Dodaj do ulubionych

Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria.

22.12.07, 10:00
Nie wiadomo tylko czemu są one w wolnej Polsce jeszcze nielegalne, skoro były
legalne np. w komunistycznych Węgrzech... Zupełnie oficjalnie wybierało się
tam np. chirurga przed operacją, znając zupełnie oficjalny cennik. Pacjenci
nie placili tylko za sam pobyt w szpitalu. I to był komunizm!!! Jak nazwać
więc aktualną, kuriozalną i schizofreniczną sytuację w polskiej ochronie
zdrowia? Ponadto trudno nie zgodzić się z prof. Jędrzejczakiem, że w przypadku
pracy lekarza w ogóle nie można mówić o korupcji, bo pacjent nie przekupuje
przecież lekarza, ponieważ ten z definicji działać ma na korzyść pacjenta a
nie na korzyść np. ZUSu albo NFZu. Kiedy skończy się magaokłamywanie w Polsce?
Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 22.12.07, 11:02
      lekarz biorąc łapówkę działa na niekorzyść pacjenta, ponieważ spycha
      na dalsze miejsca w kolejce tych których nie stać na łapówkę.
      Pacjenci powinni być operowani w kolejce wyznaczonej przez ciężkość
      ich choroby a nie przez łapówki.
      • slav_ Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 22.12.07, 12:06
        Problem polega na tym że to PACJENCI nie chcą czekac w kolejce i daja łapowki
        (czy jak to zwać) aby kolejke przeskoczyć.
        I to PACJENCI chcą być np. operowani przez konkretnego chirurga - to PACJENT
        wybiera chirurga i chce to dla siebie (mniejsza o nazwę) KUPIĆ a nie ten
        chirirug sobie wybiera pacjenta.
        • szlachcic Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 22.12.07, 17:31
          Sluchajmy slava, to madry czlowiek, studiowal 6 LAT (szesc lat)

          nie jest winny lekarz ktory dal lapowke
          nie jest winna ochrona banku ktora pozwolila na rabunek bo dostala
          lapowke i to dajacy zli ludzie sa winni
          Slav jako inteligentny czlowiek ktory studiowal 6 LAT nie wiem
          dlaczego przemilcza sytuacje WYMUSZANIA lapowe przez lekarzy
          Widocznie nie mial czasu o tym napisac bo jako inteligentny czlowiek
          ktory studiowal 6 LAT (szczes lat) i jako lekarz musi o tym wiedziec

          Ja sie slav nie dziwie ze z Wami nikt nie moze sie dogadac
          to co tu opowiadasz to taka propaganda ze ta komunistyczna mozna
          uznawac za prawde
          • slav_ Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 22.12.07, 18:00
            Wreszcie uzyłes odpowiedzniego okreslenia:
            WYMUSZENIE (czyli uzaleznienie wykonania naleznej procedury od nienaleznej
            zapłaty) - to oczywiste przestepstwo - i nie ma o czym dyskutowac - przestepstwo
            to przestepstwo - wymaga złapania i ukarania przestęcy (chyba że masz odmienne
            zdanie - to podyskutujemy).
            Zdarzenia takie są skrajnie marginalne.
            • szlachcic Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 23.12.07, 20:42
              slav_ napisał:

              > Wreszcie uzyłes odpowiedzniego okreslenia:
              > WYMUSZENIE (czyli uzaleznienie wykonania naleznej procedury od
              >nienaleznej zapłaty) - to oczywiste przestepstwo - i nie ma o czym
              >dyskutowac - przestepstw o
              > to przestepstwo - wymaga złapania i ukarania przestęcy (chyba że
              masz odmienne zdanie - to podyskutujemy).
              > Zdarzenia takie są skrajnie marginalne.

              jak zwykle slav odpowiadasz na to co pasuje
              Przestepstwem jest takze chlanie wody. swiezy jest przyklad pani
              doktor okulistki ktora zlapano na bani kilka miesiecy temu -
              udowodniono jej - chyba ze uwazasz ze alkomaty tez sa w zmowie
              przeciwko lekarzom.
              Izba lekarska przez kilka miesiecy nie zrobila NIC. chciala wuciszyc
              sprawe? Az znowu zdazylo sie pani doktor byc nachlanym.
              Jak widzisz dowody sa, kary nie ma zadnej
              Srodowisko lekarskie zamiata pod dywan co sie da czyli wszystko
              co dopiero tu mowic o lapowkarstwie

              w zeszlym tygodniu w "Polityce" jest artykul o doktorze G
              jest bohaterem
              mowi jasno ze nie uzaleznial leczenia od tego czy ktos dal czy nie.
              mowi ze znajdowal w prezentach pieniadze
              Nie ma nic o tym ze to naganne, dopracowaliscie ten system do
              perfekcji
              11 przykazanie mowi - bierz lapowki
              o czym chcesz slav dyskutowac? jestes z kilku najwiekszych tu
              propagandzistow, mysle nawet ze wierzysz w to co mowisz

              wesolych Swiat zycze
              • st.nicolaus Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 24.12.07, 09:29
                Pomimo że nie mam nic wspólnego ze służbą zdrowia, nie mogę się z Tobą zgodzić,
                niejako pryncypialnie. Bo w Polsce brak jest rynku usług medycznych. Nie jest to
                winą lekarzy, tylko rzadzacych, wybieranych przez cały naród. Rządzacy kierują
                sie statystykami opinii spolecznej. Ostatnie badania mówią, że większość ludzi
                jest przeciw prywatyzacji szpitali. Zgroza. Lekarze są jednak za urynkowieniem.
                Czyli system wcale im nie odpowiada. Ten system braku oficjalnego rynku. Życie
                nie znosi próżni. A zatem automatycznie kreuje quasi-rynek... lepiej go po
                prostu zoficjalizować. Jesteśmy pod tym względem naprawdę do tyłu za
                komunistycznym Wegrami, gdzie byłem operowany. Zdrowych i Wesołych Świąt życzę.
                I życzę wyzbycia się fałszywych i bardzo szkodliwych iluzji. Pomyśl, czy nie
                lepiej dla pacjenta być w szpitalu z oficjalnym cennikiem? Przecież to otwiera
                rynek konkurencji tychże cenników!
                • szlachcic Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 25.12.07, 18:21
                  st.nicolaus napisał:

                  > Rządzacy kierują
                  > sie statystykami opinii spolecznej

                  nie calkiem moge sie zgodzic,
                  duza czesc spoleczenstwa jest za dodatkowymi oplatami/wzrostem
                  podatku czyli jakims obciazeniem za wizyte
                  ja do nich naleze, ale to musi isc w parze z reorganizacja calego
                  systemu
                  no nie moze byc tak ze mnie probuje sie obciazyc sie za koszty
                  burdelu bo takie koszty NIGDY nie maja konca i nigdy sie nie koncza`

                  jezeli czytales moje wypowiedzi wczesniejsze przeczytasz w nich ze
                  jaestm za np
                  - obciazaniem mnie w jakis sposob za wizyte u specjalisty bo to
                  -da kase
                  -=wyeliminuje wizyty dla wizyty
                  jestem za wynagradzaniem urzednikow nfz wg sredniej w SZ
                  - jestem za np limitowaniem wizyt u stomatologa (np 2 czy 3 plomby
                  rocznie a za reszte plac sam)
                  I nie mozesz mi zarzucic ze ja nie chce sie dolozyc do
                  funkcjonowania SZ

                  Ale zauwaz co chca lekarze, oni chca wydzierzawiac majatek szpitala
                  i uprawiac prywate
                  ja sie na to nie godze bo to jest wymierzone tak naprawde przeciwko
                  pacjentowi i wszelkie koszty poniesie on
                  Co lekarze tu proponowali? NFZ za zlozenie reki placi 10zl, szpital
                  wycenia to na 200zl a ja wg nich mam doplacic 190
                  kpina, doktorki chca uprawiac XIX kapitalizm
                  oni chca miec monopol, a monopol jak wiesz jest zly
                  wody to moge sobie nie kupic jak mnie nie stac, ale jak zlamie
                  kulasa to musze isc di lekarza i nie mam innego wyjscia tylko
                  doplacac do wyimaginowanych ich kosztow, ktore i tak dzisiaj nie
                  male jeszcze by wzrosly
                  Druga sprawa to nie moze byc tak ze ktos sobie dzierzawi szpital.
                  dlaczego nie chca otwierac swoich praktyk? za duze ryzyko
                  a dzierzawienie panstwowego i co za tym idzie likwidacja panstwowego
                  daje monopol
                  piekna rzecz ......
                  szkoda ze tylko dla lekarzy

                  obysmy zdrowi byli
                  poki co hasla lekarzy o prywatyzacji ti tylko haslo i kpina
                  spytaj sie ich na jakich zasadach
                  nic ci nie powiedza, prywatyzacja i juz
                  • st.nicolaus Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 26.12.07, 19:21
                    Bez urazy, ale jesteś chyba typowym przedstawicielem polskiej pseudorynkowości.
                    Czyli: fajnie, że mamy wolny rynek - byle nie w medycynie! Fajnie, że jak
                    prywatyzowano mój zaklad pracy, to dostałem akcje - ale wara lekarzom od
                    władania szpitalami! itd. Niestety: nie można być pół-dziewicą, ani nie mozna
                    być na 50% w ciąży. Albo konkurencyjność wolnorynkowa przynosi korzyści, albo
                    jest socjalizm. Nie wiem, czy go pamiętasz, ale on napradę się nikomu nie
                    opłaca. Strach przed prywatyzacją medycyny i oświaty jest nieuzasadniony.
                    Prywatyzacja oznacza poprawę i potanienie usług. Prywatyzacja oznacza
                    zadowolenie nas, pacjentów i lekarzy. Wszystko, co w Polsce sprywatyzowano,
                    stanęło na nogi. Ostatecznie zadowoleni są i pracownicy, i pracodawcy - a przede
                    wszystkim klienci. Powtarzam: nie ma czego się bać. I lepiej dopłacać - bo musi
                    się dopłacać i Polska nie jest żadnym wyjątkiem - na stole zamiast pod stołem.
                    Taniej, godniej, bezpieczniej. Wszystkiego dobrego na ten Nowy Rok!
                    • szlachcic Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 27.12.07, 14:18
                      st.nicolaus napisał:

                      > Bez urazy, ale jesteś chyba typowym przedstawicielem polskiej
                      >pseudorynkowości.

                      przeczytaj moje posty

                      > Czyli: fajnie, że mamy wolny rynek - byle nie w medycynie! Fajnie,
                      >że jak prywatyzowano mój zaklad pracy, to dostałem akcje - ale wara
                      >lekarzom od władania szpitalami!

                      wiec ja chce byc wlascicielem szpitala z mozliwoscia dyktowania cen
                      nfz placi a pacjent doplaca jezeli jest roznica
                      A bylaby zawsze
                      to jest propozycja lekarzy, zacytowalem calosc, a ze sie miesci to w
                      1 zdaniu ocen jaka to propozycja
                      bys czytal to forum to bys zrozumial myslenie lekarzy.
                      Z przeziebieniem to moze jeszcze do lekarza nie przyjda ale ze
                      zlamanym kulasem na pewno - to mowi wszystko

                      > Prywatyzacja oznacza poprawę i potanienie usług.

                      przeczytaj jakikolwiek post moj i dyskusja jaka sie toczyla
                      wg lekarzy
                      lapokarzy nie ma wsrod lekarzy
                      marnotrastwa nie ma to opinia lekarzy

                      to jest betonowe socjalistyczne srodowisko ktore kocha pieniadze i
                      kocha rzadzic w szpitalach jak jest juz dzisiaj

                      czytalem ostatnio wypowiedz jakiegos doktorka ktory jest oburziny
                      SZANTAZEM dyrektora na lekarzach w kontekscie zmian systemu pracy
                      doktorek oburzony jest szantazem, klai zabrac komus krowe dobrze,
                      kalemu zabrac zle
                      dyzurny "argument' doktorkow to podawanie ze elektryk za godzine
                      pracy bierze 100zl a on ma 80zl
                      do zakutego doktorskiego lba nie dociera ze to moze byc jedyny
                      dochod pracy tegoz elektryka i zapewne nie on a wlasciciel bierze
                      stowe i z elektrykiem sie rozlicza
                      doktorek mowi to z taka pasja ze ku... ja wierze ze on w to wierzy
                      co gada
                      wychodzi wiec ze elektryk w Polsce zarabia 16tysiecy zlotych
                      Doktorek sam wiedzial ze placil 100zl mnozac to przez 160godzin w
                      miesiacu wychodzi 16tys
                      Doktorek ma leb, 6 lat studiow nie poszlo na marne

                      i taka jest dyskusja z doktorkami, w rzadzie w szpitalach czy tu na
                      forum

                      • st.nicolaus Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 27.12.07, 15:01
                        W dalszym ciągu Cię nie rozumiem: albo - albo. Albo ufasz
                        umiejętnosciom lekarzy (jako grupie zawodowej w całości)i ich etyce,
                        albo nie. Jak ufasz, to korzystasz z ich usług. Jak nie, to nie
                        korzystasz. Po co się meczyć nawzajem? Skoro korzystasz, czyli
                        ufasz, to musisz ufać do końca - czyli jak lekarze chcą innych
                        warunków pracy (jako grupa zawodowa w całości) - to chyba coś w tym
                        jest... Wystarczy zresztą porównać ich sytuację do lekarzy w innych
                        krajach. Nawet wcale od Polski nie bogatszych.
                        Nie da się zjeść ciastka i go mieć. Ja się je zjada, to jest w
                        brzuchu.
                        Poza tym za pracę należy się płaca. I nie jest sprawą lekarza
                        skąd "biedny" elektryk weźmie pieniądze. To jest sprawa polityków.
                        Napisałem "biedny", bo ten bieduś najczęściej na papieroski kilkaset
                        złotych miesięcznie to jakoś znajduje... Bądź realistą. Pozdrawiam.
                        • szlachcic Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 28.12.07, 07:35
                          st.nicolaus napisał:

                          > W dalszym ciągu Cię nie rozumiem: albo - albo. Albo ufasz
                          > umiejętnosciom lekarzy (jako grupie zawodowej w całości)

                          powiedzmy ze ufam ich umiejetnoscia zawodowym czyli ufam im pod
                          wzgledem medycznym. Zauwaz ze oni znaja sie na wszystkim. chca
                          jeszcze bardziej rzadzic szpitalami a i tak rzadza za mocno
                          chyba ze uwazasz ze znaja sie tez na zarzadzaniu?

                          >i ich etyce,

                          tu jest problem, jest duza czesc lekarzy godna tego zawodu i stojaca
                          na wysokosci zadania, ale jest niestety ogromna czesc prymitywow,
                          oszustow kanciarzy ktorzy dla kasy zrobia wszystko (patrze pogotowie
                          w Łodzi)

                          >czyli jak lekarze chcą innych
                          > warunków pracy (jako grupa zawodowa w całości)

                          podaj mi jakas firme na swiecie w ktorej pracownicy decyduja o
                          sprawach organizacji czasu pracy i co za tym idzie o finansach
                          ja chce pracowac 3 godziny dziennie i nie chca sie na to zgodzic u
                          mnie. Dlaczego? Kaza mi chodzic na 7. Dlaczego? Ja nie chce
                          Wez mi to wytlumacz ze swojego punktu widzenia. Zycze powodzenia w
                          podawaniu argumentow

                          >Wystarczy zresztą porównać ich sytuację do lekarzy w innych
                          > krajach

                          nie osmieszaj sie porownujac sytuacje w innych krajach
                          takiego syfu jak u nas nie ma nigdzie

                          > Poza tym za pracę należy się płaca. I nie jest sprawą lekarza
                          > skąd "biedny" elektryk weźmie pieniądze.

                          nie kompromituj sie
                          wydzwiek slow tego doktorka byl taki ze elektryk zarabia 16 tys
                          to byl jego argument na to aby lekarze mieli dostac podwyzke
                          dlaczego nie chca zarabiam 32 tys? Nie nalezy im sie 2 razy wiecej
                          niz elektrykowi po szkole zawodowej. Oni studiowali ciezko SZESC lat
                          za nim odpowiesz postaraj sie zrozumiec co mowil doktorek i co ja tu
                          pisze

                          >Bądź realistą. Pozdrawiam

                          o to chodzi ze ja realista jestem, bez naprawy organizacji pracy nie
                          bedzie zadnych efektow. potem mozna mowic o podwyzkach
                      • 1.procent.spoleczenstwa Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 27.12.07, 22:23
                        Zdaję mi się, że o wolnym rynku masz takie same pojęcie, jak ja o
                        budowie gwiazd.
                        Jeżeli elektryk jest do bani i ma tylko 1 usługę w tygodniu, to jego
                        problem. Idąc tokiem twojego rozumowania zły elektryk mając 1
                        zlecenie miesięcznie musi za nie pobrać tysiaka, a dobry wykonuje
                        100 (bo jest dobry), to może cenę obniżyć tak do 10 zł.
                        Ja przyjmuję 4-6 pacjentów na godzinę/40-60 na dobę + wizyty domowe.
                        To znaczy, że moja praca jest potrzebna i w warunkach wolnego rynku
                        cena na takie usługi/towary rośnie.
                        Opluwać lekarzy, gamoniu, możesz. Tylko nie posługij się posiadaną
                        wiedzą, bo się ośmieszasz. Swój bełkot pseudoekonomiczny możesz
                        wciskać na falach Radia Pierwszego Klechy IV RP.
                        • loraphenus karmienie trolli 27.12.07, 22:32
                          alez ów rzeczony adwersarz potrafi tylko użyc słowa doktorek, 6 lat studiów,
                          wielce uczony i tak dalej -

                          to nie partner do dyskusji. To sfrustrowany fizolek głupolek - wylewa żółć na
                          forum. Przypadkiem z Torunia. Emanuje chamstwem -bo tylko to potrafi.

                          Nie rozumie Doktor idei. On nie pogodzi się z faktem że lekarz zarabia i może
                          zarabiać więcej niż elektryk. W jego systemie wartości to niepojęte.

                          Zdolność abstrakcyjnego myślenia to rzecz próżno oczekiwana. Toż to nasz
                          ekonomiczny geniusz od gospodarzenia. Zaraz wyskoczy z tekstem że przeżeramy
                          pieniądze bo powinniśmy gospodarzyć -co z tego że NFZ za usługę płaci za mało -
                          możemy wszak wykonać 10000 innych usług i sobie wyrównać te deficytowe. On nie
                          pojmie - ledwo pojął Codegen users manual -studiując dwa tygodnie...

                          Dyskusja z wyżej wymienionym jest zbędna.

                          To mój ostatni post wobec tego osobnika.

                          Ze względów higienicznych odpowiedzi na posty:

                          trolla busiarskiego,
                          trolla codegenowego
                          trolla jurysty
                          zamieszczane nie będą.
                          • andnow2 W której kategorii jest loraphenus? 28.12.07, 02:09
                            loraphenus napisał:

                            > Ze względów higienicznych odpowiedzi na posty:
                            >
                            > trolla busiarskiego,
                            > trolla codegenowego
                            > trolla jurysty
                            > zamieszczane nie będą.
                        • szlachcic Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 28.12.07, 07:44
                          1.procent.spoleczenstwa napisała:

                          > Zdaję mi się, że o wolnym rynku masz takie same pojęcie, jak ja o
                          > budowie gwiazd.

                          pogadamy o budowie gwiazd? nie znam sie bo to nie moj zawod ale z
                          cala pewnoscia wiem wiecej niz Ty

                          > Jeżeli elektryk jest do bani i ma tylko 1 usługę w tygodniu, to
                          jego
                          > problem. Idąc tokiem twojego rozumowania zły elektryk mając 1
                          > zlecenie miesięcznie musi za nie pobrać tysiaka, a dobry wykonuje
                          > 100 (bo jest dobry),

                          trzymaj fason bo studiowales 6 lat
                          Wydzwiek slow tego doktorka byl taki ze elektryk przyjmujac od niego
                          100zl za godzine pracy zarabia 16tys miesiecznie a on ma 80 zl na
                          godzine CZYLI MNIEJ ZARABIA
                          Prosty doktorek, badz doktorek ktory manipuluje faktami - tego nie
                          wiem nie rozumie badz chce kontowac opinie publiczna ze nie ma
                          roznicy pomiedzy stawka godzinowa platna na calym etacie czyli
                          stawka godzinaowa razy ilosc godzin w miesiacu a pobraniem oplaty za
                          GODZINE PRACY USLUGODAWCY
                          Jezeli nie widzisz roznicy to nie mamy o czym dyskutowac
                          Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ze z tego profesorka ludzie pekali
                          ze smiechu?
                          ale profesorek dlugo sie uczyl i jest mundry
                          • 1.procent.spoleczenstwa Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 28.12.07, 23:43
                            Ty w życiu też jesteś debilem, czy tylko na forum?
    • andnow2 czy znasz link do tej opinii prof. Jędrzejczaka? 22.12.07, 12:35
      st.lucas napisał:

      > Ponadto trudno nie zgodzić się z prof. Jędrzejczakiem, że w
      przypadku pracy lekarza w ogóle nie można mówić o korupcji, bo ...
      • maverick777md Re: czy znasz link do tej opinii prof. Jędrzejcza 22.12.07, 13:02
        W miesiącach letnich "Duży Format" drukował kilkustronicową opinię Profesora o łapówkarstwie. Poszukaj poniżej na forum, dyskutowaliśmy już na jej temat. Albo zobacz w najbliższej bibliotece.
    • mich.999 To nie honoraria a zwykłe łapówki. 22.12.07, 15:55
      Jeżeli pacjent zostaje operowany poza kolejnością w publicznym szpitalu po zapłaceniu lekarzowi to jest łapownictwo.Honorarium może być w prywatnej klinice.
      • maverick777md Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 22.12.07, 16:21
        Zgadzam się. Inną sprawą jest to, że nie spotkałem się nigdy z taką praktyką. Jeśli więc istnieje sądzę że ma wymiar marginalny.
      • slav_ Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 22.12.07, 17:14

        > Jeżeli pacjent zostaje operowany poza kolejnością w publicznym szpitalu po zapł
        > aceniu lekarzowi to jest łapownictwo.Honorarium może być w prywatnej klinice.

        To łapówka.

        Jednak tu chodzi o inną sytuację.
        Operacja jest "z kolejki" i nikt jej nie odmawia ani nie żąda opłaty za jej
        wykonanie. Pacjent jednak chce sobie zagwarantować że bedzie operowal go lekarz
        "X" i to chce "kupić" a nie zdawać sie na przypadek.

        Łapowka ?
        • osmanthus Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 23.12.07, 11:15
          slav_ napisał:

          >
          > > Jeżeli pacjent zostaje operowany poza kolejnością w publicznym
          szpitalu p
          > o zapł
          > > aceniu lekarzowi to jest łapownictwo.Honorarium może być w
          prywatnej klin
          > ice.
          >
          > To łapówka.
          >
          > Jednak tu chodzi o inną sytuację.
          > Operacja jest "z kolejki" i nikt jej nie odmawia ani nie żąda
          opłaty za jej
          > wykonanie. Pacjent jednak chce sobie zagwarantować że bedzie
          operowal go lekarz
          > "X" i to chce "kupić" a nie zdawać sie na przypadek.
          >
          > Łapowka ?

          Tez lapowka.
          W takiej sytuacji pacjent staje sie prywatnym pacjentem w
          panstwowym szpitalu i powinien uiscic za pobyt w szpitalu oplate
          (ewentualnie zwrocona przez fundusz zdrowia, bezgotowkowo, lub za
          okazaniem rachunku). Operujacy prywatnie lekarz powinien zaplacic
          szpitalowi za sale operacyjna, zamowic (prywatnie) anestezjologa,
          za ktorego tez pacjent zaplaci, i wystawic pacjentowi rachunek na
          wszystko. (oczywiscie zakladamy, ze te prywatne zabiegi sa
          przeprowadzane poza oficjalnymi godzinami pracy danego lekarza)

          Tak sie robi w Australii,
          gdzie mozna byc :
          a - panstwowym pacjentem w panstwowym szpitalu (wszystko pokrywa
          powszechne ubezpieczenie Medicare, terminy moga byc odlegle,
          zwlaszcza na tzw electives czyli operacje nie ratujace zycia, np
          wszczepienie endoprotezy)
          b - prywatnym pacjentem w panstwowym szpitalu (taki pacjent ma na
          ogol dodatkowe ubezpieczenie prywatne, ktore pokrywa kosztowny
          pobyt w szpitalu, ale wszystkie zabiegi/operacje tylko w czesci,
          jakis fragment kosztow pokrywany jest tez przez Medicare)
          c - prywatnym pacjentem w prywatnym szpitalu (tutaj sluze
          szcegolowymi rachunkami z niedawnej bytnosci w takowym - usuniecie
          prostaty, doba szpitalna @ $770, chirurgia $4800, anestezjolog ponad
          $3000, potem 3 cystografie @ $270 kazda )
          oraz (rzadko)
          d - panstwowym pacjentem w prywatnym szpitalu (wtedy koszta pokrywa
          Medicare)

          • szlachcic Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 28.12.07, 10:07
            > W takiej sytuacji pacjent staje sie prywatnym pacjentem w
            > panstwowym szpitalu

            rzeczowy argument i slav zniknal
            tak dyskutuje sie z lekarzami
          • slav_ Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 28.12.07, 18:06
            >Tez lapowka.
            >W takiej sytuacji pacjent staje sie prywatnym pacjentem w
            >panstwowym szpitalu i powinien uiscic za pobyt w szpitalu oplate
            >(ewentualnie zwrocona przez fundusz zdrowia, bezgotowkowo, lub za
            >okazaniem rachunku).

            Przyjmę Twoja argumentacją ale pod jednym warunkiem - że w sposób jednoznaczny
            stwierdzisz że naganne jest również postępowanie pacjentów w takiej sytuacji - i
            że pacjent chcąc być leczony przez konkretnego, wybranego przez siebie lekarza
            powinien sie leczyć prywatnie i za lczenie płacić. I że chcąc sie leczyć w
            publicznym szpitalu nie powinien (poza oczywiście deklaracją bo ma takie prawo)
            chęci leczenia przez określonego lekarza próbować na to wpływać próbując wręczać
            w tym celu jakiekolwiek gratyfikacje.
        • szlachcic Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 28.12.07, 10:05
          slav_ napisał:

          > Jednak tu chodzi o inną sytuację.
          > Operacja jest "z kolejki" i nikt jej nie odmawia ani nie żąda
          opłaty za jej
          > wykonanie. Pacjent jednak chce sobie zagwarantować że bedzie
          operowal go lekarz
          > "X" i to chce "kupić" a nie zdawać sie na przypadek.

          slav mylisz sie
          po pierwsze to ze operujesz jest zasluga Twoja, calego zespolu,
          urzedasow w administracji, palacza ktory ogrzewa szpital i
          sprzataczki ktora sprzata.
          Zgodzisz sie ze ci wszyscy ludzie pracuja na "wyleczenie czlowieka"?
          TAK/NIE
          dlaczego wiec 100% kwoty ma brac lekarz?
          Tylko slav prosze nie filozofuj tekstami kto leczy lekarz czy
          sprzataczka bo mnie rozbawisz


          • slav_ Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 28.12.07, 13:19
            Nie zapominaj o jednym - o ile pacjentowi raczej jest wszystko jedno która sprzątaczka sprząta salę to czasem nie jest wszystko jedno który lekarz go leczy.
            I TO własnie (a nie samą możliwość leczenia która jest dostepna) chce sobie ten pacejent "kupić". Stroną "aktywną" i zainteresowaną w tym układzie jest PACJENT. To on przychodzi do lekarza i mówi - proszę by to pan mnie leczył.
            Skoro jest to "be" to niech pacjenci tego nie robią !
            Przyjmuję twoją argumentację tylko brakuje mi jednego - Twojego apelu do PACJENTÓW by tego nie robili - nie chodzili za lekarzem i nie próbowali wręczać mu gratyfikacji aby go do tego skłonić (żeby to on, ten własnie, chciał go leczyć). I problem zniknie jak za dotknięciem różdżki.
            • szlachcic Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 28.12.07, 14:48
              slav_ napisał:

              > Nie zapominaj o jednym - o ile pacjentowi raczej jest wszystko
              jedno która sprzątaczka sprząta salę to czasem nie jest wszystko
              jedno który lekarz go leczy

              wiedzialem ze takie bedziesz mial argumenty!!!
              celowo zapytalem dlaczego lekarz ma dostac 100% gratyfikacji
              oczywiscie jest najwazniejszym ogniwem ale nie zmienia to postaci ze
              nie pracuje sam
              pamietasz strajki anestezjologow sprzed lat - dokladnie ten sam
              problem tylko ze wytracam Tobie argument ze to np chirurga tego a
              nie tamtego chce pacjent
              dla pacjenta po prostu istnieje tylko chirurg, nie anestezjolog
              to normalne, dziwie sie ze nie rozumiesz

              Ja pomijam sprawe ze nie mozna uprawiac prywaty na panstwowym
              Jestem za kredytami dla lekarzy na preferencyjnych warunkach, niech
              otwieraja szpitaliki specjalizujace sie w tym czy w tamtym
              dlaczego tego nie robia? Wola prywate na panstwowym, kasy kupa i
              bezpiecznie - tego chcecie

              > T. To on przychodzi do lekarza i mówi - proszę by to pan mnie
              >leczył. Skoro jest to "be" to niech pacjenci tego nie robią !

              popyt ksztaltuje podaz, przeciez to wiesz
              doskonale wiesz ze mozecie odmowic, doskonale wiesz ze mozesz
              zglosic to na policje, doskonale wiecie ze gdybyscie tylko chcieli
              ta patologia przestalaby istniec
              rodzina nie zawsze moze odmowic, na policje ciezko udowodnic i mozna
              miec "przesrane"
              Doskonale wiesz ze glownym trybem ze ten mechanizm dziala jest lekarz
              nie bede mowil o wymuszeniach lapowek, nie bede mowil o obawie
              rodziny pacjenta w sytacji zagrozenia zycia dawanie takiej zachety
              lekarzowi bo doprowadziliscie nic nierobieniem do takiej wlasnie
              sytuacji
              Nie obronisz sie wiec nie probuj argumentowac na swoja korzysc

              Nie komentowales mojego oburzenia na zamiatanie pod dywan sprawy
              pijanista z redydywa pani doktor okulistyki
              Dlaczgoo Izba lekarska nie potepia, dlaczego nie karze, dlaczego
              zwleka miesiacami?
              dowody byly
              • slav_ Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 28.12.07, 17:54
                >Nie komentowales mojego oburzenia na zamiatanie pod dywan sprawy
                >pijanista z redydywa pani doktor okulistyki

                Oczywiście że nie. Zwróć uwagę na jaki temat jest założony ten wątek. To nie temat "o całym świecie" tylko o gratyfikacji za leczenie przez konkretnego (wybranego przez PACJENTA ! lekarza) . Nie o "płaceniu za leczenie", "łapówki za ominiecie kolejki" "wymuszeniu łapówki bo nie będę leczył"i nie o alkoholizmie lekarzy itp.

                Trochę dyscypliny. Pisz w wątku na temat albo nie pisz w ogóle a już na pewno nie oczekuj odpowiedzi na kwestie z wątkiem nie związane.

                jeszcze raz napiszę o czym jest ten wątek

                Pacjent leczony będzie. Ale SAM chce wybrać konkretnego lekarza który będzie go leczył (bo system - mimo deklaracji - tego mu nie zapewnia - po prostu system "nie odróżnia" poszczególnych lekarzy).

                Jeśli uznajesz tę praktykę za naganną - potęp pacjentów którzy
                to robią i apeluj by tego nie czynili. Bo jeśli tego nie zrobisz - czyli aprobujesz postępowanie PACJENTA idącego do lekarza z kopertą aby go (lekarza) skłonić do osobistego zajęcia się nim to - tym samym - rozgrzeszasz lekarza biorącego te pieniądze - przecież spełnia tylko i wyłącznie prośbę i oczekiwanie pacjenta (niczego nie wymusza).
                Wszak pacjent i tak będzie leczony i nie musi o to zabiegać - przez lekarza udostępnionego przez system. Problem kwalifikacji "łapówki" znika w sposób naturalny.
                • szlachcic Re: To nie honoraria a zwykłe łapówki. 31.12.07, 07:40
                  > Pacjent leczony będzie. Ale SAM chce wybrać konkretnego lekarza
                  który będzie go
                  > leczył (bo system - mimo deklaracji - tego mu nie zapewnia - po
                  prostu system
                  > "nie odróżnia" poszczególnych lekarzy).

                  prazeraBIALISMY KILKA MIESIECY temat szpitala psychiatrycznego w
                  toruniu z ktorego oddalil sie chory i prawie zabil matke i dziecko
                  konsultant wojew. oficjalnie potepil praktyki ordynatora ktory
                  SAM CHCIAL LECZYC WSZYSTKICH PACJENTOW i NIE DOPUSZCZAL INNYCH
                  LEKARZY czym zaniedbywal pacjentow bo wszystkich sie leczyc nie dalo

                  Chcesz slav uprawiac prywate na panstwowym stolku i uwazasz to za
                  cnote
                  wyobrazasz sobie sytuacje taka ze wzywasz elektryka w szpitalu
                  przychodzi jakis po szkole i nie potrafi cos zrobic
                  wg Ciebie normalna sytuacja byloby gdybys z flaszke gorzalki
                  przekupil lepszego elektryka
                  To jest dokladnie ta sama sytuacja
                  Lekarze sa od leczenia i ordynator ma dzialic tak prace aby
                  wykonywac zadania i jednoczesie wprowadzac w zawod mlodych
                  niedoswiadczonych lekarzy czyli dawac im prace na miare ich
                  umiejetnosci
                  To sa obowizki ordynatora, dlaczgo zwalniasz go z tych obowiazkow?
                  dlaczego pasuje ci nic nierobienie ordynatora z zrzuceniem
                  odpowiedzialnosci na to kto ma leczyc na rodzine pacjenta?
                  wez mi to wytlumacz
                  To ze nie potrafisz mi wytlumaczyc dlaczego w panstwowym szpitalu
                  uprawianie prywaty to nic zlego tobie odpuszczam

    • 4.blizniak Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 23.12.07, 10:44
      tak bezszczebelnego tex tu nie czytalem hyba jusz dawno!!! zamknac wszystkih
      wyksztauciohuf w bialyh kitlah, co wyciagaja graby po pieniadzy od jasnie panuf
      pacjentuf, zwlaszcza gornikuf z KGHM!!! jak majom powolanie, to nieh zasowajom
      za 3 zl na godzine i cieszom sie, ze nie som bezrobotni!!! Sw. Lukasza powinno
      sie osonoc z listy swietyh a w jego miejsce dac ewangelstke sw. Barburke, ot co.
      • 4.blizniak Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 23.12.07, 10:48
        Aha, zglosze ten pomysl w papieza na naszej nowo-tradycyjnej pielgzymce
        lotniczej do Żymu i wreszcie was, konowaly, do konca zalatwimy, my panowie
        Polski: gurnicy, rolnicy, stoczniowcy... sami sfoi.
    • andnow2 satyryczny komentarz do zarobków lekarzy 26.12.07, 19:48
      link do rysunku satyrycznego: "Lekarskie zarobki" Jerzego
      Krzętowskiego:

      wiadomosci.onet.pl/74459,1,komentarz.html
      "Pierwszy lepszy kopacz lepiej zarabia od nas..."
    • dradam2 Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 26.12.07, 22:11
      Pozwole sobie sie wtracic.

      Szanowni dyskutujacy po cichu, bez dyskusji i bez sprzeciwu przyjmuja ja
      paradygmat, ze lekarz = pracownikowi szpitala. Czyli to szpital mu placi za jego
      wykonana prace.

      Chcialbym, dla przyzwoitosci, przypomniec ze w sporej grupie paqnstw panuje
      system w ktorym lekarz nie jest pracownikiem szpitala. Nie ma rowniez w szpitalu
      "ordynatora" ani "profesora" , kierujacymi oddzialami szpitalnymi.

      O ile maja oni co nieco do powiedzenia w kwestiach
      administracyjno-gospodarczych, to sprawy "zawodowe" (czysto lekarskie) znajduja
      sie poza zasiegiem ich wladzy.

      To, ze lekarz jest placony nie przez szpital, tylko relacji "pacjent-lekarz"
      wychodzi na zdrowie. I to niezaleznie od tego kto lekarza oplaca.

      Dla zainteresowanych : w systemie tym lekarz nie wnosi zadnych oplat na rzecz
      szpitala. On po prostu jak jest dobry to pacjentow do szpitala przyprowadza, co
      z kolei przysparza dutkow szpitalowi.

      Pieniadze ida wiec za pacjentem...


      Pozdrawiam


      dradam 1/2
    • andnow2 Prof. Akademii Medycznej oskarżony o łapówkarstwo 28.12.07, 15:14
      Link do relacji zatytułowanej: "Profesor Akademii Medycznej
      oskarżony o łapówkarstwo":

      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9520232&rfbawp=1198850954.694&ticaid=15140
    • andnow2 Przychodzi górnik do ginekologa... 29.12.07, 10:29
      Link do relacji pod takim tytułem:

      wiadomosci.onet.pl/1665140,11,item.html
      a oto obszerny cytat z relacji:

      ""Dziennik Zachodni": Rybnicka prokuratura zakończyła, trwające od
      połowy marca, śledztwo w sprawie ginekologa Andrzeja K. Lada dzień
      do sądu trafi akt oskarżenia. Za 102 nielegalne aborcje i
      poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej lekarzowi grozi do
      ośmiu lat więzienia.

      Materiały, jakie udało się zebrać prokuratorom są porażające. -
      Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat Andrzej K. przeprowadził
      nielegalnie ponad sto aborcji. Na tym procederze zarobił ok. 130
      tys. zł. - mówi Bernadeta Breisa, prokurator rejonowy w Rybniku.
      Ceny za "usługę" zależały od zamożności i determinacji pacjentek.
      Stawki wynosiły od 350 zł do nawet 3,5 tysiąca.

      Podczas dochodzenia wyszedł na jaw jeszcze jeden nielegalny proceder
      lekarza. Ginekologa odwiedzały nie tylko kobiety w ciąży, ale
      także... górnicy z rybnickich kopalń Chwałowice i Jankowice. W
      zamian za pieniądze lekarz wystawiał im "lewe" zwolnienia
      lekarskie. - Takich przypadków udokumentowaliśmy 34 - wylicza
      Breisa. Przyczyną zwolnień były na przykład przypadłości
      urologiczne, a nawet... próchnica zębów. Za wypisanie takiego L-4
      Andrzej K. brał od 20 do 50 złotych."
      • aron2004 1100 zł brutto 29.12.07, 10:47
        polscy lekarze nie zasługują nawet na pensję minimalną - powinni jeszcze dopłacać pacjentom
        • protozoa Re: 1100 zł brutto 29.12.07, 13:54
          A niby z czego mieliby dokładać? Lekarze pracują po to, żeby
          zarabiac pieniądze - zrozum to wreszcie głupku, albo przestać
          trollować.
          Lekarze ze względu na ogromną odpowiedzialnośc ( nie ma nic
          cenniejszego niż zdrowie i życie człowieka - czego paru kretynów
          także nie może pojąć), powinni być bardzo dobrze wynagradzani. I
          tylko wtedy można wymagać dobrej pracy. Za PIENIĄDZE nie zasiłek.
          Nie ma pieniędzy nie będzie leczenia. Zwyczajnie i po prostu.
          Któregos dnia okaże się, że w szpitalu w którym powinno byc 300
          lekarzy zostanie 30 i to wszyscy z rocznym doświadczeniem.
          Drastycznie zwiększy się ilośc pogrzebów. A pretensje rodziny będa
          mogły wnosic do Pana Boga, bo nie ma obowiązku pracy, a zwłaszcza
          pracy tu i teraz.
          W moim szpitalu tylko i wyłącznie dzięki naszej dobrej woli udało
          się ułozyc dyżury do 25 stycznia. Co będzie dalej - to już sprawa
          dyrekcji.
          W ubiegłym roku na 21 etatów pracowało 18 lekarzy, dzis jest...12 z
          czego 1 za pół roku idzie na emeryturę, 5 ma zaklepane miejsca pracy
          na innym obszarze UE, a chetnych do zatrudnienia nie ma.
          I tak 6 lekarzami przyjdzie obsadzić 90 osobodyżurów. A to oznacza,
          że każdy z nas musiałby pracować 15 dni w miesiącu po 24 godziny a
          to daje 360 godzin miesięcznie( 90 godzin tygodniowo), a tego nam
          nie wolno.Mozemy pracowac jedynie 48. W związku z powyższym zostaną
          nieobsadzone 42 godziny tygodniowo przez każdego lekarza.
          Miesięcznie daje to 168 godzin na osobę. I te 168 godzin x 6
          lekarzy= 1008 godzin. Jak zapełni szpital te godziny tego nie wie
          nikt. I szczerze mówiąc niewiele mnie to obchodzi. W tym czasie, o
          ile nie znajdą się pieniądze, nikt nie zmusi nas do pracy. Prawo
          stoi za nami.
          • aron2004 Re: 1100 zł brutto 29.12.07, 16:56
            odpowiedzialność kierowcy PKS Opole Lubelskie jest wcale nie mniejsza niż lekarza.
            Ile wg Ciebie powinien zarabiać kierowca PKS Opole Lubelskie? Obecnie zarabia 3,50 zł za godzinę netto.
            • protozoa Re: 1100 zł brutto 30.12.07, 09:35
              Jest mniejsze, i przyjmij to do wiadomości. Ma mniejszą wiedzę,
              mniejsze kwalifikacje. Do wykonywania zawodu potrzebne są kursy
              i....podstawówka. A ile powinien zarabiać? Proprcjonalnie do wiedzy,
              wykształcenia i odpowiedzialności. Jak lekarz 100 zł za godzinę to
              kierowca max 10zł.
              Trzeba było się uczyć.
              P.S. Lekarz może zostać kierowca, większość z nas ma prawo jazdy.
              Kierowca raczej lekarzem nie będzie.
              Społeczeństwo może żyć bez kierowców - jakoś sobie poradzi.
              Większość ma stsowne kwalifikacje do prowadzenia aut i własne
              pojazdy, a bez lekarza.... w razie choroby raczej nie pozyje. Zasili
              grono nieboszczyków.
              • aron2004 Re: 1100 zł brutto 30.12.07, 13:13
                ale kierowca odpowiada za życie i zdrowie pasażerów autobusu. W
                przypadku PKS Opole Lubelskie pasażerów w autobusie jest zwykle
                kilku, a czasami kilkunastu.
                A lekarz robi 1 operację dziennie. I kto jest bardziej
                odpowiedzialny?
                • slav_ Re: 1100 zł brutto 30.12.07, 13:26
                  > ale kierowca odpowiada za życie i zdrowie pasażerów autobusu. W
                  > przypadku PKS Opole Lubelskie pasażerów w autobusie jest zwykle
                  > kilku, a czasami kilkunastu.
                  > A lekarz robi 1 operację dziennie. I kto jest bardziej
                  > odpowiedzialny?

                  Proponuję zapytać tego pacjenta który ma tę operację.
                  • aron2004 Re: 1100 zł brutto 30.12.07, 15:00
                    operacje ma JEDEN pacjent, a PKSem jedzie kilku pasażerów albo nawet
                    kilkunastu
                    • slav_ Re: 1100 zł brutto 30.12.07, 15:26
                      > operacje ma JEDEN pacjent, a PKSem jedzie kilku pasażerów albo nawet
                      > kilkunastu

                      Ależ ja się nie spieram chciałbym tylko znać opinie jakiegoś operowanego pacjenta.
                    • protozoa Re: 1100 zł brutto 30.12.07, 16:57
                      No własnie Aron, zapytaj tego jednego pacjenta.
                      A jesli odpowiedzialność kierowcy jest większa niz lekarza to
                      odpowiedz mi jeszcze na jedno pytanie - dlaczego, aby zostać
                      kierowcą autobusu wystarczy kurs po podstawówce, a dlaczego, aby
                      leczyć ludzi trzeba skończyć trudne długie studia?
                      • aron2004 Re: 1100 zł brutto 31.12.07, 08:58
                        też mnie to dziwi bo moim zdaniem kurs na zawodowe prawo jazdy na autobusy powinien trwać długo i być dogłębny.
                        • protozoa Re: 1100 zł brutto 31.12.07, 11:37
                          Ale jest krótki, i za kierownicą siada sporo matołków. A poza tym
                          prowadzenie samochodu jest samą przyjemnością. Ja po dyżurze
                          odprężam się za kierownicą.
                  • szlachcic Re: 1100 zł brutto 31.12.07, 07:53
                    slav_ napisał:

                    > Proponuję zapytać tego pacjenta który ma tę operację.

                    wlaczyles sie do dyskusji slav typu co jest wazniejsze serce czy
                    glowa
                    Ile wg ciebie powinien zarabiac lekarz ktory nie potrafi
                    zdiagnozowac zoltaczki? To jeden z wielu przykladow jaki mogepodac o
                    lekarzach. Lekarz nie WIDZI ZLOTACZKI, KSIEDOWY JA WIDZI I KAZE ISC
                    GOSCIOWI DO INNEGO LEKARZA.
                    Wierzysz slav w to czy nie?
                    • protozoa Re: 1100 zł brutto 31.12.07, 11:36
                      A ile ma zarabiac znakomita większość LEKARZY , która codzieńnie
                      naraza swoje zdrowie i zycie ( kontakt z zakaźnie chorymi, HIV, HBS,
                      HCV, romieniami Rtg, wyziewami sal operacyjnych, psychicznie
                      chorymi, o przeziębieniach nie wspomnę)?
                      Ile mają zarabiac ludzie, którzy na co dzień, dzięki swoim
                      umiejetnościm, zdolnościom i wiedzy, ratuja życie ludzkie?
                      Powinniśmy zarabiac duzo, bardzo duzo, byc elitą finansową, a wtedy
                      nie będzie gadania o łapówkach itd.
                      • szlachcic Re: 1100 zł brutto 01.01.08, 17:23
                        protozoa napisała:

                        > A ile ma zarabiac znakomita większość LEKARZY

                        godnie, tak jak pozostala czesc spoleczenstwa
                        w sytuacji naszego kraju dzisiaj zarabianie godne jest trudne bo
                        placimy za lata komuny

                        > kontakt z zakaźnie chorymi, HIV, HBS, HCV

                        moglas isc na akademie medyczna gdzie ucza do diagnozowania stosowac
                        aktualny uklad gwiazd a do lekarza przychodza zdrowi

                        >, romieniami Rtg

                        sa zawody ktore te promienie wykorzystuja wielo wielo wielokrotnie
                        mocniejsze

                        > Ile mają zarabiac ludzie, którzy na co dzień, dzięki swoim
                        > umiejetnościm, zdolnościom i wiedzy, ratuja życie ludzkie?

                        Godnie, nie zarabiaja czesto tyle ile powinni bo ten system jest do
                        dupy i ci sami lekarze nie chca go zmienic

                        > Powinniśmy zarabiac duzo, bardzo duzo, byc elitą finansową, a
                        >wtedy nie będzie gadania o łapówkach itd.

                        dlaczego masz byc elita finansowa?
                        uczylas sie za darmo
                        nie ponosicie konsekwencji bledow lekarskich
                        pracujecie znacznie mniej wydajnie niz na Zachodzie
                        organizacja SZ na to nie pozwala i sami nie chcecie jej zmieniac

    • andnow2 Kopacz: Lekarze powinni zarabiać tyle, na ile 29.12.07, 11:31
      "Kopacz: Lekarze powinni zarabiać tyle, na ile dzisiaj to jest
      możliwe", to tytuł wczorajszego wywiadu Jacka Żakowskiego z minister
      Kopacz, a oto link do zapisu wywiadu:

      www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead121&news_cat_id=448&news_id=240313&layout=18&page=text
      • st.lucas Re: Kopacz: Lekarze powinni zarabiać tyle, na ile 01.01.08, 00:59
        Ten wywiad (jak i sama pani minister) jest żałosny. "Ci którzy mają tak
        wygórowane żądania"... oto co naprawdę usiłuje imputować opinii publicznej ta
        nasza "koleżanka"! A zatem wymienię czego naprawdę powinni polscy lekarze żądać:
        1. 6-krotności średniej krajowej (jak w np. USA), 2. wyrównania wieloletniego
        wyzysku wraz z wypłatą ustawowych odsetek za zwłokę, 3. wypłaty wynagrodzeń za
        pracę w charakterze orzeczników ZUSu (wypełnianie i dostarczanie druków ZLA,
        dawne L4) oczywiście wraz z ustawowymi odsetkami za zwłokę, wypłaty odszkodowań
        za powszechny, wieloletni mobbing ze strony państwa i społeczeństwa... itd. Ale
        nie tylko! Powinniśmy koniecznie żądać regulacji prawnych otaczających nas
        podczas pracy szczególną ochroną - jak policjantów i sędziów (obowiązuje w
        UK)oraz zakazu nazywania weterynarzy "lekarzami weterynarii" a nas " lekarzami
        medycyny" - to naprawdę nic nikogo by nie kosztowało a nam przywróciło godność.
        I jeszcze jedno: Nie wierzę w uczciwość pani minister, ponieważ nie wspomina
        nawet o koszyku świadczeń gwarantowanych - a bez niego oraz bez monopolizacji
        ubezpieczeń medycznych żadna reforma możliwą nie jest. Wystarczy. Cieszę się,
        jutro zaczynam pracę w Niemczech za 3,2 średnie krajowe n i e m i e c k i e.
    • aron2oo4 Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 01.01.08, 17:29
      Lekarze sa ludźmi, dyżur to nie przygoda tylko ciężka praca. Wśród
      busiarzy tez są alkoholicy i złodzieje. KRUS bardzo często służy do
      tego aby nie płacić składek zdrowotnych.
      • konwertytka Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 05.01.08, 14:29
        czy ja snie? niejaki aron napisal prawde!
        • melmal Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 05.01.08, 14:34
          snisz... jak sie wczytasz to zobaczysz ze to nie aron2004 ale aron2oo4 :)
    • novy22 Re: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria. 06.01.08, 15:39
      legalizacja premiowania lekarzy przez pacjentów byłaby najszybszym i
      najlogiczniejszym wyjsciem z aktualnego pata, bo na zdrowy rozum aktualne prawo
      robi z normalnych ludzi (lekarzy co biorą i pacjentów, co dają) przestępców! a
      oni wcale nimi nie są!!!
    • andnow2 RPO: sam dawałem "prezenty" lekarzom 08.01.08, 12:20
      to tytuł z relacji z rozmowy z dr. Januszem Kochanowskim:

      wiadomosci.onet.pl/1669474,11,item.html
      A oto obszerny cytat z tej relacji:

      "Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski uważa, że
      podziękowanie i upominek dla lekarza po zabiegu nie jest niczym
      nagannym. To zwyczaj, który istnieje w społeczeństwie - mówił w
      Radiu Zet.
      W ocenie Kochanowskiego koniak, kwiaty, czy perfumy - po zabiegu dla
      lekarza są do przyjęcia. - Ja sam dawałem, gdy mojej mamie robiono
      operację. Dałem filiżankę Rosenthala, bo lekarz lubił porcelanę -
      powiedział.

      - Jak ja miałem wyrazić podziękowanie komuś i wdzięczność za to, co
      zrobił dla mojej matki i pragnienie, żeby się nią opiekował? Dajemy
      kwiaty, dajemy koniak, dajemy czekoladki. Ale jeśli ktoś jest
      bardzo, bardzo zamożny, operacja była bardzo, bardzo ciężka, no to
      można dać pióro - uważa rzecznik."
      • ama_ama Do slav 10.01.08, 16:27
        Wiesz co Slav?
        Przeczytałam Twoje wypowiedzi i ja Ci odpowiem na pytanie, co lekarz powinien
        robić jak pacjent przynosi kasę lekarzowi, aby przyspieszyć jego zabieg i aby
        operował go dany lekarz.
        Dany lekarz powinien nie wziąć kasy od pacjenta i powiedziec:" Dziękuje Panu
        bardzo, ale niestety musi Pan poczekać w kolejce tak jak inni" .
        I nie tłumacz Slav faktu brania kasy notorycznie przez lekarzy tym, że pacjenci
        przynoszą sami, bo niezależnie od tego czy pacjenci noszą sami, (czy raczej
        przez większość lekarzy jest to na nich wymuszone), to lekarz nie powinien brać
        w żadnym wypadku ani złotówki za przyśpieszenie terminu operacji czy zabiegu i
        nic takiego lekarza nie tłumaczy.
        • slav_ Re: Do slav 10.01.08, 17:16
          >Przeczytałam Twoje wypowiedzi i ja Ci odpowiem na pytanie, co lekarz >powinien
          robić jak pacjent przynosi kasę lekarzowi, aby przyspieszyć >jego zabieg i aby
          operował go dany lekarz.

          Przeczytałem, podzielam Twoje stanowisko.

          teraz napisz jak powinien się zachować pacjent bo tego w swym poście nie ujęłaś
          a są DWIE strony tej "transakcji"

          czy pacjent:
          powineien proponować pieniądze za przyspieszenie operacji czy zaczekać w kolejce
          na swój termin ?

          powinien proponować pieniądze za to by zoperował go "ten konkretny" lekarz czy
          zdać się na nfz ?
          • szlachcic Re: Do slav 10.01.08, 18:04
            slav_ napisał:

            > Przeczytałem, podzielam Twoje stanowisko.

            Wesoly doktor jestes slav, Twoje dyskusje na ten temat ze mna maja
            inny wydzwiek

            > czy pacjent:
            > powineien proponować pieniądze za przyspieszenie operacji czy
            zaczekać w kolejce na swój termin ?

            oczywiscie pacjent nie powinien prooponowac przyspieszenia operacji
            gdy nastapi takie zdarzenie i zaproponuje a lekarz wezmie wynik
            lajdactwa jest 1:1

            co sie dzieje jak skurw.... lekarz zada od pacjenta gratyfikacji?
            Tu juz podlosc i nieuczciwosc lekarza 5:0

            co jest jak pacjent przychodzi do lekarza i swiadomy tego ze lekarze
            lubia brac daje mu na wszelki wypadek aby lekarz zajal sie solidnie
            leczeniem a lekarz bierze Ja stawiam na 3:1 znawu dla lekarza

            Wynik brzmi 9:2
            w kontekscie tych przykladow, to sa 3 mozliwe przypadki lapownictwa
            w ktorych ZAWSZE WIELKA role odgrywa lekarz
            Czyli w kontekscie eliminowanie lapownictwa lekarze powinni byc
            glownym celem sluzb ktore maja za zadanie tych lapownikow lapac
            I gdybys slav mial troszeczke honoru powiedzialbys
            "Tak mimo ze ja jestem uczciwy, nie biore, lekarze czesto biora, sa
            tez tacy ktorzy zadaja pieniedzy, to jest naganne i my jako
            srodowisko powinnismy z tym walczyc"

            Jakie sa Twoje komentarze?
            no comment

            > powinien proponować pieniądze za to by zoperował go "ten
            konkretny" lekarz czy
            > zdać się na nfz ?
            • ama_ama Re: Do slav 10.01.08, 23:53
              Podzielam zdanie Szlachcia.

              Czasem pacjent daje, bo sie boi, ze będzie olany przez lekarza i daje już na
              wszelki wypadek. To tez nie wynika z nikąd, tylko z tego, ze najczęściej tak
              jest, ze jak nie dasz, to olewka totalna ze strony lekarza. Więc to nie jest
              tak, że pacjent daje, bo woli dać lekarzowi na wczasy , niż wykupić wyjazd na
              ferie swojemu dziecku.

              Sytuacja, w której lekarz wymusza swoim zachowaniem kasę, jest w ogóle już
              naganna, a niestety spotkałam się z takim czymś wielokrotnie. Nawet jeśli chodzi
              o osoby w stanie terminalnym, cierpiące. Lekarze wymuszają kasę nawet za
              zabiegi, które mają na celu ulżenie w cierpieniu i należą się każdemu jak psu miska.
              To jest już po prostu skandal!

              A jeśli chodzi o pacjenta, to nie powinien nosić lekarzowi kasy za szybszy
              termin operacji, ale nawet jeśli to zrobi, to NIC NIE USPRAWIEDLIWIA LEKARZA,
              który te pieniądze weźmie i kosztem innego pacjenta wyznaczy szybszy termin zabiegu.
              To, że ktoś mnie namawia żebym coś ukradła, nie oznacza, że jeśli coś ukradnę za
              jego namową, to jest to wina tego, który mnie do tego namówił. Każdy jest sam za
              siebie odpowiedzialny i sam decyduje w co wchodzi, a w co nie wchodzi.

              Prawda jest taka,że droga do szpitala państwowego prowadzi najczęściej przez
              prywatny gabinet, który jest po prostu po dużej części przykrywką na branie
              łapówek od pacjentów za wyznaczanie szybszych terminów operacji, za szybszy
              dostęp lub w ogóle dostęp do niektórych badań , które wykonuje się oczywiście za
              nasze wspólne pieniądze, na koszt państwowy.Wszyscy o tym wiedzą przecież.

              Kiedy poprzedni rząd zaczął się brać za łapówkarzy , to lekarze się wystraszyli,
              że już nie będzie tak łatwo brać od pacjentów kasę, że pacjenci zaczną w końcu
              donosić do prokuratur i stąd te strajki.
              Pensje lekarzy są rzeczywiście małe jak na ten fach, ale zawsze były małe, a
              jakoś lekarze się nie rzucali, a teraz nagle zaczęli? Ciekawe dlaczego? Bo sie
              okazało, że z wymuszaniem kasy na lewo od ludzi za leczenie na państwowym
              sprzęcie, może być już dużo trudniej i co wtedy? Wtedy będzie trzeba się
              rzeczywiście utrzymać tylko z ten pensji państwowej , a to nie możliwe, bo jak
              utrzymać wille 300 metrów np. i kilka samochodów z tej pensji?



              • dradam2 z przykroscia czytam te wypowiedzi 11.01.08, 00:11
                zdajac sobie sprawe, ze zarzuty w odniesieniu do lekarzy sa sluszne.

                Moje odczucie w tym zakresie wynika, z tego, ze czesto gesto, w Polsce, lekarz
                wymaga od rodziny innego lekarza, albo nawet od niego samego zaplaty.

                Kiedy paru lekarzy z Polski mnie odwiedzilo (wlaczajac czlonkow mojej rodziny)
                to ZADEN z miejscowych lekarzy nie wzial ani zlamanego centa za leczenie.
                Zgodnie z zasadami etyki lekarskiej.


                Pozdrawiam


                dradam 1/2
              • slav_ Re: Do slav 11.01.08, 01:10
                OK.
                Obecne strajki są spowodowane odcięciem od złotej żyły wymuszania łapówek od
                pacjentów, droga do szpitala wiedzie przez prywatny gabinet a pacjent jeśli nie
                da łapówki to zdechnie pod płotem. Lekarz bez łapówy generalnie olewa pacjenta,
                palcem nie kiwnie i da mu umrzeć.
                I dzieje się tak "w większości przypadków" a zachowania inne to nieistotny
                margines.
                Wydawało mi się że jest nieco inaczej ale przekonaliście mnie co niniejszym
                przyznaję.
                dradamowi2 również
                • ama_ama Re: Do slav 12.01.08, 11:30
                  Tak właśnie jest w większości przypadków. Jesteś po drugiej stronie tej barykady
                  i jeśli nawet chorujesz, to Twoi koledzy- lekarze traktują Cie inaczej niż
                  każdego innego człowieka z ulicy.
                  Stąd też wynika opór społeczeństwa, które jest przeciwko podwyżkom dla lekarzy,
                  bo jeśli lekarz będzie zarabiał z 12 tys, a nawet 8 tys, to wymuszanie od ludzi
                  na lewo się nie skończy, bo czemu zaprzestać wymuszania, skoro można na tym
                  zarobić?, a ludzie będą musieli jeszcze więcej płacić prywatnie, żeby dostać się
                  w ogóle na oddział i żeby się móc leczyć, choć płacą składki i się im to należy.
                  Jedynym wyjściem jest rozdzielenie państwowej służby zdrowia od prywatnych
                  gabinetów, inaczej ciągle będzie to samo.
                  • slav_ Re: Do slav 12.01.08, 18:43
                    Rozumiem że jesteś za tym by ZABRONIĆ lekarzowi z prywatnego gabinetu kierowania pacjenta do szpitala nawet gdy lecząc go stwierdzi że ten pacjent wymaga operacji/leczenia/diagnostyki szpitalnej a jest ubezpieczony w nfz?

                    > Stąd też wynika opór społeczeństwa, które jest przeciwko podwyżkom dla lekarzy,
                    > bo jeśli lekarz będzie zarabiał z 12 tys...

                    Ja to sobie tak myślę że jakby zarabiał te 12 tys to pewno by nie otwierał tego gabinetu.
                    Problemy żeby "dostać się na oddział" wynikają z niewydolnego systemu i niedofinansowania, nieopłacalnych procedur, limitów i marnie opłacanego personelu - taki drobiazg - dopóki sie to nie zmieni to można walczyć z lekarzami i gabinetami bo to dobry problem zastępczy.
                    A podwyżek (skoro jest opór) można po prostu nie dawać - zapewne dzięki temu "społeczeństwo" będzie zadowolone z kształtu i funkcjonowania opieki zdrowotnej.
                    • st.lucas Re: Do slav 13.01.08, 09:53
                      Sprawa wygląda tak: Wszystko opiera się na elementarnej nieuczciwości pacjentów.
                      Bo oni dobrze wiedzą, że lekarze w Polsce pracują za pensje conajmniej 10 razy
                      mniejsze od należnych. A zatem korzystając z naszych (ja już pracuję na
                      szczęście w Niemczech) usług bez honorariów świadomie o k r a d a j ą nas po
                      prostu.
                      I tyle.
                      Wina leży po stronie tzw. społeczeństwa, które tak naprawdę żadnym
                      społeczeństwem nie jest. Być może kiedyś nauczy się nim być, jak odczuje skutki
                      podejmowanych przy urnie wyborczej decyzji. Pozdrawiam.
                      • almazor Re: Do slav 13.01.08, 13:22
                        Powtarzasz się, st.lucasie, ale... powtarzaj się!
                        Tyle razy powtarzano kłamstwa o nas, lekarzach, że teraz chyba warto
                        wielokrotnie powtórzyć dobitnie jasną prawdę o społeczeństwie czyli o naszych
                        pacjentach.
                        I nalezy wreszcie odklamac sprawę niby-korupcji mającej jakoby toczyc nasze
                        środowisko.
                        Niech płacą jak należy na stole, to nie będziemy brać ochłapów pod stołem!
                        • ama_ama Re: Do slav 13.01.08, 13:55
                          "Niech płacą jak należy na stole, to nie będziemy brać ochłapów pod stołem!"

                          Tutaj być może mówisz o sobie, ale na pewno nie o wszystkich lekarzach. Znam
                          takich, którzy mają kasy tyle, że nie wiedzą co robić z nią, wille, samochody i
                          Bóg wie co jeszcze i niestety , im więcej kasy mają, tym bardziej wymuszają na
                          pacjentach.Nawet jeśli lekarze będą zagrabić więcej, to to się nie zmieni, bo
                          dalej będa kolejki do szpitali, do zabiegów i lekarze będą to wykorzystywać i za
                          kasę ludziom dawać wcześniejsze terminy, będąc nieuczciwym wobec tych, którzy
                          nie mieli kasy żeby przyjść prywatnie.
                          Jedyne co się może zmienić jeśli lekarze będą więcej zarabiać, to tylko to, że
                          ludzie w końcu się zbuntują na dobre i zamiast dawać kasę na lewo, żeby ulżyć w
                          cierpieniu swoim bliskim albo żeby ratować życie swoje lub swoich bliskich, to
                          będą częściej i więcej lekarzy podawać do prokuratury i to by się niektórym
                          bardzo należało.

                          Sporo się nachorowałam, należałam w szpitalach, różnych, nie jednym szpitalu i
                          to jak pacjenci są przez większość lekarzy traktowani, to jest istny skandal! Na
                          dyżurach śpią, a jak jest sytuacja taka, że w nocy lekarz jest potrzebny, to
                          pielęgniarki robią wszystko, żeby nie obudzić lekarza, " bo się zdenerwuje".Nie
                          mówię, że lekarz ma siedzieć całą noc przy biurku , ale żeby nie wstać do
                          pacjenta, jak jest potrzebny? To jest skandal!
                          Skandalem jest też to, że na skierowanie do szpitala z przychodni rejonowej,
                          lekarz w szpitalu nie widzi podstaw do przyjęcia pacjenta z kamieniem na nerce,
                          a jak idzie sie do niego ( lekarza oddziałowego) prywatnie i się zapłaci za
                          skierowanie o, to już wskazanie do leczenia szpitalnego jest. To jest też skandal!
                          To są codziennie praktyki naszych lekarzy w szpitalach ,tak wygląda łącznie
                          gabinetów prywatnych z pracą w państwowym szpitalu!

                          I przestań Slav pisać, że pacjenci winni, bo pacjent nie ma wyboru, albo pójdzie
                          prywatnie zapłaci za to skierowanie na urologie, albo mu kamień nerkę zniszczy
                          po czasie!I tak jest ze wszystkim!i prawie z każdym lekarzem! Spotkałam niewielu
                          lekarzy, którzy takich praktyk wobec pacjentów nie stosują, są to
                          nieliczni.Reszta wymusza wręcz bezczelnie wizyty w gabinetach prywatnych.Dlatego
                          ludzie nie są za tym, aby lekarze dostali podwyżki, bo nie polepszy to sposobu
                          traktowania pacjentów, lecz jeszcze tą sytuację pogorszy.
                          • slav_ Re: Do slav 13.01.08, 18:37
                            znam paru ludzi którzy są zadowoleni z opieki którą otrzymali - bez łapówek i w zakresie jakiego sie nawet nie spodziewali

                            Oceniasz wszystko przez swoje złe doświadczenia i co proponujesz ?

                            1. marnie płacić lekarzom bo "i tak sie nie nie zmieni"
                            2. zabraniać, zabraniać, zabraniać, czego sie tylko da

                            Czy to dobry sposób na zmianę sytuacji ?
                            Wątpię (a nawet mam wrażenie że to gwarancja jej POGORSZENIA) ale czytając tutejszej forum mam wrażenie że podoba się. Dokładnie na zasadzie - żeby zrobić na złość znienawidzonym lekarzom odmrozimy sobie uszy. Bo nie zapominaj - odmrożone uszy będą mieli przede wszystkim pacjenci no i tych paru lekarzy którzy pracują uczciwie.


                            Wszystkie tzw "reformy" miały podobne mechanizmy wpisane w swoja konstrukcję - była to jedna z ważnych przyczyn ich niepowodzenia (nie najważniejszą - najważniejszą jest OBIEKTYWNE - bez względu na zaklęcia - niedofinansowanie systemu)
                            • ama_ama Re: Do slav 14.01.08, 16:05
                              Slav, mało do Ciebie dociera. Nie bron lekarzy, którzy oszukują i wymuszają kasę
                              od ludzi, bo w jakikolwiek byś sposób to tłumaczył, to nie da się tego
                              usprawiedliwić.
                              Nie jestem za tym aby marnie płacić lekarzom.Nigdzie nie napisałam tego. Jestem
                              za tym, aby płacić im godnie, ale jednocześnie za tym, aby zabronić pracy w
                              państwowej służbie zdrowia i jednocześnie posiadania prywatnego gabinetu, bo to
                              prowadzi do baaardzo częstych nadużyć, a cierpią na tym pacjenci, ci co dać
                              muszą, bo są zmuszeni do tego i ci co dać nie mogą, bo nie mają kasy. Na skutek
                              tego zdarza się, że nawet umierają.Może o tym nie wiesz, ale tak jest.

                              Nie oceniam wszystkiego przez pryzmat swoich złych doświadczeń, bo mam też dobre
                              doświadczenia, alt one są niestety jedynie marginalne.
                              Gdybyś się nieco otworzył na ludzi, to byś dowiedział się, że takie same
                              doświadczenia ma większość pacjentów, tzn. więcej tych złych doświadczeń niż
                              tych dobrych.
                    • ama_ama Re: Do slav 13.01.08, 13:37
                      Slav napisał:
                      Rozumiem że jesteś za tym by ZABRONIĆ lekarzowi z prywatnego gabinetu kierowani
                      > a pacjenta do szpitala nawet gdy lecząc go stwierdzi że ten pacjent wymaga oper
                      > acji/leczenia/diagnostyki szpitalnej a jest ubezpieczony w NFZ?

                      Nie, jeśli lekarz leczący pacjenta prywatnie stwierdzi, że ten potrzebuje opieki
                      szpitalnej, to powinien kierować pacjenta do szpitala, tylko, że nie do
                      państwowego, tylko do swojego szpitala.
                      Skoro prowadzisz działalność, masz ją zarejestrowaną, to aby móc wykonywać daną
                      działalność, w tym wypadku aby móc skutecznie leczyć pacjenta, to potrzebujesz
                      narzędzi do tego, czyli np. tomografu czy innego sprzętu. W normalnej każdej
                      firmie, np. transportowej, żeby móc przewozić coś, trzeba mieć ciężarówki i
                      trzeba je kupić, a nie darmo wypożyczyć od państwa, a tak właśnie robią lekarze.
                      Prowadzą diałanosc bez kosztów. A koszty te pokrywa państwo, czytaj -pacjenci.
                      Też bym chciała taką działalność prowadzić, gdzie ktoś by mi pokrywał wszystkie
                      koszty, tzn. cała działanosc finansował, a ja bym tylko zbijała kasę.

                      Slav napisał:
                      "Problemy żeby "dostać się na oddział" wynikają z niewydolnego systemu i niedofi
                      > nansowania, nieopłacalnych procedur, limitów i marnie opłacanego personelu - ta
                      > ki drobiazg - dopóki sie to nie zmieni to można walczyć z lekarzami i gabinetam
                      > i bo to dobry problem zastępczy.


                      Owszem,problemy z dostaniem się do lekarza czy na zabieg wynikają z niewydolnego
                      systemu obecnie, ale lekarze ten system wykorzystują i dzięki temu, że ktoś
                      pójdzie na prywatną wizytę, to nie musi już czekać w kolejce i robione są mu
                      badania szybciej, a płacą za nie min. ci , którzy muszą czekać dłużej , bo nie
                      poszli prywatnie do lekarza.
                      Lekarzom nie jest na rękę usprawnienie tego systemu, bo jeśli każdy będzie mógł
                      się dostać na zabieg w rozsądnym terminie,lekarze nie będą mogli pacjentów
                      olewać, będą się nimi zajmować należycie, to po co ktoś będzie chodził prywatnie
                      do lekarza?


                      • slav_ Re: Do slav 13.01.08, 17:32
                        >powinien kierować pacjenta do szpitala, tylko, że nie do
                        >państwowego, tylko do swojego szpitala.

                        Ale CZEMU ??? Przecież to prawo PACJENTA a nie lekarza. Odbierasz je PACJENTOWI
                        (!) ubezpieczonemu w nfz. Jest to LEGALNE i akceptowane przez nfz. Czemu chcesz
                        to pacjentowi (!) odebrać ? Czemu chcesz być gorsza dla ubezpieczonych i
                        płacących składki niż nfz który nie grzeszy przyjaznością dla ubezpieczonego ???
                        MAJA PRAWO leczyć sie i diagnozować w "szpitalach państwowych" bo płacą składki.
                        Nie zapominaj kogo to dotyczy - PACJENTÓW, CHORYCH ! a nie lekarzy którym chcesz
                        zrobić na złość - to uderza w PACJENTÓW którzy wymagają diagnostyki i leczenia.


                        koszty te pokrywa państwo, czytaj -pacjenci.
                        > Też bym chciała taką działalność prowadzić, gdzie ktoś by mi pokrywał wszystkie
                        > koszty, tzn. cała działanosc finansował, a ja bym tylko zbijała kasę.

                        Ale "państwo" pokrywa koszty PACJENTA (!) a nie lekarza. Odmawiając tego
                        odmawiasz PACJENTOWI bo to on (!) musiał by zapłacić a nie lekarz. Koszta
                        diagnostyki to koszta własne pacjenta, tak samo pobytu w "prywatnym szpitalu" a
                        nie koszta lekarza. A pacjent jest ubezpieczony i pokrycie tych kosztów mu sie
                        "należy" (co za brzydkie słowo) w ramach nfz jeśli wymaga diagnostyki czy
                        leczenia. W każdym przypadku odmowy (nb. bezprawnym) prawa leczenia w
                        "państwowym szpitalu" koszta obciążą PACJENTA a nie lekarza (choć jak widzę
                        myślisz inaczej i chciała być żeby było inaczej). Za wizytę w prywatnym
                        gabinecie zapłaci z własnej kieszeni (chyba że ma dodatkowe ubezpieczenie, np
                        tzw abonament - nie zapominaj że ci pacjenci w znacznym odsetku też trafią w
                        razie potrzeby do "państwowego" szpitala - mają płacić ? - przecież to
                        "prywatni" pacjenci).


                        > Lekarzom nie jest na rękę usprawnienie tego systemu, bo jeśli każdy będzie mógł
                        > się dostać na zabieg w rozsądnym terminie,lekarze nie będą mogli pacjentów
                        > olewać, będą się nimi zajmować należycie, to po co ktoś będzie chodził prywatni
                        > e
                        > do lekarza?

                        No widzisz! Podałaś prosty sposób (i zarazem jedyny skuteczny). Trzeba to
                        zrobić. Czekam na to całe swoje dotychczasowe zawodowe życie. Niech mi i innym
                        lekarzom zrobią "na złość" i usprawnią system! Nawet w tym pomogę - wystarczy
                        DOBRA oferta.
                        Problem polega na tym że nikt NIE CHCE tego zrobić faktycznie. Bo wszyscy
                        "chcieli by" zrobić to ale ignorując drobny fakt - że do tego tez POTRZEBUJĄ
                        lekarzy (i innego personelu oczywiście) a więc muszą zadbać również o nich a nie
                        traktować jak niewolników.
                        • ama_ama Re: Do slav 14.01.08, 16:22
                          Slav napisał:
                          "Ale "państwo" pokrywa koszty PACJENTA (!) a nie lekarza. Odmawiając tego
                          odmawiasz PACJENTOWI bo to on (!) musiał by zapłacić a nie lekarz. Koszta
                          diagnostyki to koszta własne pacjenta, "


                          Ależ Slav, nie udawaj, że nie rozumiesz tego, że nie tylko pacjent by musiał
                          zapłacić za np. badanie tomograficzne, ale także ty jako lekarz, bo najpierw
                          musiałbyś kupić taki tomograf, prawda? Więc państwo pokrywa koszty także
                          lekarza. Nie udawaj, że nie rozumiesz.

                          Nie rozmawiamy teraz o pacjentach, tylko o lekarzach, którzy zbijają kasę za
                          operacje czy zabiegi przeprowadzane na państwowym sprzęcie.
                          Zakup tomograf, zakup łózka, zakup inną aparaturę i wtedy sobie na niej lecz
                          swoich pacjentów, których przyjmujesz prywatnie. Nikt nic nie ma przeciwko temu.
                          Wez pożyczkę jak większość ludzi zakładających firmy i zakup sprzęt, na którym
                          będziesz badał pacjentów. Jeśli będziesz kiepskim lekarzem, to szybko ludzie
                          przestaną do Ciebie chodzić i splajtujesz. Natomiast jak pracujesz w szpitalu
                          państwowym i od Ciebie zależy czy ktoś się na szpitalny tomograf dostanie czy
                          nie, to ludzie są zmuszeni płacić Ci prywatnie za skierowania do szpitala.Nie
                          jest w sumie ważne jakim jesteś lekarzem, bo to, że pracujesz w szpitalu nie
                          znaczy, że jesteś dobrym lekarzem, ale to znaczy, że możesz wypisać skierowanie
                          na oddział albo na badanie na państwowym tomografie i za to ludzie płacą na
                          prywatnych wizytach.Za nic więcej, bo niby jak możesz wyleczyć pacjenta
                          prywatnie mając w gabinecie do dyspozycji biurko i lampę tylko? Za co więc płacą
                          tobie pacjenci? Przecież nie za ta lampkę i biurko, tylko za skierowanie do
                          szpitala albo za skierowanie na badanie. Ktoś nie ma kasy na prywatna wizytę w
                          gabinecie z lampką i biureczkiem i leczenia już nie ma. Nikogo nie obchodzi ze
                          masz guza i nie masz kasy na prywatna wizytę. Czekasz pół roku na USG, bo
                          najpierw muszą byc przyjęci pacjenci, którzy byli u lekarza na prywatnej
                          wizycie.A jak w tym czasie umrzesz, to trudno, selekcja naturalna.

                          System jest chory, to przyznaje, ale lekarze wykorzystują ten system do bólu,
                          nie zwracając uwagi czasem nawet na takie wartości jak życie.Zbyt często
                          uzależniają leczenie od tego czy dasz prywatnie czy nie dasz prywatnie kasy. I
                          tutaj już nie ma mowy o wdzięczności, tylko o bezczelnym wymuszaniu.
    • andnow2 CBOS: Lekarze skorumpowani bardziej niż politycy 17.01.08, 10:52
      to tytuł relacji w gazeta.pl z badania dotyczącego korupcji w Polsce:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4844029.html
      • konwertytka Re: CBOS: Lekarze skorumpowani bardziej niż polit 20.01.08, 17:24
        i to jest wlasnie to, co powiedzial Jacek Kurski o elektoracie... no
        coz, wiedial co mowi i PiS wiedzial co robi! Ale, jezeli potraktowac
        badanie opinii spolecznej powaznie, to wynika z niej, ze jestesmy
        najbardziej skorumpowanym spolecenstwem swiata - i najbardziej
        przestepczym: bo przestepca jest ten co bierze i ten co daje! Tyle
        tylko, ze to wszysko jest kompletnym idiotyzmem, bo tak naprawde ani
        lekarz ani wdzieczna pacjentka (czyli ja) zadnymi przestepcami nie
        jestesmy!!! Wniosek: nalezy odrzucic komunistyczne prawo w tym
        zakresie i astapic je wreszcie rozwiazaniami prawnymi przystajacymi
        do zycia - i nie robic przestepcow z ludzi, ktorzy nimi nie sa!!!
        • seniorita15 Re: CBOS: Lekarze skorumpowani bardziej niż polit 20.01.08, 23:06
          >konwertyka;masz racje,szkoda ,ze nikomu na tej prostej prawdzie nie zalezy.
          • konwertytka Re: CBOS: Lekarze skorumpowani bardziej niż polit 23.01.08, 14:36
            st. lucas bodajze, mial racje piszac ze zycie w Polsce jest
            zaklamane. Bez podstawowego odklamania nic sie nie zrobi. Czemu Tusk
            nie zareagowal na slowa Pawlaka, ze bogaty rolnik jest powyzej
            300ha? Powinien natychmiast zripostowac: Panu (vice)premierowi
            dodalo sie o (conajmniej) jedno zero za duzo z tymi hektarami...
            Milczenie oznacza popieranie zaklamania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka