oby.watel
22.09.10, 21:15
Do tej pory jeśli dyrektor jakiejś placówki wynegocjował z Narodowym Funduszem Zdrowia lepszy kontrakt niż przed rokiem, to czterdzieści procent wzrostu przeznaczał na podwyżki i mógł tę kwotę dowolnie podzielić.
Od tej pory, jeśli proponowane zmiany wejdą w życie, trzy czwarte nadwyżki trzeba będzie wypłacić pielęgniarkom i położnym, a reszcie resztę.
Jeśli w przychodni jest kilka pielęgniarek, to otrzymają gigantyczne podwyżki. Zaś pracownicy diagnostyki, lekarze i wszyscy inni, których może być zdecydowanie więcej dostaną grosze.
Z niecierpliwością należy wypatrywać pozostałych ustaw z pakietu zdrowotnego. Na pewno żaden satyryk nie wymyśli niczego bardziej zabawnego.