Dodaj do ulubionych

Co z tym fantem zrobic?

IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 20:23
Moj lekarz 1. kontaktu 'nie moze' ze mna... sie kontaktowac.
Nie wolno mu.
Tylko w kompletnej konspiracji.
Powodem tego jest to, ze jego zona mnie nie znosi ('zoologocznie', ze tak
powiem, czli bez konkretnego powodu; od pierwszego spojrzenia przed laty
zapalala do mnie niechecia, co bylo wymalowane na twarzy). Z moich sasiadow
zrobila osoby 'agencje ucho' na wypadek, jesliby lekarz wpadl do mnie do
mieszkania, albo rozmawialby ze mna przed domem, czy tp.
Sytuacja jest tym bardziej dramatyczna, ze mieszkam w malej aglomeracji, a
ona rozsiewa rozne na moj temat ploty.
On sie jej boi, i zaczyna coraz bardziej mnie unikac.
Zas kodeks etyczny lekarza (art.2.2.) powiada, ze (nie cytuje, ale oddaje
sens) lekarzowi nie wolno poddawac sie jakimkolwiek naporom srodowiskowym;
najwyzszym i jedynym dobrem jest dobro pacjenta.
Czy jesli ta sytuacja bedzie sie 'ciagnela' zglosic problem, wsniosek do Izby
Lekarskiej?
Nie jestem ani zadnym pijaczyna, ani jakims lachudra. Jestem kulturalnym
czlowiekiem i spolecznikiem.
Co zrobic - poradzcie prosze :)
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: Co z tym fantem zrobic? 15.07.05, 20:25
      Nie bardzo rozumiem :(
    • draconessa Re: Co z tym fantem zrobic? 15.07.05, 20:27
      Tez nie rozumiem. W zasadzie co Ci przeszkadza wybrac sie do lekarza do
      przychodni? Chyba, ze kontakty nie tylko scisle medyczne sa tu na wzgledzie.
      Czyzby ow lekarz pierwszego kontaktu byl kobieta i stad niemile odnoszenie sie
      don Twej zony???:)))
      • Gość: Stanislaw Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 20:35
        Nic z tych rzeczy :)
        Zas ja chce miec NADAL tego wlasnie lekarza, bo jest eskulapem dobrym,
        inteligentnym, zna mnie dobrze, moj organizm, dolegliwosci, ich przyczyny etc.
      • Gość: Stanislaw C.d. IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 20:37
        A lekarz jest oczywiscie mezczyzna.
        • Gość: tricolour Coś, bracie, komplikujesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 20:42
          ... prostą sprawę.

          Jeżeli potrzebujesz pomocy, to najzwyczajniej idziesz do lekarza. Tam, gdzie on
          pracuje: szpitaL, przychodnia, praktyka... itp.

          W czym problem?
          • Gość: Stanisław Nie komplikuje :) IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 20:45
            • Gość: Stanisław Re: Nie komplikuje :) IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 20:47
              Przeraszam - za wczesnie kliknalem.

              Nie komplikuje. Mam aktualnie klopoty z poruszaniem sie, z wypadamy na wieksze
              odleglosci. Dlatego potrzebny mi jest moj lekarz w miejscu mego zamieszkania.
              Po prostu :)
              • Gość: Stanisław Re: Nie komplikuje :) IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 21:03
                A mieszkam na tzw. 'zapupiu', ale ladnych pare kilometrow od Warszawy
                (aglomeracja warszawska, ale juz prawie wiocha).
                • Gość: feline Re: Nie komplikuje :) IP: *.w81-250.abo.wanadoo.fr 15.07.05, 21:05
                  A tak po prostu ale zasadniczo pogadac z zona nie daloby sie - to chyba wynik
                  nieumiejetnosci komunikacji miedzy Wami.
                  • Gość: Stanisław Re: Nie komplikuje :) IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 21:12
                    Nie. To jakas bezinteresowna nienawisc. Taka zwierzeca. Podburzannie sasiadow
                    blizszych i dalszych (paranoikiem nie jestem :)), kontrolowanie meza, czy nie
                    ma ze mna jakiegokolwiek kontaktu.
                    I on, czlowiek kulturalny zaczyna czynic zlo, tj. konkretnie lamie etyke
                    lekarska z tej przyczyny.
                    Przez to nie mam potrzebnych mi lekow, mam swiadomosc braku opieki lekarskiej
                    etc.
                    • baba_ze_wsi etam 15.07.05, 21:30
                      Może żona tego lekarza podejrzewa, że jesteś gejem i po prostu
                      boi się, że "poderwiesz" jej męża? ;-)

                      A co byś zrobił, gdyby ten lekarz zmarł nagle? Przestałbyś chorować, żeby
                      nie musieć korzystać z usług innego lekarza?
                      Jakkolwiek chory wydałby Ci się ten jego związek, powinieneś uszanować
                      jeśli on chce w nim trwać). Znajdź innego lekarza (a najlepiej lekarkę ;-)

                      Baba z lupą
                      • Gość: Stanisław Re: etam IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 21:47
                        Nie mam pojęcia, i nie bardzo jestem zainteresowany tym, o co mnie
                        podejrzewa :) (gejem nie jestem).
                        Zas jesliby ten lekarz zmarl nagle, to nie wplyneloby to na stan mego zdrowia,
                        co najwyzej negatywnie - nie wiem przeto skad ten sarkazm :)
                        Jesli chodzi o zwiazek, to trafilas kosa na kamien (jak przystalo na babe ze
                        wsi :)) - ja nie z tych, co nie szanuja innych, ich odmiennosci etc. Cale zycie
                        o to walcze, walczylem, siedzialem, etc.
                        I to jest moj czuly punkt.
                        Natomiast nie mam zamiaru rezygnowac z dobrego lekarza, i konkretnego lekarza,
                        bo przez osobe trzecia jest na bakier z kodeksem.
                        Wole, by sie naprostowal. Wowczas, chocby ze strachu, naprostuje sie
                        (przynajmniej czesciowo owa osoba trzecia).
                        Interweniujac wiec nie uczynilbym niukomu zadnej szkody.
                        Nie jestem lekarzem, ale dekalog wszak istnieje.

                        Nie po to sie poswiecalem, i tym bardziej dlatego nie mam zamiaru zmieniac
                        lekarza :).
                        Zle w sumie mnie odczytalas, jakos na opak - z calym szacunkiem :)

                        • baba_ze_wsi Re: etam 15.07.05, 21:56
                          Gość portalu: Stanisław napisał(a):

                          > Zle w sumie mnie odczytalas, jakos na opak - z calym szacunkiem :)

                          hmmm - no, jak to baba ze wsi: źle odczytuje i sama mało czytelnie pisze;-)

                          Baba już milcząca (ale tylko w tym wątku ;-)
                          • Gość: Stanisław Re: etam IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 22:04
                            Wszak to serdecznie powiedziane bylo! :) chlopie ze wsi (moze trafilem), ale
                            ksztalcony :)
                            Ja mam intuicje :)
                        • Gość: Swan Ganz Re: etam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 21:56
                          Jakiś dziwny ten Twój kłopot... Stasiu czy Ty na pewno jesteś dorosły??
                          • Gość: Stanisław Re: etam IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 22:07
                            Tak.
                            Jestem dzieckiem wszechswiata.
                            :)
                    • mxp4 Re: Nie komplikuje :) 16.07.05, 18:46
                      Gość portalu: Stanisław napisał(a):

                      > Nie. To jakas bezinteresowna nienawisc. Taka zwierzeca. Podburzannie sasiadow
                      > blizszych i dalszych (paranoikiem nie jestem :)), kontrolowanie meza, czy nie
                      > ma ze mna jakiegokolwiek kontaktu.
                      > I on, czlowiek kulturalny zaczyna czynic zlo, tj. konkretnie lamie etyke
                      > lekarska z tej przyczyny.
                      > Przez to nie mam potrzebnych mi lekow, mam swiadomosc braku opieki lekarskiej
                      > etc.



                      To chyba jakas marna prowokacja.
                  • Gość: Stanisław Re: Nie komplikuje :) IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 21:21
                    Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł
                    lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:
                    • obowiązki te sumiennie spełniać;
                    • służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
                    • według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać
                    chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia,
                    narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie
                    ich dobro i okazując im należny szacunek;
                    • nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po
                    śmierci chorego;
                    • strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do
                    kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania
                    do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;
                    • stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata
                    lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.

                    PRZYRZEKAM TO UROCZYŚCIE!

                    CZĘŚĆ OGÓLNA

                    Art. 1.

                    1. Zasady etyki lekarskiej wynikają z ogólnych norm etycznych.
                    2. Zobowiązują one lekarza do przestrzegania praw człowieka i dbania o
                    godność zawodu lekarskiego.
                    3. Naruszeniem godności zawodu jest każde postępowanie lekarza, które
                    podważa zaufanie do zawodu.

                    Art. 2.

                    1. Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie
                    chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu; lekarz nie może
                    posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym
                    powołaniem.
                    2. Najwyższym nakazem etycznym lekarza jest dobro chorego - salus aegroti
                    suprema lex esto. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne i wymagania
                    administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania tej zasady.

                    Prosze zwrocic uwage na art.2.2. - ja tego nie jestem w stanie rozwiklac.
                    Kto przeto moze mi pomoc? Izba Lekarska?

                    • Gość: feline Re: Nie komplikuje :) IP: *.w81-250.abo.wanadoo.fr 15.07.05, 21:35
                      Szczerze? Mam wrazenie, ze po prostu masz "fiksacje" na punkcie TEGO wlasnie
                      lekarza. Ponownie radze rozmowe z zona (juz nawet nie wiem, czy Jego czy Twoja.
                      Wylozcie sobie kawe na lawe i sytuacja bedzie jasna. Ale bezwzglednie jestem
                      zdania, ze lekarza powinienes zmienic. Oboje nawzajem staliscie sie swoimi
                      niewolnikami.
                      • Gość: Stanisław Re: Nie komplikuje :) IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 22:09
                        Dziekuje za serdecznosc, jaka wyczuwam w Tobie i Twoich slowach.
                        Nie dziwie sie, ze uzyles slowa 'fiksacja' - po wklejeniu przeze mnie tak
                        obszernego tekstu dot. etyki lekarskiej.
                        Ale nie zamierzam zmieniac lekarza. Jak na razie przynajmniej.
                        Sadze, ze sytuacja, chocby po czesci,'wyklaruje sie'.
                        No i jeszcze nie jestem ponownie mobilny -mam klopoty z przemieszczaniem sie,
                        dlatego lekarz na miejscu jest mi niezbedny.
                  • mxp4 Re: Nie komplikuje :) 16.07.05, 18:45
                    Gość portalu: feline napisał(a):

                    > A tak po prostu ale zasadniczo pogadac z zona nie daloby sie - to chyba wynik
                    > nieumiejetnosci komunikacji miedzy Wami.



                    No przeciez Stanislaw napisal wyraznie ze to lekarzowa zona nienawidzi
                    Stanislawa a nie Stanislawowa.
                    • Gość: Daria Re: Nie komplikuje :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 18:48
                      Przepraszam!! Ja wcale nie jestem agresywna. To tylko pozory takie bo czuję się
                      straszliwie samotna więc trochę mi się popierniczyło między uszami :(((
                      Proszę niech mnie ktoś przytuli!!!
    • Gość: Stanisław Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 22:18
      Dziekuje wszystkim za dostarczenie mi materialu do tekstu nt. naszego stosunku
      do zagadnienia przestrzegania etyki zawodowej lekarza.
      Za mistyfikację przepraszam :)

      P.S.
      Sadze jednak, ze zbyt mala wage przywiazujemy do etyki tego
      najszlachetniejszego ze szlachetnych zawodow.
      Tym bardziej, ze wlasnie obecnie moralnosc, raczej etyka, konkretnych lekarzy
      powinna byc szczegolnie bacznie obserwowana.

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Stefan B.
      • maga_luisa Re: Co z tym fantem zrobic? 16.07.05, 10:45
        Twój pomysł był tak przeraźliwie naciągany, że chyba nikt tu nie podszedł do
        zagadnienia poważnie. Raczej każde zastanawiało się, co z p.Stanisławem jest
        nie tak.
        Zatem, moim zdaniem - materiał do opracowania masz wadliwy. pozdrawiam.
        • Gość: Swan Ganz Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 13:32
          Daj spokój!! Stasiu walił pod z góry założoną tezę...
          Udowodni więc co zechce...
          • Gość: Stefan Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.acn.waw.pl 16.07.05, 17:23
            Nikt nie 'walil' pod z gory zalozona teze; byloby to wlasnie nieetyczne.
            Jeszcze raz dziekuje.

            SB
            • Gość: med Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 17:28
              Jak cie kiedyś, Stasiu, lekarz wygoni z gabinetu, to nie bierz tego do siebie...
              To bedzie mistyfikacja...
              • Gość: Stefan Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.acn.waw.pl 16.07.05, 17:33
                Pragne na koniec z naciskiem podkreslic, ze nie bylo moim zamiarem urazenie
                kogokolwiek, czy tp.
                Wymyslilem ww. sytuacje jako nietypowa, nawet na pograniczu braku wiarygodnosci.
                Coz, i takie techniki tez sie stosuje :D

                Jeszcze raz dziekuje za pomoc, i zycze wszystkiego dobrego :)

                SB
      • mxp4 Re: Co z tym fantem zrobic? 16.07.05, 18:55
        Gość portalu: Stanisław napisał(a):

        > Dziekuje wszystkim za dostarczenie mi materialu do tekstu nt. naszego
        stosunku
        > do zagadnienia przestrzegania etyki zawodowej lekarza.
        > Za mistyfikację przepraszam :)
        >
        > P.S.
        > Sadze jednak, ze zbyt mala wage przywiazujemy do etyki tego
        > najszlachetniejszego ze szlachetnych zawodow.
        > Tym bardziej, ze wlasnie obecnie moralnosc, raczej etyka, konkretnych lekarzy
        > powinna byc szczegolnie bacznie obserwowana.
        >
        > Pozdrawiam serdecznie :)
        >
        > Stefan B.





        Jesli to nie jest prowokacja to sprawa jest prosta. Ty i doktorek jestescie dwa
        geje. Doktorek cie odwiedza w twoim domku /ktoz inny by to tak gorliwie robil
        ryzykujac awantury w domu/ zona lekarza na czyms musiala was przylapac i cie
        nienawidzi za to i zabrania mezowi lazic do kochanka. Proste jak budowa cepa.
        • Gość: Daria Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 08:00
          Sama jesteś prosta jak budowa cepa. Każdy Twój post, to dowód...
      • mxp4 Re: Co z tym fantem zrobic? 16.07.05, 18:58
        Gość portalu: Stanisław napisał(a):

        > Dziekuje wszystkim za dostarczenie mi materialu do tekstu nt. naszego
        stosunku
        > do zagadnienia przestrzegania etyki zawodowej lekarza.
        > Za mistyfikację przepraszam :)
        >
        > P.S.
        > Sadze jednak, ze zbyt mala wage przywiazujemy do etyki tego
        > najszlachetniejszego ze szlachetnych zawodow.
        > Tym bardziej, ze wlasnie obecnie moralnosc, raczej etyka, konkretnych lekarzy
        > powinna byc szczegolnie bacznie obserwowana.
        >
        > Pozdrawiam serdecznie :)
        >
        > Stefan B.





        Co ty tam piszesz za teksty/ artykuly ANALFABETO. Z twoja znajomoscia
        j.polskiego z trudem bys napisal wypracowanie w szkole podstawowej w VI klasie,
        na 3.
    • Gość: Stefan Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.acn.waw.pl 16.07.05, 19:30
      Jednak wiekszosc osob zatroszczyla sie w swych postach o 'Stanislawa'.
      To mile i - budujace :)

      Ja ze swej strony zycze Pracownikom Służby Zdrowia (jak i w
      ogole 'budzetowce'), wyzszych pensji, kulturalnych pacjentow, jak najwiecej
      satysfakcji z wykonywania swych medycznych profesji. Szczerze i serdecznie :)

      Stefan B.
      • Gość: Stefan Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.acn.waw.pl 16.07.05, 19:39
        Przed 'kulturalnych' nalezy dodac 'no i' :)
        Bo wyszlo na to, ze wszystko dotyczy csalej budzetowki - za niechlujstwo
        przepraszam... i jeszcze raz pozdrawiam z szacunkiem :)

        Stefan
        • Gość: Swan Ganz Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 21:53
          Czyżby Stefan B. to Stefan Bratkowski?? Tak ?
          To Pan już nie ma o czym pisać w gazecie tylko marne prowokacje uprawia na
          forum by twórczą wenę "złapać"? :DD
          • Gość: Stefan Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.acn.waw.pl 18.07.05, 01:33
            Oswiadczam, ze nie jestem Stefanem Bratkowskim.

            Z szacunkiem - mimo podejrzliwosci roznych :) -

            Stefan
            • Gość: Swan Ganz Re: Co z tym fantem zrobic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 22:32
              nie ni jasne... Nie jednemu Stefanowi, Stefan na imię :)
              Tak mi się skojarzyło, bo jedyny "gryzipiórek" z takimi inicjałami,którego
              znam, to właśnie Bratkowski. I bałem się, że nam jeden z ostatnich, prawdziwych
              dziennikarzy zgłupiał :))
              Mam nadzieję, Panie Stefanie vel Stasiu, że nie ubliżyłem Panu tym swoim
              podejrzeniem..
              Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka