrzeżeniu, że idziesz za daleko (czasami o włos, czasami o jeden most, za to kluczowy) w wyciąganiu wniosków. Pisałem ogólnie - po raz dwudziesty czy pięćdziesiąty błysnąłeś prostym retorycznym chwytem: ktoś w tej czy innej formie coś Tobie albo i nie Tobie (pacjentom, systemowi prywatnemu) zarzuca, wprost, przenośnie, ironicznie, jakkolwiek, a Ty - jeśli Ci to się nie podoba, a nie podoba się często - odbijasz piłeczkę i w retorycznym zapędzie piszesz jak to właśnie siebie podsumował. W najprostszym przykładzie: A: "i to jest właśnie pospolite chamstwo" Gazton "wreszcie chwila prawdy. Skoro już określiłeś swoje istotne cechy..." A: "i tak się właśnie kończy, żona łyka proszki, dzieci się moczą i płaczą". Gazton: "i już wszystko wiemy. Może możesz raczej przewinąć dzieci, niż wypisywać brednie na forum". I OK. Niby dalej wprost nikt nic nie napisał. Ale jakikolwiek komentarz o tej metodzie (nic również WPROST nie sugerujący) - powoduje Twoją uogólniającą pogardę i triumfujące pseudodemaskatorstwo spod szyldu: "aha, patrzcie. Ujawnił się! Wszyscy patrzyli w lewo, a on w prawo zerknął. Nie pierwszy raz. Pewnie dziadek był kułakiem, a i w rurach w łazience pewnie dolary schowane. Ale przeliczył się. Jesteśmy czujni". Wybacz, ale tak to brzmi. Gazton: nie uogólniaj ponad miarę i nie upraszczaj bardziej niż się da. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: obs...projektor 18.12.09, 23:57 Niby dalej wprost nikt nic nie napisał. bo i nie trzeba... bufonada kazia przekłuta jedną szpileczką zaczyna śmierdziec mentalnością pętaka spod budki z piwem, a szkoda bo warto by z nim porozmawiac rzeczowo, o kesonie, o prywatnych cudotwórcach, o mentalności ... a nie da się w sumie szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
gazton51 bezczelne kłamstwa pct3 19.12.09, 17:45 pct3 napisał: A: "i to jest właśnie pospolite chamstwo" Gazton "wreszcie chwila prawdy. Skoro już określiłeś swoje istotne cechy..." A: "i tak się właśnie kończy, żona łyka proszki, dzieci się moczą i płaczą". Gazton: "i już wszystko wiemy. Może możesz raczej przewinąć dzieci, niż wypisywać brednie na forum". Wszystkie w/w "cytaty" które sugerujesz poprzedzaając je słowem "Gazton" że napisałem to kłamstwo. Nigdy i nigdzie ani takich słów ani wypowiedzi nie zamieściłem. Mam nadzieję, że to oszczerstwo z twojej strony jest i sprostujesz je natychmiast z przeprosinami. Odpowiedz Link Zgłoś
gazton51 i jeszcze uzupełnienie 19.12.09, 17:48 Przyznam, że dotąd nie spotkałem się z taką bezczelnością jak jawne kłamstwa pct3 na mój temat. Skutkiem tego jednak ostatnie zdanie mojego postu zgubiło jedno słowo ('nieświadome'), zdanie powinno w całości brzmieć tak: > Mam nadzieję, że to oszczerstwo z twojej strony jest nieświadome i sprostujesz je na > tychmiast z przeprosinami. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: i jeszcze uzupełnienie 19.12.09, 18:08 uspokój się. Napisałem "przykłady", a nie "cytaty". I cudzysłów nie ma tu nic do rzeczy. Dla jasności wyjaśniam: nie były to cytaty z Gaztona, ale przykłady FIKCYJNE ilustrujące DOKŁADNIE jego sposób myślenia i wypowiadania się. Przyznam, że dotąd nie spotkałem się z tak daleko idącym błędnym wyciąganiem wniosków z tekstu pisanego - jak jawne hipernadinterpretacje Gaztona. Odpowiedz Link Zgłoś
gazton51 pct3: "nie były to cytaty z Gaztona" 19.12.09, 18:28 Twoje jawne oszczercze kłamstwa i wykręty przekraczają wszystko, co można sobie wyobrazić (oczywiście poza kesonem). To co napisałeś jak tu przyznajesz to 'przykłady'!!! Uważasz, że można z kimś polemizować, podając jako 'przykłady' jego wypowiedzi własne teksty (sic!), oznaczone cudzym nickiem, dwukropkiem i cudzysłowem??? Tak, to przykłady, ale jedynie Twoich podłych metod i kondycji moralnej, tak jak Twoje słowa, które bezczelnie przypisujesz mnie. Posunąłeś się obs za daleko. Ja przeciwnie, nie życzę Ci po tym, co pokazałeś, spokoju - na ślad choćby wstydu za Twe własne czyny nie ma bowiem, jak udowodniłeś, co liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: pct3: "nie były to cytaty z Gaztona" 19.12.09, 18:33 Uważasz, że można z kimś polemizować, podając jako 'przykłady' jego wypowiedzi własne teksty (sic!), oznaczone cudzym nickiem, dwukropkiem i cudzysłowem??? Napisane jest wprost "przykłady." Może powinienem napisać od razu "nie są to cytaty". Ale robisz z igły widły. jak Twoje słowa, które bezczelnie przypisujesz mnie Zdaje się że znów się ciskasz o to co zostało wyjaśnione. Chłopie, uspokój się. Posunąłeś się obs ee tam, nie przypominam sobie :-))). Odpisz lepiej, co wspólnego znajdujesz (albo choć że Cię zaskoczył sama niezwykła bezczelnośc pomysłu zestawienia) we mnie i w Albercie Rosenfieldzie z TP? Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: obs...projektor 19.12.09, 15:12 I bez tego zresztą, przez taką sugestię jest jasne, kim w rzeczywistości jesteś Poddany presji insynuacji, czuję się w obowiązku odpisać. Pamiętasz nasze odwołania do serialu Twin Peaks. Otóż postać Alberta Rosenfielda a zwłaszcza jego wypowiedź którą zacytuję, może trochę pomóc Ci w zrozumieniu mojej skromnej osoby i odpowiedzieć Ci na pytanie kim jestem. Oto co powiedział Albert: While I will admit to a certain cynicism, the fact is that I am a nay-sayer and hatchet man in the fight against violence. I pride myself in taking a punch and I'll gladly take another, because I choose to live my life in the company of Gandhi and King. My concerns are global. I reject absolutely revenge, aggression, and retaliation. The foundation of such a method is love. Nie wszystko z powyższego kupuję bezwarunkowo, zresztą, tak walka ze złem jak i walka z chorobami nie musi przyjmować postaci opartej na aż tak bezkompromisowej podstawie. Ale wnioski końcowe są mi bliskie. Nie dystansuję się wszakże od pewnego cynizmu może i z małą przyprawą chamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: gazton i aron 17.12.09, 16:45 A czy gazton żre? Podaj konkrety. on nie zre to jego cos zre . Odpowiedz Link Zgłoś
maksiu1313 Re: gazton i aron na kolację,marcinoicie. 18.12.09, 20:16 Wprawdzie Tobie nie polecam bo mieszanka intelektu gaztona i arona moze byc pionurująca i może zaszkkodzić z czego z całej sympatii do Ciebie nie życzę probować.pozdrawiam z mrożnegoW......... Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: gazton i aron na kolację,marcinoicie. 18.12.09, 23:59 mieszanka intelektu gaztona i arona a cóż to takiego? intelekt oleszczuka kończy się na udupianiu państwowego PKP a gaztona na komplementowaniu swojej własnej wirtualnej niewinności... Odpowiedz Link Zgłoś
maksiu1313 Re: gazton i aron na kolację,marcinoicie. 22.12.09, 00:01 kzet69.Mieszanka intelektu gaztona i arona-cóz to takiego ,pomijajac arona to nam OBU do intelektu gaztona dużo brakuje,mimo wykształcenia Ty medycznego ja ekonomicznego,to cos się po prostu ma .pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ciapciu1313 no wlasnie 22.12.09, 00:46 Ja sie troche boje o intelekt Pana Gaztona, bo on w bliskim kontakcie jest na tym forum z roznymi trollami i zawistnikami. I wiem, ze jak ktos z kim przestaje to takim sie staje, a lyzka dziegdziu moze beczke miodu zepsuc! To ja sie martwie, zeby intelekt Pana Gaztona jaklos sie nie zmarnowal, bo by szkoda bylo-taka strata dla nas wszystkich. Panie Gazton, prosze moze troche mniej pisac, albo moze krotsze posty, albo chociaz nie w tych samych postach co pan-wie-ktorzy (zeby ekspozycje zmniejszyc). Bo by szkoda bylo i bardzo bym sie zmartwil serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maksiu1313 Re: no wlasnie 22.12.09, 14:39 Postawić przy gaztonie ochronę,co gazton do klawiatury rączki przyłoży,to ochrona po łapkach gaztona.Miłych Świat życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ciapciu1313 Admin!Admin! 22.12.09, 16:03 Stanowczo domagam sie interwencji!.Uzytkownik maksiu1313 nawoluje publicznie do ograniczania swobody wypowiedzi uzytkownika gazton65! Z zastosowaniem przemocy fizycznej !!! Skandal!!! Odpowiedz Link Zgłoś