Dodaj do ulubionych

Nie mogłem uwierzyć-Litwini podkupują naszych :-)

IP: *.oc.oc.cox.net 04.03.05, 05:41


Litwini dbają o swoją opieke zdrowotną. Niestety i u nich daja sie we znaki
braki kadrowe-wzięli sie więc na sposób. Najpierw podwyższyli pobory swoim
lekarzom.Nie wystarczyło? Importują lekarzy z Polski. Na razie ofertę kierują
do polskich stomatologow. Płacą za przejazdy ,pokrywają koszty wynajęcia
mieszkania i proponuja oprócz tego 890 euro miesięcznie.
Ciekawe ile zarabia w Polsce w przychodni stomatolog po studiach?Czy ktos
wynajmuje mu mieszkanie? Dorzuca jakies gratyfikacje?
Nie mam nic przeciwko Litwinom,ale jak tak dalej pójdzie,to w końcu chyba i
Bangladesz będzie więcej płacił swoim lekarzom niz Polska.
O ile już nie płaci. Smutno trochę się robi.
miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,2572978.html
Obserwuj wątek
    • Gość: mirex Re: Nie mogłem uwierzyć-Litwini podkupują naszych IP: 66.222.215.* 04.03.05, 08:49
      W Bangladesz jest ciut lepiej. Biorac pod uwage koszty utrzymania, to smialo
      mozna powiedziec ze wynagrodzenie polskich lekarzy jest duzo nizsze niz kolegow
      z Bangladesz.
      Od pacjenta za wizyte lekarz dostaje przecietnie 120 taka (US $1 = taka 60)
      Wiekszosc lekarzy podwaja swoje dochody w praktykach prywatnych.
      www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=11824931&dopt=Abstract
    • Gość: Położnik Re: Nie mogłem uwierzyć-Litwini podkupują naszych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 10:52
      No popatrz a nasi w minsterstwie chieli tylu lekarzy od nich a nas wypier.....
    • Gość: ugarit Próbowałem znaleźć kraj gdzie lekarze mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 11:35
      zarabiają. Po godzinie poddałem się. Wasi koledzy z Lesoto, Bangladeszu,
      Botswany i innych "potęg gospodarczych" to jednak (w porównaniu z Wami)
      krezusi. Mają od 2 do 8 USD za rozmowę z pacjentem.

      Wychodzi na to, że polscy lekarze to jakieś nieuki są skoro zarabiają tak mało.
      I Wy chcecie za granicę???. Przecież jesteście bez jakichkolwiek szans na
      sukces.

      Dlaczego?.

      Podczas każdej rozmowy z potencjalnym pracodawcą pada pytanie " a ile Pan/i
      zarabiał/a w poprzedniej pracy ".

      No i co powiecie?. 300 Euro?. A co może potrafić ktoś, kto zgodził się
      pracować za taką stawkę. Leczyć ludzi?. :) wolne żarty. Przyszłemu szefowi
      zajady popękają ze śmiechu.
      Pozdrawiam.

      • Gość: POłożnik Re: Próbowałem znaleźć kraj gdzie lekarze mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 12:17
        Co ty piedzielisz to nasza wina że takie stawki? za rozmowę z pacjentem mam 3
        dolary,prywatnie 20,lekarze zPolski wyjeżdzali jak pensje miesięczne były 8
        dolarów nie pamiętasz?.Lekarzy przyjmują inne kraje z czysto finansowych
        pobudek nie dlatego że ktoś na zachodzie chciałby mi pomagać.Wykształcenie
        profesionalnego lekarza kosztuje tyle a przyjęcie lekarza z innego kraju i
        nauczenie go jezyka sześć razy mniej!Mają lekarza za niską cenę i jeszcze
        pracuje tam gdzie tubylasy nie chcą,czy jestem w błedzie?Chciałbyś mi zarzucić
        brak profesjonalizmu !nie potrafie robić tego co moi koledzy w Anglii np!czy
        kobiety w europie i na swiecie są po innej ewolucji?Rodzą inaczej poród jest
        inny za 5000$ niż za 400$ u nas.????
        • Gość: ugarit Re: Próbowałem znaleźć kraj gdzie lekarze mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 14:01
          qrde nie pierdziele, tylko ironizuję przez lzy rozpaczy. Myślałem, że to
          dostatecznie wyraźnie widać między wierszami.
          Nie zarzucam nikomu, a szczególnie polskim lekarzom braku profesjonalizmu. Co
          najwyżej pasywność środowiska. Dajecie się "golić" jak barany jakieś potulne.
          Złużcie wreszcie wymówienia grupowe i przestańcie się tak bardzo przejmować
          służbą a zacznijcie zdrowiem. Również własnym i waszych dzieciaków.

          Nie wiem czy kobiety w Anglii są tak samo skonstruowane jak polki ( jakoś nie
          było okazji sprawdzić, a przynajmniej nic o tym nie wiem). Wiem tylko że np;
          izraelitki, amerykanki czy rosjanki niczym się od polek nie różnią.

          Trochę dystansu nabierz Położniku do tzw. służby zdrowia, a szczególnie do
          postów zamieszczanych na forum.
          Pozdrawiam

          • Gość: Sanni Re: Próbowałem znaleźć kraj gdzie lekarze mniej IP: 83.16.165.* 04.03.05, 15:46
            Masz rację. Należy nawtykać tym polskim doktorom ile wlezie. Może wtedy się
            opamiętają, niewolnicy rozumu!
            • Gość: Patryk Re: Sanni IP: *.oc.oc.cox.net 04.03.05, 16:30
              Nawtykać doktorom-zgadzam się.Za masochizm i "nieadekwatna postawę" w
              egzekwowaniu swoich praw.

              Nawtykać społeczeństwu.Za głupotę,zawiść,ideologię Kalego i zaściankowość myślenia.

              Nawtykać decydentom.Za bezczelność i udawane zaskoczenie-jak to opieka zdrowotna
              w Polsce nie działa?ZA 200 euro rocznej średniej składki?

              Nawtykac w końcu moim faworytom-dziennikarzom.Za służalczość wobec
              polityków,ograniczenie i lenistwo intelektualne,rażące dyletanctwo zawodowe.

              Tylko każdemu (jak widać) za co innego.
              • Gość: ugarit Re: Patryk. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 18:34
                Panie doktorze Patryk.

                Ty to musisz mieć jakieś kompleksy. W co drugim poście masz olbrzymie pretensje
                do tzw. społeczeństwa. Może byś tak sprecyzował do kogo konkretnie, bo
                społeczeństwo jako masa tak naprawdę nie decyduje o niczym. No może raz na
                jakiś czas kartką wyborczą. To nie społeczeństwo jest winne takiej sytuacji
                tylko ich przywódcy. Jest okazja bliska okazja do zmian więc przedstawcie jakąś
                alternatywę dla Leppera, Rokity i innych cudotwórców.

                Przy okazji dr Patryku Ty akurat nie bardzo masz prawo do pouczania. Grzejesz
                tyłek w słońcu południowej kalifornii, masz dobrą pracę - no człowiek sukcesu
                po prostu. Więc po piętach całuj społeczeństwo za system opieki zdrowotnej,
                który zmusił Cię do szukania szczęścia na obczyźnie.

                PS; Byłbym zapomniał. A za studia nie zwróciłeś darmozjadzie - :).
                • Gość: Patryk Re: ugarit IP: *.oc.oc.cox.net 04.03.05, 19:55
                  Gość portalu: ugarit napisał(a):
                  W co drugim poście masz olbrzymie pretensje
                  > do tzw. społeczeństwa. Może byś tak sprecyzował do kogo konkretnie,

                  Ano,mam takie coś,powiedziałbym "nietolerancję na głupotę".


                  > bo społeczeństwo jako masa tak naprawdę nie decyduje o niczym.

                  Natomiast społeczeństwo składa się z jednostek.Jednostki chętnie
                  np.oplują,zbluzgają lub pobiją lekarza czy pielęgniarkę a "społeczne
                  przyzwolenie" na takie zachowania (niewyobrażalne dla mnie ) jest bardzo
                  wysokie.Czytujesz forum,to wiesz.
                  I ta schizofrenia społeczeństwa.Z jednej strony lamenty i złorzeczenia w strone
                  lekarzy ( bo to oni są ci zli),z drugiej paniczna obrona przed wzięciem na
                  siebie jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje zdrowie,ubezpieczenie
                  zdrowotne,dopłaty,itd.Czyli (jak to pisał gdzies slav)-żeby poziom był taki jak
                  w USA,ale żeby było "bezpłatnie".

                  To nie społeczeństwo jest winne takiej sytuacji
                  > tylko ich przywódcy.

                  Czyli "szlachetny naród" i "zli przywódcy"?A w USA to maja takich genialnych
                  liderów? Albo w Estonii? Wybacz,nie zgodze się.Takich macie przywódców, jakich
                  chcecie mieć.

                  > Przy okazji dr Patryku Ty akurat nie bardzo masz prawo do pouczania. Grzejesz
                  > tyłek w słońcu południowej kalifornii, masz dobrą pracę - no człowiek sukcesu
                  > po prostu.

                  Ależ ja nikogo nie pouczam.Zadaję pytania (od czasu do czasu).To wy w Polsce
                  wybieracie swoje warianty rzeczywistości.Ty też ,ugaricie.I moi koledzy po fachu
                  też.I tzw."elektorat"(jak ja kocham to słowo-idealny antonim "świadomy
                  obywatel") Macie swoje priorytety w kraju-200 euro rocznie na pacjenta pozostaje
                  po zabezpieczeniu własnie tych "priorytetów" ( w tym priorytetowo wzrasta co
                  roku armia urzędników m.in.)
                  Tylko obciach z ta Litwa i tyle.Zawsze Litwini (i reszta byłych "ruskich") byli
                  przez Polaków traktowani z wyższością-a teraz lekarze polscy i saksy na Litwie?
                  Trzeba sie kiedys obudzić.

                  >Więc po piętach całuj społeczeństwo za system opieki zdrowotnej,
                  > który zmusił Cię do szukania szczęścia na obczyźnie.

                  Zupełnie się z toba zgadzam.Gdyby nie (zachowam poprawność)..."normalność
                  inaczej" "tzw.społeczeństwa" (nie mylić ze społeczeństwem obywatelskim)-nie
                  spełniłbym wielu ze swoich marzeń.Tylko,że celem polskiego społeczeństwa (i
                  systemu opieki zdrowotnej do dzis funkcjonującego bez zmian) nie było zmuszenie
                  mnie do emigracji,a raczej dożywotnie okradanie mnie z finansowych efektów pracy
                  lekarza.Z satysfakcją stwierdzam,że w tym przypadku się nie udało.

                  > PS; Byłbym zapomniał. A za studia nie zwróciłeś darmozjadzie - :).

                  Nie,tylko za długo pracowałem w Polsce.Trzeba było wyjeżdżać zaraz po dyplomie.
                  • Gość: Pażirka Re: ugarit IP: *.server.ntli.net 20.03.05, 01:30
                    W całej "rozciągłości" poieram mojego przedmówcę. Tylko żałuje że musiałem
                    wysłuchiwać takich jak ten ugarit co pewnie za pieniądze polskich podatników
                    wysługuje się zachodnim koncernom. Smakuje?
                    Żałuje tylko jednego że wyjechałem tak późno i zmarnowałem 4 lata. Na
                    pocieszenie Panie Komuszku - 4 lata pracy za śr 1789 zł miesiecznie po odjęciu
                    dochodów jakie w tym samym czasie osiąga lekarz w Europie (nie wsp o USA)
                    wychodzi, że spłaciłem studia prawie dwa razy. Za mało? To moja wdzięczność
                    więc nie będe dopominać się o zwrot. Byłbym małostkowy jak ten ugarit. Na
                    zdrowie Tobie misiu malutki. Zanim Twój mały rozumek (zatruty jeszcze dodatkowo
                    przez idee "darmowej służby zdrowia") zrozumie co jest grane może być za późno.
                    Na szczęście są jeszcze znachorzy z Białorusi. Oni przyjmuja za darmo. Tylko
                    się zapisz w kolejkę. Pozdrawiam Ciebie biedaczynko.
                    • ugarit Re: ugarit 20.03.05, 09:39
                      Dzień dobry Bączku Grzmiący.
                      Z pewnym takim niedowierzaniem wysłuchałem Twojej wypowiedzi. No bo czy godzi
                      się, będąc wykształconym - jak piszesz - człowiekiem, powyrywać z kontekstu
                      dowolne fragmenty wypowiedzi, pomijając różne "smaczki", uśmieszki i takie tam
                      inne?. A następnie nokautować zadając "celne ciosy", demaskować głupotę,
                      dekonspirować zakamuflowanego kretyna?.

                      Przeczytaj proszę jeszcze raz do końca ( a jak trzeba to drugi raz i więcej )a
                      zrozumiesz. I jak zrozumiesz to nie zapomnij wrócić i odszczekać swoje
                      bezeceństwa pod moim adresem.

                      Pozdrawiam cieplutko ze starego kraju - Baranku kudłaty :).
                      • Gość: Do Repisia Re: ugarit IP: *.server.ntli.net 20.03.05, 22:22
                        Cynizm cynizmem, autokrytyka owszem rzecz bardzo rzadko spotykana doceniam-więc
                        masz co swoje , niech Ci będzie. Wszak życie nasze niełatwe jest. Sam byłem
                        REPEM i wiem co ta praca może zrobić z człowiekiem :-0:-). Sam widzisz.;-)
                        Nie mniej jednak (może to wada może nie) na pewne idiotyzmy jestem przeczulony.
                        W wyniku przedłużongeo kontaktu z tezami typu:
                        "PS; Byłbym zapomniał. A za studia nie zwróciłeś darmozjadzie - :). "wytworzyły
                        się u mnie przeciwciała i reaguje alergicznie. Alergia (typu I) jest jak wiesz
                        poza kontrolą rozumu-nie można powstrzymać wysypki, biegunki i bluźnierstw
                        jakie cisną się na usta pod adresem autora takich wypowiedzi.Wybacz moją
                        niekontrolowaną reakcję. Po następnych postach widze że dotarło do Ciebie co
                        chcą Ci przekazać koledzy, ktorzy podjęli najwłaściwszą decyzje w swoim życiu.
                        Szkoda że jest niewielu, miejmy nadzieję, że w przeciągu kilku miesięcy ich
                        liczba będzie stale rosnąć. Dla pocieszenia dodam że tu gdzie pracuje Repy
                        jeżdżą całkiem przyzwoitymi samochodami i wakaty chyba też są.
                        Krótka uwaga, wcale nie określilem Cie mianem kretyna. Drobna medyczna sprawa-
                        jak się widzi, słyszy lub czyta rzeczy których nie ma to istnieje kilka
                        możliwości:
                        1.początek poważnej choroby psychicznej zwanej paranoją
                        2.typ osobowości ksobnej
                        3.przewlekłe przemęczenie pracą, stres,zbyt długie przebywanie w jednej pozycji
                        Życzę Ci dobrze więc mniemam że to ostatnie.
                        Wyluzuj bo Cię to ciśnienie rozsadzi od środka. Szczekać nie umiem, ale i tak
                        mnie nie obraziłeś bo potraktowałem to jak darmową konsultację ;-)
                        Wiecej luzu.Pozdrawiam
                • Gość: GTelega Re: Patryk. IP: 65.90.124.* 04.03.05, 21:40
                  > W co drugim poście masz olbrzymie pretensje
                  > do tzw. społeczeństwa. Może byś tak sprecyzował do kogo konkretnie, bo
                  > społeczeństwo jako masa tak naprawdę nie decyduje o niczym. No może raz na
                  > jakiś czas kartką wyborczą.

                  Nie mysle, zeby Patryk byl jedynym. Mial okazje porownac zachowanie kilku
                  roznych spoleczenstw. Tak naprawde zyjemy w tym samym spoleczenstwie (choc o
                  tej poze roku chetnie bym powygrzewal tylek w polodniowej Californii).

                  W US zdanie, ze spoleczenstwo nie decyduje o niczym nawet by nikomu nie
                  przeszlo by przez gardlo. Amerykanie swiecie wierza w to, ze to od nich zalezy
                  czy Bush bedzie najpotezniejszym czlowiekiem swiata, lub czy bedzie liczyl
                  krowy na swoim ranchu w Texasie.

                  System sluzby zdrowia w US jest jaki jest bo tak chce spoleczenstwo - goraco
                  sie na ten temat dyskutuje, kazdy stan ma nieco inny system - dlatego bo
                  spolczenstwo Californii jest nieco inne niz spoleczenstwo Wisconsin.

                  Bez wyborcow Lepper bylby jednym z tysiecy nieudacznikow, ktorzy nabrali
                  pozyczek, i nie moga ich splacic, Rokita bylby jednym z tysiecy wiecznych
                  studentow, ktorzy nie wiedza co ze soba zrobic.

                  Jezeli ludzie powiedza jasno - chcemy lepszej sluzby zdrowia - chocby takiej
                  jak na Litwie - chemy by Polscy lekarze zostawali w Polsce - politycy ustawia
                  sie w rzadku i beda przescigiwac sie kto ma lepszy pomysl by tak sie stalo.

                  > Więc po piętach całuj społeczeństwo za system opieki zdrowotnej,
                  > który zmusił Cię do szukania szczęścia na obczyźnie.

                  Tu masz zupelna racje jestem wdzieczny spoleczenstwu, polskiej sluzbie zdrowia.
                  Specjalne dzieki dla dyrekcji ZOZ-u w .... i szpitala w .... pani Dr... i panu
                  Dr. .... (na razie pominmy to milczeniem) za to ze wkuzyli mnie wystarczajaco
                  bym wzial dupe w kupe i przeniosl sie za ocean. Slubuje odwdzieczyc sie
                  wkurzajac tych lekarzy, ktorzy jeszcze w Polsce zostali by w koncu przejrzeli
                  na oczy i zrobili cos sensownego ze swoim zyciem i pieknym zawodem jaki
                  wybrali. Slubuje tez wkurzac - za przeproszeniem - Polskie spoleczenstwo by
                  obudzilo sie ze snu i uwierzylo w to, ze ma dokladnie taki system ochrony
                  zdrowia i takich politykow na jakich zasluguje.

                  > Byłbym zapomniał. A za studia nie zwróciłeś darmozjadzie.

                  Zwroce, jak mnie zlapiesz.
                  • ugarit Re: Patryk. 04.03.05, 21:59
                    Dokonałeś manipulacji Doktorze Telega. W oryginale na końcu był taki
                    uśmieszek :).
                    Mam nadzieję, że przeszczepiając wątrobę nie robisz skrótów.
                    • Gość: GTelega Re: Patryk. IP: 65.90.124.* 04.03.05, 22:22
                      Ja tez nie jestem calkiem powazny. Chociaz pod przykrwyka ironii w obu naszych
                      wypowiedziach jest wiecej prawdy nie chcielibysmy przyznac.
      • ewaggg Re: Próbowałem znaleźć kraj gdzie lekarze mniej 04.03.05, 23:02
        Mojemu koledze w tym miesącu wyszło, że zarobił 1 zł od pacjenta, netto:)
      • Gość: GTelega Re: Próbowałem znaleźć kraj gdzie lekarze mniej IP: 65.90.124.* 04.03.05, 23:19
        Najnizej jak moglem znalezc - Ghana $120/miesiac.

        www.plusnews.org/S_report.asp?ReportID=36969&SelectRegion=West_Africa
        Lekarze tez uciekaja.
        • Gość: GTelega Re: Próbowałem znaleźć kraj gdzie lekarze mniej IP: 65.90.124.* 04.03.05, 23:20
          Sorry, mialo byc $230/miesiac. Klawisze sie przestawily.
          • Gość: Patryk Re: Próbowałem znaleźć kraj gdzie lekarze mniej IP: *.oc.oc.cox.net 04.03.05, 23:29
            To nie jest tak zle.W stosunku do PKB per capita (2200 $ rocznie)?
            W Polsce-ile? 400-500 $?W stosunku do PKB per capita 11 100 $ rocznie?
            Czyli relatywnie lekarz w Ghanie jest lepiej opłacany niz w Polsce :-).


            www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/pl.html
            www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/gh.html

            • Gość: GTelega Re: Próbowałem znaleźć kraj gdzie lekarze mniej IP: *.wi.rr.com 05.03.05, 00:09
              Udalo mi sie zejsc jeszcze nizej Haiti i Malawi $100/miesiac. Program "adopt a
              doctor" oferuje dodatkowe $100 dla lekarzy, ktorzy pozostana w tych krajach -
              koledzy kto chce sie zalapac?

              www.adoptadoctor.org/faqs/faq_publist.php
              • ugarit Re: Jesteście amerykańce złośliwymi draniami 05.03.05, 00:25
              • Gość: Patryk istotnie,chyba nie ma kraju,gdzie płacą gorzej ... IP: *.oc.oc.cox.net 05.03.05, 00:35
                Tak,ale Haiti ma GDP per capita ok. 1600 $ rocznie.Co daje haitańskiemu
                lekarzowi komfort zarabiania 1200-2400 $/rocznie (75%-150%).W Polsce podobna
                proporcja to 4800 $ do 11000 $ PKB per capita.No jakby nie liczyc to jest
                proporcjonalnie mniej.A i chyba odpowiedzialność i oczekiwania "społeczeństwa"
                inne niz na Haiti.
                www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/ha.html
                • Gość: Patryk Adopt the doctor ! IP: *.oc.oc.cox.net 05.03.05, 00:49
                  Ale podoba mi się ta idea("Adopt the doctor!")-:-)!Może jakby jakiś kataklizm
                  dotknął Polskę,tsunami albo wygrana drużyny Leppera w wyborach,to i dla Polski
                  uruchomoliby taka ścieżkę.
                  A tak na poważnie nikt mi nigdy w USA nie uwierzył jakie jest wynagrodzenie
                  lekarza w Polsce.
                  Amerykanie myśleli,że podaję im stawkę (300-500 $) dzienną.I powtarzali:"not
                  bad,not bad" :-).
                  Koledzy z innych krajów wschodnioeuropejskich (Rumunia,Czechy) sądzili,że to
                  tygodniowy zarobek. No,najwyżej dwutygodniowy- dla stazysty ;-)(wersja rumuńska).
                  I jak tu wszystkim wyjasnić,że Polska niby leży w Europie,itd.
                  • Gość: Doki Re: Adopt the doctor ! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.03.05, 00:54
                    > A tak na poważnie nikt mi nigdy w USA nie uwierzył jakie jest wynagrodzenie
                    > lekarza w Polsce.

                    Na szczescie 40 lat komuny nauczylo Polakow jak zarabiajac $ 400 miesiecznie
                    wydac co miesiac 120% tej kwoty, zaplacic podatki i jeszcze cos tam odlozyc na
                    czarna godzine.
                    • ugarit Re: Adopt the doctor ! 05.03.05, 00:56
                      Doki . W tym wątku narzekamy, a nie chwalimy się !!!.
                      • Gość: Patryk Re: Adopt the doctor ! IP: *.oc.oc.cox.net 05.03.05, 01:22
                        Doki: pytanie było stawiane zawsze "z ciekawości poznania świata".A jak jets w
                        Polsce a jaka medycyna,a czy uzywamy jednorazowego sprzętu.Plus jaki jest
                        podstawowy model zatrudninia lekarza w P.(prywatna praktyka,kontraktowanie
                        usług),kto jest płatnikiem (rząd,ubezpieczenie),itd.Juz samo to,że lekarzowi
                        płaci sie w Polsce za godzinę (!) wywoływało niedowierzanie.Dla ludzi z
                        normalnego kraju zrozumienie tego absurdu jest niemożliwe.Na to by to
                        zrozumieć-trzeba przeżyc te 40-50 lat w PRL.Nie wiem ile lat trzeba przezyć "po
                        PRL" by sie od tego absurdu wyzwolic .Minęło juz 15?16? I dalej guzik.

                        Ugarit: to jest wątek do dziwienia sie.ciągle sie dziwie i zastanawiam-co
                        jeszcze trzeba tym lekarzom w Polsce zrobic,zeby (jak to nazwales sam)walneli
                        piescia w stol).Ja tego nie ogarniam.Jestem tepy i ograniczony,jesli chodzi o
                        zrozumienie tego precedensu.Pozdrawiam.
                        • Gość: Medycyna w Haiti Re: Adopt the doctor ! IP: *.wi.rr.com 05.03.05, 03:00
                          Oto czym oglasza sie medycyna w Haiti:

                          Zywienie i ziololecznictwo
                          Odblokuje naczynia w 3 tygodnie lub zwracam pieniadze
                          Colon clensing

                          www.fouye.com/Haiti_Health_and_Medicine/index.php
                          Calkiem jak w Polsce.

                          Pacjenci!!! znalazlem kraj gdzie mozecie sie leczyc, kiedy ostani lekarz opusci
                          juz Polske. tanio i zgodnie z zyczeniami.
                          • Gość: GTelega Re: Adopt the doctor ! IP: *.wi.rr.com 05.03.05, 03:25
                            Co do lekarzy, moze Haiti nie placi wiele wiecej niz Polska, ale za to mozna
                            liczyc na wdzieczne usmiechy, gorace usciski i zaufanie pacjentow. Czy nie
                            chcielibysci pracowac w takich warunkach?

                            www.hospicesaintjoseph.org/newsletter/HSJ0205.pdf
                            Calkiem na serio - to jest niezla organizacja dla tych ktorzy chcieliby pomoc.
                            • Gość: Starzysta Re: Adopt the doctor ! IP: *.wi.rr.com 14.03.05, 02:29
                              100$ na miesiac i usmiechy pacjentow!!!!! Pewnie jeszcze tani dom na plazy. W
                              porownaniu z Bialymstokiem Haiti brzmi zachecajaco - jak mozna sie skontaktowac
                              z rekruterami.
                  • oxygen35 Przebije Cie Patryk :) 05.03.05, 09:01
                    7 lat pracy jako wolontariusz. To jest dopiero zagwozdka dla tubylcow, jak
                    mozna robic rezydenture za darmo. Nawet sie nie dopytuja, chyba mysla, ze zle
                    zrozumieli :)))
                    Pozdrawiam serdecznie i zycze milego wygrzewania w Kalifornii.

                    Oxy (co tez tu wygrzewa :)
                    • Gość: ugarit Re: Przebije Cie Patryk :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 10:30
                      To z czego Ty żyłeś Oxy przez siedem lat???.
                      • oxygen35 Re: Przebije Cie Patryk :) 05.03.05, 14:38
                        Zylam z uczenia studentow w zakladzie teoretycznym, zupelnie niezwiazanym z
                        moja kliniczna specjalnoscia. Czyli dwa etaty, jedna pensja (z ktorej i tak nie
                        bylam w stanie sie utrzymac bez pomocy rodziny :)
                        • Gość: Oxygen53 Re: Przebije Cie Patryk :) IP: *.oc.oc.cox.net 05.03.05, 17:54
                          To super,że jest nas coraz więcej.Jesteśmy sąsiadami?Ja mieszkam w OC.Pozdrawiam.
                          • Gość: Patryk do oxygen Przepraszam,temat pomyliłem z autorem :-) n/t IP: *.oc.oc.cox.net 05.03.05, 17:56
                          • oxygen35 Re: Przebije Cie Patryk :) 05.03.05, 19:36
                            Inland Empire :)
    • Gość: Patryk Jakoś nie znalazłem... IP: *.oc.oc.cox.net 04.03.05, 16:19
      ...standartowych odpowiedzi :
      a.wyjeżdżajcie ,wyjeżdżajcie na wasze miejsce przyjadą lekarze ze Wschodu (i
      jeszcze będą po rękach całować)
      b.ale oddajcie za studia.

      Pewnie przeoczyli :-)

      • vacia Re: Jakoś nie znalazłem... 04.03.05, 19:09
        Gość portalu: Patryk napisał(a):

        > ...standartowych odpowiedzi :
        > a.wyjeżdżajcie ,wyjeżdżajcie na wasze miejsce przyjadą lekarze ze Wschodu (i
        > jeszcze będą po rękach całować)
        > b.ale oddajcie za studia.
        >
        > Pewnie przeoczyli :-)


        > Na szczęście dla nas nasi kochani lekarze przeoczyli wasze zachęty do
        opuszczenia kraju i nas. To dobrze, bo my ich potrzebujemy.

        • Gość: Patryk Re: Jakoś nie znalazłem... IP: *.oc.oc.cox.net 04.03.05, 20:02
          vacia napisała:

          > > Na szczęście dla nas nasi kochani lekarze przeoczyli wasze zachęty do
          > opuszczenia kraju i nas. To dobrze, bo my ich potrzebujemy.

          Jak ich potrzebujecie,to im płaćcie!A jak nie płacicie,to nie narzekajcie,że
          wyjeżdżają!
          Litwa też biedny kraj (biedniejszy niż Polska) ludzie tam zarabiają coś koło 40%
          tego co Polacy,ale jakoś ich stać by zapłacic lekarzom kilka niezłych srednich
          krajowych.
          • vacia Re: to nie społeczeńsatwo jest decydentem 04.03.05, 20:12
            już Ci ugarit odpowiedział że to nie społeczeństwo decyduje o płacach lekarzy
            ani o swoich płacach również społeczeństwo nie decyduje.

            • Gość: Patryk Re: błagam,oświećcie mnie! IP: *.oc.oc.cox.net 04.03.05, 20:29

              Vacia i ugarit (choć nie wiem czy któreś z Was się nie obrazi za postawienie
              obok siebie)!Oświećcie mnie!
              Kto ? Kto decyduje otym,że np.Litwa przeznacza 6% swojego mizernego PKB na
              opiekę zdrowotna,a Polska około 3,8% PKB.
              Kto protestuje przeciw prywatnym ubezpieczeniom,przeciw dopłatom (stosowanym w
              cały świecie),przeciw koszykowi swiadczeń gwarantowanych? Nie czasem polskie
              społeczeństwo,tzn."elektorat"?


              vacia napisała:

              > już Ci ugarit odpowiedział że to nie społeczeństwo decyduje o płacach lekarzy

              Technicznie tak! Rękami swoich reprezentantów,nieprawdaż?
              "Społeczeństwo" wyraża też swoja gorącą aprobate dla zarobków lekarza na
              poziomie pomocnika murarza czy kafelkarza na niemalże kazdym wątku tego forum.



              • ugarit Re: błagam,oświećcie mnie! 04.03.05, 21:53
                Gość portalu: Patryk napisał(a):
                > Vacia i ugarit (choć nie wiem czy któreś z Was się nie obrazi za postawienie
                > obok siebie)!Oświećcie mnie!

                Coś mi się wydaję, że jak brakuje Ci Patryku argumentów to zaczynasz rozgrywać
                wątek poniżej pasa. Krótko mówiąc walisz po jajach.

                > Kto ? Kto decyduje otym,że np.Litwa przeznacza 6% swojego mizernego PKB na
                > opiekę zdrowotna,a Polska około 3,8% PKB.

                Parlament oczywiście. Wybierany co cztery lata. Wtedy bardzo miły i obiecujący.
                Po czy tak jak Ty też wali po jajach społeczeństwo. I tak co cztery lata.
                Problemem jest rozliczenie wybrańców z obietnic wyborczych - brak podstaw
                prawnych do takich działań. A liczyć na to że takie przepisy powstaną to
                naiwność. Politycy sami sobie krzywdy nie zrobią.Nie stworzą takich
                mechanizmów. Co najwyżej mogą je tylko w czasie kolejnych kampanii obiecać.
                Zresztą ta zasada lojalności zawodowej obowiązuje w Polsce wszystkie środowiska.
                Sędziów czy lekarzy też.

                > Kto protestuje przeciw prywatnym ubezpieczeniom,przeciw dopłatom (stosowanym w
                > cały świecie),przeciw koszykowi swiadczeń gwarantowanych? Nie czasem polskie
                > społeczeństwo,tzn."elektorat"?

                Qrcze jakoś nie widziałem w Wa-wie protestów przeciw podwyżce płac w służbie
                zdrowia. Widziałem natomiast protesty biedny bezrobotnych ludzi którzy nie mają
                za co kupić swoim dzieciom zwykłej bułki czy butów w hipermarkecie. Powiedz im
                teraz, że jak chcą te swoje bachory leczyć to muszą za to zapłacić.
                Przecież są dorośli skoro dorobili się potomstwa. Przecież powinni, podejmując
                decyzję o "bzykaniu się", skalkukować ewentualny koszt przyjemności
                (wykształcenie, opiekę zdrowotną, aprowizację itd.). Powiedz im o dodatkowych
                ubezpieczeniach czy o dopłatach w sytuacji gdy są zwyczajnie głodni.
                Generalnie całość - jako społeczeństwo - nie ma nic przeciwko temu by lekarze w
                polsce zarabiali tyle, by Ciebie w tej Twojej kaliforni, pokręciło ze złości,
                że byłeś tak głupi i wyjechałeś.
                Odczep się więc od mojego biednego, zmęczonego codzienną walką o przetrwanie
                społeczeństwa.

                > "Społeczeństwo" wyraża też swoja gorącą aprobate dla zarobków lekarza na
                > poziomie pomocnika murarza czy kafelkarza na niemalże kazdym wątku tego forum.

                A gdzie Ty się tego doktorze dopatrzyłeś co?

                >> Do wszystkich czytających; Czy w kaliforni słychać Radio Maryja???.

                • Gość: GTelega Re: błagam,oświećcie mnie! IP: 65.90.124.* 04.03.05, 22:35
                  > Problemem jest rozliczenie wybrańców z obietnic wyborczych - brak podstaw
                  > prawnych do takich działań.

                  Z tego co pamietam w ostatnich wyborach NIKT nie obiecywal urynkowienia sluzby
                  zdrowia. Nie obiecywal bo spoleczenstwo nie mialo na to zapotrzebowania. O
                  dziwo wybrancy DOTRZYMALI obietnicy. Tak samo pewnie stanie sie w kolejnych
                  wyborach - wiekszosc politykow OBIECUJE utrzymac system bezplatnej sluzby
                  zdrowia.

                  > Widziałem natomiast protesty biedny bezrobotnych ludzi którzy nie mają
                  > za co kupić swoim dzieciom zwykłej bułki czy butów w hipermarkecie. Powiedz
                  > im teraz, że jak chcą te swoje bachory leczyć to muszą za to zapłacić.

                  To sa wlasni realne wybory przed ktorymi stoja politycy, realne dramaty - i Ty
                  jako spoleczenswo mowisz - bachory sa wazniejsze niz Polska Sluzba Zdrowia. W
                  porzadku. Osobiscie tez tak uwazam (moje bachory sa wazniejsze niz Polska
                  Sluzba Zdrowia i dlatego jestem tu gdzie jestem). Ale teraz badz gotowy na
                  konsekwencje - lekarze wyjada, sluzba zdrowia bedzie upadac. Tak wybrales, wiec
                  nie marudz.
                  • ugarit Re: błagam,oświećcie mnie! 05.03.05, 00:18
                    Gość portalu: GTelega napisał(a):
                    > Z tego co pamietam w ostatnich wyborach NIKT nie obiecywal urynkowienia
                    sluzby
                    > zdrowia. Nie obiecywal bo spoleczenstwo nie mialo na to zapotrzebowania

                    Trudno obiecywać wyborco podwyżki czegokolwiek i równocześnie liczyć na ich
                    głos. To droga na szafot raczej , a nie do parlamentu. Nie brałem dziś
                    Billobilu, ale jeśli mnie pamięć nie myli to nieśmiało wspominał o tym Religa.
                    Marnie skończył. Teraz próbuje ponownie, ale jakie ma szanse skoro nawet
                    środowisko medyczne nie pozostawiło na jego propozycjach suchej nitki?.
                    Pewnie, plan może nie jest doskonały, ale to krok w dobrą stronę.

                    >Osobiscie tez tak uwazam (moje bachory sa wazniejsze niz Polska
                    > Sluzba Zdrowia i dlatego jestem tu gdzie jestem). Ale teraz badz gotowy na
                    > konsekwencje - lekarze wyjada, sluzba zdrowia bedzie upadac. Tak wybrales,
                    wiec nie marudz.

                    Nie marudzę, tylko obawiam się sposobu w jaki politycy będą chcieli wywiązać
                    się z wyborczych obietnic. Ja poprostu nie mogę już płacić większych podatków,
                    a wszystko zmierza do tego, że ponownie mnie złupią.
                    • Gość: GTelega Re: błagam,oświećcie mnie! IP: *.wi.rr.com 05.03.05, 04:20
                      > Nie marudzę, tylko obawiam się sposobu w jaki politycy będą chcieli wywiązać
                      > się z wyborczych obietnic. Ja poprostu nie mogę już płacić większych
                      > podatków, a wszystko zmierza do tego, że ponownie mnie złupią.

                      To o czym pisze jest wrecz przeciwne. Che tylko by lekarze byli traktowani ta
                      jak hydraulicy, by mogli tak jak kazdy inny brac pieniadze za wykonana usluge i
                      placic za to podatki. By pacjneci nie byli zmuszani do placenia na NFZ a mogli
                      wybrac swoje ubespieczenie. By szpitale mogly ustalac ceny i konkurowac
                      niezaleznie od tego czy sa panstwowe czy prywatne.

                      Dle Ciebie czysty zysk.
                • Gość: Patryk Re: błagam,oświećcie mnie! IP: *.oc.oc.cox.net 04.03.05, 23:00
                  Argumentów mi nie nrakuje.Twoja teza ,że polskie społeczeństwo za nic nie
                  odpowiada jest bardzo wygodna. Tłumaczy bierność i pozwala rozwijać postawy
                  roszczeniowe. nie bardzo wiem,co cie tak uraziło.Vacia uzywa Biblii by
                  uzasadniać niskie płace lekarzy,ty argumentów populistycznych -by tłumaczyć to
                  samo (o protestach biednych bezrobotnych).

                  > Parlament oczywiście. Wybierany co cztery lata. Wtedy bardzo miły i obiecujący.
                  > Po czy tak jak Ty też wali po jajach społeczeństwo. I tak co cztery lata.

                  Jestes dorosły.Inni wyborcy też.Jak politycy obiecają,że za 3,8% PKB dość
                  ubogiego kraju wszystkich i wszystko wyleczą i wystarczy i na płace personelu i
                  na sanatoria i na rehabilitację,to ty im wierzysz? I głosujesz na nich? Ale
                  liczyc umiesz,tak?

                  Powiedz im
                  > teraz, że jak chcą te swoje bachory leczyć to muszą za to zapłacić.
                  > Przecież są dorośli skoro dorobili się potomstwa. Przecież powinni, podejmując
                  > decyzję o "bzykaniu się", skalkukować ewentualny koszt przyjemności
                  > (wykształcenie, opiekę zdrowotną, aprowizację itd.). Powiedz im o dodatkowych
                  > ubezpieczeniach czy o dopłatach w sytuacji gdy są zwyczajnie głodni.

                  Spieszę cię zapewnić,że można wypracować system w którym również i dzieci
                  bezrobotnych będą miały zapewniona opiekę.Bezpłatną.Poza tym o jakich my tu
                  kwotach mówimy-rok temu "społeczeństwo" oprotestowało stawki w wysokości pięć
                  złotych za wizytę (to równowartośc dwóch paczek papierosów lub dwóch piw).A
                  chyba nie sami bezrobotni je stanowią,nieprawdaż?
                  A co do bezrobocia-nie pytaj mnie, pytaj swoich polityków,wysłuchaj opinii
                  "społeczeństwa" co myśli np. o podatku liniowym,o rentach zdrowotnych (najwyższy
                  wskaznik w Europie),o wysokości zarobków specjalistów ,itd.
                  Litwa też ma swoich bezrobotnych i głodne dzieci i kupę pewnie innych
                  kłopotów.To porównaj sobie jeszcze raz ,co proponuje biedna Litwa lekarzom z
                  Polski i popytaj znajomych,co proponuje wcale nie uboższa Polska tym samym lekarzom.

                  > Generalnie całość - jako społeczeństwo - nie ma nic przeciwko temu by lekarze
                  w Polsce zarabiali tyle, by Ciebie w tej Twojej kaliforni, pokręciło ze złości,
                  > że byłeś tak głupi i wyjechałeś.

                  Drogi ugaricie.Ależ nie grozi mi to :-).
                  Po pierwsze-ja nie wyjeżdżałem dla pieniędzy,ale z takich przyziemnych
                  powodów,jak brak czasu dla mojej rodziny,degrengolada panująca w
                  Polsce,niemożnośc realizacji własnych celów,niechęc do
                  zakłamania,lenistwa,bałaganu,wszechwładzy urzędasów,panoszącego się chamstwa w
                  mediach, zyciu i polityce.Pieniądze były na kolejnym,dopiero czwartym czy
                  piątym miejscu.
                  Po drugie:nie ma na to szans,a przyczyna tkwi w mentalności Polaków.Lekarz ma
                  służyć-a nie być wynagradzanym.Taki naród-jak pisał Mrożek (też emigrant).


                  > "Społeczeństwo" wyraża też swoja gorącą aprobate dla zarobków lekarza na
                  > > poziomie pomocnika murarza czy kafelkarza na niemalże kazdym wątku tego f
                  > orum.
                  > A gdzie Ty się tego doktorze dopatrzyłeś co?
                  A gdzie sie dopatrzyłem? A poczytaj sobie posty.Czytam to forum od czasów afery
                  w Łodzi-nic sie nie zmieniło.


                  • Gość: GTelega Re: błagam,oświećcie mnie! IP: 65.90.124.* 04.03.05, 23:09
                    > > Generalnie całość - jako społeczeństwo - nie ma nic przeciwko temu by lek
                    > arze w Polsce zarabiali tyle, by Ciebie w tej Twojej kaliforni, pokręciło ze
                    > złości że byłeś tak głupi i wyjechałeś.
                    >
                    > Drogi ugaricie.Ależ nie grozi mi to :-).

                    Odkladam butelke wina, otworze ja gdy zaczne zalowac swojego wyjazdu. Obaj
                    jestescie zaproszeni.

                    Moze troche potrwac? Hey, wino im starsze tym lepsze.
                    • ugarit Panowie spokojnie.Ja naprawdę nic złego nie 04.03.05, 23:56
                      zrobiłem.
                      Nie tylko Wy macie prawo do wkurzania lekarzy na tym formu. Ba, moje prawo jest
                      bardziej "moiejsze". Dlatego, że żyję w tym kraju i pracuję ( w pewnym sensie w
                      służbie zdrowia ).
                      Swoją rodzinę zaplanowałem, zabezpieczając jej wcześniej byt ekonomiczny. Mogę
                      realizować swoje cele bez konieczności emigracji. W razie kłopotów raczej
                      nieoprę się na społecznym ZOZ-zie czy państwowej klinice. I takich ludzi w
                      polsce jest około 20%. Reszta niestety jest skazana na korzystanie z systemu.

                      Nikt nie zwróci uwagi na kryzysową sytuację w lecznictwie dopóty ,Wasi Panowie,
                      koledzy w polsce nie pieprz....ą ręką w stół. Czyli mówiąc wprost muszą
                      udowodnić, że mają jaja. Więc albo grupowe zwolnienia, albo emigracja. I to
                      najlepiej teraz - przed wyborami. Jeśli później - kolejne cztery lata w plecy.

                      Nie jestem drogi Patryku populistą, ale dużo jeżdżę po kraju. Są w polsce
                      głodni. Naprawdę ich widziałem. Ci ludzie chcieliby mieć te 5 złotych dziennie
                      do dyspozycji. Nie wszyscy z nich to obiboki i alkoholicy. Po prostu w polsce
                      nie ma pracy. To naprawdę biedny kraj. Nie wiem jak jest na Litwie, ale biorąc
                      pod uwagę że jest ich 6 x mniej niż nas, to bardzo chcielibyśmy mieć ich
                      problemy gospodarcze.

                      Więc namawiajcie dalej kolegów do wyjazdu, obśmiewajcie i prowokujcie - bo
                      każdy jeden, którego przekonacie - to kolejny krok w dobrą stronę. To bliżej
                      końca tego chorego systemu.

                      Na zmianie zyskam i ja, bo wtedy być może szopitale oddadzą mi długi. Będzie
                      mnie wtedy stać na kupno winnicy w południowej kaliforni. Zaproszę Was wtedy
                      Panowie nie na butelkę, ale na beczkę wina lepszego niż jest w stanie wyobrazić
                      to sobie dr Fogart'y.
                      Pozdrawiam
                      • Gość: GTelega Re: Panowie spokojnie.Ja naprawdę nic złego nie IP: *.wi.rr.com 05.03.05, 04:06
                        Spokojnie ugarit, naprawde super sie z Toba gada, nie nic cenniejszego na forum
                        niz inteligentna opozycja.

                        > To naprawdę biedny kraj.

                        $11000 GDP per capita to jest calkiem zamozny kraj - mniej wiecej taki jak USA
                        w latach 60-tych. Nikomu nie przyszloby do glowy twierdzic, ze Amerykanie zyli
                        wtedy w nedzy.

                        > Nie wiem jak jest na Litwie, ale biorąc
                        > pod uwagę że jest ich 6 x mniej niż nas, to bardzo chcielibyśmy mieć ich
                        > problemy gospodarcze.

                        Litwa ma wieksze problemy niz Polska, startuje z nizszego poziomu, ma wiekszy
                        balast przemyslu ciezkiego. Litwini po prostu podejmuja madrzejsze decyzje
                        (nizkie podatki, ograniczone swiadczenia spoleczne, pro-rynkowa polityka).
                        Dlatego kiedy bedziecie sie w Polsce klucic co sie komu nalezy z powodu biedy
                        patrzcie sie na lewy pas jak wymijaja was Litwini, ktorzy postanowili, ze praca
                        i inwestycje sa najlepszym sposobem na wyjscie z biedy.

                        > Więc namawiajcie dalej kolegów do wyjazdu, obśmiewajcie i prowokujcie - bo
                        > każdy jeden, którego przekonacie - to kolejny krok w dobrą stronę. To bliżej
                        > końca tego chorego systemu.

                        Robie co moge, licze na pomoc innych kolegow - co sluby to sluby.
                        • ugarit Re: Panowie spokojnie.Ja naprawdę nic złego nie 05.03.05, 11:13
                          Gość portalu: GTelega napisał(a):

                          > Spokojnie ugarit, naprawde super sie z Toba gada, nie nic cenniejszego na
                          > forum niz inteligentna opozycja.

                          No rzeczywiście, nie jesteś zbyt poważny Doktorze. Ba, czasem nawet frywolny
                          się stajesz bardzo... :))). (są trzy uśmieszki co by trudniej manipulować było )

                          > Dlatego kiedy bedziecie sie w Polsce klucic co sie komu nalezy z powodu biedy
                          > patrzcie sie na lewy pas jak wymijaja was Litwini, ktorzy postanowili, ze
                          > praca i inwestycje sa najlepszym sposobem na wyjscie z biedy.

                          Tak. Z tą Litwą to rzeczywiście "obciach w pełnym zakresie" (shreka z córką
                          oglądałem przed chwilą). No bo co oni sobie wyobrażają, by namawiać polskich
                          lekarzy do pracy w ich kraju. Medycy jedźcie gdziekolwiek, byleby nie tam... .
                          Pisze pan doktorze Telega tak jekbyśmy postanowili w starym kraju że do celu
                          dotrzemy opierniczając się i goniąc inwestorów. Ci którzy mają jeszcze jakąś
                          pracę naprawdę dają z siebie wszystko. Problemem jest dystrybucja tego PKB o
                          którym piszecie z Patrykiem parę postów wyżej. Największym beneficjentem
                          dochodu narodowego jest administracja państwowa i samorządowa. Np; 5 -milionowe
                          Toronto ma 24 radnych na utrzymaniu. 1,5 mln Warszawa - siedmiuset.
                          Jedyne instytucje, które naprawdę się rozwijają - sądzić tak można obserwując
                          nowe siedziby - to tylko te które utrzymują się z naszych dochodów.
                          Jak pozbawić tych ludzi - wgryzionych w aparat władzy - wpływu na decyzje skoro
                          jedyne co potrafią robić to żerować na społeczeństwie. Łatwo się nie poddadzą.
                          To musiałaby być prawdziwa, krwawa rewolucja.

                          > Robie co moge, licze na pomoc innych kolegow - co sluby to sluby.

                          Jest coś Panowie emigranci co możecie jeszcze zrobić.
                          Lekarze, którzy mieliby szansę realizacji zawodowej to przede wszystkim ci ze
                          specjalizacją. Z reguły zdążyli się już "rozmnożyć" i w związku z tym ciężko
                          jest im podjąć ryzyko zepchnięcia własnych rodzin w skrajną nędzę w przypadku
                          ewentualnych niepowodzeń.

                          Możecie im pomóc fundując z własnych środków stypendia. Żartuję oczywiści :).

                          A tak na poważnie to służąc informacją jak znaleźć pracę, gdzie jej szukać
                          itd. Czyli kwestiami organizacyjnymi.

                          Bo samą ironią to zarobicie sobie na opinię "złośliwych jankesów".Bo musi
                          boleć Waszych kolegów jak szamani z Haiti mogą się pochwalić większymi
                          dochodami, a Wy eksploatujecie ten wątek bez litości. Tak jak ta Litwa
                          nieszczęsna też boli... .(od dziś żadnemu litwinowi na drodze nie ustąpię..).

                          Więc Panowie; informacja, informacja i jeszcze raz informacja.
                          • Gość: Patryk Re: Panowie spokojnie.Ja naprawdę nic złego nie IP: *.oc.oc.cox.net 05.03.05, 17:52
                            Ugarit-o nic złego cię nie podejrzewam :-).Post jest istotnie
                            prowokacją,bardziej jednak skierowaną bardziej przeciwko "tzw.społeczeństwu" niż
                            kolegom w Polsce.To przedstawiciele "tzw.społeczeństwa" (od forum Kraj po Służbę
                            Zdrowia) na wzmiankę o podwyżce uposażeń lekarzy w Polsce,reaguja:
                            a.negacją (bierzecie łapówki,nic nie umiecie,a jakie samochody macie i jeszcze
                            wam mało)
                            b.pozorną akceptacją i powoływaniem sie na sytuacje gospodarcza(tak ale wszyscy
                            mało zarabiamy,tylu bezrobotnych,glodujace dzieci-a wy chcecie podwyzek)
                            c.pseudo ekonomiką (złe zarzadzanie,dyrektorzy zadłużają szpitale,skąd te
                            długi,zlikwidować- mamy za dużo (!)lekarzy i szpitali itd.)

                            Efekt jest jaki jest.Litwa ma te same problemy (lub większe-bo istotnie startuje
                            z niższego poziomu),przeznacz na ochronę zdrowia per capita z budżetu jeszcze
                            mniej niz Polska (ok.160 euro vs. 200)-ale lekarzom płaci dużo lepiej
                            portierowi w szpitalu.
                            Co do dystrybucji PKB to się zgadzam.Ale to Polacy wybierają "dystrybutorów"-i
                            zgodnie z priorytetami "elektoratu" ta dystrybucja się pózniej odbywa.Jakie są
                            priorytety,to sam wiesz najlepiej-administracja,administracja i jescze raz
                            administracja,dotacje ZUS,dotacje celowe,zasiłki,agencje,itd. Inwestycje :-)?To
                            chyba za trudne słowo w Polsce dla polityków_vide skuteczność Marka Pola.
                            Twoja sytuacja (i wielu tobie podobnym w Polsce) jest niegodna pozazdroszczenia
                            m.in. z tego powodu,że stanowisz 20% (jak napisałeś) społeczeństwa,któremu
                            zależy na nowoczesnym państwie i swobodzie gospodarczej.Pozostałe 80% to
                            "tzw.społeczeństwo" o innych priorytetach. Bezpłatna służba zdrowia,systemy
                            zasiłków,rent,dopłat i dotacji. Posadka pani/pana urzędnika w nikomu
                            niepotrzebnym ,aczkolwiek nowopowstałym urzędzie.Dwadzieścia kilka procent
                            rolników-klientów KRUS."Bezrobotni z wyboru".Pracownicy PKP.Niesprywatyzowani
                            górnicy.Ci ludzie zawsze (!) zagłosują inaczej niż ty.I niestety chcąc nie chcąc
                            będziesz ich utrzymywał płacąc swoje PIT-y,VAT-y,ZUS-y,akcyzy ...Przepłacając za
                            benzynę i monopol telekomunikacyjny.

                            > jedyne co potrafią robić to żerować na społeczeństwie. Łatwo się nie poddadzą.
                            > To musiałaby być prawdziwa, krwawa rewolucja.
                            Duża część społeczeństwa ("elektorat" :-)) żyję w symbiozie z decydentami.Jest
                            klientami tego aparatu.Nie zapominaj o nich.To nie "zła władza" jesty
                            wszystkiemu winna.
                            Pozdrawiam.
                          • Gość: GTelega Re: Panowie spokojnie.Ja naprawdę nic złego nie IP: 65.90.124.* 07.03.05, 16:52
                            > Jest coś Panowie emigranci co możecie jeszcze zrobić.
                            > Lekarze, którzy mieliby szansę realizacji zawodowej to przede wszystkim ci ze
                            > specjalizacją. Z reguły zdążyli się już "rozmnożyć" i w związku z tym ciężko
                            > jest im podjąć ryzyko zepchnięcia własnych rodzin w skrajną nędzę w przypadku
                            > ewentualnych niepowodzeń.

                            Jezeli chodzi o US to specjalizacja nie jest do niczego potrzebna, Amerykanie
                            nie uznaja Polskiej specjalizacji, chociaz uznaja Polskie szkoly medyczne.
                            Trzeba wiec zdac egzamin USMLE, najlepiej zaraz po studiach.

                            Nie wiem co rozumiesz przez "skrajna nedze" - bezrobocie w US jest 5.4% czyli
                            ponad trzykrotnie nizsze niz w Polsce. Bezrobocie wsrod absolwentow college-u
                            wynosi 1.8%. Ryzyko, zeby lekarz ktory zna jezyk (nawet w podstawowym zakresie)
                            i ma choc troche oleju w glowie znalazl sie w "skrajnej nedzy" jest bliska
                            zeru. Z drugiej strony nie nalezy sobie wyobrazac, ze kazdy stanie sie Billem
                            Gates. Niezaleznie jaka droge sie wybierze trzeba liczyc na to, ze prze
                            pierwszy rok jakosc zycia spadnie w porownaniu z Polska, po tym "sky is the
                            limit" - jak daleko zajdziesz zalezy od Ciebie.

                            Co do EU, (Litwy i Haiti) mam nadzieje, ze koledzy z bezposrednim
                            doswiadczeniem rzuca nam wlasne spostrzezenia.
                        • Gość: Pażirka Pozdrowienia IP: *.server.ntli.net 20.03.05, 02:46
                          Gorąco i serdecznie popieram kolegów. Przyłączam się za drugiej (europejskiej)
                          strony oceanu. pozdrawiam Dr pediatrę z USA (dziekuję za rady ad. USA ale udało
                          mi się znaleść posadę w starej dobrej Anglii).
                          Mam już swoje zasługi na koncie - dzieki mojej agitacji zmniejszyła się liczba
                          lekarzy o dwóch.Działam dalej-może czas otworzyć agencje. Kontakty już
                          nawiązałem. Pozdrawiam Dr X , oddział Y i Ordynatora Z.Dyrektora ZOZ-u (ma
                          ksywkę ale ona niecenzuralna jest).BARDZO WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ.
                          szacunek panowie. Odwalacie kawał ciężkiej, dobrej i nikomu niepotrzebnej
                          roboty.

                          Rodzina na stanowiska.
                  • ugarit Re: błagam,oświećcie mnie! 05.03.05, 00:03
                    > A gdzie sie dopatrzyłem? A poczytaj sobie posty.Czytam to forum od czasów
                    afery
                    > w Łodzi-nic sie nie zmieniło.

                    Nie możesz traktować postów na forum, jako reprezentatywnych dla ogółu
                    społeczeństwa. Większość "docinających" to wciąż ci sami trolle ze zmienionymi
                    nickami. Może jeszcze paru frustratów, którym coś w życiu nie wyszło.
                    W każdym razie nie jest to opinia społeczeństwa.
                    • Gość: GTelega Re: błagam,oświećcie mnie! IP: 65.90.124.* 10.03.05, 16:16
                      Moze to temat na inna dyskusje, ale mozesz nas oswiecic - jakie kroki chcialoby
                      podjac "spoleczenstwo" widziane przez Ciebie w celu poprawy sluzby zdrowia. Ja
                      z gruntu rzeczy obserwuje "spoleczenstwo" przez pryzmat telewizji, gazet, forum
                      i kontaktow z rodzina, wiec pewnie nie mam pelnego obrazu.
                      • ugarit Re: błagam,oświećcie mnie! 14.03.05, 18:54
                        Gość portalu: GTelega napisał(a);
                        ......ale mozesz nas oswiecic - jakie kroki chcialoby podjac "spoleczenstwo"
                        widziane przez Ciebie w celu poprawy sluzby zdrowia.....

                        Panie Doktorze Telega.
                        Moje przydługa zwłoka z odpowiedzią na Pana pytanie nie była próbą ucieczki
                        przed tematem, tylko próbą przygotowania sensownej odpowiedzi. Ja coprawda żyję
                        w tym kraju ale poziom wiedzy mam na ten temat zbliżony do Pana. Z bełkotu
                        polityków nie sposób się tego dowiedzieć. Odbyłem (przy okazji moich normalnych
                        obowiązków) serię rozmów z osobami (Dr Patryk by powiedział klika profesorsko -
                        ordynatorsko-farmaceutyczna) które kreują nam kształt "służby zdrowia" na
                        codzień. Z przykrością informuję, że wino które Pan odłożył się zmarnuje :(.

                        Z ich opinii wynika, że co prawda jest ciężko ale jeszcze nienajgorzej. I w
                        związku z tym jedyne do czego Panowie doszli to zwiększenie składki i
                        oddłużenie szpitali.

                        Panowie emigranci a repów to za oceanem niepotrzbują ?. :)))).
                        • Gość: Patryk Re: błagam,oświećcie mnie! IP: *.oc.oc.cox.net 15.03.05, 02:23
                          ugarit napisał:
                          >Odbyłem (przy okazji moich normalnych
                          > obowiązków) serię rozmów z osobami (Dr Patryk by powiedział klika profesorsko -
                          > ordynatorsko-farmaceutyczna) które kreują nam kształt "służby zdrowia" na
                          > codzień

                          To raczej nie kliki kreują systemy.To systemy tworzą różne mechanizmy
                          patologii,które ułatwiają powstawanie grup interesu żywotnie zainteresowanych
                          konserwowaniem systemu.
                          Lub inaczej-to nie pasożyt tworzy żywiciela.Pasożyt pojawia się w istniejącym
                          już żywicielu,modyfikuje swoją niszę ekologiczną pod kątem swojej wygody i
                          użyteczności.Wytwarza przyssawki i haczyki,by nie można go było usunąć-bywa,że
                          stosuje mimikrę (udaje korę jak nkt. gatunki hub lub troskę o los "służby
                          zdrowia" i pacjentów ).

                          > Panowie emigranci a repów to za oceanem niepotrzbują ?. :)))).

                          Jak najbardziej.To ciągle branża b.atrakcyjna-możliwości szybkiego awansu,dość
                          dobre warunki finansowe.Aczkolwiek typowych repów spoza USA niechętnie sie
                          zatrudnia.Wyjątkiem są nieliczne awanse menadżerów wyższego szczebla z Polski
                          do centrali w USA (Abbott, ?Pfizer?).
                          Duże szanse mają natomiast CPR .
                          • Gość: Patryk CRA nie CPR-rozkojażony jakos jestem :-) n/t IP: *.oc.oc.cox.net 15.03.05, 03:25
                            • Gość: Patryk i jeszcze :"rozkojarzony"-czas odpocząć :-) n/t IP: *.oc.oc.cox.net 15.03.05, 03:26
                            • agulha Re: CRA 20.03.05, 17:36
                              Warto wiedzieć, bo jeszcze chwila, i nasz Urząd-o-Tasiemcowej-Nazwie (ten z
                              biobójczymi w tytule) zarżnie kurę znoszącą złote jaja, pardon, badania
                              kliniczne w Polsce. I wtedy stanę przed okropnym dylematem - czy nająć się z
                              Polski monitorować kraje nadbałtyckie lub (nie daj Bóg) Rosję i Ukrainę (są
                              takie oferty!), czy migrować za ocean. Albo przynajmniej do Anglii. Kurczę,
                              wcale nie mam jakoś ochoty wyjeżdżać. Oni CRA tam płacą zdaje się podobnie jak
                              tutaj, a przecie wydatki na życie nieporównywalne...
                              • Gość: Patryk Re: CRA IP: *.oc.oc.cox.net 20.03.05, 22:59
                                agulha napisała:

                                > Warto wiedzieć, bo jeszcze chwila, i nasz Urząd-o-Tasiemcowej-Nazwie (ten z
                                > biobójczymi w tytule) zarżnie kurę znoszącą złote jaja,

                                To dobrze,zwiekszy sie liczba wyjezdzajacych lekarzy.Lub skladajacych wymowienia.

                                Oni CRA tam płacą zdaje się podobnie jak
                                > tutaj, a przecie wydatki na życie nieporównywalne...

                                55 000$ - 75 000 $ rocznie,pozycja podstawowa.Brutto oczywiscie.
    • czarna_rozpacz Litwo ojczyzno moja, Ty jestes jak zdrowie........ 04.03.05, 19:47
      a polskie palanciarstwo polityczne,
      kolejna ustawe wpuszcza do laski:(
      marszalkowskiej,
      za przeproszeniem,
      • Gość: marcin wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... IP: *.makow-maz.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 10:21
        a mnie nie przeszkadza czy bedą mi płacić Litwini czy Angole czy Polacy. Wazne
        zeby płacili tyle na ile sie cenie. MAm do wyboru dwie drogi zaszczytną słózbe
        za psie pieniądze bo społeczenstwo jest biedne i nie moze mi wiecej zapłacić
        albo poszukać społeczenstwa które bedzie stać na mije profesjonalne usługi. Ja
        wybieram ten drugi wariant. I, moze to kogoś zbulwersuje, ale mam w d.. co
        sobie o mnie pomysli biedne społeczeństwo, które co 4 lata wybiera tych
        samych "inteligentnych inaczej" którzy obiecują gruszki na wierzbie. Czasy
        Judymów na szczescie odchodza po mału w przeszłość. A kochane społeczeństwo
        bedzie nie długo leczyło sie samo albo u nieudaczników którzy nie potrafią
        sobie znależć miejsca w nowych realiach. Sprawa jest prosta albo mi zapłacisz
        albo szukaj kogoś innego..
        Szanowni koledzy z zaocean, w Polsce tez juz mozna normalnie zarobić w
        medycynie oczywiscie nie póblicznej
        • ugarit Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... 14.03.05, 16:00
          Panie Doktorze Marcinie. Nie chcę być uznany za czepliwego, ale nie mogę sie
          powstrzymać i muszę złożyć pewną propozycję.

          No bo jeśli poziom leczenia jest adekwatny do poziomu ortografii.....

          Dużo jeżdżę po kraju, więc do granicy za darmo dowiozę...
          • Gość: marcin Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 16:21
            no cóz. Nikt nie jest doskonały, nawet ja :-)
            za propozycje dziekuje. Na razie nigdzie sie nie wybieram , Na szczescie moja
            ortografia ma sie nijak do mojej fachowosci i płacą mi za to co robie a nie za
            to jak pisze. O mojej ortografii miałes okazje sie przekonac za darmo. Zycze Ci
            abys nie musiał przekonywac sie o mojej fachowości. Watpie czy stac by Cie było
            na moje usługii :-)
            • ugarit Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... 14.03.05, 16:28
              Przepraszam, za tą drobną złośliwość ale pisałem już, że powstrzymać się nie
              mogłem :).

              Gość portalu: marcin napisał(a):

              >Zycze Ci abys nie musiał przekonywac sie o mojej fachowości. Watpie czy stac
              >by Cie było na moje usługii :-)

              Za życzenia oczywiście dziękuję, ale ja bym odwrócił pytanie; Czy Ciebie
              Doktorze stać by było by mnie leczyć?.





              • Gość: marcin Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:20
                nic nie szkodzi jestem swiadomy swoich braków i juz przywykłem.
                a tak na powaznie , nikomu nie zycze by musiał korzystac z moich usłóg.
                co do odwrócenia twojego pytania ja wkraczm wtedy gdy pacjent własciwie nie ma
                juz wyboru ;-)
                • slav_ Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... 14.03.05, 19:45
                  Wielece jestem ciekaw jaka to dziedzina medycyny.
                  Mógłbym prosić o garść szczegółów ?
                  • ugarit Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... 14.03.05, 23:40
                    od dr Marcina?. Co najwyżej z garści Slav :).
                • Gość: radek Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 23:57
                  Matko Boska, patomorfolog....;-)
        • Gość: Patryk Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... IP: *.oc.oc.cox.net 14.03.05, 17:17
          Gość portalu: marcin napisał(a):

          > a mnie nie przeszkadza czy bedą mi płacić Litwini czy Angole czy Polacy. Wazne
          > zeby płacili tyle na ile sie cenie.

          Na ile się cenisz,to "społeczeństwa" jescze nie interesuje.Na razie pracujesz za
          tyle ile ci chcą łaskawie zapłacić.

          MAm do wyboru dwie drogi zaszczytną słuzbe
          > za psie pieniądze bo społeczenstwo jest biedne i nie moze mi wiecej zapłacić ...
          "Społeczeństwo" wcale nie jest biedne i spokojnie może płacic co najmniej tyle
          ile choćby Litwini czy Czesi.Tlko nie ma takiego zamiaru-po co,skoro dalej
          chcecie pracowac na warunkach "społeczeństwa" nie własnych.

          . A kochane społeczeństwo
          > bedzie nie długo leczyło sie samo albo u nieudaczników którzy nie potrafią
          > sobie znależć miejsca w nowych realiach.

          Czyli lekarz w Polsce to juz tylko (lub za chwilę) nieudacznik? Mam inną opinię
          na ten temat...

          > Szanowni koledzy z zaocean, w Polsce tez juz mozna normalnie zarobić w
          > medycynie oczywiscie nie publicznej

          Zdecyduj się.To dlaczego sam straszysz emigracją? I czy już Okręgowe Izby
          Lekarskie zostały zarzucone podaniami o wydanie prawa do wykonywania zawodu
          przez lekarzy z Niemiec? Czech? Szwecji? Anglii? Kanady? USA wreszcie?
          A poza tym co to dla ciebie jest "normalnie zarobić"? 1000 $ miesięcznie? Może
          nawet 2000 $? W sezonie grypowym za prywatne wizyty domowe =14 godzin pracy na
          dobę,w święta i weekendy??? Nie żartuj,nie tak dawno znowu wyjechałem z Polski.
          • Gość: marcin Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:35
            no tak jak Sam twierdzisz niedawno wyjechałeś z kraju a juz patrzysz na nas z
            wyzszoscia. ale nic to. moze nie zbyt uwaznie przeczytałeś mój post ale ja nie
            narzekam i nie strasze wiecej , zgadzam sie ze nalezy walnac piescia w stół
            wyjsci i zgasic za soba swiatłao. Tyle za ja juz to zrobiłem. pewnie ze nie
            zarabiam tyle co Ty ale na razie wystarczy. fakt społeczenstwo nie chce płacić
            ale jest czesc która stac na płacenie i płaci za fachową opieke i ta czesc
            mnie interesuje a reszt, prosze o wybaczenie , ale moze mnie pozałowac w d,,,
            zastanawiam sie na jakiej podstawie wyciagnołes takie dziwne wnioski z mojego
            postu? przeczytaj go jeszcze raz a okarze sie ze mówimy to samo
            pozdrawiam
            • vacia Re: wiesci z polskej medycyny prowincjonalnej... 14.03.05, 18:42
              Gość portalu: marcin napisał(a):

              ale jest czesc która stac na płacenie i płaci za fachową opieke i ta czesc
              > mnie interesuje a reszt, prosze o wybaczenie

              Wybaczenie będzie jak poprosisz Izbę Lekarską aby cię skierowała na niezbędne
              dla Ciebie szkolenie z etyki obowiązującej w zawodzie lekarza, przydałoby sie
              Tobie taka niezbędną wiedzę , w końcu pracujesz z cierpiącymi ludzmi a bogaci
              pacjenci też życzą sobie kulturalnego i wpółczującego lekarza a nie
              wysokowyspecjalizowanego robota bez ludzkich uczuć liczącego tylko pieniądze.
              nabyć, sam przecież pisałeś że lekarz wymaga permanentnego szkolenia.
              • Gość: marcin do vaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:38
                to mnie dopiero ubawiłaś. Kochanie Ty nie wiesz na jakim świecie zyjesz. jesli
                chcesz dupowłaza głaszczacego cie po raczce to prosze cie bardzo. Ja swoich
                pacjentów traktuje jak partnerów nie jak sierotki nad którymi trzeba sie
                uzalać. mozcieCie to zdziwi ale ja nie prowadze zadnej misji,ani słuzby ja po
                prostu wykonuje zawód jak kazdy inny, robie to fachowo i oczekuje adekwatnej
                zapłaty wszystko.
                • vacia Re: do vaci 15.03.05, 05:05
                  Gość portalu: marcin napisał(a):

                  > to mnie dopiero ubawiłaś. Kochanie Ty nie wiesz na jakim świecie zyjesz.
                  jesli
                  > chcesz głaszczacego cie po raczce to prosze cie bardzo. Ja swoich
                  > pacjentów traktuje jak partnerów nie jak sierotki nad którymi trzeba sie
                  > uzalać. mozcieCie to zdziwi ale ja nie prowadze zadnej misji,ani słuzby ja po
                  > prostu wykonuje zawód jak kazdy inny, robie to fachowo i oczekuje adekwatnej
                  > zapłaty
                  Piszesz,że jesteś w swojej pracy fachowy a etyka wchodzi w zakres fachowości
                  lekarza, a w ramach etyki równe traktowanie pacjentów niezależnie od ich
                  sytuacji materialnej, Ty jednak dzielisz pacjentów na tych którzy cię
                  interesują z uwagi na kasę i tych ,którzy sa ci całkowicie obojętni ,bo są
                  biedni, ( nie będę powtarzała co poprzednio napisałeś o biednej części
                  spoleczeństwa ,bo ta Twoja wypowiedź była niezgodna z regulaminem Forum)
                  Pozatym,chcesz adekwatnej zapłaty za swoja pracę, a czy adekwatnie placisz za
                  pracę osób ,które wykonują dla ciebie usługi???

                  Kodeks Etyki Lekarskiej mówi:
                  Art. 3. Lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem
                  człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne, narodowość,
                  wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne lub
                  inne uwarunkowania
                  • Gość: młody lekarz Re: do vaci IP: *.chello.pl 17.03.05, 16:40
                    Vacia!

                    Kodeks mówi: _swojego pacjenta_.
                    Jak ktoś biedny i nie stać go na wizytę to nie jest pacjentem.
                    Więc nawet, gdyby przedmówca go nie szanował (co moim zdaniem wcale nie wynika z
                    jego wypowiedzi), to nie byłoby to nieetyczne.

                    Brak poszanowania dla nie-pacjenta nie jest sprzeczny z Kodeksem Etyki Lekarskiej.
                    Nierówne traktowanie nie-pacjentów nie jest sprzeczne z Kodeksem Etyki lekarskiej.

                    Nie mieszajmy etyki i moralności, bo to dwie odrębne sprawy.
                    • vacia Re: do vaci 18.03.05, 10:38
                      Gość portalu: młody lekarz napisał(a):>
                      > Kodeks mówi: _swojego pacjenta_.
                      > Jak ktoś biedny i nie stać go na wizytę to nie jest pacjentem.
                      > Nie mieszajmy etyki i moralności, bo to dwie odrębne sprawy.

                      Myślisz ,że etyka obowiązuje lekarza w pracy a czasie wolnym to juz nie??
                      Lub myslisz ,że etycznie lekarz ma się zachowywać wobec własnego pacjenta a
                      wobec innych ludzi to już nie???
                      To sie tak nie da. Mośesz zdjąć płaszcz po powrocie do domu ale nie etyki, jej
                      nie się nie wkłada jak płaszcza na specjalne okazje.
                      Wogóle aby choć w przybliżeniu spełniać te zapisy w Kodeksie etyki, to człowiek
                      musi byc krystalicznie czysty moralnie.
                      Ale to nie pacjenci ułozyli te przepisy ale sami lekarze zrobili to dla
                      siebie, tak jak piersze tego rodzaju wskazówki zapisał Hipokrates ,tez lekarz.
                      Etyka i moralność to nie dwie różne sprawy ale te same.
                      • Gość: ekst Re: do vaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 11:13
                        Powłujecie się na przsięgę Hipokratesa, jako na coś wyjatkowego, a to jest
                        poprostu jeden z pierwszych kodeksów korporacyjnych, przede wszystkim stworzony
                        dla dobra korporacji.Proszę przeczytać.
                        "Przysięga Hipokratesa
                        Przysięgam na Apollona lekarza, na Asklepiosa, Hygieje, i Panaceje oraz na
                        wszystkich bogów i boginie, biorąc ich na świadków, że wedle mej możności i
                        rozeznania będę dochowywał tej przysięgi i tych zobowiązań.
                        Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił
                        z nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za
                        swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej
                        kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł,
                        wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza
                        oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu.
                        Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi
                        chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy. Nikomu, nawet na żądanie, nie dam
                        śmiercionośnej trucizny ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam
                        nigdy niewieście środka poronnego. W czystości i niewinności zachowam życie
                        swoje i sztukę swoją.
                        Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo
                        stosującym ten zabieg.
                        Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, nie po to, żeby
                        świadomie wyrządzić krzywdę lub szkodzić w inny sposób, wolny od pożądań
                        zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn, wobec wolnych i niewolników.
                        Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, życia ludzkiego ujrzał, czy
                        usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to
                        w tajemnicy.
                        Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w
                        życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy;
                        jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie.
                        Źródła: E. J. Gorzelańczyk, P. Błaszak "Wybór przepisów prawnych dla lekarza
                        praktyka"

                        • vacia Re: do vaci 18.03.05, 14:21
                          Gość portalu: ekst napisał(a):

                          > Powłujecie się na przsięgę Hipokratesa, jako na coś wyjatkowego, a to jest
                          > poprostu jeden z pierwszych kodeksów korporacyjnych, przede wszystkim
                          stworzony dla dobra korporacji.Proszę przeczytać.

                          Stworzony równiez dla dobra pacjentów o czym świadczą poniższe zasady:
                          > "Przysięga Hipokratesa
                          > .
                          > Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi
                          > chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy. Nikomu, nawet na żądanie, nie
                          dam
                          >
                          > śmiercionośnej trucizny ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie
                          dam
                          > nigdy niewieście środka poronnego. W czystości i niewinności zachowam życie
                          > swoje i sztukę swoją.
                          > Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo
                          > stosującym ten zabieg.
                          > Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, nie po to, żeby
                          > świadomie wyrządzić krzywdę lub szkodzić w inny sposób, wolny od pożądań
                          > zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn, wobec wolnych i niewolników.
                          > Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, życia ludzkiego ujrzał, czy
                          > usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując
                          to
                          > w tajemnicy.
                          > Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w
                          > życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy;
                          > jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie.
                          > Źródła: E. J. Gorzelańczyk, P. Błaszak "Wybór przepisów prawnych dla lekarza
                          > praktyka"
                          >
              • Gość: marcin p.s.do vaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:40
                cały Twój problem polega na tym ze prezentujesz myslenie zyczeniowe.wyobrazasz
                sobje jak powinno byc i przyjmujesz to za pewnik nie baczac zupełnie na realia.
                Ale nie przejmuj sie to sie da wyleczyc. Nie stety nie u mnie.
                • vacia Re: p.s.do vaci 15.03.05, 05:21
                  Gość portalu: marcin napisał(a):

                  > cały Twój problem polega na tym ze prezentujesz myslenie
                  zyczeniowe.wyobrazasz > sobje jak powinno byc i przyjmujesz to za pewnik nie
                  baczac zupełnie na realia.
                  > Ale nie przejmuj sie to sie da wyleczyc. Nie stety nie u mnie.

                  Co się da wyleczyć? Czy masz na mysli moje oczekiwanie,że lekarz będzie
                  życzliwy ( nie musi być czułostkowy jak napisałeś w poprzednim poście).
                  Twój problem polega na tym, że zarabianie pieniędzy jest dla Ciebie celem życia
                  a nie tylko środkiem zapewniającym byt Tobie i Twojej rodzinie i w pogoni za
                  pieniędzmi zapomniałeś o tym,że żyjesz w Polsce, gdzie jest dużo ludzi
                  biednych, emerytów i rencistów,bezrobotnych,którzy też potrzebują pomocy
                  lekarskiej a o nich wyraziłeś sie pogardliwie. Gdzie taką postawę życiową
                  mozna wyleczyć??? Jęsli ne wykonujesz usług dla ludzi biednych to chociaż nie
                  wyrażaj sie o nich pogardliwie.



                  • Gość: marcin Re: p.s.do vaci IP: *.makow-maz.sdi.tpnet.pl 15.03.05, 08:59
                    moja droga widze ze sie kompletnie nie rozumiemy. Ja traktuje swoich pacjentów
                    jednakowo. To bardzo proste ,ci których nie stac na moje usługi po prostu nie
                    są moimi pacjentami ergo nie moge ich traktowac gorzej. Po wtóre nie wyrazam
                    sie pogardliwie o ludziach biednych , mam dla nich taki sam szacunek jak do
                    bogatych ale nie ma to nic wspólnego z moją pracą bo ja NIE JESTEM INSTYTUCJA
                    HARYTATYWNA od opieki nad biednymi jest panstwo, kosciół i inne instytucje
                    społeczne na które to organizacje nota bene płace regularnie podatki. Czemu
                    kochanie nie domagasz sie np od włascicieli sklepów aby rozdawali biednym towar
                    za darmo? albo od kapłanów aby udzielali slubów , pogrzebów za darmo? od
                    adwokatów zeby bronili za darmo albo za "co łaska".lekarz nie jest instytucja
                    harytatywna jesli pracuje w społecznej słuzbie zdrowia , zgoda musi leczyc
                    wszystkich którzy sie do niego zgłosza ale jesli pracuje 'na swoim" juz nie.Aby
                    Cie troche uspokoić mozesz byc pewna ze jesli widze na ulicy człowieka z
                    zagrozeniem zycia i zdrowia to mu pomagam nie pytajac o portwel i o takich
                    sytuacjach Słoneczko mówi cytowany przez Ciebie Kodeks. Pozdrawiam
                    • vacia Re: p.s.do vaci 15.03.05, 13:46
                      ale jest czesc która stac na płacenie i płaci za fachową opieke i ta czesc
                      mnie interesuje a reszt, prosze o wybaczenie , ale moze mnie pozałowac w

                      Rzeczywiście się nie rozumiemy, mi chodziło o koniec tej zacytowanej Twojej
                      wypowiedzi z 14.III. 17.35, która jest powyżej.
                      Tu na Forum też ludzie są i czytają twoje wypowiedzi. Twierdzisz,że równo
                      traktujesz ludzi ale Twoje słowa temu zaprzeczają.
                      Można się chyba grzeczniej wyrażać.
                      • Gość: marcin Re: p.s.do vaci IP: *.makow-maz.sdi.tpnet.pl 15.03.05, 14:30
                        dzad swoje a Baba swoje.Ty chyba masz naprawde obsesje. Przykro mi ze swiat nie
                        jest taki jak sobie wymarzyłaś.
            • Gość: Patryk Re: IP: *.oc.oc.cox.net 14.03.05, 18:53
              Gość portalu: marcin napisał(a):

              > no tak jak Sam twierdzisz niedawno wyjechałeś z kraju a juz patrzysz na nas z
              > wyzszoscia.

              Mam dużo lepsze zdanie o polskich lekarzach niz ty (sądząc po lekturze kilku
              twoich postów).Nigdy tez nie nazwałbym polskiej medycyny "prowincjonalną".
              Niesmak i rozczarowanie budzą we mnie pewne postawy i filozofia życia
              ,charakterystyczne dla dużej części społeczeństwa.Co przekłada sie m.in. na
              warunki pracy i płacy lekarzy w Polsce.

              Tyle za ja juz to zrobiłem. pewnie ze nie
              > zarabiam tyle co Ty ale na razie wystarczy.

              Problem nie w tym ile zarabiamy ty i ja,ale czy czujemy się dobrze wynagradzani
              za swoja pracę.Jeśli wystarczy ci tyle ile zarabiasz-OK,bądz szczęsliwy.

              fakt społeczenstwo nie chce płacić
              > ale jest czesc która stac na płacenie i płaci za fachową opieke i ta czesc
              > mnie interesuje a reszt, prosze o wybaczenie , ale moze mnie pozałowac w d,

              Niestety,to o czym piszesz to namiastka prywatnego rynku usług medycznych.Bez
              gwarancji rozwoju,stabilności, kalkulacji opłacalności inwestycji,niepewności
              warunków .Chyba,że wystarczą ci bloczek druków ZUS ZLA,recepty,pieczątka i
              stetoskop.Ale nie jest to propozycja dla wszystkich specjalności.




              > zastanawiam sie na jakiej podstawie wyciagnołes takie dziwne wnioski z mojego
              > postu? przeczytaj go jeszcze raz a okarze sie ze mówimy to samo
              > pozdrawiam
              • Gość: marcin Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:31
                nie stety musze sie z Toba zgodzic.Słaby ten nasz rynek, slaby.
                A szczescie nie polega tylko na zarabianiu pieniedzy mam rodzine dzieci to jest
                szczescie . a praca? praca jest po to by zarabiac pieniadze na rodzine.:-)
                Na szczescie mozna sobie znalezc nisze ekologiczna równiez w naszym pieknym
                Kraju. Jak sie nisz skończy wyjade ot co.
                • slav_ Re: 15.03.05, 18:59
                  Może jednak napiszesz co konkretnie robisz ?
                  Bardzo jestem ciekaw.
                  • Gość: ja??? Re: IP: *.makow-maz.sdi.tpnet.pl 16.03.05, 20:42
                    • vacia Re:ja??? 16.03.05, 20:52
                      Tak inteligentny doktorze Marcinie, Slav do Ciebie skierował to pytanie.
                      Wzbudziłeś widocznie dużą ciekawość.
                      • Gość: marcin Re:ja??? IP: *.makow-maz.sdi.tpnet.pl 17.03.05, 12:34
                        cuz za sarkazm. Vacia jestem pod wrazeniem.
                    • slav_ Re: 16.03.05, 22:20
                      Nie, pytanie było do "marcina".
                      • Gość: marcin Re: IP: *.makow-maz.sdi.tpnet.pl 17.03.05, 12:33
                        usypiam a czasami nawet budze.i pare takich
                        • slav_ Re: 17.03.05, 16:03
                          Rozumiem. Pytanie zadałem w kontekście Twojego stwierdzenia że nie byłoby stać
                          na Twoje usługi jednego z rozmówców. Chciałem wiedziec co to za usługi i dla
                          czego takie drogie.
                          • Gość: marcin Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 22:02
                          • Gość: marcin Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 22:04
                            nie bierz tego tak dosłownie :-) w moim srodowisku krazy dowcip " usypiam na
                            kase chorych, ale budze za pieniadze" ale to wcale nie oznacza ze ludzie sa
                            operowani nazywca.
                            zreszta "usypianie to tylko czesc mojej roboty i wcale nie najwazniejsza.
    • Gość: Patryk Pażirka IP: *.oc.oc.cox.net 22.03.05, 01:39
      Gratuluję owagi i umiejętności podjęcia decyzji.Pozdrawiam!
      • ugarit Re: Pażirka 22.03.05, 09:41
        A ja przenikliwości umysłu. Szczególnie zaś umiejętności czytania między
        wierszami..... .
        1 - ktoś kto próbuje bronić naszego systemu lecznictwa stawia sobie, trudne,
        bardzo niewdzięczne zadanie. W praktyce niewykonalne. Ale ambitny jestem -
        nie poddaję się. Dalej będę próbował, nie będą obcy pluć nam w twarz.... :).

        2 - zgoda. W dyskusji z Dr Telegą i Dr Patrykiem odniosłem porażkę
        intelektualną. Z niebyle kim jednak, a i pozycja do obrony .... ( patrz - 1).
        Ale za to jaki sukces charakteru odniosłem :).

        3 - wyjechałęś dr Pazirka i się od razu wyobcowałeś jak widzę. Jesteś bardziej
        angielski od mojej byłej żony która też leczy w Anglii. Przypomnę
        więc; "odszczekać" znaczy złożyć samokrytykę doktorze. A na marginesie -
        życie czasem tak skręca że i miałczeć się można nauczyć.

        Pozdrawiam

        • Gość: Patryk Re: Pażirka IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.03.05, 18:50
          ugarit napisał:
          Ale ambitny jestem -
          > nie poddaję się. Dalej będę próbował, nie będą obcy pluć nam w twarz.... :).

          Pluc nie beda.Beda tylko po prostu bardziej szanowac i cenic polskich lekarzy
          niz sami Polacy :-)

          > 2 - zgoda. W dyskusji z Dr Telegą i Dr Patrykiem odniosłem porażkę
          > intelektualną. Z niebyle kim jednak, a i pozycja do obrony .... ( patrz - 1).
          > Ale za to jaki sukces charakteru odniosłem :).

          Cisze sie,ze porownanie do ukladu pasozyt-zywiciel wydaje Ci sie
          przekonujace.Na tyle,ze je cytujesz :-).

          3 - wyjechałęś dr Pazirka i się od razu wyobcowałeś jak widzę. Jesteś bardziej
          > angielski od mojej byłej żony która też leczy w Anglii

          To raczej naturalna reakcja na lata manipulowania i wmawiania lekarzowi,ze jest
          gorszym gatunkiem czlowieka,niszczenia jego poczucia wlasnej wartosci. A
          reakcje naturalne nie sa ani dobre ,ani zle. Po prostu sa.

          P.S.Zaluje tylko,ze w tym watku nie wypowiedzial sie zaden stomatolog.Ich punkt
          widzenia bylby ciekawy (tak sadze).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka