Dodaj do ulubionych

Koszyk w czerwcu?

10.02.07, 09:00

Na przełomie maja i czerwca zostanie przedstawiony koszyk świadczeń
gwarantowanych w ramach obowiązkowej składki na ubezpieczenie zdrowotne -
poinformował w poniedziałek w Radiu Zet minister zdrowia Zbigniew Religa.

Religa podkreślił, że nie ma obecnie akceptacji społecznej i politycznej dla
podwyższania składek na ubezpieczenie zdrowotne. Dodał, że przez dobrowolne
dodatkowe ubezpieczenia należy szukać środków dla systemu ochrony zdrowia.

"Żeby to miało sens, to ci ludzie muszą wiedzieć dlaczego mają to zrobić, co z
tego mogą mieć. Będą wiedzieli na przełomie maja i czerwca, kiedy przedstawię
tzw. koszyk świadczeń gwarantowanych. Inaczej mówiąc - co za pieniądze, które
są w Narodowym Funduszu Zdrowia możemy dostać, a jakich rzeczy nie dostaniemy"
- wyjaśnił minister. Religa powiedział, że w kwestii prac nad oddłużeniem
szpitali spotkał się w sierpniu ubiegłego roku z ministrem finansów, jednak
powołany wówczas zespół nie działał.

Dodał, że spotka się z premierem Jarosławem Kaczyńskim i wicepremier, minister
finansów Zytą Gilowską, w sprawie rozwiązań dla zadłużonych szpitali. Jego
zdaniem kierunek zmian zostanie zaakceptowany, a Ministerstwo Finansów
podejmie decyzje w ciągu dwóch tygodni.

Po południu Religa ma przedstawić premierowi propozycję długofalowego
ratowania zadłużonych szpitali.

W radiu RMF FM wiceminister zdrowia Bolesław Piecha przyznał, że nadzór nad
sytuacją finansową szpitali jest słaby. NFZ nie może np. kontrolować kondycji
szpitala, z którym zawiera kontrakt.

"NFZ nie ma prawa interesować się, czy podmiot, z którym zawiera umowę jest w
dobrym stanie finansowym" - powiedział Piecha.

Zwrócił jednak uwagę, że na 750 szpitali w Polsce większość z nich nie ma
problemów finansowych. Dodał, że pomoc dla szpitali znajdujących się obecnie w
trudnościach "nie będzie bezinteresowna"
Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: Koszyk w czerwcu? 10.02.07, 09:01
      nie ma też akceptacji społeczniej dla luksusowego trybu życia lekarzy. Powinno
      się im obniżyć pensję do poziomu minimalnej krajowej.
      • lohengrin4 Re: Koszyk w czerwcu? 10.02.07, 15:57
        ale nie znam lekarza żyjącego w luksusie w Polsce.
        Niesamowite, że luksus wśród lekarzy występuje endemicznie pod Lublinem.
        W KRakowie i pod Krakowem zwykła zamożność lekarzy jest ewenementem.

        • gazton05 Re: Koszyk Krakusa 10.02.07, 16:50
          Polecam dyskretny wywiad u dealera lexusa na Opolskiej.
          No dobra, żartowałem... Takich informacji klientom się nie udziela.
        • aron2004 Re: Koszyk w czerwcu? 10.02.07, 17:43
          lohengrin4 napisał:

          > ale nie znam lekarza żyjącego w luksusie w Polsce.
          > Niesamowite, że luksus wśród lekarzy występuje endemicznie pod Lublinem.

          przyjedź i zobacz. Wille lekarskie warte pół miliona to nie ewenement i
          samochody po 100 000 zł przed nimi.

          > W KRakowie i pod Krakowem zwykła zamożność lekarzy jest ewenementem.

          czyli co? Mieszkają w komunalkach, jeżdżą poldkami, a w wakacje zbierają
          szparagi u bauera?


    • connie1 Re: Koszyk w czerwcu? 10.02.07, 09:23
      W czerwcu mozę byc problem z wykonawcami koszyka , przynajmniej w tzw.
      państwowej służbie zdrowia
      • sithicus Re: Koszyk w czerwcu? 10.02.07, 09:32
        :D
      • nocny_piter Re: Koszyk w czerwcu? 11.02.07, 19:28
        ??? niby jaki problem ?
    • gazton05 Re: Koszyk na wielkanoc? 10.02.07, 16:47
      Będzie to niewątpliwie koszyk z jajami.
      Czy ktoś z Was zgodziłby się płacić w ratach z góry za towar, którego cechy,
      jakość, nazwa i zakres nie byłby określony. Chyba tylko u wróżki. I na tym to
      polega.
      Określenie koszyka uruchomiłoby odpowiedzialność za minimalny choćby zakres
      usług no i ograniczyło płatności kierowane "do kieszeni". A w dodatku klienci
      mogliby się czegoś konkretnego domagać i nie dałoby się tak łatwo nimi
      manipulować.
      Do Lohrengrina - dobrze mi znana lekarka (na pensji w przychodni i nie biorąca-
      nie musi) powróciła w szoku z pewnego banku - zaoferowano jej, jako lekarzowi,
      praktycznie bez zabezpieczenia, kredyt w wyskości jej 15 letniej pensji
      nominalnej.
      Bankowiec zdziwił się jej zdziwieniu.
      Czyżby banki postanowiły popełnić harakiri?
      A może po prostu znasz za mało ludzi Lohrengrinie i/lub jesteś mało dociekliwy,
      biorąc obłudę za dobrą monetę...Moja znajoma po wizycie w banku straciła
      złudzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka