Dodaj do ulubionych

kontrakty w szpitalach

IP: *.earth.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 02:34
Bardzo prosze o opinię na temat kontraktów dla pielęgniarek w szpitalach.W
moim dyrektor napiera na pielęgniarki anestezjologiczne żeby podpisywały jak
najszybciej
Czy ktoś może coś na ten temat powiedzieć? Jakie stawki za godzinę? Jak się
na tym wychodzi? Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: RENIA Re: kontrakty w szpitalach IP: *.earth.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:09
      JA MAM TEN SAM DYLEMAT. I NIE MAM SKĄD SIĘ DOWIEDZIEĆ CZY WARTO PRZECHODZIĆ NA
      KONTRAKT. LUDZIE POMÓZCIE-PRZECIEZ KTOŚ CHYBA MA DOŚWIADCZENIE...?
      • Gość: kira Re: kontrakty w szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:11
        pracuje na kontrakcie od 4 lat ( nie jestem pielegnirką ! ). Prawda jest taka
        ze za przce otrzymuje sie z reguły to samo uposażenie co poprzednio - ale
        brutto! Wychodzi mniej więcej 2 razy wiecej co obecnie.
        Jest jednak kilka ale:
        1- Odnosze wrażenie że Panowie dyrektorowie spotykają się rokrocznie na
        większym forum i dokładmnie liczą ile dadzą personelowi. z reguły co roku jest
        troche mniej. Człowiek godzi sie na to bo nie ma za bardzo wyjścia.
        Przerciez "dobrze" wreszcie zarabia.
        2- W kontrakcie z reguły nie ma urlopu ( ani czasu na ewent szkolenia) = nie
        pracujesz to nie zarabiasz.
        3- Ciekawe ile bedzie wynosić renta szanownych pielegniarek jezeli zapłaca
        minimalny ZUS. Wpłacam, dodatkowo około 400 zł na Commercial po przejsciu na
        emeryture dalej wpłacajac - jeszcze ok 20 lat z Commercialu otrzymam podobno
        600 zł. do emerytury.( 120 Euro).miesiecznie.
        4-Pamietajcie moje Panie ze zyjecie z regułyn dłużej - czyli na emeryturze ok
        20 lat. Ciekawe jak bedziecie zyły za 600 zł. No bo przeciez bedziecie płaciły
        minimalny ZUS.
        5- kontarakt tylko wtedy sie opłaca jezeli człowiek jest ZDROWY, PRACUJE BEZ
        PRZERWY, i może sobie odliczyć od dochodu: benzyne, raty na samochód, zeszyty ,
        książki , nieraz inne rzeczy - ale trzeba NAJPIERW TO KUPIĆ ZA SWOJE
        PIENIĄDZE ! ! !
        6- Dyrekcja zyskuje pracownika który pracuje jak mróweczka i siew nie skarży.
        7- Nie mażna iśc na chorobowe.
        8- Jeżeli chodzi o długość kontraktu, (na rok), ewentualne nie podpisanie go w
        przyszłości - to nie ma znaczenia. Przecież nawet przcując na umowe o prace
        można być zwolnionym prawie z dnia na dzień - na przykład za kilkukrotne
        spóżnienie do prazcy.
        pozdr.
        • maszar Re: kontrakty w szpitalach 31.01.05, 23:27
          dodam jeszcze:
          9 - niepewnośc co do terminowej wypłaty pieniędzy - będąc zatrudnionym na etacie
          chroni Ciebie Kodeks Pracy i zwłoka w wypłącie wynagrodzenia stanowi
          wykroczenie; będąc na kontrakcie ryzyko opóźnień płatności zwiększa się;

          ad 7. - możesz oczywiście iść na chorobowe (dostaniesz grosze, jeśli płacisz
          najniższą stawkę ZUS), ale możesz np. być zobligowana do zorganizowania
          zastępstwa - generalnie rzecz biorąc warto taki kontrakt przed podpisaniem
          pokazać prawnikowi;


        • Gość: JOLA Re: kontrakty w szpitalach IP: *.earth.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 00:42
          Bardzo dziękuję
    • Gość: realista Re: kontrakty w szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 01:05
      Szpitale wymysliły teraz kontrakty. Z lekarzem, pielęgniarką, a może i z salową?
      Tylko czy z każdą taką firmą Fundusz podpisuje osobny kontrakt. Bo jeśli tylko
      lekarz (firma) jest wykonawcą usług zakupionych przez Fundusz, to szpital jest
      tu pośrednikiem, który urywa część płaconej stawki,według niejasnych
      zasad,zmuszając lekarza do oszczędności na pacjencie.To jest chore i
      podejrzane.Rozumiem natomiast,taką sytuację- lekarz zakłada firmę negocjuje
      kontrakt z Funduszem,zatrudnia pielęgniarkę i innego lekarza a szpitalowi
      płaci czynsz za lokal, sprzęt, itp. I to jest czysty układ.Wtedy ze szpitala
      robi się raczej stowarzyszenie firm. Ale może i tak być.Może w ten sam sposób
      firmę założyć równięz pielęgniarka i salowa. Ale to jest paranoja, zeby było
      tak jak opisuje tu p.Jola. To się nie może udać, bo łamie to wszystkie zasady
      prawne i zdroworozsądkowe.Myślę, że kto się na to skusi nie wyjdzie
      dobrze.Chociażby pozbawiając się wszystkich przywilejów z prawa pracy.
      Natomiast zakładanie firm, czy to jednoosobowych z pracownikami, czy spółek
      koleżeńskich rokuje nadzieje i na lepsze zarobki i wreszcie uzdrowienie służby
      zdrowia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka