Dodaj do ulubionych

nie spocznę w udowadnianiu pacjentom...

10.03.07, 12:35
po której stronie, naszej, czy ich, jest więcej chamstwa, głupoty, braku
zrozumienia podstawowych spraw. Wydarzyła się tragedia - wypadek z udziałem
karetki. Pisze o tym GW. Oto jeden z komentarzy:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=58788893&a=58788893
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: nie spocznę w udowadnianiu pacjentom... 10.03.07, 18:28
      Lohengrin, Twoja krucjata nie ma żadnego sensu. Sam się napędzasz, swoim
      mentorskim tonem drażnisz ludzi, a wszystko to razem zupełnie do niczego nie
      prowadzi.
      • lohengrin4 Re: nie spocznę w udowadnianiu pacjentom... 10.03.07, 18:53
        > Twoja krucjata nie ma żadnego sensu.

        Wiesz, droga Mago_luiso, dyskusje o sensie są niebezpieczne. Jako osoba
        inteligentna wiesz, że można niemal wszystko sprowadzić do bezsensu (w końcu po
        jaką cholerę się tak zarzynamy, przecież szlag to trafi i tak, a dowody na
        istnienie raju są jednak słabe ;-).

        >Sam się napędzasz
        nie, czyni to częśc pacjentów. Jak już wielokrotnie pisałem, MNIEJSZA część.

        > swoim mentorskim tonem drażnisz ludzi

        ta Twoja wypowiedź też jest utrzymana w mentorskim tonie...


        > a wszystko to razem zupełnie do niczego nie prowadzi.

        Można mnie dodać do listy nieczytanych autorów, można kasować posty, można
        wybanować login...

    • alergenzb Re: nie spocznę w udowadnianiu pacjentom... 10.03.07, 23:46
      lohengrin4 napisał:

      > po której stronie, naszej, czy ich, jest więcej chamstwa, głupoty, braku
      > zrozumienia podstawowych spraw

      Dlaczego uogólniasz??
      Czy tak bardzo nie nawidzisz pacjentów???
      Jeżeli tak to znaczy, że sie wypaliłeś całkowicie:-(
      • lohengrin4 Re: nie spocznę w udowadnianiu pacjentom... 11.03.07, 09:20
        jakie uogólnienie?
        Czytajcie proszę!
        Napisałem "po której stronie jest WIĘCEJ"
        WIĘCEJ. WIĘCEJ.
        Czyli że uznaję że i wśród lekarzy jest chamstwo, głupota i brak zrozumienia.
        I że wśród pacjentów jest grupa gdzie nie ma tych cech.
        LUDZIE! CZYTAJCIE CO PISZĘ
        Ja wiem że prowokuję, że wypowiadam się dośc ostro.
        ALE JUŻ MI NIE WMAWIAJCIE TEGO CZEMU WPROST ZAPRZECZAM pisząc pewne rzeczy.
        Jeśli piszę że jest zbiór A i zbiór B i że elementy zbioru A mają częściej
        cechę X niż elementy zbioru B,
        TO TO JEST KONKRET I NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z UOGÓLNIENIEM!!!!!!!
        • alergenzb Re: nie spocznę w udowadnianiu pacjentom... 11.03.07, 10:31
          lohengrin4
          > jakie uogólnienie?
          > Czytajcie proszę!
          > Napisałem "po której stronie jest WIĘCEJ"
          > WIĘCEJ. WIĘCEJ.
          > Czyli że uznaję że i wśród lekarzy jest chamstwo, głupota i brak zrozumienia.
          > I że wśród pacjentów jest grupa gdzie nie ma tych cech.
          > LUDZIE! CZYTAJCIE CO PISZĘ
          > Ja wiem że prowokuję, że wypowiadam się dośc ostro.
          > ALE JUŻ MI NIE WMAWIAJCIE TEGO CZEMU WPROST ZAPRZECZAM pisząc pewne rzeczy.
          > Jeśli piszę że jest zbiór A i zbiór B i że elementy zbioru A mają częściej
          > cechę X niż elementy zbioru B,
          > TO TO JEST KONKRET I NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z UOGÓLNIENIEM!!!!!!!

          Wiesz co sam nie wiesz czego szukać i gdzie.
          Jesteś już tak znerwicowanym czlowiekiem i wypalonym, że tylko i wyłącznie
          szukasz zaczepek w kazdym wątku:-((
          Może zbyt dużo obrywasz od szefa i wyładowujesz swoją złośc na forum.
          jeżeli jesteś lekarzem w co bardzo wątpię, to jesteś w tym stanie zdrowotnym
          bardzo niebezpieczny dla pacjenta. Piszesz o "chamstwie" pacjentów, ale spojrz
          co ty tutaj na forum reprezentujesz??
          Wiecznie z czymś walczysz, w internecie, to walka z wiatrakami, zbierz swoje 4
          litery, i zacznij protestować, lub protestuj, zwalniając się z pracy, w której
          wszystko cię denerwuje i jest złe. Zastrajkuj zwolnieniem z pracy, a nie
          będziesz musiał być narażony na chamstwo pacjentów, zrobisz wielki uczynek
          swojemu szefowi i pacjentom, tylko w internecie jesteś wielkim "bohaterem"
          Ale nie w życiu codziennym. Czekasz tylko jak twoim koledzy, swoja mądrością i
          uczynkiem coś zrobią, abyś wreszcie za wszystko brał pieniądze.
          Jak jesteś tak dobry załóż prywatną praktykę i nie musisz pracować w budżetówce
          narzekając.
          Widocznie jesteś ani fachowcem w leczeniu, masz problemy stąd tyle u ciebie
          flustracji.
          Nawet uważam, że nie jesteś lekarzem, a jeżeli tak to bardzo niebezpiecznym dla
          pacjenta, lub cichutka myszką siedzącą w koncie i obserwującą co się dzieje do
          okoła, wykonującą swoją pracę z nienawiścią do każdego pacjenta, który zapuka
          do drzwi.
          Nie wierzę że w Polsce lekarze to tylko znerwicowani flustraci, a jeżeli tak
          jest to tylko rozpaczać na wyborem kandydatów na studia medyczne????
          Może ty pomyliłeś studia, lub rodzice cię zmusili być lekarzem?
          Pacjenci szanują lekarzy, tylko jednostki się zdarzają, ale gdzieś u tych
          jednostek jest zawsze przyczyna takiego zachowania, sądze że miłe i godne
          podejście do pacjenta szybko zmienia takie myslenie że to nie wszyscy " chamscy"
          Natomiast u lekarzy, często mozna zauważyć na wizycie że:
          Przy samym wejściu do gabinetu, zamiast konkretnej rozmowy o objawach, można w
          80% uslyszeć od wejścia w drzwi, narzekanie na NFZ, kiepsie zarobki itd.
          Miałam kiedyś taką sytuację, wysłuchalam i na koniec rozmowy pana doktora,
          zapytałam bardzo miło, czy możemy przejść do konkretów odnośnie mojego
          zachorownia, nawet nie uwierzysz jak bardzo się zdenerwował, tylko pytanie na
          kogo na mnie czy na to, że zmarnował dobre20 minut na swoje narzekanie, czy na
          to, że zmarnował mój czas i innych pacjentów, a jeżeliuskutecznia takie
          dyskusje z pacjentami, to ile pozostaje mu czasu na przyjęcia???
          I kto tu się źle zachował, pacjent, który przyszedł chory czy lekarz ekonomista
          robiący wykład o niskich zarobkach i jak to NFZ postepuje.
          Kiedy jestem chora, potrzebuję tylko i wyłącznie konsultacji lekarza
          rodzinnego, a na wykłady z ekonomii mądrych ludzi mogę iść kiedy będę zdrowa,
          oraz kiedy uznam ich autorytet odnośnie wiedzy. lekarz to żaden dla mnie
          autorytet w dziedzinie ekonomii.
          Widzę często pacjentów w poczekalni i wyobraż sobie, że nigdy nie miałam
          mozliwości zobaczenia awantury czy "chamstwa" pacjentów jak piszesz, są
          grzeczni i potulnie przyjmują chamstwo co niektórych lekarzy.
          OCZYWIŚCIE BEZ UOGÓLNIEŃ. Zdarzają się wspaniali lekarze, mili i przyjazni
          pacjentom, z dużą wiedzą medyczną, ale to już tylko jednostki???

          Sam poszukaj "chamstwa" w swoim zachowaniu i zwróć uwagę, że jeżeli cię spotyka
          od pacjentów, to może dlatego, że w nich wyzwalasz takie a nie inne emocje.
          Twoje zachowanie, może wzmaga chamstwo w stosunku do ciebie. Może dlatego
          spotyka cię wiele chamstwa, i znerwicowany wchodzisz w internet i wypisujesz
          cuda o pacjentach.
          Psycholodzy twierdzą, że jeżeli pacjent opisze wszystko co go doprowadza do
          złości i nienawiści na kartce papieru czy na forum, to skutkuje to poprawą
          samopoczucia i innym spojrzeniem na wszystko, więc pisz nadal te posty kapiące
          nienawiścia do pacjenta i prowokuj innych do dyskusji, skoro może tobie to
          pomóc, to dlaczego nie. Każda forma relaksu psychicznego jest dobra.
          Teraz rozumiem ciebie, dlaczego tak bardzo dużo piszesz o nienawiści do
          pacjentów.
          Czy nie lepiej przejść w twoim przypadku na rentę, otworzyć prywatną praktykę,
          dla tylko i wyłącznie inteligentów, płacących tobie tyle ile sobie życzysz.
          Masz spokój, zero chamstwa, dużo peniędzy. Czegosz więcej można chcieć od życia.
          Dlaczego tego nie zrobisz. A może wyjazd za granicę, tam naprawdę poszukują
          tylko mądrych fachowców ( z bardzo dużym poziomem wiedzy, miłych i
          inteligentnych.
          Chamski partacz, tak nie szans na pracę.
          lohengrin4 spróbuj postarać się o wyjazd za granicę, wreszcie będziesz miał to
          co tak bardzo pragniesz jako lekarz tj. inteligentnych pacjentów, duzo gotowki
          i luksusowe życie, a przedewszystkim spokój.
          Dlaczego nic nie robisz w kierunku wyjazdu???? Przecież jak ciebie braknie w
          kraju to nikt na tym nie ucierpi, będą inni młodzi, takze fachowcy, którzy
          umieją sobie radzić z chamstwem.
          • lohengrin4 Re: nie spocznę w udowadnianiu pacjentom... 11.03.07, 10:43
            > jeżeli jesteś lekarzem w co bardzo wątpię

            wątp sobie. Równo mi to...

            > ale spojrz co ty tutaj na forum reprezentujesz??

            od dłuższego czasu wręcz błagam o skonkretyzowanie takich zarzutów jak
            powyższy, bez skutku. W twej wypowiedzi jest prawie kilka MB twojej produkcji,
            w której znaleźć jakiś konkret, to byłby wielki sukces. Moja rosnąca frustracja
            wynika z jawnego olewania mnie. Piszę coś, dajmy na to A. Ty piszesz, Wypowiedź
            A lohengrina jest chamska. Ja pytam co w wypowiedzi A jest chamskie? Ty
            odpowiadasz - jest chamska. I tak w kółko. Święty by się sfustrował. Poza tym
            uogólniasz aż do poziomu kłamstwa. Oczywiście zaraz potem mnie zarzucasz
            uogólnienie.

            > Może zbyt dużo obrywasz od szefa

            nie

            > Jak jesteś tak dobry załóż prywatną praktykę

            mam

            > Widocznie jesteś ani fachowcem w leczeniu

            nie mi oceniać, pacjenci się nie skarżą.

            > Nawet uważam, że nie jesteś lekarzem

            a uważaj sobie, dynda mi.

            > Może ty pomyliłeś studia, lub rodzice cię zmusili być lekarzem?

            czy raz ci się uda wyjść poza płytki banał? Nie pomyliłem, nie zmusili.
            masz jakieś mniej standardowe pomysły, czy tylko uogólnienia i schematy
            poznawcze to cały twój arsenał?



            > Miałam kiedyś taką sytuację, wysłuchalam i na koniec rozmowy pana doktora,
            > zapytałam bardzo miło, czy możemy przejść do konkretów odnośnie mojego
            > zachorownia,

            zgadzam się, zachowanie lekarza nie było OK.

            > I kto tu się źle zachował, pacjent, który przyszedł chory czy lekarz

            Lekarz.

            > Sam poszukaj "chamstwa" w swoim zachowaniu i zwróć uwagę

            I znowu i znowu i znowu i znowu.


            > więc pisz nadal te posty kapiące nienawiścia do pacjenta

            nie mylisz mnie z kimś?


            > Dlaczego nic nie robisz w kierunku wyjazdu????

            czemu pytasz "dlaczego"? Dołączasz do mojego ulubionego grona osób
            posługujących się głównie synkretyzmami?
            Skąd wiesz czy coś robię czy nie? A skoro nie wiesz, to dlaczego
            piszesz "dlaczego"? Już nie musisz odpowiadać na moje pytania, widze że nie
            chcesz. Ale zachowaj przynajmniej spójność i logikę swoich wypowiedzi.

            Pozdrawiam.
            • alergenzb Re: nie spocznę w udowadnianiu pacjentom... 11.03.07, 10:48
              lohengrin4

              > Ale zachowaj przynajmniej spójność i logikę swoich wypowiedzi.

              Postaraj się chociaż.

            • alergenzb Re: nie spocznę w udowadnianiu pacjentom... 11.03.07, 11:18
              Uogólnienie, zawarte już w samym tytule wątku...
              Nie zawarłeś słowa niektórym
              >lohengrin4
              >Re: nie spocznę w udowadnianiu pacjentom...

              czytaj dokładnie co piszesz!!!!
    • franc_tireur Cui bono? nt. 10.03.07, 23:58
      • alergenzb Re: Cui bono? nt. 11.03.07, 11:42
        Autor: kaktusnadłoni, pon, 15/01/2007 - 20:53
        ...są godnym kontynuatorem tradycji typu: "kto nie znami, maszeruje przeciw
        nam" i "kto nie z Mieciem, tego zmieciem".

        Link do wypowiedzi a szczegolnie cytat jednej z dyskusji.
        prawica.net/node/5868
      • alergenzb Re: Cui bono? nt. 11.03.07, 11:49
        Słuszne stwierdzenie:-)
    • alergenzb Re: Cui bono 11.03.07, 11:48
      Wyjasnienie dla lohengrin4

      cui bono? Dodaj do notesu


      Językoznawstwo


      cui bono? [ku-i bono?] (łc.) po co? na czyją korzyść? komu to miało przynieść
      pożytek?

      Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych, cz. 2 - Sentencje,
      Powiedzenia, Zwroty” Wydawnictwa Europa, pod redakcją naukową prof. Ireny
      Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok
      wydania 2001.

      Link:
      portalwiedzy.onet.pl/111834,,,,cui_bono,haslo.html
      • maverick777md Re: Cui bono 11.03.07, 12:01
        Zauważyłaś może, że sama się napędzasz?
    • co_dzienna Trochę jałowy ten Twój problem :-) 11.03.07, 14:50

      Aby podejść do tego profesjonalnie musiałbyś spisać sobie wszystkie przypadki
      chamstwa lekarzy i wszystkie przypadki chamstwa pacjentów (o Polskę chodzi?),
      odnieść to do ilości tychże, a potem policzyć sobie średnią :-)
      Ale... zakładając, że pacjentów jest duuuuuuużo więcej niż lekarzy, musisz się
      baardzo starać, by pokazać swoją wyższość...;)
      Masz zapewne dużo wolnego czasu...
      • alergenzb Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 11.03.07, 15:56
        co_dzienna napisała:

        >
        > Aby podejść do tego profesjonalnie musiałbyś spisać sobie wszystkie przypadki
        > chamstwa lekarzy i wszystkie przypadki chamstwa pacjentów (o Polskę chodzi?),
        > odnieść to do ilości tychże, a potem policzyć sobie średnią :-)
        > Ale... zakładając, że pacjentów jest duuuuuuużo więcej niż lekarzy, musisz
        się
        > baardzo starać, by pokazać swoją wyższość...;)
        > Masz zapewne dużo wolnego czasu...

        Propozycja calkiem niezła, ale ja nie mam tyle czasu co lohengrin4 :-((
        On naprawdę ma dużo czasu, plodząc wątki tak obszerne:-))
        zresztą już zaczął sosowć statystykę i prowadzi badania nad "chamstwem" lekarzy
        i pacjentów.
        Poczekam na wyniki.
        Mi wystarczy to co widzę na codzień, i nie muszę prowadzić ststystki, po drugie
        do niczego mi ona nie jest potrzebna.
        To lohengrin4 potrzebuje informacji odnosnie "chamstwa"
        Sądzę że twoje informacje się bardzo jemu przydadzą, ponieważ szuka ich w
        necie:-)
        lohengrin4 potrafi liczyć ale twoje wskazowki
        napewno będą dla niego bardzo przydatne:-))

      • alergenzb Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 11.03.07, 16:03
        lohengrin4 cierpi na brak pacjentów i dlatego ma czas korzystać z obcego
        komputera i płodzić nienawiść do pacjentów, ponieważ nikt do niego nie chce
        przyjść:-)) Może szefowa planuje zwolnienie jego (brak efektów pracy) i stąd
        ten stres:-))

        Obojetnie co pisze, i tak go lubię, ponieważ mam okazję przeczytać jaką
        milością pawają lekarze Polskiej służby zdrowia do pacjenta( oczywiście bez
        uogolnień).
        Lubię czytać to forum, dostarcza mi informacji o części polskich lekarzy ich
        dążeniach i pragnieniach, ale narazie to jest tylko jedno:-)))
        No ale jak go zwolni to pomyślę i może zatrudnię jego jako opiekunkę za dużą
        kasę, niestety za taką kasę to będzie musiał tańczyć przed dzieckiem:-))) i
        spełniać jego życzenia:-)))
        • maverick777md Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 11.03.07, 16:08
          Naprawdę napędzasz się pisaniem na forum i udowadnianiem swej (rzekomej lub
          prawdziwej)wyższości
          • alergenzb Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 11.03.07, 16:14
            Ależ, idę zgodnie z planem lohengrin4 i jego wymaganiami:-))
            • maverick777md Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 11.03.07, 16:16
              Uważasz więc, że znasz plan lohengrin4?
              • alergenzb Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 11.03.07, 16:20
                maverick777md napisał:

                > Uważasz więc, że znasz plan lohengrin4?

                :-)
                • maverick777md Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 11.03.07, 16:23
                  Dlaczego sądzisz, że znasz jego wymagania?
                  • lohengrin4 Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 12.03.07, 19:12
                    Daj spokój maverick. Alergenzb posługuje się ugólnieniem i kilkoma utartymi
                    kliszami, wyciąga z tego dowolne wnioski i je prezentuje.
                    Ona może sądzić cokolwiek, np. znać plany mojej szefowej (która dla informacji
                    Alergenzb ceni mnie i raczej nie planuje mego zwolnienia, a w przypadku
                    takowego mam co miesiąc rózne oferty pracy, jak każdy lekarz w Polsce zresztą).
                    • alergenzb Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 13.03.07, 15:40

                      lohengrin4 napisał:
                      > Alergenzb ceni mnie i raczej nie planuje mego zwolnienia,
                      A nie jesteś czasami, za pewny siebie:-)
                      • lohengrin4 Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 13.03.07, 21:37
                        tak jak napisałem, to żaden problem - zwolnienie lekarza.
                        Ofert pracy są setki tu, tysiące w całej Europie.
                        To nie pewność siebie, tylko stwierdzenie faktu.
                        A co - masz przecieki od mojej szefowej?
                        Chyba nie, bo komputer z piątku rana (o którym pisałaś) to nie jest komputer
                        tam gdzie mam szefową, ha ha ha.
                        • alergenzb Re: Trochę jałowy ten Twój problem :-) 13.03.07, 23:18
                          lohengrin4 napisał:


                          > Chyba nie, bo komputer z piątku rana (o którym pisałaś) to nie jest komputer
                          > tam gdzie mam szefową, ha ha ha.

                          Podoba mi się dzisiaj twoje poczucie humoru:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka