barabara6
01.05.10, 21:28
Zbliża sie czerwiec wielkimi krokami. Znów będziemy się opalać na balkoniku; znów wyrobimy się politycznie śledząc na bieżąco obrady sejmowe. Znów będziemy celebrować poranne odprawy (coś przecież trzeba robić w pracy). A może nasza ukochana TV puści nam w dopołudniowych godzinach jakis stary niezapominiany serial? Chętnie bym znowu obejrzał "Nemocnice na skraju mesta". Ach, czerwiec, czerwiec... mój ukochany miesiąc (no i grudzień, rzecz jasna, chociaz mniej - dni są wtedy takie któtkie)