Dodaj do ulubionych

Skoro nie macie czasu

10.06.06, 15:45
to czyim kosztem siedzicie na forum?
Tak ciężko pracujecie ,jezdzicie terenówkami
od szpitala do szpitala,przychodni i prywatnych
gabinetów.Tak robią, ale wasi koledzy którym
zazdrościcie wylewając jad za nich, na bogu ducha
winnych pacjentów.Siedzący tu na forum to nieudacznicy,
ponieważ dysponują nadmiarem czasu, którego brakuje tym zaradnym.
Obserwuj wątek
    • encorton1 Re: Skoro nie macie czasu 10.06.06, 16:23
      > to czyim kosztem siedzicie na forum?

      Kosztem Twoim i babci Arona:)))

      > Tak ciężko pracujecie ,jezdzicie terenówkami
      > od szpitala do szpitala,przychodni i prywatnych
      > gabinetów.

      A dlaczego terenówkami? Terenowki są niepraktyczne - ciężko na parkingu przed
      szpitalem zaparkować tak aby nie zarysowac Ferrari kolegi:)))

      > Tak robią, ale wasi koledzy którym
      > zazdrościcie wylewając jad za nich, na bogu ducha
      > winnych pacjentów.

      1.A czego im zazdrościć. Tego, że zapieprzają jak dzicy, a potem dostają za
      dzień pracy mniej niż tirówka w kilka godzin. Ja raczej współczuję i martwię
      się bo już za nie tak długo to może być i nój los.

      2.Pacjent co cztery lata może iść głosować i wybierać tych od których zależy
      kształt systemu ochrony zdrowia w Polsce. Skoro po raz wtóry głosuje na takich,
      którzy obiecują gruszki na wierzbie, a za ich brak obwiniają wszystkich tylko
      nie siebie to nie jest tak do końca bez winy.

      > Siedzący tu na forum to nieudacznicy,
      > ponieważ dysponują nadmiarem czasu, którego brakuje tym zaradnym.

      Błąd w logice. Ci którzy sa zaradni będą raczej mieli więcej czasu niż ci mniej
      zaradni.
      • lohengrin4 Re: Skoro nie macie czasu 10.06.06, 20:00
        > Błąd w logice. Ci którzy sa zaradni będą raczej mieli więcej czasu niż ci
        > mniej zaradni.

        Dokładnie. Poza tym, ci bardziej zaradni mają komputer i internet, to kolejna
        odpowiedź na postawione w wątku pytanie.
        • bezkonserwantow niekoniecznie 10.06.06, 20:14
          komputer w pracy ma dziś byle kitel (nawet ten co poza włączeniem do sieci nie
          umie na tym komputerze wykonać najprostszej czynności). Po drugie definicja
          "zaradni" - jeśli przyjąć, że to ci, którzy kradną na prawo i lewo, to
          faktycznie - mają dużo czasu, bo branie w łapę nie zajmuje nawet minuty. Jeśli
          "zaradni" to ci, co zatrudnieni są w 6 miejscach, to w waszym języku mówi się o
          nich "frajerzy", więc my pacjenci rozumiemy, dlaczego trudno wam pojąc nasz tok
          rozumowania i wyciągnąć wnioski.
          Co do jednego się zgadzam - terenówki są niepraktyczne na przyszpitalnych
          parkingach. Trudno tam bowiem już od świtu o miejsce parkingowe na cokolwiek,
          poza deskorolką chiba, gdyż każdy kitel ma samochód. Dlatego mądry lekarz ma dwa
          samochody - jeden, terenowy na wakacje, drugi - mniejszy - do jazdy pod
          szpital.Są jeszcze jakieś inteligentne pytania?
          • annapurna4 Re: Brawo bezkonserwantów 10.06.06, 20:26
            Dobrze zrozumiałeś!Ztymi terenówkami to też racja!
    • lohengrin4 Re: Skoro nie macie czasu 10.06.06, 20:03
      > to czyim kosztem siedzicie na forum?

      Swoim kosztem. Kosztem zakupu komputera, oprogramowania i dostępu do internetu.

      > Tak ciężko pracujecie ,jezdzicie terenówkami
      > od szpitala do szpitala,przychodni i prywatnych
      > gabinetów.

      Tak, a dyżur nie jest sprawowaniem pracy w sensie umowy o pracę, tylko
      pozostawaniem w gotowości. Dopóki oglądanie pornostron w internecie nie zakłóca
      mi tej gotowości, i dopóki nic nie wymaga przerwania gotowości celem podjęcia
      działania, ze swoim czasem mogę robić co chcę, także przebywać na forum
      internetowym. Nie wolno mi się tylko upić, naćpać, jeśli idę spać to muszę
      umieć szybko się obudzić, jeśli jestem na forum, to muszę umieć od niego
      odejść. Poza tym mogę siedzieć przed kompem na dyżurze godzinami i nie łamię
      żadnych przepisów. Pamiętaj, że nie jestem wtedy w pracy!!!

      • gnatozujek Re: Skoro nie macie czasu 10.06.06, 23:54
        gwoli wyjasnienia - nie zapomnij dodac, ze dyzur wg naszych swiatlych
        ustawodawcow to czas gotowosci do pracy, ktory nie wlicza sie do czasu pracy!!!
        jednym slowem po 48h dyzuru (np. na izbie przyjec interny w szpitalu miejskim,
        polecam) kazdy jest gotow co najmniej do 8h godzin normalnej pracy, w koncu
        wczesniej nie pracowal... oczywiscie przepis ten jest niezgodny z przepisami EU,
        ale co tam, jakby tak kazdy dyzurny musial po pracy odpoczac (czyli mialby wolny
        dzien) potrzeba byloby jeszcze jakies 25% wiecej etatow, czyli wiecej kasy,
        ktorej nie ma, i pomimo obietnic rzadu, raczej nie bedzie...
    • bezkonserwantow Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 20:07
      komputer jest teraz w większości gabinetów wielkomiejskich, więc pomiędzy
      troskliwym przyjęciem kolejnych chorych, lekarze surfują po necie, markując, że
      wypisują historię choroby albo szukają tańszych zamienników leków, huehue. Poza
      tym, Ci co tu siedzą, to pewni Ci, co właśnie strajkują. Na czynsz ledwo im
      ponoć wystarcza, ale na internet się parę groszy zawsze znajdzie
      • poloznik-gin Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 20:26
        Mnie zamontowali stałe łącze nawet nie musze pisac ,właczam klime w teranówce
        na maxa i szczekam zebami(tymi które jeszcze mam) i tak pisze posty ,dlatego
        czasem są z blędami górna czwórka mi szwankuje i prawa też i lewa dlatego
        unikam ich jak pisze a to akurat ó i u, rz i ż ,przepraszam,tak powineiene
        pracować 800 godziń na miesąc a pracuje tylko 788 cholerny leń jestem i wyżarta
        gnida.
      • aaki Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 20:36
        no nie tak parę bo mój internet kosztuje tych groszy az 5990
      • velniasty Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 20:42
        Ooo, internet mają? A to kułacy jedni! Widzieliście ich? Jak tak można! Lać
        kułaków lać! Zboże zabrać, niech pozdychają!

        'Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może (...) i oto mi płacą, jak by ktoś
        dał mi w mordę. Ja p..., k...!"
      • encorton1 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 21:24
        bezkonserwantow napisała:

        > Na czynsz ledwo im
        > ponoć wystarcza, ale na internet się parę groszy zawsze znajdzie.

        Ja akurat mam pieniądze na życie. Czynsz opłacam z łapówek które biora rodzice,
        a na internet zarabiam ja okradając na zajęciach babcie w szpitalach.
        • lohengrin4 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 21:44
          > a na internet zarabiam ja okradając na zajęciach babcie w szpitalach.

          potem babcie nie mają na bułeczkę w sklepiku, na wikcie szpitalnym umierają z
          głodu, jest skóra do sprzedania, dzielisz się z ordynatorem, i nawet Cię stać
          na komórkę, a po paru latach na wakacje w Grecji na pohybel aronowi.
          Każdy z nas tak robi, albo lepiej. Ci co robią lepiej, mają jeszcze terenówki.
          • encorton1 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 21:56
            Wikt szpitalny? Ten też im zabieram bo w domu nikt gotować nie ma czasu -
            trzeba kiedyś w końcu przeliczyć forsę z łapówek.
            • lohengrin4 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 21:57
              znaczy szybciej będzie skórka... Grecja za dwa lata, terenówka w planach.
            • tango45 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 22:01
              encorton1 napisał:

              > Wikt szpitalny? Ten też im zabieram bo w domu nikt gotować nie ma czasu -
              > trzeba kiedyś w końcu przeliczyć forsę z łapówek.



              Ty nie badz taki chop do przodu. Lapowy twoi rodzice napewno biora obydwoma
              lapami i dlatego poslali cie do szkoly medycznej twierdzac, ze to zyla zlota.
              • encorton1 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 22:10
                tango45 napisała:

                > encorton1 napisał:
                >
                > > Wikt szpitalny? Ten też im zabieram bo w domu nikt gotować nie ma czasu -
                >
                > > trzeba kiedyś w końcu przeliczyć forsę z łapówek.
                >
                >
                >
                > Ty nie badz taki chop do przodu. Lapowy twoi rodzice napewno biora obydwoma
                > lapami i dlatego poslali cie do szkoly medycznej twierdzac, ze to zyla zlota.

                Oczywiście, że żyła złota - widać to w końcu po tym co napisałem.
        • tango45 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 21:59
          usilujesz z tematu "lapowki" zrobic wdziek a to nie jest smieszne. Lapowy to
          fakt i napewno twoi rodzice BIORA.
          • lohengrin4 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 22:01
            to co naprawdę nie jest śmieszne, to fakt że za powyższą wypowiedź możesz
            wkrótce stanąć przed sądem.
          • encorton1 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 22:07
            Skoro na pewno to idź z dowodami do prkuratora. Nie powinno to być dla Ciebie
            problemem bo skoro "na pewno" to musisz mieć dowody.

            > usilujesz z tematu "lapowki" zrobic wdziek a to nie jest smieszne.

            Ależ ja się tylko dostosowuje do stereotypu. Skoro jest debilny to i debilne
            jest to, co piszę.Np. Skoro rodzice są lekarzami i na dodatek mamy dostęp do
            internetu to na pewno bierzemy łapówki.
            Skoro ja studiuję na AM to pewnie też dostałem się za łapówkę. Poza tym muszę
            się od dziecka w złodziejskim fachu szkolć. W szkole kradłem dzieciom kredki z
            tornistrów, a teraz okradam staruszki.

            ps. Komputer też ukradłem z dyżurki lekarskiej.
            • tango45 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 22:50
              encorton1 napisał:

              > Skoro na pewno to idź z dowodami do prkuratora. Nie powinno to być dla Ciebie
              > problemem bo skoro "na pewno" to musisz mieć dowody.
              >
              > > usilujesz z tematu "lapowki" zrobic wdziek a to nie jest smieszne.
              >
              > Ależ ja się tylko dostosowuje do stereotypu. Skoro jest debilny to i debilne
              > jest to, co piszę.Np. Skoro rodzice są lekarzami i na dodatek mamy dostęp do
              > internetu to na pewno bierzemy łapówki.
              > Skoro ja studiuję na AM to pewnie też dostałem się za łapówkę. Poza tym muszę
              > się od dziecka w złodziejskim fachu szkolć. W szkole kradłem dzieciom kredki
              z
              > tornistrów, a teraz okradam staruszki.
              >
              > ps. Komputer też ukradłem z dyżurki lekarskiej.


              Wiesz, zalosny jest fakt, ze piszesz w ten sposob bedac jeszcze na studiach.
              Wyciagnelam wnioski z twojego postu i twierdze, ze musiales takie podejscie do
              przyszlego zawodu wyniesc z domu rodzinnego. To straszne, ze ktos taki jak ty
              bedzie lekarzem. Nie wolalbys byc hydraulikiem?
              • pavana Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 10.06.06, 23:14
                hm, a może ten omc lekarz czyta prasę i widzi, że ten zawód ma przyszłość (nie w
                POlsce oczywiście, tu należy sie kształcić a pracować gdzie indziej)
                vide:www.dotmed.com/newsletter/redirect.html?autol=db6928c0167f5b9dd50fba93b2d85942§ion=news&url=http://www.dotmed.com/news/story/1915/
                • jack_sparrow Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 00:16
                  tango45, widac to swietnie, zaczyna miec niedobory estrogenow typowy dla 45-tek
                  - wystarczy mala analiza aktywnosci tango i wylewanego przez nia w necie jadu.

                  tango45 - polecam wizyte u endokrynologa, nie musisz cierpiec i byc dla swoich
                  bliznich strupem na doopie, wystarcza male plasterki i znowu bedzie cool, jak
                  chcesz sie dowiedziec wiecej to chetnie sluze rada

                  PS - ' twoi rodzice na pewno biora ' = szerzenie nienawisci do grupy zawodowej +
                  personalnie adresowane oszczerstwa => prokurator
                  • bezkonserwantow Mrrrr...smietanka lekarska po prostu 11.06.06, 12:29
                    Dyplom w kieszeni a słoma jak wychodziła z butków tak wychodzi. Minister Dorn,
                    co z przykrością stwierdzić muszę - nie chybił z pomysłem o kamaszach. W kamasze
                    można wsadzić duuuużo słomy, skrzyyyp, skrzyyyp, raz dwa lewa...
                • tango45 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 00:39
                  pavana napisała:

                  > hm, a może ten omc lekarz czyta prasę i widzi, że ten zawód ma przyszłość
                  (nie
                  > w
                  > POlsce oczywiście, tu należy sie kształcić a pracować gdzie indziej)
                  > vide:www.dotmed.com/newsletter/redirect.html?autol=db6928c0167f5b9dd50fba93b2d85942§ion=news&url=http://www.dotmed.com/news/story/1915/


                  To jest podle to co piszesz. To znaczy doslownie, ze trzeba nabijac w butelke
                  Polske bo na studia za granica nie ma kasy, po czym na kraj wypiac dupe.
                  Przeciez to sku..synstwo i cynizm. Nie przeszkadza ci to? Nie. Bo takim jestes
                  czlowiekiem.
                  • jack_sparrow Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 00:51
                    tango czterdziesci - piec

                    ty nie tylko ze jestes postmenopauzal syndrome, ty jeszcze jestes homo sovieticus

                    zaraz zaczniesz tu rozliczac ludzi ktorych Pan Bog obdarowal rozumem - z tego
                    ze maja rozum i sie ksztalca

                    a ja mysle ze lepiej niech jada tam, gdzie beda mogli uzywac tego rozumu dla
                    dobra spoleczenstwa, a nie szarpac sie z glupim biurokratycznym systemem

                    'cynizm' to TWOJE chore i roszczeniowe podejscie do swiata, a nie mlodzi ludzie
                    ktorzy chca wyrwac sie z goovna - nie przez bandytke, blokerstwo czy inne
                    zajecia ale przez ciezka wlasna prace

                    bez urazy t.45 ale w twoim wieku oczekiwalbym troche wiecej rozumu a mniej
                    emocji w ocenianiu rzeczywistosci (moze jednak zdecydujesz sie na te plasterki?)
                    • tango45 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 00:59
                      jack_sparrow napisał:

                      > tango czterdziesci - piec
                      >
                      > ty nie tylko ze jestes postmenopauzal syndrome, ty jeszcze jestes homo
                      sovietic
                      > us
                      >
                      > zaraz zaczniesz tu rozliczac ludzi ktorych Pan Bog obdarowal rozumem - z tego
                      > ze maja rozum i sie ksztalca
                      >
                      > a ja mysle ze lepiej niech jada tam, gdzie beda mogli uzywac tego rozumu dla
                      > dobra spoleczenstwa, a nie szarpac sie z glupim biurokratycznym systemem
                      >
                      > 'cynizm' to TWOJE chore i roszczeniowe podejscie do swiata, a nie mlodzi
                      ludzie
                      > ktorzy chca wyrwac sie z goovna - nie przez bandytke, blokerstwo czy inne
                      > zajecia ale przez ciezka wlasna prace
                      >
                      > bez urazy t.45 ale w twoim wieku oczekiwalbym troche wiecej rozumu a mniej
                      > emocji w ocenianiu rzeczywistosci (moze jednak zdecydujesz sie na te
                      plasterki?
                      > )


                      No tak tylko, ze ktos do ku.. nedzy za to placi!!! W/g ciebie to jest w
                      porzadku ze cynicznie lupi sie ten biedny Kraj?! Do roboty i placic sobie za
                      studia! Gowno mnie obchodza twoje uzdolnienia jesli ja mam przymusowo byc twoim
                      sponsorem. Co za durne roszczeniowe rozumowanie.
                      • jack_sparrow Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 01:05
                        'lupi sie ten kraj'????

                        lupi sie MNIE i CIEBIE tez - okrada sie ciebie zabierajac podatki i skladki na
                        tzw. 'ubezpieczenia', za ktore dostajesz badziewne uslugi i skorumpowane panstwo!

                        Naprawde masz czelnosc uwazac ze bandytami sa studenci szukajacy swojego
                        spelnienia tam gdzie wiekszosc nie mowi po polsku? Jesli tak to jest to smutne :(...
                      • encorton1 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 01:21
                        > No tak tylko, ze ktos do ku.. nedzy za to placi!!!
                        Wybacz ale moje studia opłacają moi rodzice płacąc podatki, a nie Ty więc nie
                        jesteś moim sponsorem na pewno.

                        > W/g ciebie to jest w
                        > porzadku ze cynicznie lupi sie ten biedny Kraj?!

                        Ten kraj "łupi" się przez własną głupotę i tak długo jak najważniejszą grupą o
                        którą trzeba dbać w tym kraju będą pijani menele z pod budki z piwem, nic się
                        nie zmieni. Nie będę się umartwiał nad czyjąś krótkozrocznością - nie mam na to
                        czasu.

                        > Do roboty i placic sobie za studia!

                        Ja moge płacić za swoje studia,tylko legalnie nie mogę tego zrobić - chyba, że
                        rozmyślnie obleję egzamin na AM.

                        > Co za durne roszczeniowe rozumowanie.

                        To raczej Twoje myślenie jest roszczeniowe.
                  • bezkonserwantow Tango, dobrze Ci radzę 11.06.06, 12:31
                    "Nigdy nie gadaj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem
                    pokona doświadczeniem"
              • encorton1 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 00:14

                > Wiesz, zalosny jest fakt, ze piszesz w ten sposob bedac jeszcze na studiach.
                > Wyciagnelam wnioski z twojego postu i twierdze, ze musiales takie podejscie
                do
                > przyszlego zawodu wyniesc z domu rodzinnego. To straszne, ze ktos taki jak ty
                > bedzie lekarzem. Nie wolalbys byc hydraulikiem?

                Żałosne to było co najwyżej nazwanie moich rodziców złodziejami, co zrobiłaś
                twierdząc, że na pewno biorą. Wybacz zatem ale jesteś ostatnią osobą której
                uwagi mogą mieć jakąkolwiek wartość. Wiem dużo lepiej od ciebie po co jestem na
                AM, wiem też dużo lepiej kim są moi rodzice, jak również lepiej się orientuję o
                tym co wyniosłem z domu.

                Ponieważ mam wątpliwości czy zrozumiałaś to wytłumaczę, że to co pisałem
                wcześniej, to nic więcej jak prezentacja stereotypowych opini, z którymi miałem
                okazję się spotkac będąc tym kim jestem. Są wredne i obrzydliwe prawda? Tylko,
                że to nie ja ale tacy jak Ty je wymyślili.

                ps. Bądz konsekwentna - skoro wiesz, że moi rodzice biorą to czekam na dowody -
                oświeć mnie.
                • tango45 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 00:49
                  enkorton1 rzekl:

                  Ponieważ mam wątpliwości czy zrozumiałaś to wytłumaczę, że to co pisałem
                  wcześniej, to nic więcej jak prezentacja stereotypowych opini, z którymi miałem
                  okazję się spotkac będąc tym kim jestem. Są wredne i obrzydliwe prawda? Tylko,
                  że to nie ja ale tacy jak Ty je wymyślili.
                  ----------------------------------------------------------------------------

                  Tym nie mniej te opinie obrzydliwe sa oparte na faktach. W takim razie jak
                  obrzydliwi sa ludzie ktorzy biora te lapowy czesto od biednych ludzi ktorzy sie
                  zapozyczaja
                  • jack_sparrow Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 00:54
                    tango 45 zyjesz w wybranym przez siebie panstwie Prawa i Sprawiedliwosci

                    sa odpowiednie organa, zglaszaj im FAKTY i nie obrazaj ludzi, o ktorych nic nie
                    wiesz - tylko dlatego ze masz akurat kryzys typowy dla czterdziestolatek!!!
                  • encorton1 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 01:10
                    > Tym nie mniej te opinie obrzydliwe sa oparte na faktach.

                    Chyba na "Fakcie". Nikt nie twierdzi, że problem łapówek wcale nie istnieje.
                    Ale jego skala nie jest taka, jak głoszą histeryczne opinie. Na pewno nie taka
                    aby od razu nazywać każdego lekarza złodziejem. Ty np. a priori pisząc o mojej
                    rodzinie coś takiego założyłaś.

                    Media z natury lubią pokazywać to, co odbiorca chce zobaczyć i to co jest
                    wystarczająco zatrważające. Ludzie też, co widać, uwielbiają mieć wspólnego
                    wroga. O jednym łapówkarzu potrafi mówić od razu cała Polska. Jakoś nikt nie
                    pisze i nie mówi o kupie ludzi którzy każdego dnia przychodzą do lekarzy i
                    otrzymują pomoc. Dlaczego? Bo kogo to obchodzi - przecież nikt nikogo nie
                    zabił, nie ma się kogo bać. Nie ma na kogo pobluzgać - nie ma igrzysk.


                    • tango45 Re: Oni nie mają czasu... dla pacjentów 11.06.06, 01:25
                      encorton1 rzekl:

                      Bo kogo to obchodzi - przecież nikt nikogo nie
                      zabił, nie ma się kogo bać. Nie ma na kogo pobluzgać - nie ma igrzysk.

                      --------------------------------------------------------------------------

                      Jak to nikt nikogo nie zabil a afera ze skorami?! Mordercy w kitlach...?!
                      • mmagda12 Re: Tango 11.06.06, 10:09
                        "Bo do tanga trzeba dwojga",ciekawa jestem ,jak Ci smierc "zajrzy w
                        oczy" ,gdzie udasz sie po pomoc ,do lekarza? ,jak wszyscy sa beee[wedlug
                        Ciebie]?
                        To co piszesz ,to jest feeeee,az niedobrze sie robi.
                        • melisa28 Pisać każdy może 11.06.06, 12:33
                          nie każdy musi to czytać. Jak Ci Madziu nie podoba się feee, to bądź cacy i
                          zobacz, czy czasem jakiś pacjent nie czeka już od godziny za drzwiami.
                          • mmagda12 Re: Pisać każdy może 11.06.06, 16:09
                            melisa28 napisała:

                            > nie każdy musi to czytać. Jak Ci Madziu nie podoba się feee, to bądź cacy i
                            > zobacz, czy czasem jakiś pacjent nie czeka już od godziny za drzwiami.

                            Czekanie pod gabinetami ,szpital to jest "moj chleb powszedni".Widze ,ze
                            Meliska od niedawna na forum:DD
                            A u Meliski "cienko" ,skoro oglasza sie
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=666&w=30972086&a=30972086
                            A jak to wyglada sprawa lapowek w srodowisku nauczycielskim ,czy Tobie cos
                            wiadomo?:DD
                            • melisa28 Zbieram na podróż zycia skarbie 11.06.06, 19:59
                              i w przeciwieństwie do Ciebie nie będzie to podróż do UK czy Szwecji "za
                              chlebem". Tylko Nowa Zelandia. Nie kradnę, więc trochę to jeszcze potrwa. Ty za
                              to na bilet juz pewnie masz - są w końcu "tanie linie lotnicze" - stworzone
                              chyba specjalnie dla lekarzy z Polski.
                              Nauczyciel kontraktowy - 1450 brutto (bez łapówek żeby synkowi dopuszczający z
                              polskiego postawić). Do tego 400 na rękę za korektę w wydawnictwie i tyleż samo
                              za korepetycje dla kwiatu polskiej młodzieży (po opłaceniu podatku, sic!). No i
                              2,5 miesiąca wakacji rzecz jasna. Kiedy Ty tyrasz latem w ZOZie bez klimy, ja
                              sobie nadwyrężam ścięgna na desce, by jakiś lekarz mógł potem również dzięki
                              mnie mieć pracę.

                              Co do łapówek wśród nauczycieli - to gdyby ich nie było, ok 15% uczniów
                              musiałoby powtarzać klasę. A to jest wysoce nieopłacalne dla państwa, takie
                              przedłużanie procesu kształcenia tępoty. Tak jak dla nieopłacalne jest leczenie
                              struszków po 60 r.ż. - jedni i drudzy - nie wniosą już zbyt wiele w rozwój
                              naszego kraju. Stąd czasem pomagacie tym drugim zejść z tego świata (Łódź i
                              inne), a przynajmniej - nie przeszkadzac im w tym zbytnio.
                              NO_TO_PA
                              Szlifuj angielski i pakuj się bo Ci zajmą intratną posadkę w Pcimiu pod Londynem
                              • lohengrin4 Re: Zbieram na podróż zycia skarbie 11.06.06, 20:50
                                > Co do łapówek wśród nauczycieli - to gdyby ich nie było, ok 15% uczniów
                                > musiałoby powtarzać klasę

                                To ci którzy potem zostają lekarzami.

                              • encorton1 Re: Zbieram na podróż zycia skarbie 11.06.06, 21:05
                                > Do tego 400 na rękę za korektę w wydawnictwie i tyleż samo
                                > za korepetycje dla kwiatu polskiej młodzieży (po opłaceniu podatku, sic!).

                                400 to chyba za jeden dzień? Poza tym cha jesteś jedyną nauczycielka, która od
                                dochodu za korepetycje opłaca podatki.
                                • melisa28 Za miesiąc, zmień okulary na mniej różowe ;) 11.06.06, 23:01
                                  40 zł za godzinę, od tego podatek. Co do podatków - bogaci rodzice dziś są tak
                                  wybredni, że lubią mieć papierek. Nigdy nie dociekałam dlaczego - ale chyba na
                                  wypadek jakby synek nie zdał - przyszliby wtedy po zwrot kasy. Gdybym uczyła na
                                  lewo i nie mieliby kwitu - mogliby mi brzydko mówiąc - skoczyć.
                                  Takich rodziców jest coraz więcej, więc i nauczycieli przybywać będzie, choć
                                  zgadzam się - lwia część korepetytorów wolałaby w ogóle dać sobie spokój, niż
                                  bawić się w rachunki. Ja sobie nie mogę na to pozwolić, bo potrzebuję kasy.Proste
                                  40 zł to dużo wobec 15-20 zł u studenta filologii. Dlatego skąpi/biedni chodzą
                                  do studenta, hojni/bogaci do mnie ;) Smutne prawa rynku.
                                  Może to nie fair, że nie chcę zrobić osobnej stawki dla hojnych ale biednych, że
                                  nie wspomne o skąpych i biednych (fatalne połączenie) i brac od nich po 20 zeta
                                  (odprowadzając jeszcze podatek od tej zawrotnej sumy) ale sorry, nigdzie nie mam
                                  na szyldzie - Caritas-Korepetycje.
                                  Wolę taki układ, niż bawić się w "biorę mało od ciebie bo okradam innych".
                                  400 dziennie - jak piszesz - to nie zarabia nawet korepetytor angielskiego,
                                  wykładowca akademicki w Warszawie. I to przy założeniu, że pół dnia zajmuje się
                                  tylko prywatnymi lekcjami. Najdroższe korki jakie znam w moim mieście to 5 dych
                                  za chemię/fizykę u profesorka przygotowującego na medycynę :D Nie wiem, skąd
                                  wziąłeś tę sumę
                                  • encorton1 Re: Za miesiąc, zmień okulary na mniej różowe ;) 12.06.06, 00:04
                                    > Nie wiem, skąd wziąłeś tę sumę

                                    Skąd:) Z księżyca - aż tak głupi, żeby wierzyć w bajki o milionach za
                                    korepetycje, to nie jestem. Chociaż z tym podatkiem to jestem pozytywnie
                                    zaskoczony, bo w tych przypadkach które znam nauczyciele podatku nie płacą.

                                    Miałem małą nadzeję nadzieję, że dzięki temu zaczniesz udowadniać, że nie
                                    jesteś wielbłądem, co zrobiłaś.

                                    Teraz wyobraź sobie, że na tego typu głupawe posty i opinie odpowiadasz non
                                    stop i mimo, że piszesz prawde ciągle musisz toczyć dyskusję z tymi co "i tak
                                    wiedzą lepiej", bo:
                                    1. tak mówią na mieście.
                                    2. ciocia, wujka, syna konkubiny to chodziła na korepetycje i było inaczej
                                    3. wszyscy wiedzą, że Twoja grupa zawodowa to nieroby, przygłupy i degeneraci
                                    4 "Fakt" twierdzi co innego

                                    Może teraz zrozumiesz choć trochę, czemu wiele wątków na tym forum wygląda tak,
                                    jak wygląda oraz dlaczego i w tym co piszą lekarze jest tyle agresji.


                        • tango45 Re: Tango 11.06.06, 16:08
                          mmagda12 napisała:

                          > "Bo do tanga trzeba dwojga",ciekawa jestem ,jak Ci smierc "zajrzy w
                          > oczy" ,gdzie udasz sie po pomoc ,do lekarza? ,jak wszyscy sa beee[wedlug
                          > Ciebie]?
                          > To co piszesz ,to jest feeeee,az niedobrze sie robi.


                          Mam swoich lekarzy. Wprawdzie tez lapownicy ale sa dobrzy w swoim fachu i
                          sympatyczni.
            • bezkonserwantow zabawa w katalizator frustracji 11.06.06, 12:24
              tak to wygląda. Zasiadam sobie rankiem niespiesznie pijąc kawę w mojej bardzo
              intratnej pracy do netu i wpisuję 2 głupie zdania, tak głupie, by nie wykraczały
              nazbyt poza poziom merytoryczny całego tego forum. Efekt jest zawsze ten sam.
              5-6 stałych bywalców (loginów nie przytaczam, bo chyba widać na "drzewku")
              wszyscy zdolni acz ubodzy (ubodzy/zdolni inaczej) zamieniają się w moment w
              rozjuszone byczki, prześcigające się w zjadliwych/dramatyczncyh etc. opisach
              swego życia zawodowego. Drzewo rozgałęzia się do rozmiarów baobabu, czas płynie,
              koledzy z sąsiednich biurek dopijając swoje kawy poddają nowe pomysły
              podnoszenia wam ciśnienia na dzień następny, po czym wracamy do naszej
              niewyczerpującej pracy, ok. 1500 brutto za 10 godzin dziennie z przerwą na
              lunch. A samoloty do UK i Szwecji startują jeden po drugim. Czemu was tam
              jeszcze nie ma? Najlepiej w opcji - One way ticket. Pożegnamy was bez żalu.
              No bo trudno zaprzeczyć - ci najlepsi tu nie zaglądają. Robią doktoraty i
              kolejne specjalizacje, szlifują języki obce. Czeszą cash w prywatnych klinikach,
              jeżdżą na szkolenia, uprawiają sporty, pomagają dzieciom w lekcjach, bzykają
              żony/nie żony. Żyją pełną parą i nie mają czasu na biadolenie i podniecanie się
              byle pierdołami w necie. Na które zawsze czasu wystarczy nam, którzy nie
              jesteśmy aż tak zawaleni robotą i obciążeni psychicznie niedolą zawodową, bo
              zanim poszliśmy na studia, zadaliśmy sobie pytanie - co ja będę z tego miał za
              lat 10? Satysfakcję? Mamonę? Szacunek społeczny?
              Jak widać nie wszyscy to pytanie sobie zadali na czas, czego to pełne frustratów
              forum jest najlepszym przykładem. Do jutra.

              • melisa28 Dobre 11.06.06, 12:46
                W samolocie ich nie ma, bo nie uzbierali jeszcze na bilet. A i do zdanego
                egzaminu ze szwedzkiego daleka droga. Do prywatnej kliniki nie przyjęli, bo I
                st. specjalizacji to trochę mało jak na dobrą klinikę, seks - cóż, naukowcy już
                dawno orzekli, że siedzący tryb życia, a zwłaszcza wożenie tyłka samochodem
                sprzyja problemom z erekcją. Sport męczy. A dzieci? Kto będzie je wychowywał w
                lekarsiej rodzinie tyrającej 20 godzin dziennie. Toż to nawet czasu, by je
                począć nie ma za bardzo (chiba że na nocnym dyżurze). Przerąbane.
              • encorton1 Re: zabawa w katalizator frustracji 11.06.06, 12:53

                > Czemu was tam jeszcze nie ma?

                Bo jeszcze nie mogę tam być.

                > Pożegnamy was bez żalu.

                Trudno - grunt, że witają z radością.

                > Jak widać nie wszyscy to pytanie sobie zadali na czas, czego to pełne
                > frustratów forum jest najlepszym przykładem. Do jutra.

                To dziwne, że chcesz ponownie odwiedzać forum pełne frustratów. Czyżbyś sama
                była jednym z nich?
                • melisa28 Odpowiem za siebie 11.06.06, 13:02
                  BO MNIE TO BAWI. To lesze niż występy Polaków na mundialu i występy partyjniaków
                  w TV. Niż Szymon Majewski z Wojewódzkim razem wzięci.
                  A tym zabawniejsze im większy rozdźwięk między tym co teoretycznie wynika z
                  waszego wykształcenia (intelekt, kultura osobista etc) a tym jacy jesteście
                  naprawdę. A tu własnie najlepiej widać jacy jesteście. Nie w gabinetach ani nad
                  stołem operacyjnym.
                  NO_TO_PA
                  • encorton1 Re: Odpowiem za siebie 11.06.06, 13:08
                    Ta wszyscy naokoło frustraci a ty jedna obserwatorka. A świstak siedzi.....

                    Może lepiej z rada bezkonserwantów " pouprawiać sporty, pomaóc dzieciom w
                    lekcjach, bzykać z mężem/nie mężem. Żyć pełną parą i nie mieć czasu na
                    biadolenie i podniecanie się byle pierdołami w necie." :)
                • grix Nie karmić trolli! 11.06.06, 13:03
                  Cały ten wątek jest dowodem na konieczność przestrzegania zasady: nie karmić trolli.

                  Cham nie przestanie być chamem po przeczytaniu rozsądnej wypowiedzi. Przyciągnie
                  nastepnych chamów obrzucających lekarzy błotem. Sprowadzi do swojego poziomu i
                  zmiesza z błotem.

                  Nie ma sensu wdawanie sie w jakiekolwiek polemiki z osobami typu tango, rózne
                  ann, arony i ich mutacje. Naprawde szkoda na to czasu.
                  • melisa28 Cały ten wątek jest dowodem na jedno 11.06.06, 20:13
                    lekarze w tym kraju mają zdecydowanie za dużo czasu.
                    I za bardzo przewraca się niektórym z nich w deklach z dobrobytu/biedy
                    Przez 6 lat wmawia im się na studiach, że są demiurgami, elitą intelektualną,
                    rodzynkami w zakalcu społecznym. Hoduje się roszczeniową do bólu grupę, która ma
                    tylko jedną śpiewkę od lat "nam się należy, bo bez nas wszyscy wyzdychacie".
                    Trolle - musicie karmić lekarzy. Bez was to forum nie istnieje. Bo o czym
                    lekarze by mieli dyskutować, gdyby co rusz troll po nich się nie przeczołgał?
                    O medycynie tylko chiba. A kogo to interesuje?
                    • lohengrin4 Re: Cały ten wątek jest dowodem na jedno 11.06.06, 20:52
                      przeczytałaś mój post poniżej (wczesniejszy). to że według twojej miary
                      przeczytanie 50 czy 100 postów i napisanie 2 czy 3 zajmuje dużo czasu, to nie
                      znaczy że zajmuje go dużo lekarzom. Kilka minut i po sprawie. A wy się
                      ciskajcie, że pacjenci czekają bo ktoś forum czyta, ha ha.
              • lohengrin4 Re: zabawa w katalizator frustracji 11.06.06, 18:39
                > tak głupie, by nie wykraczały nazbyt poza poziom merytoryczny całego tego
                > forum

                O przeciętnym poziomie tego forum mam podobne zdanie.

                > Efekt jest zawsze ten sam 5-6 stałych bywalców (loginów nie przytaczam, bo
                > chyba widać na "drzewku") wszyscy zdolni acz ubodzy

                Rozumiem, że mogę się zaliczać do tej grupy. Nie deklarowałem nigdy że jestem
                zdolny, a to że ubogi to chyba oczywiste, do wykonywania zawodu lekarza w
                Polsce przyznawałem się za to często. A przecież to jest proste wynikanie:
                lekarz w Polsce---> ubogi. Również pozostali frustraci nie podnosili tu tematu
                swoich uzdolnień.

                > po czym wracamy do naszej
                > niewyczerpującej pracy, ok. 1500 brutto za 10 godzin dziennie

                ale 1500 za te 10 godzin, czy za miesiąc? Bo nie mając nadmiaru inteligencji
                nie wiem, czy słowo "intratny" dotyczące Twej pracy to była ironia czy opis
                stanu faktycznego?

                > A samoloty do UK i Szwecji startują jeden po drugim. Czemu was tam
                > jeszcze nie ma?

                Spokojnie, strumyk odpływu lekarzy z Polski jest stały.

                >Pożegnamy was bez żalu.

                Jak i my was.




                > No bo trudno zaprzeczyć - ci najlepsi tu nie zaglądają. Robią doktoraty i
                > kolejne specjalizacje, szlifują języki obce. Czeszą cash w prywatnych
                > klinikach jeżdżą na szkolenia, uprawiają sporty, pomagają dzieciom w
                > lekcjach, bzykają żony/nie żony. Żyją pełną parą i nie mają czasu na
                > biadolenie i podniecanie się byle pierdołami w necie

                Mocna i trafna analiza socjologiczna. Niestety sporo w niej prawdy.
                Ale nie dostrzegłeś jednego. Taki status - czas i środki na naukę i kolejne
                szczeble kariery, czas i kasa na sport, czas na bzykanie żon, kasa na bzykanie
                nie żon (choćby za ten pokoik motelowy - kilka dni pracy lekarza, a gdzie
                kolacja, o śniadaniu nie wspomnę?) to status wyjściowy lekarza w innych
                krajach. U nas jak sam zauważyłeś - najkepszych, tzn. tych, których na to stać
                i jeszcze zarabiają na to w jakiej z grubsza normalnej ilości czasu, pozostały
                mogąc przeznaczyć na życie pełną parą. I owszem, masz rację, znam takich - a
                chcę tu wykluczyć wspomaganie lewymi dochodami (przy czym, po raz kolejny
                zaręczam że to mit, owszem kiedyś tak, teraz to margines, może wyłączając pewne
                specjalności). Są piękni, młodzi, inteligentni, znają biegle języki, są przed
                habilitacją, jezdżą po świecie (bzykając nieżony), i dalej pracują w swych
                klinikach za 1000 zł, z tym że mają prywatne praktyki, granty, wykłady,
                recenzje, udział w dobrych badaniach naukowych - tak że nawet nie muszą się
                ślinić na widok 50 zł które raz na kwartał ktoś im do kieszeni fartucha chce
                włożyć. I oczywiście masz rację pisząc o nich jako tych dobrych, a o nas jako
                looserach. To że moich 5 dyżurów równa się ich efektywnej pracy godzinę lub
                dwie - oczywiście nie na etacie, to też prawda.

                Tylko wiesz co? W innych krajach to tacy jak ja - z medycznego plebsu mają to
                co powyżsi- kasę i czas. Ci o których piszę własnie wybierają kolejny model
                merola i pomału myślą nad strategią kredytową w związku z zakupem posiadłości
                na Lazurowym Wybrzeżu.
                I ta dysproporcja nas frustruje, bo nie to ze nie jesteśmy jak ci najlepsi.
                To że tam jest luksus vs zamożność, a u nas tylko status przyzwoity vs
                przetrwanie.

                Nie każdy może być najbardziej wziętym kardiologiem w milionowym mieście,
                docentem na Klinice czy wiceszefem sieci prywatnych przychodni.
                I ci stojący niżej też powinni mieć ździebeczko kasy i czasu wolnego.
                • poloznik-gin Re: zabawa w katalizator frustracji 11.06.06, 19:37
                  Wybacz stary ale sie z Toba nie zgodze ,jeśli Pan Profesor może kicać ze
                  swojego milionowego miasta na jakieś zadupie pokonująć 150 km w jedna
                  strone ,swoja wypasiona bryka z niemiec lekko po dachowaniu ,to chyba nie jest
                  dobrze.W wymienionej mieścinie prowincjinalnej jest już kilku innych
                  pomniejszych naukowców i razem podkładaja sobie zgniłe jaja,kasując troche kasy.
                  Musisz mieć troche wiecej wiary w siebie ,przecierz ci baardzo zdolni jeżdzacy
                  po Polsce naukowcy i po drodze wsuwający "Swierzonke"albo
                  inny "kebab",zostawiają w domach swoje żony ,często te z trzeciego
                  wyboru ,młode i znudzone czekaniem na naukowca,nawet przez sen
                  gadajacego "proszę dwa razy i duzo popić".Odpadnie Ci motel i wydatki.
                • melisa28 Ojej, aż oczy przecieram ze zdumienia 11.06.06, 21:06
                  Ktoś tu obraca czymś innym poza emocjami? Odniósł się do meritum? Podał argumenty?
                  Kurczę, to tak deficytowe, że aż się odniosę:
                  - poziom forum adekwatny do potrzeb
                  - strumyk odpływu lekarzy będzie dotąd stały, aż się wypełnią wszystkie
                  zbiorniki w bogatych krajach UE. A to nie będzie trwało wieczność, bo lekarze z
                  tamtych krajów raczej nie umrą na komendę, byście mogli przejąć po nich schedę.
                  - Powiedzmy - wyjedzie Was jeszcze może z 5 -10 % ogółu (przy dobrym wietrze).
                  Reszta dalej będzie śniła tu swe "sny o potędze". Nie chodzi tylko o czynnik
                  zdolności (wszak tępaków w euroraju też nie przyjmują) ale i inne, bardziej
                  przyziemne, typu rodzina itp.
                  - "Jak i my was" - jak rozumiem pacjenci za granicą będą fajniejsi,będą mówić
                  "dzień dobry", nie będą przychodzić na ostre dyżury ze złamanym paznokciem itp.
                  To prawda. Pacjenci w Polsce są bardzo sfrustrowani - wprost proporcjonalnie do
                  tego, jak ich traktujecie (niektórzy)
                  - > Taki status - czas i środki na naukę i kolejne
                  > szczeble kariery, czas i kasa na sport, czas na bzykanie żon, kasa na bzykanie
                  > nie żon (choćby za ten pokoik motelowy - kilka dni pracy lekarza, a gdzie
                  > kolacja, o śniadaniu nie wspomnę?) to status wyjściowy lekarza w innych
                  > krajach.
                  Częściowo.
                  Bzykanie nie żon - dyżury nocne, za darmo i zwykle nie ma problemów z chętnymi.
                  A teraz poważnie - znam takie CV (polskie). Lekarz lat 37 - ortopeda II st.
                  spec., żona lat 35 - radiolog I st. spec., dwoje małych dzieci. Oboje nie biorą
                  na lewo (ręczę), ona tyra w 2 ZOZach i 2 razy w tyg. prywatny gabinet, on -
                  prywatna klinika i 2 szpitale, czasem wizyty domowe u połamańców. Wieczorami na
                  zmianę tenis/basen/siatkowka. W weekendy wyjazd do rodziny. Wakacje - on w
                  Dolomitach - wspinaczka, razem zimą narty w polskich górach, czasem kajaki, albo
                  namioty w Chorwacji. Samochod - skoda Octavia. M-4 w bloku.
                  Nigdy nie znajdę ich na tym forum. Raz - nie narzekają tylko się cieszą z tego
                  co mają, dwa - zdecydowanie nie mają na to czasu.
                  - > W innych krajach to tacy jak ja - z medycznego plebsu mają to
                  > co powyżsi- kasę i czas.
                  To nie jest argument. W innych krajach ja plebs edukacyjny miałabym pensję 4
                  razy wyższą, mój mąż 5-krotnie wyższą, prawie wszyscy mieliby wyższą. Niestety -
                  POLSKA JEST NAJBIEDNIEJSZYM KRAJEM UE. I jeszcze długo takim będzie.
                  Niesamowite, jak trudno wam, ludziom wykształconym to pojąć. Ze porównywanie
                  naszych zarobków przy naszym PKB na głowę z zarobkami w innych krajach o PKB np.
                  10-krotnie wyzszym jest po prostu bez sensu. Jesteśmy dziadami Europy. C'est la
                  vie.

                  Co do ostatniego punktu - fakt, nie każdy może zasiedlać najwyższe ramiona
                  lekarskiego świecznika. Z prostej przyczyny - nie ma tylu ramion na świeczniku :D
                  Nawet dla najzdolniejszych, najbardziej chętnych, najuczciwszych (dla tych
                  zwłaszcza).
                  Ale - przepraszam za idealistyczny banał - nie trzeba być bogatym, u
                  największego koryta, na szczycie czy co tam jeszcze - by być szczęśliwym i bez
                  obrzydzenia patrzeć na siebie w lustro każdego dnia. A w ogólnym rozrachunku,
                  kiedyś tam u schyłku, tylko to się liczy. Tak myślę i wolę tak myśleć dalej. Pozdro.
                  • lohengrin4 Re: Ojej, aż oczy przecieram ze zdumienia 11.06.06, 21:34
                    > Ktoś tu obraca czymś innym poza emocjami? Odniósł się do meritum? Podał
                    > argumenty? Kurczę

                    Nieustannie na tym forum odnosze się z szacunkiem i doceniam wypowiedzi
                    merytoryczne. Były takowe nie raz, i nie raz była taka moja reakcja. Dziwi mnie
                    że pracownik edukacji ma aż takie problemy z czytaniem.

                    > - strumyk odpływu lekarzy będzie dotąd stały, aż się wypełnią wszystkie
                    > zbiorniki w bogatych krajach UE

                    O to się nie martw. Ok. 100 tys wakatów w UE w najbliższych latach, zwłaszcza
                    jak wejdzie ta durna dyrektywa UE o czasie pracy. Oczywiście nie wszystkie te
                    miejsca czekają na nas, ale powiem Ci w tajemnicy, że takie szweckie gminy (czy
                    ich odpowiedniki, nie wiem) biją się gdy dowiedzą się że w okolice dotrze
                    polski lekarz. Bo polski lekarz o dziwo rozmawia z pacjentami i bada ich w
                    przeciwieństwie do wielu szwedzkich. Jeszcze musicie bardzo ale to bardzo
                    zweryfikować waszą o nas opinię, niestety na korzyść dla nas. To nie
                    fantasmagorie, tylko fakty potwierdzane wciąż i wciąż. A firmy rektrutujące
                    dzwoniące do nas do domów i do pracy coraz częściej to chyba kolejny dowód.

                    > Bzykanie nie żon - dyżury nocne, za darmo i zwykle nie ma problemów z chętnymi

                    Rozumiem, że podobnie jak długopisy od firm, to fakt bzykania chętnej
                    pielęgniarki na dyżurze też będę musiał niedługo wpisać w dochód, bo normalnie
                    to powinienem zapłacić, czyli zyskuję? ;-))


                    > Oboje nie biorą na lewo (ręczę)

                    Oj nie musisz ręczyć, przecież wciąż powtarzam, że to zjawisko marginalne. Ale
                    miło że ktoś z nie-lekarzy też w to wierzy.

                    > POLSKA JEST NAJBIEDNIEJSZYM KRAJEM UE. I jeszcze długo takim będzie.
                    > Niesamowite, jak trudno wam, ludziom wykształconym to pojąć

                    Nic z tych rzeczy. Nasze wykształcenie powoduje że się w ku..amy na to, że
                    tylko w Polsce zarobki lekarzy to nie krotność średniej. Ja nie chcę zarabiać 3
                    średnich angielskich. Ja chcę zarabiać 3 średnie polskie. I mam do tego prawo,
                    bo wszędzie tak sie traktuje lekarzy. Po prostu. Od wieków. I już. Niesamowite
                    jak trudno ludziom wykształconym to pojąc.
                  • encorton1 Re: Ojej, aż oczy przecieram ze zdumienia 11.06.06, 21:35
                    melisa28 napisała:

                    > Ktoś tu obraca czymś innym poza emocjami? Odniósł się do meritum? Podał
                    > argumenty?

                    Najpierw powinnaś przedstawić to meritum, żeby można się było do niego odnieść.

                    > Kurczę, to tak deficytowe, że aż się odniosę:
                    > - poziom forum adekwatny do potrzeb

                    Skoro tak Ciebie drażni to po co na nim piszesz.

                    > - strumyk odpływu lekarzy będzie dotąd stały, aż się wypełnią wszystkie
                    > zbiorniki w bogatych krajach UE. A to nie będzie trwało wieczność, bo lekarze
                    >z tamtych krajów raczej nie umrą na komendę, byście mogli przejąć po nich
                    >schedę.

                    Nie muszą umierać. Ich społeczeństwa się starzeją, a to rodzi zapotrzebowanie
                    na większą liczbę lekarzy czy pielęgniarek. Oni już mają braki, a tendencje nie
                    wskazują aby trend miał się odwrócić. U nas będzie tak samo, nawet jak nikt z
                    personelu medycznego nie wyjedzie, tylko mała szans, że ktoś u nas spróbuje nie
                    być "i po szkodzie głupi".

                    > - Powiedzmy - wyjedzie Was jeszcze może z 5 -10 % ogółu (przy dobrym wietrze).

                    Zobaczymy. Dla Ciebie i reszty potencjalnych pacjentów lepij żeby tak
                    rzeczywiście było.

                    > Reszta dalej będzie śniła tu swe "sny o potędze". Nie chodzi tylko o czynnik
                    > zdolności (wszak tępaków w euroraju też nie przyjmują) ale i inne, bardziej
                    > przyziemne, typu rodzina itp.

                    Znam kuż kilku lekarzy, którym sprawy przyziemne ostatecznie nie przeszkodziły,
                    chociaż najpierw mieli takie obawy. Bez przesady. Czasy się zmieniły, podróż do
                    skandynawii, czy na wyspy to nie wypraw za ocean w erze żaglowców. Rodzinę też
                    można zabrać ze sobą.

                    > - "Jak i my was" - jak rozumiem pacjenci za granicą będą fajniejsi,będą mówić
                    > "dzień dobry", nie będą przychodzić na ostre dyżury ze złamanym paznokciem
                    itp.

                    Oni nie będą, tylko są fajniejsi. Jak ktoś jest tak głupi żeby wyrywać się ze
                    złamanym paznokciem na ostry dyżur to siedzi i czeka na swoją kolej czasem
                    kilka godzin a nie robi karczemną awanturę, że się umierającego zostawia.

                    > To prawda. Pacjenci w Polsce są bardzo sfrustrowani - wprost proporcjonalnie
                    >do tego, jak ich traktujecie (niektórzy)

                    Typowo nie polskie, tylko polackie myślenie " Za moje problemy, frustracje, czy
                    też zwyczajne chamstwo, zawsze winny jest "ktoś" a nie ja"

                    > - > Taki status - czas i środki na naukę i kolejne
                    > > szczeble kariery, czas i kasa na sport, czas na bzykanie żon, kasa na bzy
                    > kanie
                    > > nie żon (choćby za ten pokoik motelowy - kilka dni pracy lekarza, a gdzie
                    > > kolacja, o śniadaniu nie wspomnę?) to status wyjściowy lekarza w innych
                    > > krajach.

                    To jest status wyjściowy lub prawie wyjściowy.

                    > Częściowo.
                    > Bzykanie nie żon - dyżury nocne, za darmo i zwykle nie ma problemów z
                    chętnymi.

                    Znajdz na zachodzie kogoś kto przyjdzie na dyżur za "dziękuję". Miłego
                    szukania - no chyba,że trafisz na jakiegoś Polaka ze słynnym już "powołaniem"

                    > A teraz poważnie - znam takie CV (polskie). Lekarz lat 37 - ortopeda II st.
                    > spec., żona lat 35 - radiolog I st. spec., dwoje małych dzieci. Oboje nie
                    biorą
                    > na lewo (ręczę), ona tyra w 2 ZOZach i 2 razy w tyg. prywatny gabinet, on -
                    > prywatna klinika i 2 szpitale, czasem wizyty domowe u połamańców. Wieczorami
                    na
                    > zmianę tenis/basen/siatkowka. W weekendy wyjazd do rodziny. Wakacje - on w
                    > Dolomitach - wspinaczka, razem zimą narty w polskich górach, czasem kajaki,
                    alb
                    > o
                    > namioty w Chorwacji. Samochod - skoda Octavia. M-4 w bloku.
                    > Nigdy nie znajdę ich na tym forum. Raz - nie narzekają tylko się cieszą z tego
                    > co mają, dwa - zdecydowanie nie mają na to czasu.

                    Właśnie o to chodzi,że w cywilizowanym świecie nie trzeba tyrać w iluśtam
                    miejscach i ma się czas. U nas też można do tego doprowadzić i to za nawet
                    mniejsze pieniądze.

                    > - > W innych krajach to tacy jak ja - z medycznego plebsu mają to
                    > > co powyżsi- kasę i czas.
                    > To nie jest argument. W innych krajach ja plebs edukacyjny miałabym pensję 4
                    > razy wyższą, mój mąż 5-krotnie wyższą, prawie wszyscy mieliby wyższą.
                    > Niestety

                    Jest to argument. Skoro w cywilizacji zarabia się mając stosowne wykształcenie
                    ileś tam w stosunku do średnich zarobków, to u nas też tak można.

                    > -
                    > POLSKA JEST NAJBIEDNIEJSZYM KRAJEM UE. I jeszcze długo takim będzie.
                    > Niesamowite, jak trudno wam, ludziom wykształconym to pojąć. Ze porównywanie
                    > naszych zarobków przy naszym PKB na głowę z zarobkami w innych krajach o PKB
                    >np. 10-krotnie wyzszym jest po prostu bez sensu. Jesteśmy dziadami Europy.
                    >C'est la vie.

                    Czechy, Słowacja, Litwa itp nie są tak strasznie bogatsz, a potrafią
                    zatroszczyć się o swoich lekarzy. Wystarczy porównać się ze swoją ligą i już
                    widać, że można. Tylko w Polsce zwsze znajdzie się wymówkę w stylu, że jesteśmy
                    zbyt biedni, że coś tam. Chciec to móc, ale tutaj chcieć to wstyd.

                    > Co do ostatniego punktu - fakt, nie każdy może zasiedlać najwyższe ramiona
                    > lekarskiego świecznika. Z prostej przyczyny - nie ma tylu ramion na
                    > świeczniku
                    > :D
                    > Nawet dla najzdolniejszych, najbardziej chętnych, najuczciwszych (dla tych
                    > zwłaszcza).
                    > Ale - przepraszam za idealistyczny banał - nie trzeba być bogatym, u
                    > największego koryta, na szczycie czy co tam jeszcze - by być szczęśliwym i bez
                    > obrzydzenia patrzeć na siebie w lustro każdego dnia. A w ogólnym rozrachunku,
                    > kiedyś tam u schyłku, tylko to się liczy. Tak myślę i wolę tak myśleć dalej.
                    > Pozdro.

                    Coż, ale niktórzy mogą chcieć od życia wiecej i mają do tego prawo

    • balisa Re: Skoro nie macie czasu 14.06.06, 22:53
      błahahahah!!! brawo!! co w ogóle zapracowani, biedni lekarze robia na forum??
      mają stałe łącze, hola hola przy tak "niskich" zarobkach to absurd wydawać
      stówkę miesięcznie na internet!! rozpusta!!! chyba że dla Was drodzy lekarze to
      prestiż, hhehe
      tyle cennego czasu ucieka między palcami! Może lepiej skoro tak bardzo
      jestescie zmęczeni, zamiast siedzieć i klikać odpocznijcie, mała kimka,
      spacer, dobra lektura ( nie nie, forum to wcale nie jest dobra lekturka.. ).
      Wszystkim wyjdzie na dobre :))

      :P

      właśnie strzelili nam gola..buuuuu

      no to linczujcie ;)
      • encorton1 Re: Skoro nie macie czasu 14.06.06, 23:01
        > no to linczujcie ;)

        Pomyliłaś fora, z takimi potrzebami to chyba pod ten adres:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13101
      • lohengrin4 Re: Skoro nie macie czasu 14.06.06, 23:26
        > mają stałe łącze, hola hola przy tak "niskich" zarobkach to absurd wydawać
        > stówkę miesięcznie na internet!!

        naucz się znaczenia cudzysłowu. Zarobki lekarzy są niskie, więc dawanie tego
        słowa w cudzysłowiu jest błędem. Ja np. kończę zdania kropką a nie średnikiem,
        bo takie są reguły poprawnej pisowni.
        Ja nie płacę stówki tylko znacznie mniej za internet, nie wszędzie jest tak
        drogo jak u Ciebie.

        > tyle cennego czasu ucieka między palcami!

        czas spędzony z pacjentami nigdy nie jest czasem straconym. Zwłaszcza że to
        forum to bardzo bogaty zbiór patologii.



        • balisa Re: Skoro nie macie czasu 15.06.06, 11:47
          hahaha, ale z Ciebie mądrala! błahaha. internauta nie znający znaczenia ;) buuu
          no chyba, że nie miałeś nic innego do powiedzenia. zawsze można przyczepić się
          do ortografii, stylu, składni itd..

          no i w jednym się zgadzamy. To forum to jak sam powiedziałeś
          "bardzo bogaty zbiór patologii" heh, nic dodać, nic ująć.
          bawcie się dobrze! pozdrawiam :D

      • mmagda12 Re: Skoro nie macie czasu 15.06.06, 14:22
        balisa napisała:

        > błahahahah!!! brawo!! co w ogóle zapracowani, biedni lekarze robia na forum??
        > mają stałe łącze, hola hola przy tak "niskich" zarobkach to absurd wydawać
        > stówkę miesięcznie na internet!! rozpusta!!! chyba że dla Was drodzy lekarze
        to
        >
        > prestiż, hhehe
        > tyle cennego czasu ucieka między palcami! Może lepiej skoro tak bardzo
        > jestescie zmęczeni, zamiast siedzieć i klikać odpocznijcie, mała kimka,
        > spacer, dobra lektura ( nie nie, forum to wcale nie jest dobra lekturka.. ).
        > Wszystkim wyjdzie na dobre :))
        >
        > :P
        >
        > właśnie strzelili nam gola..buuuuu
        >
        > no to linczujcie ;)

        Oj widze ,ze balisa "lubi wywalac kase w bloto" Stowe za internet?To
        rzeczywiscie rozpusta z Twojej strony:DDD


        • balisa Re: Skoro nie macie czasu 15.06.06, 15:42
          zwyczajnie mnie stać na rozpustne chello :P
          • mmagda12 Re: Skoro nie macie czasu 15.06.06, 15:56
            balisa napisała:

            > zwyczajnie mnie stać na rozpustne chello :P
            "Nie pokazuj jezyka ,bo Ci krowa nasika " :DDD
            • annapurna4 Re: Skoro nie macie czasu 15.06.06, 16:27
              Proszę ,proszę jak to polska inteligencja dała
              upust emocjom!Smiechu warte.Ludzie wam potrzebna
              jest natychmiastowa pomoc ze strony waszych kolegów
              zajmujących się leczeniem psychiki.Nowa generacja
              leków napewno przyniesie wam ulgę.Więc proszę nie
              zwlekać z wizytą.Boże oni pokazują
              sobie wirtualne języki,hahahahahahaha.
              • mmagda12 Re: Annadurna 15.06.06, 20:59
                annapurna4 napisała:

                > Proszę ,proszę jak to polska inteligencja dała
                > upust emocjom!Smiechu warte.Ludzie wam potrzebna
                > jest natychmiastowa pomoc ze strony waszych kolegów
                > zajmujących się leczeniem psychiki.Nowa generacja
                > leków napewno przyniesie wam ulgę.Więc proszę nie
                > zwlekać z wizytą.Boże oni pokazują
                > sobie wirtualne języki,hahahahahahaha.

                Zle trafilas ze swoja "dedykacja",lekarzem nie jestem:DD Glupio Ci teraz.Moze
                by tak slowo PRZEPRASZAM[oczywiscie nie dla mnie],ciekawe ,czy to potrafisz?
                To co napisalam potraktowalam jako zart ,moze to glupie dla Ciebie,ale lubie
                zartowac.Lepiej zartowac niz chorowac:DD Teraz to chyba zaproponujesz oddzial
                zamkniety?:DD

                • annapurna4 Re: Mmagda12 15.06.06, 21:46
                  Nie pisałam tych słów do konkretnej osoby,pisałam
                  ogólnie.Nie, nie jest mi głupio.Niby dlaczego?Wyraziłam
                  tylko własną opinię, po przeczytaniu wszystkich postów.
                  To dobrze, że lubisz żartować i mam nadzieję, że te wszystkie
                  wypowiedzi to żarty.Przynajmniej miałabym takie życzenie.
                  • mmagda12 ReAnnadurna 15.06.06, 22:32
                    annapurna4 napisała:

                    > Nie pisałam tych słów do konkretnej osoby,pisałam
                    > ogólnie.Nie, nie jest mi głupio.Niby dlaczego?Wyraziłam
                    > tylko własną opinię, po przeczytaniu wszystkich postów.
                    > To dobrze, że lubisz żartować i mam nadzieję, że te wszystkie
                    > wypowiedzi to żarty.Przynajmniej miałabym takie życzenie.

                    Musze Ciebie rozczarowac.Mam wielki szacunek dla lekarzy ,jestem im wdzieczna
                    dozgonnie.Pisac by trzeba bylo dlugo,a lista podziekowan bylaby b. dluga Od
                    tygodnia ,lekarze walczyli o zycie mojej mamy i nieprawda jest ,ze nie lecza
                    osob starszych itd Zarty dotyczyly "jezyka"I nie uwazam ,ze lekarze piszacy tu
                    maja cos "z deklem" To sa super wartosciowi ludzie.A moim zyczeniem jest ,nie
                    oceniac ludzi "jedna miarka" ,nie wsadzac ich "do jednego wora" ,nie ingerowac
                    w ich prywatne zycie" ,nie interesowac sie jakie maja nieruchomosci ,jakie maja
                    auta itd I zycze Tobie abys poznala ,naprawde super lekarzy ,ktorych ja znam na
                    codzien.Pozdro Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka