IP: *.piotrkow.shadows.pl / *.internet.piotrkow.pl 10.09.05, 09:50
Czy oddział leczenia uzależnień może odmówić przyjęcia chorego (alkoholizm +
schizofrenia) ze skierowaniem na detoks? Czy taki pacjent rzeczywiście musi
być trzeżwy, żeby być przyjęty? Przecież jak jest trzeżwy, to nigdy sdię tam
nie zgłosi.Tylko lęk przed zespołem abstynenckim może go do tego zmusić.
Miotam się w błędnym kole. Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: odtrucie 10.09.05, 14:04
      Moim zdanim, nie powinien. Jakie uzasadnienie?
      Do przyjęcia na oddział leczenia uzależnień owszem, pacjent musi być trzeźwy,
      ale nie na detoks.
    • Gość: anEstezjolog Re: odtrucie IP: *.chello.pl 10.09.05, 16:11
      Jest to sprawa trudna, ale ani pijanego w ciągu ani naćpanego nie przyjmie
      ŻADEN oddział odwykowy. Musi być podpisana przez niego ŚWIADOMA zgoda.
      Zadne leczenie odwykowe na siłę nie przyniesie skutku. To, że Ty chcesz , aby
      Twoje dziecko było leczone jest zrozumiałe, ale to nie Ty masz być leczona
      tylko Twoje dziecko i to jego akceptacja jest niezbędna do podjęcia terapii.
      Jeśli podpisze zgodę i rozpocznie leczenie bez wewnętrznego przekonania lub nie
      do końca świadomie ( pod wpływem alkoholu lub narkotyków czy choćby "tylko"
      leków) terapia szybko się skończy ( przerwie ją, ucieknie itp).
      Prosisz o pomoc, o radę. Ameryki nie odkryję, powtórzę starą prawdę-
      uzalezniony MUSI SIĘGNĄĆ DNA, aby rozpoczął leczenie.
      Wiem, że to trudne dla matki, ale tylko głód, zespół abstynencyjny czasem wręcz
      bezdomność są wstanie uratować alkoholika/narkomana. On musi wiedzieć, że nie
      oplaca mu się pić/ćpać. I pomóc- właśnie kierując na oddział terapii uzależnień
      dopiero wtedy gdy on sam o to poprosi.
      Każde inne działanie jest działaniem przeciwko własnemu dziecku, choć wydaje
      się to okrutne i nieprawdopodobne.
      Życzę szybkiego podjęcia działań zmuszających uzależnionego do zmian.
      • Gość: młody lekarz Re: odtrucie IP: *.acn.waw.pl 10.09.05, 22:20
        > Jest to sprawa trudna, ale ani pijanego w ciągu ani naćpanego nie przyjmie
        > ŻADEN oddział odwykowy.

        A ja znam kilkanaście oddziałów detoksykacyjnych, które przyjmą naćpanego! Na
        własne oczy widziałem!!! I jeszcze jest parę innych, których nie widziałem, ale
        które też przyjmą! :-)
    • Gość: aga Re: odtrucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.05, 16:41
      Dlaczego tak jest?
      Niekórzy chcą się leczyć, chcą być zdrowi ale im sie odmawia leczenia i zniecheca do tego-brak kasy. A inni sami sie staczają na dno cpajac czy pijac- ale sie ich leczy, namawia do leczenia. Przeciez swiadomie wybrali taka droge zycia a chorzy nie. Nie rozumiem.Tzn matke dziecka rozumiem i rozumiem ze trzeba takich ludzi leczyc, ze jest zapotrzebowanie na to.Ale naprawde chorych ludzi sie juz nie leczy...
      pzdr
      • Gość: młody lekarz Re: odtrucie IP: *.acn.waw.pl 10.09.05, 22:19
        > Niekórzy chcą się leczyć, chcą być zdrowi ale im sie odmawia leczenia i
        > znieche
        > ca do tego-brak kasy.

        Niech przyjdą trzeźwi, to się mogą leczyć. Leczenie uzależnień od alkoholu i
        narkotyków jest w Polsce darmowe dla wszystkich.

        > A inni sami sie staczają na dno cpajac czy pijac- ale sie
        > ich leczy, namawia do leczenia. Przeciez swiadomie wybrali taka droge zycia a
        > chorzy nie. Nie rozumiem.Tzn matke dziecka rozumiem i rozumiem ze trzeba
        > takich
        > ludzi leczyc, ze jest zapotrzebowanie na to.Ale naprawde chorych ludzi sie ju
        > z nie leczy...

        A tego to już ja również nie rozumiem. Te całe gminne komisje, nakazy leczenia
        itd. to jakaś pozostałość komunizmu. Może czas by to zaskarżyć w Strasbourgu?
        Jak ktoś chce pić, ma do tego prawo, w końcu wolny kraj. Narkomani mają lepiej -
        tutaj polskie prawo jest znacznie bardziej cywilizowane i przymusowi pacjenci
        nie utrudniają leczenia się tym, którzy mają motywację do leczenia.
      • Gość: matka Re: odtrucie IP: *.piotrkow.shadows.pl / *.internet.piotrkow.pl 16.09.05, 12:44
        Alkoholizm jest chorobą i ma swój numer statystyczny. Schizofrenia też. Nie
        jestem pewna, czy staje się schizofrenikiem i alkoholikiem z własnej woli i na
        własne życzenie. To są naprawdę bardzo chorzy ludzie.
    • Gość: atenka Re: odtrucie IP: *.malnet.pl 10.09.05, 17:11
      Pracuje na Oddziale leczenia majaczenia i zespolow abstynencyjnych czyli tzw.
      detoksie alkoholowym.Do przyjecia na detoksykacje pacjent musi byc trzezwy, tak
      jest na calym swiecie takze u nas. Jesli ma zab. swiadomosci np. majaczenie
      slkoholowe to zgoda nie jest potrzebna bo jest to stan bezposredniego
      zagrozenia zycia. Jerzeli jest prosty niepowiklany zesp. abst. zgoda jest
      konieczna. Po detoksykacji pacjent moze dobrowolnie rozpoczac leczenie w
      Poradni Uzaleznien.
      Prosze nie mylic detoksu z Izba wytrzezwien. To niestety czeste nawet PR
      przywozi pijanych, a takie rzeczy powinien wiedziec kazdy lekarz.
    • Gość: atenka Re: odtrucie IP: *.malnet.pl 10.09.05, 17:13
      Jesli wspolistnieje schizofrenia to leczenie zalezy od stanu chorego, ale i tak
      nigdzie nie zostanie przyjety pijany.
    • Gość: młody lekarz Re: odtrucie IP: *.acn.waw.pl 10.09.05, 22:13
      > Czy oddział leczenia uzależnień może odmówić przyjęcia chorego (alkoholizm +
      > schizofrenia) ze skierowaniem na detoks?

      Tak. Dlatego, że skierowanie jest na oddział detoksykacyjny, a nie na oddział
      leczenia uzależnień. Tak samo, jak oddział neurologii może odmówić przyjęcia
      pacjenta ze skierowaniem na oddział patologii ciąży itd.

      Zresztą, pijanego tak czy inaczej nikt nie przyjmie. Od tego są izby wytrzeźwień.
      • Gość: matka Re: odtrucie IP: *.piotrkow.shadows.pl / *.internet.piotrkow.pl 16.09.05, 12:51
        W szpitalu, o którym mówię, nie ma oddziału detoksykacyjnego sensu stricto.
        Jest oddział leczenia uzależnień, który prowadzi również detox. Wiem, bo
        woziłam tam kilkakrotnie pewnego alkoholika i nie było kłopotów z przyjęciem.
        Kłopot pojawił się akurat w sprawie mojego syna - dorosłego. Po odtruciu
        powinno nastąpić leczenie, ale jeśli pacjent nie wyraża zgody, wychodzi po 3=4
        dobach odtruty i jego sprawa, co dalj. Też to wiem z doświadczenia ze
        wspomnianym alkoholikiem. Skierowanie musiało być wystawione na ten oddział, bo
        detoksykacyjnego nie ma. Syn musiał wyrazić zgodę, bo inaczej nie byłoby
        skierowania. Czy na tę odmowę jest gdzieś jakaś podstawa prawna? Efekt był
        taki, że się dopił, a nie wytrzeźwiał, czemu nikt nie był w stanie zapobiec i o
        czym lekarze powinni bardzo dobrze wiedzieć. Jak również o zespole abstynenckim
        i jego konsekwencjach. To nie ja powinnam lekarzowi tłumaczyć, co to jest ten
        zespół, tylko on sam powinien wiedzieć. A niestety to ja tłumaczyłam
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i proszę o kolejne. Chodzi mi przede wszystkim
        o podstawę prawną takiej odmowy.
        • Gość: atenka Re: odtrucie IP: *.malnet.pl 16.09.05, 15:03
          To co prezentujesz to wspoluzaleznienie, masz syna alkoholika i dopuki bedziesz
          mu umozliwiala picia to bedzie pil. Szkoda czasu na odpowiedzi i tak "wiesz
          swoje" A co synus przez zlych lekarzy dopil czy przez nalog\?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka