Dodaj do ulubionych

ZŁE PIELĘGNIARKI

10.07.05, 10:14
MAŁO PIEL.-TE CO SĄ NAUCZONE PRACOWAĆ W SYSREMIE PRL-TYLKO ZA ŁAPÓWKI.TAK
JEST W SZPITALACH-NIE MAM NA MYŚLI WSZYSTKICH PIEL,-FAJNIE JEST JEŚLI NIC OD
NICH SIĘ NIE POTRZEBUJE W SZPITALU -BO JAK CHORY COŚ CHCE JEST NIE-MIŁO NIE-
SYMPATYCZNIE-W LEŻAJSKU W SZPITALU TAK WŁAŚNIE JEST-NAJWAŻNIEJSZE TO PANIE
PIELĘGNIARKI STARSZE ODŻWIEŻYĆ KADRE -COŚ SIĘ POWINNO ZMIENIĆ NA
LEPSZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
Obserwuj wątek
    • slav_ Re: ZŁE PIELĘGNIARKI 10.07.05, 10:54
      Po pierwzsze - nie wydzieraj się w miejscu publicznym.
      Po drugie - ciesz sie że jakiekolwiek pracują, nawet te "złe" (co nie znaczy że
      pochwalam takie zachowania) bo bez nich szpital pewno trzeba by zamknąć.
      Odświeżyć kadrę ... cha cha cha cha cha.
      Odświażacza kadry nie kupisz w hipermarkecie.
      Pielęgniarka musi się wykształcić teoretycznie, praktycznie (to trwa lata) a
      nastepnie trzeba płacic jej za pracę tyle żeby inwestcja w wykształcenie
      pozwolila na godne życie.
      W Polsce niemożliwe.
    • magosiaa Re: ZŁE PIELĘGNIARKI 11.07.05, 00:15
      Tak właśnie jest jak pisze Slav. Zapomnijcie o odświeżeniu kadry i módlcie się
      żeby te co zostały nie odeszły. Nadzieją jest przesunięcie wieku emerytalnego
      do 67 lat ;))) Dopiero pacjenci bedą zadowoleni.
      • Gość: iwona Re: ZŁE PIELĘGNIARKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 16:57
        Malgosiu ubawilas mnie!W tym wieku pielegniarka zapomi w jakim celu
        przyszla do pracy!
        • Gość: pielegniarz Temu winna jest niska pensja pielęgniarki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 20:09
          Ja kiedyś też tak myślałem o pielegniarkach w czasach kiedy nie wiedziałem że
          pielegniarstwo będe studiował. Potem się przekonałem na własnej skórze jaki to
          ciężki kawałek chleba nawet dla mężczyzny. Ciekawe jaką pan by miał motywacje
          do ciężkiej pracy za takie pieniądze i jak by pan przeżył do pierwszego. Czasy
          niewolnictwa niestety się skończyły drogi panie.
          Rozumiem że się pan denerwuje zaistniałą sytuacją ale prosze jechać za granice
          na zachód i porówna pan personel w Polsce i tam. Potem prosze usiąść ochłonąć i
          sie zastanowić którą opieke pielegniarską pan woli tą w Polsce czy tą na
          zachodzie? Ja osobiście jestem za tym żeby wszystko było sprywatyzowane bo
          ludzie płacą składki wszelkiego rodzaju i potem tych pieniędzy nie widzą i nie
          wiedzą co sie z nimi dzieje. Nie płaćmy więc składek dajmy każdemu pieniądze
          bezpośrednio do ręki i łapówek nie będzie. I szanowny Pan będzie zadowolony i
          pielęgniarki będą zadowolone i wszyscy będą zadowoleni...
          • pacynka151 Re: Temu winna jest niska pensja pielęgniarki... 12.07.05, 03:24
            jest kilka spraw z ktorymi sie zgadzam a z ktorymi nie.
            nie zgadzam z nastepujaca rzecza. jestem zupelnie przypadkowo na forum zdrowie
            i jak czytam :"Rozumiem że się pan denerwuje zaistniałą sytuacją ale prosze
            jechać za granice na zachód i porówna pan personel w Polsce i tam. Potem prosze
            usiąść ochłonąć i sie zastanowić którą opieke pielegniarską pan woli tą w
            Polsce czy tą na zachodzie?" to az mi sie chce smiac. moze ty pracujesz w
            jakims duzym szpitalu co moze jeszcze jako tako prosperuje...
            nie pisze z europy ale z kanady. tak sie zlozylo ze ucze sie tutaj na
            pielegniarke. nie mysle ze niemcy albo wielka brytania sa na gorszym
            poziomie...ja widze jaki tu jest poziom opieki w szpitalu. z calym szacunkiem
            dla polskich pielegniarek i pielegniarzy, w polsce baaaaaardzo wielu szpitalach
            poziom opieki jest na tak niskim poziomie ze (zawsze powtarzam to mojej mamie)
            jak by jakis obcokrajowiec wszedl do szpitala w np: Garwolinie (woj
            mazowieckie) z obcietym palcem to szybciej by uciekl niz dal by sie opatrzec.
            mysle ze dobrze wiesz jak jest w polsce naprawde w baaardzo wielu szpitalach
            (oczywiscie nie wszyskich).

            wiele pielegniarek w polsce wybralo ten zawod calkiem niedawno i od kiedy
            pamietam sytuacja pielegniarek w polsce nigdy nie byla tak dobra jak w wielu
            krajach na zachodzie. czyli wybrali ten zawod wiedzac ze kokosow nigdy z tego
            nie bedzie...czyli logicznie myslac wielu z tych ludzi chcialo po prostu to
            robic...moze powolanie. i wlasnie o to chodzi ze wielu z nich teraz w obliczu
            czesto i gesto biedy nie ma serca do tego zawodu. chcialabym zebys mnie
            zrozumial...stracilam ostatnio babcie ktora lezala w szpitalu zaledwie dwa
            tygodnie i gdyby nie moja mamusia to by nawet pielegniarki jej pieluchy nie
            zmienily...nie wspomnie ze mamusia sama musiala te pieluchy kupowac. i wlasnie
            o taka znieczulice mi chodzi. nie bede porownywala tutaj zachodnich szpitali bo
            chyba tam taka sytuacja nie mialaby miejsca. oczywiscie ludzie leniwi zawsze
            sie znajda i moze by sie to zdarzylo raz, ale nie kilka dni ze czlowiek ma
            pieluche nie zmieniana. uwierz moglabym dac tych przykladow bardzo wiele po
            zaledwie dwutygodniowym pobycie babci w szpitalu. moje odczucia sa takie ze
            chyba im sie nie chcialo juz przy niej robic bo taka staruszka...wiedzieli ze
            umrze. moja mama przepraszala jak babcia umierala ze ja przywiozla do szpitala.
            pielegniarki byly po prostu nieludzkie...mama chciala zostac przy babci tez w
            nocy bo wiedziala ze to sa jej ostatnie dni a one podsmiewaly sie i robily
            uwagi. straszne...moja mamusia miala wrazenie ze sa zle ze mama tam siedzi ze
            im nie zaplacila za noc (podobno 180zl) zeby przy niej czuwaly. po prostu nie
            dala im zarobic. takie bylo jej odczucie.
            oczywiscie nie chce uogolniac. to wszystko wydarzylo sie w malym szpitalu i
            jestem pewna ze nie w kazdym tak jest. ale musze ci powiedziec ze po tym co
            widze tutaj bardzo niesprawiedliwe jest mowienie ze na zachodzie nie ma dobrej
            opieki...mi sie wydaje ze w polsce po reformach sluzby zdrowia poziom opieki
            spadl na leb na szyje i tego nie da sie ukryc i to wlasnie w polsce nie ma
            dobrej opieki jak by to ujol procentowo.
            w kanadzie na pacjenta nie mozna krzyknac bo jak ktos zauwazy to masz klopot.
            wszysko kreci sie wokol tego ze to jest twoj klient...koniec kropka. jest
            tajemnica wokol pacjenta stanu zdrowia...prawdziwa tajemnica i nie ze
            rozmawiasz o nim w domu albo w sklepie ze znajoma. tutaj za to mozna stracic
            licencje. znam przypadek (z rodziny) ze zostalo wezwane pogotowie ratunkowe w
            polsce a na drugi dzien wszyscy wiedzieli ze ta a ta wezwala pogotowie i co jej
            bylo. to jest jakis obled...i to ma byc profesjonalizm "pielegniarski"?

            ale wydaje mi sie ze bedzie lepiej. ludzie teraz sa szkoleni na innych
            zasadach. bede konczyc studia, cos sie musi zmnienic...chce zeby sie
            zmnienilo...tylko jeszcze ilu ludzi musi umrzec?
            teraz napisze cos do ciebie pielegniarz...mysle ze ludzie ktorzy beda brali w
            polsce pielegniarstwo beda coraz czesciej planowali to pod unie europejska.
            beda szli do szkoly, uczyli sie jezyka norweskiego albo angielskiego podczas
            studiow i beda uciekali na zachod. moze ty tez wyjedziesz...moze to zmusi tych
            na gorze do myslenia...tak jak rzad kanadyjski ktory tez ma klopot z
            uciekajacymi pielegniarkami do ameryki bo tam maja o niebo lepsza kase. z
            drugiej strony to sie nawet tym kanadolom nie dziwie bo przeciez dla nich uciec
            z dyplomem do USA to nie problem bo przeciez to ten sam jezyk.
            zgadzam sie tez ze moze powinno byc wszystko w polsce sprywatyzowane. wiem ze
            moja mama co miesiac placi wiecej niz 100zl na skladke. i tak jak
            napisales "gdzie te pieniadze sa"?
            i nie badz zly ze tak na ciebie naskoczylam...szanuje to co robisz...bo sama
            wiem jak ciezka jest ta szkola i praca
            pozdrowienia
            agata


            • Gość: iwona Re: Temu winna jest niska pensja pielęgniarki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 09:10
              Pacynka uczysz sie dopiero i wiele spraw odbierasz inaczej.Z czasem pracy
              zawodowej poznasz roznych pacjentow ,jednych polubisz i bedziesz miala do
              nich serce a inni beda pomimo Twojej troskliwej opieki miec Ciebie za
              nic.
              W polsce czesto jest jedna pielegniarka na wszystkich chorych podczas
              dyzuru i nie bedzie stala tylko przy jednym pacjencie,bo jest to
              niemozliwe.To o czym Ty mowisz o zaplaceniu 180 zl jest praktykowane ,wplaca
              sie do kasy szpitala pieniazki i dodatkowo moze przyjsc pielegniarka i
              poswiecic swoj prywatny czas na prace(malo ktora przyjdzie ,bo po zabraniu
              podatku niewiele zostaje dla niej,jesli przyjdzie rodzina uwaza ze kupila
              pielegniarke i tez bywaja pretensjonalni i nieludzcy)
              Piszesz o tajemnicy zawodowej-nie sadze aby komus sie chcialo dyskutowac
              na ulicach o chorych,predzej to zrobia odwiedzajacy i wlasnie rodzina
              chorego.
              Skladka 100zl i gdzie sa te pieniadze?-leczenie w szpitalu kosztuje duzo
              duzo wiecej!
              Kierujesz sie idealami chyba jak kazdy na poczatku swej pracy ,potem poznaje
              realia i wierz mi zlosliwosci i wredote pacjentow tez tu mozna opisywac
              bezkonca.
    • coitusik ZŁE I BRZYDKIE PIELĘGNIARKI 11.07.05, 23:30
      dlatego wynajeli studentke pedagogiki
      www.bbc.co.uk/polish/domestic/story/2005/07/050711_poland_nurse.shtml
      • pawelek_25 Ja znam ładniejsze i prawdziwe pielegniarki 13.07.05, 11:40
        Nie wiem dlaczegop oni tam aktorke wysłali czy modelke ja w szpitalu znam
        ładniejsze i mądrzejsze. To jednak akcja promocyjna więc traktuje to raczej z
        przymróżeniem oka. :-)
    • draconessa Re: ZŁE PIELĘGNIARKI 12.07.05, 12:36
      Tak, tak, wszyscy sa be, wredne pielegniarki i okropni lekarze. za to wszyscy
      pacjenci sa cacy. Nie martw sie. Kadra juz sie wymienia - na brak kadry. Wiec
      niedlugo nie bedziesz miec na kogo narzekac.
    • magosiaa Re: ZŁE PIELĘGNIARKI 12.07.05, 20:00
      Pacynko, jedno sprostowanie. To, że twoja mama musiała kupować dla babci
      pampersy to nie jest wina pielęgniarek. Pampersów prawdopodobnie szpital nie
      kupuje, a jeżeli to w minimalnych ilościach, to raz. Nic też nie tłumaczy
      zachowania pielęgniarek w stosunku do twoich bliskich. Tak się dzieje bo tak
      dobrana jest kadra przez oddziałową i to ona pozwala pielegniarkom na takie czy
      inne traktowanie pacjenta. Mnie się wydaje, że to nie skutek zarobków ale
      kultury osobistej. Gdy pracowałam w szpitalu w jego obrębie były oddziały na
      których pacjentów szanowano, były też takie gdzie traktowano ich, no, jak zło
      konieczne nie szanując ich jako ludzi. I jestem pewna, że pielęgniarki czy
      lekarze jeżeli są opryskliwi wobec pacjentów tak samo zachowują się w życiu
      prywatnym.
      I jeszcze parę słów o opiece. Tak się złozyło, że musiałam połozyć moją 95
      letnią Babcię do szpitala w celu przetoczenia ME. Babcia ma demencję, bywa
      pobudzona więc nie chciałam jej zostawiać w szpitalu i tak to załatwiłam, że
      wieczorem zabrałam ją do domu. Miałam okazję siedząc przy niej przez 12 godz.
      obserwować pracę pielęgniarek na oddz. wew. Powiem ci, że nawet gdyby były one
      święte to na pielęgnowanie pacjenta nie mają czasu. Jedna pielęgniarka
      załatwiała i odprowadzała pacjentów na konsultacje, prześwietlenia itp. Druga
      zajmowała się kroplówkami, iniekcjami, pobieraniem krwi i bieżącymi zleceniami.
      Trzecia siedziała zawalona papierami, które trzeba było bezwzględnie wypełnić,
      bo takie są przepisy ogólne i NFZ. I to jest cała obsada pielęgniarska do 15,
      po 15 zostają dwie i jeżeli nie ma ostrego to jest trochę spokojniej. Nie ma
      fizycznej możliwości, żeby właściwie zająć się chorym leżącym, no nie ma. Nie
      bronię tu oczywiście wszystkich leniwych i nieuprzejmych pielęgniarek, ale
      myślę, że jest ich naprawdę znikomy procent. Pacjentki, które leżały razem z
      Babcią na sali były szczęśliwe, że wreszcie mogły z kimś porozmawiać o swoich
      dolegliwościach i o tym jak dalej postepować w domu, o diecie itp. Odwaliłam
      kawał dobrej pielęgniarskiej roboty, ale tylko dlatego, że byłam tam gościem.
      • edycia274 Re: ZŁE PIELĘGNIARKI 13.07.05, 14:16
        ja jestem pielegniarka akurat nie pracuje, wychowuje corke, mam nadzieje ze nie
        wroce do tej pracy, ostatnio jak pracowalam zarabialam 700zl na reke i to w
        ratach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!zle traktowanie przez lekarzy, czasem
        pacjentow...jestem mloda mam 27 lat a czasem nerwy mi puszczaly,,, nie zdaj
        sobie nie ktorzy jak mozolna i ciezka jest to praca, latanie na dyzurze np
        samej na cay oddzial zrobic zastzryki wymienic posciel kogos nakarmic a to ten
        chce a ten to, glupie odzywki facetow brrrrr.... czasem niesympatyczne
        pielegniarki sa takie dlatego ze maja dosc tyrania za grosze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka