vanilia_cz
13.05.10, 21:46
jestem w drugiej ciazy i w tej postanowilam pojsc do panstwowego lekarza. w
pierwszej ciazy wykryto u mnie niedoczynnosc tarczycy na ktora sie lecze, do
tej pory leczylam sie prywatnie bo oczywiscie nie bylo terminow. mam
skierowanie do endokrynologa , raz juz rodzinna przepisala mi date wiec wazne
do 19.05 teraz znow chcialam sie zarejestrowac do tego endo ale znow musze
przepisac date bo dopiero w czerwcu moga mi powiedziec na kiedy moge sie
zarejestrowac (ale nie wczesniej niz za pol roku:D) czyli chcac czy nie chcac
musze pojsc prywatnie te dwa razy zeby za pol roku pojsc dopiero na nfz. byłam
juz prywatnie i endo kazala mi robic ft4 co miesiac ale ze chodze prywatnie to
nie dostalam skierowania i musze placic co miesiac 26zl za badanie, bylam wiec
dzis u gina i sie go pytam czy daloby zade zeby on mi to skierowanie co
miesiac wypisal bo chociaz za te badania nie bede musiala placic, a on do mnie
ze jak chodze prywatnie to mam placic :D on mi najwyzej wypisze 1-2
skierowania bo innaczej to go nfz obarczy za to:D wiec ja sie go pytam: a
gdzie jest napisane ile skierowan moze pan wypisac? a on do mnie zebym
zmienila lekarza bo wspolpraca nasza chyba nie bedzie sie dobrze układac:/
pacan:( czyli teoretycznie jestem w ciazy z niedoczynnoscia tarczycy, bez
opieki endokrynologa, a moj gin nie chce kontrolowac mojej tarczycy! jak to
sie ma do moich praw? czy on moze tak zrobic? bardzo prosze o odpowiedzi bo
musze cos z tym zrobic!