Dodaj do ulubionych

Idealny NZOZ

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:11
Jestem ciekawy co najbardziej irytuje nas (pacjentów) w przychodniach ? Kolejki, nieatktualne godziny przyjęć lekarzy, mnożący się przedstawiciele medyczni, a może niezbyt miłe panie w rejestracji... ? Bardzo proszę o wyrażenie swojego zdania i zaproponowanie ewentualnych rozwiązań. Czekam z zaciekawieniem na wszelkie opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: doc Re: Idealny NZOZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:13
      czy tytuł tego postu sugeruje, że nie-NZOZy nieodwołalnie skazujesz na zagładę?
      • Gość: kornel66 Re: Idealny NZOZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:45
        W żadnym wypadku! Sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest tak nieprzewidywalna że nikogo nie należy skreślać. Chodzi mi tylko i wyłącznie o stworzenie modelu idealnej przychodni.
        • Gość: doc Re: Idealny NZOZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:53
          Mam jedną obawę - model który tu można by stworzyć, nie będzie miał żadnego
          przełożenia na rzeczywistość z jednego powodu - konieczności takich zmian
          przepisów, które nie zostaną być może nigdy zaakceptowane ani na poziomie
          ustawodawcy, ani na poziomie społeczeństwa.
          Chodzi mi przede wszystkim o limitowanie dostępu do lekarza POZ poprzez wstępną
          selekcję dokonywaną przez pielęgniarkę oraz o obowiązkowe współfinansowanie
          wizyty (KAŻDEJ!) u lekarza. To dla mnie warunki tworzenia idealnej przychodni
          Teraz czekam na obelgi ze strony forumowiczów, którzy oczywiście płacą
          gigantyczne składki zdrowotne a po raz kolejny jakiś s..syn lekarz oczekuje kasy
          • Gość: młody lekarz Re: Idealny NZOZ IP: *.chello.pl 05.01.05, 00:16
            A dla mnie - jako pacjenta - idealny model byłby taki: wszystko za darmo, 24
            godziny na dobę, również w weekendy. Terminy wizyty umawiane na telefon,
            najpóźniej tego samego dnia po południu. Pełen, nielimitowany dostęp do każdego
            specjalisty.

            Mam też jeden, tym razem możliwy do zrealizowania postulat: oddzielne
            pomieszczenie na poczekalnię, a nie tłumy kłębiące się pod gabinetem.
            • vacia Re: Idealny NZOZ 05.01.05, 07:48
              Mam drugi też możliwy do zrealizowania postulat: życzliwi , cierpliwi i
              współczujący lekarze oraz miłe rejestratorki, którzy traktuja ludzi życzliwie i
              po ludzku.
              • Gość: mlody lekarz Re: Idealny NZOZ IP: *.chello.pl 05.01.05, 11:45
                Chyba jednak z reguły niemożliwy do zrealizowania w polskich warunkach- chyba,
                że zatrudnić roboty zamiast ludzi.

                Bo nie można być życzliwym, cierpliwym i współczującym jak się od kilku lat
                pracuje po 12-18 godzin na dobę.
            • Gość: doc Re: Idealny NZOZ IP: *.qwe.streamcn.pl 05.01.05, 16:19
              >Pełen, nielimitowany dostęp do każdego specjalisty.

              Mam jedno nieśmiałe pytanie. Po co ?
              • Gość: młody lekarz Re: Idealny NZOZ IP: *.chello.pl 05.01.05, 22:49
                Żebym na starość miał co robić i żeby mi się nie nudziło! ;-)
                • Gość: doc Re: Idealny NZOZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 19:17
                  no, to rozumiem. To i ja się przyłączam ;-)
    • Gość: agulha Re: Idealny NZOZ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 18:19
      Właśnie wracam "z rejonu". Zaczęła mi się infekcja i uznałam, że chcę iść na
      dwa dni na zwolnienie. To jest to jedyne, czego sama sobie jako żywo nie mogę
      wypisać, w odróżnieniu od recept. Objawy zaczęły się w ciągu dnia, w pracy. W
      mojej dotychczasowej poradni, dawnej państwowej, "numerki wydajemy od siódmej",
      na dzisiaj już nie ma, "niech pani zapyta, czy lekarz panią jeszcze przyjmie".
      Tłumek zrezygnowanych emerytów. I ja musiałabym wepchnąć się przed kogoś i
      żebrać o przyjęcie, a potem czekać pewnie bardzo długo. Albo stracić nie jeden,
      ale dwa dni pracy i doziębić się do reszty stojąc pod zamkniętymi drzwiami
      przychodni jutro rano od szóstej (widzę ten cyrk z okna). Obok przychodnia
      NZOZ, zostałam dzisiaj przyjęta (przepisałam się z tamtej do tej). Praca jest
      zorganizowana niegłupio, chociaż też są braki. Otóż każdy jest przypisany do
      swojego lekarza i do niego zapisuje się na planowe wizyty, także przez telefon.
      A kiedy ktoś nagle (choć niekoniecznie ciężko) zachoruje, jest lekarz dyżurny,
      który przyjmuje wszystkich. Podobno po 16 bywa, że nie ma do tego lekarza już
      numerków, poza tym mimo sezonu grypowego była tylko jedna lekarka, a że
      solidnie bada, to czekałam bardzo długo. Niemniej to już jest bardziej
      cywilizowany system. Bez tego upokarzającego proszenia się czy-pani-mnie-
      jeszcze-przyjmie. Aha, i ów dyżur jest także w sobotę do 14. Byłoby idealnie,
      jak mówię, gdyby w okresach większej zachorowalności było więcej dyżurnych.
      Podobno też zbyt długi jest czas oczekiwania na planową wizytę - 2 tygodnie
      (niektóre sprawy mogą tyle czekać, ale inne nie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka