connie1
11.09.05, 09:52
wiadomosci.onet.pl/1245853,242,2,kioskart.html
Chyba sporo prawdy w tym jest .
Czy nie traktujemy sie troche jak niezniszczalni z komiksow?
Ile razy wleczemy się do pracy z goraczka , bo nie ma nas kto zastapić?
Ile z nas pracuje do smierci najbardziej "godnej" , bo na tymże posterunku
pracy?
Czy lekarze szukaja renty?
I czy pacjenci sa w stanie zrozumiec ,ze lekarz bywa chory?
I jak bardzo boimy sie "zamiany ról"?