02.10.13, 07:41
Ma czekać 15 lat na operację. Paranoja.
wiadomosci.wp.pl/kat,18011,title,Dramat-pacjenta-Ma-stawic-sie-na-operacje-za-15-lat,wid,16036269,wiadomosc.html
Tylko nie mówcie, że to z powodu braku szmalu :(

Lekarze krzyczą - dajcie kasiorę!
Rząd krzyczy - nie mamy kasiory!
Zawodowi mądrale krzyczą od wielu, wielu lat - robimy reformę służby zdrowia!
A pacjenci ronią coraz więcej łez.
Dziwny jest ten kraj.

Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: 15 lat 02.10.13, 13:20
      borys-bond napisał:

      > Ma czekać 15 lat na operację. Paranoja.
      > wiadomosci.wp.pl/kat,18011,title,Dramat-pacjenta-Ma-stawic-sie-na-operacje-za-15-lat,wid,16036269,wiadomosc.html
      > Tylko nie mówcie, że to z powodu braku szmalu :(

      Tak, to właśnie z powodu braku szmalu. Pieniądze na leczenie są ograniczone i trzeba je dzielić. Chcesz zwiększyć kasę na endoprotezy, to powiedz komu zabrać. Chorym na stwardnienie rozsiane? Chorym dzieciakom? A może obciąć kasę lekarzom w przychodniach wydłużając i tak długie kolejki?

      S.
      • misiu-jeden Re: 15 lat 02.10.13, 17:11
        snajper55 napisał:

        > Tak, to właśnie z powodu braku szmalu.

        Ha,Ha,Ha -
        Szmalu ci u nas dostatek, ino źle gospodarzymy owym szmalem.

        • 0.9_procent Re: 15 lat 02.10.13, 18:33
          misiu-jeden napisał:

          > Szmalu ci u nas dostatek, ino źle gospodarzymy owym szmalem.

          Czy szmalcu to bym polemizował - nakłady na ochronę zdrowia mamy jedne z najniższych o ile nie najniższe w Europie.
          Ale idiotów rzeczywiście - jak widać - dostatek.
          • snajper55 Re: 15 lat 02.10.13, 23:40
            0.9_procent napisał:

            > misiu-jeden napisał:
            >
            > > Szmalu ci u nas dostatek, ino źle gospodarzymy owym szmalem.
            >
            > Czy szmalcu to bym polemizował - nakłady na ochronę zdrowia mamy jedne z najniż
            > szych o ile nie najniższe w Europie.
            > Ale idiotów rzeczywiście - jak widać - dostatek.

            To ostatnie z powodów niedoinwestowanego szkolnictwa lub niedoinwestowanej psychiatrii.

            S.
      • low.sodium Re: 15 lat 02.10.13, 18:46
        snajper55 napisał:

        >Chcesz zwiększyć kasę na endoprotezy, to powiedz komu zabrać.

        Moze na poczatek, zamiast zabierac, zajac sie KRUS-em. Ubezpieczenie nie ma nic wspolnego z organizacja charytatywna.
        • snajper55 Re: 15 lat 02.10.13, 23:44
          low.sodium napisał(a):

          > Moze na poczatek, zamiast zabierac, zajac sie KRUS-em. Ubezpieczenie nie ma nic
          > wspolnego z organizacja charytatywna.

          Co proponujesz? Wyrzucać rolnika (i jego rodzinę), który składki nie zapłaci poza system opieki zdrowotnej? Ile milionów ludzi zostanie poza systemem?

          S.
          • low.sodium Re: 15 lat 03.10.13, 02:09
            snajper55 napisał:
            >
            > Co proponujesz? Wyrzucać rolnika (i jego rodzinę), który składki nie zapłaci po
            > za system opieki zdrowotnej?

            Ooo...wyglada, ze jestes wlascicielem dzialki o wymaganej wielkosci.

            >Ile milionów ludzi zostanie poza systemem?

            Bardziej by mnie interesowalo, ile kasy wplynie gdyby te miliony ludzi, ubezpieczonych na niby, placilo skladke naliczana np. od sredniej krajowej zarobkow.
            • snajper55 Re: 15 lat 03.10.13, 10:53
              low.sodium napisał(a):

              > Ooo...wyglada, ze jestes wlascicielem dzialki o wymaganej wielkosci.

              Nie, nie jestem. Za to jestem zainteresowany, aby nasze ubezpieczenie zdrowotne było powszechne.

              > >Ile milionów ludzi zostanie poza systemem?
              >
              > Bardziej by mnie interesowalo, ile kasy wplynie gdyby te miliony ludzi, ubezpie
              > czonych na niby, placilo skladke naliczana np. od sredniej krajowej zarobkow.

              Od średniej? To niech pracujący za minimalną też płacą składkę od średniej. A co tam będziemy sobie żałować. Niech płacą od średniej razy 10. Wiesz ile kasy wtedy wpłynie?

              S.
              • low.sodium Re: 15 lat 03.10.13, 19:06
                snajper55 napisał:

                > > Bardziej by mnie interesowalo, ile kasy wplynie gdyby te miliony ludzi, u
                > bezpie
                > > czonych na niby, placilo skladke naliczana np. od sredniej krajowej zarob
                > kow.
                >
                > Od średniej? To niech pracujący za minimalną też płacą składkę od średniej. A c
                > o tam będziemy sobie żałować. Niech płacą od średniej razy 10. Wiesz ile kasy w
                > tedy wpłynie?

                Nie upieram sie, zeby to byla srednia. Skladka moze byc naliczona od rzeczywistych dochodow, to jest w interesie wszystkich. Jak juz napisalam, ubezpieczenie nie jest instytucja charytatywna i politycy nie maja prawa grac skladkami, zeby zyskac przychylnosc jakiejs grupy.
                Najgorsze jest to, ze nie ma nikogo, kto by o ta forse do wspolnej puli sie upomnial. Rzecznicy pacjentow, szefowie zwiazkow zawodowych chronia raczej interesow rzadzach, robia szum wokol malych spraw.
                Mam tylko nadzieje, ze pacjenci i lekarze "skrzykna" sie kiedys via internet i zamiast sie wzajemnie oskarzac, rozpoczna walke o autentyczne reformy.
                • snajper55 Re: 15 lat 03.10.13, 19:56
                  low.sodium napisał(a):

                  > Nie upieram sie, zeby to byla srednia. Skladka moze byc naliczona od rzeczywist
                  > ych dochodow, to jest w interesie wszystkich. Jak juz napisalam, ubezpieczenie
                  > nie jest instytucja charytatywna i politycy nie maja prawa grac skladkami, zeby
                  > zyskac przychylnosc jakiejs grupy.

                  Aaa, od rzeczywistych dochodów to już całkiem inna sprawa. Tylko czy nie prościej podnieść o te ileś procent podatek dochodowy i nie piep... i nie bawić się w jakieś składki zdrowotne i przyjąć, że wszyscy są ubezpieczeni? Budżet wtedy mógłby przejąć finansowanie opieki zdrowotnej.

                  > Najgorsze jest to, ze nie ma nikogo, kto by o ta forse do wspolnej puli sie upo
                  > mnial. Rzecznicy pacjentow, szefowie zwiazkow zawodowych chronia raczej interes
                  > ow rzadzach, robia szum wokol malych spraw.
                  > Mam tylko nadzieje, ze pacjenci i lekarze "skrzykna" sie kiedys via internet i
                  > zamiast sie wzajemnie oskarzac, rozpoczna walke o autentyczne reformy.

                  Raczej nie widzę na to szansy. Po to są cały czas wzajemnie skłócani, aby razem o wspólne interesy nie występowali. Jest to robione z premedytacją przez wszystkie kolejne władze i zapewnia im święty spokój od tej strony. Zresztą można rządzących zrozumieć.

                  S.
                  • low.sodium Re: 15 lat 04.10.13, 18:55
                    snajper55 napisał:
                    >
                    > Aaa, od rzeczywistych dochodów to już całkiem inna sprawa. Tylko czy nie prości
                    > ej podnieść o te ileś procent podatek dochodowy i nie piep... i nie bawić się w
                    > jakieś składki zdrowotne i przyjąć, że wszyscy są ubezpieczeni? Budżet wtedy m
                    > ógłby przejąć finansowanie opieki zdrowotnej.

                    Mysle, ze tak wlasnie musialo to funkcjonowac za komuny (no bo jak inaczej?). Potem ktos chcial sie wykazac, oddzielil czesc podatku i pomnozyl byty. Ja nie rozumiem po co utworzono NFZ. To nie jest ubezpieczenie, to jest taka biurokratyczna odnozka MZ, scisle mu podporzadkowana i z nim wspolpracujaca; oddzielenie od budzetu jest pozorne, nic nie zmieniajace i bezsensowne.
                    Myle tez, ze jednym z wiekszych problemow Polski jest bieda i niskie zarobki, przynajmniej te od ktorych sa naliczane podatki i skladki. Jezeli srednie zarobki, w przeliczeniu, wynosza okolo 1tys. $, a dodatkowo, okolo 50% spoleczenstwa zyje na granicy ubostwa (czyli zarabia jeszcze mniej), to nie da sie funkcjonowac na satysfakcjonujacym poziomie.
                    Milego weekendu zycze.
                    • slav_ Re: 15 lat 05.10.13, 12:53
                      > otem ktos chcial sie wykazac, oddzielil czesc podatku i pomnozyl byty. Ja nie r
                      > ozumiem po co utworzono NFZ.

                      nfz utworzono by zdjąć z rządu i polityków bezpośrednią odpowiedzialność za opiekę zdrowotna. Przy okazji powstało parę stanowisk do rozdania politycznego.
                      Obecnie rząd w żadnym wypadku nie jest "stroną" wobec jakichkolwiek żądań dotyczących opieki zdrowotnej - o prostu odsyła do nfz-tu a ten odsyła do jednostek które zawarły umowy. Tam sobie pacjent (lub pracownik) może dochodzić swoich "praw".

                      >Mam tylko nadzieje, ze pacjenci i lekarze "skrzykna" sie kiedys via internet i zamiast się >wzajemnie oskarzac, rozpoczna walke o autentyczne reformy.

                      Jest to niemożliwe ponieważ system opieki zdrowotnej w Polsce jest tak konstruowany by przeciwstawić sobie pacjentów i lekarzy (szerzej - personel i jednostki opieki zdrowotnej). Wymusza to konstrukcja finansowania opieki zdrowotnej w której lekarz(szpital) konkuruje o pieniądze z własnym pacjentem oraz zasada "jak chcesz leczyć i diagnozować to za to zapłać" powodująca że gdy ktoś za bardzo się angażuje w proces leczenia czy diagnostyki to traci na tym finansowo i ma długi.

                      Taka konstrukcja jest bardzo wygodna dla organów władzy publicznej i na pewno nie zostanie zmieniona.
                      • snajper55 Re: 15 lat 05.10.13, 21:23
                        slav_ napisał:

                        > nfz utworzono by zdjąć z rządu i polityków bezpośrednią odpowiedzialność za opi
                        > ekę zdrowotna. Przy okazji powstało parę stanowisk do rozdania politycznego.
                        > Obecnie rząd w żadnym wypadku nie jest "stroną" wobec jakichkolwiek żądań dotyc
                        > zących opieki zdrowotnej - o prostu odsyła do nfz-tu a ten odsyła do jednostek
                        > które zawarły umowy. Tam sobie pacjent (lub pracownik) może dochodzić swoich "p
                        > raw".

                        Nie jest tak, że rząd nie odpowiada za NFZ. Odpowiada jak najbardziej - NFZ nie jest prywatną firmą. Stanowiska też są, ale chyba nie o to chodziło. Chodziło raczej o wprowadzenie do opieki zdrowotnej elementu racjonalności finansowej, bilansowania przychodów i wydatków, co przy wersji budżetowej jest bardzo trudne. I to się udało. Dlatego nie jestem w 100% powrotu do finansowania opieki zdrowotnej z budżetu. Na szczęście nie jest to konieczne. Można przyjąć, że wszyscy są ubezpieczeni zachowując NFZ, składki zdrowotne i rachunek ekonomiczny (oraz spory na linii NFZ - szpitale).

                        > Jest to niemożliwe ponieważ system opieki zdrowotnej w Polsce jest tak konstruo
                        > wany by przeciwstawić sobie pacjentów i lekarzy (szerzej - personel i jednostki
                        > opieki zdrowotnej). Wymusza to konstrukcja finansowania opieki zdrowotnej w kt
                        > órej lekarz(szpital) konkuruje o pieniądze z własnym pacjentem oraz zasada "jak
                        > chcesz leczyć i diagnozować to za to zapłać" powodująca że gdy ktoś za bardzo
                        > się angażuje w proces leczenia czy diagnostyki to traci na tym finansowo i ma d
                        > ługi.

                        Nie, nie. System nie jest tak skonstruowany. Tak prowadzona jest polityka informacyjna a system jest w miarę sensowny. Tylko że każdy sensowny ekonomicznie system z jednym ubezpieczycielem do tego państwowym musi przeciwko sobie postawić pacjenta (wychowanego w komunie i przyzwyczajonego, że mu się wszystko należy!) i nie płatnika, z którym pacjent nie ma kontaktu, a właśnie lekarza. Tego nie da się uniknąć.

                        > Taka konstrukcja jest bardzo wygodna dla organów władzy publicznej i na pewno n
                        > ie zostanie zmieniona.

                        Na pewno długo nie zostanie zmieniona, ale to nie jest "wina" władzy, tylko skutek nastawienia postkomunistycznego społeczeństwa, którego nie zmieni się ustawą ani dekretem. Każda partia która naruszy pewne układy (np rolnicy czy lecznictwo) zostanie zmieciona w najbliższych wyborach i do władzy dojdą ci, którzy naprawią "błędy" zmiecionych i stare zasady przywrócą. Zmiana społeczeństwa to praca na lata i jednym z narzędzi jest NFZ pokazujący, że leczenie nie jest darmowe, że potrzebna jest kasa a nie polecenie ministra, posła czy sekretarza.

                        S.
                    • snajper55 Re: 15 lat 05.10.13, 21:29
                      low.sodium napisał(a):

                      > Mysle, ze tak wlasnie musialo to funkcjonowac za komuny (no bo jak inaczej?). P
                      > otem ktos chcial sie wykazac, oddzielil czesc podatku i pomnozyl byty. Ja nie r
                      > ozumiem po co utworzono NFZ. To nie jest ubezpieczenie, to jest taka biurokraty
                      > czna odnozka MZ, scisle mu podporzadkowana i z nim wspolpracujaca; oddzielenie
                      > od budzetu jest pozorne, nic nie zmieniajace i bezsensowne.

                      Tak działało i tak dalej działać nie mogło. Na opiekę zdrowotną zawsze będzie brakować pieniędzy i musi być hamulec ograniczający wydatki. Teraz jest nim NFZ i nie jest to najgorsze rozwiązanie.

                      > Myle tez, ze jednym z wiekszych problemow Polski jest bieda i niskie zarobki, p
                      > rzynajmniej te od ktorych sa naliczane podatki i skladki. Jezeli srednie zarobk
                      > i, w przeliczeniu, wynosza okolo 1tys. $, a dodatkowo, okolo 50% spoleczenstwa
                      > zyje na granicy ubostwa (czyli zarabia jeszcze mniej), to nie da sie funkcjonow
                      > ac na satysfakcjonujacym poziomie.

                      Ba, nasza bieda, brak pieniędzy na podstawowe rzeczy jest przyczyną nie tylko tego problemu. Stąd nasza akcesja do UE i napływ funduszy unijnych było i jest naszą ogromną szansą.

                      > Milego weekendu zycze.

                      I wzajemnie. Weekend dobrze się zapowiada. Dziś przywieźliśmy dwa małe kociaki, szare tygryski rasy europejskiej. Jutro wpadnie syn i będziemy w czwórkę zajmować się kociętami.

                      S.
                      • low.sodium Re: 15 lat 06.10.13, 18:07
                        snajper55 napisał:

                        >Nie jest tak, że rząd nie odpowiada za NFZ. Odpowiada jak najbardziej - NFZ nie jest >prywatną firmą.
                        ...
                        Problem polega na tym ze NFZ udaje firme ubezpieczeniowa (FU). W normalnym swiecie ubezpieczyciel sam okresla jakie procedury i w jakim zakresie sa pokrywane z oplacanej skladki. Pacjent ma wybor,decyduje ile chce placic i wie, z gory, co za to dostanie.
                        FU zajmuje sie pacjentami placacymi skladke, nie ma mozliwosci pokrycia kosztow leczenia osoby nieubezpieczonej. "Koszyk gwarantowany" jest porozumieniem miedzy placacym skladke i FU, rzad nie ma tu nic do gadania.
                        Wydaje sie, ze w Polsce takie zasady nie obowiazuja, rzad narzuca swoje, nie zawsze fair reguly.
                        Za zla kondycje polskiej SZ obwinia sie tez roszczeniowosc pacjentow, "bomisie - postkomunistyczne". Mysle, ze jest to kolejna wyimaginowana wymowka. Pacjent domagajacy sie uwagi nie jest roszczeniowy, jemu sie to faktycznie nalezy. Czy domaganie sie, zeby pociagi jezdzily zgodnie z rozkladem, w pokojach hotelowych nie bylo pchel czy kruszynek po ciastkach na przescieradle, ubikacje byly dostepne i czyste, w restauracjach podawano nam swieza a nie "odswiezane" posilki itp....to jest roszczeniowosc czy normalnosc?
                        • snajper55 Re: 15 lat 06.10.13, 19:55
                          low.sodium napisał(a):

                          > Problem polega na tym ze NFZ udaje firme ubezpieczeniowa (FU). W normalnym swie
                          > cie ubezpieczyciel sam okresla jakie procedury i w jakim zakresie sa pokrywane
                          > z oplacanej skladki. Pacjent ma wybor,decyduje ile chce placic i wie, z gory, c
                          > o za to dostanie.

                          Nie zawsze ma wybór. Na przykład OC samochodu masz jedno i albo kupujesz, albo nie.
                          Przy ubezpieczeniu zdrowotnym też wiesz z góry co dostaniesz. Ubezpieczyciel też sam określa jakie procedury i w jakim zakresie opłaca.

                          > FU zajmuje sie pacjentami placacymi skladke, nie ma mozliwosci pokrycia kosztow
                          > leczenia osoby nieubezpieczonej. "Koszyk gwarantowany" jest porozumieniem mied
                          > zy placacym skladke i FU, rzad nie ma tu nic do gadania.

                          O zasadach działania TU decyduje właściciel, w tym przypadku - państwo.

                          > Wydaje sie, ze w Polsce takie zasady nie obowiazuja, rzad narzuca swoje, nie za
                          > wsze fair reguly.
                          > Za zla kondycje polskiej SZ obwinia sie tez roszczeniowosc pacjentow, "bomisie
                          > - postkomunistyczne". Mysle, ze jest to kolejna wyimaginowana wymowka. Pacjent
                          > domagajacy sie uwagi nie jest roszczeniowy, jemu sie to faktycznie nalezy. Czy
                          > domaganie sie, zeby pociagi jezdzily zgodnie z rozkladem, w pokojach hotelowych
                          > nie bylo pchel czy kruszynek po ciastkach na przescieradle, ubikacje byly dost
                          > epne i czyste, w restauracjach podawano nam swieza a nie "odswiezane" posilki i
                          > tp....to jest roszczeniowosc czy normalnosc?

                          Czy żądanie, aby pociągi jeździły częściej i szybciej to roszczeniowość czy normalność?

                          S.
                          • low.sodium Re: 15 lat 06.10.13, 22:12
                            snajper55 napisał: .
                            >
                            > O zasadach działania TU decyduje właściciel, w tym przypadku - państwo.

                            Skoro decyduje panstwo (MZ), to po co dodatkowa biurokracja zwana NFZ?

                            > Czy żądanie, aby pociągi jeździły częściej i szybciej to roszczeniowość czy nor
                            > malność?

                            Skoro jest taka potrzeba, dlaczego nie?

                            PS. Napisalam "zgodnie z rozkladem" jazdy.
                            • snajper55 Re: 15 lat 07.10.13, 16:03
                              low.sodium napisał(a):

                              > snajper55 napisał: .
                              > >
                              > > O zasadach działania TU decyduje właściciel, w tym przypadku - państwo.
                              >
                              > Skoro decyduje panstwo (MZ), to po co dodatkowa biurokracja zwana NFZ?

                              Nie jest to dodatkowa biurokracja. Gdyby zajmowało się tym Ministerstwo Zdrowia, to też ktoś musiałby to robić. Byłby wtedy jakiś pion czy jak tam się to nazywa, zatrudniający tych, którzy teraz pracują w NFZ.

                              > > Czy żądanie, aby pociągi jeździły częściej i szybciej to roszczeniowość c
                              > zy nor
                              > > malność?
                              >
                              > Skoro jest taka potrzeba, dlaczego nie?

                              No nie, ja pytam czy żądanie większej ilości pociągów i szybszej ich jazdy to roszczeniowość, czy normalność. Bo to jest właściwa alalogia do żądań dotyczących opieki zdrowotnej.

                              S.
                              • low.sodium Re: 15 lat 08.10.13, 18:08
                                snajper55 napisał:
                                >
                                > No nie, ja pytam czy żądanie większej ilości pociągów i szybszej ich jazdy to r
                                > oszczeniowość, czy normalność. Bo to jest właściwa alalogia do żądań dotyczącyc
                                > h opieki zdrowotnej.

                                Uparles sie z tymi pociagami.
                                Powiem tak, jezeli jedna osoba domaga sie, zeby pociagi jezdzily na jej zyczenie, nie dyskutowalabym; jezeli natomiast, grupa ludzi ma takie zapotrzebowanie to przemyslalabym.
                                Ludzie placa podatki, skladki, maja nie tylko obowiazki, maja rowniez prawa.
                                Mysle, ze ranica miedzy roszczeniem a domaganiem sie swoich praw bywa cienka. Ta sama osoba dla jednych jest obronca, bojownikiem i bohaterem dla drugich pieniaczem i warcholem.
                                SZ w Polsce funkcjonuje poza wszelkimi prawami, dlatego tez uwazam, ze domaganie sie normalnosci nie jest roszczeniowoscia, jest prawem.
    • 0.9_procent Re: 15 lat 02.10.13, 18:38
      Nie, nie z powodu szmalu. Przecież endoprotezy rozdają za darmochę na każdym rogu. Podobnie jak leki i materiały do operacji.
      Nie ma pieniędzy, nie ma usługi - proste jak drut.
      A o 19 tysięcy bym tak nie płakał. Bo akurat górnik byłby w stanie nazbierać. Trzeba było tylko odprawy nie roztrwonić.
      Jak wynika z artykułu średni czas oczekiwania na endoprotezoplastykę to 870 dni - jakieś 2 i pół roku. Po cholerę gość ustawia się w najdłuższej kolejce?
      • snajper55 Re: 15 lat 02.10.13, 23:45
        0.9_procent napisał:

        > Po cholerę gość ustawia się w najdłuższej kolejce?

        No nie żartuj. Dziennikarzyna wyszukał najdłuższą kolejkę, wymyślił tego Kowalskiego czy jak mu tam i już miał temat na artykuł.

        S.
        • pijaczek-amator Re: 15 lat 10.10.13, 11:54
          snajper55 napisał:

          > 0.9_procent napisał:
          >
          > > Po cholerę gość ustawia się w najdłuższej kolejce?
          >
          > No nie żartuj. Dziennikarzyna wyszukał najdłuższą kolejkę, wymyślił tego Kowals
          > kiego czy jak mu tam i już miał temat na artykuł.

          Obyś nigdy nie musiał korzystać z takiej "medycznej pomocy".
          • 0.9_procent Re: 15 lat 10.10.13, 14:10
            pijaczek-amator napisał:

            > Obyś nigdy nie musiał korzystać z takiej "medycznej pomocy".

            Akurat snajper to z tej pomocy dość regularnie korzysta, ajnsztajnie.
            • pijaczek-amator Re: 15 lat 10.10.13, 17:30
              0.9_procent napisał:

              > pijaczek-amator napisał:
              >
              > > Obyś nigdy nie musiał korzystać z takiej "medycznej pomocy".
              >
              > Akurat snajper to z tej pomocy dość regularnie korzysta, ajnsztajnie.

              To ma fajnie, harlekinie ;)

              • 0.9_procent Re: 15 lat 10.10.13, 17:45
                O to już jego zapytaj.
                W każdym razie w przeciwieństwie do ciebie nie ma obsesji na punkcie "kasy".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka