Dodaj do ulubionych

walentynki

14.02.03, 16:16
Wesolych walentynek:))) Moc buziakow dla wszystkich panow, pan doktorow i
innych uzytkownikow tego forum;))CMMMMOOOOKKK:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Wladek Re: walentynki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 18:44
      Dziekuje i nawzajem. Nareszcie! Wczoraj dostalem mily list z ambasady. Zaczynam
      sie pakować. Zmieniam barwy na blekitno zolte. Bede tu zagladal oczywiscie ale
      cieszy mnie, ze bede w bezpiecznej odleglosci od lekarzyn, penicylin i tojow
      (om ni vet vad jag menar). Hej i pa. Wł.
      • Gość: jurek Fuksiarz!!! :) IP: *.zamosc.mm.pl 14.02.03, 19:13
        Gratuluje i życzę powodzenia :). Będziesz miał możliwość żyć i pracować w
        normalnych warunkach. Pracuj i rozsławiaj dobre imię polskich lekarzy :).
        Mógłbyś zdradzić jaką masz specjalizację? Ja jeszcze stoję przed tym wyborem i
        chciałbym wybrać coś przyszłościowego.

        • Gość: Wladek Re: Fuksiarz!!! :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 09:27
          Jestem anestezjologiem. W tamtym kraju bardzo brak - anestezjologów, radiologów
          (znajacych się na tomografii komputerowej, MRI i angiografii oraz USG),
          patologów. Im bedzie najłatwiej bo tzw. lekarze rodzinni musza pokonać barierę
          językową szybciej niż wymienieni. Ale spotkałem również psychiatrów i
          zakaźników. Nie zaprzepaśćmy szans unijnych bo widzę masowy napływ (nie
          przesadzam!) kolegów z językiem wykładowym rosyjskim, którzy reprezentują
          bardzo silną motywację i adaptują się zadziwiająco dobrze. Mimo, że w głębi
          duszy Szwedzi są nordycko nacjonalistyczni, chociaż Norwegów i Finów traktują z
          wyniosłościa (tak jak my Czechów czy Rumunów) to mało jest ksenofobii.
          Nierzadkie są sceny, że pacjent rencista (mówiący po arabsku) badany jest przez
          finskiego stażystę, usypiany przez polskiego anestezjologa, operowany przez
          rosyjskiego chirurga w asyście etiopskiej instrumentariuszki, norweskiej
          anestetyczki, czeskiej salowej, wietnamskiej sprzątaczki. A nad nami powiewa w
          podmuchach krystalicznie czystego powietrza błękitny sztandar z żółtym krzyżem.
          Może to nie są kokosy jak porównać do naszych krajowych cen ale tamtejsza
          pielęgniarka zarabia znacznie więcej od policjanta a lekarz dwa razy więcej niż
          pielęgniarka. A system pracy, wyposażenie, organizacja jest chyba atrakcyjne bo
          spotkałem tam również zadowolonych Duńczyków, Włochów i ostatnio coraz częściej
          Niemców. Po każdym powrocie przeżywam wstrząs poczynając od jakości dróg
          i "kultury" w ruchu drogowym na zatęchłej (dosłownie i w przenośni) atmosferze
          w macierzystym szpitalu kończąc. Dawniej zaczynałem tęsknić po paru miesiącach
          obecnie wystarcza kilka dni abym chciał uciec do tych lasów i jezior, czystego
          aż do horyzontu powietrza i poważnych, rzetelnych, pracowitych ludzi. Wybaczcie
          nie jestem obiektywny ale jakoś zakochałem się w tamtym kraju i żałuję, że
          kiedy byłem młodszy nie przeniosłem się tam na stałe. WŁ.
          • lekarzyna [...] 15.02.03, 10:56
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka