martyna2525 04.12.05, 10:54 Chciałam zapytać jakie szanse są w refundowaniu pomp insulinowych u 12 latki chrej na cukrzycę? czy oprócz zasiłku pielegnacyjnego może się o coś starać np. rente ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aloalo2001 Re: cukrzyca typu I 04.12.05, 11:00 Chcesz zrobić ze sowjej córki kalekę? Zdemotywować ją do dalszego życia? Pompy dla dzieci do 18 roku życia są w Polsce refundowane, poodbnie jak tgz "osprzęt". jest to możliwe dzieki fundacji Jura Owiaka, a dzięki NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna2525 Re: cukrzyca typu I 04.12.05, 12:56 Nie chce bo to nie moje dziecko . Pytam w imieniu rodziców. Cukrzyca nie robi z człowieka kaleki, ale pieniadze nawet z jakis swiadczeń moga pomóc jesli kogoś nie stać . A ta fundacja refunduje pompy (prawdopodobnie ) tylko dzieciom do 10 roku życia. Aloalo2001 powstrzymaj się od zbytecznych komentarzy i nie oceniaj. Ja pytam poważnie , wiem ze z różnym chorobami można żyć i normalnie funkcjonować, chcę tylko wiedzieć jak to jest tu w realnej rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anabel Re: cukrzyca typu I IP: 80.146.176.* 04.12.05, 13:11 W realne rzeczywistosci mozna z cukrzyca skonczyc studia i pracowac.Ale trzeba sie nauczyc z ta choroba zyc. W tej chwili mozliwosci leczenia sa duzo wieksze niz kiedys i choroba daje niewielkie ograniczenia w normalnym zyciu, trzeba ja tylko poznac. Odpowiedz Link Zgłoś
aloalo2001 Re: cukrzyca typu I 04.12.05, 13:31 W realnej rzeczywistości cukrzyca typu 1 nie jest przeciwskazaniem do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Jak kogos nie stać, to po co pompy insulinowe. Dobre wyrównanie można uzyskać w dostępny sposób. Pompa nie rozwiązuje problemu. Rozumiem, że w wyranych przypadkach jest zalecana, właśnie u młodszych dzieci i w okresie pokwitania. na początek nalezy nauczyć się choroby i wyrównac za pomocą zwykłej insulinoterapii, w przyszłości, gdyby były duże problemy, rozwazyć pompę albo analogi insulin długodziałające (podobne efekty się uzyskuje jak na pompach). A najważnijesze nie panikować, co najczęściej dotyczy rodziców, bo dzieci psychicznie zwykle radzą sobie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś