Gość: Błękit
IP: *.bystrzyca-klodzka.sdi.tpnet.pl
10.09.01, 23:50
Kiedy przed dwoma laty Lem prorokował rozkwit chamstwa w necie uznałam to za
czarnowidztwo. Nic bardziej mylnego. Przeczytałam zawartość forum "Korupcja w
szpitalach" en bloc i przeraża mnie łatwość z jaką niektórzy "dyskutanci"
przechodzą od swoich opisów świata pełnego złych lekarzy do inwektyw,
przeważnie wykropkowanych. Zadziwia pomysłowośc ludzka - COKOLWIEK zostałoby
powiedziane przez lekarza - jest odczytane jako wyraz pazerności bez granic.
Nasi przejaciele zza wschodniej granicy mają takie przysłowie "Smaruj Fiedzię
miedziem - Fiedzia dalej Fiedziem". Zamiast się ustosunkowywać, opowiem wam
bajkę Szanowni Sfrustrowani Pacjenci.
Bajka. Jest sobie szpital nieduży. W tym szpitalu - oddział chorób
wewnętrznych. Chorzy w większości wracają w nim do zdrowia. Koperty nie są
wymagane. Jako dowód wdzięczności wśród osób wymagających leczenia w placówkach
wysokospecjalistycznych przyjęło się odwiedzanie z kartą wypisową z tychże i
omawianie dalszego postępowania. Pacjenci przychodzą sami i robią to z
radością. Teraz coś nie do uwierzenia: ONI NAS LUBIĄ :)) Koniec bajki.
Gdzie to jest - nie powiem.
Ord.