Dodaj do ulubionych

Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanstwa!

12.08.06, 12:15
No moj Boze co za doskonaly pomysl na wykonczenie szarej strefy medycznej
ktora drenuje Panstwo na ciezkie miliardy zlotych.

Skonczy sie sobiepanstwo i przekrety w PiTach!

Wreszcie zobaczymy jakie sa dochody co bardziej przedsiebiorczych lekarzy
ktorzy z reguly maja wysokie tytuly w tym srodowisku.

Moze obejdzie sie z korzyscia dla tych najnizej usytuowanych w hierarchii
lekarzy.

Obserwuj wątek
    • tango45 Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 13:17
      snatcher napisał:

      > No moj Boze co za doskonaly pomysl na wykonczenie szarej strefy medycznej
      > ktora drenuje Panstwo na ciezkie miliardy zlotych.
      >
      > Skonczy sie sobiepanstwo i przekrety w PiTach!
      >
      > Wreszcie zobaczymy jakie sa dochody co bardziej przedsiebiorczych lekarzy
      > ktorzy z reguly maja wysokie tytuly w tym srodowisku.
      >
      > Moze obejdzie sie z korzyscia dla tych najnizej usytuowanych w hierarchii
      > lekarzy.
      >


      No to jest debilizm. Polska bedzie jedynym krajem na Swiecie gdzie lekarz
      bedzie dawal paragon za wizyte.
    • nocny_piter Błazenada... 12.08.06, 13:30
      Przecież wiadomo że to błazenada... NZOZ-y prowadzą normalną księgowość,
      wystawiają rachunki, wiele już ma kasy fiskalne. Natomiast za łapówkę wsadzoną
      ukradkiem do kieszeni nikt paragonu wystawiać nie będzie i szara strefa przez to
      nie zniknie... Fiskalizacja zawsze trafia w klienta (tu: pacjenta), koszt
      obsługi kasy wliczy się w cenę usług i plomba zamiast 70 będzie kosztowała 75
      zł. Ale niejeden głupek się ucieszy, że wreszcie "dołożono" tym wstrętnym
      doktorom...
      • dolores12 Re: Błazenada... 12.08.06, 13:39
        To ja chyba głupek jestem, ale się cieszę:-)bo w swojej firmie (szkole
        jezykowej)rozliczam się z każdego klienta, a wielu lekarzy maskuje swoje
        pokaźne dochody.Np.oficjalnie przyjmują jedną godzinę tygodniowo, a i tak
        wiadomo, że pacjenci przychodzą codziennie i do późnej nocy.
        • snatcher Re: Błazenada... 12.08.06, 14:12
          dolores12 napisała:

          > To ja chyba głupek jestem, ale się cieszę:-)bo w swojej firmie (szkole
          > jezykowej)rozliczam się z każdego klienta, a wielu lekarzy maskuje swoje
          > pokaźne dochody.Np.oficjalnie przyjmują jedną godzinę tygodniowo, a i tak
          > wiadomo, że pacjenci przychodzą codziennie i do późnej nocy.

          Podobno skala nadurzyc jest oceniana na 10mld zlotych.Niech polowe z tego
          zostanie odzyskana i czesc z tego niech pojdzie na pielegniarki i salowe.O
          wierchuszke lekarska sie nie martwie bo w rodzinie mam duza kancelaria
          podatkowa i wiem jak przeda.

          Zarzut oskubac doktorow czy tam dowalic jest bezsensowny.Niech zarabiaja ale
          uczciwie.
          • aelithe Re: Błazenada... 12.08.06, 14:57
            Snaczer wytłumacz mi jak może skorzystać skarb panstwa na kasach rejestujących
            od lekarzy , których zmuszono do przjeścia na kontrkaty.
            Czy uważasz, że zaksiegowanie jednego rachunku nie wystarczy i trzeba go
            jeszcze rejestrowac w maszynie elektronicznej.
        • brrr3 Re: :-) 13.08.06, 17:52
          Uważaj bo frustracja Ci zaszkodzi. Zaś wracając do głównego tematu to nie pisz
          idiotyzmów o placeniu przez lekarza podatków od liczby godzin otwarcia
          gabinetu. Jak się jest ciemniakiem w jakims temacie to lepiej milczeć, człek
          się nie ośmieszy.
    • aron2004 Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 14:14
      optymista.
      konowaly beda zawsze kombinowac czy to z kasami czy bez. Taki typ czlowieka. Na
      stacjach benzynowych sa kasy fiskalne i co, moze nie ma mafii paliwowej???
      • snatcher Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 14:40
        aron2004 napisał:

        > optymista.
        > konowaly beda zawsze kombinowac czy to z kasami czy bez. Taki typ czlowieka.
        Na
        >
        > stacjach benzynowych sa kasy fiskalne i co, moze nie ma mafii paliwowej???

        Rowniez uwazam ze na uczciwosci ludzkiej nie ma co polegac tylko panstwo musi
        regulowac przepisy ktore bede egzekwowac prawo.


        • jack_sparrow Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 15:40
          Jak rozumiem problem kas dotyczy wyłącznie tych lekarzy, którym nie płaci NFZ
          ani inne firmy prowadzące ewidencję. Czyli prywatnych gabinetów nie mających
          umów z NFZ.
          Kas nie da sie tam wprowadzić 'od zaraz', bo:

          1. Usługi medyczne, także prywatne, są zwolnione z VAT => konieczne byłyby prace
          legislacyjne bo kasy sa zwiazane z podatkiem VAT

          2. Lekarze prywatni mogą korzystać z opodatkowania kartą podatkową (podatek od
          zadeklarowanej liczby godzin pracy, a nie obrotów, max 1334,4 zł/mies.)

          Poza tym, czy usługi w prywatnych gabinetach byłyby na pewno ewidencjonowane?
          Jeśli dotkor faktycznie zarabia tam krocie, to nie bedzie chciał ewidencjonować
          usług, bo musiałby zapłacić wyższy podatek - pacjent też nie będzie nalegał, bo
          musiałby zapłacić więcej za wizytę.
          To działa tak samo jak na każdym innym rynku:
          - niania: ile osób płaci jej LEGALNIE? Ile niań odprowadza podatek? Powód:
          koszty pracy niani wzrosłyby dwukrotnie...
          - glazurnik: ilu z was żąda faktury za usługę (USŁUGĘ, nie materiał)? Powód:
          usługa byłaby droższa o podatek. A może ktoą zna jakiegoś glazurnika zasądzonego
          za zaniżanie dochodów? Nie, a praktyka jest powszechna.

          Musiałby więc byc mechanizm zachęcający pacjenta do żądania paragonu np. choćby
          symboliczne odliczenie podatkowe.

          Poza wszystkim: kasy nie zlikwidują parszywego narodowego nałogu wciskania
          lekarzom (i nie tylko, nie tylko...) łapówek.
          • n.atalia Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 15:53
            Ten przykad z niania nie jest zbyt fortunny. Ukrywanie zarobkow, to nie tylko
            nieuczciwosc, to rowniez brak wyobrazni. Symboliczne zarobki teraz, symboliczna
            emerytura w przyszlosci. Cala Polska.
            • grix Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 16:18
              n.atalia napisała:

              > Ten przykad z niania nie jest zbyt fortunny. Ukrywanie zarobkow, to nie tylko
              > nieuczciwosc, to rowniez brak wyobrazni.

              Przykład nienajgorszy - pokazuje jak bardzo nieskuteczne może byc prawo
              stanowione przez zbyt pazerne na podatki państwo... Poza tym faktycznie - nie
              znam żadnej niani, która pracowałaby na legalną umowę rejestrowana w USkarbowym:)))

              Co do leasingu, to niepotrzebny do tego VAT - kolega, doktor rodzinny spod
              Ostrołęki, wziął terenówkę w leasing konsumencki. To niezła opcja, choć jak ma
              się 20 tys. to landrovera można kupić za gotówkę...
              Oczywiście jesli sie samemu za terenówkami nie przepada, to i tak należy
              koniecznie przynajmniej raz na rok wypozyczyć:
              www.terenowki.pl/index.php?page=teren
              - i pojeździć po znajomych, do teatru, koniecznie z luzacko przerzuconym przez
              szyję stetoskopem, żeby mieli potem o czym arony pisać.

              pozdr.
              • aelithe Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 16:21
                Niezbyt mądre posunięcie. Lising zakłada dopłacanie 22% Vat'u do odsetek, czyli
                jest to znacznie droższe od kredytu. Jedyma korzyść z lisingu jest u osób
                odliczających VAT. To jedyna możliwośc legalnego odliczenia VAT np. od
                samochodu osobowego.
          • do.ki a to sie aron zmartwi! 12.08.06, 15:54
            > 1. Usługi medyczne, także prywatne, są zwolnione z VAT => konieczne byłyby
            > prace
            > legislacyjne bo kasy sa zwiazane z podatkiem VAT

            No a wtedy lekarze, juz jako VATowcy (znowu swiatowe kuriozum!), moga prowadzic
            o wiele bardziej kreatywna ksiegowosc. Na przyklad, brac w leasing wypasione
            terenowki i jeszcze bezczelnie odliczac sobie VAT. :-)))
            Nie wiadomo czy lekarze tak zle by na tym wyszli. Na pewno czesc dochodow
            ksiegowaloby sie, no bo cos wykazac trzeba, a i kazdy z nas potrzebuje odliczyc
            sobie VAT, ale zeby zaraz wszystko? Wystarczy spojrzec na cala branze budowlana,
            zeby zobaczyc jak to dziala.

            Zadowoleni za to beda ci, ktorzy chca pozycje lekarza sprowadzic do dziury na
            fundamenty.
            • aelithe Re: a to sie aron zmartwi! 12.08.06, 16:19
              Do.ki zwolnienie z VAT nie jest korzystne. Szczególnie dla osób na prawdę
              prowadzących praktykę lub zoz; a nie ludzi na fikcyjnych kontraktach w
              rzeczywistości na umowach o pracę.
              Korzystna by była stawka 7% lub 0%
              Co do VAT; wszystkie stawki negocjuje się w obrocie gospodarczym netto.
              Odbiorca musi zapłacić VAT. Czyli 22% VAT to 22% więcej dla szpitali.
              Oczywiście można zastosowac trick, że obnizymy o 18 kontrakt - odwrotny
              rachunek. Ale to juz na prawdę upałośc szpitali.
              • do.ki Re: a to sie aron zmartwi! 12.08.06, 16:42
                aelithe napisał:

                > Do.ki zwolnienie z VAT nie jest korzystne. Szczególnie dla osób na prawdę
                > prowadzących praktykę lub zoz; a nie ludzi na fikcyjnych kontraktach w
                > rzeczywistości na umowach o pracę.

                Wytlumacz dlaczego. Moge sie mylic, ale bycie VATowcem w warunkach autentycznej
                prywatnej praktyki bedzie korzystne, gdyz pozwala "wpuszczac w koszta" wieksza
                czesc przychodu oraz na biezaco odliczac VAT, no bo jesli juz placisz VAT, to
                mozesz go rowniez odliczac- tak to dziala.

                Co do leasingu w Twoim poscie powyzej- leasing MOZE byc drozszy, chociaz nie
                musi, ale:
                - znakomicie upraszcza prowadzenie ksiegowosci, bo nie jestes wlascicielem auta.
                Faktury od leasingodawcy wpuszczasz integralnie w koszta, bez wzgledu czy jestes
                VATowcem czy nie. Niektore skladniki calkowitych kosztow uzytkowania
                - nie obciaza cie niepotrzebnie kredytami
                • do.ki cz. 2 12.08.06, 16:47
                  ...niektore skladniki kosztow uzytkowania w ogole nie moga byc odliczone, lub
                  moga, ale nie w 100%. Przy leasingu operacyjnym to cie po prostu nie obchodzi.

                  - nie obciaza cie niepotrzebnie kredytami, co moze byc korzystne w przypadku
                  startujacej praktyki albo w kazdej innej sytuacji gdy zechcesz sie mozliwie
                  szybko zwinac. Kupisz samochod- to go masz. Umowe leasingowa wypowiadasz i czesc.

                  - pozwala regularnie zmieniac samochod na nowy. Moi koledzy tak robia- leasing
                  operacyjny na 3 lata, przez ten czas auto sie znudzi, a i pojawi sie na rynku
                  cos nowego, a i sprzedaza starego nie trzeba sie martwic... To luksus, za ktory
                  mozesz chciec zaplacic.

                  Leasing jednak nie ogranicza sie do terenowek. Mozna wziac w leasing wyposazenie
                  gabinetu, zamiast sie zadluzac.
                  • aelithe Re: cz. 2 12.08.06, 18:04
                    do.ki napisał:

                    > ...niektore skladniki kosztow uzytkowania w ogole nie moga byc odliczone, lub
                    > moga, ale nie w 100%. Przy leasingu operacyjnym to cie po prostu nie obchodzi.

                    Kwestia nadmiernego fiskalizmu państwa. Politycy się martwią jak zapewnić firma
                    lisingowym dochody.
                    > - nie obciaza cie niepotrzebnie kredytami, co moze byc korzystne w przypadku
                    > startujacej praktyki albo w kazdej innej sytuacji gdy zechcesz sie mozliwie
                    > szybko zwinac. Kupisz samochod- to go masz. Umowe leasingowa wypowiadasz i
                    czes
                    > c.

                    Czyli właściwie wynajmujesz samochód za własne pieniądze. Przestajes zpłacić i
                    nie masz nic. W przeciwieńsstwie do kredytu, gdzie po spłacie pozostaje ci
                    samochód.
                    > - pozwala regularnie zmieniac samochod na nowy. Moi koledzy tak robia- leasing
                    > operacyjny na 3 lata, przez ten czas auto sie znudzi, a i pojawi sie na rynku
                    > cos nowego, a i sprzedaza starego nie trzeba sie martwic... To luksus, za
                    ktory
                    > mozesz chciec zaplacic.
                    >
                    > Leasing jednak nie ogranicza sie do terenowek. Mozna wziac w leasing
                    wyposazeni
                    > e
                    > gabinetu, zamiast sie zadluzac.
                    I tak musisz wydać te same pieniądze, a poza tym musisz dopłacić 22% vat'u od
                    kosztów operacyjnych. I przy okazji ( praktyka niektórych firm lisingowych)
                    przy opóźnieniu 2-3 dni własciciel firmy lisingowej wyniesie ci cale
                    wyposażenie. Przy upadlości lisingodawcy ( 2 dotychczas) tracisz wszystko.
                    • do.ki Re: cz. 2 12.08.06, 19:14
                      > Czyli właściwie wynajmujesz samochód za własne pieniądze.

                      Wynajmujesz z reguly za wlasne pieniadze.

                      > W przeciwieńsstwie do kredytu, gdzie po spłacie pozostaje ci
                      > samochód.

                      Tak, samochod, ktorego nie chcesz, bo wolisz nowy. A jak juz ci bardzo zalezy,
                      podpisz umowe z opcja odkupu, ale to czesto tylko klopot i zawracanie glowy.

                      > I tak musisz wydać te same pieniądze

                      Niezupelnie. Jesli kupujesz za gotowke (najgorszy sposob), wydajesz wlasne
                      rezerwy i odtad z kazdym dniem tracisz. Jesli kupujesz na kredyt, zadluzasz sie,
                      co w razie trudnosci finansowych moze byc klopotliwe, ale nie tak latwo stracisz
                      plynnosc finansowa, a koszty obslugi kredytu odliczasz jako koszt uzyskania
                      przychodu. A leasing- to zalezy od rodzaju umowy leasingowej i rodzju auta. Moge
                      tylko mowic o informacjach, ktore sam w tej kwestii zebralem, nie wiem na ile sa
                      reprezentatywne. Wyszlo mi, ze leasing jest bardziej oplacalny w przypadku tych
                      aut, ktore dobrze stoja na rynku uzywanych (to logiczne), a wiec Mercedes, BMW,
                      Audi. Wtedy rata leasingowa moze byc nawet mniejsza od raty kredytu. Natomiast
                      samochody, ktore duzo i szybko traca na wartosci (Fiat, Citroen na przyklad),
                      wyraznie tanszy jest kredyt. Takie auto kupujesz z zalozeniem, ze po kilku
                      latach ono bedzie zajezdzone i oddasz je za symboliczna cene.

                      Wybor firmy leasingowej jest faktycznie istotny i zdarzaja sie kowboje, ale
                      ryzyko upadlosci nie dotyczy chyba duzych bankow (przyklad pierwszy z brzegu:
                      Fortis Lease). A i w negocjacjach moga byc elastyczniejsi...

                      Widze Twoja obawe przed leasingiem. Tez to mialem. Teraz juz duzo mnie, ba,
                      nawet troszke zaluje, ze dotychczas auta kupowalem.

                      PS: we wszystkich tych rozwazaniach pominelismy jeszcze istotny aspekt: prywatna
                      praktyka lekarska prowadzona na osobisty rachunek vs. jednoosobowa spolka
                      lekarska. Ale to juz osobny temat.
                      • aelithe Re: cz. 2 12.08.06, 19:48
                        Nie mam obaw przed lisingiem. W Polsce lizing nie wynika z naturalnych potrzeb
                        rynku jest wymuszany specyficznymi regulacjami prawnymi.
                        Komu się tak na prawde opłaca lising. Firma, w których zajeżdza sie w ciagu 2-3
                        lat samochody. Potem nadają się do złomowania. Przede wszystkim przedstawiciele
                        handlowi. Znam jakość samochodów po 20 miesiącach pracy w firmie tytoniowej (
                        od mechanika z rodziny).
                        • aron2004 Re: cz. 2 12.08.06, 22:13
                          wydaje mi sie ze bardziej skuteczny bylby podatek 100 000 zl dla kazdego
                          konowala jednorazowy. Bylaby kasa na podwyzki pensji dla pielegniarek i
                          salowych.
                          • slav_ Re: cz. 2 12.08.06, 22:17
                            Przynudzasz.
              • do.ki cz. 3 12.08.06, 16:52
                > Co do VAT; wszystkie stawki negocjuje się w obrocie gospodarczym netto.
                > Odbiorca musi zapłacić VAT. Czyli 22% VAT to 22% więcej dla szpitali.

                A skad! Przeciez szpital musi VAT odprowadzic- lub odpisac, wiec nic z tego nie
                ma. Z punktu widzenia podmiotu gospodarczego VAT jest "dosc" neutralny. Po
                prostu sprawia, ze pozycje w cenniku sa wyzsze o 22% czy ile tam.

                > Korzystna by była stawka 7% lub 0%

                Nie, wlasnie zerowa stawka bylaby beznadziejna. Masz cale zawracanie glowy z
                VATowska ksiegowoscia (kasy fiskalne itd), a zadnych korzysci.

                W Europie szaleje socjal i fiskalizm. Adaptacja do tego stanu nie polega na tym,
                zeby podatkow nie placic w ogole, tylko zeby placic i odzyskiwac.

                > Oczywiście można zastosowac trick, że obnizymy o 18 kontrakt - odwrotny
                > rachunek. Ale to juz na prawdę upałośc szpitali.

                Nie, patrz wyzej. Caly czas zakladasz, ze po oblozeniu opieki zdrowotnej VATem
                ceny dla pacjentow/NFZ pozostana takie same. Tylko ze to IMHO nierealne.
                • kivvi Re:do.ki 12.08.06, 17:03
                  Ty to kurcze musisz byc jakis dyrektor... Wszystkie te biurokracje masz w jednym
                  palcu, nie mowiac o vatach i innych tam. Mam nadzieje, ze nie piszesz z
                  Polski.Jako patriote-idiote Cie to wciaga, ale Twoja kariera jest poza
                  ojczyzna.Mam racje?
                  • do.ki Re:do.ki 12.08.06, 17:50
                    W malym palcu to te biurokracje ma wlasciciel firmy, ktorej regularnie place za
                    pilnowanie, zebym wobec tejze biurokracji byl w porzadku. Poniewaz jednak tego
                    wlasciciela zaliczam do swoich przyjaciol, czasem z czystej ciekawosci podpytuje
                    go "jak to dziala", bo to jest naprawde fascynujace.

                    > Jako patriote-idiote Cie to wciaga, ale Twoja kariera jest poza
                    > ojczyzna.Mam racje?

                    Czesciowo. Wciaga mnie, ale nie jako patriote-idiote, pozostawiam tez
                    indywidualnej ocenie czy pasuje do mnie to okreslenie. Moja kariera istotnie
                    jest poza Polska.
                • aelithe Re: cz. 3 12.08.06, 17:59
                  1. jesli jesteś vatowcem to doliczasz vat do ceny usługi, czyli płaci za
                  odbiorca twojej usług NFZ. Sam możesz zaś odliczyc vat naliczony.
                  Jełsi inwestujesz to zwolnienie z VAt jest niekorzystne.
                  2. 0% uzyskujesz nieopodatkowany zysk z róznicy podatków w przypadku zakupu
                  przy 22% jest prawie 18 % wydanych pieniędzy. Nie musisz w takiej sytuacji
                  wykazywać zysku księgowego by dużo zarabiać. Przy 7% jest nie tak korzystne
                  niemniej i tak sa zwroty.
                  3. przy lizingu musisz doliczyć 22% do ceny wynajmu
                  jesli nie możesz go odliczyc to znacznie podwyższasz koszty. OPoza tym jest
                  tylko wynajmniej samochod to nie jestes jego włascicielem tylko ponosisz
                  koszty.
                  4. Przy obłożeniu Vat'em ceny pójda w górę o jakieś 22 - 30% w górę
                  ale rzaden domorosły politykiem tym się nie przejmuje. Poza tym nie sądze, aby
                  uzyskano z tego jakikolwiek efekt fiskalny. Poza spadkiem wpływów i wzrostem
                  kosztów. Dla lekarzy w mairę korzystny i neutralny budżetowo byłby 7% VAT od
                  usług medycznych.
                  • do.ki Re: cz. 3 12.08.06, 18:17
                    aelithe napisał:

                    > 1. jesli jesteś vatowcem to doliczasz vat do ceny usługi, czyli płaci za
                    > odbiorca twojej usług NFZ. Sam możesz zaś odliczyc vat naliczony.
                    > Jełsi inwestujesz to zwolnienie z VAt jest niekorzystne.

                    Zgadza sie co do joty.

                    > 2. 0% uzyskujesz nieopodatkowany zysk z róznicy podatków w przypadku zakupu
                    > przy 22% jest prawie 18 % wydanych pieniędzy. Nie musisz w takiej sytuacji
                    > wykazywać zysku księgowego by dużo zarabiać. Przy 7% jest nie tak korzystne
                    > niemniej i tak sa zwroty.

                    Czy to znaczy, ze mozesz odliczyc VAT, ktorego nie zaplaciles i nastepnie przy
                    ujemnym saldzie wystapic o jego zwrot? Jest to wiec po prostu subsydiowanie
                    dzialalnosci poprzez zwroty VATu. Jesli masz taka mozliwosc, to OK.

                    > 3. przy lizingu musisz doliczyć 22% do ceny wynajmu
                    > jesli nie możesz go odliczyc to znacznie podwyższasz koszty.

                    Nie Ty doliczasz VAT, tylko firma leasingowa. Ty tylko placisz ten VAT,
                    niezaleznie od tego, czy jestes VATowcem, czy nie. Jesli jestes, to go odliczasz
                    (a cene netto wpuszczasz w koszta). Jesli nie- to wpuszczasz cala fakture w koszta.

                    > OPoza tym jest
                    > tylko wynajmniej samochod to nie jestes jego włascicielem tylko ponosisz
                    > koszty.

                    Nie rozumiem. Jakie koszty masz na mysli? To zalezy zreszta od formy leasingu.
                    W dobrym leasingu operacyjnym zostaja ci tylko koszty paliwa. I oplaty za
                    autostrady.

                    > Dla lekarzy w mairę korzystny i neutralny budżetowo byłby 7% VAT od
                    > usług medycznych.

                    A skad akurat wziales ten "kompromis"?
                    • aelithe Re: cz. 3 12.08.06, 19:44
                      7%
                      nie spowoduje duzych podwyżek cen usług, a będzie subsydiował inwestycje w
                      ochronie zdrowia. Ten sektor ma zaniedbania inwestycyjne oceniane na ok 25 lat.
          • slav_ Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 16:59
            1. Usługi medyczne sa zwonione z VAT ale kasa foskalna słuzy nie tylko do
            ewidencji VAT - może słuzyc do ewidencji OBROTÓW (a więc wcale nie trzeba byc
            vatowcem żeby musiec miec kasę)
            2. usługi medyczne sa zwolnine z ewidencji obrotów rozporządzeniem Min. Finansów
            ktore wygasa 31. 12. 2006 (proszę mnie poprawic jesli sie mylę) więc jesli
            usługi zdrowotne nie znajdą się na "nowej" liście to kasy fiskalne "same wejdą"
            jako obowiązek dla swiadczących usługi dla osób fizycznych (może po to ten szum
            żeby przygotowac grunt)
            3. kasa fiskalna rejestruje usługi ewidencjonowane a więc zarejestruje to co juz
            sie rejestruje - porady swiadczone poza nfz "prywatnie" natomiast WOGÓLE nie
            będzie dotyczyć lekarzy swiadczących usługi "na NFZ", na "kontraktach" i etatach
            państwowych (jak rowniez nie spododuje ewidencji "łapówek" czy innego tego typu
            obiegu pieniedzy.
            Ciężko rozczaruje to tych dla ktorych taka informacja to powod do radości bo
            jedyne co sa w stanie zarejestrować swoim rozumkiem to refleksja "dowalą
            doktorom" (nawet jesli tak nie jest).
            Za kasę zapłacą pacjenci. Koszta prowadzenia ewidencji takoż. Rownież
            podniesienie podatkow spowoduje wyższe oplaty za leczenie (sa tacy którzy marzą
            o ... vat na usługi zdrowotne (jedyna motywacji - ze stracą na tym lekarze
            (???). Samobójcy nie rozumiejja że to ONI zapłacą ten VAT. A bycie vatowcem może
            byc ... korzystne finasowo dla lekarza (!) .
            Każdy tego typu ruch w finansach (nawet obojętny dla kosztów) skutkuje
            PODNIESIENIM opłat dla finalnego odbiorcy.
            • do.ki Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 17:46
              > 2. usługi medyczne sa zwolnine z ewidencji obrotów rozporządzeniem Min. Finansó
              > w
              > ktore wygasa 31. 12. 2006 (proszę mnie poprawic jesli sie mylę) więc jesli
              > usługi zdrowotne nie znajdą się na "nowej" liście to kasy fiskalne "same wejdą"
              > jako obowiązek dla swiadczących usługi dla osób fizycznych (może po to ten szum
              > żeby przygotowac grunt)

              Czy rejestracja obrotow automatycznie oznacza kase fiskalna, czy wystarczy
              bloczek numerowanych blankietow scislego zarachowania?
              • slav_ Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 19:06
                Zwolnienie usług zdrowotnych dotyczny "zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania
                obrotu przy pomocy kasy rejestrującej" czyli jak sądzę gdy zwolnienia nie będzie
                to obowiązkowa będzie "kasa rejestrująca" czyli urządzenie.
        • tango45 Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 18:59
          Najbardziej panstwo okrada obywatela obkladajac go zlodziejskimi, wysokimi
          podatkami i zusem.
    • dziabdzik Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 12.08.06, 19:47
      1. Żeby mieć kasę fiskalną trzeba by jeszcze przekroczyć limit przychodów netto
      w wysokości 10000 euro w roku. Pewnie nikt nie będzie się specjalnie wyrywał,
      aby go przekroczyć.

      2. Nawet jak lekarz będzie miał kasę, pacjent dostanie paragon dopiero jak się
      upomni, albo za dopłatą, a zresztą jak lekarz zacznie marudzić, pacjent
      zrezygnuje, bo lekarza boi się jak księdza. Oczywiście nie każdy.

      3. Stawka na usługi medyczne jest ZW. Lekarz nigdy nie zapłaci vatu. Vat z
      faktur kosztowych wpisze jak dawniej w koszty. Ujawniony będzie tylko obrót i
      od tego będzie odpowiedni PIT.

      4. Nie chcecie aby stawka wynosiła 0 lub 7%. Przy zerze lekarz będzie miał
      prawo do zwrotu z us całego zapłaconego podatku, a więc np od 2000,- faktury za
      leasing terenówki. To oznacza, że wszystkie zakupy będą dla niego tańsze o 18%
      minus PIT od tych 18%, bo o tyle zmniejszą mu się koszty. Niewiele mniej
      skorzysta na stawce 7%. Przy 22% będzie bulił od przychodu, chyba że będzie
      jechał na stratach.
      • felinecaline Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 13.08.06, 13:22

        • kasy fiskalne u lekarza IP: (2517).adsl.inetia.pl
        daga_2104 13.08.06, 12:32 + odpowiedz


        Bardzo dobry pomysł na wprowadzenie kas do gabinetów lekarskich.Lekarze
        przyjmują na "państwowym" sprzęcie a pieniądze za wizytę idą do ich prywatnej
        kieszeni. Gdzie opłata za używanie takiego sprzętu? Jak się chcę zapisać do
        lekarza specjalisty to muszę czekać ok. 2 m-cy, jak prywatnie to od ręki i na
        tym samym sprzęcie.Gratuluję pomysłu.



        • Re: kasy fiskalne u lekarza IP: 80.50.60.(666)
        anatemka 13.08.06, 13:18 + odpowiedz


        tak, w kioskach też sa kasy fiskalne. I połowa towaru przez nie nie przechodzi.
        No, świetny pomysł!
        • snatcher Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 14.08.06, 10:06
          Mowcie co uwazacie ja sadze ze pomysl kasa dla lekarzy+ulga na leczenie to jest
          dobry pomysl i mam nadzieje ze od nowego roku ta ustawa wejdzie.POZDRAWIAM:)
          • do.ki Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 14.08.06, 10:45
            A ja mam nadzieje, ze w tej ustawie znajdzie sie drobny element, bez ktorego
            calosc wezmie w leb: zasada, ze pacjent zawsze placi jakis procent ceny. Moze
            byc 20%. Zadnej darmochy.
            • slav_ Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 14.08.06, 11:00
              Nie ma mowy. Nasi politycy boją sie współpłacenia jak diabeł święconej wody.
              "Darmocha" jest wpisana w programy partyjne i obietnice wyborcze (ta obietnica
              akurat jest zawsze spełniana) .
          • slav_ Re: Kasy fiskalne dla lekarzy - koniec sobiepanst 14.08.06, 10:57
            Po co do tego kasa fiskalna ?
            Wystarczy ulga - rchunku ZAWSZE można zażądać - równiez teraz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka