Dodaj do ulubionych

Nie jestescie wyjatkowi!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 16:28
Z całym szacunkiem do zawodu lekarza musze stwierdzić, ze czesc z was uwaza
sie za osoby zupełnie wyjatkowe. Czytajac post o pacjentach wydaje sie ze to
tylko wy macie przechlapane. Ja jestem nauczycielem, kocham moja prace i gdy
mam do czynienia ze "smierdzacym" nastolatkiem to jest mi go zal. Ludzie wy
dzielicie swiat na Lekarzy i malutkich. O biedne wasze dzieci - a ucze
paru...Zadufane w sobie, egoistyczne...czy w zyciu liczy sie tylko pogon za
kasa?
Trzeba było zostac gangsterem. A tak poza tym ludzie cenia tych lekarzy,
którzy prócz wiedzy sa dobrymi ludzmi i szanyja innych. Porozmawiajcie z
maluczkimi...
Obserwuj wątek
    • Gość: młody lekarz Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.chello.pl 17.04.05, 16:59
      Mi też jest żal śmierdzących dzieci. Bo to wina rodziców, że śmierdzą.

      Ale już śmierdzący dorośli mnie po prostu denerwują. Bo jak się idzie do lekarza
      to się można umyć.

      I żeby było jasne: nie przeszkadza mi smród spowodowany chorobą. Mi przeszkadza,
      gdy śmierdzi potem i brudnymi nogami od pacjeta, który może się umyć. Znaczna
      część pacjentów lubi ten smród panicznie unikając otwierania okien. Aerofobia
      susp.? ;-).
      • Gość: Swan Ganz Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 17:01
        Tak Młody Lekarzu. Rzeczywiście odniosłeś się do istoty tego postu.... :).
        • Gość: Patryk Re: ??? IP: *.oc.oc.cox.net 17.04.05, 20:03
          Przyznam,że sam nie rozumiem "istoty tego postu".Tzn.skoro nie jesteśmy
          wyjątkowi,to w czym nie jesteśmy (jeśli można zapytać)?
          A skoro nie jesteśmy wyjątkowi "at all" -to jesteśmy identyczni np.
          nauczycielem? Czyli jeśli jemu (jej) nie przeszkadza odór niemytego ciała,to i
          mi ma nie przeszkadzać ? Reakcja na chamstwo i niechlujstwo (w opinii szanownego
          pedagoga) to okazywanie poczucia wyższości?
          Chyba jasność formułowania mysli i umiejętnośc komunikacji to podstawy
          wykonywania zawodu nauczyciela,mylę się?
          P.S.
          Ja wiem,że od dobrych kilkunastu lat dominuje selekcja negatywana do zawodu
          nauczyciela w Polsce.I w tym punkcie zupełnie się zgadzam-nauczyciele nie są
          absolutnie nikim wyjatkowym w tym społeczeństwie.Na pocieszenie dodam ,że i w
          innych również nie.
          • Gość: Swan Ganz Re: Naprawdę Patryk ????. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 21:36
            naprawdę nie rozumiesz sensu tej notki?. Więc w paru prostych słowach raz
            jeszcze.
            Pani nauczycielka zauważyła u wielu lekarzy przerost formy nad treścią. Mówi,
            że ( przynajmniej polscy lekarze) czują się jakąś lepszą cześcią społeczeństwa
            tylko z racji ukończenia studiów medycznych. Odnosi ona bowiem wrażenie, że
            jest grupa osób z medycznym wykształceniem która gardzi tymi którzy wykonują
            inny zawód.
            A na marginesie - czy nie możecie "cuchncemu" pacjentowi powiedzieć po prostu
            że ma się umyć jak do Was przychodzi?. I kazać wrócić jak będzie czysty.
            • Gość: młody lekarz Re: Naprawdę Patryk ????. IP: *.chello.pl 17.04.05, 22:19
              > A na marginesie - czy nie możecie "cuchncemu" pacjentowi powiedzieć po prostu
              > że ma się umyć jak do Was przychodzi?. I kazać wrócić jak będzie czysty.

              nie można. musisz go przynajmniej zbadać. w razie czego byś się nie wybronił.
              jest taka podstawowa zasada: zbadać i opisać.
    • connie1 Re: Nie jestescie wyjatkowi! 17.04.05, 19:42
      Nie jestesmy ...
      To pacjenci by chcieli ,zeby tak bylo , czasem... wyjątkowy= cudotworca
      • Gość: 3fkg Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 20:42
        I znowu sie nie zrozumielismy. Ja nie pisze tego by kogos obrazic. Co do opinii
        o nauczycielach to jest z nia tak jak i z opinia o lekarzach... Nie wszystkich
        do jednej beki. Moja siostra jest lekarzem, wykłada także na Pomorskiej
        Akademii Medycznej i jak opowiada o studentach medycyny z np.3 roku. którzy nie
        wiedza jak dawkowac Paracetamol!!!to skora cierpnie. A tak samo jest z
        nauczycielami. Tez bywaja niedouczeni. Ale i Wy i my i kazdy inny zawod to
        ludzie, i nikt nie ma prawa nazywac innych cyt..."smierdzielami", "brudasami"
        Takie słowa swiadcza nie tylko o poziomie pacjentów, ale przede wszystkim o
        Waszym
        Dla porównania to tak jak ja bym nazywał swoich 20 letnich - dorosłych
        uczniów...debilami, czy idiotami.
        • iza42 Re: Nie jestescie wyjatkowi! 17.04.05, 21:18
          Teraz ja nie rozumiem . Przeciez student trzeciego roku nie ma prawa przepisywc
          lekow , wiec o co sie tak oburzac ,jezeli nie wie jak je dawkowac ? Zreszta w
          moich czasach farmakologie zdawalo sie na czwartym roku dopiero.
          Jezeli chodzi o epitety pod adresem pacjentow i uczniow to zgadzam sie . Ludzi
          nalezy wychowywc a nie szkalowac.
          • felinecaline Re: Nie jestescie wyjatkowi! 17.04.05, 21:40
            Nie dziwi mnie bynajmniej nieznajomosc dawkowania paracetamolu wsrod studentow
            III roku. "u mnie" student ma co janwyzej prawo podac zlecona dawke. Ale nic mu
            nie zabrania we wlasnym zakresie zajrzec do Vidala i poczytac o dawkowaniu a w
            najgorszym razie rzucic okiem na notke w opakowaniu leku.
            natomiast bardzo czesto przed wyjazdem z kraju slyszalam nauczycieli roznych
            stopni do akademickiego wlacznie nazywajacych swoich uczniow/studentow wyzej
            wspomnianymi obrazliwymi slowami. I tu, skad pisze tez sie to zdarza.
            • Gość: 3fkg Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 22:07
              I dlatego mówie: Nie wszystkich do jednego wora!. Sa dobrzy i zli lekarze,
              nauczyciele, politycy, księza i sprzataczki. Ale nikt nie ma prawa upokarzac
              innych! Znam wiele opowiadań o lekarzach słyszanych od lekarzy i wiecie co sami
              niejednokrotnie "robicie" we własne gniazdo...
              • Gość: feline Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.dial.proxad.net 17.04.05, 22:34
                ojejkujejku, ja znam pare opowiadan rybakow. Jedne i drugie sa rownie
                wiarygodne. te opowiadane w srodowisku lekarskim sluza glownie odstressowaniu.
    • mxp4 Re: Nie jestescie wyjatkowi! 18.04.05, 16:41
      Gość portalu: 3fkg napisał(a):

      > Z całym szacunkiem do zawodu lekarza musze stwierdzić, ze czesc z was uwaza
      > sie za osoby zupełnie wyjatkowe. Czytajac post o pacjentach wydaje sie ze to
      > tylko wy macie przechlapane. Ja jestem nauczycielem, kocham moja prace i gdy
      > mam do czynienia ze "smierdzacym" nastolatkiem to jest mi go zal. Ludzie wy
      > dzielicie swiat na Lekarzy i malutkich. O biedne wasze dzieci - a ucze
      > paru...Zadufane w sobie, egoistyczne...czy w zyciu liczy sie tylko pogon za
      > kasa?
      > Trzeba było zostac gangsterem. A tak poza tym ludzie cenia tych lekarzy,
      > którzy prócz wiedzy sa dobrymi ludzmi i szanyja innych. Porozmawiajcie z
      > maluczkimi...



      Zawod lekarza jest absolutnie wyjatkowy. To tylko ludzie wykonujacy go nie
      zawsze sa wyjatkowi.
    • Gość: Patryk Dlaczego jestem pospolity ??? IP: *.oc.oc.cox.net 18.04.05, 17:32
      Niestety, pozbawiony jestem twoich (Swan) zdolności czytania myśli na
      odległość.Szczególnie autorki tego wątku.Bo tak niespójnego i chaotycznego
      (teza,brak uzasadnienia plus końcowe wnioski i pouczenia) wątku nie czytałem już
      dawno.
      Dlatego jeszcze raz bardzo proszę autorkę (lub ciebie Swan,skoro ją świetnie
      rozumiesz) o wyjaśnienie mi:

      -Dlaczego jestem pospolity?

      Potem chętnie podyskutuję,o tym co z mojej "pospolitości" dla mnie wynika.
      Poproszę też o wskazówki i proponowaną listę tematów: gdzie,jak i o czym
      podyskutowac "z maluczkimi" by najwięcej z tego skorzystać.

      Czekam na odpowiedz-zaniepokojony egzystencjalnie Patryk.
      • Gość: Swan Ganz Re: a bo ja wiem dlaczego ??? -:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 18:32

        Rzeczywiście post jest może trochę chaotycznie napisny, ale to jeszcze nie
        powód by ironizować i "odwracać kota ogonem".

        Autorka postu pisała ;

        >Z całym szacunkiem do zawodu lekarza musze stwierdzić, ze czesc z was uwaza
        >sie za osoby zupełnie wyjatkowe. Czytajac post o pacjentach wydaje sie ze to
        >tylko wy macie przechlapane."
        To moim zdaniem znaczy, że macie przerosty ambicjonlne i że nauczyciele też
        mają nielekko.

        >Ja jestem nauczycielem, kocham moja prace i gdy
        >mam do czynienia ze "smierdzacym" nastolatkiem to jest mi go zal."
        To, że lubi swoją pracę i trochę o empatii??.

        >Ludzie wy dzielicie swiat na Lekarzy i malutkich."
        To z kolej o poczuciu Waszej wyższości nad resztą społeczeństwa

        >O biedne wasze dzieci - a ucze paru...Zadufane w sobie, egoistyczne..."
        Tu Autorka trochę hamletyzuje i przy okazji podważa Wasze zdolności pedagogiczne

        >czy w zyciu liczy sie tylko pogon za kasa?"
        o!! - a to to personalnie do Ciebie - emigrancie.. :)

        >Trzeba było zostac gangsterem"
        trochę o elicie kraju.......

        >A tak poza tym ludzie cenia tych lekarzy, którzy prócz wiedzy sa dobrymi
        >ludzmi i szanyja innych"
        Na koniec złote myśli.....

        >Porozmawiajcie z maluczkimi..."
        i wnioski.....

        Przeoczyłem coś?
        • Gość: Patryk Re: a bo ja wiem dlaczego ??? -:) IP: *.oc.oc.cox.net 18.04.05, 19:48
          Gość portalu: Swan Ganz napisał(a):

          >
          > Rzeczywiście post jest może trochę chaotycznie napisny, ale to jeszcze nie
          > powód by ironizować i "odwracać kota ogonem".

          Ironizować jeszcze nie zacząłem.Na razie ,proszę o doprecyzowanie i uzasadnienie
          tezy autorki.Inaczej,będę ją posądzał o kompleksy i frustracje,rekompensowane
          tandetnym moralizowaniem.
          A gdzież to "odwróciłem kota ogonem" ?

          > >Ja jestem nauczycielem, kocham moja prace i gdy
          > >mam do czynienia ze "smierdzacym" nastolatkiem to jest mi go zal."
          > To, że lubi swoją pracę i trochę o empatii??.

          A co ma do rzeczy (tezy i tytułu wątku) jej stosunek do pracy? Zapomniała też
          wspomnieć o relacjach z mężem i sąsiadami .

          > >Ludzie wy dzielicie swiat na Lekarzy i malutkich."
          > To z kolej o poczuciu Waszej wyższości nad resztą społeczeństwa

          Chętnie przeczytałbym coś na poparcie tej tezy .Jak okazujemy swoja wyższość?

          > >O biedne wasze dzieci - a ucze paru...Zadufane w sobie, egoistyczne..."
          > Tu Autorka trochę hamletyzuje i przy okazji podważa Wasze zdolności pedagogiczne

          Powinna jeszcze dla kontrastu opisac cechy dzieci nauczycielskich. I "maluczkich".

          > >czy w zyciu liczy sie tylko pogon za kasa?"
          > o!! - a to to personalnie do Ciebie - emigrancie.. :)

          To się nazywa "projekcja".Czyli szlachetna Siłaczka,gdzieś na dnie duszy marzy
          cichutko o ...kasie! ;-)
          Ludzie w Polsce wszystko jakoś tylko przez pryzmat kasy oceniają...Innych rzeczy
          w życiu nie widzicie? Szkoda...

          > >Trzeba było zostac gangsterem"
          > trochę o elicie kraju...

          Niestety,by zostac gangsterm trzeba posiadać pewne predyspozycje.Być w pewnym
          sensie..."wyjątkowym".My nie jesteśmy (wg.autorki),więc ...rada trochę nie na
          miejscu.

          > >Porozmawiajcie z maluczkimi..."
          > i wnioski.....

          Ponownie proszę o liste tematów do "rozmów z maluczkimi". O pogodzie? O
          polityce? O najnowszych trendach w transplantologii ?
          Ja to lubię sobie pogadac z kimś wartościowym,z kim nie stracę swojego czasu.
          Czy "maluczki" spełnia to kryterium ?
          I kto to jest "maluczki" w tłumaczeniu z biblijnego na terazniejszość ? Proszę o
          definicję.

          > Przeoczyłem coś?

          Tak.Dlaczego mam się uważć za pospolitego.Czyli nie uważać się za wyjątkowego.Na
          poparcie tego twierdzenia nie ma tu ani słowa.

          P.S. A argumenty fizjologiczno-anatomiczne prosze sobie darować.Wiem,że wszyscy
          kiedyś umrzemy,mamy czerwoną krew , jednakowe żołądki,itd.





          • Gość: 3fgk do Patryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:28
            Chyba mnie nie zrozumiałes. Mówiąc, ze nie jestescie wyjatkowi mam na mysli
            nie to, ze jestescie pospolici. Postten powstał po przeczytaniu postów na temat
            pacjentów. To co tam piszecie jest haniebne. Mój ojciec jest chirurgiem,
            siostra także lekarzem, matka tylko dentystka, wiec jak to mawia ojciec taki
            nie lekarz. Oni sa wyjatkowi. Ojciec cierpienia i smierc pacjent ów przypłacił
            alkoholizmem(matka go wyciągnełaz tego bagna), ale NIGDY nie powiedział w domu
            o pacjencie"flejtuch" "smierdziel""brudas" "gruby babsztyl".Owszem bedac
            dzieckiem na suto zakrapianych bibach opowiadali anegdoty o pacjentach, ale to
            co wypisuja teraz młodzi jak sie domyslam lekarze jest okropne.

            A tak jezeli chodzi o kase. Wiesz teraz panyje na zachodzie moda na
            minimalizm...Mnie nie jest potrzebne wiecej niz mam .



            " zdrowy rozsadek zapewni Ci każdy poziom wykształcenia, ale żaden poziom
            wykształcenia nie zapewni Ci zdrowego rozsadku" Schopenhower
            • Gość: Doki ja jestem :-) IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 18.04.05, 21:18
              Ja tam jestem wyjatkowy, nie wstydze sie tego. Moja zona mi mowi, ze drugiego
              takiego to i ze swieca sie nie znajdzie. Taki oryginal.

              > To co tam piszecie jest haniebne. Mój ojciec jest chirurgiem,
              > siostra także lekarzem, matka tylko dentystka, wiec jak to mawia ojciec taki
              > nie lekarz. Oni sa wyjatkowi. Ojciec cierpienia i smierc pacjent ów przypłacił
              > alkoholizmem(matka go wyciągnełaz tego bagna), ale NIGDY nie powiedział w domu
              > o pacjencie"flejtuch" "smierdziel""brudas" "gruby babsztyl".

              Sorry, ale nie widze niczego haniebnego w nazwaniu brudasa brudasem. A grubego
              babsztyla grubym babsztylem. I wiesz co? To nie przeszkadza odnosic sie z
              naleznym szacunkiem do pacjenta. Wlasnie naleznym, a nie bezwarunkowym.

              > A tak jezeli chodzi o kase. Wiesz teraz panyje na zachodzie moda na
              > minimalizm...

              he, he... sa dwa wyjscia: albo Ty mowisz o innym zachodzie niz ten, ktory ja mam
              na mysli i na ktorym mieszkam, albo tu w mojej okolicy ludzie nie poddali sie
              akurat tej jednej modzie.

            • Gość: Patryk Re: do Patryka IP: *.oc.oc.cox.net 18.04.05, 21:32
              Można by rzec,że nazwanie (dośc wstydliwej co prawda,ale częstej) sytuacji
              pt."przychodzi do lekarza brudas" sprawia ci trudność.
              Za nienormalne jednak uwazam ,że odmawiasz lekarzowi prawa do mniej lub
              bardziej dosadnego wyrażenia opinii na ten temat.A mają prawo ją mieć!
              Tym bardziej,że część chorych w realu na zwrócenie uwagi na rażacy brak higieny
              i tego niestosowność reaguje...agresją i postawą "ty masz mnie leczyc a nie
              pouczać".Na forum (w odróznieniu do realu) -agresji w wypowiedziach było juz
              pełne 100%!
              To ciebie (jako nauczycielki) nie razi?

              Dodam,że w USA pacjent może cię pozwać m.in za określenia typu
              "czarnuch","żółtek","arabus" itd. Natomiast nie może za nazwanie "brudasem",czy
              stwierdzenia typu "pan smierdzi","pan się nie myje" .Nie ma w tym oceny czy
              pejoratywnych określen-tylko zwykłe stwierdzenie faktu.
              • Gość: 3fkg Re: do Patryka&Dokiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 21:38
                Nie dam sie przekonac, ze mozna nazywac ludzi "brudasami" i "flejtuchami".
                • Gość: Doki Re: do Patryka&Dokiego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 18.04.05, 21:52
                  Gość portalu: 3fkg napisał(a):

                  > Nie dam sie przekonac, ze mozna nazywac ludzi "brudasami" i "flejtuchami".

                  No to koniec dyskusji. Skoro nie ma sensu Cie przekonywac...

                  Tobie sie wydaje, ze nazwanie kogos "brudasem" i "flejtuchem" zawsze temu komus
                  ubliza. Tak nie jest. Jesli ktos drastycznie zaniedbuje higieny, to jest
                  flejtuchem i nie moze sie obrazic za to, ze ktos mu to w oczy powie.

                  Moim skromnym zdaniem, problem tkwi gdzie indziej. W internecie jako takim. To,
                  co kiedys sie mowilo w zaciszu dyzurki, teraz moze przeczytac kazdy i niektorzy
                  sa zaszokowani. 3fkg, nie wiem czy wiesz, ze obok forow publicznych, jak to,
                  funkcjonuja tez profesjonalne fora zamkniete dla postronnych. Chybabys dostala
                  zawalu, gdybys tam zajrzala, skoro razi Cie to tutaj.

                  Malutka probka humoru, z tych lagodnych :-) :

                  THE RECALCITRANT

                  "Yeah, well you can just bite my ass you jive turkey fool! There ain't nooooo
                  way you're gonna stick that shiv in my arm, man, and you knoooow you ain't never
                  gonna! I'm signin' outa here!"

                  "Asshole! If I don't let the pus out of that abscess you aren't going to have an
                  arm to sign out with. How can you crawl back under the rock from whence you came
                  with only one arm, dare I ask?"

                  "I don't care! I don't care! I'd rather die than sit still for you carvin' on my
                  arm like a Christmas turkey, turkey!!.... Where do I sign to get outta here, man?"

                  "Outer Mongolian missing link! What do you think this swelling up and down your
                  arm is? Puffed wheat? If I don't get that pus outta there, you'll be toting that
                  arm back here in a wheelbarrow and I'll dance a jig on it! Hold still!....Dammit!"

                  "Nooooo you don't! I'm outta here man! Don't you come any closer with that shiv,
                  man!, I'm a patient....I got rights!"

                  "I'll give you rights, O newly hatched one of dubious ancestry. I'll give you
                  the right to sign a consent for taking off your arm if you don't let me get this
                  over with. You sign outta here and the next face you see will be mine winking at
                  you from behind a green mask just before I cut off your arm! Hold still...Dammit!!"

                  "Nooooooo! You ain't cuttin' me with no knife, man!"

                  "Pay me now or pay me later, hognose!"

                  "I'm gettin' outta here, man! Where do I sign?"

                  "On the pin holding your brains together, numbskull....and don't drag your
                  knuckles on the way out.........Hold Still...Dammit!"

                  _____________________-

                  Moze wystarczy po prostu zachowywac sie na forum tak samo jak w obecnosci
                  brudasa, ten tego, pacjenta, co nie mial jak sie umyc przez ostatnie 3 tygodnie
                  chcialem rzec. <LOL>
              • mxp4 Re: do Patryka 18.04.05, 21:53
                Gość portalu: Patryk napisał(a):

                > Można by rzec,że nazwanie (dośc wstydliwej co prawda,ale częstej) sytuacji
                > pt."przychodzi do lekarza brudas" sprawia ci trudność.
                > Za nienormalne jednak uwazam ,że odmawiasz lekarzowi prawa do mniej lub
                > bardziej dosadnego wyrażenia opinii na ten temat.A mają prawo ją mieć!
                > Tym bardziej,że część chorych w realu na zwrócenie uwagi na rażacy brak
                higieny
                > i tego niestosowność reaguje...agresją i postawą "ty masz mnie leczyc a nie
                > pouczać".Na forum (w odróznieniu do realu) -agresji w wypowiedziach było juz
                > pełne 100%!
                > To ciebie (jako nauczycielki) nie razi?
                >
                > Dodam,że w USA pacjent może cię pozwać m.in za określenia typu
                > "czarnuch","żółtek","arabus" itd. Natomiast nie może za
                nazwanie "brudasem",czy
                > stwierdzenia typu "pan smierdzi","pan się nie myje" .Nie ma w tym oceny czy
                > pejoratywnych określen-tylko zwykłe stwierdzenie faktu.



                Popieram cie calkowicie. mnie tez razi bardzo brudastwo w Polsce i nic sie na
                przestrzeni lat nie zmienia. Najgorsi sa ci ze wsi. Za grosz kultury, higieny,
                elegancji. Kiedy oni sie ucywilizuja. W Polsce ludzie smierdza, nie tylko u
                lekarza. Smierdza oni sami smierdzi ich odziez i obuwie. FFFUUUJ syf. Nie
                przypuszczalam, ze oni nie myja sie takze do lekarza.
                • Gość: 3gkf Do Doki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:11
                  Drogi Dokusiu!
                  Moze masz troche racji, ale mój drogi nie mozna tak traktowac ludzi. Co robisz
                  gdy widzisz chorego, starego psa? Uzalasz sie? Szkoda Ci go? Czemu nie
                  potraktujecie czasem ludzi lepiej niz wasze zwierzeta???
                  • Gość: Doki Re: Do Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 18.04.05, 22:17
                    Gość portalu: 3gkf napisał(a):

                    > Drogi Dokusiu!
                    > Moze masz troche racji, ale mój drogi nie mozna tak traktowac ludzi.

                    Niestety, tak sie porobilo, ze nie tylko mozna, ale wrecz trzeba. Wiesz
                    dlaczego? Dlatego, ze wladza i spoleczenstwo czynia mnie odpowiedzialnym za
                    coraz wiecej rzeczy- za wydatki na leczenie, za dobrostan pacjenta, za komfort,
                    zeby nie bolalo, zeby nie rzygal itp. No to ja Ci tu mowie, ze mam tego dosc i
                    prosze, zeby ktos wreszcie powiedzial, ze obok praw pacjenta powinno sie w koncu
                    mowic o pacjenta obowiazkach!
                    Jak mam okreslic faceta, ktorego onegdaj w zeszly czwartek przywieziono do nas z
                    4.87 promila i ktory jednym chlustem obrzygal mnie i dwie pielegniarki? No jak?

                    > Co robisz gdy widzisz chorego, starego psa? Uzalasz sie? Szkoda Ci go?

                    Nie, skad???

                    > Czemu nie potraktujecie czasem ludzi lepiej niz wasze zwierzeta???

                    Pytanie bez zwiazku z tematem i uchylam sie od odpowiedzi zanim powiem cos
                    naprawde politycznie niepoprawnego.
                    • Gość: 3fkg Re: Do Doki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:23
                      Zgadzam sie z Toba w sprawie obowiazków pacjentów. Wiem jak miewacie zle. Ale
                      zycie to nie Huxleyowski "Brave New World" i czy chciałbys pracowac tylko dla
                      wychuchanych, pieknych i bogatych...a moze tylko dla zdrowych:)
                      • Gość: Doki Re: Do Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 18.04.05, 22:29
                        > czy chciałbys pracowac tylko dla
                        > wychuchanych, pieknych i bogatych...a moze tylko dla zdrowych:)

                        Nie, to nie tak. Wiesz kiedy praca sprawia najwieksza satysfakcje? Kiedy
                        przychodza do ciebie pacjenci z rzeczywistym (a nie wyimaginowanym) problemem,
                        ktory jest zdarzeniem losowym (a nie taki, ktory sami sobie sciagneli na glowe),
                        rozumieja, ze bedziemy teraz razem pracowac nad rozwiazaniem tego problemu (w
                        przeciwienstwie do sytuacji, gdy tylko oddaja siebie do wyremontowania i jeszcze
                        narzekaja, ze kawa niedobra, albo probuja dyrygowac "naprawa"), ze to moze
                        potrwac, a efekt nie jest z gory do przewidzenia, ale bedziemy razem sie starac.
                        Tacy pacjenci to skarb. Niestety, to mniejszosc w mojej praktyce.
                        • Gość: 3fgk Re: Do Doki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:41
                          hmmm.Wiec nauczyciel bedzie pracowac ze zdolnymi, ksiadz z wierzacymi, mechanik
                          naprawi tylko pwene auta, a reszte...do getta:). Przesadzam, ale takmi sie
                          nasunęło. Wydaje mi sie ze Ty DD( Drogi Doki)rozumiesz istote sprawy:)Ja wierze
                          w dobrych ludzi! Nie moralizuje, ale tak na serio lepiej jest byc fair!
                          • Gość: Doki Re: Do Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 18.04.05, 23:12
                            Gość portalu: 3fgk napisał(a):

                            > hmmm.Wiec nauczyciel bedzie pracowac ze zdolnymi, ksiadz z wierzacymi, mechanik
                            > naprawi tylko pwene auta, a reszte...do getta:). Przesadzam, ale takmi sie
                            > nasunęło.

                            Dlaczego? Przeciez nikt w tym watku nie sugerowal odmowy pomocy brudasowi, a
                            jedynie dawal upust swoim emocjom. Wydaj mi sie, ze kompletnie zle
                            interpretujesz moje slowa. Nie chodzi o zamykanie w getcie, tylko o wyciaganie z
                            niego. Chocby i moralizatorstwem.
                          • Gość: GTelega Re: Do Doki IP: 65.90.124.* 18.04.05, 23:26
                            > hmmm.Wiec nauczyciel bedzie pracowac ze zdolnymi, ksiadz z wierzacymi,
                            > mechanik naprawi tylko pwene auta, a reszte...do getta:).

                            Nie zupelnie tak. Doki tak jak kazdy lekarz moze pokierowac swoja praktyka tak
                            by miec glownie pacjentow z ktorymi lubi pracowac a innych pozostawic dla mniej
                            wybrednych kolegow.

                            Hilton nie jest zainteresowany udzielaniem noclegu dla wszystkich - interesuja
                            ich bogaci businessmeni, student podrozujacy autostopem nie ma tam czego
                            szukac. Do wielu restauracji nie wpuscza nikogo bez garnituru i krawata.
                            Limuzyna nie pojedzie do podejrzanej okolicy, a zeby otworzyc konto u JP
                            Morgana musisz miec 10 mln itp.

                            Strategia by skoncentrowac sie na tych pacjentach z ktorymi lubi sie pracowac
                            wbrew pozorom jest DOBRA i dla pacjenta i dla lekarza. Aby to moc robic trzeba
                            byc na tyle dobrym (nadzwyczajnym) by miec taki wybor.
                    • Gość: Swan Ganz Re: Do Doki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:35
                      > Jak mam okreslic faceta, ktorego onegdaj w zeszly czwartek przywieziono do
                      > nas z 4.87 promila i ktory jednym chlustem obrzygal mnie i dwie pielegniarki?
                      > No jak?

                      zatruty?.
                      • Gość: Doki Re: Do Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 18.04.05, 23:13
                        > zatruty?.

                        Zatruty ma poltora promila i nie rzyga.
                • Gość: 3fgk ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:14
                  Nie chce tutaj generalizowac. Moze Ty jestes zupełnie wyjatkowy! A fora
                  zamkniete tylko dla lekarzy tez znam i tam jakos sie nie spotyka takich
                  wypowiedzi. Szanuje wasz zawod bo wiem jakim trudem i wysiłkiem jest to
                  przypłacone. Powinniscie zarabiac wiecej - to tez fakt! Ale nic nie
                  usprawiedliwia chamstwa!
    • Gość: Patryk Re: mimo wszystko IP: *.oc.oc.cox.net 18.04.05, 22:41
      Mimo wszystko,nadal nie wiem o czym i dlaczego miałbym rozmawiać z "maluczkimi".
      I i kim są "maluczcy".Jakby ktos mi to przyblizył i przekonał do sensu tej
      inicjatywy-byłbym wdzięczny .
      Wątek lekarskich i nauczycielskich dzieci szczęsliwie nie został rozwinięty.
      Zaznaczam,że nie stosuje ocen porównawczych:czy jestem "lepszy" czy "gorszy" od
      pana Ziutka lub pani Stasi.I czy mam prawo (lub nie) tak myśleć.I nie powiem ( z
      wrodzonej delikatności) gdzie mam opinie panów Ziutków w tej sprawie.
      Wystarzczy mi własne,zdrowe,oparte na solidnych podstawach poczucie wartości, i
      zadowolenie z tego,jak toczy się moje zycie.
      • Gość: 3gfk Re: mimo wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:45
        Ja jestem dziecko lekarskie a moi synowie nauczycielsko - menagerskie:) Każde
        dziecko ma przechlapane gdy ma "rasistowskich" rodziców.
        • Gość: Dr Romano Re: mimo wszystko IP: *.dial.proxad.net 19.04.05, 09:53
          Z calym szacunkiem do zawodu nauczyciela musze stwierdzic, ze czesc z was uwaza
          sie za osoby zupelnie wyjatkowe. Czytajac post o szkolnictwie wydaje sie, ze
          tylko Wy macie przechlapane. Ja jestem lekarzem, kocham moja prace i gdy mam do
          czynienia ze "smierdzacym" nastolatkiem nie bawie sie w "zalowanie" go a staram
          sie go przekonac, ze mycie nie boli a przyslowie, ze czeste mycie skraca zycie
          nie jest zadna "madroscia ludowa" a reliktem glupoty. Ludzie, wy dzielicie
          swiat na nauczycieli i malutkich. O, biedne wasze dzieci - a leczylem juz ich
          kilkoro.Zadufane w sobie, egoistyczne...czy w zyciu liczy sie tylko pogon za
          kasa?
          Trezba bylo zostac gangsterem (???????????!!!!!!!!!!!!!)A poza tym ludzie cenia
          tych nauczycieli, ktorzy procz wiedzy sa dobrymi ludzmi i szanuja innych.
          Porozmawiajcie z maluczkimi.
          Uprzedzam niniejszym wszelkie zarzuty pod moim adresem, ze dokonalem plagiatu.
          Po prostu adaptowalem tekst zalozycielki watku do warunkow uniwersalnych. Na
          miejsce slow lekarz - nauczyciel mozna podstawic inne, np urzednik - petent,
          policjant - pokrzywdzony, dziennikarz -.. ktokolwiek.sprzedawca pietruszki -
          sprzedawca nawozow czy urzednik kontroli skarbowej, hydraulik - ksiegowy.
          Konfiguracje mozna dowolnie zamieniac, w kazdym zawodzie konieczna jest pewna
          wiedza, dla kazdego czlowieka niezaleznie od zawodu i stanowiska konieczna jest
          otwartosc na innych i wola ich zrozumienia. W kazdym z nas tkwi i czasami sie
          manifestuje niezdrowa chec stawiania sie w dobrym swietle kosztem umniejszania
          wartosci blizniego. Niezdrowa, bo tak samo szkodliwa dla otoczenia, jak i dla
          samego osobnika taka chec w sobie kultywujacego
          A prawda jest taka, ze w zdrowym spoleczenstwie wszyscy sobie jestesmy nawzajem
          potrzebni i wszyscy powinnismy...sie myc.
          .
    • Gość: barnaba Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 19.04.05, 11:17
      > Z całym szacunkiem do zawodu lekarza musze stwierdzić, ze czesc z was uwaza
      > sie za osoby zupełnie wyjatkowe.

      Każdy człowiek jest wyjątkowy- na swój sposób.

      > Ja jestem nauczycielem, kocham moja prace i gdy
      > mam do czynienia ze "smierdzacym" nastolatkiem to jest mi go zal.

      Żal mi niedomytego, niepełnosprawnego staruszka wegetującego w norze, gdzie
      jest tylko podłączenie do prądu, a zimna woda w kranie na korytarzu.

      NIGDY mi nie będzie żal pijanego młodego menela, którego stać na wódkę,
      natomiast mydła nie kupował od roku. Określenie "skunks" w takim wypadku ubliża
      jedynie zwierzęciu- ono nie jest winne, że je tak natura stworzyła.

      > dzielicie swiat na Lekarzy i malutkich.

      Czasy równych żołądków skończyły się z upadkiem PRL.

      > O biedne wasze dzieci - a ucze
      > paru...Zadufane w sobie, egoistyczne...czy w zyciu liczy sie tylko pogon za
      > kasa?

      Poczekaj, aż do wojej klasy trafia dzieci nowobogackich...
    • pimpek_sadelko Re: Nie jestescie wyjatkowi! 19.04.05, 13:17
      nie ma to jak wywod nauczycielski, juz wiem dlaczego nigdy do konca nie
      polubilam szkoly, najfajniejsze byly zawsze wagary:)
      dla mnie lekarz to normalny czlowiek,ale jak czytam posty pacjentow to mam
      wrzenie, ze dla nich niestety nie:
      -lekarz nie ma prawa wyjsc z pracy punkyualnie ( odsylam do watku, w ktorym
      lekarka po godzinie skonczonej pracy nie przyjela pani, ktora chciala sie
      zbadac kontrolnie)
      -musi miec "powolanie"( och jak to slowo mnie wqr....a!), chciec za darmo albo
      za grosze pracowac
      -musi wiedziec ze jest tylko smieciem a pacjetn zawsze ma racje, nawet wtedy
      jak nie ma ,albo szczegolnie wtedy gdy jej nie ma:(
      -moze sobie dorabiac na kilku etatach ( jakby zwykli ludzie nie mogli) i
      dlatego jest ok, ze w szpitalach daja lekarzon kilkaset zlotych pensji lub
      kontraktu.
      itd itp mozna mnozyc takie przyklady.
    • Gość: P&S.Doc. Jestesmy absolutnie wyjatkowi i poza tym IP: *.pool.mediaWays.net 19.04.05, 22:15
      niepowtarzalni w naszej profesji. Jakiekolwiek proby przeciwargumentacji sa po
      prostu smieszne i nieprawdziwe.
      • Gość: 3fkg Re: Jestesmy absolutnie wyjatkowi i poza tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 22:24
        ok, ok, ok!Bywacie bardzo wyjatkowi. Przyjmuje argumenty(wszystkie
        prócz "brudasów")!
    • Gość: lady Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.interraw.net.pl 20.04.05, 11:37
      lekarzu nawet jesli przyjade z daleka spocona i Ci dam 1000 w dlon przyjmiesz
      mnie bez zbednych ceregieli i nie beda Ci smierdziec moje pieniazki wiec nie
      gadaj bzdur zapewne Ty tez sie pocisz.
      • Gość: młody lekarz Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.chello.pl 20.04.05, 12:17
        Owszem pocę się. Nawet bardzo. Ale jakieś 30 lat temu odkryłem istnienie wody i
        mydła. Jakieś 15 lat temu, w wieku dojrzewania odkryłem, że można się umyć nie
        tylko raz dziennie, ale nawet dwa razy. I mniej więcej w tym czasie (przyznaję:
        pod wpływem dziewczyny) odkryłem, że można się umyć również w ciągu dnia, w
        miarę potrzeby.

        Tak się składa, że później przyszły lata, w których autostopem zjeździłem Europę
        i Azję (np. miesiąc w podróży). I - wyobraź sobie - nie śmierdziałem. A
        dlaczego? Bo można się myć, gdy zaczyna się śmierdzieć. I ja tak robiłem. Ja
        nawet w górach, zimą, na wyprawach na wyprawach w ukraińskie lub rumuńskie
        Karpaty, myję się w potoku lub topię trochę śniegu, żeby mieć wodę, umyć się i
        nie śmierdzieć.

        W Polsce na większości stacji benzynowych są prysznice, podonie na większych
        dworcach. W każdym szpitalu i przychodni są toalety z bieżącą wodą. Nawet jeśli
        jest zimna, to można się obmyć pod pachami i umyć stopy.

        Dla niewtajemniczonych w tajniki higieny osobistej: samo mycie ie wystarcza.
        Mniej po jednej dobie w plamach potu zaschniętych na ubraniu zaczynają
        gwałtownie rozwijać się bakterie. Objawia się to tym, że to ubranie zaczyna
        śmierdzieć. Dlatego ważne jest zmienianie codziennie koszulę, majtek, skarpet
        itd. Przy czym samo zmienianie nie wystarcza. Zmienioną część garderoby należy
        uprać.

        Co do pieniędzy: moi pacjenci, osoby uzależnione są zazwyczaj dość biedne i
        raczej nie stać ich na łapówki dla doktora. Przejdź się kiedyś na jakiś większy
        dworzec. Tamtejsi rezydenci to moi obecni potencjalni klienci. Więc wyobraź
        sobie, że leczę nawet tych śmierdzących. I że robię to bez łapówki.

        Ale też się pewnie zdziwisz i nie uwierzysz, jak Ci powiem, że większość
        narkomanów śmierdzi znacznie mniej niż przeciętny pacjent z tej "lepszej i
        porządniejszej" części społeczeństwa. Poważnie. Oni się myją! Niektórzy nawet
        codziennie!
        • Gość: Swan Ganz Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 14:52
          "po próżnicy" się nagadałeś :).
          Niestety :(.
      • pimpek_sadelko Re: Nie jestescie wyjatkowi! 20.04.05, 14:54
        Gość portalu: lady napisał(a):

        > lekarzu nawet jesli przyjade z daleka spocona i Ci dam 1000 w dlon przyjmiesz
        > mnie bez zbednych ceregieli i nie beda Ci smierdziec moje pieniazki wiec nie
        > gadaj bzdur zapewne Ty tez sie pocisz.

        oj przyjmie cie i to nawet bez lapowy, niestety z powodu chamstwa i brudu nie
        mozna powiedziec, ze kogos sie nie zbada.chyba, ze prywatnie, ale to juz spory
        luksus no i wtedy ten 1000 to nie lapowa a zaplata za wykonana usluge.
    • Gość: P&S.Doc. Trzy zapachy panny Stachy? IP: *.b.pppool.de 20.04.05, 17:20
      Kochani, o czym tutaj sie rozmawia. O tym, ze nalezy sie myc? Absolutna
      paranoia. Oczywiscie, ze w naglych sytuacjach nie odgrywa to zadnej roli, ale
      poza tym nie wymaga ta sprawa chyba zadnych komentarzy? Czy Polaca sa wogole
      brudasam?
    • vacia Re: Nie jestescie wyjatkowi! 20.04.05, 17:50
      Gość portalu: 3fkg napisał(a):
      >
      > mam do czynienia ze "smierdzacym" nastolatkiem to jest mi go zal.


      Droga 3fkg
      Chciałam napisać,że się z Tobą zgadzam,że nie należy mówiąc o ludziach używać
      terminów : brudas i śmierdziel.
      Człowiek brudny i śmierdzący nie przestaje być człowiekiem.
      Oczywiście tak jak Ty jestem za higieną i przyznam, że lekarze z racji swojej
      pracy są szczególnie narażeni na nieprzyjemne odczucia związane z brakiem
      czystości Polaków.
      POwinni też głośno wyrażać swoje uczucia, bo to nie jest temat tabu ale
      nie powinni używać terminów : "brudas" i "Smierdziel"
      Można z powodzeniem to samo wyrazić pisząc: niektórzy pacjenci sa brudni i
      śmierdzą, taka wypowiedź nikogo nie urazi a pomoże tym którzy rzadko się myją
      poprawic swoje postępowanie a o poprawę przecież chodzi a nie poniżenie czyjeś
      godności osobistej.
      Prawdą jest że człowiek brudny i śmierdzący jest godny szacunku z samej tylko
      racji,że jest człowiekiem i wyrażając się pogardliwie o nim sami sobie
      wystawiamy niepochlebne świadectwo.
      Brud fizyczny można usunąć ale nasze braki wrażliwości i etyki nie jest tak
      łatwo usunąć.
      Ktoś kto wzorowo dba o higienę osobistą ma inne braki, bo nikt nie jest
      doskonały ,może byc na przykład zarozumiały,okrutny,chciwy i tak dalej.
      POdziwiam Cię, że stoczyłaś tu na Forum bój o poszanowanie godności pacjenta,
      kto mądry to z tego skorzysta.



      • Gość: Położnik Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 20:54
        Nie wiem czy jesteś Ta lepsza czy gorsza Vacia Vecka?Ty chyba nie widziałaś
        smierdziela nigdy,godność pacjenta ? człowiek?
        Piszemy o ludziach którzy się nie myją dlatego że woda szkodzi i zmywa ten
        ochronny płaszcz który wytwarza (człowiek?) celem ochrony przed infekcją i
        wrednymi bakteriami,efekt leczniczy poteguje jedzenie czosnku i nacieranie się
        nim,do lekarza jak się idzie to trzeba się wypachnić perfumami od ruskich ale
        dużo ,jak takie coś przyjdzie to dostaje ataku astmy i tyle mnie widzi!!
        Czy teraz zrozumiałaśco to smierdziel?ja nigdy nie zwróciłem uwagi człowiekowi
        choremu i zmęczonemu po pracy,czy którego choroba złapała w sytuacji
        nieprzewidywalnej i UBRUDZONEGO
        • draconessa Re: Nie jestescie wyjatkowi! 20.04.05, 21:36
          nie wiem, czy to dotrze- albo raczej vacia w odpowiedzi rzuci jakims biblijnym
          cytatem i znow wejdziemy na grzaskie tereny teologii:)))

          A co do "nadczlowieczenstwa" lekarzy - nie, nie uwazamy sie za wyjatkowych, ale
          domagamy sie szacunku naleznego kazdemu czlowiekowi. Scenka z dnia
          dzisiejszego: na korytarzu w przychodni siedzi grupa dosc halasliwie
          zachowujacych sie wyrostkow - z pieskiem!!! poniewaz bynajmniej nie jest to
          lecznica weterynaryjna, zwracam mlodziezy uwage, zeby, po pierwsze : byli
          cicho, bo tutaj bada sie chorych, po drugie: zeby psa wyprowadzili na zewnatrz.
          Nie powtorze, ze wzgledu na obyczajnosc, steku epitetow i pogrozek, jakimi mnie
          mlodziez uraczyla. A i tak dopilnowalam, zeby mlodz wyszla na zewnatrz - w
          towarzystwie strazy miejskiej, zreszta, bo dobrowolnie nie uwazali za stosowne.
          Ot, scenka rodzajowa.:)
          • Gość: 3fkg Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 21:48
            No własnie ! A ja ta młodziez mam na lekcjach i mam ich nie tylko uczyc ale i
            wychowywac:):)Dlatego uwazam, ze kazdy zawód ma ups&downs. Ale ja nie mówie o
            nich" debile" "bydło". czy...."brudasy" , "smierdziele".
            • Gość: GTelega Re: Nie jestescie wyjatkowi! IP: *.wi.res.rr.com 21.04.05, 05:15
              Ani lekarz ani nauczyciel nie musi tolerowac takich zachowan. Mozna nazwac
              brudasa "brudasem" albo "niedomytym" albo debila "debilem" albo "myslacym
              inaczej", chama "chamem" lub "niegrzecznym". Wazne jest jednak to by brudas sie
              umyl, debil czegos nauczyl a cham zaczal zachowywyc w cywilizowany sposob.
              Tylko interwencja rozsadnych ludzi moze tego dokonac, tolerowanie coraz
              nizszych standartow nie prowadzi do niczego.
            • draconessa Re: Nie jestescie wyjatkowi! 21.04.05, 21:52
              "brudas" to okreslenie stanu rzeczy, nie epitet. jesli ktos sie nie myje z
              zasady, bo nie czuje potrzeby, to jest brudasem wlasnie.
    • anetta75 Re: Nie jestescie wyjatkowi! 21.04.05, 09:03
      Pracuję w Sądzie. Jak mi na salę rozpraw wejdzie rodzinka
      niezłych "śmierdzieli" to myślę wtedy, że gorzej ma tylko lekarz bo musi ich
      jeszcze dotykać. Oczywiście wykluczone jest zwracanie stronom uwagi czy jakieś
      niewybredne komentarze. Jednak gros klientów sądów to ludzie, którzy do tej
      instytucji podchodzą z szacunkiem i przychodza umyci i porządnie ubrani.
      Tyle żartów.
      Ale fakt, moim zdaniem w szpitalach i sądach w Polsce, w kontakcie z
      przedstawicielami tych zawodów czuć to ogarniające wielu poczucie wyższości. I
      Sędzia i lekarz ma władzę i często niskie dochody, a władza i frustracja to
      kiepska mieszanka. Ja przynajmiej muszę stosować procedurę i respektować prawa
      stron. A w szpitalu, cóż czy mam machać przed oczami ustawą o zawodzie lekarza
      i kartą praw pacjenta, żeby być informowaną o procesie leczenia i mieć
      możliwosć świadomego decydowania o nim? Czy decydując się na poród na klinikach
      muszę znosić tabun studentów stomatologii wlepiajacych się w moje krocze?
      • pimpek_sadelko anetta75 21.04.05, 09:10
        studenci stomy zajec z ginekologii nie maja, zatem nie spodziewaj sie dentysty
        na porodzie, chyba ze sama jakiegos zaprosisz.
        a te tabuny studentow to ile? 5,10 czy 500 sztuk? a moze tysiace? i zamiast to
        wypominac mozesz grzecznie powiedziec NIE. tylko pomysl wczesniej nad tym, ze
        oni( studenci medycyny) musza nauczyc sie porody odbierac. chcialabys trafic na
        lekarza, ktory by tego nigdy w zyciu nie robil? ja nie. jesli w moim szpitalu
        na praktyce beda studenci to wpuszcze nawet 10. niech sie ucza. moze kiedys
        odbiora porod mojej synowej albo corki.
        • lodziasta Re: anetta75 21.04.05, 12:21
          > studenci stomy zajec z ginekologii nie maja

          Na niektórych AM mają. Podbno, żeby wiedzieli jak mają fotel ustawić;-)
          • pimpek_sadelko Re: anetta75 21.04.05, 12:27
            lodziasta napisała:

            > > studenci stomy zajec z ginekologii nie maja
            >
            > Na niektórych AM mają. Podbno, żeby wiedzieli jak mają fotel ustawić;-)
            >
            do porodu czy do borowania?:))))))))
            • Gość: Maria M Re: anetta75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 21:25
              Stomatolog w ramach obniżania kosztów op godzinach wynajmuje fotel ginekologowi
              i odwrotnie.Ma być redukcja kosztów, czy nie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka