obs2
11.05.07, 10:00
wpadł mi w ręce któryś z tegorocznych numerów "Twojego stylu"
Był w nim taki sobie artykulik coś pod hasłem "miało cię nie być, a jesteś'
lub coś w tym stylu - chodziło o problemy z zajściem lub donoszeniem ciąży.
Takie sobie typowe pitulenie o tematach z życia, ot, na jednej stronie o tym
że Grochola nie ma jednak domu z basenem, o tym jaki krem należy zastosować
jako czwarty nawliżacz po ósmej maseczce na dzień, o ile jest środa i słońce
świeci pod kątem większym o 10 stopni, a tydzień temu zastosowało się 4
pilingi. Ot, pismo babskie.
Ale - w tymże artykule, opisującym faktycznie morze ludzkiego cierpienia,
jakim, jak wiemy, świat jest przepełniony, morze zawiedzionych nadziei, ocean
zranionych uczuć, jest też passus o tym, jak to kobieta trafiła do szpitala w
12 tygodniowej ciąży. Oto sekwencja zdarzeń tak jak ją zapamiętałem z lektury:
1. w wykonanym usg płód prawidłowy
2. narastająca gorączka, hospitalizacja, jest piątek.
3. przez weekend szpital wg relacji NIC NIE ROBI, bo tylko pobrano podstawowe
badania i dawano leki p/gorączkowe.
4. w poniedziałek stwierdzono martwy płód- operacja.
5. dramatyczne pogorszenie stanu matki.
6. objawy sepsy matki, mąż cały czas jej towarzyszy.
7. stan krytyczny kobiety, mąż otrzymuje sugestię szykowania się na jej
odejście.
8. kolejna operacja, przełamanie kryzysu.
9. wyzdrowienie kobiety.
I najlepsze teraz, cytuję z pamięci, ale sens na pewno był taki: "mąż był
cały czas przy mnie, miał siłę za dwoje".
wcześniej "lekarze darowali mi życie" - mowa o wykonanej drugiej operacji i
całej opiece w trakcie wstrząsu septycznego.
i teraz, w nawiązaniu do tej postawy męża i jego "siły za dwoje":
"złożył pozew do sądu o błąd lekarzy, sprawę umorzono".
Kim trzeba być, żeby oskarżyć lekarzy którzy uratowali życie (co kobieta sama
stwierdza) w takiej sytuacji?
Zwłaszcza że w artykule nie zawarto żadnych danych które mogą choć trochę
tłumaczyć oskarżenie.
Niemniej jednak, pisemko sobie to drukuje ot tak.
A dalej znów o szóstym kremie pod lewą powiekę do zastosowania w suche
przedpołudnie we czwartek.