Dodaj do ulubionych

czy lekarz tak moze?

13.05.10, 21:46
jestem w drugiej ciazy i w tej postanowilam pojsc do panstwowego lekarza. w
pierwszej ciazy wykryto u mnie niedoczynnosc tarczycy na ktora sie lecze, do
tej pory leczylam sie prywatnie bo oczywiscie nie bylo terminow. mam
skierowanie do endokrynologa , raz juz rodzinna przepisala mi date wiec wazne
do 19.05 teraz znow chcialam sie zarejestrowac do tego endo ale znow musze
przepisac date bo dopiero w czerwcu moga mi powiedziec na kiedy moge sie
zarejestrowac (ale nie wczesniej niz za pol roku:D) czyli chcac czy nie chcac
musze pojsc prywatnie te dwa razy zeby za pol roku pojsc dopiero na nfz. byłam
juz prywatnie i endo kazala mi robic ft4 co miesiac ale ze chodze prywatnie to
nie dostalam skierowania i musze placic co miesiac 26zl za badanie, bylam wiec
dzis u gina i sie go pytam czy daloby zade zeby on mi to skierowanie co
miesiac wypisal bo chociaz za te badania nie bede musiala placic, a on do mnie
ze jak chodze prywatnie to mam placic :D on mi najwyzej wypisze 1-2
skierowania bo innaczej to go nfz obarczy za to:D wiec ja sie go pytam: a
gdzie jest napisane ile skierowan moze pan wypisac? a on do mnie zebym
zmienila lekarza bo wspolpraca nasza chyba nie bedzie sie dobrze układac:/
pacan:( czyli teoretycznie jestem w ciazy z niedoczynnoscia tarczycy, bez
opieki endokrynologa, a moj gin nie chce kontrolowac mojej tarczycy! jak to
sie ma do moich praw? czy on moze tak zrobic? bardzo prosze o odpowiedzi bo
musze cos z tym zrobic!
Obserwuj wątek
    • slav_ Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 22:40
      > zmienila lekarza bo wspolpraca nasza chyba nie bedzie sie dobrze układac:/
      pacan:(

      To dobra rada. Skoro nazywasz lekarza pacanem to chyba lepiej go zmienić. Chcesz
      być leczona przez pacana?
      • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 22:43
        slav i tylko to wychwyciles/as z mojego postu? gratuluje! do pacana chodze tylko
        po skierowanie na badania, ktore mi sie naleza! ale nie tego dotyczyl moj post
        • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 22:50
          wiesz co, my wychwytujemy z twoich postów jedno.
          Esencję roszczeniowości.

          Krótko: w trybie jakiego oczekujesz skierowania ci się nie należą.
          I tyle.

          Ale wobec twojego tonu i epitetów, dodam jeszcze w pełni adekwatnie do twojego wyjściowego postu: WYPATATAJ!
          • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:10
            > wiesz co, my wychwytujemy z twoich postów jedno.
            > Esencję roszczeniowości.
            i bardzo dobrze wychwytujecie! a co nie nalezą mi sie badania? jakakolwiek
            opieka? mam podkulic ogon i olac niedoczynnosc tarczycy ktora utrzymywana w
            normie jest niezbedna dla mojego dziecka? ludzie wy w mojej sytuacji bylibyscie
            tak samo oburzeni, wiec nie rozumie skad ten jad? trzeba byc sprawiedliwym a nie
            bronic swojego za wszelka cene
            > Krótko: w trybie jakiego oczekujesz skierowania ci się nie należą.
            > I tyle.
            hmm... tzn w jakim trybie? w takim ze moj ginekolog kontroluje moja tarczyce?
            > Ale wobec twojego tonu i epitetów, dodam jeszcze w pełni adekwatnie do twojego
            > wyjściowego postu: WYPATATAJ!
            normalnie BEZ KOMENTARZA!
            • slav_ Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:22
              > i bardzo dobrze wychwytujecie! a co nie nalezą mi sie badania?

              Nie. Badania Ci się nie "należą".
              Nie możesz iść do lekarza i powiedzieć "proszę mi zlecić badania bo ja tak
              chcę". To znaczy możesz iść i tak powiedzieć ale lekarz wcale nie ma żadnego
              obowiązku spełnić Twojego życzenia.
            • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 15:31
              normalnie BEZ KOMENTARZA!

              bardzo słuszne, tylko jak wielu innych forumowiczów zapominasz
              skonkretyzować kogo to dotyczy.
              A dotyczy ciebie.
          • igor14141 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 10:22
            pct3.Najłatwiej powiedzieć,że pacjenci są roszczeniowi!
            Roszczeniowe postawy wykazują lekarze!
            Pacjenci mają tylko oczekiwania i wraz ze wzrostem uswiadomienia te oczekiwania
            będą rosły.
            NIe żadne WYPATATAJ-tylko lekarz prowadzący powinien pacjentce te badania
            umożliwić!!!
            • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 15:30
              kto jest tu lekarzem prowadzącym?
            • anka5515 Re: czy lekarz tak moze? 15.05.10, 11:55
              Toteż lekarz wystawił skierowanie do endokrynologa
        • slav_ Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 22:58
          Wystarczająco dużo. Kolejny tylko to potwierdza.

          A ŻADNE badani Ci się nie "należy".

          Badanie zleca ten kto diagnozuje i leczy i ten zlecający za to badanie płaci
          (jeśli to na nfz). Skoro leczy i diagnozuje endokrynolog to on zleca i płci on
          (na nfz) lub pacjent (gdy chodzi prywatnie).
          • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:12
            > A ŻADNE badani Ci się nie "należy".
            aha czyli nie nalezy mi sie opieka lekarska porzadna w ciazy??
            • slav_ Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:20
              > aha czyli nie nalezy mi sie opieka lekarska porzadna w ciazy??

              Można użyć określenia że "należy Ci się opieka lekarska w ciąży".

              Piszemy jednak o czymś zupełnie innym. O płaceniu za badania.
              • anetacb27 Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:53
                domyslam sie,ze slav_to poprostu facet.
                • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:05
                  > domyslam sie,ze slav_to poprostu facet.
                  a mi sie wydaje ze to poprostu lekarz, ktory broni swojego kolegi po fachu i
                  sory, ale tak chyba nie powinno byc? powiedzmy sobie szczerze gdyby chcial to by
                  skierowanie dał bez gadania
                  • anetacb27 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:23
                    Gdyby chcial,ale nie chcialo mu sie!W koncu to pensje dostanie i
                    tak,wiec po co sie meczyc i pisac???
                  • slav_ Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:38
                    > sory, ale tak chyba nie powinno byc? powiedzmy sobie szczerze gdyby chcial to b
                    > y
                    > skierowanie dał bez gadania

                    Przecież tłumaczę cierpliwie - to nie kwestia "chęci" tylko zapłaty. Za zlecone
                    badanie trzeba zapłacić - co sama zauważyłaś i płacić nie chcesz - chcesz by
                    zapłacił ktoś inny.
                    • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:46
                      Za zlecone
                      > badanie trzeba zapłacić - co sama zauważyłaś i płacić nie chcesz - chcesz by
                      > zapłacił ktoś inny.
                      ja place za te badania składką zdrowotna przez cale zycie!
                      • slav_ Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:59
                        > ja place za te badania składką zdrowotna przez cale zycie!

                        No waśnie - płacisz składkę.
                        Za tę składkę nfz kupuje dla ciebie "opiekę medyczną".
                        Masz to co nfz kupił.
                        • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 01:15
                          > > ja place za te badania składką zdrowotna przez cale zycie!
                          >
                          > No waśnie - płacisz składkę.
                          > Za tę składkę nfz kupuje dla ciebie "opiekę medyczną".
                          > Masz to co nfz kupił.
                          hmmm to dziwne ze mi kupil taką opieke, a innym lepsza, bo moja kolezanka tez ma
                          klopoty z tarczyca i jakos dostaje skierowanie na ft4 od swojej ginekolog raz w
                          miesiacu
                          • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 15:47
                            rozumiem, teraz piszesz nieco jaśniej o swoich watpliwościach.
                            No więc zasadniczą sprawą jest "kto leczy?"
                            Ja wiem, że często odpowiedź na to pytanie jest trudna.
                            I problemy będą tylko narastać, w momencie gdy z powodu istoty
                            choroby albo z powodu chęci pacjenta, mnoży się lekarzy.
                            Ginekolog nie prowadzi, z tego co zrozumiałem, twojej choroby
                            tarczycy. Więc dlaczego ma być sekretarką i płatnikiem lekarza który
                            tą chorobę prowadzi - endokrynologa?
                            Wybrałaś - zwróć uwagę: TY WYBRAŁAŚ - endokrynologa
                            prywatnego. Co oznacza: WYBRAŁAŚ też finansowanie niezbędnych
                            badań z własnej kieszeni!!!!
                            Nie rozumiem, dlaczego się tak wkurzasz na to co SAMA WYBR
                            AŁAŚ?
                          • anka5515 Re: czy lekarz tak moze? 15.05.10, 12:12
                            Twoją składkę dostaje NFZ, nie lekarz.
                            Dlaczego inny lekarz wystawia twojej koleżance skierowania na fT4? Być może w
                            danym miesiącu wydał mniej pieniędzy na inne osoby i jeszcze go stać na
                            sfinansowanie nienależnych świadczeń, albo jego kierownik przychodni nie pilnuje
                            tak bardzo tłumaczenia się z tych nieprzysługujących ci badań.
                      • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 15:42
                        zdecyduj się w końcu.
                        "za te badania": czy "składkę zdrowotną"?
                        Właśnie to jest twój problem. Wszystko ci się miesza i swoje
                        zagubienie projektujesz na innych, oczywiście na czele z lekarzami,
                        którzy są dyżurnym obiektem ataków.

                        Płacisz składkę zdrowotną. Owszem. Ale od jej zapłacenia do
                        sfinansowania kosztów badań droga daleka. Żaden szeregowy lekarz nie
                        jest winien temu jak ta droga jest skonstruowana.
                      • ola.42 lekceważenie 18.05.10, 17:43
                        Situs fetus longitudinalis occipitalis.
                        Asphyxia foetus intrauterina incipiens.
                        Więcej pisać nie będę bo po co
                        gdyby ktoś potraktował mnie poważnie nie musiałabym tego wszystkiego przechodzić
                        po wszystkim usłyszałam "najważniejsze ,że dziecko przeżyło a pani wykaraska
                        się " dziękuję za to "wykaraskanie"
                        wniosek wyciągnijcie, sami pisać skierowanie czy nie ?
                • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 15:38
                  niech żyje merytoryczne podejście.
            • cccykoria Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:22
              Kobieta w ciąży i ma czekać na termin ,to chyba coś nie
              tak? a dlaczego gin nie da Tobie skierowania?(nie wiem czy
              może ?) wtedy by nie był taki do przodu;)
              • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:36
                > Kobieta w ciąży i ma czekać na termin ,to chyba coś nie
                > tak? a dlaczego gin nie da Tobie skierowania?(nie wiem czy
                > może ?) wtedy by nie był taki do przodu;)
                no tak to jest z nasza sluzba zdrowia, ale luz przyzwyczailam sie, nie rozumie
                tylko dlaczego lekarz oburza sie skoro bez opieki PROSZE go dosłownie ( bo na
                poczatku poprosiłam czy bylaby taka mozliwosc bo mam problemy z dostaniem sie do
                endokrynologa),a on do mnie chamsko z glupimi tekstami o zmianie lekarza, tym
                bardziej ze jestem po stracie i porodzie martwego synka w 30tc w listopadzie i
                chcialabym zrobic wszystko by moje wyniki byly dobre.
                • slav_ Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:44
                  > tylko dlaczego lekarz oburza sie skoro bez opieki PROSZE go dosłownie ( bo na
                  > poczatku poprosiłam czy bylaby taka mozliwosc bo mam problemy z dostaniem sie d
                  > o
                  > endokrynologa),a on do mnie chamsko z glupimi tekstami o zmianie lekarza

                  Może dla tego że (czego chyba nie zauważasz) że prosisz go o pieniądze?

                  No i chyba przede wszystkim dla tego że najpierw Ty chamsko "a gdzie jest napisane ile może wydać skierowań". Skoro Ty chamsko zwracasz się do "buca lekarza" to skąd silne oczekiwanie grzeczności? Poza tym sugestia zmiany lekarza to wcale nie chamstwo tylko racjonalna rada skoro jego postępowania nie akceptujesz.
                  • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:03
                    > Może dla tego że (czego chyba nie zauważasz) że prosisz go o pieniądze?
                    nie zaowazylam tego bo nie rozumie:/ przeciez on nie placi za to zwlasnej kieszeni:/
                    > No i chyba przede wszystkim dla tego że najpierw Ty chamsko "a gdzie jest
                    napisane ile może wydać skierowań". Skoro Ty chamsko zwracasz się do "buca
                    lekarza" to skąd silne oczekiwanie grzeczności? Poza tym sugestia zmiany lekarza
                    to wcale nie chamstwo tylko racjonalna rada skoro jego postępowania nie akceptujesz.
                    o ilosci skierowan zapytalam juz na koniec juz po tym jak zaproponowal mi zmiane
                    lekarza (moze i napisalam nie po kolei), to sie wkurzylam, ale i tak z usmiechem
                    na twarzy jeszcze zapytalam, a sugestia co do zmiany lekarza byla zlosliwa.
                    pisze jeszcze raz, ja go poprosilam na poczatku, nie spodziewalam sie ze w taki
                    sposob na prawde CHAMSKI mi odpowie, myslalam ze mnie zrozumie. to dobry pomysł
                    i lekarza na pewno zmienie, tym bardziej ze juz drugi raz zachowal sie wobec
                    mnie niekulturalnie nie wiedzac dzis ze robi to drugi raz, wiec swiadczy to
                    tylko o czlowieku
                    • anetacb27 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:16
                      Wnioskuje,ze lekarz ten na du..ch sie zna!Po pierwsze jego obowiazkiem
                      jest kontrolowac Twoj stan zdrowia.A z tego co piszesz i tak odwalilas
                      za niego kawal roboty chodzac do lekarza prywatnie.Mysle,ze gosciu ma
                      swoj prywatny gabinecik i wsciekly byl,ze nie chodzisz własnie do
                      niego:)Tylko wystawianie bezpodstawnie skierowan jest przegieciem
                      lekarza.W Twoim przypadku jest ku temu powod.Skoro masz uprawnienia do
                      korzystania z opieki zdrowotnej panstwowo,to znaczy,ze podatki placisz!
                    • slav_ Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:34
                      > lekarza (moze i napisalam nie po kolei)

                      Kręcisz. Propozycja zmiany lekarza na pewno była reakcją na Twoje zachowania(to lub inne) - bo inaczej jaki miałaby sens?

                      > nie zaowazylam tego bo nie rozumie:/ przeciez on nie placi za to zwlasnej kieszeni:/

                      Zasada rozliczeń jest taka - nfz płaci lekarzowi za Twoja wizytę (porada specjalistyczna to obecnie 4 pkt x cena punktu - nie znam cen punktów ginekologicznych ale nie sądzę by było to więcej niż 6 - 7 zł za punkt) Z tej zapłaty ginekolog musi utrzymać gabinet (pomieszczenie, prąd ogrzewanie, sprzęt, personel itp) i opłacić wszystkie koszta - w tym koszta badań. To co mu zostanie to jego zarobek. Policzmy. 7 x 4 = 28 zł. Twoje badanie - 26zł. Po zleceniu Ci badania z zapłaty nfz za Twoja wizytę ginekologowi zostaną 2 zł - na zapłacenie tego wszystkiego o czym pisałem, reszta to jego zarobek.

                      Nadal dziwisz się że nie chce ci dać skierowania na badanie które zalecił inny lekarz?
                      • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:44
                        > Kręcisz. Propozycja zmiany lekarza na pewno była reakcją na Twoje zachowania(to
                        > lub inne) - bo inaczej jaki miałaby sens?
                        nie, no jasne ja krece, ale lekarz nie! lepiej uwierzyc w to w co chce sie
                        wierzyc niz w to co ktos pisze:/
                        > Zasada rozliczeń jest taka - nfz płaci lekarzowi za Twoja wizytę (porada specja
                        > listyczna to obecnie 4 pkt x cena punktu - nie znam cen punktów ginekologicznyc
                        > h ale nie sądzę by było to więcej niż 6 - 7 zł za punkt) Z tej zapłaty ginekolo
                        > g musi utrzymać gabinet (pomieszczenie, prąd ogrzewanie, sprzęt, personel itp)
                        > i opłacić wszystkie koszta - w tym koszta badań. To co mu zostanie to jego zaro
                        > bek. Policzmy. 7 x 4 = 28 zł. Twoje badanie - 26zł. Po zleceniu Ci badania z za
                        > płaty nfz za Twoja wizytę ginekologowi zostaną 2 zł - na zapłacenie tego wszyst
                        > kiego o czym pisałem, reszta to jego zarobek.
                        ok przykro mi, to on nie wiedział? jesli nie wykonuje rzetelnie swojej roboty to
                        wypad! co mnie interesuja jego punkty! ja wybierajac zawod liczylam sie ze
                        wszystkimi plusami i minusami, a teraz za to ze on sie z nimi nie liczyl ja mam
                        cierpiec:/ suuuper:D i to go faktycznie tlumaczy:/
                        > Nadal dziwisz się że nie chce ci dać skierowania na badanie które zalecił inny
                        > lekarz?
                        przepraszam bardzo, ale mi zaden lekarz nie zlecil badan skoro sie do niego
                        dostane dopiero za pol roku:/ w takiej sytuacji ginekolog, ktory jest moim
                        lekarzem prowadzacym powinien zainteresowac sie moim stanem zdrowia. o matko,
                        nie wiem, a moze mam za duze wymagania? tak?
                        • slav_ Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:54
                          > nie, no jasne ja krece, ale lekarz nie! lepiej uwierzyc w to w co chce sie
                          > wierzyc niz w to co ktos pisze:/

                          następstwo wydarzeń wynika z tego co sama piszesz, nie z "wiary".

                          > ok przykro mi, to on nie wiedział? jesli nie wykonuje rzetelnie swojej roboty t
                          > o
                          > wypad! co mnie interesuja jego punkty!

                          Ale jego interesują. Dla tego nie zleca Ci badań nie należących do jego obowiązków.


                          > przepraszam bardzo, ale mi zaden lekarz nie zlecil badan skoro sie do niego
                          > dostane dopiero za pol roku:/

                          Twój ginekolog nie jest temu winny ani nie naprawi fatalnie funkcjonującego systemu opieki zdrowotnej.

                          w takiej sytuacji ginekolog, ktory jest moim
                          > lekarzem prowadzacym powinien zainteresowac sie moim stanem zdrowia.

                          Zapewne się interesuje. To jednak nie znaczy że będzie diagnozował i leczy wszytki Twoje choroby.
                          • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 01:12
                            faktycznie wydarzenia przezemnie opisane były bardzo zawiłe by moc stwierdzic ze
                            krece:/
                            > Ale jego interesują. Dla tego nie zleca Ci badań nie należących do jego obowiąz
                            > ków.
                            a no własnie
                            > Twój ginekolog nie jest temu winny ani nie naprawi fatalnie funkcjonującego sys
                            > temu opieki zdrowotnej.
                            no nie i nie oczekuje tego od niego, zreszta powiedział mi prosto w oczy na moje
                            stwierdzenie o problemie z dostaniem sie z endokrynologa zebym zadzwonila do nfz
                            i ok ma racje nie mam o to pretensji
                            > Zapewne się interesuje. To jednak nie znaczy że będzie diagnozował i leczy wszy
                            > tki Twoje choroby.
                            widocznie sie nie interesuje, ja nie wymagam od niego bog wie co, nie chce zeby
                            diagnozowal moje choroby bo ta juz jest zdiagnozowana, poprosilam tylko o
                            comiesieczne skierowanie na glupie badanie i tu nie chodzi o pieniadze bo ja
                            sobie zaplace, ale o to ze to on kreci, wali mi glupimi tekstami ze on sie musi
                            kogos o to pytac, wystarczylo powiedziec ze poprostu przez to mniej zarobi i
                            tyle:/ wracajac do watku mojego bo bez sensu ciagnac to bez konca, widze ze
                            nikt mi szczegolowo nie odpowie patrzac na sytuacje obiektywnym okiem:( szkoda
                            bo mi bardzo zalezalo:(
                            • anka5515 Re: czy lekarz tak moze? 15.05.10, 11:53
                              To niekoniecznie tak jak pisał slav.
                              Sprawa zależy od tego, czy ten ginekolog jest właścicielem gabinetu (czyli ma
                              umowę z NFZ) - wtedy jest tak jak pisał slav - czy pracuje u kogoś (istnieją
                              jeszcze nawet Publiczne ZOZ-y) i wtedy sam nie płaci za badania, tylko się musi
                              z nich tłumaczyć. I w tym momencie musi pytać kierownika poradni, czy w drodze
                              wyjątku ten zgodzi się finansować nienależne badania (nienależne - bo powinien
                              je finansować endokrynolog).
                              Lekarz ginekolog powinien wystawić skierowanie do endokrynologa, a ty powinnaś
                              zapytać w NFZ gdzie i jak możesz uzyskać poradę w wymaganym terminie.
                              A tak gwoli wyjaśnienia: twoje składki wędrują do NFZ nie do doktora.
                    • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 15:49
                      nie zaowazylam tego bo nie rozumie:/ przeciez on nie placi za to
                      zwlasnej kieszeni:/


                      ale jest dysponentem środków i z tego dysponowania może być
                      rozliczany. Wtedy już z jego kieszeni.
                      • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 16:15
                        ja nic nie wybrałąm pisze jeszcze raz ze TEORETYCZNIE jestem bez opieki
                        endokrynologicznej! nie rozumiem po co sie produkujecie i rzucacie głupimi
                        porównaniami. zrozumiałam ze lekarzowi szkoda moich pieniedzy, ktore dostaje od
                        nfz zeby kontrolowac moje wyniki i ma w du pie ze niedoczynnosc w ciazy jest
                        niedopuszczalna:/ dziwi mnie tylko jedno ze jedni dostaja skierowanie na te
                        badania od ginekologa (czyli chciec to moc) , a inni nie tym bardziej ze jestem
                        pozbawiona opieki. dowiedzialam sie co sie chcialam dowiedziec, dziekuje i
                        pozdrawiam tych bardziej ynteligentnych:D
                        • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 16:18
                          nie rozumiem po co sie produkujecie i rzucacie głupimi
                          porównaniami.


                          łączę się w bólu niezrozumienia wobec jałowości twoich postów.
              • marcinoit Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:52
                cccyckorio znowu odstawilas lekarstwa??
                • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:07
                  o bosze! a morcinoit to tylko poprostu:/
                  • marcinoit Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 00:35
                    o bosze ! kolejna kretynka.
                • cccykoria Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 10:42
                  marcinoit napisał:

                  > cccyckorio znowu odstawilas lekarstwa??

                  Może przypomnisz mi o jakie tabletki chodzi? ,bo ja nie
                  mam bladego pojecia ....
                  • marcinoit Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 14:27
                    cccyckorio tych ktore dal ci lekarz na pewna chorobe a ktora z takim uporem negujesz :)
                    • cccykoria Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 19:56
                      marcinoit napisał:

                      > cccyckorio tych ktore dal ci lekarz na pewna chorobe a ktora z
                      takim uporem neg
                      > ujesz :)

                      "Marcinku myliś się ,nie dostałam żadnych leków ,chorobę
                      chirurg przypisał mi tylko i wyłącznie w historii
                      choroby przy 2 przyjęciu do
                      szpitala.Biedactwo ,zapomniał ,że przy 1 przyjęciu
                      nie "cierpiałam " na to i nic takiego nie napisał. Nagle z
                      nieba spadła" w ciągu 11 tygodnia ,gdy już ni mogłam
                      wytrzymać z bóli.Chłopina tak się pogubił,żeby ratować swoje
                      4 litery , w książce przyjęć napisał polekowe uszkodzenie
                      wątroby:).Finał był taki ,że wprowadził w błąd ,moją całą
                      rodzinę , kolegów lekarzy i anestezjologa:)
                      i dzięki moim dzieciom żyję a w szczególności mojemu synowi
                      i znajomej dr.Dasz wiarę?

                      Pisałam o leku hydroxyzyna ,który był podawany w szpitalu
                      i ten lek miałeś na myśli? czy tą chorobę leczy się tym
                      lekiem?

                      Oczywiście ,sama odstawiłam ,dr to nie obchodziło.W skrócie
                      i na temat
                      • cccykoria Re: 1 tygodnia miało być:) 14.05.10, 19:59

            • marcinoit Re: czy lekarz tak moze? 13.05.10, 23:51
              > aha czyli nie nalezy mi sie opieka lekarska porzadna w ciazy??
              alez nalezy ci sie nalezy zwlaszcza psychiatryczna.
              • claratrueba przestańcie, panowie... 14.05.10, 09:07
                ... denerwowac kobietę w ciąży. Nie słyszeliście, że to "stan błogosławiony", ża
                macierzyństwo to "misja kobiety" albo "powołanie" (a więc coś nadzwyczajnego
                więc jako takie warte szczególnego docenienia- czy coś Wam to przypomina?), że
                "polityka prorodzinna państwa"? No własnie. Autorka wpisu też to słyszała i
                uwierzyła naiwnie, że to coś znaczy a nie tylko ładnie brzmi. Że oznacza
                szczególną troskę o zdrowie kobiety ciężarnej i jej potomstwa. Prawdziwą troskę-
                kasę na taką opiekę medyczną jakiej ona wymaga, dostęp (znowu kasa) do takich
                badań jakiej są jej potrzebne. A rzeczywistośc jest od tego mediadlego ble, ble,
                ble daleka. Lekarz, który będzie skłonny prowadzic tę ciążę prawidłowo, zostanie
                za to ukarany- rozliczony. Bo prorodzinny kolejny rząd każe mu realizować coś
                nie dając na to środków. I to nie decydenci zbiora gniew pacjenta (słuszny) ale
                lekarz (niesłusznie).
                Kiedyś otworzyliście mi oczy (slav szczególnie- dzięki!)na to czy jesteśmy my-
                pacjenci i Wy- lekarze w całej "polityce zdrowotnej". Też o skierowanie
                chodziło, też naiwnie myślałam, że na zdrowiu obywatela (podatnika, płatnika
                składek) powinno komus jeszcze, prócz niego samego zależeć. Jak zależy
                gospodarzowi, by przynoszący dochód koń, byk czy reproduktorka były zdrowe i
                nadal przynosiły dochód. Pudło. Taki to gospodarz, który co najwyżej po zadku
                poklepie i miłe słowo powie, leczenie w potrzebie to za dużo. Niech zdechnie.
                Życzę autorce wpisu zdrowego dziecka. By nie musiała sie przekonać jaka jest
                polityka zdrowotna prorodzinna, kiedy "święte życie poczete" staje sie życiem
                "normalnym".
                W świetle tego wszystkiego "należy sie zwłaszcza opieka psychiatryczna" uważam
                za niezwykle celne sformułowanie.
                • cccykoria Re: przestańcie, panowie... 14.05.10, 11:07
                  Vanilia nie przejmuj się wpisami ,każdy może zapytać ,to
                  nic obrażliwego ,że to zrobiłaś ,a dr nie powinien się
                  tak odnosić do Ciebie.Proponuję (bo nie wiem ,jak masz
                  napisane na skierowaniu od rodzinnej) ,abyś zwróciła
                  uwagę ,czy jest napisane ,że jesteś w ciąży itp.Dalej ,weż
                  od endykrynolog karte informacyjną o chorobie i jej przebiegu
                  i z tym i skierowaniem(od rodzinnej) idż do rejestracji ,tam
                  nie daj się zwieść niech pielegniarka to załatwi z
                  dr ,aby zapoznał się "historią cchoroby" i wziął pod
                  ocenę ,czy wizyta u niego "pilna" i oczywiście mają Tobie
                  ustalić termin szybszy..Pacjent jest między młotem a
                  kowadłem i jest to Twoje zdrowie i dzieciątka i bardzo
                  dobrze ,ze dbasz o to.Oczywiście ,krótkie uzasadnienie ,że
                  nie stać Cię już na wizyty prywatne ,no niestety ,vczłowiek
                  musi się błażnić itp

                  Druga sprawa ,skoro prowadzi Twoją ciązę i dostarczyłaś
                  mu "informację" na temat chorób ,a zakres jego wiedzy jako
                  ginekologa ,nie pozwala i nie czuje się na "siłach" ,łachy
                  nie robi ,może też dać skierowanie do endykrynologa ,ale
                  tu jest mały problem ,chodzi znów o kasę musi Tobie dać
                  na tsh ,a to kosztuje ,więc odbija piłeczkę...

                  Nie denerwuj się i napisz co załatwiłaś.Pozdrawiam
    • 0.9_procent Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 13:26
      „Nad rzeczką opodal krzaczka
      Mieszkała kaczka-dziwiaczka
      Lecz zamiast trzymać sie rzeczki
      Robiła piesze wycieczki

      Raz poszła więc do fryzjera:
      "Poproszę o kilo sera!"
      Tuż obok był apteka:
      "Poproszę mleka pięć deka".”

      I tak dalej...

      Z kaczki-dziwaczki śmieją się dzieci w przedszkolu, a Brzechwie
      przez myśl nie przeszło, że kaczka znajdzie naśladowców wśród ludzi.
      A jednak...

      Bo cóż można napisać o kobiecie, która uważa, że badania tarczycy ma
      zrobić ginekolog?
      Rodzić pewnie zamierza na fotelu dentystycznym, „bo przecież płaci
      te ZUSy i jej SIĘ NALEŻY !”

      Ja już sobie odpuściłem dyskusje z yntelygentnymi ynaczej ydolkami.

      Szkoda czasu.
      • cccykoria Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 16:25
        0.9_procent napisał:

        > „Nad rzeczką opodal krzaczka
        > Mieszkała kaczka-dziwiaczka
        > Lecz zamiast trzymać sie rzeczki
        > Robiła piesze wycieczki
        >
        > Raz poszła więc do fryzjera:
        > "Poproszę o kilo sera!"
        > Tuż obok był apteka:
        > "Poproszę mleka pięć deka".”
        >
        > I tak dalej...
        >
        > Z kaczki-dziwaczki śmieją się dzieci w przedszkolu, a Brzechwie
        > przez myśl nie przeszło, że kaczka znajdzie naśladowców wśród
        ludzi.
        > A jednak...
        >
        > Bo cóż można napisać o kobiecie, która uważa, że badania tarczycy
        ma
        > zrobić ginekolog?
        > Rodzić pewnie zamierza na fotelu dentystycznym, „bo przecież płaci
        > te ZUSy i jej SIĘ NALEŻY !”
        >
        > Ja już sobie odpuściłem dyskusje z yntelygentnymi ynaczej ydolkami.
        >
        > Szkoda czasu.

        *Opowiem ci bajkę jak kot kurzył fajkę,
        a kocica papierosa upaliła kawał nosa.
        Prędko, prędko po doktora, bo kocica bardzo chora.
        A doktor był pijany
        i przylepił się do ściany,
        a ściana była mokra
        i przylepił się do okna,
        a okno było duże
        i wypadł na podwórze.
        W podwórzu były dzieci,
        rzuciły go do śmieci,
        a w śmieciach były koty,
        podarły mu galoty. *

        vice versa hehe
        • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 17:16
          wiesz cykoria, problem jest taki.
          Wierszyk 0.9_procent był a propos całego wątku.

          Twój wierszyk jest niby a propos doktora, ale na tym kończą się
          wszelkie związki.
          A Twoje vice versa hehe to jest nic innego jak sytuacja z
          bardzo znanego cytatu z Gogola.

          Z samej siebie się śmiejesz. To bardzo cenne - śmiać się z samego
          siebie, pod jednym wszakże warunkiem. Gdy ma się tego świadomość.
          Śmiać się bezwiednie z samego siebie - to tragiczne.
          Jako lekarz i człowiek współczuję.


          • cccykoria Re: czy lekarz tak moze? 14.05.10, 19:40
            pct3 napisał:

            > wiesz cykoria, problem jest taki.
            > Wierszyk 0.9_procent był a propos całego wątku.
            >
            > Twój wierszyk jest niby a propos doktora, ale na tym kończą się
            > wszelkie związki.
            > A Twoje vice versa hehe to jest nic innego jak sytuacja z
            > bardzo znanego cytatu z Gogola.
            >
            > Z samej siebie się śmiejesz. To bardzo cenne - śmiać się z samego
            > siebie, pod jednym wszakże warunkiem. Gdy ma się tego świadomość.
            > Śmiać się bezwiednie z samego siebie - to tragiczne.
            > Jako lekarz i człowiek współczuję.
            >
            >
            Dziękuję za wspólczucie ,miło mi;)

            Wierszyk nie dotyczył tematu wątku ,tylko "skojarzenia" nicku
            procenta i oczywiście wykonywanego zawodu dr:) oczywiście z
            przymrużeniem oka;) hehe

            Tylko procent zapomniał,że jest też ginekolog-endykrynolog:)
            • kzet69 Re: czy lekarz tak moze? 24.05.10, 00:45
              ehh ty znawczynio 0.9% to stężenie izotonicznej soli fizjologicznej,
              ale tobie wszystko z wódą... głódnemu chleb na mysli?
    • dradam121 a moze bezplatnie ? 14.05.10, 22:38
      www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,7877527,Jestes_w_ciazy_albo_ja_planujesz__Zapisz_sie_na_bezplatne.html
    • imponeross Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 15.05.10, 03:39
      vanilia_cz napisała:

      > jestem w drugiej ciazy i w tej postanowilam pojsc do panstwowego
      lekarza. w
      > pierwszej ciazy wykryto u mnie niedoczynnosc tarczycy na ktora sie
      lecze, do
      ...

      Oczywiscie, ze badania ci sie w tej sytuacji naleza. Nie sluchaj
      lekarzy tu na tym forum, tu wiekszosc z nich to ludzie niezyczliwi
      pacjentowi. Napisz skarge do NFZ-u.
      • pct3 Re: Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 15.05.10, 07:40
        Nie sluchaj lekarzy tu na tym forum, tu wiekszosc z nich to ludzie niezyczliwi pacjentowi.

        Kompletna bzdura wysnuta na podstawie nie wiadomo jakich przesłanek.
        Otóż ja i podejrzewam wszyscy moi koledzy forumowi, jesteśmy lekarzami do których przychodzą pacjenci, co więcej, wracają przez lata. Przyjmujemy tysiące pacjentów. Gdyby przyjąć koncepcję braku życzliwości, ten stały dopływ pacjentów skończyłby się wobec powszechności informacji o lekarzach w internecie i wobec konkurencji.
        Ciekawe, wszyscy wiedzą o nas że "nieżyczliwi" i wszyscy przychodzą wciąż i nadal?

        Oczywiscie, ze badania ci sie w tej sytuacji naleza

        Myślę że to właśnie ten sposób formułowania myśli jest główną przyczyną problemu. Chodzi o kwestie semantyczne. Nic się nie "należy". W życiu każdemu należy się określona dawka kłopotów i cierpienia, to jest pewne i poza dyskusją. Cała reszta "należy się" to pobożne życzenia.
        Co innego, że tych badań wymaga stan pacjentki. Z tym nikt nie polemizuje. Wystarczy leczyć się na stałe u lekarza NFZ (a nie przyjść do niego bezczelnie "po badania") i ów lekarz będzie merytorycznie i etycznie zobligowany do monitorowania czynności tarczycy. Ale robienie z lekarza sekretarki i płatnika innego lekarza nie jest niczym innym i nie może być nazwane inaczej, jak roszczeniowością. Jest zresztą na ten temat wykładnia NFZ która mówi wprost że badania wykonywane w związku z leczeniem w systemie prywatnym opłaca pacjent, nie NFZ. To kwestia WYBORU.

        Napisz skarge do NFZ-u

        Napisz, będzie ubaw. To w oparciu o zalecenia NFZ lekarz ubezpieczenia odmówił zlecenia badań.
        • cccykoria Re: Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 15.05.10, 08:47
          Rzecznik praw pacjenta będzie najodpowiedniejszą osobą ,tak..

          Czytam i i nie znalazł się żaden dr ,który by doradził
          właściwie.Dlaczego ma leczyć się prywatnie? a jakby nie
          miała kasy? Pisałam jak ma zrobić to był jeden sposób i
          wtedy endykrynolog reślił się.Ciąża może być zagrożona
          z "tarczycą " nie ma żartów.Jedno dzieciątko nie
          żyje ,naprawę wyrazy współczucia i nie daj sobie "napluć w
          kaszę ,a co by było jakby miala cesarkę (sorrki to tylko
          w razie W i co wtedy? jakie mogą być konsekwencje ?

          Przerabialam to idąc na zabieg wlaśnie anest.... nie
          zgodził się na zabieg z powodu tarczycy ,miałam dostarczyć
          opinię endy..Rodzinna dała mi na tsh i skierowanie do
          endy ,no właśnie kolejki ,pojechałam i się
          dostałam ,zrobiłam badania i musiałam dostarczyć
          zaświadczenie ,że mogę mieć przeprowadzony zabieg..
          W tym roku z powodu niskiego tsh i zmian
          ogniskowych ,jestem pod obserwacją.Endy ,dał rodzinnej,że ma
          zrobić za 3 m-ce tsh ,które w ogole nie negowała i wizyta
          ustalił na pazdziernik.Nou problemu

          Aha ,czy rodzinny i przyszło mu do głowy ,żeby przed
          skierowaniem do endy zrobił ekg? no właśnie ,w moim
          przypadku tak było i wyszło .Nigdy nie sugeruje dr ,pierwszy
          ra jestem zadowolona z rodzinnej ,nie olewa pacjentów.

          Nie opowiadajcie bajek dziewczyna jak najbardziej wymaga
          badań i nie ma dlugich terminów ,mają wyznaczyć jej krótki
          termin ,bez żadnej łaski.Pierwsza moja
          ciąża ,poroniłam ,właśnie z powodu "chorób tarczycy ,ale
          wtedy dawno temu nikt z ginów nie dawał takich
          badań.Możecie śmiać sie itp wisi mi to i już nigdy nie
          dam się zrobić w bambuko ,za dużo przeszłam i wiem jak
          postępować...
          • aelithe Re: Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 15.05.10, 11:51
            cykorio niedoczynność tarczycy jest chorobą przewlekłą
            jeśli dziewczyna ma ustalone leczenie, nie widzę żadnych przesłanek medycznych aby wykonać badanie na życzenie pacjentki
            1. pacjentka znajduje się pod kontrolą specjalisty, który okresowo kontroluje jej wyniki
            2. zrobienie wyników niepotrzebnych dla pracy ginekologa jest absurdem
            każde pobranie krwi jest związane z niewielkim, acz oznaczalnym ryzykiem działań niepożądanych - np. zakażenia ( w tym prowadzące do posocznicy)

            prywatnie ja nie widzę, żadnego sensu by ta konkretna pacjenta w ogóle chodziła do endokrynologa. Jeśli ma ustalone leczenie, to wynik tsh raz na 12 miesięcy może zinterpretować lekarz poz. Tak więc nawet ta wizyta co 6 miesięcy jest zbędna.

            wybacz cykorio my lekarze nie ponosimy winy za absurdalny system.
            oczekiwania pacjentów są nieograniczone, natomiast ilość lekarzy nie.
            istniejący system nie ogranicza roszczeń, więc cierpią na tym przede wszystkim osoby wymagające pilnej diagnostyki specjalistycznej. Muszą czekać w kolejce 6 miesięcy bo babcie lubią jak recepty na nadciśnienie wypisuje im kardiolog.
            • cccykoria Re: Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 15.05.10, 15:19
              > wybacz cykorio my lekarze nie ponosimy winy za absurdalny system.
              > oczekiwania pacjentów są nieograniczone, natomiast ilość lekarzy
              nie.
              > istniejący system nie ogranicza roszczeń, więc cierpią na tym
              przede wszystkim
              > osoby wymagające pilnej diagnostyki specjalistycznej. Muszą czekać
              w kolejce 6
              > miesięcy bo babcie lubią jak recepty na nadciśnienie wypisuje im
              kardiolog.

              Ja nie neguję i wiem jaki jest system ,tylko zaradny
              pacjent ,może się w tym "odnaleść".Moja "przygoda" z
              tarczycą ,dieścia lat.Byłam u różnych endy i uwierz mi
              każdy co innego.Pierwsza wizyta ,bardzo nieuprzejma dr ,ble
              ble ,proszę iść zrobić wyniki mówi ,a czy Pani jadła? odp
              tak ,wielka buzia proszę ustalić inny termin.Potem w
              skrócie scyntografia(chyba tak to badanie się
              nazywało) .Czekałam 3 m-ce ,badania nie zrobiono ,bo miałam
              zapalenie oskrzeli i za krótki okres po antybiotyku ,tak mi
              powiedziano.Dałam spokój Długi okres czasu przeniosłam sie do
              innej przychodni.Wywiad itp i oczywiście dostałam na
              badania ,a usg chyba prywatnie i letrox 25 chyba .Brałam
              poł roku nie pamietam dlaczego dr nie kazała brać.Potem już
              2 razy do roku robiłam prywatnie usg i tsh itp .Guzki
              zimne tsh niskie pod obserwacją ,bez leków.Kilka lat
              przerwy ,gdy miałam powiekszony prawy płat i torbiel i
              więcej guzków ,bo rodzinna powiedziała ,że tarczyca się
              starzeje:),uwierzyłam odpuściłam ,jaki czlowiek glupi hehe.2
              lata temu zmieniłam przychodnie(jestem b. zadowolona) wywiad
              i dostałam na tsh ,zapytałam ,czy mam zapłacić bo w
              innych przychodniach kazali ,dr zdziwiona ,a dlaczego ma
              Pani płacić? Niskie tsh ,przepisała letrox ,brałam ,ale żle
              się czułam zaczęły trząść mi się rece ,i poty ,cała
              mokra ,przerwałam ,a potem ten zabieg i anestezjolog nie
              zezwolił ,a Pani sobie wyobraża ,że może udusić się
              podczas narkozy itp .Apiać od początku skierowanie od
              rodzinnej do endy(badanie na tsh) ,jak ja mam załatwić to
              tak w krótkim czasie ?zadzwoniłam do poradni i
              opowiedziałam ,że jestem przed zabiegiem ,krotki termin
              badania i mogę mieć zabieg mała nadczynność. Rok 2009 nowe
              skierowanie od rodzinnej ,badanie tsh i ekg(przymusowe,ktore
              wyszło żle skierowanie do kardiologa)I tak jestem pod
              kontolą b ,niskie tsh ,zmiana ogniskowa ,endy pisze do
              rodzinnej ,kontola tsh za 3 m-ce a wizyta na pażdziernik
              i skierowanie na badania.Rodzinna nie neguje ,za 2 m-ce da
              mi skierowanie na tsh.Jeszcze jedna uwaga ,zawsze mówiono
              mi ,że guzki zimne ,nie są rakotwórcze ,a endy mówi ,a
              kto Pani takich glupot nagadał? odp ina endy i inni
              dr.Naprawdę uwierzcie ,że człowiek głupieje ,kto ma rację?a
              potem polewy na forum z pacjentow ,oczywiście to nie jest
              personalnie do Ciebie ,"co kraj to obyczaj"
              • aelithe Re: Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 15.05.10, 16:13
                istotą porady w systemie konsultanckim jest ustalenie diagnozy lub rozwiązanie problemu z którym sobie nie może poradzić lekarz rodzinny

                w ciągu ostatnich 15 lat polska ochrona zdrowia przeszła gruntową przemianę od systemu poradni rejonowych , kompleksowo leczących pacjentów do systemu specjalistów rozwiązujących problemy

                niestety za całością nie poszły zmiany systemu finansowania ochrony zdrowia i aby zarobić na diagnostykę pacjenta potrzeba kilkunastu wizyt

                specjalista powinien jak najszybciej ustalić postępowanie i leczenie pacjenta

                fajnie opisujesz hyperthyerosis facticia
                właściwie twój opis powinien być umieszczony w materiałach dla studentów

                • cccykoria Re: Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 15.05.10, 18:14
                  aelithe napisał:

                  > istotą porady w systemie konsultanckim jest ustalenie diagnozy lub
                  rozwiązanie
                  > problemu z którym sobie nie może poradzić lekarz rodzinny
                  >
                  > w ciągu ostatnich 15 lat polska ochrona zdrowia przeszła gruntową
                  przemianę od
                  > systemu poradni rejonowych , kompleksowo leczących pacjentów do
                  systemu specjal
                  > istów rozwiązujących problemy
                  >
                  > niestety za całością nie poszły zmiany systemu finansowania
                  ochrony zdrowia i a
                  > by zarobić na diagnostykę pacjenta potrzeba kilkunastu wizyt
                  >
                  > specjalista powinien jak najszybciej ustalić postępowanie i
                  leczenie pacjenta
                  >
                  > fajnie opisujesz hyperthyerosis facticia
                  > właściwie twój opis powinien być umieszczony w materiałach dla
                  studentów
                  >
                  hehe chętnie udostępnie ,czy to odbiorą pozytywnie ,czy
                  negatywnie ,czy będą się smiać ,itp.Nieraz jak przypomnę
                  sobie jaki człowiek głupi ,nasłucha się bajek i łyka to to
                  sama z siebie się smieję.Potem musi czlowiek goglować ,aby
                  się dokształcić:)

                  Mój prawy płat jest już w normie hehe ,chyba jakieś czary;)

                  Aha już moje oko(dno oka) jest materiałem dla studentów.Mam
                  jaskrę,a poprosiłam dr o zbadanie dna oka,nie musiał.
                  Wykonał wszystkie badania dotyczące jaskry ,a że byłam po
                  irydotomii ,wszystko było oki.Gdy zbadał dno oko ,nie
                  dowierzał w tym wieku taka..... i zapytał czy może zrobić
                  fotki ,oczywiście bez zastanowienia zgodziłam się.Napisał
                  nawet "liścik" do dr rodzinnej ,gdy to przeczytała strzeliła
                  buraka:) zalecał wykonać cały panel badań ,ta już
                  zobaczyłam jak "świnka niebo" ,tylko jedno badanie dała itd
          • anka5515 Re: Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 15.05.10, 12:23
            Moim zdaniem należałoby wziąć od swojego endokrynologa zaświadczenie, że
            niezbędna jest wizyta w konkretnym terminie(np. za miesiąc) i iść z tym do NFZ z
            pytaniem, w której Poradni Endokrynologicznej będziesz przyjęta.
          • imponeross Prywatnie?... 16.05.10, 03:46
            cccykoria napisała:

            > Rzecznik praw pacjenta będzie najodpowiedniejszą osobą ,tak..
            >
            > Czytam i i nie znalazł się żaden dr ,który by doradził
            > właściwie.Dlaczego ma leczyć się prywatnie? a jakby nie
            ...

            Tez nie rozumiem, dlaczego kobieta w ciazy z niedoczynnoscia
            tarczycy i z waznym ubezpieczeniem ma diagnozowac sie i leczyc
            prywatnie...
            • pct3 Re: Prywatnie?... 16.05.10, 08:03
              bo tak WYBRAŁA.

              I o tym jest cała ta rozmowa. Wybrała usługę płatną a potem narzeka że trzeba płacić. Przecież to jest irytująco absurdalne.

              Pacjentce oczywiście powinno się wykonać badania hormonów tarczycy i wobec posiadania ubezpieczenia powinno być dla pacjentki bezpłatne.
              W tym jednak celu należy leczyć się u lekarza ubezpieczenia, co w tym przypadku nie miało miejsca.
              Nie wiem o co to całe bicie piany. Baba przychodzi do doktora który jej nie prowadzi, mówi "zapłać mi za badania" a potem narzeka forum, a pomimo bijącej w oczy niestosowności tego zachowania znajdują się tutaj jej obrońcy.
              To właśnie los lekarzy - zresztą ogólnie wszystkich walczących o prawdę: zostają opluci.

              • vanilia_cz Re: Prywatnie?... 16.05.10, 23:17
                > bo tak WYBRAŁA.
                >
                > I o tym jest cała ta rozmowa. Wybrała usługę płatną a potem narzeka że trzeba p
                > łacić. Przecież to jest irytująco absurdalne.
                o matko:/ ciezko z toba czlowieku:/ i własnie tacy lekarze jak ty powoduja ze są
                same złe opinie o tym zawodzie. jestes tepy! i to bardzo:/
                • pct3 Re: Prywatnie?... 17.05.10, 11:23
                  jestes tepy! i to bardzo

                  oj, wielokrotnie już pisałem że za tytana inteligencji nie uważam tak siebie, jak i wielu innych lekarzy.
                  Ale akurat ta sytuacja jest dla mnie do ogarnięcia. twoja chęć czynienia z lekarzy sekretarek innych lekarzy i przebijające z co drugiego zdania nabzdyczone żądanie by inni pokrywali twoje wydatki - to wszystko ogarnia nawet mój lekarski intelekt.
              • imponeross A przeczytales pierwsze zdanie z jej postu? 16.05.10, 23:24
                pct3 napisał:

                > bo tak WYBRAŁA.
                ...

                A przeczytales pierwsze zdanie z jej postu? Napisala:
                'jestem w drugiej ciazy i w tej postanowilam pojsc do panstwowego
                lekarza.'
                Wybrala wiec panstwowego lekarza.
                • pct3 Re: A przeczytales pierwsze zdanie z jej postu? 17.05.10, 11:20
                  a ty przeczytałeś cały jej post?

                  czyli chcac czy nie chcac musze pojsc prywatnie

                  ale ze chodze prywatnie to
                  nie dostalam skierowania i musze placic co miesiac 26zl za badanie, bylam wiec
                  dzis u gina i sie go pytam czy daloby zade zeby on mi to skierowanie co
                  miesiac wypisal bo chociaz za te badania nie bede musiala placic,


                  Myślę że mamy jasność. Dla ułatwienia, wobec ewidentnych problemów z percepcją prostych tekstów na tym forum, kluczowe fragmenty zostały wytłuszczone.
                  Oto fakty: roszczeniowa pacjentka oczekuje sfinansowania swoich badań rękami lekarza NFZ. I ma pretensje do całego świata. Znajduje pojedynczych sojuszników.
                  Teraz oczywiście można to dalej ciągnąć, jak kto lubi dyskutować z faktami.
                  • vanilia_cz Re: A przeczytales pierwsze zdanie z jej postu? 17.05.10, 15:05
                    nie no jasne miałam podkulic ogon i czekac do 9 miesiaca ciazy zeby dopiero
                    wtedy pojsc do endo na nfz, pisałam tez ze czekam na wizyte panstwowo o ktorej
                    dopiero w czerwcu dowiem sie kiedy bedzie, ale z gory powiedziano mi ze nie
                    wczesniej niz za 6 miesiecy, czyli dostane sie moze nawet juz po rozwiazaniu:D
                    nie no jasne, ty gdybys nie byl lekarzem a zona mialaby taki sam problem to
                    jestem pewna ze stanalbys po stronie lekarza, gratuluje sprawiedliwosci.

                    bylam wiec
                    > dzis u gina i sie go pytam czy daloby zade zeby on mi to skierowanie co
                    > miesiac wypisal bo chociaz za te badania nie bede musiala placic,
                    ja tu nigdzie w moich slowach nie wychwycilam zadnej roszczeniowosci, powtarzam
                    ze sie go zapytalam czy jest taka mozliwosc, wiec nie badz nadgorliwy i nie
                    zmieniaj znaczenia moich slow
                    • pct3 Re: A przeczytales pierwsze zdanie z jej postu? 17.05.10, 15:35
                      nie no jasne miałam podkulic ogon i czekac do 9 miesiaca ciazy


                      Słuchaj, rozmawiajmy poważnie.
                      Rozmowa jest na temat finansowania przez NFZ badań zleconych
                      przez lekarza prywatnego
                      , z dodatkowym wątkiem próby
                      wtłoczenia lekarza NFZ w funkcję sekretarki lekarza prywatnego
                      .

                      I ty jako pośredniczka między tymi lekarzami jesteś roszczeniowa w
                      tym sensie, że idziesz do lekarza NFZ który nie jest twoim lekarzem
                      prowadzącym i oczekujesz żeby "wypisał" badania.
                      Lekarz nie jest od wypisywania badań. Jest od ich zlecania. Ale te
                      już zostały zlecone przez prowadzącego. Tylko trzeba za nie
                      zapłacić, bo takie - płatne - zostały zlecone. Co
                      jeszcze mam wyjaśniać?

                      Zachowujesz się jak pewna pacjentka u znajomej pediatryczki. Wchodzi
                      do gabinetu i mówi "bo ja tylko chciałam sobie wypisać recepty".
                      Dosłownie tak. Na co pediatryczka mówi- proszę bardzo. Tu jest
                      bloczek recept, tu jest długopis. Proszę "sobie wypisać".


                      Nie znaczy, że pacjentka leków dla dziecka nie potrzebowała. Nie
                      znaczy, że ty nie potrzebujesz oznaczenia hormonów tarczycy.

                      Nie znaczy, że jest dobrze, gdy system publiczny wyznacza ci
                      nierealnie odległą wizytę. Tego nikt nie neguje.
                      Ale lekarz nie jest od tego by ci "wypisać badania żebyś za nie nie
                      musiała płacić"!!!!! Jasne, czy dalej tłumaczyć dlaczego koło jest
                      okrągłe?

                      • vanilia_cz czy lekarz tak moze? 17.05.10, 16:29
                        > Słuchaj, rozmawiajmy poważnie.
                        > Rozmowa jest na temat finansowania przez NFZ badań zleconych
                        > przez lekarza prywatnego
                        , z dodatkowym wątkiem próby
                        > wtłoczenia lekarza NFZ w funkcję sekretarki lekarza prywatnego
                        .
                        ja nie napisalam tu na forum zeby poskarzc sie jakim ten moj gin panstwowy jest
                        chamem i wogole ze powinien napisac mi to skierowanie! tytuł postu brzmiał : czy
                        lekarz tak moze? nie znam sie na tym jak funkcjonuje sluzba zdrowia, nie mam
                        pojecia na jakiej zasadzie sa finalizowane moje badania w ciazy, ja jak kazdy
                        szary czlowiek wyobrazalam sobie ze lekarz dostaje pieniadze z nfz na moje
                        leczenie i powinien sie zainteresowac moim stanem zdrowia. napisalam rowniez ze
                        zrozumialam juz ze mamy tak popierniczony system ze niestety nie nalezy mi sie
                        od gina panstwowego skierowanie na ft4, ja to rozumie i juz sie nie kluce, nie
                        rozumie tylko po co dalej ciagnac te rozmowe i nadinterpretowac to co napisalam,
                        nie rozumie jaki masz w tym cel? nudzi ci sie? z tego wnioskuje ze tak
                        • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 17.05.10, 16:44
                          ja jak kazdy szary czlowiek wyobrazalam sobie ze lekarz dostaje
                          pieniadze z nfz na moje leczenie


                          I dobrze sobie wyobrażałaś. Lekarz który leczy dane schorzenie i
                          jest lekarzem prowadzącym, i jest lekarzem ubezpieczenia, dostaje
                          pieniądze z NFZ na leczenie i diagnostykę. Wszystko się zgadza.

                          zrozumialam juz ze mamy tak popierniczony system ze niestety nie
                          nalezy mi sie od gina panstwowego skierowanie na ft4, ja to rozumie



                          To źle zrozumiałaś.

                          nie rozumie tylko po co dalej ciagnac te rozmowe i
                          nadinterpretowac to co napisalam nie rozumie jaki masz w tym cel?


                          Chyba jasne. Ty nawet nie wiesz, czego nie rozumiesz (patrz wyżej),
                          a ja próbuję to cierpliwie i jasno tłumaczyć.
                          Jeszcze raz. Badania "należą się" w aspekcie choroby. Rozumiem, że w
                          aspekcie twojej choroby "należy się" m. in. fT4. Leczysz się
                          prywatnie: dostajesz skierowanie za którego realizację płacisz.
                          Leczysz się państwowo: NFZ refunduje badanie. W obu
                          przypadkach "należy się" ono merytorycznie.
                          Natomiast ty, jako obywatel kraju demokratycznego, wolny i nie
                          pozbawiony prawa do decyzji, wybierasz u kogo się leczysz. Wybrałaś
                          model płatny, tylko teraz nie chcesz płacić i masz pretensje. Tylko
                          dlatego ten wątek tak długo się ciągnie.
                          • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 17.05.10, 20:48
                            pct3 ja zrozumiałam tak jak ty i inni mi to wytłumaczyli. raz piszesz co innego,
                            a raz jeszcze co innego. gdybys nie byl burakiem takim jakim jestes to od razu
                            bez zakrecania wszystkiego wyjasnil bys mi do czego mam a do czego nie mam
                            prawa, ale pisze jeszcze raz, wolisz sie bawic w niedomowienia a pozniej
                            krytykowac kogos za to ze tych niedomowien nie zrozumial.
                            > Jeszcze raz. Badania "należą się" w aspekcie choroby
                            łał! JA TO WIEM
                            Wybrałaś
                            > model płatny, tylko teraz nie chcesz płacić i masz pretensje.
                            NIE WYBRAŁAM MODELU PŁATNEGO, CZEKAM NA TERMIN WIZYTY NA NFZ, NIGDZIE NIE
                            NAPISALAM ZE ZAMIERZAM CHODZIC PRYWATNIE, NAPISALAM TYLKO ZE BYLAM RAZ TYLKO
                            DLATEGO ZE MUSIALAM A TU JEST ROZNICA! NIE ZAMIERZAM CHODZIC PRYWATNIE BO
                            WIZYTA U ENDOKRYNOLOGA MI SIE NALEZY! A TYM BARDZIEJ ZE WYNIKI Z TAMTEGO
                            MIESIACA MAM DOBRE WIEC NIE MA POWODU ZEBYM DO LEKARZA CHODZILA, CHODZI TYLKO O
                            TO ZEBY KONTROLOWAC MOJA TARCZYCE, MOJ GINEKOLOG NIE CHCE I TO MNIE DZIWIŁO
                            DLATEGO TU NAPISAŁAM A TY RAZ PISZESZ ZE MOJ GIN NIE MA OBOWIAZKU PRZEPISAC MI
                            TEGO BADANIA, A INNYM RAZEM ZE MA TAKI OBOWIAZEK, SAM WPROWADZASZ MNIE W BLAD A
                            POZNIEJ DZIWISZ SIE ZE JA CZEGOS NIE ROZUMIE. NIE MUSISZ TU PISAC I SIE
                            PRODUKOWAC SKORO CIE TO MECZY, A WG MNIE TYLKO DLATEGO TEN WATEK CIAGNIE SIE TAK
                            DLUGO
                            • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 17.05.10, 21:21
                              raz piszesz co innego a raz jeszcze co innego.

                              czyli nie zrozumiałaś, niestety.

                              I nie drzyj się tak. To nie wzmacnia twojej wiarygodności.

                              ZE MOJ GIN NIE MA OBOWIAZKU PRZEPISAC MI TEGO BADANIA, A INNYM
                              RAZEM ZE MA TAKI OBOWIAZEK, SAM WPROWADZASZ MNIE W BLAD


                              Są takie granice sensu orki na ugorze, których nawet ja nie
                              przekroczę.
        • imponeross Re: Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 16.05.10, 03:58
          pct3 napisał:

          > Nie sluchaj lekarzy tu na tym forum, tu wiekszosc z nich to
          ludzie niezyczli
          > wi pacjentowi.

          >
          > Kompletna bzdura wysnuta na podstawie nie wiadomo jakich
          przesłanek.
          ...

          Przeslanka sa posty na tym forum, m.in. twoje.
          • pct3 Re: Oczywiscie, ze badania ci sie naleza 16.05.10, 08:09
            Przeslanka sa posty na tym forum, m.in. twoje.

            konkretnie które? Wszystkie?
            Poza tym zdaje się że mylisz nieżyczliwość z wytykaniem błędów w myśleniu. To są dwie różne rzeczy. Jest rzeczą ważną zdolność do przyjęcia krytyki postępowania i nie odczytywania jej jako krytyki osoby.
            • imponeross Niewlasciwa postawa 16.05.10, 23:31
              pct3 napisał:

              > Przeslanka sa posty na tym forum, m.in. twoje.
              >
              > konkretnie które? Wszystkie?
              > Poza tym zdaje się że mylisz

              Twoje w zasadzie wszystkie, ktore przeczytalem. Bardzo duzo innych.
              Posty zyczliwe pacjenowi zdarzaja sie na tym forum tylko
              SPORADYCZNIE.

              > nieżyczliwość z wytykaniem błędów w myśleniu.

              Po pierwsze - to, ze cos nazywasz bledem w mysleniu nie znaczy, ze
              to nim faktycznie jest. Po drugie - jesli rzeczywiscie sa bledy w
              mysleniu, to koncentrowanie sie na nich to niewlasciwa postawa.
              Nalezy widziec zglaszany (posrednio lub bezposrednio) konkretny
              problem, a nie 'bledy w mysleniu', ktore same przez sie nie sa
              problemem. Przypominam zsasade: 'Salus aegroti suprema lex'.

              > To s
              > ą dwie różne rzeczy. Jest rzeczą ważną zdolność do przyjęcia
              krytyki postępowan
              > ia i nie odczytywania jej jako krytyki osoby.

              Nikt tu zazwyczaj ani nie prosi, ani nie oczekuje krytyki
              postepowania. Koncentrowanie sie na krytyce to rowniez jak
              najbardziej niewlasciwa postawa. Lepiej, zebys w takich przypadkach
              nie pisal nic, jesli jedyne co masz do powiedzenia to
              wytykanie 'bledow w mysleniu' lub krytyka postepowania.
              • pct3 Re: Niewlasciwa postawa 17.05.10, 17:01
                Przypominam zsasade: 'Salus aegroti suprema lex'.

                Ale ta zasada dotyczy relacji lekarz-pacjent.
                Ta relacja nie ma przecież miejsca tu, na forum!

                Nie znaczy że na forum życzę chorym wszystkiego najgorszego.
                Przeciwnie. Ale powoływanie się na powyższą zasadę jest nadużyciem w
                kontekście rozmów na forum!

    • aelithe Re: czy lekarz tak moze? 15.05.10, 11:58
      czy twoja czynność serca spadło poniżej 40 /min, lub utrzymuje się stale na poziomie 120/min. ??
      czy przytyłaś bardziej niż oczekuje się to kobiety w ciąży np. 40 kg w ciągu 5 miesięcy ; lub chudniesz mimo ciąży??
      czy masz jakiekolwiek inne kliniczne cechy nadczynności tarczycy lub przełomu hipometabolicznego?
      wybacz ; ale skoro jesteś pod kontrolą specjalisty; to inny lekarz nie powinien się wtrącać do jego leczenia bez wyraźnej przyczyny.
      Wykonywania badań bez wyraźnej potrzeby jest bezsensowane. Chyba, że za nie sama płacisz, bo wtedy ty do nich masz prawo.
      • dinozaur47 Re: czy lekarz tak moze? Może ! 16.05.10, 10:17
        Oj, ci rozpieszczeni ( przez doktorów ) polscy pacjenci ...

        Jakieś 3-4 lata temu zgłosiła się do Dinozaura pacjentka z Wielkiej Brytanii w
        wieku 39 lat.
        W wieku lat 25 kazała sobie podwiązać jajowody w celach antykoncepcyjnych i w
        powyższym wieku 39 lat zapałała chęcią zajścia w ciążę .
        Dostała od NHS termin do operacyjnego udrożnienia jajowodów za 9 lat , to znaczy
        , że mogłaby starać się zajść ok. 50-tki .

        Pozdrowienia
        Dinozaur ( z Neandertalu )

        • aelithe Re: czy lekarz tak moze? Może ! 16.05.10, 12:30
          mnie prywatnie zszokował 3 tygodniowy termin oczekiwania na nacięcie ropnia dołu pachowego wielkości mojej pięści ( powiem ci spora)
          w sumie pacjent zdecydował się na wykonanie zabiegu prywatnie 160 euro i termin oczekiwania 4 dni.
    • easz Re: czy lekarz tak moze? 16.05.10, 14:14

      Słuchaj, nie znam się na tym za bardzo, ale ostatnio trafiłam na
      taką informację na forum obok, może się jakoś Ci przyda? -

      www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,7877527,Jestes_w_ciazy_albo_ja_planujesz__Zapisz_sie_na_bezplatne.html
    • maaarcin.2 Re: czy lekarz tak moze? 17.05.10, 16:00
      Produkt dla wszystkich sprawdzcie:)
      www.allegro.pl/item1043148904_najlepsze_skarpety.html
      • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 17.05.10, 16:29
        uważam - zupełnie poważnie - że powyższy post jest jednym z
        sensowniejszych w tym wątku. Skoro połowę wątku zajmuje tłumaczenie
        komuś, że koło jest okrągłe, a drugą połowę odpowiedzi (z
        symbolicznym wsparciem innych), że koło nie jest okrągłe, to moim
        skromnym zdaniem link do aukcji skarpet, albo dajmy na to link do
        cytatów z "Pana Tadeusza", nie jest nie na miejscu.
        • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 17.05.10, 16:32
          Skoro połowę wątku zajmuje tłumaczenie
          > komuś, że koło jest okrągłe, a drugą połowę odpowiedzi (z
          > symbolicznym wsparciem innych), że koło nie jest okrągłe
          alez ty mi juz nic nie musisz tlumaczyc! i napisalam to kilka dni temu! tobie
          sie wydaje ze musisz cos komus tlumaczyc bo sam masz klapki na oczach i widzisz
          to co chcesz widziec
          • vanilia_cz Re: czy lekarz tak moze? 17.05.10, 16:39
            to teraz opisze jeszcze jedna sytuacje z udzialem tego samego lekarza, kiedy to
            w sierpniu tamtego roku bylam w 4 miesiacu pierwszej ciazy i dostalam zatrucia
            jakiegos, biegunka wymioty raz na godzine, na drugi dzien zestresowana biegne
            pierwszy raz do gina panstwowo (bo oczywiscie chodzilam prywatnie) pukam do
            niego i mowie mu ze zle sie czuje od wczoraj ze mam jakies zatrucie i czy mnie
            przyjmie, a on tak sie patrzy na mnie no bo mnie nie zna i pyta: a u kogo pani
            prowadzi ciaze? ja na to ze prywatnie a on do mnie: w takim razie prosze zglosic
            sie w takim razie do prywatnego lekarza :D:D:D:D
            • pct3 Re: czy lekarz tak moze? 17.05.10, 16:58
              dwie różne sytuacje.
              W sytuacji z biegunką i wymiotami uważam, że lekarz powinien przyjąć
              i zbadać. W ciaży - jak najbardziej ginekolog.

              Nie wiem czemu miało służyć przywołanie tego przykładu. Rozumiem, że
              2 sytuacje wiąże postać tego samego lekarza. Rozumiem, że obecny
              przykład ma uwiarygodnić krytykę tego lekarza. Zgadzam się że w
              przypadku obecnie omawianej sytuacji postąpił nieprawidłowo.
              Ale przykład ten nie za bardzo odnosi się do sytuacji próby
              wtłoczenia lekarza NFZ w funkcję sekretarki i płatnika lekarza
              prywatnego.

    • kaczkaposmolensku Co to jest panstwowy lekarz? 17.05.10, 17:40
      Bo ja mysle, ze nikt nie nalezy do panstwa.
      • imponeross nieprywatny 18.05.10, 04:53
        nieprywatny, takie potoczne okreslenie
    • metamorphosis4 Re: czy lekarz tak moze? 30.05.10, 23:46
      aelithe napisal(a)
      cykorio niedoczynność tarczycy jest chorobą przewlekłą
      jeśli dziewczyna ma ustalone leczenie, nie widzę żadnych przesłanek
      medycznych aby wykonać badanie na życzenie pacjentki
      1. pacjentka znajduje się pod kontrolą specjalisty, który okresowo
      kontroluje jej wyniki
      2. zrobienie wyników niepotrzebnych dla pracy ginekologa jest
      absurdem
      każde pobranie krwi jest związane z niewielkim, acz oznaczalnym
      ryzykiem działań niepożądanych - np. zakażenia ( w tym prowadzące do
      posocznicy)

      prywatnie ja nie widzę, żadnego sensu by ta konkretna pacjenta w
      ogóle chodziła do endokrynologa. Jeśli ma ustalone leczenie, to
      wynik tsh raz na 12 miesięcy może zinterpretować lekarz poz. Tak
      więc nawet ta wizyta co 6 miesięcy jest zbędna.


      Nie jestem lekarzem, ale moja tarczyca szwankuje od pewnego cczasu i
      nieco tematem sie interesowałam. Z tego, co mi sie po głowie
      kołacze, oraz z doświadczenia koleżanki, która straciła dwoje dzieci
      ok. 5 m-ca ciąży z powodu niedoczynności tarczycy, dałabym sobie
      rękę uciąć, że należy FT4 kontrolować bardzo często w tym okresie.
      Zbyt niski poziom ft4 grozi nie tylko obumarciem płodu, ale też jego
      różnymi wadami. Taką informacje uzyskała moja koleżanka (lekarka
      zresztą) od lekarza prowadzącego jej ciążę. Ponieważ miała
      niedoczynność, to hormony badała na jego zlecenie bardzo często w
      ciągu tych 9 miesięcy i dawka euthyroxu również często była
      modyfikowana.

      Autorka wątku napisała wyraźnie, że chciałby się leczyc państwowo i
      uzyskała juz skierowanie do endokrynologa, jednak wizyta jest
      wyznaczona dopiero pod koniec ciąży. Uważam, że w tej sytuacji
      ginekolog nie może podjąć się prawidłowego prowadzenia bez
      monitorowania poziomu hormonów tarczycy. Rozumiem, że nie ma
      specjalizacji endokrynologicznej, ale chyba wiedza medyczna z
      zakresu ginekologii powinna mu dawać świadomość ryzyka. Może
      powinien napisac nowe skierowanie do endo na cito... Nie wiem.
      Nie wiem również jak chciałby doprowadzić do szczęśliwego porodu tę
      pacjentkę. Dziwne mi się to wydaje.
      Vanilio, spróbuj poszukać ginekologa-endokrynologa przyjmującego na
      NFZ. Taki będzie na pewno świadomy, a być może też będzie miał
      większe limity na badania.
      Może przeceniam lekarzy i może faktycznie ten ginekolog nie zdaje
      sobie sprawę z tego jaki wpływ na płód ma praca tarczycy. W tych
      okolicznościach lepiej, żeby nie prowadził Twojej ciąży bez względu
      na to, czy da Ci skierowanie.

      Pozdrawiam i życze szczęśliwego rozwiązania :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka