magdalenkad
16.02.10, 19:26
Czytam sobie nagłówki dyskusji i ciśnienie mi się podnosi: czy naprawdę nie
mamy pozytywnych doświadczeń ze służbą zdrowia? Jestem młodą matką trójki
dzieciaków, mamy za sobą sporą ilość wizyt w przychodniach, poradniach i
niestety szpitalach.
Więc może by coś tak optymistycznie napisać?
O lekarce moich dzieci, która przed operacją syna zadzwoniła do szpitala, czy
wszystko OK. O lekarzach i pielęgniarkach w szpitalu pediatrycznym, na różnych
oddziałach - za ich serdeczność i traktowanie i mnie i dzieci - z szacunkiem.
Za propozycję lekarki, abym zamiast prywatnie jeździć zapisała się do
przychodni, będzie mnie przyjmować prywatnie.
Czy naprawdę nie macie żadnych pozytywnych doświadczeń? Czy po prostu łatwiej
narzekać i być niezadowolonym? Ja nie bronię NFZ, kolejek i części lekarzy;
chcę przypomnieć, że jest też inaczej.
pozytywnie, m.