Dodaj do ulubionych

szpitale...

11.01.11, 11:30
wyborcza.pl/1,75248,8929129,Kto_utrzyma_szpitale.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f2c0fd65f2f3c44&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120
Obserwuj wątek
    • off-sik winni sa oczywiscie lekarze i pielegniarki 11.01.11, 12:34
      bo chca duzo zarabiac, zamiast utrzymywac szpitale w ramach "powolania"

      ale cos sie jednak nie zgadza, bo wlasnie przeczytalem o najnowszych danych
      na temat zarobkow w Polsce: srednia brutto 3500PLN/miesiac
      a w ochronie zdrowia tylko 2800 na miesiac...
      - trzecie miejsce od konca!
      • practicant Re: winni sa oczywiscie lekarze i pielegniarki 11.01.11, 18:38
        Ehhh,no i ja jak zywkle mam jedno pytanie:a co mnie to generalnie obchodzi...?Finanse szpitala to broszka dyrekcji.Brak szpitali po ich bankructwie-to broszka ministerstwa,które podobno jest odpowiedzialne za istnienie ochrony zdrowia.Gdzie tu miejsce na moje zainteresowanie...?


        off-sik napisał:
        > ale cos sie jednak nie zgadza, bo wlasnie przeczytalem o najnowszych danych
        > na temat zarobkow w Polsce: srednia brutto 3500PLN/miesiac
        > a w ochronie zdrowia tylko 2800 na miesiac...
        > - trzecie miejsce od konca!

        No,w Europie pierwsze od góry,względnie w pierwszej trójce.Ja już od dawna twierdzę,że granica między Europą a Azją przebiega na Odrze i Nysie Łużyckiej-a nie,jak się powszechnie uważa,na Wiśle...;)
        • igor14141 Re: winne jest społeczeństwo.... 11.01.11, 20:34
          Winni sa ludzie, którzy wciąż chca sie leczyć, jakby nic innego nie mieli do roboty.
          Winni są lekarze,że leczą nie patrząc na urzedowo przyjęty plan zachorowań i wpedzają szpitale w długi.
          Winni są dyrektorzy ,ktorzy podpisują niekorzystne kontrakty i w połowie roku drą "japy", że limity się wyczerpały.
          Ku..żwa winne jest pozbawione kultury społeczeństwo , ktore zmówiło się przeciw reformie, ktora jest zgodna z polityczną doktryną i ekonomiczną wiedzą utytułowanych autorytetów.
          Winni są wszyscy , tylko nie NFZ i MZ.
          Jeden Balicki wypowiada się z sensem i orientuje się jakim zagrożeniem są spółki, w których łączy się kapitał prywatny i publiczny.
          • ka.rp Re: winne jest społeczeństwo.... 11.01.11, 21:54
            Po prostu za mały procent PKB przeznacza się na ochronę zdrowia i tu jest pies pogrzebany.
            NFZ ma za mało kasy. MZ można zlikwidować. Po co komu taki twór? Jak MF i premier nie da kasy, to co MZ może zrobic?
            Niestety, żeby dać więcej, trzeba komuś zabrać. Kultura, wojsko, sport, edukacja... do wyboru.
            • igor14141 Re W zdrowiu jak na kilei. 11.01.11, 22:11
              Utarło się przekonanie, że spółki to klucz do reformy zdrowia. To mit. Samo przekształcenie szpitali w spółki uzdrowi sytuację w ochronie zdrowia tak samo jak spółki na kolei uzdrowiły kolej. Gdyby długi szpitali wynikały wyłącznie ze złego zarządzania, ich "uspółkowienie" mogłoby pomóc. Niestety, wynikają jeszcze z wielu innych przyczyn, wśród których błędna wycena świadczeń medycznych przez NFZ - jedne dziedziny się opłacają, do innych trzeba dokładać - odgrywa niebagatelną rolę. Poziom finansowania całej opieki zdrowotnej również.

              Szpital przekształcony w spółkę uzyska większą autonomię wobec swoich właścicieli (starosty, marszałka, uczelni medycznej). Będzie mógł likwidować jeden rodzaj działalności, rozwijać inny - zależnie od tego, co się bardziej opłaca. Główną misją szpitala spółki będzie wypracowanie jak najlepszego wyniku finansowego, a nie zaspokajanie potrzeb społecznych. Będzie się skupiał na usługach najbardziej opłacalnych, a pacjenci będą mieli szczęście (w nieszczęściu), jeśli zachorują na opłacalną chorobę. Jeśli zaś będą mieli pecha, będą musieli wzywać telewizję, która pokaże ich nieszczęście.

              Wyobraźmy sobie sytuację "po reformie": każdy ze szpitali gorączkowo stara się zbilansować koszty z dochodami, co najłatwiej zrobić, unikając najkosztowniejszych pacjentów. Będziemy mieli 700 szpitali dbających o własny finansowy interes. A gdzie interes pacjenta? Na kolei jest tylko 35 spółek, a w ich rozkładzie jazdy zgubił się pasażer."

              Ka.rpiku może zabrać tak KK, zobligować wszystkich do płacenia składek zdrowotnych, niech w płaceniu skladek nie bedzie "świetych krów. Bez wzgledu na inne przywileje składke zdrowotna powinni placić wszyscy!
              • igor14141 Re: Re W zdrowiu jak na kolei 11.01.11, 22:16
                W spółkach na kolei zagubil sie pasażer, w spółkach medycznych przepadnie pacjent.
                • claratrueba "reforma" od d.. strony 14.01.11, 10:04
                  Entuzjaści wciśnięcia szpitali samorządom powołują sie stos. dobre funkcjonowanie placówek już przejętych przez samorządy. To poważny argument, ale: 1. samorządy, które stały sie włascicielami to stos. najbogatsze i regularnie do tych palcówek dopłacają (w mim mieście 4-5 mln rocznie) czyli nadal jest debet tyle, że niepaństwowy, 2. przejęte szpitale sa stos. małe i niewiele na nich oddziałów, których utrzymanie jest najdroższe. Faktem bardzo pozytywnym jest dobre zarządzanie placówkami, co wcale nie oznacza "wyganianie" pacjenta, który byłby zbyt drogi w leczeniu, a prowadzenie usług odpłatnych niemedycznych (med. estetyczna), pozyskiwanie funduszy spoza NFZ, obniżenie kosztów eksploatacji (co niestety wymaga funduszy i umiejętności ich pozyskania np. z UE). To wszystko może się świetnie udawać w małym szpitalu, ale taki na kilkaset łóżek z dużą ilościa oddziałow generujących największe długi zasługiwał na ekonomicznego Nobla gdyby tylko wyszedł na swoje.
                  To czego politycy ruszyć nie chcą, a nawet o tym mówić, to fakt, że w kraju gdzie uprawnionych do świadczeń jest prawie 100% mieszkańców, zaledwie 15% płaci składki w wys. 9% dochodów a więc dość rozsądnej. KRUSu ruszyć sie daje od lat co oznacza, że 22% populacji ma byc leczone za trzydzieci parę złotych miesięcznie, w dodatku jest to kasa z budżetu państwa, a więc niewydana na np. drogi (których budowa dałaby zatrudnienie wielu z 12% bezrobotnych niepłacących ani grosza a uprawnionych do leczenia). Do tego dochodza osoby niepracujące zawodowo a w pełni ubezpieczone z tyt. składki współmałżonka. Dodac dzieci i ucząca sie młodziez- 30% populacji.
                  W tych proporcjach jest sedno, nie we właścicielu placówki. Jak mówią u mnie na Mazowszu "każda dobra gospodyni jak ma pełno w skrzyni".
        • gamdan Re: winni sa oczywiscie lekarze i pielegniarki 14.01.11, 13:36
          practicant napisał:
          > Ehhh,no i ja jak zywkle mam jedno pytanie:a co mnie to generalnie obchodzi...?

          A mnie obchodzi.
          Jako światły obywatel tego kraju jestem zainteresowany w dobrym funkconowaniu państwa i jego instytucji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka