Dodaj do ulubionych

Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy

24.05.07, 21:03
Lekarze powinni zarabiac wiecej niz srednia krajowa. Jesli srednia krajowa
jest obecnie ok. 2700 brutto za 8 godz. pracy dziennie (40 na tydz.), to
powiedzmy lekarz specjalista powinien zarabiac minimum 2 x to, czyli 5400 zl.
brutto - we wszystkich szpitalach w calej Polsce. Przy czym jest to pensja za
8 godz. pracy dziennie, czyli 40 w tyg. Jesli lekarz tez dyzuruje to MUSI miec
za to zaplacone dodatkowo (wyzsza stawka godzinowa), ew. MUSI miec mozliwosc
wziecia wolnego za te dodatkowa prace. Powinna byc okreslona maksymalna
srednia ilosc godzin pracy, jaka jest dopuszczalna w miesiacu. Przy takim
systemie lekarze szpitalni zarabialiby wiecej, jesli by wiecej dyzurowali,
albo tylko to minimum, jesliby nie dyzurowali.

Jednoczesnie powinien byc wprowadzony basolutny zakaz przynoszenia lekarzom
czegokolwiek przez pacjentow, w tym czekoladek. Przyjmowanie lapowke w postaci
pieniedzy albo innych rzeczy (w tym dowodow wdziecznosci PO zakonczeniu
leczenia) powinno skutkowac w pozbawieniu lekarza prawa wykonywania zawodu na
zawsze a pacjentowi grozic grzywna.

Tylko wtedy zacznie byc normalnie w sluzbie zdrowia.
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 21:24
      wsztstko to prawda ale nie nowa i pewnie ciezka do zrealizowania
      • pyorunochron Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 22:11
        monikaa13 napisała:

        > wsztstko to prawda ale nie nowa i pewnie ciezka do zrealizowania

        Dlaczego ciezka do zrealizowania?
        • monikaa13 Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 25.05.07, 07:35
          dlatego ze nasz wspanialy rzad nie znajdzie tyle kasy na takie podwyzki, no
          chyba ze za 10 lat
          • pyorunochron Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 27.05.07, 22:09
            monikaa13 napisała:

            > dlatego ze nasz wspanialy rzad nie znajdzie tyle kasy na takie podwyzki, no
            > chyba ze za 10 lat

            A ma inne wyjscie? Musi znalezc. Rzady wszystkich panstw, nawet ubozszych
            znajduja pieniadze na SPRAWIEDLIWE wynagrodzanie lekarzy. Polska nie moze?
            • aron2004 Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 28.05.07, 06:28
              pyorunochron napisał:

              > A ma inne wyjscie? Musi znalezc.

              Może jeszcze powołać lekarzy do wojska.

              >Rzady wszystkich panstw, nawet ubozszych
              > znajduja pieniadze na SPRAWIEDLIWE wynagrodzanie lekarzy. Polska nie moze?

              Polscy lekarze są na niskim poziomie moralnym, tak że sprawiedliwe
              wynagrodzenie dla nich to 600 zł miesięcznie.
              • pyorunochron Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 31.05.07, 13:22
                aron2004 napisał:

                > Polscy lekarze są na niskim poziomie moralnym, tak że sprawiedliwe
                > wynagrodzenie dla nich to 600 zł miesięcznie.

                Pensja nie moze zalezec od poziomu moralnego. Malo tego - niska pensja obniza
                poziom moralny. Jesli chce sie podwyzszyc poziom moralny lekarzy trzeba placic
                im wiecej i sprawiedliwie. Czy interesuje cie w ogole na co idzie twoja skladka
                ubezpieczenia zdrowotnego?
              • delco Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 10.06.07, 16:42
                > Może jeszcze powołać lekarzy do wojska
                Zawód lekarski jest troszkę sfeminizowany, kobiet jest wyraźnie wiecej niz 50%.
                A jeżeli chodzi o mnie to w chwili obecnej zeby mnie powołac do wojska
                musiałaby wybuchąć wojna. Na skutek zmian w przepisach nagle mam
                kategorię "niezdolny do słuzby wojskowej w okresie pokoju"
    • jachuw Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 21:26
      interesująca koncepcja, chociaż trochę egzotyczna...
      trzeba by się jednak przede wszystkim zastanowić jakie są powody korupcji wśród
      lekarzy. aron ci powie, że powodem jest niski poziom moralny lekarzy, ale to
      argumentacja dziecka, które mówi, że lokomotywa jedzie bo dym leci z komina.
      Każdy dorosły człowiek wie, że zachowania ludzi są uwarunkowane konkretną sytuacją.
      Dla mnie podstawowe przyczyn korupcji są trzy:

      - Przewaga (znaczna) popytu nad podażą usługi medycznej
      - Brak klarownego określenia podstawowej oferty (sławetny koszyk usług
      gwarantowanych)
      - Niskie zarobki lekarzy

      Bez zlikwidowania tych problemów jakiekolwiek próby łatwego zlikwidowania
      korupcji są z góry skazane na porażkę.
      Tak się utarło, ze w Polsce każdy zna się na wszystkim i każdy wie jak uzdrowić
      służbę zdrowia.
      Każdy ma lek-pomysł-cud, ale ja niestety obstaje przy tezie, ze w tym konkretnie
      przypadku nie ma leku-cudu.
      Jest konieczność wydatków, ciężkiej pracy SPECJALISTÓW z dziedziny ekonomii,
      medycyny i zarządzania i szerokiej świadomej dyskusji społecznej...

      Ech marzenia...
      • lis4289 ureguluje sie samo :))) 24.05.07, 22:01
        1- zakaz prywatnej praktyki dla pracownikow zkaładow publicznych
        2- mozliwosc swiadczenia odpłatnych uslug przez publiczne placowki
        3- wprowadzenie minimalnych opłat od kazdego pacjenta za porade, pobyt w szpitalu
        4- rzeczywiste karanie za korupcje

        po 3 miesiacach masz porzadek
        • aaki Re: ureguluje sie samo :))) 24.05.07, 22:05
          od tego nie przybedzie wiele pieniedzy w systemie
          • lis4289 Re: ureguluje sie samo :))) 24.05.07, 22:34
            ale pieniadze pojda do tych co pracuja

            smietanka bedzie dzielona
            • aaki Re: ureguluje sie samo :))) 24.05.07, 22:42
              tem kto jest najwazniejszy dostaje najwięcej.
              kapitan statku ma wiecej niz mechanik a pilot wiecej niz stewardessa i to o wiele.choć wszyscy sa potrzebni.
              nie czarujmy sie: w kazdej branży są ważni i wazniejsi
            • aaki P.S. 24.05.07, 22:44
              jeżeli zachorujesz to szukasz LEKARZA, nie zas pielęgniarki,rejestratorki,kierowcy karetki,laboranta czy salowej-choc praca tych ludzi tez jest niezbedna aby system działał jako całośc
              • lis4289 Re: P.S. 24.05.07, 22:48
                ja pisze tylko o lekarzach
                reszta to niezbedne tlo

                wujek religa podal ze dostaje rocznie 50 000 zł łapówek

                i tu sa te pieniazki do podzialu dla ciezko pracujacych asystentow
                • aaki Re: P.S. 24.05.07, 22:54
                  religa już czynnie nie pracuje.
                  zas z drugiej strony jesli zrobił w tym czasie kilkaset skomplikowanych operacji ratujcych zycie to te 50 tys to nie az taki wspaniały rezultat.
                  • lis4289 Re: P.S. 24.05.07, 22:58
                    widzisz
                    religa zarzucil KAŻDEMU czynnemu zawodowo lekarzowi w kraju pobieranie łapowek
                    w łącznej kwocie 50 000 zl rocznie

                    i za takie pomowienia radziwiłł sie brata z tym ..
                    • aaki Re: P.S. 24.05.07, 23:01
                      nonsens.
                      • lis4289 Re: P.S. 24.05.07, 23:14
                        masz wybiórcza pamiec
        • monikaa13 Re: ureguluje sie samo :))) 25.05.07, 07:36
          tu sie zgodze ale nie z 1., dlaczego nie mieliby po godzinach pracy sobie
          prywatnie przyjmowac
          • lis4289 Re: ureguluje sie samo :))) 25.05.07, 18:20
            kochana wladza

            ma zapewnic zebys przyszedl zadowolony i wypoczety do stolu operacyjnego

            po godnym wypoczynku
        • barabara6 Re: ureguluje sie samo :))) 10.06.07, 15:22
          "zakaz prywatnej praktyki dla pracownikow zkaładow publicznych"
          Jest to prosta droga do odchodzenia doświadczonych lekarzy do prywatnych praktyk a więc w szpitalach beda głownie pracować lekarze w wieku przedemerytalnym oraz stazyści. Jaki to bedzie miało wpływ na jakość leczenia - to dosyc oczywiste
          A może zamiast zakazu pracy wprowadzić cos na wzór wyłaczności? (np dyrektor szpitala proponuje: procujesz u mnie np za 10tyś/miesiąc ALE nie pracujesz nigdzie indziej?) Żadnych zakazów, żadnych prokuratorów - a efekt ten sam
      • pyorunochron Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 22:07
        jachuw napisał:

        > interesująca koncepcja, chociaż trochę egzotyczna...

        Egzotyczna? W bardzo blisko Polski polozonych krajach jest z powodzeniem stosowana.

        > trzeba by się jednak przede wszystkim zastanowić jakie są powody korupcji wśród
        > lekarzy. aron ci powie, że powodem jest niski poziom moralny lekarzy, ale to
        > argumentacja dziecka, które mówi, że lokomotywa jedzie bo dym leci z komina.

        Nie wazne jaka. Wazne, ze niezwykle szkodliwa i powinna byc zdecydowanie
        penalizowana, a przyczyny likwidowane w zarodku.

        > Każdy dorosły człowiek wie, że zachowania ludzi są uwarunkowane konkretną sytua
        > cją.

        To jest koncepcja behawiorystyczna, jedna z wielu... Nie tylko konkretna
        sytuacja uwarunkowane sa zachowania ludzi.

        > Dla mnie podstawowe przyczyn korupcji są trzy:
        > - Przewaga (znaczna) popytu nad podażą usługi medycznej
        > - Brak klarownego określenia podstawowej oferty (sławetny koszyk usług
        > gwarantowanych)
        > - Niskie zarobki lekarzy
        > Bez zlikwidowania tych problemów jakiekolwiek próby łatwego zlikwidowania
        > korupcji są z góry skazane na porażkę.
        > Tak się utarło, ze w Polsce każdy zna się na wszystkim i każdy wie jak uzdrowić
        > służbę zdrowia.
        > Każdy ma lek-pomysł-cud, ale ja niestety obstaje przy tezie, ze w tym konkretni
        > e
        > przypadku nie ma leku-cudu.
        > Jest konieczność wydatków, ciężkiej pracy SPECJALISTÓW z dziedziny ekonomii,
        > medycyny i zarządzania i szerokiej świadomej dyskusji społecznej...
        > Ech marzenia...

        Uwazam, ze podstawowa przyczyna korupcji sa niskie zarobki lekarzy oraz
        powszechne spoleczne przyzwolenie na taka korupcje. Trzeba zapewnic wiec wyzsze
        i SPRAWIEDLIWE zarobki lekarzom oraz wprowadzic surowe kary za korupcje. W wielu
        krajach europejskich obowiazuje prawny ZAKAZ przynoszenia przez pacjentow na
        oddzial lekarzom nawet czekoladek w podziekowaniu. Dlaczego pacjenci zanosza
        czekoladki lekarzom, a juz pracownikom w laboratorium, pralni, rtg. to nie?
        Przeciez praca wszystkich sklada sie na calosc uslugi medycznej.
        • aaki Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 22:14
          owszem praca wszystkich i wszyscy sa potrzebni ale pacjenci wiedza i czują,że to jednak lekarz jest zwornikiem całego systemu opieki zdrowotnej.
          tak było, jest i bedzie
          • pyorunochron Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 25.05.07, 00:29
            aaki napisała:

            > owszem praca wszystkich i wszyscy sa potrzebni ale pacjenci wiedza i czują,że t
            > o jednak lekarz jest zwornikiem całego systemu opieki zdrowotnej.

            Ktory lekarz? O istnieniu patomofrologa pacjenci nawet nie wiedza, a to od niego
            czesto zalezy cale dalsze leczenie. Pacjenci czuja, ze sa lekarze, ktorzy maja
            wladze - ordynatorzy. Wystarczy zlikwidowac stanowiska ordynatorow, nie ma ich
            przeciez ani w Wlk. Brytanii ani Skandynawii. Nie musimy wszystkiego opierac na
            systemie prusko-niemieckim, przeciez lekarze z Niemiec uciekaja.

            > tak było, jest i bedzie

            Moze w Polsce. Ale tak nie jest ani w Wlk. Brytanii ani Skandynawii ani USA.
      • szlachcic Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 22:52
        jachuw napisał:

        > argumentacja dziecka, które mówi, że lokomotywa jedzie bo dym leci z komina

        no ale tak jest!!!
        z jakiego powodu leci dym z komina?
        mi sie wydaje ze dym z komina leci nie z powodu tego ze lokomotywa ogrzewa
        osiedle mieszkaniowe. Tobie jak sie wydaje?

        > Dla mnie podstawowe przyczyn korupcji są trzy
        > - Przewaga (znaczna) popytu nad podażą usługi medycznej

        Adwokatem powinienes byc,

        > - Brak klarownego określenia podstawowej oferty (sławetny koszyk usług
        > gwarantowanych)

        przeciez dzisiaj dostajac sie uczciwie do lekarza trzeba dac w lape aby lekarz
        laskawie przylozyl sie do swoich obowiazkow
        to jest dowod ze zaden koszyk nic nie pomoze

        > - Niskie zarobki lekarzy

        Lekarz jest zlodziejem bo ma niskie zarobki? Od jakiej kwoty przestaje sie byc
        zlodziejem czy oszustem?
        • aaki pytanie 24.05.07, 22:56
          czy idąc do lekarza zawsze mu dajesz łapówke aby sie przyłożył?
          • szlachcic Re: pytanie 29.05.07, 18:04
            aaki napisała:

            > czy idąc do lekarza zawsze mu dajesz łapówke aby sie przyłożył

            uwazasz ze wszyscy lekarze wykonuja obowiazki nalezycie, tz maja wiedze ktora
            wykorzystuja i frustracja nie przeklada sie na sposob przyjecia pacjenta?
        • jachuw Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 23:13
          oooooooo szlachcic!!!
          Już się prawie stęskniłem za Tobą
          Tyle już się natłumaczyłem i rozplątywałem Twoich schizofrenicznych sylogizmów i
          konstrukcji (nie)logicznych, że wybacz, ale ten jeden raz sobie odpuszczę...

          Zgadzam się z tobą 100%!!! Lekarze do więzień i do wojska!!!
          Złodzieje darmozjady - zamknąć wszystkich - wtedy słuzba zdrowia zacznie działać
          jak należy!!!!

          No widzisz - przekonałeś mnie, lepiej teraz?

          A tak na marginesie: skąd wiesz, że nie jestem adwokatem..?
          • szlachcic Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 29.05.07, 18:09
            jachuw napisał:

            > Zgadzam się z tobą 100%!!! Lekarze do więzień i do wojska!!!
            > Złodzieje darmozjady - zamknąć wszystkich - wtedy słuzba zdrowia zacznie
            działać jak należy!!!!
            > No widzisz - przekonałeś mnie, lepiej teraz?

            lekarze to uczciwi ludzie, nie bylo jeszcze przypadku aby zlapano lekarza
            nachlanego, sumiennie wykonuja swoje obowiazki, nie biora lapowek, godziny
            pracy to dla nich swietosc, nie falszuja dokumentacji, brzydza sie firmami
            farmaceutycznymi i wiele wiele innyc pewnikow bym tu wymienil ale po co
            przeciez to wszystko wiecie
      • obs2 Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 25.05.07, 08:18
        > Każdy dorosły człowiek wie, że zachowania ludzi są uwarunkowane konkretną
        > sytuacją. Dla mnie podstawowe przyczyn korupcji są trzy:

        > - Przewaga (znaczna) popytu nad podażą usługi medycznej

        Powyższe jest zasadą generalną wszędzie. Wynika to z m.in. czegoś co nazywa się
        rozwojem medycyny (piszę to tak, bo nie wierzę w rozwój jako taki, niemniej
        jednak lokalne zawirowania idei i dostępnych środków sprawiają wrażenie czegoś
        w rodzaju postępu), z nieuzasadnionej racjonalnie, aczkolwiek niesamowicie
        rozpowszechnionej wiary w skuteczność leczenia (dodam więcej, wiary w sens
        leczenia jako takiego) itd.
        Przewaga popytu będzie zawsze. Z tej też racji lekarze od dawna są postrzegani
        przez ekonomistów jako wybrańcy bogów - a priori rynek usług medycznych spełnia
        to co jest niespełnialnym marzeniem prawie całej reszty - jest nienasycony i
        nienasycalny.

        > - Brak klarownego określenia podstawowej oferty (sławetny koszyk usług
        > gwarantowanych)

        To klarowne określenie niewiele zmieni wobec tego co sam napisałeś powyżej -
        przewagi popytu. Przy klarownym określeniu co się należy za darmo, to co się
        należy za darmo będzie nadal trudno dostępne, a już na pewno ta trudna
        dostępność będzie dotyczyć aspektu czasowego (konsultacja kardiologiczna za pół
        roku, alloplastyka za 5 lat). Przecież tak jest już teraz, mniej więcej wiadomo
        co się należy. Pytanie jest inne - kiedy się to dostanie? Na to ostatnie
        pytanie nie będzie łatwiej odpowiedzieć po powstaniu koszyka. Sytuacja będzie
        równie korupcjogenna.

        > - Niskie zarobki lekarzy

        W sumie tak. MNiej więcej zgadza się, że podwyższenie zarobów i drakońskie kary
        za korupcję, powinny spowodować jej zmniejszenie.

        • jachuw Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 25.05.07, 13:42
          powiem tak:
          Oczywiście przewaga popytu na usługi jest elementem stałym i praktycznie nie do
          uniknięcia. Ale istotą problemu jest skala tego zjawiska. Diabeł zawsze tkwi w
          szczegółach.

          Istotą tego na co chciałem zwrócić uwagę jest fakt nieracjonalnego i
          nieklarownego działania systemu, w połączeniu z jego drastycznym niedofinansowaniem.

          Nadając mu wyraźne i klarowne ramy, zyskujemy jasność: czego pacjent moze żądać,
          a czego nie.
          Kończy się arbitralność decyzji, które jest główną bazą korupcji.

          Oczywiście (o czym już pisałem) koszyk świadczeń gwarantowanych, jeżeli ma mieć
          jakiekolwiek odzwierciedlenie w rzeczywistości, będzie diabelnie ubogi.
          Tak ubogi, że nie do zaakceptowania w cywilizowanym państwie (nawet
          środkowo-wschodniej) Europy.
          Co wtedy? Rozsądne zmierzenie się z prawdą, czy rozpierducha..?
          Nie jestem optymistą...
        • szlachcic Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 29.05.07, 18:19
          Przyczyny lapowkarstwa w sluzbie zdrowia eg lekarzy

          1 - Przewaga (znaczna) popytu nad podażą usługi medycznej
          2 - Brak klarownego określenia podstawowej oferty
          3 - Niskie zarobki lekarzy

          Czyli wg lekarzy wszyscy lekarze z niskimi zarobkami to zlodzieje oszusci i
          lapowkarze. Czy tak sznaowni dojktorzy?
          I test na logiczne myslenie
          No bo jak nie to dlacvzego lekarz X z niskimi zarobkami pracujacy w systemie
          gdzie popyt jest znacznie wiekszy niz podaz przy braku okreslenia podstawowej
          oferty jest uczciwy i sumiennie wykonuje swoje obowiazki
          a lekarz Y z niskimi zarobkami pracujacy w systemie gdzie popyt jest znacznie
          wiekszy niz podaz przy braku okreslenia podstawowej oferty jest bydlakiem ktory
          zada kasy od chorego/umierajacego czlowieka
          Obaj pracuja w tych samych warunkach, dlaczego jeden zachowuje sie tak a drugi
          tak?
          Pytanie za 100pkt. Czy obaj sa rownie uczciwi, moze obaj sa rownie nieuczciwi.
          Wg wymienionych wyzej przyczyn lapowkarstwa ich moralna ocena jest taka sama
          • slav_ Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 31.05.07, 13:58
            > I test na logiczne myslenie
            > No bo jak nie to dlacvzego lekarz X z niskimi zarobkami pracujacy w systemie
            > gdzie popyt jest znacznie wiekszy niz podaz przy braku okreslenia podstawowej
            > oferty jest uczciwy i sumiennie wykonuje swoje obowiazki
            > a lekarz Y z niskimi zarobkami pracujacy w systemie gdzie popyt jest znacznie
            > wiekszy niz podaz przy braku okreslenia podstawowej oferty jest bydlakiem >ktory zada kasy od chorego/umierajacego czlowieka
            > Obaj pracuja w tych samych warunkach, dlaczego jeden zachowuje sie tak a >drugi
            > tak?
            > Pytanie za 100pkt. Czy obaj sa rownie uczciwi, moze obaj sa rownie nieuczciwi.
            > Wg wymienionych wyzej przyczyn lapowkarstwa ich moralna ocena jest taka sama

            I po takim wywodzie piszesz o LOGICE ???

            Otóż z tego co piszesz dokładnie NIC nie wynika.
            Bowiem w zalezności od warunków mozna co najwyżej mówić o SKŁONNOSCI do zachowań korupcyjnych.

            Czyli w systemie w ktorym (załózny że lekarz ale dotyczy to dowolnej działalności) lekarz dysponujący "drogim" dobrem jakim jest zdrowie pracuje w dobrych, komfortowych warunkach a jego zarobek zarowno obiektywnie jak i subiektywnie (!) rekompensuje wysiłek i umiejętności włożone w prace i jest na tyle wysoki że "trudno" mu dać łapowke która w sposob istotny zawazy na jego zarobku będzie MNIEJ SKŁONNY (co nie znaczy wcale) zachowac sie korupcyjnie.

            I odwrotnie - lekarz dysponujący bardzo pożądanym dobrem a marnie wynagradzany i pracujący w złych warunkach gdzy prawie kazy pacjent może mu dac łapowkę odpowiadająca miesięcznej pensji (sic!) będzie miał WIĘKSZĄ SKŁONNOŚĆ (co nie zanczy że zawsze) do jej wzięcia !

            Wniosek - stwórzmy dobry system pracy i wynagradzania lekarzy a ZMNIJESZY SIĘ (co nie znaczy że zniknie!) ilośc zachowań korupcyjnych.

            To tyle w sprawie logiki.

            > Wg wymienionych wyzej przyczyn lapowkarstwa ich moralna ocena jest taka sama

            Z zestawienie "przyczyn lapowkarstwa" nie można wnioskować o "ocenię moralną" NIKOGO.

            To tez w sprawie logiki.
    • aaki nie lubie czekoladek :-/ 24.05.07, 21:59
      • pyorunochron no i? 24.05.07, 22:00
        chciales moze przez to cos powiedziec?
        • aaki Re: no i? 24.05.07, 22:02
          i ich nie potrzebuje
          • pyorunochron Re: no i? 24.05.07, 22:08
            aaki napisała:

            > i ich nie potrzebuje

            no dobrze, ale co to kogo obchodzi?
            • aaki Re: no i? 24.05.07, 22:11
              widocznie ciebie skoro zakładasz watek o czekoladkach.
              • pyorunochron Re: no i? 24.05.07, 22:12
                aaki napisała:

                > widocznie ciebie skoro zakładasz watek o czekoladkach.

                no to umiesz czytac - gratulacje!
                • aaki Re: no i? 24.05.07, 22:15
                  a owszem.i nie tylko.
                  • pyorunochron Re: no i? 25.05.07, 00:14
                    aaki napisała:

                    > a owszem.i nie tylko.

                    No dobrze, czekoladek nie lubisz. A co lubisz?
            • jachuw Re: no i? 24.05.07, 22:23
              no dobra, spróbuję po kolei:
              - surowe kary niewiele zmienią, jeżeli nie zniesiemy przyczyn korupcji.
              Widzę, ze jesteś zwolennikiem karania, ale zapewniam Cię, że na dłuższą metę to
              nic nie da. Przykręcisz śrubę, ale to nie jest nic innego jak decyzja polityczna
              - narzędzie tymczasowe nastawione na konkretny efekt. Prędzej czy później
              właściciele systemu penitencjarnego osłabną, znajdą innego wroga, albo zmienią
              front. Wtedy sprawa wróci do stanu poprzedniego...
              - pokarz mi kraj w okolicy, w którym przyłapanie na korupcji kończy się
              dożywotnim pozbawieniem prawa do wykonywania zawodu lekarza(może ja czegoś nie
              wiem - czekam na info)
              - cudowne recepty z prywatyzacją i współpłaceniem to stara śpiewka na tym forum.
              Generalnie nie mówię nie, ale mam poważne wątpliwości, czy koncepcja jest do
              zaakceptowania przez społeczeństwo i czy w tych warunkach finansowych nie
              skończy się to jakims dramatem
              to mniej więcej tyle
              • jachuw Re: no i? 24.05.07, 22:37
                no i jeszcze jedno:
                jest tu taka tendencja, że przyrównuje sie prace lekarzy, salowych laborantów i
                pielęgniarek.
                piękne to bardzo i bardzo... marksistowskie!!!
                Niestety jest tak, że to lekarz jest rdzeniem tego systemu i to jego WIEDZA,
                INTELIGENCJA i UMIEJĘTNOŚCI stanowią o powodzeniu leczenia w pierwszej kolejności...
                Także darujcie tą proletariacką agitkę i obudźcie się w systemie, który szanuje
                ludzi posiadających te umiejętności, które są wyjątkowe i trudne do zdobycia.
                Niewiele się mówi o studiach lekarskich, jak już to o pokryciu kosztów przed
                wyjazdem z kraju.
                Studia medyczne to nie wakacje...
                Nie uwierzy ten kto przez to nie przeszedł, że to było 6 lat ciągłej, ciężkiej
                nauki. Ogromnego trudu i wyrzeczeń. Dzień w dzień powrót z zajęć i 4-5 godzin
                ciężkiej nauki (nie wspominam co się dzieje w sesji).
                A to dopiero początek, trzeba zdać lep, zrobić specjalizację i (chcąc być dobrym
                w swoim zawodzie) uczyć się do końca kariery.
                Nie mówię o odpowiedzialnosci i kosztach psychicznych.
                Przy całym moim szacunku dla pracy pielęgniarek i innych pracowników służby
                zdrowia, nie ma porównania!!!
                • alergenzb Re: no i? 24.05.07, 23:45
                  jachuw napisał:
                  > Także darujcie tą proletariacką agitkę i obudźcie się w systemie, który
                  szanuje
                  > ludzi posiadających te umiejętności, które są wyjątkowe i trudne do zdobycia.
                  > Niewiele się mówi o studiach lekarskich, jak już to o pokryciu kosztów przed
                  > wyjazdem z kraju.
                  > Studia medyczne to nie wakacje...
                  > Nie uwierzy ten kto przez to nie przeszedł, że to było 6 lat ciągłej, ciężkiej
                  > nauki. Ogromnego trudu i wyrzeczeń. Dzień w dzień powrót z zajęć i 4-5 godzin
                  > ciężkiej nauki (nie wspominam co się dzieje w sesji).
                  > A to dopiero początek, trzeba zdać lep, zrobić specjalizację i (chcąc być
                  dobry
                  > m
                  > w swoim zawodzie) uczyć się do końca kariery.

                  Na tym polega praca lekarza, niewiedziałeś o tym idąc na studia????

                  > Nie mówię o odpowiedzialnosci

                  A należy mowić.

                  >
                  >i kosztach psychicznych.

                  A na ile je szacujesz?? Duzo płacisz??

                  > Przy całym moim szacunku dla pracy pielęgniarek i innych pracowników służby
                  > zdrowia, nie ma porównania!!!

                  A to ciekawe.


                  • jachuw Re: no i? 24.05.07, 23:55
                    wulgarne to wszystko, wulgarne... (w łacińskim tego słowa znaczeniu).
                    może twój punkt widzenia jest obowiązujący dla większości narodu (największy
                    nakład z dzienników ma wszak "Fakt").
                    może tego nie da się zmienić ot tak...
                    może trzeba by nas przepędzić 40 lat po pustyni... nie wiem!
                    ale wiem jedno: jeżeli taki standard myślenia ma w tym kraju obowiązywać, to za
                    5-10 lat nie będzie komu pyskować, bo nie będzie w tym kraju lekarzy.
                    • alergenzb Re: no i? 25.05.07, 00:11

                      jachuw napisał:

                      > może twój punkt widzenia jest obowiązujący dla większości narodu (największy
                      > nakład z dzienników ma wszak "Fakt").

                      Nie aniele, od kiedy mam doczynienia z polskimi lekarzami.
                      Choć jak zawsze piszę są jednostki lekarzy, ktorych zawsze będę cenić, bez
                      względu na to czy przyjmują moje dziecko prywatnie czy państwowo, ale i sa
                      dranie, a naprawdę jest ich wielu.

                      > ale wiem jedno: jeżeli taki standard myślenia ma w tym kraju obowiązywać, to
                      za
                      > 5-10 lat nie będzie komu pyskować, bo nie będzie w tym kraju lekarzy.

                      Przecież jesteście w UE zawsze można wyjechać na leczenie, być leczonym przez
                      polskiego lekarza, tyle że z dużą różnicą w zachowaniu się w stosunku do
                      pacjenta.
                      Granice są otwarte dla wszystkich.
                      Lekarze zawsze będą, "nie strasz dziecka duchami" może ta garstka co zostanie,
                      będzie bardzo dobrze oplacana i leczenie bedzie wyglądalo inaczej. Nawet mlodzi
                      lekarze, zostają w przyszłości specjalistami fachowcami.

                      Wyjedz i nie narzekaj.
                      • jachuw Re: no i? 25.05.07, 00:25
                        alergenzb napisała:

                        > Przecież jesteście w UE zawsze można wyjechać na leczenie, być leczonym przez
                        > polskiego lekarza, tyle że z dużą różnicą w zachowaniu się w stosunku do
                        > pacjenta.
                        > Granice są otwarte dla wszystkich.
                        > Lekarze zawsze będą, "nie strasz dziecka duchami" może ta garstka co zostanie,
                        > będzie bardzo dobrze oplacana i leczenie bedzie wyglądalo inaczej. Nawet mlodzi
                        >
                        > lekarze, zostają w przyszłości specjalistami fachowcami.
                        >

                        Spróbujmy zsyntetyzować dwie twoje wypowiedzi:(pewnie nie czytam ze zrozumieniem
                        - wiem, że poprawisz, jeśli gdzieś zbłądzę)
                        chcesz, żeby większość lekarzy wyjechała, a zostali tylko nieliczni, którzy będą
                        sowicie wynagradzani, i których będziesz ceniła na równi z laborantami...
                        No i jak rozumiem chcesz się leczyć prywatnie w innych krajach UE
                        Interesująca wizja... trochę może nierealna, ale za to ciekawa!
                        • alergenzb Re: no i? 25.05.07, 00:37
                          jachuw napisał:
                          > chcesz, żeby większość lekarzy wyjechała, a zostali tylko nieliczni, którzy
                          będ
                          > ą
                          > sowicie wynagradzani, i których będziesz ceniła na równi z laborantami...


                          Każdą pracę należy cenić, bez jak piszesz laborantów niewiele możesz zrobić
                          jako lekarz. No chyba, że jesteś dodatkowo jasnowidzem:-)

                          > No i jak rozumiem chcesz się leczyć prywatnie w innych krajach UE

                          A dlaczego by nie, malo to polaków obecnie przy samych jak piszesz fachowcach
                          i "mózgach" tego kraju wyjeżdża na leczenie za granicę. Mimo tak dużej ilości
                          lekarzy. Wyjeżdzają i będą wyjeżdzać, kwestia wyboru, granice otwarte dla
                          wszystkich.
                          > Interesująca wizja... trochę może nierealna, ale za to ciekawa!

                          Czyżby nikt z Polski jeszcze nie wyjechał za granicę na leczenie.
                          To dopiero ciekawe???
                          • jachuw Re: no i? 25.05.07, 00:52
                            słuchaj alergen, nie starasz się!
                            to mają być za riposty? - nuuuuuudy!!!
                            czuję się zignorowany
                            idę spać
                            dobranoc
                            • alergenzb Re: no i? 25.05.07, 00:56
                              jachuw napisał:
                              > czuję się zignorowany

                              Biedaczku:-)

                              > idę spać
                              > dobranoc

                              Spokojnej nocy i miłych snów, tylko nie snij o podwyżce:-)
                      • paczula8 Re: no i? 25.05.07, 08:36
                        alergenzb napisała:


                        > Wyjedz i nie narzekaj.


                        Alergenzb, Jachuw nie jest lekarzem ... właściwie nie wiadomo w jakiej roli tu
                        występuje ...

                        pozdrawiam:)
                        • p.atryk W dyskusjach... 25.05.07, 12:12
                          ...podobno oceniamy sile wymowy i jakosc argumentow. Zawod, narodowosc, plec,
                          wzrost, itd. sa bez znaczenia.
                          Niewazne akurat kim jest jachuw i dlaczego pisze na tym forum -wazne ze z
                          sensem,tak?
                          • jachuw Re: W dyskusjach... 25.05.07, 13:08
                            nie ma o co kopi kruszyć...
                            paczula tak tylko... (myślę, że ciągle ma nadzieje na to zdjęcie z plaży)
                            co do alergen, to jezeli jest jej potrzebne do szczęścia, żeby uważać mnie za
                            lekarza, to ja nie mam absolutnie nic przeciw temu
                            mi to założenie po prostu schlebia
                            • paczula8 Re: W dyskusjach... 25.05.07, 17:57
                              Słuchaj Jachuw, ja po prostu nie cierpie wazeliny ...;) a zdjecie z plaży
                              oczywiście możesz przysłać...;))
                              • jachuw Re: W dyskusjach... 25.05.07, 18:09
                                ta wazelina to w czyim wydaniu?
                                • paczula8 Re: W dyskusjach... 25.05.07, 18:11
                                  jachuw napisał:

                                  > ta wazelina to w czyim wydaniu?

                                  w czyimkolwiek
                                  :)
                                  • paczula8 Re: W dyskusjach... 25.05.07, 18:12
                                    paczula8 napisała:

                                    > jachuw napisał:
                                    >
                                    > > ta wazelina to w czyim wydaniu?
                                    >
                                    > w czyimkolwiek
                                    > :)
                                    >

                                    jej nie cierpie, gdybys nie zrozumiał ...
    • aelithe Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 22:05
      1. Niedługo i tak się zawali system. Większość lekarzy jest zatrudniona na
      umowach kontraktowych. Rosnące roszczenia chorych i wysokość oraz częstośc
      odszkodowań spowodują wzrost skłądek na OC. Jełsi lekarz ma zapłacić 400
      złotych to poedjmie prace za 1500 łotych. Jęsli ta składka wyniesie 4000 to na
      pewno nie.
      2. Polski system ochorny zdrowia opiera sie na pracy lekarza na 3 etatach.
      Kiedy cześc lekarzy ze względu na praktyki i POZ zrezygnowało z takiej pracy.
      To już są problemy z dyżurami i zastępstwami w mniejszych miejscowościach.
      Wyobraź sobie zapaść szpitali i przychodni bez 200 tysięcy extra etatów.
      • pyorunochron Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 31.05.07, 13:25
        aelithe napisał:

        > 1. Niedługo i tak się zawali system. Większość lekarzy jest zatrudniona na
        > umowach kontraktowych. Rosnące roszczenia chorych i wysokość oraz częstośc
        > odszkodowań spowodują wzrost skłądek na OC. Jełsi lekarz ma zapłacić 400
        > złotych to poedjmie prace za 1500 łotych. Jęsli ta składka wyniesie 4000 to na
        > pewno nie.

        Te kontrakty to tez rozboj w bialy dzien. Nie ma sie nawet prawa do urlopu, jest
        to sprzeczne z jakimkolwiek zdrowym rozsadkiem.

        > 2. Polski system ochorny zdrowia opiera sie na pracy lekarza na 3 etatach.
        > Kiedy cześc lekarzy ze względu na praktyki i POZ zrezygnowało z takiej pracy.
        > To już są problemy z dyżurami i zastępstwami w mniejszych miejscowościach.
        > Wyobraź sobie zapaść szpitali i przychodni bez 200 tysięcy extra etatów.

        Polski system ochrony zdrowia trzeba wiec oprzec na normalnych zasadach, a nie
        na pracy lekarza na 3 etatach.
    • aaki to nie takie proste 24.05.07, 22:39
      ukrócenie łapownictwa nie spowoduje samo w sobie wiekszej dostepności usług medycznych.
      zas wieksza komercjalizacja i prywatyzacja usług medycznych spowoduje,że bedziesz płacił cene rynkowa wyzszą praktycznie zawsze od tej okreslonej przez NFZ i od tej która płacisz dając łapówke
      • pyorunochron to nie takie trudne 31.05.07, 13:30
        aaki napisała:

        > ukrócenie łapownictwa nie spowoduje samo w sobie wiekszej dostepności usług med
        > ycznych.

        Spowoduje. Skroci sie kolejka dla tych co nie daja, a wydluzy dla tych co daja.
        Wypadna tez z systemu nieuczciwi lekarze, a tacy kosztuja nasz system bardzo duzo.

        > zas wieksza komercjalizacja i prywatyzacja usług medycznych spowoduje,że bedzi
        > esz płacił cene rynkowa wyzszą praktycznie zawsze od tej okreslonej przez NFZ i
        > od tej która płacisz dając łapówke

        Ja nie opowiadam sie za wieksza komercjalizacja uslug med. W Polsce i tak jest
        ona ogromna. Ew. zeby dzialala dobrze to musialaby byc taka jak we Francji,
        gdzie prawie cala sluzba zdrowia jest prywatna, ale rachunek zwraca ubezpieczalnia.
    • aron2004 Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 22:45
      to ile powinien zarabiać kierowca w PKSie, który wiezie 50 osób?

      np. PKS Puławy płaci 3,50 zł za godzinę netto
      • aaki Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 24.05.07, 22:52
        i dlatego kierowca pks puławy wozi czasem pasażerów bez biletu
        • doktorziwago Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 25.05.07, 16:51
          Dlaczego ktoś zakazuje mi pracy w prywatnym gabinecie? Co to ma do pracy w
          szpitalu?? Dzięki pracy w gabineci ejako tako zyję, zarabiam za dzień pracy
          gabinetowej więcej niż za miesiąc w szpitalu... to jest skala nonsensu. Mógłbym
          zarabiac wiecej ale nie wyrabiam, pracuje w szpitalu dla prestiżu i reklamy ,
          to co zarabiam wydaję na opłaty. Kawę i i alkohol który lubie kupuję, od
          pacjentów nic nie wymagam pomagam im dla sportu i swojej satysfakcji.
          • aagusia1 Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 28.05.07, 00:23
            hm... Miałam jakiś czas temu operację wykonaną przywatnie w prywatnej klinice,
            renomowanej, reklamowanej. Tylko, że zostałam oszukana. Lekarz nie wykonał
            cześci zaplanowanego zakresu (za który przecież zapłaciłam) a to co zrobił,
            zrobił żle, wręcz pogorszył mój stan. (żeby było jasne to zdanie nie tylko
            moje, lecz także innych lekarzy).
            i refleksja....
            Nawet bardzo wysokie wynagrodzenie nie gwarantuje należytej staranności
            wykonywania pracy. To zależy wyłącznie od uczciwości i charakteru. Natomiast
            niektórzy zachowują się tak, jakby ukończenie studiów medycznych dawało im
            prawo do traktowania pacjentów jak "mieso armatnie", do pomagania "dla sportu i
            własnej satysfakcji".
      • pyorunochron Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 31.05.07, 13:32
        aron2004 napisał:

        > to ile powinien zarabiać kierowca w PKSie, który wiezie 50 osób?
        >
        > np. PKS Puławy płaci 3,50 zł za godzinę netto

        Kierowca PKS? No moze tak srednia krajowa, a wiec ok. 2700 brutto.
        • ewax100 Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 31.05.07, 16:11
          No własnie -w Polsce ogólnie są niskie płace w stosunku do kosztów utrzymania i
          to w wielu zawodach nie tylko u lekarzy więc dlaczego lekarze maja być jakąś
          grupą uprzywilejowaną?Czy to szantaz bo niby od nich zalezy zdrowie i życie
          ludzi.Wszystko porównuje się do średniej krajowej tylko tą średnia i wieksze
          zarobki mają jednostki a większość ma po 800-1000zł nawet ludzie po wyzszym
          wykształceniu.Obecnie są bardzo wielkie dysproporcje płacowe jeden zarabia 800
          zł albo i to nie a drugi 20-50 tys.A lekarze porównuja się do tych drugich albo
          do zarobków w unii-tylko zapomnieli że żyją w Polsce gdzie kazdy ma mało.Ja
          rozumiem wykształcenie ale bez przesady!Jeden nie ma na chleb na opłate za
          mieszkanie a drugi opływa w luksusie i musi sobie kupic następny samochód czy
          kupic lepszy dom.
          Wiele zawodów jest odpowiedzialnych i zarabiaja po 1000zł.Już w kolejce
          ustawiają sie nastepni nauczyciele,kolejarze a co z resztą?wiadomo ile płaci
          prywaciarz 800zł a reszta do kieszeni a Ci też chcą życ chocby najskromniej i
          leczyć sie.Ceny wizyt lekarskich prywatnie są dowolne ile kto chce to bierze
          100zł w górę.Nie znam biednego lekarza- kazdy ma dom,piekny samochód i to nie
          jeden.
          Odpowiedzialnośc lekarzy??-hmm...powinni być owszem odpowiedzialni za nasze
          zdrowie i zycie.Niestety nie mam dobrych doświadczeń.Sama od wielu lat zyłam w
          bólu całego ciała,lekarze kazali mi się przyzwyczaic do życia w bólu-zero
          pomocy tylko Tramal,nawet szpital mi nie pomógł,nie wykonał właściwych
          badań.Sama sobie znalazłam przyczynę bólu co potwierdziło badanie wykonane
          prywatnie /drogie a ja nie pracuję ze względu na stan zdrowia/Teraz się leczę i
          to tez prywatnie bo inaczej nie mozna/długo by pisac/A co słyszłam przez 30 lat
          potwornych bólów od lekarzy ?że mam zaburzenia hipochondyczne!Wynik badania
          jednak nie kłamie bo potwierdził moją cięzką chorobę.Tak własnie wygląda
          odpowiedzialnośc lekarzy.Kto mi zwróci te 30 lat?
          Mój tata miał guza płuc -pozostawiono go bez zadnego leczenia-nikt mu nie
          zaproponował operacji jak prof.Relidze nie wykonano biopsji.Pozostawiono go bez
          pomocy przez 8 miesiecy az odszedł.
          Moja mama znów miała guza mózgu-to samo guz nieoperacyjny -bez żadnej
          pomocy.Czekała 2 miesiace na radioterapie ale i na to się nie doczekała-nawet
          nikt do dzisiaj nie zadzwonił choć obiecali że to zrobią.
          Jesli na tym ma polegac odpowiedzialnośc lekarzy to brak słów!
          • pyorunochron Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 09.06.07, 22:30
            ewax100 napisała:
            > to w wielu zawodach nie tylko u lekarzy więc dlaczego lekarze maja być jakąś
            > grupą uprzywilejowaną?

            Dlatego, ze zeby zostac lekarzem specjalista trzeba o wiele wiekszego wysilku i
            dluzszych lat pracy i nauki niz w innych zawodach. 6 lat studiow + 1 rok stazu +
            5 lat specjalizacji. Poza tym odpowiedzialnosc jest wieksza niz w innych
            zawodach. Na calym cywilizowanym swiecie lekarze zarabiaja srednio wiecej niz
            inne grupy zawodowe. Ale tez zadna inna grupa nie potrzebuje 12 lat po maturze
            na uzyskanie dyplomu specjalisty.

            > Nie znam biednego lekarza- kazdy ma dom,piekny samochód i to nie
            > jeden.

            A ja znam bardzo wielu biednych lekarzy, takich, ktorych nie stac na samochod.
            Zaden anestezjolog np. nie jest w Polsce bogaty.

            > ... Wynik badania
            > jednak nie kłamie bo potwierdził moją cięzką chorobę.Tak własnie wygląda
            > odpowiedzialnośc lekarzy.Kto mi zwróci te 30 lat?

            Jakie to bylo badanie? Popelniono blad nie kierujac cie na nie. Jesli lekarze
            beda mniej zarabiali, to beda wiecej takich bledow popelniali. Poza tym - mogl
            to nie byc blad lekarzy, tylko NFZ. Badanie bylo za drogie i NFZ nie pozwalal
            szpitalowi na jego zlecanie. To jest sytuacja POWSZECHNA w Polsce. Dlatego
            ludzie zyja w Polsce najkrocej z calej Unii.

            > Mój tata miał guza płuc -pozostawiono go bez zadnego leczenia-nikt mu nie
            > zaproponował operacji jak prof.Relidze nie wykonano biopsji.

            Powinna byla byc zrobiona bronchoskopia, ew. inne badanie, jesli bronchoskopia
            nie mogla wykazac charakteru guza. Do kazdego guza pluca jest odpowiedni schemat
            leczenia. Ojciec powinien byl zostac skierowany na specjalistyczne leczenie do
            szp. onkologicznego. Trzeba bylo zasiegnac porady na forum.

            > Moja mama znów miała guza mózgu-to samo guz nieoperacyjny -bez żadnej
            > pomocy.Czekała 2 miesiace na radioterapie ale i na to się nie doczekała-nawet
            > nikt do dzisiaj nie zadzwonił choć obiecali że to zrobią.

            Radio-, ew. chemoterapia powinna byla byc zastosowana od razu. Trzeba bylo
            zasiegnac porady na forum.

            > Jesli na tym ma polegac odpowiedzialnośc lekarzy to brak słów!

            Jak wyzej napisalem, to nie zawsze jest kwestia lekarzy. Czesto lekarze
            szpitalni maja zwiazane rece przez NFZ.
          • mcmd Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 09.06.07, 22:45
            ewax100 napisała:


            > Sama sobie znalazłam przyczynę bólu co potwierdziło badanie wykonane
            > prywatnie /drogie a ja nie pracuję ze względu na stan zdrowia/Teraz się leczę i
            >
            > to tez prywatnie bo inaczej nie mozna/długo by pisac/A co słyszłam przez 30 lat
            >
            > potwornych bólów od lekarzy ?że mam zaburzenia hipochondyczne!Wynik badania
            > jednak nie kłamie bo potwierdził moją cięzką chorobę.Tak własnie wygląda
            > odpowiedzialnośc lekarzy.Kto mi zwróci te 30 lat?

            jak brzmi diagnoza? na jaka chorobe cierpisz?
            • ewax100 Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 09.06.07, 23:24
              Pyorunochrona Ty myslisz że gdzie byl moj Tata ?własnie w szpitalu leczenia
              chorób pluc we Wroclawiu a mama gdzie była? w Szpitalu na Neurochirurgii też
              Wroclaw gdzie nic nie zrobiono nawet biopsji i skierowano na Onkologię -tam
              czekała 2 miesiące na radioterapię i sie nie doczekała.Zero pomocy w każdym
              przypadku-jak mozna stwierdzic ze guz płuc jest nieoperacyjny bez
              bronchoskopii,biopsji?Nawet nie podano żadnych leków.Gdy mnie to nie dotkneło
              to w zyciu sie nie spodziewałam ze tak wygląda u nas leczenie.Ja rozumiem zesa
              choroby powazne,śmiertelne ale żeby tak pozostawić bez niczego dosłownie?
              Moja diagnoza ostatnia to borelioza -szkoda tylko że nie dowiedziałam się tego
              dzieki lekarzom tylko sobie bo dostawałam juz obłedu z bólów całego ciala
              miesni i stawów zrobiłam badanie żeby to wykluczyć a potwierdziłam ale co tam
              to tylko wg nich zaburzenia hipochondryczne.I co mi wypada o tym myśleć?
              • 1951b Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 10.06.07, 00:31
                Pyorunochron napisał:

                >A ja znam bardzo wielu biednych lekarzy, takich, ktorych nie stac na samochod.
                >Zaden anestezjolog np. nie jest w Polsce bogaty.

                A wiesz, dlaczego tak jest?
                Zresztą, co ja będę pisała, poniżej masz wiadomości z pierwszej ręki.



                ”Gość: Godność 04.07.06, 19:03 + odpowiedz
                Anestezjologia i nie zapominajmy INTENSYWNA TERAPIA ma to do siebie, że lekarz
                opiekuje się "śpiącym" pacjentem a w tym czasie zabiegowiec ma do czynienia z
                "przytomną" rodziną. Jest to jedna z niewielu specjalizacji, która radzi sobie w
                każdej sytuacji i na każdym oddziale. A na własnym OIT doprowadza do "życia"
                "sukcesy" innych kolegów. To na anestezję dzwonią wszyscy, bo zawsze
                przybiegniemy i znamy się "na wszystkim". Prawda Koledzy Lekarze??
                Jako nieliczne specjalności nie mamy prywatnych gabinetów, nie dorabiamy "po
                godzinach" kierując do własnego szpitala kasując za "wizytę przedoperacyjną",
                nie partycypujemy w "szarej strefie" służby zdrowia.
                Nie jesteśmy "atrakcyjni”, bo nie decydujemy o procedurach świadczonych dla ludzi
                "z miasta". Ilu z Was będąc po operacji pamięta dziś nazwisko anestezjologa i
                będąc zadowolonym z jego "usług" znów by powróciło? Bo operatorów pamiętają
                wszyscy :)
                Stara prawda głosi, że nie ma małych znieczuleń, są tylko małe zabiegi.
                Już dawno znieczulenie porównywano dolotu samolotem, gdzie najniebezpieczniejsze
                są start i lądowanie.
                A właśnie postęp i rozwój tej specjalności spowodował, że zabiegowcem może zostać
                każdy nawet z "klucza genetycznego", bo brak umiejętności manualnych nie stanowi
                teraz bariery. Kiedyś, gdy bezpieczne znieczulenie miało swój czas przy stole
                selekcja zostawiała najlepszych, tych, którzy mieścili sie w limicie czasowym.
                Teraz "rzeźbić" każdy może.
                Którzy koledzy tyle dyżurują, co anestezjolodzy?
                Komu suma z PITa pokrywa się z realnym majątkiem?”
                • alergenzb Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 10.06.07, 01:44
                  1951b ja znam trzy nazwiska anestezjologów, którzy usypiali moje dziecko.
                  I jezeli zajdzie taka potrzeba, to zwrocę się do nich, ponownie z prośbą o
                  pomoc. To wybitni fachowcy, radzący sobie ze wszystkimi problemami, jakie mogą
                  wyniknąć podczas znieczulenia. I wyobraż sobie, nie wazne ile by wziął
                  prywatnie za znieczulenie, im zapłace kazdą kwotę ( oczywiście w klinice
                  prywatnej czy gabinecie prywatnym)
                  Nigdy nie obawialam się samego zabiegu u dziecka, ale zawsze znieczulenia
                  ogolnego, ponieważ nie wiem jak zareaguje dziecko a za kazdym razem może być
                  inaczej, a anestezjolog dla mnie to fachowiec wysokiej klasy, a nawet
                  najwyższej.
                  Ale rzeczywiście, masz rację, że mało kto zna nazwisko anestezjologa, dziękuje
                  się tylko lekarzom wykonującym zabieg, a anestezjologom już nie, ponieważ
                  pacjent ich po zabiegu nie widzi i naprawdę nikt nie informuje pacjenta.
                  Kontakt pacjenta pozostaje tylko z lekarzem.
              • mcmd Re: Pensje lekarskie a odpowiedzialnosc lekarzy 10.06.07, 10:48
                lekarz to tylko czlowiek a nie jakis cyborg wiec moze mu sie zdarzyc pomylka. do tego jeszcze nfz narzuca ograniczenia. np. posiew nalezy zrobic w wypadku kiedy drugi zaordynowany antybiotyk nie zadziala. taka jest odgorna dyrektywa nfz. to bardzo przykre co spotkalo ciebie i twoich bliskich - wspolczuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka