Dodaj do ulubionych

I co Wy na To????????????????????

04.06.07, 17:50
W nocy z 2 na 3 bm. ok 20:30 byłem na ibie pzyjęć jednego ze szpitali
warszawskich. Moj syn po zażyciu antybiotyku dostał uczulenia tak wielkiego,
że miał opuchnięte całe ciało, tak, że ledwo widać było oczy. Lekarz dyżurna
powiedziała, że jeśli nie mam skierowania to nie przyjmie nas. Nie wyszła
nawet z dyżurki, żeby spojrzeć na syna. Na moją prośbę o jej nazwisko odparła
opryskliwie, że nie ma obowiązku informowania mnie o tym. Z drwiącym uśmiechem
powiedziała, że mogę sobie ją skarżyć u dyrekcji szpitala. W końcu po
dłuższych poszukiwaniach znalazłem pomoc gdzie indziej. Lekarz był zdumiony,
kiedy opowiedziałem mu o całym zdarzeniu. Powiedział, że syn w drodze ze
szpitala do niego mogł mieć poważne problemy. I co Wy na to????? Niech tacy
lekarze jak najszybciej zwolnią się, bo zamiast udzielać pomocy zwyczajnie
szkodzą a oprocz tego boją się podać swoich personaliow, by uniknąć
odpowiedzialności.
Obserwuj wątek
    • aaki Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 17:53
      kto was w końcu załatwił,i jak to sie skończyło. jakie było ostateczne rozpoznanie ?
      p.s. ja bym dzieciaka obejrzał
      • globerr do akki 04.06.07, 18:14
        byłem na izbie przyjęć w innym szpitalu, Rozpoznanie to reakcja po antybiotyku.
    • extorris Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 18:01
      sa izby przyjec, ktore nie pelnia ostrego dyzuru, tyko przyjmuja pacjentow na
      hospitalizacje ze skierowaniami

      prawdopodobnie wiesz, gdzie kupic chleb i papierosy
      naucz sie tez gdzie jest rejonowy SOR i ambulaatorium pomocy doraznej dzialajace
      w ramach umowy z twoim POZ
      • szlachcic Re: I co Wy na To???????????????????? 09.06.07, 09:26
        extorris napisał:

        > prawdopodobnie wiesz, gdzie kupic chleb i papierosy
        > naucz sie tez gdzie jest rejonowy SOR i ambulaatorium pomocy doraznej
        >dzialajace w ramach umowy z twoim POZ

        moj Boze jakich my mamy lekarzy
        wyobraz sobie ze ja kiedys udzielalem pomocy. byl wypadek
        nie mowilem zeby sobie zadzwonil do lekarza bo ja nim nie jestem
        zmien zawod czlowieku, jestes zdemoralizowanym znachorem
        PS normalny czlowiek oczekuje od normalnego czlowieka pomocy!!!
        tu byl przypadek ze czlowiek potrzebowal medycznej pomocy od lekarza ktory
        udzielenie jej mial gdzies
        rece opadaja
    • globerr Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 18:13
      iem, gdzie jest nocny dyżur POZ. Ale po info na tel. 999 wskazano mi ten
      szpital. Jeśli jesteś taki krytyczny z tymi papierosami itp. to może mnie
      oświecisz dlaczgo lekarz dyżurny nie spojrzy nawet na pacjenta a potem kręci
      ze swoimi personaliami. Ja wiem dlaczego to zwykła bezczelność i tyle. Gdyby
      ktoś potraktował w ten sposob Twojego bliskiego byłbyś wściekły i tyle. Niech
      Tacy lekarze wyjeżdżają na Białoruś bo w UE długo nie popracują.
      • extorris Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 18:31
        istnieje mozliwosc, ze informacja z pogotowia byla bledna

        z chyba najbardziej wiarygodnego zrodla otrzymales infomacje, ze potrzebne jest
        skierowanie
        to jest fakt nie podlegajacy dyskusji

        istota funkcjonowania tego, co zowie sie "publiczny system ochrony zdrowia" jest
        przetwarzanie papierow - jesli nie dostaczysz wlasciwego papieru cala machina
        nie ruszy
    • mcmd Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 18:19
      hmmm...mimo wszystko powinna byla obejrzec dziecko. ja bym obejrzala.
    • globerr Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 18:22
      Jeszcze raz powtarzam nawet nie wyszła z dyŻURKI, a byliśmy jedynymi pacjentami.
      • 1951b Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 19:13
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=61913174&a=61913174
    • globerr re: Extoris 04.06.07, 18:44
      Ciekawe, gdzie dostaniesz skierowanie po godzinie 20:00 w sobotni weekend??
      • extorris Re: re: Extoris 04.06.07, 18:56
        nigdzie

        trzeba isc tam, gdzie nie trzeba skierowania

        na prawde polecam ustalic, gdzie powinienes sie w takiej sytuacji udac
        trzeba tez uzupelniac te wiedze na biezaco, bo organizacja pomocy doraznej
        czesto sie zmienia

        jesli liczysz na to, ze kiedykolwiek bedzie normalnie, to przykro mi, nie masz
        na co liczyc
      • i.g.o.r Re: re: Extoris 06.06.07, 00:24
        Skierowanie?
        Po godz 18 w tyg i wekendy ambulatorium lek POZ
        Odpowiednie informacje powinny się znajdować w
        przychodni lekarza rodzinnego(na drzwiach wejściowych).
        Każdy lek rodzinny ma podpisany kontrakt z jakimś
        ambulatorium na pomoc wieczorową i w weekendy
    • scept89 skierowania i drobiazgi 04.06.07, 19:25
      1. o ile dobrze rozumiem to lekarz w owym szpitalu mial zakaz przyjmowania ludzi
      bez skierowania. Jest oczywiscie idiotyczne iz nie zainteresowala sie ostrym
      przypadkiem ale nie leczy sie jedynie recytujac Hipokratesa tylko dostajac zwrot
      kosztow leczenia z ubezpieczalni. Oczywiscie nie powinno miec to zadnego
      znaczenia w przypadku zagrozenia zycia.

      2. nie znamy specjalnosci lekarki. Jesli w szpitalu nie bylo w tym czasie
      pediatry a ona jest ortopeda to pomoc za wiele sama nie mogla. Inna rzecz to
      zachowanie ktore jest niewybaczalne.

      3. mysle ze o ile masz czas i nerwy to pofatyguj sie do dyrekcji tegoz szpitala
      i opisz co sie wydarzylo. Jesli wynikiem Twoich dzialan bedzie iz w tym
      'przeswietnym szpitalu' wyda sie rozporzadzenie iz dyzurant albo obejrzy kazdego
      pacjenta co to sie z siekiera w plecach na jego schody dowlokl albo traci prace.
      Podobnie informacja kto ma jaki dyzur w okolicy winna byc zawsze wywieszana
      przed dyzurka i _sprawdzana_ co do poprawnosci przed dyzurem.


      Pozdr.

    • slav_ Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 20:27
      O ile mi wiadomo to jeśliś czas temu ZLIKWIDOWANO coś takiego jak "ostry dyżur"
      (proszę mnie poprawić jeśli sie mylę i w Warszawie nie zlikwidowano) i pacjent
      nie ma czego szukać "na izbie przyjęć" bez skierowania do szpitala.

      Powinien sie zgłosić do "nocnej opieki" prowadzonej przez POZ lub ambulatorium
      Pogotowia lub do SOR (zależy jak to jest w danym miejscu zorganizowane. Tam
      zostanie zaopatrzony lub skierowany właśnie do szpitala (na hospitalizację).
      To trzeba wiedzieć by nie narażać się na "wędrówki" (zwłaszcza gdy ambulatorium
      i szpital dzieli duża odległość a czasem to jest "tam i z powrotem") i pyskówki
      z dyżurnymi w szpitalach bo faktycznie w tej sytuacji nie maja obowiązku
      przyjmować ludzi "z ulicy".
      Mimo wszystko - opuchnięte dziecko zbadał bym przed odesłaniem gdzie trzeba.
      • globerr do Slav 04.06.07, 20:35
        Pyskowek nie było z mojej strony. Chcialem tylko nazwisko lekarza dyżurnego nic
        więcej. A swoją drogą czy izba przyjęć ma jakiekolwiek obowiązki formalne np.
        wystawienie zaświadczenia, że nie widzi potrzeby udzielenia pomocy. Albo
        noszenia w XXI wieku w kraju europejskim identyfikatora??
        Informację gdzie się mam zgłosić otrzymałem pod telefonem 999 Chyba, że to już
        nie jest część służby zdrowia. Zresztą sorry ale już wspominałem o tym.
        • slav_ Re: do Slav 04.06.07, 22:01
          Pyskówki bywają z obu stron.
          Z tym zaświadczeniem to taka "kwadratura koła" - żeby wystawić zaświadczenie że
          "nie trzeba udzielić pomocy" czyli przyjąć trzeba... przyjąć i zbadać oraz wydać
          opinię - czyli zrobić to czego obowiązku robić się nie ma :-)

          Zabawne że zwykle osoba źle poinformowana zwykle nie ma pretensji do
          "informatora" tylko do tego który "nie chce zrobić a mnie powiedziano że tu
          zrobią i taki kawał jechałam" - abstrah..ę od Twojej sytuacji (bo nie zna
          szczegółów organizacyjnych i nie wiem czemu tak skierowano) - to obserwacja
          ogólniejsza.
          • slav_ Re: do Slav 04.06.07, 22:02
            no coś takiego
            "wykropkowało" mi zupełnie przyzwoity wyraz :-)
    • keynell Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 21:05
      moim zdaniem zachowanie lekarza było niedopuszczalne, ja bym tak nie postąpił

      ale pytanie moje jest inne, czy ten wątek ma czegoś dowodzić ?
      • globerr Re: I co Wy na To???????????????????? 04.06.07, 21:10
        Nie dowodzi tego, że lekarze nie powinni więcej zarabiać. Natomiast dowodzi, że
        środowisko lekarzy zna takie przypadki i godzi się z nimi.
        • globerr Re: do Keynell 04.06.07, 21:11
          Nie dowodzi tego, że lekarze nie powinni więcej zarabiać. Natomiast dowodzi, że
          środowisko lekarzy zna takie przypadki i godzi się z nimi.
          • keynell Re: do Keynell 04.06.07, 21:14
            dowodzi tylko tego że wszędzie można znaleźć czarną owce, a tego że środowisko
            lekarzy "godzi się z nimi" jakoś przeoczyłem
            • globerr Re: do Keynell 04.06.07, 21:53
              jeśli nie byłoby tolerancji w środowisku lekarzy na takie praktyki, to nie
              byłoby takiej opinii wśrod pacjentow. Przyznaję, dobrej, ale coraz częściej też
              szokującej.
              A rożnica między czarnymi owcami między kelnerką, ktora wyleje na Ciebie Colę, a
              kapiranem samolotu, ktory popełnia błąd niestety jest kolosalna
              • keynell Re: do Keynell 04.06.07, 22:15
                ciekawe że to podnosisz, czy nie powinno być tak, iż pieniądze są proporcjonalne
                do odpowiedzialności ? niemożliwe ? na świecie raczej tak jest
                • globerr Re: do Keynell 04.06.07, 22:23
                  Masz całkowitą rację. Pieniądze i odpowiedzialność. Tylko mały załącznik...
                  jeszcze możliwości wywiązania się z tej odpowiedzialnośći. Wtedy jest już ptawie OK.
                  • jabberwacky1 Re: do Keynell 04.06.07, 23:07
                    globerr napisał:

                    > Masz całkowitą rację. Pieniądze i odpowiedzialność. Tylko mały załącznik...
                    > jeszcze możliwości wywiązania się z tej odpowiedzialnośći. Wtedy jest już
                    ptawi
                    > e OK.


                    Tak się składa, że ogromna większość lekarzy w pełni wywiązuje się z tej
                    odpowiedzialności, ale gdy tylko mają czelność upomnieć się o odpowiednie
                    zarobki, to natychmiast jak zające z kapelusza wyciągane są na światło dzienne
                    różnego rodzaju czarne owce, których przecież nie brak w każdym nawet
                    najzacniejszym środowisku. Dzieje się tak zawsze, żeby tylko podburzyć
                    społeczeństwo przeciwko lekarzom i zdyskredytować ich środowisko i pracę.

                    Wszystkie dotychczasowe rządy III i IV RP traktują bezpłatną opiekę zdrowotną
                    (zwaną często "służbą zdrowia") jako zdobycz proletariatu.

                    I śmieją się zza grobu Dzierżyński, Stalin i Bierut, bo widzą jak Kaczyńscy i
                    PiS walczą przeciwko lekarzom o utrzymanie bolszewickiej zdobyczy.
                    • irkal Re: do Keynell 05.06.07, 10:28
                      ale prawda jest tez ze srodowisko
                      medyczne bardzo niechetnie oczyszcza sie
                      z tych co nie tylko nie wywiazuja sie z owej
                      odpowiedzialnosci, udaje ze nie zauwaza
                      czarnych owiec. a jak juz ktos z nas
                      trafi na takiego konowala to nie tylko
                      nie spuszcza sie go z woda, ale nawet nie zwraca
                      mu sie najczesciej uwagi na skandaliczne
                      niejednokrotnie postepowanie dajac do reki
                      argument nie tylko aronom i innej cholocie, ale
                      i tym ktorzy nie sa do nas nastawieni wrogo.
                      • lukumon Nieprawda. To się zaczęło zmieniać ... 05.06.07, 13:39

                        ... już parę lat temu - szczególnie od czasu gdy w końcu pacjenci zaczęli nas
                        skutecznie skarżyć - zdecydowanie zmniejszyła się liczba lekarskich paparuchów w
                        szpitalach - część przeniosła się do rejonów kraju gdzie jeszcze jest spora
                        swoboda - szczególnie na południe i wschód. A część wyemigrowała wyobraźcie
                        sobie na zachód. Że tam ich ktoś chciał ...
                        ...Tylko w peozetach ciągle tragedia ...
                        ********
                        Lukumon
                        • maretina wypraszam sobie 05.06.07, 13:57
                          mkieszkam regionie sciany wschodniej. nie ma tu takich popaprancow. taki ktos
                          nie utrzymalby sie w zadnym ze szpitali. zero szans. na szczescie.
                          • lukumon Jeśli to Białystok to wierzę ... 07.06.07, 08:20
                            ... ale jeśli gdzie indziej to już mniej bo mam w tym "indziej" całkiem sporo
                            kolegów i mówią mi jak tam "to" wygląda. Inna rzecz, że to i tak nic przy tym co
                            się dzieje na południu - a szczególnie na Śląsku - HORROR!!!! ...
                            ********
                            Lukumon
                            • maretina Re: Jeśli to Białystok to wierzę ... 07.06.07, 08:27
                              olsztyn. mozesz mi wierzyc:)
                              • lukumon Ale Olsztyn Maretina to jeszcze nie "wschód" ... 08.06.07, 06:48

                                ... to Warmia - miałem na myśli "ścianę wschodnią" ...
                                ********
                                Lukumon
              • jabberwacky1 Re: do Keynell 04.06.07, 22:29
                globerr napisał:
                > A rożnica między czarnymi owcami między kelnerką, ktora wyleje na Ciebie
                Colę,
                > a
                > kapiranem samolotu, ktory popełnia błąd niestety jest kolosalna


                I nikogo nie dziwi (zapewne nawet arona), że taki kapitan samolotu zarabia 10
                razy więcej od kelnerki (choć pewnie nie stoi na dużo wyższym poziomie moralnym
                od kelnerek, a i żołądek nawet ma taki sam).
                Oburzacie się natomiast, gdy lekarze mimo dużo bardziej odpowiedzialnej pracy
                niż praca kelnerek chcą zarabiać 3-4 razy więcej od nich.

                Gdzie tu sens i logika ?

                • globerr Re: do Keynell 04.06.07, 22:32
                  vide kontekst jw.
                • aron2004 Re: do Keynell 05.06.07, 07:14
                  jabberwacky1 napisał:

                  > Oburzacie się natomiast, gdy lekarze mimo dużo bardziej odpowiedzialnej pracy
                  > niż praca kelnerek chcą zarabiać 3-4 razy więcej od nich

                  Zrozum człowieku, że jeżeli lekarz będzie zarabiał więcej, to szpital nie
                  będzie miał pieniędzy na badania i leki dla chorych dzieci

                  ważnejsza jest opieka dla chorych dzieci niż terenówka i willa lekarza
                  • keynell Re: do Keynell 05.06.07, 08:23
                    ten znowu z terenówką i willą...
                    chodzi raczej o pieniądze na utrzymanie, gro lekarzy to osoby młode bez
                    specjalizacji, które nadal muszą być na garnuszku rodziców
                    poza tym lekarze to nie niewolnicy, jeśli płaca nie będzie satysfakcjonująca to
                    odejdą, wolny wybór czyż nie? i będzie można mieć im to za złe? nie wydaje mi się
                  • agulha Re: do Keynell 05.06.07, 08:25
                    ...a jeśli kapitan będzie zarabiał więcej, to linia lotnicza nie będzie miała
                    pieniędzy na nowe samoloty.
                    I kogo to obchodzi?
                    Nie będzie miała pieniędzy, to padnie, a piloci przejdą do innych linii ;-)
                    • lukumon Ale trzeba przyznać, że prawdą jest, że ... 05.06.07, 08:49

                      ... tłumaczenie przez lekarzy swojego brakoróbstwa - niejednokrotnie wręcz
                      zbrodniczego - niskimi zarobkami jest wyrazem skrajnej bezczelności. Jeśli
                      nająłeś się na psa to szczekaj - nie odpowiadają ci zarobki to się zwolnij, ale
                      jak już przylazłeś na dyżur to rób co do ciebie należy. Medycyna absolutnie nie
                      jest miejscem gdzie można powiedzieć "oni udająże nam płacą - my udajemy że
                      pracujemy" - pacjent to nie worek kartofli ...

                      ... tym bardziej, że w tym wypadku opis wskazuje na wystąpienie obrzęku
                      Quinckego - za nieudzielenie pomocy dziecku w takim przypadku powinien być
                      pierdel i dożywotnia utrata prawa wykonywania zawodu ...
                      ********
                      Lukumon
                      • aron2004 Re: Ale trzeba przyznać, że prawdą jest, że ... 05.06.07, 08:58
                        lukumon napisał:

                        > ... tłumaczenie przez lekarzy swojego brakoróbstwa - niejednokrotnie wręcz
                        > zbrodniczego - niskimi zarobkami jest wyrazem skrajnej bezczelności. Jeśli
                        > nająłeś się na psa to szczekaj - nie odpowiadają ci zarobki to się zwolnij,

                        Chwila chwila. Najpierw zapłać za studia a potem się zwolnij.
                        • keynell Re: Ale trzeba przyznać, że prawdą jest, że ... 07.06.07, 08:26
                          w chwili zwolnienia tylko lekarze mieliby płacić za studia czy wszyscy ?
                          jeśli tylko lekarze to dlaczego?
                      • vacia Re: Ale trzeba przyznać, że prawdą jest, że ... 05.06.07, 13:57
                        lukumon napisał:

                        -> pacjent to nie worek kartofli ...

                        Ale mądrze piszesz Lukumon, trafiłeś w samo sedno problemu :-)
                        • lukumon Miłoby było Vaciu, gdybyś ty te "sedna" ... 05.06.07, 17:13

                          ... trochę mniej wybiórczo traktowała - wyciąganie rodzynek z ciasta jest nie
                          tylko nieeleganckie, ale i denerwujące ... ja tu i o innych "sednach" pisałem,
                          ale one jakoś ci umknęły ...
                          ********
                          Lukumon
                          • jachuw Re: Miłoby było Vaciu, gdybyś ty te "sedna" ... 05.06.07, 17:30
                            lukumon napisał:

                            >
                            > ... trochę mniej wybiórczo traktowała - wyciąganie rodzynek z ciasta jest nie
                            > tylko nieeleganckie, ale i denerwujące ... ja tu i o innych "sednach" pisałem,
                            > ale one jakoś ci umknęły ...
                            > ********
                            > Lukumon

                            Obawiam się, że wysiłki ewangelizacyjne pochłaniają vacię w stopniu
                            uniemożliwiającym logiczne czytanie postów...
                            • vacia Re: Miłoby było Vaciu, gdybyś ty te "sedna" ... 06.06.07, 11:51
                              jachuw napisał:



                              > Obawiam się, że wysiłki ewangelizacyjne pochłaniają vacię w stopniu
                              > uniemożliwiającym logiczne czytanie postów...

                              Mylisz się, ewangelizacja zaostrza moją zdolność logicznego myślenia a pozatym
                              Jachuw , powinienes mnie rozumieć bo przecież Twoja twórczość na tym forum to
                              też działalność kaznodziejska tylko brakuje słowa Bóg :-)
                              • paczula8 Re: Miłoby było Vaciu, gdybyś ty te "sedna" ... 06.06.07, 12:25
                                > a pozatym
                                > Jachuw , powinienes mnie rozumieć bo przecież Twoja twórczość na tym forum to
                                > też działalność kaznodziejska tylko brakuje słowa Bóg :-)

                                Samo sedno, Vaciu;)))

                                pozdrawiam:)
                              • jachuw Re: Miłoby było Vaciu, gdybyś ty te "sedna" ... 06.06.07, 13:11
                                vacia napisała:


                                > Mylisz się, ewangelizacja zaostrza moją zdolność logicznego myślenia a pozatym
                                > Jachuw , powinienes mnie rozumieć bo przecież Twoja twórczość na tym forum to
                                > też działalność kaznodziejska tylko brakuje słowa Bóg :-)


                                Może taki stan rzeczy wynika z szacunku dla tego słowa...

                                To jest forum dotyczące ochrony zdrowia (piszę, bo może któraś z was ma problemy
                                z czytaniem). Na tym forum dyskutuje się o poprawie systemu i ostatnio o
                                strajkach...
                                Piszę to, co uważam za słuszne, może to naiwny idealizm, ale przynajmniej na
                                temat... Poszukaj forum osiedlowego kółka różańcowego, tam twoja oazowa
                                ewangelizacja padnie może lepszy grunt...

                                Paczula, weź sobie odpuść!!!
                                Mnie nuży twoje zainteresowanie moją skromną osobą...
                                Mam swoją wizję czy ci się to podoba, czy nie...
                                To było nawet zabawne, kiedy sugerowałaś, że manipuluję forum dla korzyści
                                polityczych (czy obcego wywiadu), teraz to tylko irytuję...
                                Wiem, wiem... jesteś pokrzywą...
                                • paczula8 Re: Miłoby było Vaciu, gdybyś ty te "sedna" ... 06.06.07, 13:37
                                  > Wiem, wiem... jesteś pokrzywą...


                                  e tam pokrzywą, teraz juz smokiem o siedmiu głowach, ale tego możesz nie
                                  wiedzieć ;) co do reszty ... interesuje sie polityką, Ty również => moje
                                  zinteresowanie Toba jest więc w pełni usprawiedliwione ...:)
                                • vacia Re: Miłoby było Vaciu, gdybyś ty te "sedna" ... 06.06.07, 13:52
                                  jachuw napisał:

                                  Poszukaj forum osiedlowego kółka różańcowego, tam twoja oazowa
                                  > ewangelizacja padnie może lepszy grunt...

                                  Chwileczkę, rzadko tu piszę.
                                  Kiedy ostatnio założyłam tu wątek religijny?
                                  Wchodzisz w moją rozmowę z Lukumonem i czepiasz się mnie bezpodstawnie.
                                  Czemu jesteś niekulturalny?
                                  • jachuw Re: Miłoby było Vaciu, gdybyś ty te "sedna" ... 06.06.07, 14:17
                                    Pamiętam taki wątek, nie wiem czy założony przez ciebie na temat współczucia dla
                                    pacjentów...
                                    Podpierałaś w nim swoje tezy wartościami religijnymi i apelowałaś do uczuć
                                    religijnych innych uczestników dyskusji...
                                    To, że dla ciebie powodem bycia porządnym człowiekiem jest Bóg to może i dobrze...
                                    Ale musisz wiedzieć, że sprowadzanie każdej kwestii do problemu wiary (i
                                    arbitralne wywody w tej dziedzinie) jest przez wielu (w tym przeze
                                    mnie)odbierane jako ingerencja w prywatność (wręcz w intymność)...
                                    Nie mam ochoty wysłuchiwać, czym powinien być dla mnie Bóg, jak powinienem go
                                    wplatać we własne życie...
                                    Ja nie mam nic przeciw dobrej ewangelizacji (jestem otwarty na cudze poglądy),
                                    ale nie w tej formie, nie w tym miejscu...
                                    tyle...
                                • globerr Podwyżki 06.06.07, 19:42
                                  Najbardziej wkurza mnie jedno, że na plecach dobrych lekarzy chcą wyjechać
                                  partacze bez żadnych kwalifikacki zawodowych i moralnych do yrgo zawodu.
                          • vacia Re: Miłoby było Vaciu, gdybyś ty te "sedna" ... 06.06.07, 11:46
                            lukumon napisał:

                            >
                            > ... trochę mniej wybiórczo traktowała -

                            Lukumon, podobała mi się cała Twoja wypowiedź :-)



                            wyciąganie rodzynek z ciasta jest nie
                            > tylko nieeleganckie, ale i denerwujące ... ja tu i o innych "sednach" pisałem,
                            > ale one jakoś ci umknęły ...

                            nic mi nie umknęło ale rodzynki czasem nieelegancko wyciągam :-)
                      • i.g.o.r Re: Ale trzeba przyznać, że prawdą jest, że ... 06.06.07, 00:48
                        heh z wszystkim się zgadzam....
                        Z tym obrzekiem Quinckego to bym się nie rozpędzał..
                        Ale pewnie an moim SORze takiego dzieciaka
                        bym zez skierowania przyjął....
                        Cuż ludzie, tak jak i lekarze są różni
                        • lukumon Z czym byś się Igorze nie rozpędzał? ... 07.06.07, 21:11

                          ... " ... po zażyciu antybiotyku dostał uczulenia tak wielkiego,
                          że miał opuchnięte całe ciało, tak, że ledwo widać było oczy ..."

                          ... czy według ciebie ten opis nie wskazuje na możliwość wystąpienia obrzęku
                          Quinckego? Przecież ty na SORze pracujesz - nie rozumiem więc tego co napisałeś ...
                          ********
                          Lukumon
                  • bruford Re: do Keynell 05.06.07, 08:54
                    Najwyraźniej , skoro opieka nad dziećmi jest taka ważna , to rząd musi zmienić
                    priorytety i dołożyć kasę w celu zapewnienia tejże opieki.Jasne , Aronku?
                    • aron2004 Re: do Keynell 05.06.07, 08:57
                      bruford napisał:

                      > Najwyraźniej , skoro opieka nad dziećmi jest taka ważna , to rząd musi
                      >zmienić priorytety i dołożyć kasę w celu zapewnienia tejże opieki.Jasne ,
                      >Aronku?

                      Rząd wykłada kasę, ale lekarze ją usiłują przejąć do własnych kieszeni. To
                      skandal.
                      • jachuw Ojcze... 05.06.07, 14:06
                        Ja bym na twoim miejscu zadzwonił na pogotowie... to rozwiązuje wiele
                        komplikacji, którymi lekarze są ograniczani w czasie leczenia...

                        Nie ma usprawiedliwienia dla zachowania lekarza w takiej sytuacji, ale...
                        jeżeli pani doktor faktycznie nie dyżurowała w ramach ostrego dyżuru, jeżeli np.
                        musiała cały następny dzień pracować na oddziale, a wieczorem dorabiać w
                        pogotowiu, żeby zarobić na terenówki, wille i wczasy w Tajlandii... to ja
                        potrafię zrozumieć jej reakcję, zwłaszcza, że takie wypadki do sporadycznych nie
                        należą...
                        Leczenia twojego dziecka nie można było wpisać w statystki i lekarz nie tylko
                        pracowałby za darmo (co nie jest dużym problemem), ale jednocześnie powiększał
                        by dług szpitala, zużywając środki, za które nikt nie zapłaci...
                        Regularna zjebka od dyrektora ośrodka leczy altruizm, raz szybciej raz wolniej,
                        ale skutecznie.
                        Powiesz, że życie twojego dziecka jest ważniejsze od tych paru złotych i masz
                        rację absolutną, ale takie sytuacje zdarzają się regularnie i często...
                        Chcąc, nie chcąc trzeba zaakceptować reguły gry, albo zmienić zawód...
                        Regulacje biurokratyczne nie są wymysłem lekarzy...
                        • kzet69 Re: Ojcze... 05.06.07, 14:23
                          jachuw nie ma o czym gadac mogła odesłac mogła nie odesłac ale miała obowiązek
                          zobaczyc pacjenta i potem podejmowac decyzję, sorki ale jakiś standard na IP
                          musi byc zachowany cohcby w imię zasady CHWD bo inaczej to takie dyżurowanie
                          zakończy szybkim spotkaniem z prokuratorem
                          • jachuw Re: Ojcze... 05.06.07, 15:03
                            kzet69 napisał:

                            > jachuw nie ma o czym gadac mogła odesłac mogła nie odesłac ale miała obowiązek
                            > zobaczyc pacjenta i potem podejmowac decyzję, sorki ale jakiś standard na IP
                            > musi byc zachowany cohcby w imię zasady CHWD bo inaczej to takie dyżurowanie
                            > zakończy szybkim spotkaniem z prokuratorem

                            tys prowdo...
                            • globerr Re: ALL 05.06.07, 18:04
                              Ciekawe, czy jest ktoś na tym forum, kto postąpiłby tak jak p. doktor.
                              W każdym razie wielkie dzięki za wymianę myśli. Tylko tak serio to i tak nic z
                              tego nie wynika. Powinna przyjąć, nie powinna itp.
                              A gdzie możliwość reakcji w takich sytuacjach?
                              Powiedzcie o konkretach. Skarga u dyrekcji szpitala to chyba niezbyt skuteczny
                              sposob?
                              • jachuw Re: ALL 05.06.07, 18:27
                                globerr napisał:

                                > Ciekawe, czy jest ktoś na tym forum, kto postąpiłby tak jak p. doktor.
                                > W każdym razie wielkie dzięki za wymianę myśli. Tylko tak serio to i tak nic z
                                > tego nie wynika. Powinna przyjąć, nie powinna itp.
                                > A gdzie możliwość reakcji w takich sytuacjach?
                                > Powiedzcie o konkretach. Skarga u dyrekcji szpitala to chyba niezbyt skuteczny
                                > sposob?

                                Napisz do Faktu, oni się tym zajmą...
                                Ew zadzwoń na któryś z telefonów rządowych dla pacjentów.
                                Jest jeszcze: wizyta u prokuratora
                                powództwo (droga cywilna)
                                Można złożyć skargę: do okręgowej izby lekarskiej, do... z resztą co ja ci będę
                                mówił... masz google to sobie sprawdź... podpowiedź: "primum non nocere"
                                • lukumon Kiedyś istniała u nas instytucja tzw. ... 05.06.07, 19:40

                                  ... lekarza dyżurnego województwa - był on rodzajem koordynatora w takich
                                  przypadkach - szczególnie wtedy gdy jeden szpital z drugim w obliczu
                                  konieczności przyjęcia problematycznego przypadku licytowali się który z nich
                                  nie ma miejsc BARDZIEJ ...
                                  ********
                                  Lukumon
                              • tango45 Re: ALL 06.06.07, 05:09
                                globerr napisał:

                                > Ciekawe, czy jest ktoś na tym forum, kto postąpiłby tak jak p. doktor.
                                > W każdym razie wielkie dzięki za wymianę myśli. Tylko tak serio to i tak nic
                                z
                                > tego nie wynika. Powinna przyjąć, nie powinna itp.
                                > A gdzie możliwość reakcji w takich sytuacjach?
                                > Powiedzcie o konkretach. Skarga u dyrekcji szpitala to chyba niezbyt skuteczny
                                > sposob?



                                Opisz to w prasie, najlepiej poczytnej. Teraz szczegolnie jest potrzebna prawda
                                o dzialalnosci wiekszosci konowalow. O, nie wszystkim nalezy sie podwyzka.
                      • keynell Re: do Keynell 07.06.07, 08:30
                        wydaje się, że miałeś jakieś traumatyczne przeżycia związane ze służbą zdrowia,
                        wyrzuć to z siebie zamiast psioczyć na środowisko lekarskie
    • globerr Pytanie bis 05.06.07, 21:09
      Ciekawe, czy jest ktoś na tym forum, kto postąpiłby tak jak p. doktor.
      W każdym razie wielkie dzięki za wymianę myśli. Tylko tak serio to i tak nic z
      tego nie wynika. Powinna przyjąć, nie powinna itp.
      A gdzie możliwość reakcji w takich sytuacjach?
      Powiedzcie o konkretach. Skarga u dyrekcji szpitala to chyba niezbyt skuteczny
      sposob?
      • scept89 Re: Skarga u dyrekcji szpitala 05.06.07, 23:55
        Nie wazne czy bardzo skuteczny. Wazne ze chocby _potencjalnie_ bardziej
        skuteczny niz siedzenie z zamknieta twarza. IMHO jesli jest szansa ze w wyniku
        Twojej interwencji:

        a. inny dzieciak/pacjent zostanie jednak obejrzany przez lekarza
        b. szpital bedzie mial sprawdzona informacje kto dyzuruje i gdzie danej nocy,
        najlepiej z mapa i tam bedzie _uprzejmie_ odsylal pacjentow

        to zakladajac ze wizyta w dyrekcji nie spowoduje u Ciebie super-traumy warto sie
        wybrac do dyrekcji i powiedziec co sie stalo. Chyba sa jakies kanaly gdzie
        skargi pacjentow nawet tych potencjalnych sa rozpatrywane.

        Pozdr.
    • globerr Re: I co Wy na To???????????????????? 09.06.07, 08:39
      Arogancja, buta i mania wielkości bez żadnych dokuczliwych konsekwencji.
      Tak serio to chyba nikt z WAs nie życzy swoim, bliskim takiej opieki lekarskiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka