Dodaj do ulubionych

"Łowcy skór" c.d.

IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.12.05, 18:57
Sprawa toczy się. Oto link do ostatniego artykułu w GW:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3030578.html
Podczas lektury zbulwerowała mnie postawa sędziego. Przesłuchuje lekarza,
który brał kasę od firm pogrzebowych.
Sędzia mówi:
- Na jednym dyżurze brał pan - za zgony, nie za leczenie - pół miesięcznej
pensji. To niech pan teraz przekona sąd, że chciało się panu leczyć np.
98-letnią staruszkę!

Idąc tym tokiem myślenia, ja chętnie zapytałbym Wysoki Sąd, czy jest on
stuprocentowo przekonany, że lekarze zarabiajacy 1400 zł na miesiąc, dobrze
pracują, dobrze leczą i czy wogóle im się chce. Jeśli tak - to po co pyta?
Jeśli nie - to znaczy, że cała sprawa ma szerszy kontekst i proces winien ten
kontekst uwzględniać.

Dalej czytamy, że lekarz przecież nie musiał pracować w pogotowiu.
Sędzia niemal krzyczał: - Nic pan nie musiał! Wie pan, jakie kolejki ustawiają
się na studia lekarskie? Mimo tych niskich lekarskich zarobków? Dlaczego nic
się nie zmienia od 60 lat? Ja wiem, pan wie, wszyscy wiedzą. Tylko mnie nie
wolno tego tu powiedzieć!

I to warto zapamiętać: Dlaczego nic się nie zmienia? "Ja wiem, pan wie,
wszyscy wiedzą."
No właśnie! Wszyscy wiedzą. Ale kto to głośno powie? I dlaczego Wysokiemu
Sądowi nie wolno?

Obserwuj wątek
    • domi7 Re: "Łowcy skór" c.d. 04.12.05, 19:07
      "Wie pan, jakie kolejki ustawiają
      się na studia lekarskie? Mimo tych niskich lekarskich zarobków?"

      Jak usłyszałam od mojego znajomego studenta medycyny uczącego się intensywnie
      języka niemieckiego - "Dlatego, by po skończonych studiach podjąć pracę na
      zachodzie za godziwą pensję"
      • Gość: doc Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 19:30
        Już niższe roczniki wydziałów lekarskich tworzą nieformalne "kółka
        zainteresowań" ;-), np. językiem szwedzkim czy norweskim, i uczą się w grupach
        tychże języków.

        • Gość: matka Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.chello.pl 05.12.05, 08:29
          Nie tylko niższe. Mój syn patrząc na nasze pensje ( mąż chirurg, ja
          anestezjolog) już w liceum postanowił - studia tu, praca tam gdzie płaca. Jak
          powiedział tak zrobił. Jako lekarz z dwuletnim( sic) stażem, zarabia w Austrii
          tyle, ze może dobrze zyć, odłozyć i pomóc rodzicom w Polsce.
          A to Polska właśnie (" Wesele" Stanisław Wyspiański).
          • walerinka Do matki 18.12.05, 10:57
            Gość portalu: matka napisał(a):

            > Mój syn patrząc na nasze pensje ( mąż chirurg, ja
            > anestezjolog) już w liceum postanowił - studia tu, praca tam gdzie płaca. Jak
            > powiedział tak zrobił. Jako lekarz z dwuletnim( sic) stażem, zarabia w
            Austrii
            > tyle, ze może dobrze zyć, odłozyć i pomóc rodzicom w Polsce.


            Kompletne przewartościowanie, skrajne wyrachowanie.. Zdrada i zdrajca..

            Nie rozumiem czym się kobieto tak chwalisz!
            Jak sięgasz do literatury narodowej to zastanów się chwilę na słowem
            patriotyzm, ojczyzna.. Dla naszych przodków liczyły się zupełnie inne wartości,
            niż te które wyznaje twój syn i ty, dumna z niego matka.
            Jak dla mnie to powód do wstydu.

            Jeśli tak bardzo imponowała mu Austria to trzeba było wysłać go tam na studia,
            solidnie je opłacić i niech sobie leczy austriaków za wielkie i przyzwoite
            pieniądze.
            • Gość: barnaba Ubi patria, ibi bene (nt) IP: *.lodz.msk.pl 18.12.05, 11:36
            • slav_ Re: Do matki 18.12.05, 12:11
              Robisz dokladnie to samo co przez lata robiła "ojczyzna" kolejni politycy,
              kolejne rządy (i robia nadal) - szantażowanie pracowników opieki zdrowotnej
              "patriotyzmem", "powołaniem", "honorem" itp TYLKO PO TO żeby ich oszukiwać,
              wyzyskiwac, nie płacić uczciwie za pracę. Bo to taniej.
              To co robia dzieci "matki" to nie zdrada tylko samoobrona. Somoobrona przez
              hipokryzją i takimi jak ty "patriotami" przeliczających ile złotoweczek da sie
              zaoszczędzić apelując do patriotyzmu i powołania zamiast uczciwie płacic za
              pracę ktora jest potrzebna.
            • Gość: yop Re: Do matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 00:43
              walerinka o czym ty pie..lisz?
            • Gość: anabel Re: Do matki IP: 80.146.176.* 20.12.05, 09:50
              goraczke masz?
            • Gość: marcin Re: Do matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 22:21
              szanowna walerianko po przeczytaniu twojego postu, cisna sie na usta słowa
              powszechnie uznane za niecenzuralne. Aby wiec zachować zasady panujace na tym
              forum powiem tylko ze zaliczasz sie do tak zawanych " inteligentnych inaczej".
              Sugeruje skorzystac z porady odpowiedniego specjalisty, ale spiesz sie bo moze
              sie okazać że ostatni opusci ten Piekny Kraj niepomny na literature narodowa.
            • Gość: Sithicus Re: Do matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 17:52
              A srał Cię pies walerinko.... i tobie podobnych rodaków
          • Gość: marcin Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 22:17
            gratuluje!! syn wykazał sie inteligencja godna pozazdroszczenia. Mam dwoje
            dzieci , jeszcze małych , mam nadziej ze bedą rownie przewidujace. Choc ,byc
            moze, moje dzieci bedą juz studiować poza Polska bo wszystko wskazuje na to ze
            opuszcze ten hmmm "dziwny " kraj. Jeszcze raz gratuluje!!
            • walerinka Re: "Łowcy skór" c.d. 25.12.05, 22:17
              Tak Marcinie, któreś z nas jest "inteligentne inaczej". Tylko pytanie które z
              nas pozostaje w mniejszości, bo to sugeruje to "inaczej".

              Dla matki, dumnej matki poprawne jest wykształcić tu syna i wypuścić go w świat
              niech w wielkim świecie zarabia. Być może tam za granicą zasilłby niższy
              personel medyczny bo na studia nie byłoby go stać. Ale jest cwaniakiem i
              wykombinował sobie, ze tu zdobędzie zawód za darmo a tam będzie zarabiał.Naszym
              przodkom, bohaterom literatury narodowej takie myślenie było obce. Niemniej
              dziś nie ma bohaterów, dziś są dorobkiewicze. I przestaje takie zachowanie w
              ogóle dziwić. Niemnej nie jest to powód do dumy. Ja na pewno czułabym się mocno
              zażenowana i zawstydzona gdyby moje dziecko wyznawało taki system wartości. Ale
              to jest "inteligentne" rozwiązanie, które Marcinowi imponuje.

              Ja wiem, że dla wielu "inteligentnych" lekarzy całkiem normalne jest założyć
              sobie gabinet prywatny, zapłacić czynsz, siedzieć w tym gabinecie i kasować
              pacjentów. A cała reszta gdzie? Oczywiście w państwowym szpitalu. Bo tam
              diagnostyka nic tego lekarza nie kosztuje. A tak musiałby zainwestować w
              sprzęt, serwis tego sprzętu.. Ale "inteligentny" lekarz przecież nie może mieć
              dużych kosztów prowadzonej przez siebie działalności. Jest "inteligentny" to je
              minimalizuje. I jeszcze może być dumny, że taki zaradny jest. I od naszego
              Marcinka może zebrać gratulacje.
              Bo dla Marcinka cwaniactwo i kombinatorstwo, to szczyt marzeń.

              I jeszcze jedno. W Twojej wypowiedzi jest rażąca niekonsekwencja.
              Co dla Ciebie jest moralnie poprawne? Wykształcić się TU i wyjechać TAM
              zarabiać. Czy tak jak planujesz względem swoich dzieci, wykształcić je TAM i
              oczekiwać, że TAM będą zarabiały?

              Ja za poprawną uważam tę drugą opcję, a Ty co o tym właściwie myślisz?
              Tak, inteligentny jesteś zupełnie "inaczej" niż ja. Mam nadzieję, że ze
              swoją "inteligencją" to jednak Ty jesteś w mniejszości, chociaż...
              • slav_ Re: "Łowcy skór" c.d. 25.12.05, 23:53
                Daruj sobie tych przodkow i "bohaterow literatury narodowej". Moje trwające już
                trochę życie nauczyło nie że jesli ktoś przemawia do mnie takim językiem to chce
                mnie oszukac lub okraść a słowa te to zwykły szantaż emocjonalny. Wielu na to
                pracowało abym tak myslał - od komunistów po prawicę. Parę razy dałem sie nabrac
                i myslalem że to serio - i dobrze. Tym boleśnijesze było rozczarowanie i wstd że
                tak się dalem podejść i tym skuteczniejsza to była lekcja.
                Dziwisz się "dorobkiewiczom" ? A KTO ich nauczył że cwaniactwo popłaca a za
                uczciwaość można najwyżej kopa w d''pe dostać i KTO tworzy warunki aby tak było
                dalej ? Poczytaj sobie rowniez o motywacjach ludzi ktorzy wyjechali. Często to
                własnie brak zgody na rózne delikatnie mówiąc "kompromisy" - co jest wedlug
                ciebie uczciwsze - wyjachać czy godzić sie na nie wbrew sobie ?
                • walerinka Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 16:41
                  Tak dla jasności sprawy. Z tą literaturą narodową to wyjechała matka a nie ja.

                  Slav, powiedz mi proszę czy swoim dzieciom, jesli je masz, mówisz, że mają w
                  życiu kombinować i być cwaniakami, bo w przeciwnym razie dostaną w d..? Kurczę,
                  ja też mam dzieci i boli mnie, że może w życiu dostaną w tyłek, bo nie będą
                  takie "operatywne" i "zaradne" jak syn matki. Ja, jak każda matka pragnę dla
                  moich dzieci szczęścia i dostatku, ale nie przejdzie mi przez gardło: kombinuj,
                  bądź cwaniakiem. Nie przejdzie i już.
                  I może dlatego, ze nie potrafią rozpychać się łokciami, to już w przedszkolu
                  nie zawsze stały w pierwszym rzędzie na akademii, nie zawsze miały główną rolę
                  w szkolnym teatrzyku.. ale są dobre dla innych i wierzę, że to dobro będzie do
                  nich w życiu wracało.
                  Mój sąsiad lekarz też wyjechał. Żona za Nim tęskni, dziecko czeka wiecznie i
                  nie cieszy się specjalnie z tych wszystkich prezentów, zwłaszcza jak widzi, że
                  inne dzieci mają swych ojców blisko. Mój sąsiad ma tylko jedno kilkuletnie
                  dziecko, miał całkiem niezły samochód, żona tylko trochę gorszy, mają własne
                  duże mieszkanie, miał tutaj pracę. Czegoś mu jednak brakowało. Wyjechał na tyle
                  daleko, że przyjeżdża raz na kilka miesięcy. Każdy ma inną motywację, inne
                  cele. Ja na jego miejscu nie wyjechałabym. To dziecko kilka tygodni płacze, bo
                  tata pojechał a następne kilka płacze, bo już czeka jak tata przyjedzie.
                  Jak tam za granicą jest tak kolorowo, to dlaczego nie pojedzie tam z całą
                  rodziną? Bo mimo wszystko (chociaż już nie w takim stopniu jak w 10-15 lat
                  temu) łatwo wydaje się u nas tam zarobione pieniądze.
                  Na pewno decyzja o emigracji nie jest łatwa.
                  Nie to, ze nie jestem zwolenniczką zmian, ale łatwiej się żyje, gdy zaakceptuje
                  się to swoje miejsce na ziemii. Mogłabym marzyć o willi w Kaliforni i koncie w
                  banku z ilomaś tam zerami, ale świadomość, że równie dobrze mogłam urodzić się
                  w Afganistanie, chodzić okutana od stóp do głów w ciemną szatę i nie mieć z
                  tego życia żadnych przyjemności, pozwala mi się cieszyć z tego, że jestem tu i
                  teraz.
                  Zarabianie i gromadzenie pieniędzy, to nie wszystko.
                  Pozdrawiam, jeszcze świątecznie, i tych co muszą zarabiać i tych, którym
                  wystarcza to co mają.
                  • Gość: marcin Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 19:43
                    droga walerianko! nie stety nie podejmę rekawicy. Z twoich postó wynika
                    jednoznacznie ze po prostu nie masz pojecia o czym mowisz.Nasza dyskusja była
                    by , wybacz kolokwializm, jak rozmowa ze ślepym o kolorach. zycze wszystkiego
                    dobrego , popraw moherowy berecik i głowa do góry jestes przecież w wiekszosci
              • docuk Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 02:51

                Podtrzymuje zdanie kolegi Marcina - nie jest on osamotniony w swoich sadach.

                • p_hajk1 Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 10:39
                  Kilka słów do Walerianki na temat patriotyzmu, powołania i uczciwości.
                  Uważam się za patriotę. Poszedłem na medycynę bez kalkulacji, tylko dlatego, że
                  chciałem TO robić. Rzeczywistość dopadła mnie po skończeniu studiów, kiedy,
                  jako lekarz pracujący w szpitalu (a musisz wiedzieć, że nie w każdej
                  specjalności jest możliwość rozkręcenia prywatnej praktyki) założyłem rodzinę.
                  Za swoją pracę otrzymuję takie pieniądze, które nie pozwalają mi utrzymać
                  rodziny.
                  Zrozumcie wreszcie ty i tobie podobni, że w większości przypadków decyzja o
                  emigracji to decyzja dramatyczna, decyzja ludzi, którzy chcą żyć godnie i
                  uczciwie, a tu nie mogą.
                  Jeśli tak chętnie odwołujesz sie do historii, to mam nadzieję, że nie potępiasz
                  całej polskiej emigracji, która na przestrzeni lat tułała się po świecie.
                  Łączyło ich zawsze jedno. Tu, w Polsce nie dało się żyć.
    • slav_ Re: "Łowcy skór" c.d. 05.12.05, 09:16
      Nie wiem czy pacjenci zwracają uwagę na informacje które "przy okazji i
      niechcący" zawarł w swej wypowiedzi sędzia.
      Otóż zawarł w niej ocenę istniejącego wartościowania życia i zdrowia pacjentów w
      Polsce. Wyceny tej dokonali NIE lekarze tylko urzędnicy "od zdrowia", politycy i
      rynek.
      Otóż ratowanie przez całą dobę życia i zdrowia Polaków jest mniej warte niż
      jeden telefon do zakładu pogrzebowego z informacją o zgonie.
      Pacjenci !
      Wasze życie i zdrowie jest wyceniane zdecydowanie niżej niż Wasza śmierć. NFZ za
      uratowanie wam życia zapłaci ludziom którzy Was leczą mniej niż byle zakład
      pogrzebowy płacił (płaci?) za informacje o Waszym zgonie.
      A słowa "nic się nie zmienia" są aktualne przede wszystkim w tej materii.
    • Gość: barnaba Re: "Łowcy skór" c.d. IP: 81.219.72.* 05.12.05, 12:10
      Widocznie dla sądu leczenie w takiej sytuacji jest nie do pomyślenia. Tak samo
      jak zostawienie portfela nieprzytomnemu człowiekowi, przypilnowanie mieszkania
      sąsiadowi, który zostawił otwarte drzwi, odniesienie zgubionej przez kogoś
      teczki do Biura Rzeczy Znalezionych...
      Dla sądu jest to nie do zrozumienia. Zapewne świadczy o skrajnej
      uczciwości/głupocie...

      Znak czasów?
    • sempiasty ten sędzia kompromituje wymiar sprawiedliwości 05.12.05, 14:37
      bo jest stronniczy

      podobnie zresztą jak prokuratura i dziennikarze
      którzy wymyslili całą aferę
      minęły 4 lata i co?
      i nic
      nikogo nie skazano
      a podobno są dziesiątki podejrzanych
      a najważniejszy świadek
      który zresztą za swoje wynurzenia
      dostał od TVN kilka tysięcy złotych
      uciekł za granicę

      cała ta sprawa to farsa
    • aelithe Re: "Łowcy skór" c.d. 05.12.05, 17:15
      Różnica jest jedna. Pan sędzia ma immunitet sędziowski. MOże być hamski, może
      brać w łapę, czy jeździć po pijanemu. Najlepszym sposobem zabicia teściowej,
      jest zapłacenie by ją przejechał pijany sędzia. Dziwię sie, że nikt na to
      jeszcze nie wpadł.
      Ale doktor... Doktor może zostać zostać ukarany nawet za niebronione prawem
      czyny. Tak to już jest w tym kraju.
      • Gość: g@mdan Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.tvsat364.lodz.pl 05.12.05, 18:33
        Na wstępie zaznaczam, że nie bronię ludzi oskarżonych w tej aferze.
        Jedynie trochę usprawiedliwiam ich działania i to tylko w części dotyczącej
        sprzedawania informacji.
        Chciałbym jednak bronić ich przed źle prowadzonym procesem sądowym.
        Chciałbym też, aby mądrzy politycy zechcieli zauważyć, ledwo widoczny w tle,
        aspekt dotyczący tego , co wszyscy widzą, ale nikt nie chce naprawić.
        Wartościowanie zasług, wartościowanie pracy, wartościowanie wiedzy - to pojęcia
        nieznane w Polsce.

        I nadal niezmiernie dziwi mnie głupota Polaków, którzy naiwnie sądzą, że
        skazanie oskarżonych raz na zawsze ukróci zło.
        To bardzo duża umiejętność umieć odróżnić przyczynę od skutku.
        • aelithe Re: "Łowcy skór" c.d. 07.12.05, 15:19
          gudman - sprzeda informacji zakładom pogrzebowym nie jest czynem zabronionym
          przez prawo. Podejrzewam, że skończy się uniewinnieniem. Jeśli oczywiście sąd
          będzie miał publiczną odwagę wydac wyrok. Jeśli nie skończy się na skandalu w
          Trybunale Strasburskim i kolejnej kompromitacj Rzeczypospolitej prawników. Nie
          znaczy to, że popieram tych lekarzy, ale samo przyjęcie pieniędzy od zakąłdu
          pogrzebowego jest przestepstwem skarbowym ( nieopodatkowany dochód), a nie
          kryminalnym. Sam proces jest już komprotacją polskiego wymaru
          niesprawiedliwości. Oczywiście nie mówię tu o procesie sanitariuszy oskarżonych
          o zabijanie pacjentów; czy osób współuczestniczących w procederze. Mówię, tu o
          oskarżanie o przestępstwo kryminalne za przyjmowanie pieniezy od zakłądów
          pogrzebowych.
          Tu oczywiście mówimy o przestępstwie w rozumienia polskiego prawa skarbowego.
          Wypłacenie tych pieniędzy legalnie na podstwie umowy o dzieło, byłoby dużo
          korzystniejsze fiskalnie dla zakładów pogrzebowych i przy okazji legalne, więc
          w rzeczysamej przestępstwem było zapłacenie za wysokich podatkó przez zakłądy
          pogrzebowe.
          Następna sprawa, z którą musze się z tobą zgodzić, to brak elementarnych zasad
          i litery prawa przez Pana Sędziego, który prowadził ten proces. W myśl zasady
          przyjętej przez prawo Rzymskie, a potem rozpowszechnionej przez Święte Oficjum -
          Inkwizycję - należy udowodnić winę, a nie niewinność. Tak więc te słowa Pana
          Sędziego są dowodem, że w dalszym ciągu mamy doczynienia bardziej ze
          Stalinowskimi Trojkami, niż z niezależnym, niezawisłym sądem. To jest publiczny
          lincz, pod pozorem majestatu prawa, a nie uczuciwy proces sądowy.
          Co do Polaków. Nie rozumiem, że większośc sppołeczeństwa nie chce dostrzegać
          masowej emigracji wykształconych specjalistów i młodych lekarzy z dbrymi
          referencjami zagranice.
        • Gość: ff Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 22:13
          "Odroznic przyczyne od skutku" a co niby moze usprawiedliwiac takie
          postepowanie bydlakow z pogotowia?Niskie zarobki? To ze na "gorze"tez kreca i
          kradna? Skazanie na 25 lat nie ukruci zla raz na zawsze ale ostrzeze ze
          zezwierzecenie dla paru marnych groszy sie nie oplaca.
    • Gość: Lava Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.sanetja.pl 22.12.05, 18:23
      Szczerze mówiac, nie rozumiem dlaczego nawet przy tak beznadziejnej sprawie powstaje wątek na forum o zarobkach. Cytowanie sędziego ?? Ludzie !!.....
      Cały temat "łówców skór" jest poniżej krytyki, a "pan" g@mdan jeszcze o zarobkach? Moze chcesz jeszcze tych ludzi jakos usprawiedliwić? Poszukiwanie szerszego kontekstu przy tej sprawie jest nie na miejscu. Każdy ma swoje rozstrzenia co do zarobków, nietylko lekarze ale i inne grupy zawodowe. Jakos sie komus chyba w głowie przewraca... niestety...
      • Gość: g@mdan Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.12.05, 16:48
        Lava
        jesteś szczery(a) aż do bólu.
        Nie rozumiesz. Trudno. Nie mam do Ciebie ansu boś człek prosty.
        Sprawdź w słowniku znaczenie słowa "rozstrzenie", a zaraz potem "rościć,
        roszczenie". Przyda się na przyszłość.
        Mam natomiast pretensje do polityków, parlamentarzystów, władz i dziennikarzy,
        że nie widzą lub nie chcą widzieć owego "szerszego kontekstu" w tej sprawie.

        A czemu o zarobkach? Bo każdy pracuje, aby zarobić. Lekarze też.
        Firmy pogrzebowe płaciły, bo na tym zarabiały. Lekarze sprzedawali informacje i
        też na tym zarabiali. Pytanie: kto tracił?

        Sprawa ma szerszy kontekst. Udawanie, że jest inaczej lub, że "jest nie na
        miejscu" to po prostu przejaw głupoty. Chodzi o to, aby naprawić wszystkie źle
        działające mechanizmy. Naprawić a nie wyrzucić. Wtedy dopiero cała machina
        będzie pracować właściwie.


        • walerinka Re: "Łowcy skór" c.d. 25.12.05, 21:48
          Gość portalu: g@mdan napisał(a):

          > A czemu o zarobkach? Bo każdy pracuje, aby zarobić. Lekarze też.
          > Firmy pogrzebowe płaciły, bo na tym zarabiały. Lekarze sprzedawali informacje
          > i też na tym zarabiali. Pytanie: kto tracił?

          KTO TRACIŁ????

          Tak sobie myślę, że na pewno Ci, których zamiast ratować najzwyczajniej zabito
          Pavulonem.. I na pewno stracili Ci, których ratować jechano w żółwim tempie z
          najbardziej odległego punktu w mieście i którzy tej pomocy nie doczekali..
          I z pewnością stracili Ci, którzy wciąż po Nich płaczą..

          I stracili Ci, którzy z wielkim zaangażowaniem i ofiarnością codziennie ratują
          zagrożone życia.. a na których patrzy się z nieufnością i najzwyklejszym
          strachem

          Lekarz myśli, ze jakby coś mu się przytrafiło, to pomogą inni lekarze w
          rodzinie, pomogą koledzy po fachu.. Ale pomyśl, że możesz ot tak sobie
          zasłabnąć na ulicy i weźmie Cię do swojej karetki jeden z tych Aniołów Śmierci,
          który akurat chce zarobić.

          Czy myślisz, że dla tych potworów istnieje jakakolwiek granica zarobków,
          powyżej której nie posunęli by się do tego co robili?
          Większość z nas chce zarabiać godnie. I ekspedientka, która w supermarkecie z
          dyplomem wyższej uczelni dogina świątek, piątek i w wielkie święta za jakieś
          800 PLN na rękę i pani w barze z małą gastronomią też chce zarobić.. Czy jak
          zacznie dosypywać swoim klientom trutkę do jedzenia, a potem sprzeda informację
          zakładowi pogrzebowemu, to możemy ją usprawiedliwić??
          W Łodzi działali zwykli mordercy, bezwzględni i psychicznie chorzy, bo nikt
          normalny nie zabije człowieka.
          Mozna usprawiedliwić dręczoną latami żonę, która broniąc się chwyci nóż i
          dziabnie swojego oprawcę, ale nie lekarza, sanitariusza, który latami uprawiał
          ten proceder a miał innych ratować i za to dostawał pensję. Dostawał też coś co
          pracownicy pogotowia ratunkowego stracili (miejmy nadzieję, że nie
          bezpowrotnie) szacunek i ludzkie zaufanie.

          • Gość: hymenez Re: "Łowcy skór" c.d. IP: 83.16.165.* 28.12.05, 21:07

            >Czy myślisz, że dla tych potworów istnieje jakakolwiek granica zarobków,
            >powyżej której nie posunęli by się do tego co robili?

            Granica? Jaka? W górę czy w dół?
            Bo może jeśli uznamy, że nie ma granicy to uznamy jednocześnie, że można tym
            ludziom płacić jeszcze mniej. Żenada!!!

            >Większość z nas chce zarabiać godnie. I ekspedientka, która w supermarkecie z
            >dyplomem wyższej uczelni dogina świątek, piątek i w wielkie święta za jakieś
            >800 PLN na rękę i pani w barze z małą gastronomią też chce zarobić.. Czy jak
            >zacznie dosypywać swoim klientom trutkę do jedzenia, a potem sprzeda
            >informację
            >zakładowi pogrzebowemu, to możemy ją usprawiedliwić??

            Nikt tutaj nie usprawiedliwia. Niektórzy staraja się tylko zrozumieć
            patologiczne mechanizmy, które popychają ludzi do takich rzeczy.
            Zarabiać godnie. Co to znaczy?
            Wielu ludzi chciałoby zarabiać godnie. I powinni. Bo godny zarobek to taki
            adekwatny do odpowiedzialności za wykonywana pracę, do ważności tej pracy itp.
            Mnie zawsze niepokoiło, że pani w barze zarabia grosze i mogę po posiłku u niej
            się rozchorować. Ciebie nie?

            >W Łodzi działali zwykli mordercy, bezwzględni i psychicznie chorzy, bo nikt
            >normalny nie zabije człowieka.

            Hola! Już po wyroku?

            >Mozna usprawiedliwić dręczoną latami żonę, która broniąc się chwyci nóż i
            >dziabnie swojego oprawcę,

            NIEEE MOOOŻNAAA!!!!

            >ale nie lekarza, sanitariusza, który latami uprawiał
            >ten proceder a miał innych ratować i za to dostawał pensję. Dostawał też coś
            >co
            >pracownicy pogotowia ratunkowego stracili (miejmy nadzieję, że nie
            >bezpowrotnie) szacunek i ludzkie zaufanie.

            Buuhahaa! Buuhaahaa! Zamiast komentarza.
            • walerinka Re: "Łowcy skór" c.d. 29.12.05, 22:39
              Gość portalu: hymenez napisał(a):


              > >ale nie lekarza, sanitariusza, który latami uprawiał
              > >ten proceder a miał innych ratować i za to dostawał pensję. Dostawał też c
              > oś
              > >co
              > >pracownicy pogotowia ratunkowego stracili (miejmy nadzieję, że nie
              > >bezpowrotnie) szacunek i ludzkie zaufanie.
              >
              > Buuhahaa! Buuhaahaa! Zamiast komentarza.

              A co Ciebie tak rozśmieszyło?
              Mam koleżankę, która pracuje w pogotowiu. Nie musi. Chce. A właściwie pragnie
              tam pracować. Jest prawdziwą pasjonatką, poświęconą bez reszty dla drugiego,
              chorego człowieka. I ja chcę mocno w to wierzyć, że wśród pracowników pogotowa,
              marnie przecież opłacanych, nie ma takich potworów jak w Łodzi, którzy
              dorabiali sobie sprzedawaniem informacji. Mam nadzieję, że to pasjonaci,
              ideowcy a nie potencjalni mordercy. I tego nam wszystkim życzę. A Im życzę
              godziwych zarobków i to jak najszybciej.
        • Gość: Lava Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.sanetja.pl 26.12.05, 08:42
          G@dman- rozumem ,ze chcesz z tego wyłuskac szerzy kontekst, nie musisz tutaj pisac mi znaczenia słów, gdyż nie mam problemów z ich semantyką a także z analizą i synteza informacji ktore do mnie docierają. W skrócie- zejdz z mojej osoby. Rozumiem tez twoje pobudki, ale ja naświtlam fakt, ze sprawy " zarobków" i źle działających mechanizmów widac na kazdym kroku !!!! Widac to przy sprawie korupcji, widać w nagłych wypakach, która pięknie odkrywają bzdurność niektórych przepisów, bałagan, koneksjonizm oraz nierzadko głupote ludzi. "Ta" sprawa w moim mniemaniu nie powinna służyc do wyciągania z niej wniosków o sprawach w wyżej wymionionego konteksu. Tych ludzi mało co tłumaczy, twoje spostrzezenia sa słuszne, ale dla mnie przypięte przy niewłasciwym miejscu.
          Pozdrawiam
        • Gość: anonim "SZERSZY KONTEKST" sprawy "lowcow skor" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 14:24

          > jesteś szczery(a) aż do bólu.
          > Nie rozumiesz. Trudno. Nie mam do Ciebie ansu boś człek prosty.
          > Sprawdź w słowniku znaczenie słowa "rozstrzenie", a zaraz potem "rościć,
          > roszczenie". Przyda się na przyszłość.
          > Mam natomiast pretensje do polityków, parlamentarzystów, władz i dziennikarzy,
          > że nie widzą lub nie chcą widzieć owego "szerszego kontekstu" w tej sprawie.
          >

          "Czlek prosty" nie rozumie "szerszego kontekstu"? Ja jestem przerazony Panskim
          rozumieniem sprawy. Jestem przerazony wypowiedziami na tym forum, wypowiedziami
          jak sie domyslam ludzi ktorzy pracuje w sluzbie zdrowia min. lekarzy. W jakim
          to "szerszym kontekscie" nalezy rozumiec MORDERSTWA ktorych dokonali ludzie
          powolani do ratowania ludzkiego zdrowia i zycia? MORDERSTWO pozostaje
          morderstwem i mordercy powinni poniesc zasluzona kare.
          • tricolour Szerszy kontekst polega na tym... 26.12.05, 14:38
            ... żeby nie myslec TYLKO o morderstwie, ale zastanowić się nad motywami.

            I nie po to, by złagodzić wymiar kary, ale by eliminowac takie patologiczne
            zjawiska. Prawda?
          • slav_ Re: "SZERSZY KONTEKST" sprawy "lowcow skor" 26.12.05, 21:35
            "MORDERSTWO pozostaje
            morderstwem i mordercy powinni poniesc zasluzona kare. ".

            Jakie to piekne i proste.
            Niestety problem polega na tym że "czlek prosty" NIE ROZUMIE szerszego kontekstu
            i wcale go zrozumiec nie chce. Z uporem maniaka wszytkie proby zwrocenia uwagi
            że ta sprawa nie zdarzyla sie w prózni sa traktowane jako próby usprawidliwienia
            morderstwa. A GDZIE widzisz to usprawiedliwianie ? Ale najlepiej sie dyskutuje z
            fałszywymi argumetnmi ktore samemu sie wkłada w usta adwersarza.
            A po co analizowac sytuacje - mamy wszak niedobrych sanitaruszy i jeszcze
            bardziej niedobrych lekarzy. Sprawiedliwy sąd skarze niedobrych sanitariuszy i
            lekarzy bo to oni sa wszystkiemu winni i wszystrko bedzie pięknie i będziemy
            mogli spokojnie zasypiać. NA PEWNO ?

            "Ta sprawa" jak rzadko która nadaje sie do wyciągania szereszych wnioskow.
            Inaczej co ? "Jestesmy tak wtrząśnieci że skażmy mordercow i zapomnijmy o
            sprawie" ? Nie mowmy o "szerszym kontekscie" bo NIE WYPADA ? To bardzo latwe i
            wygodne. Bo oto mamy winowajców - osądzonych i skazanych. Mam winnych całego
            zła. NAPRAWDĘ ? Spadli z nieba ? Urodzeni mordercy ? Wszystko było piękne tylko
            oni tacy niedobrzy ?
            A może nie jest to takie proste ? Może latami trwającymi zaniedbaniami,
            udawaniem, hipokryzją, złą wolą, kłamstwami WYHODOWALIŚMY potwory. Oni nie są
            "znikąd", nie spadli z Księżyca, nie wyłonili sie z niebytu - sa dokładnie stąd
            i sa produktem warunków jakie stworzono. Nikt ich nie usprawiedliwia - nikt nie
            daje przyzwolenia na takie postępowanie, nikt ich nie tłumaczy - to tylko
            falszywy argument żeby zamknąc usta. A "ta sprawa" daje szansę odkryc prawdy
            jak tworzy sie potwora. Tylko trzeba chciec widziec "szerszy kontekst". Widziec
            związek dokonanych wyborów z ich skutkami. To trudne i dla wielu ludzi
            nieosiągalne. Ale to nie zanczy że nie powinno sie probować.
            A na koniec niestety pesymistycznie - nikt tego nie chce. Ludziom wystarczy
            tania sensacja podniecanie się co bardziej makabrycznymi cytatami z zeznań i
            jako finał skazanie paru oskarzonych. Gawiedz będzie zadowolona. A od myslenia
            głowa może boleć więc lepiej unikać.
            • Gość: ff Re: "SZERSZY KONTEKST" sprawy "lowcow skor" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 09:59
              Panie slav, nie ma usprawiedliwienia dla mordercy. Za nasze przywary narodowe,
              jak zlodziejstwo, tanie cwaniactwo, chamstwo, brud, pijanstwo CIAGLE JEST KTOS
              INNY WINIEN. RAZ ROZBIORY, RAZ KOMUNA, A INNYM RAZEM SASIAD albo zona.Jak to
              dobrze ze jest kogo oskarzac. 20 lat temu bylismy z tym samym bagazem i nie
              bylo takiego bestialstwa i takich mordow jak te w Lodzi.To jest nowy breed
              lekarzy, sanitariuszy i innych ktorzy szukaja usprawiedliwienia dla swoich
              przestepstw. Nie ma usprawiedliwienia.
              • slav_ Re: "SZERSZY KONTEKST" sprawy "lowcow skor" 27.12.05, 14:10
                Booooże.
                No NIE MA usprawdieliwienia. Nie ma. Nie ma. Nie ma. Wystarczy ?
                Zlituj sie człowieku i przeczytaj co napisałem. Bo ja zupelnie o czymś innym.
                Ręce opadają...
                • Gość: doc Re: "SZERSZY KONTEKST" sprawy "lowcow skor" IP: *.salbis.net 27.12.05, 22:07
                  Slav, olej to.
                  Umiejętność czytania ze zrozumieniem dotyczy mniejszej części tego narodu,
                  a Ty próbujesz im zadawać taki temat jak "szerszy kontekst".
                  Nie pojmą. Szkoda czasu.
            • Gość: ff Re: "SZERSZY KONTEKST" sprawy "lowcow skor" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 11:23

              A może nie jest to takie proste ? Może latami trwającymi zaniedbaniami,
              udawaniem, hipokryzją, złą wolą, kłamstwami WYHODOWALIŚMY potwory. Oni nie są
              "znikąd", nie spadli z Księżyca, nie wyłonili sie z niebytu - sa dokładnie stąd
              i sa produktem warunków jakie stworzono. Nikt ich nie usprawiedliwia - nikt nie
              daje przyzwolenia na takie postępowanie, nikt ich nie tłumaczy - to tylko
              falszywy argument żeby zamknąc usta. A

              Polityke Hitlera wobec Zydow i obozy koncentracyjne tez nalezalo rozpatrywac
              w "szerszym kontekscie"? Widzisz, tego nie robiono i slusznie.
              • slav_ Re: "SZERSZY KONTEKST" sprawy "lowcow skor" 29.12.05, 11:53
                Co ma do tego Hitler ???
                Argument "ni z gruszki ni z pietruszki" ale przywykłem do najdziwniejszej
                argumentacji.
                Ale jesli juz chcesz - akurat ten argument - dokładnie kulą w płot.
                Akurat politykę Hitlera, nazizm i inne zjawiska towarzyszące dzialaniu Nimiec
                hitlerowskich ROZPATRYWANO i nadal rozpatruje sie analizując ten okers w
                "szerszym kontekście" (obecnie praktycznie wyłacznie "w szerszym kontekście").
                Od kontekstu poltycznego przez kuturowy, ekonomiczny itp a nawet filozoficzny.
                Jakoś nie przeszkadzało i nie przeszkadza to w osądzeniu i skazaniu zbrodniarzy
                wojennych i (do dzisiaj !) ściganiu ich. Robiono to, robi się - i słusznie.
          • Gość: hymenez Re: "SZERSZY KONTEKST" sprawy "lowcow skor" IP: 83.16.165.* 28.12.05, 21:21
            Ale dopiero po procesie sądowym zakończonym wyrokiem skazującym, no nie?
            Poczekaj trochę, anonim.
            Dotychczas nic cię nie przerażało?
            Ja nie ufam marnie zarabiającym pielęgniarkom, lekarzom, kucharzom,
            budowlańcom, prawnikom, ministrom itd. A Ty?
            I jestem za surowym karaniem tych, którzy biorą sporą kasę i mimo to chrzanią
            swoją robotę.
            I nie dziwi mnie specjalnie gdy na jaw wychodzą afery, że jakiś zfrustrowany
            biedak zrobił przekręt.
      • slav_ Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 00:00
        Obecny wątek został sprowokowany (o ile zauważyłem) "wystąpieniem" sędziego
        który pozwolił sobie na ocenę nie tylko osądzanej osoby ale obraźliwe insynuacje
        dotyczące całego środowiska medycznego. "Pan sędzia" (nie on jeden) niestety nie
        potrafi wyjść poza obiegowe prymitywne banały i "mruganie oczkiem" - "ja wiem i
        wy wiecie" zamiast zadawać naprawdę ważne pytania i uzyskiwać na nie odpowiedzi.
        Bowiem poza zupełnie oczywistą podstawową kwestią osądzenia przestępców na
        "obrzeżu" tego procesu pojawia się wiele ważnych pytań i problemów. Zauważenie
        ich i próba odpowiedzenie na różne niewygodne (głownie dotyczące kondycji
        państwa i hipokryzji w relacji państwa z obywatelami) pytania mogła by mieć
        spore znaczenie dla właśnie wyjaśnienia "jak do tego mogło dość" i co robić aby
        takie sytuacje się nie powtórzyły. Ale nikt nie chce tego robić. Łatwiej
        podniecać się i napawać publiczność wyrwanym z kontekstu zdaniem z zeznania lub
        "błyskotliwą" kwestia sędziego. Im większe okropieństwo tym lepiej. Przestępców
        trzeba osądzić, morderców skazać. I sprawa załatwiona ? Przecież to nie było tak
        że pewnego dnia ktoś wpadł na pomysł żeby zabić pacjenta i dostał za to forsę.
        Nie było "zamówienia na zabijanie". To się zaczęło niewinnie - jakiś telefon,
        flaszka wódki, prezencik a zrobił sie z tego prawdziwy biznes. To był
        rozciągnięty w latach proces. Zabójstwa pacjentów są jego tragicznym finałem. Ja
        chciałbym się dowiedzieć kto jest NAPRAWDĘ odpowiedzialny że przez lata
        dochodziło do postępującej degrengolady, kto zniszczył cały system do tego
        stopnia że ci oskarżeni przestali odróżniać dobro od zła i zaczęli traktować
        LUDZI jako "skóry".
        W Polsce wiele zrobiono aby żeby odpodmiotowić zarówno pacjenta jak i
        pracowników opieki zdrowotnej. I nie zrobili tego ci pracownicy łódzkiego
        pogotowia - oni są tylko "produktem ubocznym" tego procesu. Przerażającym ale
        tylko produktem. Powinni zostać osądzeni i - jeśli są winni - ukarani stosowanie
        do swojej winy. To oczywiste. Ale to niczego nie tłumaczy. A zrozumieć mechanizm
        "jak do tego doszło" to nie znaczy usprawiedliwić postępowanie. "Poszerzenie
        kontekstu" jest BARDZO WAŻNE. I wcale mnie nie dziwi że nikt nie zachęca do
        robienia tego. Bo to tylko wiedza pozwalająca na wirtualne poszerzenie ławy
        oskarżonych o tych którzy nigdy nie zostaną oskarżeni ani skazani a przyczynili
        się do tej zbrodni.
        • paczula8 Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 09:16

          Slav, dzięki, napisałeś dokładnie to co ja myślę:)
          > W Polsce wiele zrobiono aby żeby odpodmiotowić zarówno pacjenta jak i
          > pracowników opieki zdrowotnej.
          I dopóki jest podział na MY - Wy nic się nie zmieni. Władzy jest to na rękę
          (niezależnie od tego, kto tę władzę sprawuje).

          Ta przerażająca historia z „łowcami skór” powinna stać się pretekstem do
          szerszej debaty nad systemem SZ. Pracownicy pogotowia, którzy dopuścili się
          tego haniebnego procederu są tylko „końcówką łańcuszka pokarmowego”, żeby nie
          powiedzieć dosadniej. Trzeba zrozumieć i nazwać mechanizm, który do tego
          doprowadził. I dopiero wtedy, gdy wszyscy zainteresowani, zarówno środowisko
          medyczne, jak i pacjenci zrozumieją przyczyny „choroby”, będzie szansa na
          wspólne działanie „wymuszające” właściwe leczenie.
          Pozdrawiam:)
    • Gość: jfk Re: "Łowcy skór" c.d. IP: 83.16.165.* 23.12.05, 19:20
      polski system sprawiedliwosci jest dużo bardziej chory niż służba zdrowia
    • p_hajk1 Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 12:21
      "Szerszy kontekst" to ostatnia rzecz, którą wielu, również spośród nas,
      lekarzy, chciałoby analizować. Doprowadziłoby to do załamania całego systemu.
      Tego nikt nie chce ruszać, bo będzie śmierdzieć.
      Dwa przykłady ze sporego miasta wojewódzkiego: niedawno ujawniono aferę, o
      której mówiło się od wielu lat po cichu. W jednym ze szpitali pensje były tak
      niskie, że dziwiły nawet pracowników słuzby zdrowia pracujących gdzie indziej.
      Nikt nie protestował, wszystko grało. Personel miał ciche pozwolenie od
      dyrekcji i szefów oddziałów na branie łapówek. Oczywiście brali nie wszyscy.
      Ci, którzy nie brali siedzieli cicho z różnych powodów (bo się bali, bo czekali
      na swoją kolej itp.). Ten system funkcjonuje w całej Polsce w makroskali. Dodam
      tylko, że miałem kiedyś okazję rozmawiać z lekarzem z łódzkiego pogotowia. Tam
      pensje też były najniższe w Polsce.
      Drugi przykład spoza medycyny. W tym samym mieście wybudowano nowe ZOO. Starego
      nie zlikwidowano do końca, bo ponoć bano się, że po likwidacji władze miasta
      nie opanują plagi szczurów, które zagnieździły się w tych okolicach. Nie wiem
      czy to prawda, ale ten przykład świetnie obrazuje czym grozi
      zauważenie "szerszego kontekstu" w sprawie łódzkiej...
      • paczula8 Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 12:42
        Podoba mi się Twoja sygnaturka:)

        > Jeśli nie my to kto?
        - sami nie dacie rady, potrzebujaecie pomocy "swiadomego" społeczeństwa.
        Proponuję już rozpocząć "pracę u podstaw":)

        > Jeśli nie teraz to kiedy?
        - kiedy zostanie spełniony warunek, o którym wyżej:)
        • p_hajk1 Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 15:31
          Rzeczywiście sami nie damy rady, ale inicjatywa należy do nas. Nie należy się
          spodziewać, że w kraju, który ma tyle problemów, ktoś poważnie zajmie się
          niezadowolonymi lekarzami. Póki siedzimy cicho nikt nic nie zrobi.
          Samodzielne inicjatywy niezadowolonych lekarzy doprowadzą wyłącznie do ich
          wyjazdu za granicę.
          Tak naprawdę ja nie chcę wyjeżdżać. Dlatego boli mnie, że ten kraj, tak
          potrzebujący klasy średniej, lekką ręką chce się nas pozbyć. Przecież to my
          możemy wychować następne pokolenie, które dalej bedzie odbudowywać zniszczoną
          polską inteligencję. O nic nam nie chodzi, tylko o to, żeby było normalnie...
          • paczula8 Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 17:02
            p_hajk1 napisał:

            > Rzeczywiście sami nie damy rady.
            Dobrze, że to zrozumiałeś:)

            > ale inicjatywa należy do nas.
            Nie tylko inicjatywa, ale i cała robota. Musicie tylko mądrze działać.
            Ale najpierw powinniście przygotować "grunt", tzn. uświadomić
            społeczeństwo, o co w tym wszystkim chodzi.
            Gdzieś już pisałam, że trzeba wyciągnąć lekcję z historii, dokładnie z 80r. -
            kiedy to do strajkujących robotników dołączyła reszta społeczeństwa i tylko
            dlatego udało się wyegzekwować cokolwiek od władzy.
            Jeżeli w dodatku będziecie strajkowali pod hasłami "oczyszczenia srodowiska
            SZ" oraz postulując podwyżki, napiszecie, że to w trosce o dobro pacjenta
            (bo przecież o to chodzi:)) przynajmniej mnie:D) , społeczeństwo pójdzie "jak w
            dym". Wszyscy wiedzą, że jest źle, trzeba tylko wskazać drogę naprawy ...

            > Tak naprawdę ja nie chcę wyjeżdżać.
            Bardzo się cieszę:)))

            > O nic nam nie chodzi, tylko o to, żeby było normalnie...

            Noo , to fajnie, że się zgadzamy:)
            • p_hajk1 Re: "Łowcy skór" c.d. 26.12.05, 18:31
              Niestety, jest bardzo trudno edukować społeczeństwo. Zauważ, że czwarta
              władza, media, nie sprzyja nam. Porownanie ze strajkami z początku lat 80-tych
              też nie jest takie oczywiste. Wtedy kryzys dotykał wszystkich. Teraz jest sporo
              lekarzy, którzy wytrącają oręż z ręki tym, co chcą cos zmienić. W zawodzie
              brakuje solidarności, jest korupcja, niezdrowe układy na linii pracodawca-
              pracownik, w szpitalach pokutuje system feudalny. Jedni są zastraszeni, inni
              nie chcą, jeszcze inni nie mają czasu, bo ciągle pracują. Brak woli
              oczyszczenia systemu i środowiska. Obawiam się, że w to bagno musi wlecieć
              bomba z zewnąrz aby to rozruszać. Według mnie podstawową sprawą jest zwalczenie
              korupcji. Coś co spowoduje, że wszyscy będą dzielić los uczciwych lekarzy. Te
              sprawy należy traktować z najwyższą powagą. W dojrzałym spoleczeństwie nie może
              być tak, że każdy mówi z ironią, że wie, że zarobki lekarzy sa kiepskie, ale
              oni sobie poradzą. Potem ci sami z oburzeniem mówią o korupcji w służbie
              zdrowia. Prawda jest taka, że korupcji nie może nie być. System, postawy
              pacjentów i lekarzy, wszystko to jedno wielkie zaproszenie do brania w łapę. I
              rzeczywiście, sami nie damy rady, bo stanowimy tylko jeden z elementów tej
              patologii.
              • paczula8 Re: "Łowcy skór" c.d. 27.12.05, 03:15
                "Bardzo trudno edukować społeczeństwo" masz rację, ale trzeba to robić i
                trzeba społeczeństwu przedstawić PRAWDZIWY obraz SZ. Ten, o którym piszesz
                wyżej: "W zawodzie brakuje solidarności, jest korupcja, niezdrowe układy na
                linii pracodawca-pracownik, w szpitalach pokutuje system feudalny".
                Wg mnie, należałoby:
                1. Powiedzieć głośno to, o czym i tak wszyscy szepczą po kątach. Wtedy nie
                będzie odwrotu. Nikt nie będzie mógł udawać, że wszystko jest ok.
                2. Nnie obrażać się na społeczeństwo, ani nie obrażać społeczeństwa, którego
                poparcie, w strategicznym momencie będzie wam potrzebne.
                3.Przedstawić propozycje naprawcze (jasno i klarownie).
                4.Dotrzeć do IV władzy, przynajmniej część mediów powinniście mieć za sobą.
                5. Dotrzeć do innych ośrodków opiniotwórczych, np. Kościół, tu się zawahałam ,
                ale może ...to nie byłoby złe, szczególnie w małych miejscowościach.

                To tylko kilka propozycji na szybko i "na rauszu";))), więc jakby co , to
                proszę o wyrozumiałość:)))

                Aha, jeszcze coś:

                > Porownanie ze strajkami z początku lat 80-tych też nie jest takie oczywiste.
                Wtedy kryzys dotykał wszystkich.

                Może nie oczywiste, ale:
                a/ kryzys dotykał wszyskich (prawie), ale interesy były różne, a najważniejsze
                to , że bez społecznego poparcie, byłoby...noo, wiesz co ...:)
                b/ robotnicy walczyli nie tylko o podwyżki i inny socjal, oni walczyli o swoją
                godność i szacunek....
                No i co? Nie mam racji?

                Co do postawy pacjentów ... sądzę, że dużo łatwiej byłoby, gdybyśmy wiedzieli,
                ile i za co trzeba zapłacić.
                Obecnie jest tak, że za dobre i szybkie leczenie i tak się płaci ...łapówkę.
                A ja chciałabym, żeby było uczciwie, czyli normalnie i sądzę, że nie jestem
                odosobniona:)
    • irkal nasz wymiar sprawiedliwości to zupełna ruina 27.12.05, 11:14
      totalny brak kompetencji, brak znajomości procedur
      sądowych, brak znajomości prawa, a szczególnie brak
      przyzwoitości. gigantyczna jest ilość spraw skutecznie
      zaskarżanych w drugiej instancji gdzie oznajmia się że
      "sąd pierwszej instancji dopuścił się rażących błędów w ..."
      tak jak ten sędzia który domagał się od podsądnego dowodu
      niewinności łamiąc jeden z fundamentów prawa rzymskiego
      mówiący iż to sąd musi udowodnić winę. rynsztok.
    • Gość: lml Re: "Łowcy skór" c.d. IP: *.pool.mediaWays.net 28.12.05, 13:50
      w ferworze dyskusji ale rowniez i w prasie zapomina sie o tym, ze w tej
      lodzkiej historii chodzi o dwa SKRAJNIE rozne problemy-
      a lapowki i o morderstwo.

      w przypadku jesli komus udowodniono (uwaga udowodniono!) morderstwo to nie
      ma "szerszego kontekstu".
      koniec.

      ale twierdzenie sedziego- "skoro brales lapowki (wysokosci twojej miesiecznej
      pensji) to udowodnij ze nie jestes morderca" swiadczy o jego daleko posunietym
      dyletanctwie.
      nie pownien dalej prowydzic tej sprawy gdyz jest ona zbyt delikatna.

      i jeszcze uwaga na marginesie- 98 letnia babcia ma prawo do godnej smierci, na
      prawde nie trzeba sie nad nia juz znecac by przedluzyc jej- czesto juz tylko
      agonie-o pare dni- czy tygodni. ale to tylko uwaga na marginesie nie zwiazana z
      dyskusja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka