PACJENCI - UCZCIE SIE BIAŁORUSKIEGO

30.09.04, 11:09
OTO CYTATY Z LISTY DYSKUSYJNEJ LEKARZY NT. WYJAZDU Z KRAJU


Nadawca: Stazystka
Data: 2004-06-20 14:40
Koncze w pazdzierniku staz podyplomowy i noz mi sie w kieszeni otwiera, kiedy
mysle o tym, ze w listopadzie musze isc przymusowo na bezrobocie, bo LEP jest
dopiero 4 grudnia. Wyniki beda dopiero pewnie w styczniu, wiec to juz daje
ponad 2 miesiace !! Argumenty dla potrzeby LEP-u znam - dla dobra pacjenta.
Tylko dlaczego nikt nie pmysli o nas, mlodych lekarzach? Nie wszyscy maja
nadzianych rodzicow, ktorzy beda ich utrzymywac w nieskonczonosc. Coraz
czesciej mysle o wyjezdzie i chociaz myslalam, ze bedzie to ostatnia rzecz
jaka zrobie, tak chyba wlasnie bedzie.

Nadawca: miłosz
Data: 2004-05-26 00:02
Teraz zarabiamy grosze, ale pomyślcie jaką dostaniemy emeryturę Chodu z tego
kraju im szybciej tym lepiej des Ja pracuję już 6 lat i na szczęście robię
właśnie II. Wydaje mi się że odpracowałem studia. PS Pracowałem 6mcy w
Niemczech. Wróciłem aby dokończyć II. Byłem głupi że nie zdecydowałem się
wyjechać zaraz po studiach. Możliwości były nie stety mniejsze. Nie musiałbym
nic odpracowywać. PS Jeżeli my mamy odpracowywać studia to Panowie i Panie z
rządu te przekręty odpracowywaliby chyba do 4 pokolenia. Chodu chodu

Nadawca: A.Arendt
Data: 2004-05-24 11:08
Młodzi lekarze nie mają zbyt wielkich mozliwości pracy w normalnych warunkach
za odpowiednie wynagrodzenie. Bardzo trudno jest znaleźć pracę taką, która
dawałaby satysfakcję. A jak już sięjakąś znajdzie to często szuka się
dodatkowego źródła dochodu aby utrzymać rodzinę. Pracuje się całe dnie i/lub
noce. Cierpi na tym najbliższa rodzina. Szkoda,że nic nie wskazuje na zmiany
na lepsze w polskiej służbie zdrowia. Pozdrawiam.

Nadawca: gos
Data: 2004-05-22 15:53
ja kończę w tym roku, niby się cieszę ale z drugiej strony wcale mi do
śmiechu nie jest. o naszej "lekarskiej" sytuacji mają pojęcie Ci, którzy w
tym siedzą(albo studiują albo pracuja a najczęściej poddają się szczytnemu
wolentariatowi) ja jestem w pełni na TAK - wyjeżdżać, nie czekam już na
lepiej, bo tak jak wiele osób tu napisało, lepiej w Polsce nie będzie, my
jesteśmy dosłownie SŁUŻBĄ w rękach rządu, a tak przecież nie powinno być.
Najbardziej mi szkoda,że pan misnister ma nas młodych lekarzy w d... czy ktoś
mógłby mi wytłumaczyć dlaczego już po studiach młody lekarz musi być
przymusowo 3 miesiące bezrobotny, bo staż zacząć można dopiero od
października? jest mi przykro ale decyzja wydaje mi się słuszna Uciekać stąd
jak najdalej nie tylko w poszukiwaniu godziwego zarobku ale również
spełnienia marzeń, wybrania kierunku specjalizacji, którą się czuje i o
której marzy.

Nadawca: bez podpisu
Data: 2004-05-22 12:07
chodu!!!!

Nadawca: dr-Matrix
Data: 2004-05-20 21:10
zdążyć przed lepperem się wyspecjalizować i spier.... jak najdalej od tej
farsy

Nadawca: em
Data: 2004-05-20 15:05
Zastanawia mnie jeszcze jedno jak dlugo w polskich szpitalach beda etaty dla
70-letnich dziadkow i babc oczywiscie nie obrazajac nikogo a nie bedzie
mniejsca dla mlodego lekarza

Nadawca: emlis
Data: 2004-05-20 14:49
Popieram Cie studencie!! Ja dopiero za 2 lata ukoncze wydz lek. ale juz mysle
i glosno mowie o tym ze chce wyjechac z tego kraju choc sprawie tym wielka
przykrosc bliskim to nie zamierzam patrzec na powolna agonie naszej rodzimej
sluzby zdrowia chce pracowac godnie i zyc godnie a nie z usmiechem odmawiac
pacjentom pomocy poniewaz panstwo po raz kolejny dalo za malo pieniedzy dla
sluzby zdrowia

Nadawca: student
Data: 2004-05-20 12:13
Juz niedlugo bede mial dyplom w dloni i ruszam do kraju, gdzie Ministerstwo
Zdrowia i Wszelkiej Pomyślności nie kombinuje jak obniżyc średnią życia w
kraju

Nadawca: Nowy
Data: 2004-05-20 11:43
Do Des Jak chcesz oddawać to oddaj ale nie wiem za co ja uczciwie zdałem
egzamin moi rodzice płacą podatki i nie widzę powodu dla jakiego miałbym coś
temu na wskroś złodziejsskiemu państwu oddawać.Zresztą pracuję już tu kilka
lat za głodową pnesję i to jest aż nadto Studencie masz rację

Nadawca: Olla
Data: 2004-05-20 11:38
Z zawodu zrezygnowałam po roku pracy w szpitalu, niedługo mija 5 lat od tego
czasu, nie chciałabym jednak stracić prawa wykonywania zawodu. Znacie może
sposoby, jak bezproblemowo nie stracić prawa wykonywania zawodu, wciąż myślę,
że jednak kiedyś wrócę,

Nadawca: student
Data: 2004-05-19 23:20
des, ty mowisz zebym oddal pieniadze za studia? Smieszny jestes. MOi rodzice
nie sa lekarzami, placa nalezycie podatki i niestety nie stac ich na to zeby
mi dac pieniadze na studia. Stypendium socjalne na pewno nie wystarcza na
zakup drogich ksiazek i zycie w innym miescie. Jestem studentem medycyny i
kazde wakacje spedzam w Anglii gdzie moge zarobic w ciagu 2 miesiecy na caly
rok studiow i to wystarczjaco. MYsle ze nie jestem nic dluzny naszemu
poczciwemu krajowi, juz predzej Anglii, bo ona pozwala mi studiowac, a studia
zaczlaem jeszcze kiedy nie bylismy w Unii wiec tam studiowac nie moglem...

Nadawca: optymista
Data: 2004-05-19 23:00
po wielu opiniach pacjentów-internautów o polskich lekarzach, którzy to mają
wille i samochody, nic nie robią tylko biorą łapówki, oraz drugiej strony NFZ-
rząd, obwiniającej za zło które sie dzieje w ochronie zdrowia właśnie nas,
widac jasno, że jedni i drudzy zasługują tylko na tych lekarzy, których nie
wiedza i kompetencja oraz fachowość a kontraktowane kolesiostwo i znajomości
są podstawowym źródłem utrzymania. Brak szacunku dla lekarza zaczyna
przekładac sie dla braku szacunku dla pacjenta jego choroby i śmierci, ten
system gnoi wszelkie moralne wartości, etyka lekarska w rękach posłów staje
się ścierką do wycierania własnych brudów....i przed tym trzeba uciekać, bo
nie jestem w stanie tego zmienić. Po kilku latach poddawania sie mobbingowi i
akceptacji tego systemu i sytuacji przez własny samorząd gminy straciłem
nadzieję że cokolwiek można przez następne 10-15 lat w Polsce zmienić przy
takim nastawieniu. Może i wrócę, ale nie po to by tu płacić podatki i składki
na emeryturę, której nie dostanę, bo znowu urzędasy powiedzą że nie ma
pieniędzy. Za dwadzieścia pięć lat mam dostawać 950zł emerytury?!!! A
niedoczekanie wasze panowie millerowie!!!! I wsadźcie sobie w d... te wasze
203zł.

Nadawca: dragon
Data: 2004-05-19 13:08
Ratuj się kto może! Ciekaw jestem co by sobie pomyśleli nasi pacjenci
czytając te komentarze. Pacjenci już nie wyjadą za swoimi lekarzami.

Nadawca: des
Data: 2004-05-19 12:49
Tak, wyjedźmy ale najpierw oddajmy pieniądze za studia !

Nadawca: nowy
Data: 2004-05-18 21:27
wieczne narzekanie, po prostu wyjedźmy i już nie mówiąc nic nikomu,na co
liczycie, że "dobrzy ludzie" z rządu podwyższą nam pensje bo ich postraszymy
że wyjedziemy - próżne nadzieje ich tylko może zmusić do jakichkolwiek
działań strach, strach przed rozsierdzonym tłumem naszego roszczeniowego
społeczeństwa żądającym zapewnienia bezpłatnej i dostępnej służby zdrowia
(jak ja nie znoszę tego określenia które sami sobie zgotowaliśmy - nie jestem
niczyją służbą tylko lekarzem leczącym ludzi i powinno być za godziwe
wynagrodzenie, ale wracając do tematu, niestety rozsierdona "tłuszcza" i
zania media nie będa mogły odegrać się bezpośredno na lekarzach bo zostanie
ich niwielu tylko profesorowie i ordynatorzy, oczywiście będa nam mieli za
złe że opuściliśmy ten "raj na ziemi" ale my będziemy mogli ich mieć głęboko
w d.....(przepraszam za wulgaryzm ale nie mogłem sie powstrzymać)sącząc zimny
napój dowolny w jakimś miłym kraju na przyzwoitym urlopie po uczciwej 8
godzinnej pracy Prawda że piękne marzenie ale czymże byłoby życie bez nich
zwłaszcza w naszym wspaniałym kraju i oczywiście zawodzie

Nadawca: nowy
Data: 2004-05-18 21:24
wieczne narzekanie, po prostu wyjedźmy i już nie mówiąc nic nikomu,na co
liczycie, że "dobrzy ludzie" z rządu podwyższą nam pensje bo ich postraszymy
    • perkun2 Re: PACJENCI - UCZCIE SIE BIAŁORUSKIEGO 30.09.04, 11:11
      I RESZTA CYTATÓW:

      Nadawca: nowy
      Data: 2004-05-18 21:24
      wieczne narzekanie, po prostu wyjedźmy i już nie mówiąc nic nikomu,na co
      liczycie, że "dobrzy ludzie" z rządu podwyższą nam pensje bo ich postraszymy że
      wyjedziemy - próżne nadzieje ich tylko może zmusić do jakichkolwiek działań
      strach, strach przed rozsierdzonym tłumem naszego roszczeniowego społeczeństwa
      żądającym zapewnienia bezpłatnej i dostępnej służby zdrowia (jak ja nie znoszę
      tego określenia które sami sobie zgotowaliśmy - nie jestem niczyją służbą tylko
      lekarzem leczącym ludzi i powinno być za godziwe wynagrodzenie, ale wracając do
      tematu, niestety rozsierdona "tłuszcza" i zania media nie będa mogły odegrać
      się bezpośredno na lekarzach bo zostanie ich niwielu tylko profesorowie i
      ordynatorzy, oczywiście będa nam mieli za złe że opuściliśmy ten "raj na ziemi"
      ale my będziemy mogli ich mieć głęboko w d.....(przepraszam za wulgaryzm ale
      nie mogłem sie powstrzymać)sącząc zimny napój dowolny w jakimś miłym kraju na
      przyzwoitym urlopie po uczciwej 8 godzinnej pracy Prawda że piękne marzenie ale
      czymże byłoby życie bez nich zwłaszcza w naszym wspaniałym kraju i oczywiście
      zawodzie

      Nadawca: adamkol
      Data: 2004-05-18 16:47
      wysłałem głos jeszcze raz po podwójnie( razem z żoną wyjeżdżamy-też jest
      lekarzem po II)

      Nadawca: anestezjolog
      Data: 2004-05-18 10:22
      Pracuję w zawodzie 8 lat. Moje obecne wynagrodzenie to 400 euro (brutto), bez
      dyżurów. Moja żona też jest lekarzem i zarabia ok. 500 euro (brutto). Jak tylko
      skończymy specjalizację oboje wyjedziemy. W Szwecji lub Wielkiej Brytanni
      zarobimy przynajmniej 10 razy tyle co teraz. Myślę, że nie ma się nad czym
      zastanawiać.

      Nadawca: Patriotka-optymistka
      Data: 2004-05-17 23:53
      Nie zostałam w świecie wcześniej, to teraz tymbardziej zostaję. A kto będzie
      leczył naszych pacjentów?Szalona polityka kadrowa spowodowała "dziurę" braku
      specjalistów w wielu dziedzinach:młodzi wyjadą, średniacy będą scigali się,
      żeby przezyć z marnej pensji, a pracowac będą starzy, którzy zawsze wracali i
      mają dobrą markę w swojej dziedzinie. Trchę nas podreperują finansowo pacjenci
      z sąsiednich krajów, bo nasze ceny dziwnie niskie. W pewnym momencie i Rząd nas
      doceni. Tak się łudzę!

      Nadawca: Slawro
      Data: 2004-05-17 20:52
      Komuniści sowieccy rozwiązywali problem polskiej inteligencji dużo bardziej
      prymitywnie, strał w potylicę i po kłopocie. Organizatorzy "nowych
      demokratycznych realiów" wymyślili to właśnie tak: damy im takie warunki
      egzystencji w Ojczyźnie że sami nagabywani przez "niezależne media" wyjadą.

      Nadawca: pacjentka
      Data: 2004-05-17 19:08
      Nie dziwi mnie,że wiekszość chciałaby wyjechać. Lekarz za granicą-to naprawdę
      brzmi dumnie.Godziwe wynagrodzenie, czas pracy, możliwości
      diagnostyczne...itd..Pacjenci narzekają, że lekrze biorą łapówki.A kto im je
      daje?Pozatym przy takiej pensji..w porównaniu np. do hydraulika..!To my
      pacjenci tak naprawdę jesteśmy temu winni.Nigdzie za granicą tak nie ma.

      Nadawca: KS
      Data: 2004-05-17 07:08
      Głosowałem za pozostaniem w Polsce ale nie dlatego że uważam to za najlepsze
      wyjście, nie dlatego że jestem patriotą (przypomina mi się dowcip o dwóch
      żukach w gównie-ojciec mówi synowi ... ale to jest nasza ojczyzna)ale dlatego
      że jestem za stary żeby zaczynać od nowa, dlatego że mam swoich pacjentów do
      których jestem przywiązany, dlatego że pieniądze nie są najważniejsze w życiu.
      Mimo mojej decyzji czuję się upokorzony, że po tylu latach przepracowanych w
      swoim zawodzie nie mogę żyć jak człowiek w swoim kraju.

      Nadawca: Ada
      Data: 2004-05-16 21:14
      Na razie trzyma mnie specjalizacja-właśnie dowiedziałam się że mam przedłużoną
      o pół roku-czyli całośc 6,5 roku-po prostu super! Muszę też niestety zakończyć
      studia doktoranckie:( Ale finansowo nie jest tragicznie-pracuję poza branżą
      medyczną-mam firmę i niestety dyżury tak więc na nadmiar czasu nie narzekam ale
      za to też nie muszę dorabiać nie wiadomo jaką ilością dyżurów. Ale za kilka lat
      zobaczę jak to będzie wyglądało-być może trzeba będzie wyjechać choć bym tego
      nie chciała.

      Nadawca: KR
      Data: 2004-05-16 19:14
      Nie ma co czekać, w nogi!

      Nadawca: J.
      Data: 2004-05-16 18:41
      Za dwa lata - specjalizacja. Ale coraz bardziej mam ochote wyjechać już teraz.
      Żyję tylko dzięki temu, że mam prywatną niemedyczną firmę, która jako tako
      funkcjonuje. Haruję okrutnie, do domu codziennie wracam ok.22.00, no, chyba, że
      mam dyzur, to wtedy oczywiście wogóle nie wracam. Mam dość tutejszych układów,
      które mnie zwyczajnie wykorzystują do własnych interesów, kłótni z szefem o
      urlopy i ciągłego stresu.

      Nadawca: MAJKA - e-mail: agajaga@pf.pl
      Data: 2004-05-16 14:05
      A MOŻE KTOŚ WIE GDZIE W UE POTRZEBUJĄ TECHNIKÓW
      ELEKTRORODIOLOGII ???????????????????????????????????? - NAJLEPIEJ DO KT LUB
      MRI ?????? ........ i jak tam się dostać ?? czy trzeba np. nostryfikowac
      dyplom? Jeśli ktoś wie..... i mi powie .....będe BARDZO BARDZO WDZIĘCZNA.
      pozdrawiam wszystkich

      Nadawca: Mariusz
      Data: 2004-05-16 12:40
      W tym roku mija 10 lat mojej pracy w zawodzie chirurga. Utrzymuja mnie nadal
      Rodzice. Mam dosyc chamskich pacjentow awanturujacych sie od momentu przyjecia
      do szpitala. Powaznie mysle o wyjezdzie za granice.

      Nadawca: dr jr
      Data: 2004-05-16 11:51
      Jako "stary" lekarz (53 lata) z ograniczeniami zdrowotnymi nie myślę o
      wyjeździe choć zawsze pociągało mnie sprawdzenie swoich umiejętności i praca
      naukowa bez typowo polskich ograniczeń. Dlatego też będę pracował nadal (27 lat
      pracy)kierująć pracą 75 łóżkowego oddziału rehabilitacyjnego jsko ordynator i
      dyżurując niezgodnie z dyrektywą 5 x w miesiącu za 620 Euro miesięcznie.

      Nadawca: Młody lekarz
      Data: 2004-05-16 11:45
      JAK SZUKAĆ PRACY ZAGRANICA PO STAŻU PODYPLOMOWYM??? Net-bezpośrednie prośby do
      szpitali-znajomi...jakieś podpowiedzi z Państwa strony? Mam osiągnięcia
      naukowe, jestem ambitny, znam język, asysta około 400 zabiegów.Prosze o pomoc
      na mail geronimo77@tlen.pl

      Nadawca: Jarek
      Data: 2004-05-16 10:52
      Właściwie to nie wiem co ja jeszcze tutaj robię. Lat przybywa a koledzy
      przyjeżdżają na urlopy i opowiadają o normalnej pracy,szacunku ze strony
      pacjentów, o tym, że ktoś wymaga aby się dokształcali i odpoczywali. I o tym,
      że na koniec miesiąca płaci się im pieniądze za które bez problemu utrzymują
      rodziny, kształcą dzieci. Więc zadaję sobie pytanie - co ja tutaj robię?

      Nadawca: rollins
      Data: 2004-05-16 10:24
      chciałbym pozostać w kraju do chwili przystąpienia do egzaminu specjalizacyjnego
      ( jesień 2005) a następnie wyjechać,moją decyzję mogą przyspieszyć
      rządy "uczciwych i sprawiedliwych w biało-czerwonych krawatach"

      Nadawca: KD
      Data: 2004-05-16 09:31
      Pracuję 6 lat. Cały czas na utrzymaniu męża. Na razie zostaję. Do czasu
      zrobienia specjalizacji . Cały czas myślę o tym żeby rzucić zawód i pójść
      pracować do firmy.Ale jeżeli nic się nie zmieni to za 2-3 lata uciekam stąd.
      Może gdy wszyscy wyjadą, nam będzie trochę lepiej??

      Nadawca: A.B.
      Data: 2004-05-16 02:06
      Pracuję 12 lat.Jestem specjalista chirurgiem - podobno dobrym. Nie dorobiłem
      się niczego.Jestem zdesperowany. W Polsce jeżeli nie ukradnę lub nie wezmę
      łapówki nic nie osiągnę.Radzę wszystkim - póki czas wyjeżdżać jak najdalej -
      bez względu na patriotyzm - jego nie można wrzucić do garnka.

      Nadawca: waldi
      Data: 2004-05-15 22:59
      Zmniejszenie liczby lekarzy w polsce to może szansa na godziwe wynagrodzenia i
      traktowanie dla tych co tu zostaną-bo muszą.

      Nadawca: M.K.
      Data: 2004-05-15 21:27
      Z zawodu lekarza zrezygnowałem 12 lat temu. Pracuję i nieźle zarabiam w Polsce.
      Kontakt z zawodem utrzymuję jako hobby - pracuję harytatywnie w Polskim
      Stowarzyszeniu Diabetyków, konsultując przypadki zespołu stopy cukrzycowej.

      Nadawca: Grażyna
      Data: 2004-05-15 20:11
      Przez kilka lat pracowałam poza Polską ,za prawdziwe pieniądze,wróciłam i nie
      żałuję .Jestem u siebie i moje dzieci mają szansę dorastać
      • Gość: as Re: PACJENCI - UCZCIE SIE BIAŁORUSKIEGO IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 30.09.04, 16:46
        Sama jestem lekarką po stażu i ogarnia mnie czarna rozpacz, bo nie stać mnie
        żeby kształcić się na wolontariacie, niestety taką mam sytuację. Chciałabym
        wreszcie po 6 latach studiów zarabiać jakieś pieniądze, ale bez szerokich
        pleców w tym zawodzie nie ma co nawet marzyć. Podziwiam tych, którzy
        zrezygnowali z zawodu lekarza i pozakładali własne Firmy???? Tylko zastanawia
        mnie jakie? Co można robić innego po tych odmóżdzających studiach, jak nie
        leczyć ludzi? Myślę,że lekarze są na straconej pozycji, bo ich studia nie
        przygotowują do życia, a tym bardziej do radzenia sobie w życiu w inny sposób i
        w innym zawodzie niż medycyna. Dlatego jestem pełna podziwu dla tych, którzy
        odważyli się zmienić zawód i im się udało.
        • Gość: GTelega Re: PACJENCI - UCZCIE SIE BIAŁORUSKIEGO IP: 65.90.124.* 30.09.04, 21:55
          > Sama jestem lekarką po stażu i ogarnia mnie czarna rozpacz, bo nie stać mnie
          > żeby kształcić się na wolontariacie, niestety taką mam sytuację. Chciałabym
          > wreszcie po 6 latach studiów zarabiać jakieś pieniądze, ale bez szerokich
          > pleców w tym zawodzie nie ma co nawet marzyć.

          Spokojnie, medycyne mozna wykonywac na calym swiecie, uwierz w siebie i to co
          umiesz. Tak naprawde jest to swietny zawod. Prace w Polsce (w zawodzie czy poza
          zawodem) zostaw tym, ktorzy nie sa sobie w stanie poradzic z cywilizowana
          medycyna.
        • Gość: młody lekarz Re: PACJENCI - UCZCIE SIE BIAŁORUSKIEGO IP: *.chello.pl 30.09.04, 23:19
          > Myślę,że lekarze są na straconej pozycji, bo ich studia nie
          > przygotowują do życia, a tym bardziej do radzenia sobie w życiu w inny sposób
          > i
          > w innym zawodzie niż medycyna.

          Wiesz, tak naprawdę inne studia też nie przygotowuja do życia.
          Więc lekarze nie są na gorszej pozycji.
          Do życia trzeba się przygotować samemu.

          Z to studia medyczne poprawiaja pamięć, uczą systematyczności itd. No i przede
          wszystkim to jedyne studia, na których przez większość czasu jesteś traktowana
          jak śmieć. A to też ważne. Bo hartuje.
    • Gość: Patryk niestety/na szczęście IP: *.oc.oc.cox.net 30.09.04, 18:35
      O ile wiem,w krajach UE nie można otrzymać prawa do wykonywania zawodu lekarza,
      jeśli dyplom zdobyło się poza granicami Unii.I tak dyplomy z Mińska czy Moskwy
      nie mogą byc uznawane (umowa o uznawaniu wykształcenia między Polska a byłymi
      krajami RWPG stoi w sprzeczności z nadrzędnym prawem unijnym).
      Czyli raczej pacjenci powinni się zaopatrzyć w "To be the M.D. for
      dummies",zestaw "Mały Chirurg" i "Mała Pielęgniarka".
      • Gość: geronimo WYJEŻDZAJMY !! IP: *.aster.pl 30.09.04, 18:52
        ja skonczyłem studia 3 lata temu. Połowa mojej grupy już jest za granica..
        Ja mam juz wszystkie dokumenty i najdalej w grudniu tez stąd spadam. To co nam
        tutaj , młodym lekarzom się proponuje to jest upodlenie materiału ludzkiego. Na
        moim oddziale młody lekarz ma 700 zl pensji. Salowa ma 600.. bez komentarza.
        Optymistyczne jest jedynie to ze medycynę mozna uprawiac na całym świecie . Są
        miejsca gdzie lekarzy sie szanuje i godnie wynagradza za prace.
        • Gość: kika Re: WYJEŻDZAJMY !! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 21:08
          Też skończyłam studia 3 lata temu, dyżuruję 8x/miesiąc, bioreodpowiedzialność
          za czyjeś życie i zdrowie i dostaję za to tyle, co sprzataczka. Też jak tylko
          nadarzy się okazja spadam stąd. Niech polaczków leczą sprzątaczki, skoro są tak
          samo doceniane jak lekarze. Chamscy polaczkowie nie zasługują by nad nimi
          skakać i nadstawiać karku przed prokuratorem za 5 zł/godzinę.
    • Gość: Lekarz BIAŁORUSKI niepotrzebny. IP: *.acn.waw.pl 30.09.04, 22:22
      Exodus lekarzy z Polski, zwłaszcza młodych to fakt, a ci, co w tej chwili
      decydują się na przeprowadzkę w obrębie Unii Europejskiej to dopiero forpoczta.

      Jeśli nadal młodemu lekarzowi po stażu lobby ordynatorsko profesorskie bedzie
      łaskawie zezwalać na zaszczyt specjalizowania się w warunkach sześcioletniej
      niewolniczej pracy, to chetnych do tego procederu zabraknie szybciej, niż
      wydaje się to amatorom operowania rękami swoich asystentów.

      A co do importu lekarzy z zagranicy...raczej trudna sprawa, bo jeszcze ktoś
      musi im udzielic prawa wykonywania zawodu, a Izby Lekarskie nie będą w tym
      temacie wyrywne.

      Już niedługo nie będzie innego wyjścia, jak zacząć naprawdę szanować tych, co
      mimo wszystko zdecydowali się zostać.

      I nikt nie mówi o natychmiastowym zrównaniu wartości nabywczej polskich
      honorariów lekarskich z niemieckimi czy brytyjskimi. Na początek już choćby ich
      podwojenie wystarczyło by, aby móc jako tako przezyć pracując w jednym miejscu
      pracy w zgodzie zdyrektywa 48 godzin tygodniowo.

      Druga sprawa to powszechne zmuszanie do zostawania po dyzurach w imię
      demonstracyjnego wykazania się "spontanicznym" zaangażowaniem.
      To też sie musi skończyć.

    • Gość: młody lekarz dajcie spokój sprzątaczkom! IP: *.chello.pl 30.09.04, 23:23
      Dajcie spokój biednym sprzątaczkom. To wbrew pozorom odpowiedzialna i trudna
      praca i musi być adekwatnie wynagradzana. Gdyby pensja sprzątaczki była tak
      niska jak pensja lekarza, to żadna sprzątaczka by nie poszła do pracy.

      Pensje wyznacza rynek. Jeśli jest podaż przeważa popyt - wartość spada. Jeśli
      znajdzie się chętny pracować za 1500 PLN, to nikt nie zapłaci innemu 5000 PLN.

      To logiczne.
      • Gość: as Re: dajcie spokój sprzątaczkom! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 01.10.04, 08:07
        Pensje wyznacza rynek. Jeśli jest podaż przeważa popyt - wartość spada. Jeśli
        znajdzie się chętny pracować za 1500 PLN, to nikt nie zapłaci innemu 5000 PLN.

        To logiczne.

        Zgodzi się pracować za 1500? A co powiecie o tych którzy specjalizują się na
        wolontariacie i chodza na dyżury za darmo, oraz są gotowi pocałować profesorów
        w tyłek z wdzięczności że im na to pozwolili? Znam mnóstwo takowych lekarzy,
        więc co mówić o godności w tym zawodzie, albo o jakiejkolwiek solidarności?
        Jeśli sami lekarze tak postępują, dają się tak traktować, tak nisko cenią
        siebię, swoją wiedzę , czas i pracę , to trudno wymagać, rząd czy społeczeństwo
        by podchodzili do nas poważnie z szacunkiem, skoro my dorosłymi, poważnymi
        ludzmi nie jesteśmy. Nie znam nawet sprzątaczki, która pracowała by za darmo,
        tylko po to by mieć satysfakcję z tego co robi, a my niestety tak. Więc czemu
        się tak dziwimy, że jest w służbie zdrowia tak jak jest?
      • Gość: lekarka Re: dajcie spokój sprzątaczkom! IP: *.chello.pl 01.10.04, 09:33
        Ponieważ mój mąż od kilku miesięcy pracuje za granica mogę sobie pozwolić na
        luksus zatrudnienia sprzątaczki.Przedtem robiliśmy to sami. A teraz opowiem o
        naszej sprzataczce i jej filozofii .
        Pani sprząta za 60 PLN ( ca 55 metrów, bez zwierząt i małych dzieci). Razu
        pewnego przyprowadziła mi do domu chorego na serce męża. Sprzątaczka sprzątała,
        a ja badałam jej męża, zrobiłam EKG- prywatnym, domowym aparatem, zleciłam
        badania dodatkowe, przepisałam leki. Owa czynność zajęła mi ok godziny i wymaga
        pewnej wiedzy i kwalifikacji ( sprzatanie już mniejszych, bo jak wspomniałam
        kiedyś czyniliśmy to wspólnie z mężem, pani sprzątaczka zaś raczej leczyć
        choroby wieńcowej nie potrafi).
        Gdy obie wykonałysmy swoje zadania pani sprzątaczka była bardzo zdziwiona, ba
        oburzona, obruszona, że zaproponowałam jej transakcję barterową- ona sprząta
        bez pieniędzy - gdy ja konsultuję jej męża.
        Przecież to tylko(!) zbadanie, rozmowa i recepty - nie kryła niezadowolenia -
        wymachując szmatą. A czowiek 4 godziny pracować musiał za darmo.
        Bez komentarza.
        P.S. Ponieważ niebawem dojeżdżam do mężą mam nadzieję, że rodzina sprzątaczy
        będzie leczona przez innych i nie wiem czy za darmo.
        • Gość: mlody lekarz Re: dajcie spokój sprzątaczkom! IP: *.chello.pl 01.10.04, 23:49
          Z drugiej strony:
          znajdź sprzątaczkę, która pójdzie do pracy za za darmo. Nie znajdziesz.

          A poszukaj takiego lekarza. Będą się o bić między sobą.

          Sprzątaczka się ceni. A lekarz prosi się, żeby nim pomiatać za darmo, i swoje
          żale wylewa na sprzątaczki.

          A Twoje porównanie bym odwrócił:
          sprzątaczkę stać by było na uprawianie hobby pod tytułem "bycie lekarzem",
          a lekarza na hobby sprzątanie - raczej nie ;-)
          • pia.ed Osmiogodzinny dzien pracy 03.10.04, 10:17
            "...sącząc zimny napój w jakimś miłym kraju na przyzwoitym urlopie po uczciwej
            8 godzinnej pracy.
            Prawda że piękne marzenie..."

            Jesli chcesz spelnic to marzenie, wyjedz do Szwecji!
            Tu jest pensja miesieczna, a lekarz pracujacy w Sluzbie Zdrowia (w przychodni
            czy szpitalu) NIE MA PRAWA dorabiac poza godzinami pracy.

            Dyzur w szpitalu czy przyszpitalnej calodobowej izbie przyjec (zastepuje
            pogotowie) wlicza sie w CZAS 40-to godzinnego tygodnia PRACY i dostaje sie za
            to wolne, a nie pieniadze!

            Oczywiscie pensja nie jest tak zla... powiedzilabym bardzo dobra...

            Jesli ktos chce zalozyc gabinet prywatny musi najpierw otrzymac na to
            pozwolenie, bo jest normowana ilosc gabinetow roznych specjalnosci w
            zaleznosci od potrzeby.
            Lekarze ci przyjmuja WYLACZNIE PRYWATNIE.

            Istnieje oczywiscie mozliwosc pracy na pol etatu w szpitalu i na pol etatu u
            siebie w gabinecie.
            • Gość: mlody lekarz Re: Osmiogodzinny dzien pracy IP: *.chello.pl 05.10.04, 23:09
              To brzmi jak jakaś bajka z innego świata.
              Mi się marzy choć tydzień, kiedy o 18.00 wychodzę z pracy, przeglądam stos
              zaległych czasopism, o 22 kładę się do łóżeczka i śpię do 6.00 i powoli się
              szykuję do pracy.
              Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe.
              Jest prozaicznie: wracam do domu trzy razy w tygodniu o 23.00, nawet nie jestem
              w stanie iść pod prysznic, kładę się na kilka godzin, bo o 6.00 muszę wyjść,
              żeby zdążyć do pracy na 7.30.
              Nie mam rodziny, kobieta powiedziała good bye, bo jak tu planować wspólną
              przyszłość z facetem, który jest w domu raz na parę dni. Ja już nie mówię, że
              kranu nie naprawi, ale nawet tak prozaiczne przyjemności, jak seks, po trzech
              dobach nieprzerwanej pracy niestety nie wchodzą w rachubę.
              Mam dość tego syfu.
              Zarabiam niecałe 3000 na rękę.
              • Gość: Lekarz Nie przyznawaj się... IP: *.acn.waw.pl 05.10.04, 23:32
                do tych 3000.
                Zaraz jakiś robol wytknie Ci, że opływasz w kokosy, że lekarz nie ma prawa
                posiadać samochodu WCALE, a juz jak ma dobry, to na pewno zlodziej, lapowkarz,
                morderca...

                Pakujcie walizki i wiooooo, daleko od tego chorego miejsca.

                Moze za jakis czas ludzie wytrzezwieją...
                • Gość: lekarka Re: DO WSZYSTKICH KOLEGÓW-LEKARZY IP: *.chello.pl 06.10.04, 08:55
                  którzy chcą zachować zdrowie psychiczne, fizyczne i resztki godności!
                  Nie dajcie soba poniewierać, nie dajcie sobie ubliżać, nie słuchajcie inwektyw.
                  Myśmy z mężem słuchali tego całe lata i w końcu powiedzieli"dość".
                  Mamy jeszcze sporo do emerytur, ale perspektywa ich doczekania przy takiej
                  pracy wydała nam się sennym marzeniem. A jeśli już to przy naszych zarobkach
                  wegetowalibyśmy.
                  Mamy spore doświadczenie zawodowe, za studia dawno juz spałaciliśmy ewentualny
                  dług wobec połeczeństwa pracując za ułamek tego co otrzymuje nasz odpowiednik w
                  cywilizowanym kraju.
                  PAKUJCIE WALIZKI I WYJEŻDŻAJCIE. Jednak najpierw zróbcie rekonesans i
                  podszlifujcie język- zwłaszcza docelowego kraju.
                  Dla nas, ludzi, którzy nauczyli się na pamięć m.in. Bochenka nie jest to żaden
                  problem.
                  Uczcie się wszędzie - na dyżurach, w drodze do pracy, w domu - gdzie się da.
                  Zdajcie np. FCE lub ZD ( przyda się), załatwiajcie formalności i ...do
                  zobaczenia w krajach, w których nas cenia, chcą i nie obrzucają błotem.
                  Mój mąż po 3 miesiącach jest spokojniejszy, mniej zestresowany ( choć wszystko
                  dookoła jest nowe i inne), zarabia jeszcze mniej niz jego odpowiednik, ale
                  obiecują mu podwyżkę. Na mnie też czeka juz praca- douczam się tylko języka i
                  czekam aż dziecko skończy pewien etap nauki ( albo i nie).
                  A "wqrwieni" i inni niech się ucza białoruskiego, ukraińskiego, bułgarskiego,
                  rumuńskiego lub porozumiewają sie na migi. Albo lecza sami.
                  Trzymajcie się koledy i przemyślcie to co napisalam.
                  • Gość: Lekarz Nie dajmy sobą poniewierać IP: *.acn.waw.pl 06.10.04, 17:05
                    Ciekawe co na to "lobby ordynatorsko profesorskie"...

                    Niedługo skończy się "operowanie rękami swoich asystentów" i dopisywanie się do
                    prac w celu jaknajszybszego zdobycia tytułów i stanowisk.

                    Zabraknie zwyczajnie chętnych...
                  • Gość: GTelega Re: DO WSZYSTKICH KOLEGÓW-LEKARZY IP: 65.90.124.* 06.10.04, 17:36
                    > Myśmy z mężem słuchali tego całe lata i w końcu powiedzieli"dość".

                    Gratulacje!!!

                    > za studia dawno juz spałaciliśmy ewentualny dług wobec połeczeństwa

                    Dlug? Nic takiego nie istnieje. Kozystalas z opcji, ktora byla otwara dla
                    wszystkich, ktorzy zdali odpowiedni egzamin. To spoleczenstwo ma zadbac o to by
                    inwestycja w Twoje wyksztalcenie zostala wykozystana w mozliwie jak najlepszy
                    sposob - jak na razie nikomu na tym nie zalezy.

                    > czekam aż dziecko skończy pewien etap nauki ( albo i nie).

                    Dzieci nie lubia sie przeprowadzac, ale przystosowuja sie do zmian szybciej niz
                    dorosli. Zasada z dziecmi jest prosta: im wczesniej tym lepiej.
                    • Gość: lekarka Re: DO WSZYSTKICH KOLEGÓW-LEKARZY IP: *.chello.pl 06.10.04, 21:44
                      Skorzystałam z opcji dawanej mi przez państwo - tj, nauki na koszt podatnika -
                      w tym przypadku podatnikami byli także moi rodzice. Napisałam te słowa bojąc
                      się, że pojawią się głosy takich lub owakich -" mogą jechać/pracować prywatnie,
                      ale najpierw niech zapłacą za studia". Ubiegam więc te głosy i wyjaśniam -
                      pracując całe lata za nędzne grosze spłaciłam ewentualny dług wobec
                      społeczeństwa - nie jestem już winna nikomu za swoja i męża naukę ( w tym
                      również tę pobieraną w ramach kształcenia podyplomowego).
                      Przeczytajcie w ostatniej Polityce - exodus trwa. Z Polski według
                      optymistycznych danych wyjedzie 30% lekarzy, ile pielęgniarek - nie wiadomo.
                      Społeczenstwo się starzeje, będzie potrzebowało leczenia. Polityka antylekarska
                      odbije sie czkawką.
    • Gość: wqrwiony Re:JAK ZWYKLE MAŁO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 21:35
      zawsze lekarze i nauczyciele mają mało tylko co byscie zrobili gdyby wam się do
      dupy doczepił fiskus i rozliczył z dóbr zdobytych tylko w jednym roku. Jakoś
      nie widzę dookoła siebie biednych lekarzy czy nauczycieli, wszystkim już palma
      odjebała i dwie luksusowe bryki to za mało a dwa domy to jeszcze mniej więc
      trzeba kupić trzeci.
      • Gość: Lek Re:JAK ZWYKLE MAŁO IP: *.acn.waw.pl 03.10.04, 22:22
        Czy Fiat Siena to luksusowa bryka?
      • Gość: Wrać Re:JAK ZWYKLE MAŁO IP: *.amwaw.edu.pl 03.10.04, 23:04
        No własnie, powyższa opinia "wqrwionego" to kolejny argument, żeby wyjechać.
        Po co mamy wysłuchiwać wiecznie niezadowolonych, którym wszystko i zawsze, i
        oczywiście za darmo sie NALEŻY. To jest przetrwały dyktat mas, podobnie jak w
        byłym NRD. Oprócz pieniedzy i czasu dla rodziny, które możemy mieć za granicą
        istotna sprawa to SZACUNEK dla zawodu lekarza. Nie musimy wiecznie być ofiarami
        tych prostaczków.
        Ja wyjeżdżam, jestem zdecydowany!
      • Gość: Wrać Re:JAK ZWYKLE MAŁO IP: *.amwaw.edu.pl 03.10.04, 23:33
        Mam jeszcze jeden argument za tym, by już nie mieć z tym krajem nic wspólnego.
        Dzieci.
        Czy sądzicie, że dzieci lekarzy mają takie same szanse na dobre wychowanie i
        wykształcenie jak dzieci prawników, inżynierów czy innych elit, nie mówiąc już
        o "elitach" nowobogackich? Z tego co z różnych stron słyszę to nie. Może
        opieram się na jednostkowych przykładach, ale mam wrażenie, że dzieci z
        lekarskich rodzin czesto mają różne problemy, często są pacjentami psychologów,
        nie dostają się na studia itd. Ciekawe swoją drogą czy są jakieś prace na ten
        temat?
        Żeby nasze dzieci miały rodziców, znały języki i nie miały gorszego od nas
        wykształcenia - TRZEBA WYJECHAĆ. Na wychowanie trzeba mieć CZAS i PIENIĄDZE.
        Dla czego one muszą być ofiarami tego naszego fiu bzdziu, zwanego powołaniem?
        My jesteśmy elitą i powinniśmy to też zagwarantować naszym dzieciom!
        • Gość: lekarka Re:JAK ZWYKLE MAŁO IP: *.chello.pl 04.10.04, 09:14
          Oczywićie, że masz rację. Tylko i wyłącznie(!) dzięki pomocy rodziców stać nas
          było na kursy języków obcych - nayczej byłby to "luksus" niedostępny dla
          lekarskiej kieszeni.
          Przez lata chodziłam w wytartych ubraniach - szczęśliwa, że w pracy noszę
          fartuch i muszę się wstydzić własnej biedy.
          Mąż "donaszał" buty po synu. Żenuje mnie pisanie o reszcie- a zapewniam
          miałabym co pisać.
          Nasze dzieci bywają dniami , popołudniami i nierzadko nocami same w domach, bo
          rodzice pracują na minimum egzystencji.
          Koledzy - wyjeżdżajcie - dla dobra Waszych dzieci i rodzin, dla godności.
          Jesteśmy grupa ludzi wykształconych- nie dajmy soba poniewierać.
          Niech "wqrwiony" i inni zobaczą jak będzie wyglądała polska medycyna za kilka
          lat. Mnie to jednak będzie obchodziło raczej w minimalnym stopniu.
          Zachęcam do wyjazdu. Pozdrawiam.
      • Gość: lekarka Re:JAK ZWYKLE MAŁO IP: *.chello.pl 04.10.04, 09:06
        Przede wszystkim panuj nad słownictwem, bo to nienajlepiej o Tobie świadczy.
        Po drugie: samochód marki opek corsa ( na raty), 54 metrowe
        mieszkanie_odziedziczone po babci z zapłaconym podatkiem spadkowym, dylematy -
        kupic spodnie dziecku czy buty ( po ponad 20 latach pracy), oszczędzanie na
        ubraniu, fryzjerze, książkach itp.nazywasz luksusem? Ja nie bardzo. Chętnie
        pokażę w każdej chwili dowolnemu urzędnikowi Urzędu Skarbowego wszystko czym
        dysponuję. A ponieważ znudziło mnie odmawianie sobie dokładnie wszystkiego -
        czas pewien temu mój mąż ( po odpracowaniu za grosze studiów) opuścił ten
        piękny nadwiślański kraj. Teraz ja przygotowuję się do wyjazdu. A wqrwionemu -
        zdrowia życzę.
        • Gość: wqrwiony Re:JAK ZWYKLE MAŁO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 17:44
          Dziękuję i trampki Ci na nogi na droge. Weź też moich sąsiadów lekarzy,
          nauczycieli i innych biednych (tylko czy się zgodzą zostawić to czego się
          dorobili a nie mają szans dorobić się tego gdzie indziej). Acha jeśli mercedes
          komresor, mazda 626, citroen picaso to byle jakie wózki to wam życzę zebyście
          jeździli maluchami.
          • Gość: Patryk Re:JAK ZWYKLE MAŁO IP: *.oc.oc.cox.net 05.10.04, 18:47
            Trampki zatrzymaj dla siebie.Będziesz mógł w nich w zimę chodzić (jak mówi
            ludowe przysłowie).
            A jak popracujesz po 60-80 godzin tygodniowo (tak jak lekarze) to może i ty
            nazbierasz przez pięć lat na picasso. Zamiast zaglądać innym do kieszeni,spójrz
            na to,cio sam tam wkładasz.Operacja ratująca (nie daj Boże) twoje życie-to dla
            lekarza zarobek 15-25 zł (7zł/godzinę).Zyczę dobrego samopoczuci,jak trafisz do
            kogoś na stół-a za uratowanie Twojego życia lekarz sobie paczkę
            papierosów,paczkę gum do żucia,gazetę i cztery bilety tramwajowe.Ja bym
            powiedział:"A operuj się sam za taką kasę"
            Tylko jak znam życie,ty byś wtedy zaczął krzyczeć o powołaniu i przysiędze
            Hipokratesa,prawda?
            • Gość: wqrwiony Re:JAK ZWYKLE MAŁO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 18:52
              No właśnie zrób sobie sam samochód, napraw sobie sam pralke itd. bo za 2,5 zl/h
              to mam to w dupie. A ja pracuje też 84 godz. tygodniowo za 3,5 zl/h i nie
              narzekam.
              • Gość: Lekarz Jakie szkoły kończyłeś? IP: *.acn.waw.pl 05.10.04, 18:56
                Czy nie będzie niedyskretnym, jakie posiadasz Waść wykształcenie, ile lat się
                uczyłeś, jakim tytułem naukowym się posługujesz?
                • Gość: wqrwiony Re: Jakie szkoły kończyłeś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:29
                  tylko mgr.inż. energetyk
                  • Gość: lekarka Re: Jakie szkoły kończyłeś? IP: *.chello.pl 05.10.04, 20:24
                    Moja siostra jest właśnie magistrem inżynierem elektrykiem ( po PW) i zarabia 3
                    razy więcej niż ja śpiąc każdą noc we własnym łóżku. Więc nie gadaj o 3,50PLN
                    za godzinę ( chyba, że pomyliłes się stawiając przecinek).
          • Gość: Lekarz TO MAŁO IP: *.acn.waw.pl 05.10.04, 18:48
            Jeśli to sa dobrzy specjaliści, którzy zanim to osiagnęli zainwestowali w swoje
            umiejętności i wiedzę, to uważam, że w porównaniu do tego, jak się wynagradza
            wysokiej klasy specjalistów w cywilizowanym świecie, to mało.

            Chore są porównania stanu majątkowego dobrych lekarzy o rzadkich
            specjalnościach harujących od świtu do nocy ( a nieraz i nocami!) ze stanem
            posiadania różnych cwaniaczków i dorobkiewiczów, których jakoś nie potępiasz.

            Własnie dlatego inteligencja stąd spada, bo prostactwo ze zwykłej zawiści chce
            urawniłowki.

            Zobacz ile posiada lekarz w Szwecji czy Anglii w porównaniu z innymi
            profesjami, puknij się w czoło, a potem wymądrzaj.
            • Gość: wqrwiony Re: TO MAŁO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:00
              Mnie nie chodzi o zawiść tylko o to że tylko lekarzom i nauczycielom jest
              zawsze mało. Co do cwaniaczków to powinno się do nich strzelać jak do kaczek a
              majątki odbierać do 3-go pokolenia wstecz. Lekarze których znam osobiście nie
              mają rzadkich specjalności i nie harują od świtu do nocy. Inteligencji nie
              mierzy się stanem posiadania. I zobacz też ile zarabia dobry rzemieślnik w np.
              USA, często więcej od dobrego specjalisty. Ludzie rzecz nie w narzekaniu i
              uciekaniu tylko w zmianie tego chorego systemu do którego to właśnie
              yntelygencja doprowadziła rencami elektryka z pomocą CIA.
              • Gość: Lekarz Re: TO MAŁO IP: *.acn.waw.pl 05.10.04, 19:19
                W Polsce zazdrości sie lekarzom pewnego poziomu życia, o który walczą, którego
                bronią, ale za jaką cenę. Za cene pracy na średnio dwa etaty. Pytanie, jak
                długo tak można, jak długo organizm podoła.

                I nie dziwię się tym, którzy wyjeżdżają. Przeciwnie, sam doradzam młodym
                lekarzom po studiach, aby nie liczyli na szybką zmianę warunków startu
                zawodowego w Polsce. To, co się młodym absolwentom medycyny proponuje w tej
                chwili to szesć lat darmowej harówy na cudze nazwiska z wpajaniem codziennie,
                że i tak robi się im wieeeelką łaskę pozwalając na specjalizowanie się.

                A ponieważ Unia Europejska to system naczyń połączonych to ludzie jadą tam,
                gdzie będą szanowani. Głosowanie nogami jest najskuteczniejsze i nie daje się
                zafałszować. Tak upadł mur berliński...

                I tak upadnie mit o Doktorze Judymie...w Polsce.
                • Gość: Patryk mit Judyma IP: *.oc.oc.cox.net 05.10.04, 19:40
                  Nigdy takowego mitu nie było.Postać Judyma została zręcznie zmanipulowana w
                  ostatnich piętnastu latach.
                  Judym prowadził normalną praktykę,za normalną kasę,żył na niezłym poziomie.Było
                  mu żal biednych,niepiśmiennych ludzi to i odwiedzał ich i leczył bez pobierania
                  honorarium.Czyli bogaci pacjenci (płacąc Judymowi) sponsorowali częściowo
                  leczenie biednych (bo Judym nie musiał się martwić o to,co do garnka
                  włożyć-gdyby nie miał kasy,to nie byłoby mu w głowie zapieprzanie do slamsów i
                  leczenie biedoty).
                  Natomiast w rozumieniu polskiego pacjenta Judym to taki lekarz,co NIGDY nie
                  bierze pieniędzy i jeszcze za własną kasę lekarstwa dla chorych kupuje.
                  I najlepiej gdyby wszyscy lekarze w POlsce byli tacy-a jak nie chcą być,to "nie
                  maja powołania".
                  A propos,wielu lekarzy spełniających definicję "dr Judyma" mieszka w USA.
                  OPRÓCZ normalnej wysokodochodowej pracy,pracują rezygnując z honorarium w
                  publicznych szpitalach i gabinetach (county hospitals),punktach
                  konsultacyjnych,wyjeżdżają w ramach programu "Lekarze bez granic" itd.
                  Więc może by tak raz na zawsze skończyć z mitami,Judymem i "powołaniem".
                  • Gość: wqrwiony Re: mit Judyma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:16
                    Z tym postem akurat się zgadzam w 100%.
              • Gość: Patryk Re: TO MAŁO IP: *.oc.oc.cox.net 05.10.04, 19:22
                Jeszcze nie spotkałem w USA rzemieślnika,który by zarabiał więcej od dobrego
                lekarza-specjalisty.To bzdury,chętnie powtarzane w Polsce (chyba tylko po to,by
                dyskredytowac wiedzę i doświadczenie,a i poprawiać samopoczucie).Poza tym
                pisałeś,że pracujesz 82 godziny na tydzień za 3,5 zł/h i nie narzekasz,tak?To
                wybacz,ale twoje aspiracje nie muszą być aspiracjami lekarza.Nie narzekaj dalej.
                a "republikę bananową" to nie CIA w Polsce narzuciła,tylko Polacy sami sobie
                zbudowali.I wcale nie zamierzają jej zmieniać (dla większości Polaków jest zbyt
                wygodna)-dlatego lekarze wyjeżdżają bez konieczności oglądania się hojnie
                ofiarowywane przez ciebie trampki.
                • Gość: wqrwiony Re: TO MAŁO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:37
                  Gość portalu: Patryk napisał(a):

                  > Jeszcze nie spotkałem w USA rzemieślnika,który by zarabiał więcej od dobrego
                  > lekarza-specjalisty.To bzdury,chętnie powtarzane w Polsce (chyba tylko po
                  to,by
                  > dyskredytowac wiedzę i doświadczenie,a i poprawiać samopoczucie).
                  To są fakty.

                  Poza tym
                  > pisałeś,że pracujesz 82 godziny na tydzień za 3,5 zł/h i nie narzekasz,tak?To
                  > wybacz,ale twoje aspiracje nie muszą być aspiracjami lekarza.Nie narzekaj
                  dalej
                  > .

                  I nie będę narzekał, a aspiracje mam może wyzsze niż twoje, tylko sposób na ich
                  spełnienie jest jeden kałach do łapy i naprzód.


                  > a "republikę bananową" to nie CIA w Polsce narzuciła,tylko Polacy sami sobie
                  > zbudowali.

                  Jasne ale za szmal z banco vaticano.


                  I wcale nie zamierzają jej zmieniać (dla większości Polaków jest zbyt
                  > wygodna)-dlatego lekarze wyjeżdżają bez konieczności oglądania się hojnie
                  > ofiarowywane przez ciebie trampki.

                  Wniosek prosty sam sobie zbudowałeś taką republikę bananową więc po co uciekasz?
                  • Gość: Patryk Re: TO MAŁO IP: *.oc.oc.cox.net 05.10.04, 19:57
                    Gość portalu: wqrwiony napisał(a):

                    > Gość portalu: Patryk napisał(a):
                    >
                    > > Jeszcze nie spotkałem w USA rzemieślnika,który by zarabiał więcej od dobr
                    > ego
                    > > lekarza-specjalisty.To bzdury,chętnie powtarzane w Polsce (chyba tylko po
                    >
                    > to,by
                    > > dyskredytowac wiedzę i doświadczenie,a i poprawiać samopoczucie).
                    > To są fakty.

                    To podaj mi te fakty,może się przekwalifikuję.

                    > I wcale nie zamierzają jej zmieniać (dla większości Polaków jest zbyt
                    > > wygodna)-dlatego lekarze wyjeżdżają bez konieczności oglądania się hojnie
                    > > ofiarowywane przez ciebie trampki.
                    >
                    > Wniosek prosty sam sobie zbudowałeś taką republikę bananową więc po co uciekasz
                    > ?
                    Chciałeś zapytać " dlaczego wyjechałeś?"? Bo mam specyficzne poczucie własnej
                    wartości.Praca za 7 zł/h jako lekarz się z nim kłóci.A wewnętrzne konflikty
                    osobowości prowadzą do alkoholizmu (i innych uzależnień)oraz silnych zaburzeń
                    psychicznych,wymagających długotrwałego leczenia i przyznania renty inwalidzkiej.
                    Wyjechałem więc z obawy o własne zdrowie psychiczne(profilaktyka najlepszą
                    formą leczenia),oraz w trosce o biedny budżet państwa (któremu nie chciałem
                    dorzucać zbędnych obciążeń).
                    To bardzo obywatelska postawa i dlatego tylko prospołeczne jednostki
                    (m.in.lekarze)są w stanie zgodzić się na trudy i poniewierkę emigracji,by tylko
                    nie stać się pasożytem na zdrowej tkance społeczeństwa.Więc zamiast złośliwości
                    należałoby nas trochę bardziej docenić.Serdecznie pozdrawiam.
                    P.S.W trosce o lepsze zrozumienie mych intencji,przypominam o istnieniu pojęcia
                    "ironia".
Pełna wersja