Dodaj do ulubionych

Do przemyslenia temat niepopularny!

30.04.06, 14:48
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3314548.html
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3314398.html
miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,3308892.html
Obserwuj wątek
    • nataszkam Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 30.04.06, 15:26
      AM Lublin: VI r. lekarskiego- dokumenty o odbycie stażu i rozpoczęcie normalnej
      pracy i podnoszenie kwalifikacji (specjalizacje)w zachodnich krajach Europy
      złożyło na razie 50% studentów; połowa z pozostałych wyjedzie po odbyciu
      ustawowego stażu i jednoczesnym podszlifowaniu języka. Tylko co czwarty raczej
      zostanie w Polsce....
    • seniorita15 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 30.04.06, 15:37
      Czemu niepopularny?
      • connie1 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 30.04.06, 15:41
        Bo uswiadomienie tresci tych linkow może byc dla niektorych czytających lekko
        niepopularne.
        Jak to wyjezdzają? Jak to zwalniają się z pracy? I kilka typowych zlotych mysli
        • zzz12 No i bardzo dobrze! n/t 30.04.06, 17:10

        • lohengrin4 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 30.04.06, 17:50
          > Jak to wyjezdzają? Jak to zwalniają się z pracy? I kilka typowych zlotych mysl

          Bardzo trafnie to ujęłaś.
          I szczerze mówiąc, obserwuję rozwój sytuacji konfliktu lekarze-reszta świata w
          naszym kraju, i żałuję tylko jednego - że nie dojdzie, jak przypuszczam (a
          wydarzenia ostatnich lat pokazują, że w ocenie sytuacji społeczno-politycznej
          moje proroctwa, choć wielu wydawały się dziwne, na ogół się sprawdzały), zatem
          że nie dojdzie do sytuacji jakiegoś masowego zdziwienia społeczeństwa odpływem
          lekarzy. Po pierwsze, wyjeżdżać będą stałym, może rosnącym, ale stabilnym
          strumieniem. To nie jest tak, że w państwie - owszem, biednym i prymitywnym,
          ale jednak europejskim i demokratycznym, że mogą mieć miejsce jakieś akcje
          wywracające z dnia na dzień jakiś porządek. Tego nawet Lepper nie dokona.
          Lekarze wyjeżdżają i składają wymówienia z pracy - ale już to skutkuje albo
          podwyżkami, albo chociaż poważniejszymi rozmowami o podwyżkach. Owszem, w Twoim
          przykładzie jest to 5 %, ale bywa też lepiej. Fala - dość symboliczna, za to
          mocno nagłaśniana, składania wymówień z pracy, wygaśnie.
          Sprawa wyjazdów dotknie pewne specjalności, w pewnych ludzie zostaną.
          Reasumując, nie dojdzie do sytuacji, w których autentycznie duże rzesze
          społeczeństwa będą się musiały nagle skonfrontować z sytuacją absolutnego braku
          lekarzy z powodu ich emigracji.
          I niestety tysiące ludzi nie przeżyją być może pierwszej w życiu konieczności
          intelektualnego skonfrontowania się z sytuacją graniczną, w której zdziwienie
          mogłoby mieć nawet nie jedną, a wiele przyczyn. To cudownie wychwycone przez
          Ciebie "jak to" niestety nie padnie tak często jak paść powinno.
          A należy im się to. Pisząc "im" mam na myśli tą (w dalszym ciągu mniejszą)
          część pacjentów, której chamska i bezmyślna postawa staje się dla mnie powoli
          ważniejszym od finansowego argumentem za emigracją.

          Pozdrawiam.
          • dradam2 lekarze ida tam gdzie im jest lepiej 02.05.06, 03:56
            www.cmaj.ca/pdfs/classifieds.pdf
            www.aafp.org/online/en/home/careers.html

            z Kanady do Australii, z Nowej Zelandii do USA.

            To jest normalka.
            Oczywiscie dotyczy to tych,ktorzy umiejsa myslec i uczyc sie.

            Interesujace jest,ze w wymienionych krajach lekarz rodzinny zarabia dwa razy
            wiecej, niz w zachodniej Europie. Nie wspominajac o specjalistach.



            Pozdrawiam


            dradam1
    • brunet.wieczorowy Władza wcale nie ma takich złych informacji 02.05.06, 09:15
      Najwyższa Izba Kontroli
      Warszawa, luty 2006 r.

      Emigracja lekarzy
      (...)Dane liczbowe dotyczące liczby zaświadczeń wydanych lekarzom na potrzeby
      uznawania kwalifikacji w zawodzie lekarza wskazują, iż obecny odpływ
      specjalistów medycznych nie ma cech procesu masowego i nie jest na tyle
      istotny, aby mógł spowodować w krótkim czasie zagrożenie dla systemu ochrony
      zdrowia. Istnieją jednak specjalizacje medyczne, w których migracja lekarzy
      jest znacząca, co w ocenie NIK może mieć negatywny wpływ na dostęp do
      niektórych usług medycznych. Zjawisko to dotyczy przede wszystkim
      anestezjologii. (...)

      Popoularne są inne tematy:
      www.brpo.gov.pl/index.php?poz=250&id=70
      www.brpo.gov.pl/index.php?poz=250&id=69&PHPSESSID=3394641843d8081096fee1d95ddf0561
      • m-melisa Re: Władza wcale nie ma takich złych informacji 02.05.06, 09:47
        Witaj brunecie wieczorową porą!
        • poloznik-gin Re: Władza wcale nie ma takich złych informacji 02.05.06, 10:19
          Orkiestra ciągle gra te stare hity,ciekawe po co grala na "Titanicu"pamietacie?
      • dradam2 turystyka medyczna 02.05.06, 12:33
        skoro NIK sobie wyobraza, ze jakakolwiek nowoczesna medycyna moze istniec bez
        anestezjologow, to nalezy wspolczuc IQ autorom takich stwierdzen.

        Bo choc coraz wiecej procedur wykonuje sie "przezskornie" , ale wciaz do
        wiekszosci skopii potrzebny jest anestezjolog. No i do wszystkich transplantow,
        protez etc.

        Chyba, ze Polska przyjmie takie rozwiazanie jakie sie stosuje na swiecie, a
        mianowicie turystyke medyczna :

        www.cbc.ca/edmonton/story/ed-med-tourism2-20060501.html
        www.cbc.ca/news/background/healthcare/medicaltourism.html

        Pozdrawiam

        dradam1
        • poloznik-gin Re: turystyka medyczna 02.05.06, 15:34
          Najwiekszy Szpital mojego miasta stoi bo brak neonatologów wiec położnictwo też
          stoi,staną wszystkie bez anestezji.
    • agi303 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 02.05.06, 17:39
      obserwuję protesty lekarzy i obserwuję ich wyjazdy i nie mogę oprzeć się
      wrażeniu, iż cały ten cyrk ze służbą zdrowia bierze się stąd, iż lekarzon i
      pielęgniarkom ciagle /od 01/01/1999 roku/ brak adresata ich żądań - nie jest
      nim ani minister zdrowia ani prezes nfz, tak naprawdę są nimi dyrektorzy
      spitali i przyhcodni, ale ci jakby ciągle nie czują się za nic odpowiedzialni,
      zwalając winę na prezesa nfz i ministra zdrowia; minister zdrowia i prezes nfz
      z kolei zwalaja winę na dyrektorów szpitali albo na ministra finansów- czarny
      charakter każdego rządu, który na nic nie chce dać pieniedzy.
      Jako osoba z wyższym wykształceniem ekonomicznym nie jestem w stanie pojąć
      pewnych rzeczy, więc wytłumaczcie mi, proszę:

      1) jak to się dzieje, iż szpitale /SP ZOZ-y/ nie mogą być przemianowane na NZOZ-
      y, jak to juz klika lat temu miało miejsce w przypadku POZ ? Takie
      przekształcenie za cene oddłużenia. POZ już dawno funkcjonuje jako NZOZ SP. Z
      O.O. i z tego co wiem /a tak się składa, że akurat wiem/ długów nie mają, nie
      upadają, coraz bardziej racjonalnie gospodarują swoimi zasobami /nie tylko
      finansowymi, ale i ludzkimi/; pensje też są całkiem niezłe; oczywiście nie
      takie jak w Europie Zachodniej, ale co najmniej 2 x wyższe niż w SP. ZOZ-ach, a
      w polskich earunkach, to już w ogóle...
      2) Jako osoba z wyższym wykształceniem ekonomicznym, zżymam się na idiotyzm
      komunistycznego hasła, lansowanego przez - o dziwo ! - Konstantego Radziwiłła -
      podwyżka 30 % dla wszystkich ! Dlaczego akurat 30 %, a nie 10% albo 85% ? Kto
      to policzył, na jakiej podstawie i przy zastosowaniu jakich metod i kryteriów ?
      Dlaczego dla wszystkich - czyli dla tych którzy solidnie pracują, nie urywają
      się z pracy przed czasem i nie przychodzą do niej o 2 godziny za późno; nie
      traktują pacjentów przyjmowanych na NFZ "per noga" i nie dają im do
      zrozumienia, że przeszkadzają samą swoją obecnością, samym pojawieniem się w
      progu gabinetu - oraz dla tych, którzy mają wszystko gdzieś traktując swoją
      posadę w pracy jako czystą formalność potrzebną do tego, żeby ktoś za nich
      opłacił składki na ubezpieczenie społeczne, aby z tytułu prywatnych gabinetów i
      przychodni płacili tylko zdrowotne; sposób traktowania pacjentów przez tego
      typu lekarzy - wiadomy.
      Ponadto ciągle jeszcze - jakby nie było - istnieje Kodeks Pracy w tym kraju,
      który mówi wyraźnie, iż pracodawca /dyrektor szpitala, przychodni itp./ może /a
      więc nie musi/ przyznawać podwyżki, premie, nagrody, jeżeli na to pozwala
      kondycja finansowa zakładu pracy / w miarę możliwości finansowych
      przedsiębiorstwa. Jeżeli szpital ma milionowe długi, to w tej sytuacji tylko
      idiota przyznałby całej załodze podwyżki /do tego jeszcze należy doliczyć
      koszty zus i zaliczek na podatek dochodowy/; należałoby się przyjrzeć kto
      doprowadził szpital do takiego stanu oraz położyć nacisk na przetrwanie, bo
      polepszenie sytuacji poprzez podwyżki pensji może okazać się nader krótkotrwałe
      i ponieść za sobą bankructwo szpitala i bezrobocie setek jego pracowników.
      Proszę łaskawie zwrócić uwagę na zależność między stopą bezrobocia w naszym
      kraju a wysokością obciążeń parafiskalnych /zus, nfz, pfron/. Pieniądze na
      podwyżki skądś będą musiały sie wziąż - podniosą składke do poziomu 10, może
      kilkunastu %...Wówczas pracodawcy znów zaczną zwalniać ludzi oraz bronić się
      rękami i nogami przed zatrudnianiem nowych, bo nie będą mieli zamiaru płacić
      jeszcze większych składek do ZUS, pracownikom nie będzie się chciało pracować
      legalnie, bo gdzie w końcu przebiega granica w oddawaniu do ZUS i urzędu
      skarbowego wszystkiego, co się ma ? W rezultacie upadnie służba zdrowia -
      prywatna i NFZ-owska; prywatna, bo nie czarujmy się, aby prywatny gabinet/
      przychodnia/ przetrwał, to musi mieć określoną ilość pacjentów; jeśli nie
      będzie miał /bo zbyt wielu ludzi nie będzie na to stać/, to padnie; NFZ-owska -
      bo zbyt wielu ludzi nie będzie płaciło składek .
      • zubr_zalogowany Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 02.05.06, 18:06
        twoje watpliwosci latwo wyjasnic:
        gdyby na lecznictwie z ramach umowy z nfz mozna bylo zarobic, jak grzyby po deszczu wyrastalyby prywatne szpitale
        ale nie da sie, bo wycena uslug jest przez nfz drastycznie zanizona
        czasem jedynie funkcjonuje niszowo specjalistyka zabiegowa w symbiozie z panstwowymi szpitalami

        dlatego nie ma prywatnych szpitali
        w protestach nie chodzi o te zasrane 100%, co jest i tak za malo
        chodzi o to, aby w wycenie procedur uwzgledniac place personelu - i to place wielokrotnie wyzsze niz dotychczas
        bankructw nie bedzie - chodzi o zmiane prawa - wiec adresatem protestow jest sejm - aby w systemie znalazlo sie o kilkadziesiat % wiecej pieniedzy - i to od wczoraj, bo jutro bedzie juz za pozno
        • dradam2 proporcje 02.05.06, 19:57
          tak sie sklada, ze mieszkam i pracuje w niewielkiej prowincji Kanady.
          Oficjalna statystka,ktora mi wpadla w rece pare lat temu mowi mi,ze 1200 lekarzy
          w naszej prowincji ma dochody wieksze od premiera tej jednostki administracyjnej.

          Gdyby przeliczyc na populacje Polski to blisko 17 tys. lekarzy powinno miec
          zarobki wieksze (ze swojego etatu , tylko !) niz premier Polski.

          Lekarz to fachowiec , a premier to tylko polityk.

          Podobnie jest zreszta w USA . Gdzie blisko 20 tys. lekarzy zarabia wiecej milion
          dolarow US rocznie (czyli wiecej niz prezydent USA ).

          Mysle, ze to powinno byc zrodlem zastanowienia .

          Pozdrawiam

          dradam1
        • agi303 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 02.05.06, 21:13
          Nie mam nic przeciwko temu, aby lekarze duzo zarabiali.,
          mój problem polega na tym, skąd sejm weźmie te kilkadziesiąt % więcej - to
          znaczy doskonale wiem skąd i to mi spędza sen z powiek - od takich szaraków,
          jak ja, co jak idioci nie ukrywają swoich dochodów i płacą wszystkie możliwe
          składki w tym Państwie; widmo biedy zagląda mi w oczy.
          • dradam2 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 02.05.06, 22:13
            agi303 napisała:

            > (...)widmo biedy zagląda mi w oczy.

            Kiedy sejm uchwalal podwyzke rent dla gornikow wtedy nikt sie nie zastanawial
            nad bieda.

            Wegiel moze Polska kupic za pol ceny na Ukrainie.

            Kiedy Margaret Thacher zamykala angielskie kopalnie gornicy brytyjscy
            protestowali. Ale nikt sie tym nie przejal. Obecnie Wielka Brytania nie ma
            gornictwa, dobrze sobie zyje, gornicy sie "przekwalifikowali". I wszyscy sa
            zadowoleni.

            A lekarze polscy jezdza do do Wielkiej Brytanii pracowac, bo w Polsce nie ma
            pieniedzy aby im zaplacic.

            Pozdrawiam


            dradam1
        • przemek19882 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 03.05.06, 16:58
          Koszt stworzenia prywatnego szpitala jest bardzo wysoki. Lekarzom nie sa na reke prywate szpitale, bo z takiego szpitala nie urwie sie o 14, nie "zalatwi" w nim swoich pacjentow z prywatnej praktyki, nie wezmie sobie rekawiczek i workow na smieci bo mu sie akurat skonczyly (TAK znam takich). Wiec po co lekarzom prywatny szpital??

          Punkt 2.
          To bardzo niepewny biznes, nigdy nie wiesz czy dostniesz kontrakt czy nie! Aby otworzyc taki biznes musisz miec pewnosc pprzychodow na jakims poziomie, dlatego jest mnostwo prywatnych przychodni oferujacych wiele uslug platnie, (abonamenty) bo wiedza ze maja staly dochod!
          Dlaczego tyle jest NZOZow ktore nie narzekaja tak abrdzo na kontrakt i generuja zyski.
          Punkt 3. Oczywiscie swiadczenia NFZ sa zanizone, ale to problem sluzby zdrowia w wiekszosci krajow europejskich.
          W dzisiejszych czasch nie da sie zapewnic pelnej opieki medycznej za skladki ktore placimy! Problemem jest calkowicue zle zorganizowana sluzba zdrowia
          • poloznik-gin Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 03.05.06, 17:26
            Przemek podobnych bzdetów dawno nie czytałem.W prwywatnym szpitalu nie załatwie
            swoich prywatnych pacjentek,nie wezmę sobie rekawiczek ani worków i nie urwe
            sie o 14,o niczym innym nie śnie , jak o kontrakcie z NFZ zaplaci mi 1000zl za
            operacje o kosztach 1500 bez zapłaty personelowi.
            • poloznik-gin Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 03.05.06, 18:05
              Troche Ci jeszcze zamieszam ,prywatny szpital to własnie moje prywatne miejsce
              pracy ,gdzie nie ma kadrowej ,sam mam sobie ustalam godziny pracy i
              wyjscia ,jak będzie duzo pacjentów to wspaniale, zostaje dłużej bo to moje
              pieniadze.Worków na śmieci nie bede zabierał do domu ,po jaka cholere sam sobie
              zabiorę?Ideałem byłoby brak kontraktu z NFZ po jaka cholere! to pacjenci
              ubezpieczyli sie w NFZ, za swoje pieniadze ,w prywatnym szpitalu dostana
              rachunek i nie moja sprawa ile im zwróci NZF.Tak powinno byc ,jak zasłabłeś to
              łyk zimnej wody.TY myslaleś że jak to będzie?
              • przemek19882 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 04.05.06, 09:54
                Troche pomysl to nie boli! z Twojego rozumowania to kazdy lekrz by mial prywatny szpial... hmm ciekawa teoria
                • poloznik-gin Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 04.05.06, 17:25
                  Ty pomyśl naprawde nie boli,po jaka cholere każdemu lekarzowi szpital,i jaka to
                  kalulacja w dzisiejszych realiach.Napisałem jak być powinno.
                  • przemek19882 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 04.05.06, 18:14
                    Ty napisales ze z pryqatnego szpitala nie wyniesiesz bo bezdie Twoj. W Prywatnym szpitalu bedziesz zatrudnony jak w panstwowym, tyle ze za wieksza pensje i nie bedzie czasu aby caly dzien na forum pisac..
                    • poloznik-gin Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 04.05.06, 18:18
                      w szpitalu prywatnym jak bede ztrudniony to beda mnie szanowac bo przynoszę
                      zysk,moga mnie wywalić i wziaśc lepszego,jak będe współwłaścicielem to sam bede
                      dbał o lekarzy i pacjentów.Czasu bedzie wiecej bo jeden etat wystarczy,może
                      nawet pół.
    • dokowski Chora jest polska służba zdrowia 04.05.06, 10:55
      Obraźliwie niskie płace dla lekarzy są skutkiem patologii systemu i psychiki
      ludzi, którzy związani są z tym systemem. Winni są ministerialni urzędnicy,
      dyrektorzy szpitali i inni ludzie tego pokroju. To przez nich większość
      pieniędzy w służbie zdrowia jest marnotrawione lub rozkradane. Niskie płace
      lekarzy są jednym ze skutków jakości pracy medycznych biurokratów różnych
      szczebli.

      Chociaż z drugiej strony, gdyby lekarze naprawdę chcieli zmian na lepsze, to
      nie zwalnialiby się z pracy i nie strajkowaliby, ale solidarnie wywieźliby na
      taczkach wszystkich złodziei i biurokratów, którzy utrudniają im pracę. A gdyby
      jakieś władze nie chciały uszanować tej formy wyrzucenia z pracy, to lekarze
      powinni solidarnie sabotować wszystkie decyzje i polecenia przełożonych, dopóki
      wywiezienie na taczkach nie zostanie uznane.

      Czy pamiętacie, co było bezpośrednim powodem wprowadzenia stanu wojennego w
      PRL? Co było tą ostatnią kroplą, która przelała czarę goryczy komuchów?
      Dlaczego komuchy tak długo negocjowały i tak długo szły na ustępstwa, skoro
      mogły wprowadzić stan wojenny? Stan wojenny wprowadzono wtedy, gdy władza
      zobaczyła, że ludzie zaczynają ją olewać. Dopóki Solidarność prosiła,
      postulowała, żądała i negocjowała, dopóty czerwoni z pozycji władzy mogli
      łaskawie zgadzać się lub odmawiać. Kiedy jednak zobaczyli, że oto NZS i
      Solidarność zupełnie samodzielnie i bez żadnej zgody zaczęli wyrzucać rektorów
      i sami mianować sobie nowych rektorów popierających Solidarność i NZS... Ooo!
      tego waadza nie mogła tolerować.

      Drodzy lekarze! Odbierzcie władzę złodziejom i postmomuchom! Zróbcie to, po
      prostu, sami, tak jak my to zrobiliśmy 25 lat temu na niektórych uczelniach.
      Sami zobaczycie, że wcale nie brakuje pieniędzy ani na podwyżki, ani na remonty
      szpitali, ani na nowoczesny sprzęt.
      • brunet.wieczorowy Re: Chora jest polska służba zdrowia 04.05.06, 11:09
        Już raz o wolność i godność walczyliśmy. Nie zapominaj. Wygodnie było o nas
        zapomnieć.
        • poloznik-gin Re: Chora jest polska służba zdrowia 04.05.06, 17:30
          Wiele razy odwoływali się lekarze i pracownicy medyczni do pacjentów,nic
          milczenie ,brak zrozumienia ,teraz jak wyjadą lekarze i pracownicy, to morzecie
          sobie wołać,dam przykład "konowale łapówkarzu wracaj ,nieuku ,lekko wstawiony
          powróc do nas",i cytat "jedzmy nikt nie woła"
          • dokowski Frustracje takie zdradzają kompleksy 05.05.06, 11:50
            poloznik-gin napisał:

            > Wiele razy odwoływali się lekarze i pracownicy medyczni do pacjentów,nic
            > milczenie ,brak zrozumienia ,teraz jak wyjadą lekarze i pracownicy, to
            > morzecie sobie wołać,dam przykład "konowale łapówkarzu wracaj ,nieuku

            Każda grupa zawodowa mogłaby tak narzekać i rezygnować z walki o docenienie
            swojego zawodu. Wszyscy strajkujący mogliby skarżyć się, że cała Polska nie
            strajkuje w imię strajku solidarnościowego z lekarzami. Wyobraź sobie strajki
            sprzedawców i ich narzekanie na brak zrozumienia ze strony klientów.

            Sami zróbcie porządek w swoim środowisku. Zdegradujcie nieuczciwych dyrektorów
            i urzędników, pozbądźcie się przestępców (tak, moi drodzy, może nie wiecie, ale
            lekarz przyjmujący prezent od pacjenta jest przestępcą) ze swojego grona, a
            wtedy wasze problemy znikną.
            • brunet.wieczorowy Re: Frustracje takie zdradzają kompleksy 05.05.06, 14:38
              Ja osobiście nie oczekuję od nikogo żadnego prezentu. Jak łatwo się domyśleć
              nie oczekuję też niczyjej łaski. Mam do dokowskiego konkretne pytanie: jakim
              przestępstwem jest przyjęcie prezentu przez jednego człowieka od drugiego, z
              jakiego paragrafu? Bardzo proszę o odpowiedź.
              • dokowski Taki np. artykuł kodeksu karnego 05.05.06, 15:00
                brunet.wieczorowy napisał:

                > jakim przestępstwem jest przyjęcie prezentu przez jednego człowieka od
                > drugiego, z jakiego paragrafu? Bardzo proszę o odpowiedź.

                Art. 228. (68) § 1. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje
                korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę,
                podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
                • brunet.wieczorowy Re: Taki np. artykuł kodeksu karnego 05.05.06, 15:29
                  Stwierdzenie "lekarz przyjmujący prezent od pacjenta" było zdecydowanie mniej
                  precyzyjne, mogło nawet kogoś wprowadzić w błąd.
                • zubr_zalogowany Re: Taki np. artykuł kodeksu karnego 05.05.06, 18:41
                  lekarz nie pelni funkcji publicznej
                  nawet w sytuacji w ktorej pelni nie pryjmuje korzysci w zwiazku z pelniona funkcja
                • aloalo2001 Re: Taki np. artykuł kodeksu karnego 05.05.06, 20:31
                  Lekarz pełni funkcję publiczną,
                  ale popełnia przestępstwo tylko wtedy, gdy od przyjęcia korzyści majątkowych
                  lub innych, UZALEŻNIA leczenie, lub uzyskanie innych dóbr, świadczeń.

                  Prezent pozostawiony przez chorego po leczeniu, najczęściej bez zgody lekarza,
                  nie jest przestępstwem baranie




                  • dokowski Tak jak prezent zostawiony urzędnikowi po ... 06.05.06, 10:36
                    aloalo2001 napisała:

                    > Prezent pozostawiony przez chorego po leczeniu, najczęściej bez zgody
                    > lekarza, nie jest przestępstwem baranie

                    ... gorliwym załatwieniu jego sprawy (?). Ciekawe jak chamstwo u dyskutanta
                    idzie w parze z brakiem moralności.

                    Ciekawe czy nasz czujny moderator znów uzna, że chamy mogą mnie obrażać, a ja
                    się nie mogę bronić.
                    • aloalo2001 Re: Tak jak prezent zostawiony urzędnikowi po ... 06.05.06, 10:55
                      na końcu mialo być branie, nie baranie :DDD literówka

                      przedstaiwłam pogląd prokuratora, nie swój, a to co sobie wyobrażasz na ten
                      temat to nie moja sprawa

                      • dokowski Polska jest krajem z czymś, co można nazwać... 06.05.06, 13:43
                        aloalo2001 napisała:

                        > na końcu mialo być branie, nie baranie :DDD literówka

                        cieszę się

                        > przedstaiwłam pogląd prokuratora, nie swój

                        ... kulturą korupcji. Od wieków zawsze braliśmy od obcych, mieliśmy królów
                        elekcyjnych, głosy sejmowe i sejmikowe były kupowane... nasza polska tradycja
                        demokratyczna jest tradycją sprzedajności. Jesteśmy narodem, który korupcję
                        wyssał z mlekiem matki. Większość Polaków w ogóle nie czuje, kiedy prezent jest
                        łapówką a kiedy zwyczajnym prezentem czy wyrazem wdzięczności. Taka kultura
                        korupcji, jaką mamy w Polsce, występuje np. w Ameryce Łacińskiej, z tym że tam,
                        z dala od cywilizacji, nikt nawet nie wie, że korupcja to coś złego.

                        Poglądy naszych prokuratorów są zwykle poglądami ludzi, których moralny rdzeń
                        duszy jest tak samo skorumpowany, jak rdzeń większości Polaków.

                        Dlaczego np. Michnik jest tak nielubiany przez hołotę? Bo jako jedyny miał
                        odwagę oskarżyć polskie elity polityczne o korupcję. Donosząc na Rywina Michnik
                        uderzył w tradycyjne polskie wartości, takie jak "ręka rękę myje", stąd
                        wściekłe ataki Rokity na Michnika, który jako przewodniczący komisji sejmowej,
                        oskarżał JEGO zamiast szukać i oskarżać przestępców? Rokita w rzeczywistości
                        bronił skorumpowanych polskich elit przed Jedynym Sprawiedliwym.

                        Pozostali polscy politycy mają do korupcji stosunek taki sam jak do onanizmu.
                        Prawie każdy to robi, ale publicznie potępia te praktyki.
    • hermenegilda58 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 04.05.06, 20:30
      "...gdyby lekarze naprawdę chcieli zmian na lepsze, to
      nie zwalnialiby się z pracy i nie strajkowaliby, ale solidarnie wywieźliby na
      taczkach wszystkich złodziei i biurokratów, którzy utrudniają im pracę. A gdyby
      jakieś władze nie chciały uszanować tej formy wyrzucenia z pracy, to lekarze
      powinni solidarnie sabotować wszystkie decyzje i polecenia przełożonych, dopóki
      wywiezienie na taczkach nie zostanie uznane..." - CZY JUŻ NIKT NIE POTRAFI
      ZROZUMIEĆ, IŻ JEDYNĄ SZANSĄ SABOTOWANIA DECYZJI - tzw OSÓB Z "GÓRY" JEST
      NAPISANIE ZWOLNIENIA Z PRACY...INNEGO WYJŚCIA JUŻ NIE MA.
      • dokowski Wystarczy leczyć uczciwie 05.05.06, 11:57
        hermenegilda58 napisała:

        > JEDYNĄ SZANSĄ SABOTOWANIA DECYZJI - tzw OSÓB Z "GÓRY" JEST
        > NAPISANIE ZWOLNIENIA Z PRACY...INNEGO WYJŚCIA JUŻ NIE MA.

        Krzyki nie poprawiają prawdziwości wykrzyczanego tekstu. Poza tym tekst
        napisany wielkimi literami trudno jest zrozumieć podczas czytania.

        Sabotować złodziei u włądzy mośna po prostu zlecając i wykonując wszystkie
        niezbędne badania, wbrew zakazom dyrekcji czy innych biurokratów. Można nie
        wykonywać żadnych poleceń szkodzących pacjentom. Można leczyć pacjentów nawet w
        ramach strajku okupacyjnego.
        • anestezjolog2 Re: Wystarczy leczyć uczciwie 05.05.06, 15:12
          No to nikt, ale to nikt się nie przejmie. Wszystko będzie po staremu. Lekarze
          będą leczyć, dyżurować, zajmować się pacjentami, a pieniądze będą dla
          wszystkich innych.
          • dokowski Sugerujesz, że wszyscy lekarze są złodziejami i... 05.05.06, 15:33
            anestezjolog2 napisał:

            > No to nikt, ale to nikt się nie przejmie. Wszystko będzie po staremu

            ... biurokratami?
            • seniorita15 Re: Sugerujesz, że wszyscy lekarze są złodziejami 05.05.06, 18:46
              Nie wiem na jekiaj podstawie wyciagasz takie wnioski.W/G anestezjolog2 strajk
              wloski nie ma sensu.I ja sie z nia zgadzam.
              • dokowski Skoro on pisze, że mój pomysł wywiezienia na ... 06.05.06, 10:39
                seniorita15 napisała:

                > Nie wiem na jekiaj podstawie wyciagasz takie wnioski

                ... taczkach wszystkich złodziei i biurokratów niczego nie zmieni, to znaczy,
                że uważa, iż wszyscy lekarze są złodziejami lub biurokratami.
              • slav_ Re: Sugerujesz, że wszyscy lekarze są złodziejami 06.05.06, 11:19
                Och, seniorita, bardziej "wnikliwe" wnioski dokowski wyciągał.
                To takie "rozumowanie" w stylu "skoro mówisz że sąsiad dzisiaj kupił Przegląd
                Sportowy to sugerujesz że żona zdradza go z listonoszem".
    • connie1 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 05.05.06, 19:24
      I jeszcze:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3321485.html
      Technik medyczny? To juz niedlugo...
    • dr_ewa999 Re: Do przemyslenia temat niepopularny! 06.05.06, 12:35
      Problem na pewno jest duzy. Niestety sami lekarze niewiele mogą. O tym, kto jest
      dyrektorem decydują władze samorządowe i często jest to osba, która z medycyną
      nie ma nic wspólnego, np jest inzynierem budownictwa :)))

      Drugi problem to za mała składka zdrowotna. Za mało pieniędzy w systemie, a te,
      które są, są żle rozdysponowane. Sama znam przypadki, gdzie w jednej poradni
      pacjenci oczekują na wizytę pół roku, a w drugiej taki sam specjalista nie może
      wyrobić kontraktu bo pacjentów ma za mało. Środków nie da się przesunąć,
      ponieważ pieniądze w NFZ-cie w większości przypadków przyznawane są uznaniowo(
      brak jasnych kryteriów. Jedynym kryterium są znajomości)

      No i niestety brak fachowości dyrektorów placówek. Przerost administracji
      kosztem pielęgniarek i lekarzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka