Dodaj do ulubionych

czy lekarzom wolno...?

11.07.05, 12:27
...romansować z pacjentką/em? Pozawala na to etyka zawodowa? I czy macie na
to czasem ochotę? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: czy lekarzom wolno...? 11.07.05, 12:39
      Nie ma zasad etyki zawodowej, które by zabraniały...
      Ja niestety nie trafiłam na interesującego mnie w ten sposób pacjenta ;)
      • Gość: joanna Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 16:23
        Fajne pytanie......
        A ja mam inne-czy pacjentom wolno?........alez zapomnialam im wszystko
        wolno ,do wszystkiego maja prawo,obowiazkow zadnych,niestety....
        • Gość: Swan Ganz Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 17:52
          Czy Ty Joasiu od pacjentów domagasz się żeby Cię ........ ? Nie. Wierzyć mi się
          nie chce... Chciałabyś by pacjenci byli .?.?.?. bardziej otwarci?? Tak ?
          • Gość: joanna Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 22:16
            Drogi kolego pacjenci juz tacy sa!Bardziej otwartych nie potrzeba.Poprzednio
            ironizowalam.A zachwycac sie nimi nie ma czym!
            • marzenia11 Re: czy lekarzom wolno...? 12.07.05, 17:21
              To bardzo Ci współczuję, że masz tylko takich którymi nie ma sie co zachwycać.
              Smutek :(((
              • Gość: joanna Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 17:25
                Ale ja wcale nie zaluje!
      • aelithe Re: czy lekarzom wolno...? 13.07.05, 00:09
        Z zasady przysięgi Hipokratesa wynikał zakaz utrzymywania związków z chorymi
        lub ich rodzinami przez lekarza.
        Mimo, że nie jest ujety w przysiędze lakarskiej mimo wszystko uważam, że
        obowiązuje.
    • misiekduzy Re: czy lekarzom wolno...? 11.07.05, 22:54
      Gdybym był lekarzem tobym romansował.Ile razy ide do mojego rodzinnego to widzę
      piękną dziewczyne-na oko25-30lat i z nią bym poromansował.Aż dziwię sie że
      takie cuda nie chodzą do mezczyzn tylko kobiet na badania.A szkoda!
    • Gość: sektor_medyczny Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 23:33
      Lekarz jest też człowiekiem, choć do niektórych to czasem nie dociera ;) Więc
      jeśli Pacjent nie odczuwa takiego "romansowania" jako naruszenia swojej
      intymności i sfery prywatnej to czemu nie...
    • Gość: optymistka Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.katowice.pik-net.pl 12.07.05, 08:48
      Jeżeli dwie strony zgadzają się .......
    • pimpek_sadelko Re: czy lekarzom wolno...? 12.07.05, 09:57
      ciekawe... pomyslcie panie: jestescie u ginekologa, siadacie na pilocie, lekarz
      was bada. na koniec proponuje kawe....no szczyt marzen. naprawde. dla panow
      troszke z innej strony: bada was lekarka per rectum. stoicie ze spuszczonymi na
      kostki portkami, wisi wam interes, pani sprawdza czy nie macie zylakow odbytu
      lub czy prostata jest ok... a potem zamiast recepty lekarka daje kartke z
      numerem swojego telefonu z dopiskiem: kawa dzis wieczorem?
      nie no padne!:)
      • pszczolaasia Re: czy lekarzom wolno...? 12.07.05, 11:07
        jak by mi mój ginekolog zaproponował kawę...to bym chyba padła z wrażenia...
        łon jest taki przystojny.... pozdrawiam:)))))))))
        • Gość: karen Re: czy lekarzom wolno...? IP: 212.160.172.* 12.07.05, 12:55
          ja miałam romans ze swoim lekarzem - od razu dodam, iz nie ginekologiem :)) z
          racji choroby dośc przewlekłej, musiałam chodzc często do poradni
          przyszpitalnej, kiedyś coś bąknęłam (a była czynna do 14), ze mi to troszkę nie
          na rękę, zaproponował przychodzenie na dyżury do tegoż szpitala. I tak od
          słowa, do słowa..skończyło się po ok. roku za obopólną zgodą. Chodze tam nadal,
          dużo rzadziej, choć trochę teraz jest mi niezręcznie. A drugi, z którym
          romansowałam - lekarz...jest obecnie moim mężem. W obydwu przypadkach - dodam -
          propozycja wyszła od nich, jako "stara" hipochondryczka byłam skupiona
          wyłacznie na moich wynikach/badaniach itd. :)))
          • tricolour Czyli romans... 12.07.05, 15:12
            ... się kończy, kiedy zaczyna sie małżeństwo. Szkoda - miało byc tak pięknie...

            :))))
            • Gość: karen Re: Czyli romans... IP: 212.160.172.* 12.07.05, 15:19
              eee, nie, tak mi się napisało :)) ogółem mam szczęście do lekarzy. Jak ktoś
              mnie podrywa to na 98 % to będzie lekarz ;) nie wiem co ze mną..żeby tak jakiś
              prezes, czy dyrektor he he..
              • tricolour To prosta sprawa... 12.07.05, 15:39
                Jak ktoś Cie podrywa, to daj mu kosza. Na 98% kosza dostanie lekarz i w ten
                sposób (drogą eliminacji - nie mylić z eksterminacją) zwiększysz szansę innym
                dyrektorom i prezesom.

                Jest jednak słaby punkt w rozumowaniu - też pewnie lubisz lekarzy.

                :)))
                • Gość: karen Re: To prosta sprawa... IP: 212.160.172.* 12.07.05, 15:43
                  W ogóle lubię mężczyzn, nie tylko lekarzy :))) masz rację z tą eliminacją ;))
                  • tricolour To Ty masz... 12.07.05, 15:48
                    ... zupełnie jak ja, ale odwrotnie - ja lubię kobiety...
                    Czy to nie aby jakas choroba? Przecież to lekarskie forum!

                    Zastanawiające...
                    • Gość: karen Re: To Ty masz... IP: 212.160.172.* 12.07.05, 15:53
                      He he, u mnie to choroba przewlekła...
                      znowu musze chyba pójść do lekarza ;))
              • Gość: Swan Ganz Re: Czyli romans... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 17:12
                może masz jakąś uroczą patologię, że tak lgną do Ciebie?
                • Gość: pszczolaasia Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 17:32
                  poważne pytanie?
                  • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 17:46
                    proszę bardzo. Jak na spowiedzi Ci Myszko odpowiem :D
                    • pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej 12.07.05, 17:51
                      nie mam smiałości..tera jak mi pozwoliłeś..to nie mam:)))
                      no dobra..tak na poważnie to czym się zajmujesz? wrzuciłam sobie w
                      wyszukiwarkę "patolog" i dostałam tyle sprzecznych i zadziwiających odpowiedzi,
                      że mnie teraz ciekawość rozsadza:)) zaraz mnie rozerwie:))) a tak na
                      poważnie..no właśnie na czym polega twoja praca? pomijając oczywiście to, że
                      jesteś lekarzem:))) kumasz Swan ciekawość toczy Pszczołę, lub Myszkę jak
                      wolisz....:))))))
                      p.s. jeśli pytanie jest zbyt zuchwałe, lub jeśli uznasz je za zbyt głupie, to
                      możesz nie odpowiadać.. nie obrażę się... pozdrawiam słonecznie znad okropnie
                      gorącego Pomorza:))))
                      • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 18:05
                        Zgłupiałaś?!? Ja patologiem??
                        Ale wiem dlaczego o to ptayasz :)) Gdzieś tak napisałem (w jakimś poście), że
                        niby nim jestem. To był żart sytuacyjny - rozumiesz PszczółkomyszkoAsiu? O ile
                        mnie pamięć nie myli to było w wątku dotyczcym pacjentów. Że niby jakich
                        pacjentów lubimy - w przypadku Patologa to pewnie martwych. Bo On m.in. sekcje
                        robi :(
                        Jak widać dowcip mi nie wyszedł.... A czym ja się zajmuję? Jak widzisz -
                        będąc w szpitalu - jakiegoś przystojnego, zadbanego faceta z teczką pachnącego
                        dobrą wodą to prawdopodobnie widzisz Pana Repa ( reprezentant medyczny )To
                        m.in. ja :)Biali frustraci z tego forum powiedzą, że jestem marnym
                        sprzedawczykiem bo zamiast "czynić dobro" jak Oni to zajmuję się zarabianiem
                        kasy. :D
                        • Gość: pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 01:03
                          to było Swan miej więcej tak...a jakie pacjentki lubi Swan? i ty wtedy
                          odpowiedziałeś..jestem patologiem to mniej więcej wiecie jakie... i ja to
                          zapamiętałam:))))) pozdrawiam:)))))
                          p.s. ja jestem agentem celnym..i konia z rzędem kto wie o co chodzi:))))))))))
                          • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 07:21
                            śledzisz celników na granicy? Dawaj konia.. :D
                            • Gość: pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 07:47
                              ło matko i córko!!!!!!! wie!!!!!! uważaj qń leci:))))
                              • Gość: pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 08:00
                                śledzenie to trochę uproszczenie, ale niech ci będzie :))
                              • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 07:16
                                Co ty mi za konia podesłałać; szwenda się po nocach, prowadzi rozwiązły tryb
                                życiai, no i najgodsze - ma "zapędy homo". Na drzewo z nim. Nie masz tam jakieś
                                pszczóki na zbyciu? :))
                                • pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej 14.07.05, 08:11
                                  tsetsetse :))))))))))) nie mam :))) wszystkie są zajęte:)))))))
                                  • pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej 14.07.05, 09:21
                                    poza tym co się qniowi dziwisz, jak jesteś aż tak przystojny jak twierdzisz....
                                  • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 18:18
                                    Naprawdę nie ma wolnych Pszczółek?? I co ja - biedak - mam teraz począć :(
                                    Wiem!!, pogadam z jakimś trutniem :)) Może pożyczy mi jakąś na chwilę co? Jak
                                    myślisz? bo przecież - prędzej czy później - oddam na pewno... Na 100% :))
                                    • pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej 14.07.05, 18:27
                                      tsetsetse..naiwnych Pszczół na łące se szukaj:)) nie wiem, czy znajdziesz tak
                                      nawinego trutnia:)) po co komu wykorzystana Pszczoła???
                                      p.s. w ostateczności...wiesz qń też się może przydać.... np. kabanosy można
                                      zrobić... :D:D:D
                                      • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 18:58
                                        Koń to przyjaciel a nie żarcie!! Zabieraj go (najlepiej wpadnij po niego do
                                        mnie wieczorkiem ok?

                                        Wykorzystana Pszczoła? Ja bym powiedział - wszechstronnie wyedukowana :D
                                        Truteń nic nie musi wiedzieć prawda ? Po prostu zrobimy mu niespodziankę:))

                                        • pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej 14.07.05, 20:38
                                          pacz..mężczyźnie nie dogodzisz..to w końcu przyjaciel czy homo???? a qnia
                                          wziełeś to sobie go trzymaj!!!! darowanemu qniowi w zęby się nie zagląda :D:D
                                          • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 21:37
                                            Bycie "homo" nie wyklucza przyjażni. Z tym, że częścią "składową" przyjaźni
                                            jest poczucie bezpieczeństwa. A tu Twój koń daje ciała. Jest szaaaaalenie
                                            namolny. I obleśny jakiś taki... Myślę, że jednak powinnaś mu znaleźć innego
                                            przyjaciela. Uśpię córkę, wykąpię się :)) i czekam na Ciebie z kolacją o
                                            22-ej....
                                            Uważam, że mężczyźnie da się jednak do godzić. Pokombinujemy i coś wymyślimy :D
                                            • pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej 14.07.05, 21:43
                                              niezły jesteś:)))) ja tam dużo energii bym nie wykazywała dzisiaj...nie wiem
                                              czy wiesz..podobałabym ci się taka ...rozgrzana upałem..niezdolna do żadnego
                                              ruchu:))))) tu jest taka jedna energiczna może z nią pogadaj co?
                                              p.s. mój qń nie zapewnia ci bezpieczeństwa?????? a taki ładny jest:)))))
                                              LUDZIE DESZCZU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                              • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 09:13
                                                Tośmy sobie pożartowali :)) Ciekawe jak będziesz wyglądać jak właściwy "truteń"
                                                zauważy i prześledzi ten wątek??:)) Bo musisz wiedzieć, że normalni mężczyźni
                                                zostawiają czy pozwalaj odejść tylko nuuudnym kobietom. Te szalone to prędzej
                                                zabiją..... :D Dlatego romansowanie z Tobą - PszczółkomyszkoAsiu - jest
                                                pozbawione większego sensu. Wbrew temu co kiedyś gdzieś napisałem - wolę żywe
                                                kobiety :))
                                                • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 09:29
                                                  a tak wogóle to zobacz z jakiego wątku wyszliśmy :DD
                                                  To natura a nie można żyć wbrew prawom naturalnym. Bo ich nie da się oszukać.
                                                  I dlatego nic na to nie poradzimy Pszczólko. Musimy co najmniej zjeść razem
                                                  obiad. We wtorek będę "czynił dobro" na AM przy Dębinki gdzieś do 14-tej.
                                                  Później stawiam się do Twojej dyspozycji...:) Zaproponujesz coś? Bo ja nie znam
                                                  gastronomicznej mapy 3City....
                                                • pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej 15.07.05, 10:00
                                                  czyli dajesz mi do zrozumienia zarozumialcu, że jestem "zimna rybą"??????? osz
                                                  ty!!!!!!!!! nie rozmawiam z Tobą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie wiem, czy
                                                  jestem nudna...chyba nie :D :D, ale to autoreklama:)))
                                                  pozdrawiam:)))
                                                  • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 10:09
                                                    sie zrozumieliśmy jak - nie przymierzajc - w "wondku" z patologiem :D.
                                                    W moim - zarozumiałym (??) - rozumieniu to napisałem raczej, że szansa by Cię
                                                    truteń puścił żywą jest niewielka....
                                                    Choć wydaje mi się, że Ty to doskonale zrozumiałaś tylko kombinujesz teraz jak
                                                    uciec od mojej propozycji wspólnego obiadu :))
                                                  • pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej 15.07.05, 10:20
                                                    i w tym momencie mój Truteń by mi przystawił nóż do garła Swan:) czy chcesz
                                                    mieć na sumieniu Pszołę????????? pozdrawiam:)))
                                                    p.s. bystry jesteś... :))))
                                                  • Gość: Swan Ganz Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 16:07
                                                    no to nie pozostaje nam nic innego jak zejść do podziemia :))Wtedy Twój Truteń
                                                    (niech Ci będzie, że z dużej litery..)pozostanie w błogiej, nic mu nie
                                                    szkodzącej nieświadomości. Chcesz maila?

                                                    A tak a'propose konia; pisałaś bym mu w zęby nie zaglądał... Cały problem w
                                                    tym, że on nie chce bym mu w zęby zaglądał. On chce wręcz odwrotnie!!! Mówię Ci
                                                    to zwykła świnia jest a nie żaden koń....Odsyłam więc Ci prezent("uwaga qń
                                                    leci") i bez gadnia proszę....
                                                  • Gość: pszczolaasia Re: Swan czy mogę miec do ciebie tak najzupełniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 18:08
                                                    Swan... kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera, nie chcę qnia!!!!! i
                                                    nie schodzę do żadnych podziemi:)))
                                                  • Gość: doktoś Ale bigos!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 20:11
                                                    Łabądku jak widzę wyrywasz panieny na forum. To ja powiem: ten wstrętny facet
                                                    jest typowym lekarskim pasożytem. Handluje sprzętem medycznym wydzierając
                                                    szpitalom drogą szantażu ostatnie zaskórniaki.
                                                  • Gość: Swan Ganz Re: Ale bigos!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 00:03
                                                    się staram, robię co mogę a z jakim skutkiem to sam Doktoś widzisz. W jakąś
                                                    wstydliwą, nieśmiałą Pszczołę zaangażowałem swe uczucia :(( Może dziewicą jest?
                                                    Szczerze mówiąc wiedziałem (mógłbym się założyć :D) , że takiego wątku to Ty
                                                    nie przeoczysz. No bo kto może wiedzieć lepiej; czy lekarz może czy nie :DDD
                                                    Co do pasożytnictwa to już uzgodniliśmy, że ja Waszym dobroczyńcą jestem i że
                                                    to Wy mi ostatnią koszulę z grzbietu zdzieracie - białe sknerusy. Gdyby nie ja
                                                    to mielibyście zamiast kontaktu ze światową medycyną w Rio na przykład, kontakt
                                                    z białoruską. W Zegrzu k/Wawy :))

                                                    Kochanie Pszczółko. Nie słuchaj Doktosia bo to zły człowiek jest. I nie bój się
                                                    go, ja Cię przed nim i przed jego techniką "badań koniuszkowych" (których zła
                                                    sława obiegła cały świat) obronię....
                • Gość: ewa Re: Czyli romans... IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 12.07.05, 17:47
                  moze karen ma roze krocza?
              • Gość: Położnik Re: Czyli romans... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 18:03
                Morze Ty chora jesteś na wygląd ,bidulko?
                • Gość: Położnik Re: Czyli romans... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 18:09
                  To do Karen miało być
      • bozia2 Re: czy lekarzom wolno...? 12.07.05, 13:05
        Powiedziała bym,że znałby nas wręcz dogłębnie :-)
        • Gość: Położnik Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 18:12
          Jasne że wolno ,tylko dajcie jakiś znak,chocby najmniejszy,no jeszcze trzeba
          przestać byc pacjentka,i nie w godzinach pracy bo słychać pst!
      • Gość: Położnik Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 18:02
        Dlaczego wisi?
        • Gość: Położnik Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 18:10
          To do Pimpka.
          • Gość: Swan Ganz Re: czy lekarzom wolno...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 18:12
            trochę rozkojarzony dziś jesteś... :DD
    • czcza Re: czy lekarzom wolno...? 12.07.05, 19:12
      Ufff, to dobrze, że nie ma żadnych przeciwwskazań ;-) To mogę romansować do
      woli, bo jak dotąd to niewinne romansowanie sprawia nam obu przyjemność /jak
      sądzę/. Może będzie coś więcej ... Jak nastolatka hehe
    • aelithe Re: czy lekarzom wolno...? 13.07.05, 00:05
      Nie powinien.
      Ale w życiu różnie sie zdarza.
      • felinecaline Re: czy lekarzom wolno...? 14.07.05, 09:22
        Aelithe ma racje - kiedys sprzeczne ze slawna Przysiega, dzis sprzeczne z
        zasadami deontologii lekarskiej (etyki zawodowej). Czasami ..."podwojnie"
        sprzeczne. Kilka lat temu przytrafilo mi sie to osobiscie: obustronna milosc od
        pierwszego wejrzenia z moim kolega i...moim chirurgiem. W ogromnej mece (nie z
        powodu choroby) odczekalismy pol roku do "ustania stosunku" pacjent -
        lekarz.Stosunki, ktore nastapily trwaja do dzis.
    • coitusik wolno...:) 14.07.05, 09:47
      jezeli pacjentka,
      jest piekna i inteligetna:)
      • czcza Re: wolno...:) 14.07.05, 12:17
        więc przeciętność odpada...
        • coitusik Re: wolno...:) 14.07.05, 22:02
          trudno:(
          nie ma sprawiedliwosci:)
          • czcza Re: wolno...:) 15.07.05, 10:13
            Jak dobrze, że przeciętność mnie nie dotyczy a tym bardziej sprawiedliwość ;)
      • pimpek_sadelko Re: wolno...:) 15.07.05, 10:34
        coitusik napisał:

        > jezeli pacjentka,
        > jest piekna i inteligetna:)

        albo jak lekarz jest przystojny i inteligentny:))))
      • misiekduzy Re: wolno...:) 15.07.05, 15:49
        Moja zona jest piękna i inteligentna,a jej młodsza siostra jeszcze ładniejsza-
        ale na szczeście jedna i druga chodza do kobiet ginekologów. A swoją drogą
        odpowiadają Ci przed 30 czy po?Preferujesz blondynki?Moj teśc woli piękne i
        mądre brunetki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka