andnow2 17.01.12, 21:10 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10982500,Pogotowie_ratunkowe_pozwalo_do_sadu_internaute.html?lokale=warszawa A my wszyscy czekamy na werdykt... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sithicus Re: Pogotowie przechodzi do ofensywy... 18.01.12, 21:59 Radca się w końcu doigrał :) Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Gdybym był doradcą PublicR bydgoskiego pogotowia, 18.01.12, 23:07 sithicus napisał: > Radca się w końcu doigrał :) odradzałbym tę wojnę... Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Zabawne... 19.01.12, 00:43 Coś ostatnio wysyp "złych i niedobrych doktorów", oraz "ratujących życie dobrych (...)" - i teraz w (...) można wpisać dowolny zawód. Już nudny robi się ten schemat:"pogotowie stwierdziło, że nie żyje, ale dzielni strażacy reanimowali". Jest to o tyle żałosne, że jak już nie ma o czym pisać - to wyciąga się sprawy sprzed 15 lat. Zamówienie publiczne, nic poza tym. Coś, jak wiersze na chwałę Stalina, czy powieści epickie o pięknym socjalizmie na początku lat '50 w Polsce. Ze sprawiedliwością nie ma to absolutnie nic wspólnego, panie radco. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Zabawne... 20.01.12, 13:37 practicant napisał: > Coś ostatnio wysyp "złych i niedobrych doktorów", oraz "ratujących życie dobryc > h (...)" - i teraz w (...) można wpisać dowolny zawód. Już nudny robi się ten s > chemat:"pogotowie stwierdziło, że nie żyje, ale dzielni strażacy reanimowali". > Jest to o tyle żałosne, że jak już nie ma o czym pisać - to wyciąga się sprawy > sprzed 15 lat. Zamówienie publiczne, nic poza tym. Coś, jak wiersze na chwałę S > talina, czy powieści epickie o pięknym socjalizmie na początku lat '50 w Polsce > . Ze sprawiedliwością nie ma to absolutnie nic wspólnego, panie radco. nie ośmieszaj się dzieciaku, byłeś w takiej sytuacji? NIE, bo nie masz dzieci..... Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Słuszna uwaga Cykorio... 21.01.12, 03:52 cccykoria napisała: > practicant napisał: > > Coś ostatnio wysyp "złych i niedobrych doktorów", ... > nie ośmieszaj się dzieciaku, byłeś w takiej sytuacji? NIE, bo nie > masz dzieci..... Jeśli niektórym lekarzom z trudem przychodzi realizacja zasady: "po pierwsze nie szkodzić", to niech przynajmniej spróbują zasady: "nie rób innemu, co Tobie nie miłe..." i niech zastanowią się jak by się czuli, gdyby to ich rannego syna pozostawił na drodze bez pomocy pijany lekarz pogotowia... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Zabawne? Jak dla kogo. 22.01.12, 22:48 cccykoria napisała: > nie ośmieszaj się dzieciaku, byłeś w takiej sytuacji? Czyje, w tym wypadku, postępowanie można nazwać dziecinadą? Był proces, sąd wydał wyrok. Wg autora artykułu: Po kilku latach lekarze i sanitariusz zostali prawomocnie skazani za pijaństwo w pracy i próbę oszustwa, ale wyroki więzienia zostały warunkowo zawieszone. To że: ojciec Dawida do dziś uważa, że kary były zbyt łagodne, określa je jako "kpinę" i nieustannie przypomina historię śmierci swojego syna. nie uprawnia do szkalowania imienia całej firmy. Tam przecież zapewne pracują ludzie, którzy sumiennie wykonują swoją robotę. Łatwo wydawać własne opinie, jeśli nie było się nigdy w takiej sytuacji. Sytuacji ludzi niesłusznie oczernianych. Nie wiem, czy była apelacja. Ale teraz facet jedynie może mieć pretensje do wymiaru sprawiedliwości. Jeśli żyjemy w państwie praworządnym to, jeśli dyrekcja WSPR czuje się szkalowana, ma prawo żądać satysfakcji. I aby nie było wątpliwości - nie bronię pijaków. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Zabawne? Jak dla kogo. 24.01.12, 10:20 sam gamdan już odp o to mi chodzilo. Practicant jest młody ale jego " zachowanie" ma wiele do życzenia. jeżeli panowie z PR byliby trzeżwi, czy Dawid mógbył żyć ? i to dręczy Andrzeja Kanieckiego czy w innych zawodach pracownik z wyrokiem, ma szanse na zatrudnienie? wszędzie wymagają zaświadczenia o niekaralności.... czy bylam w takiej sytuacji? tak, sprawa w prokuraturze... nie chodzi o dzieci, dotyczy śmierci mojej mamy, znów zaufałam dr ... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawne? Jak dla kogo. 24.01.12, 13:11 cccykoria napisała: > czy w innych zawodach pracownik z wyrokiem, ma szanse na zatrudnienie > ? wszędzie wymagają zaświadczenia o niekaralności.... W każdym zawodzie człowiek z wyrokiem ma szanse na zatrudnienie, gdyż po pewnym czasie wyrok ulega zatarciu i mimo, że jest się po wyroku, oficjalnie jest się niekaranym i takie się dostaje zaświadczenie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Zabawne? Jak dla kogo. 25.01.12, 22:17 > i to dręczy Andrzeja Kanieckiego Chyba zostałem źle zrozumiany. Dziecinada to właśnie zachowanie tego faceta. Dręczy go, ma obsesję - i dlatego robi to co robi? Szkaluje dobre imię dziesiątków innych pracowników PR. To nie jest normalne zachowanie. Bezsilność? Nic nie wiemy o tym, jakie środki wykorzystał. Zachowuje się jak psychol. > czy bylam w takiej sytuacji? tak, sprawa w prokuraturze... nie chodzi > o dzieci, dotyczy śmierci mojej mamy, znów zaufałam dr ... No i wszystko zaczyna być jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
1951b pogarda.............. 26.01.12, 04:26 Psychol jest pogardliwym określeniem osoby chorej psychicznie. Bez trudu przychodzi ci obrażanie ludzi. Czerpiesz z tego przyjemność? Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Gdyby to jego syna 26.01.12, 05:48 1951b napisała: > Psychol jest pogardliwym określeniem osoby chorej psychicznie. > Bez trudu przychodzi ci obrażanie ludzi. Czerpiesz z tego przyjemność? jakiś pijany doktorek zostawił rannego bez pomocy na drodze, znalazłby z pewnością odrobinę empatii... A i na kolegów i koleżanki kryjących doktorka znalazłby pewnie też i mocniejsze określenia... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Gdyby to jego syna 02.02.12, 20:08 andnow2 napisał: > A i na kolegów i koleżanki kryjących doktorka No to napisz jeszcze,mądralo, kto kryje. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: pogarda? 02.02.12, 20:01 1951b napisała: > Psychol jest pogardliwym określeniem osoby chorej psychicznie. Tylko według Ciebie. Dla mnie chory to... osoba do specjalnego traktowania. Psychol to zdrowy psychicznie osobnik, który zachowuje się jak chory. Tu mamy ten przypadek. Takich ludzi obrażam. Czasem. Gdy czuję, że przekraczają pewną niewidzialną granicę. Nie czerpię z tego przyjemności. Ustosunkuj się do moich wypowiedzi, nie do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
1951b Re: pogarda? 03.02.12, 02:37 andnow2 napisał: „Gdyby to jego syna jakiś pijany doktorek zostawił rannego bez pomocy na drodze, znalazłby z pewnością odrobinę empatii... A i na kolegów i koleżanki kryjących doktorka znalazłby pewnie też i mocniejsze określenia...” gamdan napisał: „No to napisz jeszcze,mądralo, kto kryje.” Teraz to już nikt nie kryje, bo próba oszustwa została udaremniona. Gdybyś przeczytał uważnie „mądralo” artykuł, to byś wiedział, kto próbował kryć pijanego lekarza. Cytat z artykułu: „Zaalarmowana policja ustaliła, że lekarz i sanitariusz faktycznie tego dnia byli nietrzeźwi podczas dyżuru. W ukryciu prawdy nie pomogła nawet próba oszustwa: na badanie trzeźwości stawił się początkowo inny lekarz pogotowia, podający się za osobę poszukiwaną przez policję, by "chronić" kolegę.” gamdan napisał: „Psychol to zdrowy psychicznie osobnik, który zachowuje się jak chory. Tu mamy ten przypadek. Takich ludzi obrażam. Czasem. Gdy czuję, że przekraczają pewną niewidzialną granicę. Nie czerpię z tego przyjemności.” Czytałeś jak pisał i co pisał Andrzej Kaniecki ? Jestem przekonana, że nie czytałaś. Nie czytałeś, ale jesteś pewny , że zachowuje się jak „psychol”. Co do obrażania ludzi, to uważam, że obrażałeś również rodzinę majora Wojciecha Rułki. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: pogarda? 04.02.12, 11:09 1951b napisała: > Teraz to już nikt nie kryje, Skoro nikt nie kryje to nie kryje. Czy jest sens, aby dalej o tym dyskutować? Wypowiadamy się na temat pozwu skierowanego przeciwko A.Kanieckiemu, a nie na temat głupców, którzy brali udział w całej aferze. Na tym forum zawsze łatwiej przychodzi ludziom wekslowanie tematu w stronę uderzającą w lekarzy. Ale po co dyskutować z prawomocnym wyrokiem sądu? > Nie czytałeś, ale jesteś pewny , że zachowuje się jak „psychol”. Jeśli ktoś ileś tam lat z uporem maniaka wypisuje farmazony w necie zamiast dochodzić swoich praw w bardziej cywilizowany sposób... > Co do obrażania ludzi, to uważam, że obrażałeś również rodzinę majora Wojciecha R > ułki. W psychiatrii jest taki znamienny objaw - zaleganie afektu. Odpowiedz Link Zgłoś
1951b Re: pogarda? 05.02.12, 19:13 gamdan napisał: „Skoro nikt nie kryje to nie kryje. Czy jest sens, aby dalej o tym dyskutować? Wypowiadamy się na temat pozwu skierowanego przeciwko A.Kanieckiemu, a nie na temat głupców, którzy brali udział w całej aferze. Na tym forum zawsze łatwiej przychodzi ludziom wekslowanie tematu w stronę uderzającą w lekarzy. Ale po co dyskutować z prawomocnym wyrokiem sądu?” Prawda jest taka, że gdyby nie było „głupców” jak określasz pijanego lekarza i sanitariusza karetki, to teraz nie musielibyśmy w ogóle dyskutować na ten temat. Nie słyszelibyśmy o A.Konieckim a i pogotowie nie musiałoby pozywać go do sądu. gamdan napisał: „Jeśli ktoś ileś tam lat z uporem maniaka wypisuje farmazony w necie zamiast dochodzić swoich praw w bardziej cywilizowany sposób...” Fakt pisania w necie, wcale nie oznacza, że nie próbuje/próbował dochodzić swoich praw w sądach. gamdan napisał: „W psychiatrii jest taki znamienny objaw - zaleganie afektu” nic nowego od wielu lat - czyli darmowe porady lekarskie na forum Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: pogarda? 05.02.12, 22:17 > Prawda jest taka, że gdyby... Gdyby, gdyby... babskie gadanie. Gdyby żona tego "doktorka" nie zdradzała go z szefem to nie topiłby smutków w alkoholu. Może ów doktorek jest poważnie chorym człowiekiem i wymaga pomocy, a nie postponowania w necie. Jeden psychol wymaga współczucia, a inny nie? > Fakt pisania w necie, wcale nie oznacza, że nie próbuje/próbował dochodzić swoi > ch praw w sądach. Nie oznacza także czegoś przeciwnego. Biedulek apelował we wszystkich instancjach, a tu skorumpowane sądy zawzięły się na niego i nie chcą skazać winowajców na zapewne zasłużone kary czyli wieloletnie więzienie. Jedyny sprawiedliwy. Niech przestrzega ludzkość przed pijanym "doktorkiem" X czy sanitariuszami Y i Z, ale nikt mu nie dał prawa pisać, że pogotowie to pijacka melina czy zorganizowana grupa przestępcza. Widzę, że niektórzy uważają, iż tak jest. Oczywista oczywistość. > darmowe porady lekarskie na forum Podejrzewanie jakiegoś objawu patologicznego to jeszcze nie porada. Wiem, że mam przechlapane u rodziny majora, ale widocznie to ja jestem ten niedoinformowany, a Ty jesteś zawsze osobą wszechwiedzącą. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Zabawne? Jak dla kogo. 27.01.12, 10:09 gamdan napisał: > > i to dręczy Andrzeja Kanieckiego > > Chyba zostałem źle zrozumiany. > Dziecinada to właśnie zachowanie tego faceta. Dręczy go, ma obsesję - i dlatego > robi to co robi? Szkaluje dobre imię dziesiątków innych pracowników PR. To nie > jest normalne zachowanie. Bezsilność? Nic nie wiemy o tym, jakie środki wykorz > ystał. Zachowuje się jak psychol. każdy inaczej to "widzi", potwierdzasz tylko myślenie dr, każdy kto walczy o sprawiedliwość ma zaburzenia psychiczne.... a jak Ty byś się zachował? > > > czy bylam w takiej sytuacji? tak, sprawa w prokuraturze... nie chodzi > > o dzieci, dotyczy śmierci mojej mamy, znów zaufałam dr ... > > No i wszystko zaczyna być jasne. nie wyciągaj pochopnie wniosków... Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Zabawne? Jak dla kogo. 27.01.12, 22:58 Cykoria, nie będę się silił na jakąkolwiek szczątkową uprzejmość: nie moja wina, że jesteś stara a głupia. Andnow, widzę iż faktycznie jesteś dobrym prawnikiem starej daty wykształconym za komuny i nie obce Ci demokratyczne przecież prawo odpowiedzialności zbiorowej... Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Interesowałem się trochę tym wypadkiem 29.01.12, 12:31 practicant napisał: > Andnow, widzę iż faktycznie jesteś dobrym prawnikiem starej daty wykształconym > za komuny i nie obce Ci demokratyczne przecież prawo odpowiedzialności > zbiorowej... i nie odniosłem wrażenia, by dotyczył problematyki odpowiedzialności zbiorowej... Raczej dotyczył problematyki zbiorowego ukrywania dowodów czynów zabronionych prawem, a co najmniej wątpliwych moralnie... Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Interesowałem się trochę tym wypadkiem 29.01.12, 16:36 ...i znowu, wiesz lepiej niż niezawisły sąd. Nie podoba się opinia sądu na dany temat...?A przepraszam, to już TWOI koledzy po fachu. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Sąd w tej sprawie jeszcze się nie wypowiedział 29.01.12, 23:45 practicant napisał: > ...i znowu, wiesz lepiej niż niezawisły sąd. Nie podoba się opinia sądu na dany > temat...?A przepraszam, to już TWOI koledzy po fachu. To pogotowie pozwało Pana Kaniewskiego o to, że nagłaśnia swoją tragedię... Moim skromnym zdaniem, pogotowie zrobiłoby lepiej, gdyby przeprosiło Pana Kaniewskiego i jego rodzinę za wyrządzoną im krzywdę... Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Przepraszam Pana Andrzeja Kanieckiego 29.01.12, 23:48 za nieprawidłową pisownię nazwiska w poprzednim poście... Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Zabawne? Jak dla kogo. 31.01.12, 16:10 practicant napisał: > Cykoria, nie będę się silił na jakąkolwiek szczątkową uprzejmość: nie moja wina > , że jesteś stara a głupia. zapewne twoi rodzice też są starzy i ... dopisz sobie co uważasz za stosowne:P Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Zabawne? Jak dla kogo. 31.01.12, 18:43 > zapewne twoi rodzice też są starzy i ... dopisz sobie co uważasz za > stosowne:P Ale o co ci chodzi? Moi rodzice sa starzy, w dodatku glosowali wielokrotnie na PO i ogladaja "Szklo Kontaktowe". Ta swiadomosc nie jest mila, ale trzeba z tym zyc, bo to jednak rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
bab111 proces zakończony ugodą 31.01.12, 21:14 www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Bydgoszcz-proces-za-039-lowcow-skor-039-zakonczony-ugoda,116550,2.html Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Zabawne? Jak dla kogo. 02.02.12, 20:24 do.ki napisał: > Moi rodzice sa starzy, w dodatku glosowali wielokrotnie na PO i ogladaja "Szklo > Kontaktowe". > Ta swiadomosc nie jest mila, Co jest złego w głosowaniu na PO i odlądaniu "Szkła kontaktowego"? Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Zabawne? Jak dla kogo. 03.02.12, 06:34 > Co jest złego w głosowaniu na PO i odlądaniu "Szkła kontaktowego"? Powstrzymam sie od politycznej dyskusji. Ale nie wystawiasz swojej inteligencji dobrego swiadectwa, jesli glosujesz na PO i ogladasz "Szklo kontaktowe". Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Zabawne? Jak dla kogo. 04.02.12, 11:32 > nie wystawiasz swojej inteligencji > dobrego swiadectwa, jesli glosujesz na PO i ogladasz "Szklo kontaktowe". Wiesz, mam takie samo zdanie na Twój temat. Nie ogladasz "Szkła" bo może nie chwytasz subtelnej ironii, jaką reprezentują twórcy programu. Z daleka gorzej widać. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Zabawne? Jak dla kogo. 04.02.12, 22:52 nie bedze tu wszczynal politycznej dyskusji. Zreszta Ty nie masz z kim dyskutowac, bo: > Wiesz, mam takie samo zdanie na Twój temat. w dodatku: > Z daleka gorzej widać. mylisz sie Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Zabawne? Jak dla kogo. 05.02.12, 17:52 Też nie mam zamiaru dyskutować o polityce. Ale jeśli oglądanie "Szkła" ma świadczyć o niedostatku inteligencji, a twoi rodzice oglądają to przypomina mi się mądre polskie przysłowie "czym skorupka za młodu nasiąknie..." Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Zabawne? Jak dla kogo. 05.02.12, 19:19 Chwila. Chyba wziąłeś mój post za bardzo osobiście do siebie. Moja wina, użyłem drugiej osoby liczby pojedynczej, co mogło faktycznie spowodować taką interpretację, ale nie do końca było moim zamiarem. Moja wina, przepraszam. > przypomina mi się mądre polskie przysłowie "czym skorupka za m > łodu nasiąknie..." Ano właśnie. Bo za młodu rodzice raczej starali się wpoić mi rzeczy, które nijak nie dadzą pogodzić się z linią programową partii, na którą teraz głosują (na przykład szeroko rozumiana uczciwość i prawdomówność). Zaś "Szkło"... sorry, ale to taka ironia dla ubogich (duchem i umysłem). Nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Zabawne? Jak dla kogo. 02.02.12, 20:16 cccykoria napisała: > każdy inaczej to "widzi", potwierdzasz tylko myślenie dr, każdy kto w > alczy o sprawiedliwość ma zaburzenia psychiczne.... Cytat: > nie wyciągaj pochopnie wniosków... Kto to mówi? Kocioł? Garnek? Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 A co mają wspólnego te naczynia 03.02.12, 09:58 gamdan napisał: > Kto to mówi? Kocioł? Garnek? z ukrywaniem śladów czynu zabronionego przez pijanego lekarza bydgoskiego pogotowia i jego kolegów...? Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: A co mają wspólnego te naczynia 04.02.12, 11:36 Nic nie mają. Czy mówiłem coś innego? Wekslowania tematu ciąg dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Mógłbyś wyjaśnić, o co chodzi 04.02.12, 21:50 gamdan napisał: > Nic nie mają. Czy mówiłem coś innego? > Wekslowania tematu ciąg dalszy. z tym "wekslowaniem"...? Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: wyjaśniam 05.02.12, 17:44 Przeczytaj najpierw swój post otwierający cały wątek - zaczęło się od tego, że pogotowie pozwało pana Kanieckiego. Chodziło o to, czy pogotowie ma prawo domagać się satysfakcji i czy ma szanse coś wywalczyć - czyli uciszyć faceta. Potem szybko dyskusja została skierowana w stronę winy nietrzeźwego lekarza (doktorka) i sanitariuszy. Nie wiem, co bym zrobił w sytuacji pana Kanieckiego, ale wiem, że postąpił bym inaczej. Widocznie sąd miał wątpliwości i wydał wyroki z zawiasach. Zarówno Ty, jak i cyckoria i 1951b wekslujecie temat w stronę winy pijanego lekarza, chociaż to już dawno zostało osądzone i nie jest tematem wątku. Czy jest sens dyskutować, skoro zawsze dyskusja sprowadza się do zasady: dowalić doktorom? Czy ma sens dyskusja z ludźmi, z których każdy ma jakiś ukryty żal do lekarzy, na forum wylewa nagromadzoną złość i jest odporny na racjonalne argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Upraszczasz sprawę... 14.02.12, 02:20 gamdan napisał: > Przeczytaj najpierw swój post otwierający cały wątek - zaczęło się od tego, że > pogotowie pozwało pana Kanieckiego. Chodziło o to, czy pogotowie ma prawo > domagać się satysfakcji i czy ma szanse coś wywalczyć - czyli uciszyć faceta. A dlaczego niby nie mogłoby chodzić o to, czy Pan Kaniecki nie ma prawa domagać się satysfakcji...? > Nie wiem, co bym zrobił w sytuacji pana Kanieckiego, ale wiem, że postąpił bym > inaczej. Widocznie sąd miał wątpliwości i wydał wyroki z zawiasach. Interesuje mnie właśnie, jak inaczej byś postąpił, gdyby to Twój syn zginął... > Zarówno Ty, jak i cyckoria i 1951b wekslujecie temat w stronę winy pijanego > lekarza, chociaż to już dawno zostało osądzone i nie jest tematem wątku. Również wyroki podlegają osądowi i dyskusji... Ocenie podlega też sposób dochodzenia do wydania wyroku... > Czy jest sens dyskutować, skoro zawsze dyskusja sprowadza się do zasady: > dowalić doktorom? > Czy ma sens dyskusja z ludźmi, z których każdy ma jakiś ukryty żal do lekarzy, > na forum wylewa nagromadzoną złość i jest odporny na racjonalne argumenty? To Twój bardzo subiektywny pogląd... osoby nie skrzywdzonej przez lekarzy... Dlaczego nie dopuszczasz, że z perspektywy skrzywdzonych wygląda to inaczej...? i też jest to obraz prawdziwy... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Upraszczasz sprawę... 15.02.12, 00:23 andnow2 napisał: > A dlaczego niby nie mogłoby chodzić o to, czy Pan Kaniecki nie ma prawa domagać > się satysfakcji...? Bzdury gadasz. Czy pan Kaniecki domaga się satysfakcji? Od prawnika oczekuję jednak nieco więcej logiki. Bezpodstawnie? > Interesuje mnie właśnie, jak inaczej byś postąpił, gdyby to Twój syn zginął... Na pewno nie wypisywałbym farmazonów w necie. Zaraz usłyszę, że ten pan został strasznie nadwerężony, najpierw przez los, potem przez sądy, a w końcu przez bezczelną dyrekcję pogotowia i dlatego w swojej bezsilności chwyta się różnych, niekonwencjonalnych metod działania. Jednemu popaprańcowi się wybacza, a innemu - nie? W sprawie wytoczonej panu Kanieckiemu zostałby zapewne zaangażowany biegły z zakresu psychiatrii. Ocena zdrowia psychicznego pozwanego mogłaby wiele wyjaśnić. Ale nie wyjaśni, bo jest ugoda. > Również wyroki podlegają osądowi i dyskusji... Ocenie podlega też sposób dochod > zenia do wydania wyroku... Ale chyba nie na tym forum i nie na podstawie linkowanych artykułów. Możesz sobie podyskutować z prawnikami, którzy mają dostęp do materiałów z dochodzenia. Wtedy to może ma jakiś sens. > To Twój bardzo subiektywny pogląd... osoby nie skrzywdzonej przez lekarzy... Dl > aczego nie dopuszczasz, że z perspektywy skrzywdzonych wygląda to inaczej...? i > też jest to obraz prawdziwy... Dobre sobie. Mój pogląd jest subiektywny, natomiast pogląd osoby skrzywdzonej jest obiektywny. W moim poprzednim poscie pisałem coś o racjonalizmie. Sprawdź. Każdy lekarz bywa też pacjentem. Nie wiesz, czy nie mam w tej kwestii własnych złych doświadczeń. Może ja też kiedyś byłem skrzywdzony. Może mam żal do kolegów o niedochowanie należytej staranności. Może... Może jednak mam szersze spojrzenie na tego typu problemy i wiem, że medycyna to nie matematyka. Może jestem inny i przemawiają do mnie racjonalne argumenty. Nie wiesz. Odpuść sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Nie będę się powtarzał... 15.02.12, 05:52 Ktoś już kiedyś napisał tutaj, że arogancja i besserwisizm, to dość charakterystyczne dla niektórych lekarzy z tego Forum, no i ta odwieczna diagnoza zdrowia psychicznego innych, której w Twoim poście też nie brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Jednak nie odpuszczasz. 15.02.12, 22:04 Co za zażarta bestia. A przy tym merytorycznie - zero. Odwieczna diagnoza to też powinno trafić do annałów forum GW. > arogancja i besserwisizm, to dość charakterystyczne dla niektórych lekarzy z tego Forum Nie tylko dla nich. Nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Ile pogardy trzeba mieć w sobie..., 16.02.12, 05:45 gamdan napisał: > Co za zażarta bestia. A przy tym merytorycznie - zero. by interlokutora nazwać zerem... Jeśli chodzi o mnie, to zbyt mało wiem o Tobie, by odważyć się na jakiekolwiek uogólnienia... Oderwijmy się więc od naszych mniej lub bardziej skromnych osób i dokonajmy pewnej, uogólniającej analizy na przykładzie rozpoznawalnego medialnie autorytetu medycznego, znanego i cenionego operatora dr. G., któremu zdarzyło się potknąć na kazusie słynnego już w międzyczasie gazika, zaszytego w ranie pooperacyjnej... Podobnie, jak ja o Tobie, równie niewiele wiesz i Ty o mnie... Mógłbym być, n.p. uznanym glazurnikiem spod Siedlec, cenionym na warszawskich salonach, bez jakiejkolwiek skazy w trzydziestoletniej praktyce zdobienia tych salonów wysublimowaną sztukaterią... Czy sądzisz, że skażony błędem w sztuce dr. G. mógłby czuć się uprawniony nazywać mnie, mistrza glazurnictwa "zerem"...?! Ale również ja, nieskażony błędem wirtuoz glazurnictwa, chociażby z racji przynależnej wirtuozom empatii wobec osób przygniecionych choćby chwilowym niepowodzeniem/nieszczęściem, nie zdobyłbym się na przycinki wobec uznanego operatora z powodu jego, tylko - mam wiarę - przejściowych niepowodzeń zawodowych, ale nawet i z powodu jego - wydaje się - sporej nieporadności w kształtowaniu relacji z małżonką, co wydaje się potwierdzać jej niedawny wywiad: wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zona-dr-g-tuz-po-slubie-rzucil-w-moim-kierunku-szp,1,5024248,wiadomosc.html Takiej samej empatii oczekuję od dr. G., Ciebie i innych Twoich kolegów wobec Pana Andrzeja Kanieckiego, któremu swym nagannym zachowaniem wyrządził krzywdę jeden z Waszych zawodowych "kolegów", zamiast stawiania internetowych diagnoz psychiatrycznych... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Ile pogardy trzeba mieć w sobie..., 18.02.12, 13:29 Pogardy w sobie? Ale kit. Pogardy dla kogoś, co najwyżej. Wiedz, że określenie "zero" odnosiło się do Twojej wypowiedzi, a nie do Ciebie. Dlaczego niektórzy z Was kierują swoją krytykę w kierunku osoby? W ten sam sposób odczytują wypowiedzi innych. Ad meritum, a nie ad personam. Spróbuj. > Takiej samej empatii oczekuję od dr. G., Ciebie i innych Twoich kolegów wobec P > ana Andrzeja Kanieckiego, któremu swym nagannym zachowaniem wyrządził krzywdę j > eden z Waszych zawodowych "kolegów", zamiast stawiania internetowych diagnoz ps > ychiatrycznych... Czy ja tu bronię moich "zawodowych kolegów"? Czy ja neguję fakt wyrządzenia krzywdy bliskim zmarłego? Czy ja odmawiam p. Kanieckiemu prawa do walki o sprawiedliwość? Czy ja mu nie współczuję? Chciałbyś i ta myśl zaburza Ci zdolność do logicznego myślenia i czytania ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Oczywiste, że pogardy w sobie dla innych... 19.02.12, 21:46 gamdan napisał: > Pogardy w sobie? > Ale kit. Pogardy dla kogoś, co najwyżej. > ... Chyba nie sądziłeś, że zarzucam Tobie posiadanie w sobie pogardy dla Ciebie samego...?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Oczywiste, że pogardy w sobie dla innych... 22.02.12, 00:47 Znowu zero merytoryki. Następny neologizm wart umieszczenia w annałach: posiadanie pogardy. Odpowiedz Link Zgłoś
1951b Re: Upraszczasz sprawę... 15.02.12, 23:00 gamdan napisał: „Każdy lekarz bywa też pacjentem. Nie wiesz, czy nie mam w tej kwestii własnych złych doświadczeń. Może ja też kiedyś byłem skrzywdzony. Może mam żal do kolegów o niedochowanie należytej staranności. Może... Może jednak mam szersze spojrzenie na tego typu problemy i wiem, że medycyna to nie matematyka. Może jestem inny i przemawiają do mnie racjonalne argumenty. Nie wiesz. Odpuść sobie” No tak, przekaz jest dosyć jasny i nie ma w zasadzie znaczenia czy może byłeś, czy też nie byłeś skrzywdzony przez kolegów po fachu. Chodzi o to, abyśmy utrwalili sobie w pamięci, że masz światlejszy umysł, szersze spojrzenie na tego typu problemy, zdolność przyjmowania racjonalnych argumentów no i oczywiście świadomość, że medycyna to nie matematyka. Masz to wszystko, czego jakoby tacy ludzie jak my nie mają. gamdan napisał: „Czy jest sens dyskutować, skoro zawsze dyskusja sprowadza się do zasady: dowalić doktorom? Czy ma sens dyskusja z ludźmi, z których każdy ma jakiś ukryty żal do lekarzy, na forum wylewa nagromadzoną złość i jest odporny na racjonalne argumenty?” Żeby była jasność. Ja nie mam ukrytego żalu do lekarzy. Ja jestem oburzona niesprawiedliwością jaka minie spotkała w SL. Jestem oburzona tym, że mataczyli aby wybronić obwinionego lekarza PR. Więc odpuść sobie gamdanie gadanie o światlejszym umyśle, szerszym spojrzeniu i zdolności przyjmowania racjonalnych argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Upraszczasz sprawę... 18.02.12, 13:41 > Masz to wszystko, czego jakoby tacy ludzie jak my nie mają. Ależ skąd. Wcale tak nie myślę. Jestem pewien, że inni też to mają. Tylko nie wiem dlaczego niektórzy głęboko to coś skrywają. > Żeby była jasność. Ja nie mam ukrytego żalu do lekarzy. > Ja jestem oburzona niesprawiedliwością jaka minie spotkała w SL. Jest jasność. "Jak zwał, tak zwał..." BTW: co znaczy SL? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Upraszczasz sprawę... 18.02.12, 19:28 1951b napisała: > Żeby była jasność. Ja nie mam ukrytego żalu do lekarzy. > Ja jestem oburzona niesprawiedliwością jaka minie spotkała w SL. Czyli nie masz ukrytego żalu do lekarzy, tylko masz nieukryty żal do lekarzy. Wiesz, przypomniała mi się scena z pewnego filmu, w której padają słowa: Sądy sądami a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
1951b Re: Upraszczasz sprawę... 18.02.12, 22:17 snajper55 napisał: "Czyli nie masz ukrytego żalu do lekarzy, tylko masz nieukryty żal do lekarzy. Wiesz, przypomniała mi się scena z pewnego filmu, w której padają słowa: Sądy sądami a sprawiedliwość musi być po naszej stronie." Masz coś konkretnego do powiedzenia w mojej sprawie, czy tak będziesz bredził? Za dużo filmów się naoglądałeś. Zbyt częste i zbyt długie przesiadywanie przed telewizorem ogłupia snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Upraszczasz sprawę... 22.02.12, 00:53 No i dostałeś, snajper, po łapach. Widzę, że próbujemy wywindować tę dyskusję na wyższy poziom, ale chyba na próżno. Zero merytoryki. Tylko połajanka. Odpuszczę chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Upraszczasz sprawę... 22.02.12, 04:39 gamdan napisał: > No i dostałeś, snajper, po łapach. > Widzę, że próbujemy wywindować tę dyskusję na wyższy poziom, ale chyba na próżno. > Zero merytoryki. Tylko połajanka. > Odpuszczę chyba. A skąd by się miała wziąć merytoryka, jeśli to same bezrozumne emocje grają? S. Odpowiedz Link Zgłoś
1951b Re: Upraszczasz sprawę... 22.02.12, 17:22 gamdan napisał: "No i dostałeś, snajper, po łapach. Widzę, że próbujemy wywindować tę dyskusję na wyższy poziom, ale chyba na próżno. Zero merytoryki. Tylko połajanka. Odpuszczę chyba." W mojej sprawie już się odbyła dyskusja merytoryczna i na " wyższym" poziomie tak więc spokojnie możesz sobie odpuścić gamdanie. Jeżeli chodzi o snajpera to ( jak wynika z jego wpisów ) niestety niewiele z niej zrozumiał, może była zbyt merytoryczna. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_65 Re: Zabawne? Jak dla kogo. 05.02.12, 15:56 a czy byłaś w sytuacji, ze wykonujesz pracę dobrze, starasz się, pomagasz ludziom i nagle dowiadujesz się, że twoja koleżanka przyszła pijana do pracy albo rąbnęła kogoś na 100 tyś i nagle cała twoja ciężka i uczciwa praca nie jest widziana - jesteś traktowana tak, jak ona - oszustka i pijaczka, bo z tej samej firmy, no i wszyscy przecież kradną. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Kanieccy powinni przeprosić, a nie odwrotnie...?!! 22.02.12, 12:43 ewa_65 napisała: > a czy byłaś w sytuacji, ze wykonujesz pracę dobrze, starasz się, pomagasz > ludziom i nagle dowiadujesz się, że twoja koleżanka przyszła pijana do pracy > albo rąbnęła kogoś na 100 tyś i nagle cała twoja ciężka i uczciwa praca nie jest > widziana - jesteś traktowana tak, jak ona - oszustka i pijaczka, bo z tej samej > firmy, no i wszyscy przecież kradną. Gdybym ja znalazł się w opisanej przez Ciebie sytuacji, przeprosiłbym po prostu za firmę i za zatrudniającą ją sprawczynię, gdyby sama winowajczyni nie zdobyła się na taki gest wobec pokrzywdzonych... Podobnie ma się sprawa z bydgoskim pogotowiem, które jest odpowiedzialne za krzywdę wyrządzoną Kanieckim przez pracowników pogotowia... Zamiast stadnie bronić sprawców, atakując ofiarę, powinni moim zdaniem po prostu przeprosić... i tyle... Zamieściłem tu na forum przed paru dniami link do relacji o tym, jak środowisko lekarskie w Anglii postąpiło wobec działającego ze szkodą dla tego środowiska lekarza z Polski... Niestety, podobnie stadne zachowanie niektórych uczestników, wspieranych pewnie przez moderatora sprawiło, że post ten zniknął bez śladu... Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Kanieccy powinni przeprosić, a nie odwrotnie. 22.02.12, 16:29 andnow2 napisał: Hej post nie zniknał bez śladu wisi tylko w innym wątku: Czy taka sytuacja w Polsce mogła by mieć miejsce? Kompromitujące zachowanie lekarza doprowadziły do wyrzucenia go z pracy wczoraj, 07:11 mż / dailymail.co.uk Owiany złą sławą polski lekarz mieszkający w Wielkiej Brytanii został wyrzucony z pracy po serii niedopuszczalnych zachowań w placówkach medycznych. Chirurg dał się poznać współpracownikom i pacjentom z najgorszej strony - poinformował serwis dailymail.co.uk. Jak wynika z relacji świadków medyk traktował chorych bardzo pogardliwie, zdarzyło mu się nawet położyć łokieć na żebrach pacjenta podczas operacji. Ponadto przeklinał i obrażał pracujące z nim pielęgniarki, rzucał narzędziami chirurgicznymi. Doktor kwestionował także umiejętności swoich brytyjskich kolegów po fachu i często zaznaczał, że pracuje w Wielkiej Brytanii tylko ze względu na wysokość zarobków. Wszystkie te sytuacje, ciągnące się przez kilka ostatnich lat, doprowadziły do zebrania członków generalnego konsulatu medycznego w sprawie Polaka. Mężczyzna nie pojawił się na żadnym ze spotkań. - Zaniedbania i nadużycia doktora stanowią poważne naruszenia etyki lekarskiej i zagrażają utrzymaniu właściwych standardów opieki medycznej. Takie zachowania pracownika placówki medycznej są niedopuszczalne – powiedział przewodniczący zebrania Ralph Bergmann. – Wszyscy jesteśmy przekonani, że działania pana doktora narażają środowisko lekarskie na utratę zaufania pacjentów. W świetle zebranych dowodów uważamy usunięcie doktora za konieczne i adekwatne do szkodliwości jego czynów - dodał. Polski chirurg pracował w Selly Oak Hospital w Birmingham od marca do maja 2009 roku, później w Whipps Cross University w Londynie. Skopiowałem cały tekst. W polsce zamiast przeprosić wolą stadnie się procesować. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 "Czarno na białym" o tej sprawie 03.02.12, 14:16 www.tvn24.pl/12690,1731749,,,pijane-pogotowie--smierc-syna-ojciec-pozwany-za-szkalowanie,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 O zawartej ugodzie... 04.02.12, 08:14 www.tvn24.pl/12690,1733275,,,proces-za-lowcow-skor-skonczony-ugoda,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Zawrzyj z takimi ugodę, to cię skażą...? 23.02.12, 07:45 Czyżby znana z ruchu drogowego zasada ograniczonego zaufania obowiązywała w pierwszym rzędzie również w relacjach z pogotowiem...? Zawarli z nim ugodę, po to by w innym procesie go skazali...? bydgoszcz.gra.fm/informacje/22312/byla-ugoda-teraz-wyrok-andrzej-kaniecki-skazany Odpowiedz Link Zgłoś
studmw Re: Zawrzyj z takimi ugodę, to cię skażą...? 23.02.12, 15:01 Powaznie jestes prawnikiem? Dwa rozne postepowania, to raz. Dwa ze ci okropni "tacy" mogli co najwyzej oskarzyc, skazali twoi ew. Koledzy, wiec popelniasz prosty blad logiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Chodzi właśnie o podstępność dwóch postępowań... 23.02.12, 15:41 studmw napisał: > ... Dwa rozne postepowania, to raz. Dwa ze ci okropni > "tacy" mogli co najwyzej oskarzyc, skazali twoi ew. Koledzy, wiec popelniasz > prosty blad logiczny. Z relacji wynika, jakoby jedno z tych postępowań zostało zainicjowane przez pogotowie reprezentowane przez dyrektora i zaangażowaną przez niego prawniczkę, a drugie przez dyrektora. To, że skazuje sąd, a nie dyrektor pogotowia, to chyba jest oczywiste... Odpowiedz Link Zgłoś