Dodaj do ulubionych

Kilka przykrych słów...........

10.02.08, 12:37
W moich wypowiedziach nigdy nie twierdziłem, że lekarze nie powinni być
wynagradzani godziwie. Doskonale zdaję sobie sprawy, że bardzo wielu polskich
lekarzy to wspaniali ludzie, którzy zostali oszukani przez kolejne rządy.
Ale....... bo zawsze jest jakieś ale.
Ale nie umiem zaakceptować formy pozostawienia bezbronnych pacjentów swojemu
losowi. Forma jaką przybrał protest lekarzy jest formą daleką od mojego
poczucia humanitaryzmu, czy zwykłej ludzkiej przyzwoitości tak chyba jak
większości Polaków z wyjątkiem was. Cała wasza uwaga, przynajmniej tak to
widać z zewnątrz skupia się wyłącznie na pieniądzach. Reszta to dodatek, tło
nic więcej.
Zastanówcie się nad tym, że są grupy zawodowe, które mają jeszcze mocniejsze
formy nacisku i nieporównywalnie mniejsze wynagrodzenie. Wyobraźmy sobie,
czysto hipotetycznie strażaka, którego żona z dzieckiem noworodkiem zostały
bez opieki lekarskiej, bo wszyscy lekarze w ramach protestu wzięli urlopy i
wyjechali na wypoczynek. Czy taki strażak nie mógłby w ramach protestu
przeciwko niskiemu wynagrodzeniu nie gasić m.in. również domów lekarzy? Czy
byłoby to nie to samo co pozostawienie jego rodziny bez właściwej opieki, a de
facto ryzykowanie ich zdrowiem z powodów żądań płacowych?
Ciekawy jestem jakbyście się wtedy czuli, gdyby wasz dom, wasze rodziny
ucierpiały z powodu strajku strażaków? Czy popieralibyście taki protest
strażaków?
Naszą (pacjentów) sytuację dzisiaj, m.in. z powodu formy waszego protestu,
można przyrównać do płonącego domu pozostawionego bez pomocy. A gdzie są
strażacy? Normalnie na urlopach za granicą.
Obserwuj wątek
    • dradam2 zdrowy rozsadek 10.02.08, 12:55
      mowi, ze obowiazek zorganizowania i zapewnienia pomocy (lekarskiej,
      strazackiiej,policyjnej i wszystkiej innej ) spada na te osoby ktore sa
      mianowane/zatrudnione jako kierownicy (rozmaitych szczebli ) tych struktur.


      Ze Polska bedzie musiala wprowadzic w zycie dyrektywe EU ograniczajaca liczbe
      godzin pracy lekarzy to bylo wiadomo od wielu lat i kierownicy ( minister
      zdrowia i wszyscy w dol) mieli pelno czasu aby sie nad tym problemem zastanowic
      i wymyslec co robic , kiedy i jak.

      Lekarze, nawet wszyscy do kupy nie maja wplywu na wyniki wyborow powszcezchnych
      czy regionalnych,jest ich biedne 100 tys. (circa).

      Pacjentow jest natomiast znacznie wiecej.

      Zaleta/wada demokracji, ze to iz kazdy "jak sobie posciele tak sie wyspi". I
      pretensje o zaistniala sytuacje nalezy kierowac do tych,ktorzy sa za nia winni.
      Za ewentualne cierpienia pacjentow sa odpowiedzialni kierownicy zycia
      spolecznego i wszystkich szczebli dyrektorzy systemu ochrony zdrowia.

      Lekarze tylko egzekwuja swoje obywatelskie/pracownicze prawa. Zapewniam Ciebie,
      ze egzekwuja w rekawiczkach, dajac wczesniejsze ostrzezenia. stosujac zasade
      zwiekszania nacisku od bardzo lagodnych form i przechodzenia az do pelnego
      rzeczywistego strajku i konczenia umow.

      Jezeli wszelkiego stopnia i masci managers ( wlaczajac ministra zdrowia) nie ma
      pojecia co i jak robic to trzeba sie zapytac madrzejszych, zaprosic ekspertow z
      krajow gdzie strajki lekarzy sa na porzadku dziennym i wykorzystac ta wiedze, w
      nich zakumulowana, do rozstrzygania sytuacji w Polsce.

      I warto by naprawde bylo wprowadzic odpowiedzialnosc karna dla wspomnianych
      "managers" za dopuszczenie do przerwania (istotnego ograniczenia) dzialania
      podleglych im systemow i placowek. Podobnie winni wedrowac do wiezienia
      kierownicy NFZ , jezeli na ich terenie nie ma zakontraktowanych i dobrze
      oplaconych, uslug zdrowotnych.


      Pozdrawiam


      dradam 1/2
      • globerr Re: zdrowy rozsadek 10.02.08, 13:22
        Lekarze mają prawo, żądać zmian, mają prawo żądać podwyżek bo zawód który
        wykonują jest trudny i bardzo odpowiedzialny. Domagając się, jednak tych
        podwyżek powinni zrozumieć, że nie mogą ich otrzymać natychmiast. Powinno się,
        wypracować plan zwiększania pensji w kolejnych latach budżetowych. Trzeba że
        możliwości pieniężne są ograniczone , każdy chciałby zarabiać tyle ile zarabia
        się na zachodzie, ale wiadomo, że mimo wszystko Polsce jeszcze dużo brakuje do
        poziomu krajów starej UE i jeszcze długo nie będzie nas stać na takie pensje
        jakie można zarobić tam. Trochę więcej rozsądku i trochę realnego spojrzenia na
        ten problem przydałoby się wszystkim (w tym też lekarzom).
        Pozdrawiam
        Luke
        • gmart2 Re: zdrowy rozsadek 10.02.08, 14:01
          czlowieku-ja od kilkunastu lat czekam na godziwa pensje.Nie wierze, ze bede tyle
          zarabiac co moi znajomi po innych kierunkach studiow.Daleko mi do sredniej krajowej
        • slav_ Re: zdrowy rozsadek 10.02.08, 14:45
          >Domagając się, jednak tych
          >podwyżek powinni zrozumieć, że nie mogą ich otrzymać natychmiast. Powinno się,
          >wypracować plan zwiększania pensji w kolejnych latach budżetowych. Trzeba że
          >możliwości pieniężne są ograniczone , każdy chciałby zarabiać tyle ile zarabia >(...)

          Nie jesteś oryginalny, przykro mi.
          Ja to juz słyszałem tyyyyyyle razy....
          W zasadzie od czasu jak zacząłem pracować a to juz trochę lat będzie - dokładnie to samo.

          Taktyka "walki" KAŻDEJ kolejnej władzy przy niepokojach w opiece zdrowotnej zawsze była taka sama:

          1. przysięga Hipokratesa i "obowiązek leczenia" + studia "na koszt społeczeństwa"
          2. starzy schorowani ludzie + cierpiące dzieci + biedne społeczeństwo
          3. nagonka "zawodowa" na lekarzy (wyłącznie) - "błędy lekarskie" + pijaństwo + "łapówki"
          4. nagonka "majątkowa" na lekarzy "wille za pieniądze pacjentów" + "pokaż lekarzu co masz w garażu" + "czy ktoś widział biednego lekarza"

          "szlachetny" cel zawsze był ten sam - spacyfikować i utrzymać niskie zarobki

          I zawsze na jakiś czas "starczyło" bo społeczeństwo widziało "wroga ludu" odpowiedzialnego za wszystkie(!) jego nieszczęścia i niedostatki opieki zdrowotnej. A lekarze się wycofywali przed tak zmasowanym atakiem.
          Ci uczciwsi zaciskali zęby i brali kolejny etat albo emigrowali ci mniej uczciwi rozglądali się jak w tych warunkach lepiej sobie "poradzić".
          A "lud" swojego wroga odpowiedzialnego za zły stan opieki zdrowotnej widział coraz lepiej.

          Kolejne ekipy powielały ten schemat wyprzedając "dobro rodowe" jakim w każdym społeczeństwie jest elitarna pozycja lekarzy - każda taka zmasowana akcja "wymieniała" więcej lub mniej szacunku do lekarzy na spokój i funkcjonowanie opieki zdrowotnej. Ale nie bezkarnie - owoce (po OBU stronach) zbieramy dzisiaj. Wystarczy poczytać komentarze pod wywiadem z dr Chrapustą - wydawało by się lekarką która na rękach powinna być noszona.

          Ostatnią taka ekipą która schematycznie ostro pojechała tym kursem był PiS (począwszy od "kamaszy" Dorna). Ale nagle tu już się okazało że nie działa (!).
          Wyprzedało sie srebra i juz w kuferku nic nie zostało.
          Lekarze juz tyle sie nasłuchali na swój temat że chyba nie robi to na nich większego wrażenia. Nawet najgłupszy pies jak mu się do miski nic nie wkłada kiedyś przestanie sie ślinić na dźwięk dzwonka.
          Stracili tez złudzenia bo złudzeniami byli karmieni przez lata - kiedyś sie to stać MUSIAŁO.

          • kzet69 Re: zdrowy rozsadek 10.02.08, 14:53
            slav 100% poparcia i dodam tylko że pękła pewna granica, lekarze
            poczuli że potrafią byc wolnymi ludźmi stąd te wypowiedzenia
            odchodzenie ze szpitali... będzie więcej takich przypadków i nic tu
            nie pomogą żale i wyzwiska, po prostu w bólu i cierpieniu rodzi się
            nowy obraz ochrony zdrowia, ochrony a nie "służby". Pzdr
            • globerr Re: zdrowy rozsadek 10.02.08, 17:40
              Masz rację kzet69 pękła pewna granica. Podmiotem ochrony zdrowia będzie lekarz,
              bo taka jest kolejność: podwyżki, powrót do pracy i za jakiś czas (spójrz na
              galopujące ceny) znowu żądania płacowe. A gdzie tu pacjent? No tak on miał być
              podmiotem w Służbie Zdrowia.
              • obs2 Re: zdrowy rozsadek 11.02.08, 08:27
                > powrót do pracy i za jakiś czas (spójrz na
                > galopujące ceny) znowu żądania płacowe

                przepraszam. Jeżeli ceny będą galopować, to co- nie spodziewasz się
                dalszych oczekiwań, i to nie tylko ze strony lekarzy? Czy to coś
                dziwnego? Globerr, na jakim Ty świecie żyjesz?

                Próbowałeś kiedyś po podwyżce płacąc za coś przekonać kogoś, że
                jednak zapłacisz starą cenę, bo Ty nie dostałeś podwyżki? Chyba nie
                próbowałeś. No to co? Kradniesz? Drukujesz pieniądze? Nie- żądasz
                podwyżki, ewentualnie więcej pracujesz.
            • szlachcic Re: zdrowy rozsadek 11.02.08, 12:12
              kzet69 napisał:

              > slav 100% poparcia i dodam tylko że pękła pewna granica, lekarze
              > poczuli że potrafią byc wolnymi ludźmi stąd te wypowiedzenia
              > odchodzenie ze szpitali... będzie więcej takich przypadków i nic
              tu nie pomogą żale i wyzwiska, po prostu w bólu i cierpieniu rodzi
              się nowy obraz ochrony zdrowia, ochrony a nie "służby". Pzdr

              ale wy sie nie zwalniacie a szantazujecie
              poczuj roznice
              zadziwiajace jest takze to ze wszelkie proby podobnego moralnie
              nacisku dyrektorow szpitali (mimo ze uwazam ze wiekszosc to ludzie
              przypadkowi) uwazane sa przez lekarzy za podle
              • aron2004 Re: zdrowy rozsadek 11.02.08, 17:19
                lekarzy którzy złożyli wypowiedzenia dyrektor szpitala powinien
                natychmiast wyrzucić z pracy
                • szlachcic Re: zdrowy rozsadek 11.02.08, 18:34
                  O ile mi wiadomo skladajac wypowiedzenie trzeba podac przyczyne
                  Uwazam ze powinno byc wymagane w przypadkach placowych ile lekarze
                  interesuje
                  bylaby to jedyna metoda na szantaz jakim sie posluguja ci wspaniali
                  oddani pacjentowu ludzie
                • dradam2 Re: zdrowy rozsadek 11.02.08, 21:28
                  aron2004 napisał:

                  > lekarzy którzy złożyli wypowiedzenia dyrektor szpitala powinien
                  > natychmiast wyrzucić z pracy

                  Nie da rady. Oni juz wyrzucili dyrektora, skladajac wypowiedzenie.
                  Teraz dyrektor winien sie zastanowic , kto mu bedzie pracowal.

                  Skladajac wypowiedzenie pracownik nie ma najmniejszego obowiazku podawania
                  dlaczego to robi.

                  Pozdrawiam


                  dradam 1/2

          • wienczyslaw.n.ieszczegolny Jak dziala socjotechnika 10.02.08, 22:06
            Najlpeszym przykladem jest to forum. Musze przyznac,ze jeszcze pol
            roku temu nawal zawodowych obowiazkow nie pozwalal mi na czytanie
            roznego rodzaju forumowych postow na tej czy innej stronie. Pare
            miesiecy temu wlazlem tu przypadkowo (zreszta nie tylko tu-bo
            dla "rownowagi" czytalem rowniez forum zawodowe eskulap). Musze
            przyznac, ze wlos zjezyl mi sie na glowie, nie wiedzialem jak moze
            dzialac socjotechnika -ta o ktorej pisze doskonale slav-jak mowi sie
            w gwarze mlodziezowej: mozna napisac polscy pacjenci "maja niezle
            zryte berety"-(nie chodzi o argument ad personam) ale chodzi o ich
            rozumienie sytuacji w jakiej sie teraz znalezli-a raczej w jakiej
            przynajmniej dwa kolejne rzady (te co mialy czas na rozwiazywanie
            problemow wynikajacych z unijnej dyrektywy).
            Jak pisze dr adam - a gdzie Ci menedzerowie ??? ktorzy mieli
            przynajmniej 2-3 lata. Nie mozna naprawde przeperowadzic procesu
            legislacyjnego(nawet przez tak beznajdziejny organ ustawodawczy
            jakim jest polski sejm) w 3 slownie TRZY lata ???
            Podstawowy problem polega na upartej konserwacji zdegenerowanego
            systemu(przez kolejne ekipy), w ktorym nie ma zadnej logiki, zadnej
            ekonomii, a sprawy dostepu do swiadczen zdrowotnych zosatwia sie do
            rozwiazania przez obywateli we wlasnym zakresie.
            Niestety mam takie przeczucie, ze regulacja sparwy czasu pracy
            nastapi niejako "samoczynnie" (rownie samoczynnie jak poprzednie
            zmiany). Obie strony (i pacjenci i lekarze)coraz bardziej beda sobie
            zdawac sprawe, ze to co bylo do tej pory odchodzi w przeszlosc:
            pacjenci, ktorzy beda z nostalgia wspominac czasy, kiedy katar u
            dziecka mozna bylo "leczyc" u specjalisty laryngologa dzieciecego i
            lekarze, ktorzy zroumieja, ze nie trzeba wcale pracowac 400godz
            miesiecznie zeby zarobic na utrzymanie. Niestety jak kazdy
            chaotyczny proces gdzie "zarzadzajacy" zostawiaja sprawy wlasnemu
            losowi (tak jak np obecna minister zdrowia zostawila kukulcze jajo w
            postaci nowej dyrektywy ad czasu pracy dyr. szpitali) zmiany beda
            cechowac beda sie nieprzewidywalnoscia i beda stwarzac bezposrednie
            niebezpieczenstwo dla pacjentow. Rzadzacym chodzi o przerzucenie
            odium odpwoiedzialnosci za ewentualne ofiary na barki lekarzy i jak
            widac pobiezne czytajac to forum dotychczasowa socjotechnika
            przynosi znakomite rezultaty.Obawiam sie, ze tylko do czasu.
        • obs2 Re: zdrowy rozsadek 11.02.08, 08:20
          > Domagając się, jednak tych podwyżek powinni zrozumieć, że nie mogą
          > ich otrzymać natychmiast. Powinno się, wypracować plan zwiększania
          > pensji....


          tralalala.
          Wiesz dobrze, ze problem istnieje od kilkudziesięciu lat.
          Jakie "natychmiast"? Człowieku?
          Ja pracuję w zawodzie ponad 10 lat. Wybacz, nie rozumiem użycia
          słowa natychmiast. Już wtedy była "wolna Polska" już wtedy
          zarabialiśmy dramatycznie mało i już wtedy walczono o podwyżki. I to
          samo o czasach 20-30 lat wcześniejszych mówiło poprzednie pokolenie.
          JAKIE NATYCHMIAST? Czy Ty jesteś Matuzalem, że perspektywa 50 lat to
          dla Ciebie natychmiast? Nawet jakby duże podwyżki były jutro, to nie
          byłoby to natychmiast! Bo my i nasi poprzednicy walczymy o to OD
          KILKUDZIESIĘCIU LAT!!!!!!!!!!!!!!!!
    • do.ki Re: Kilka przykrych słów........... 10.02.08, 19:48
      > Naszą (pacjentów) sytuację dzisiaj, m.in. z powodu formy waszego protestu,
      > można przyrównać do płonącego domu pozostawionego bez pomocy. A gdzie są
      > strażacy? Normalnie na urlopach za granicą.

      Aha. Rozumiem, ze jak celnicy wzieli urlopy na zadanie (ich prawo!), a w kolejce umarl jeden i drugi kierowca, przewoznicy stracili krocie, a na przejsciach zapanowal chaos, to tez byles straszliwie oburzony taka niegodziwoscia.
      • globerr Re: Kilka przykrych słów........... 11.02.08, 17:37
        Oczywiście, że byłem. Ale może jak chcesz w ten sposób prowadzić ten dyskurs to
        weź po uwagę, że ja nie jestem na forum Służby Celnej. Metoda a jak Ci i
        Tamci........ jest cokolwiek niekonstruktywna.
    • pannartz Re: Kilka przykrych wniosków........ 10.02.08, 23:47
      Proszę Panów,
      jeśli ta perfidna socjotechnika, te "ekipy", wszelcy "oni" oraz
      społeczeństwo stwarzają takie upadlające i fatalne warunki
      wykonywania zawodu, to :
      jak to jest możliwe, że co światlejsi nawet postowicze szczycą się
      wieloletnim (beznadziejnym, upokarzającym, etc) stażem w tym
      układzie?
      Jak to się dzieje, że dzwonek dzwoni a ślina cieknie 77,5 tysiącom*
      zdrowych, dorosłych osób od lat tak wielu? (*tylu jest obecnie
      lekarzy).
      Czy aby to nie tak, że obłudne (?) narzekania są psychologicznym
      wypieraniem ze świadomości faktu, że trwanie tego systemu nie byłoby
      możliwe bez wsparcia (a nawet inicjatywy) środowiska? (vide np.
      tzw "samorząd" przymusowy).
      Jakie korzyści mamy, tkwiąc w tym układzie i akceptując swą
      codzienną pracą takie warunki - również w imieniu pacjentów?
      I proszę uprzejmie nie trywializować,że chodzi tylko o łapówki
      nielicznych - każdy COŚ z tego ma, skoro robi to, co robi.
      Pytanie tylko - co?
      • kzet69 Re: Kilka przykrych wniosków........ 10.02.08, 23:51
        tak jak na poprzednim forum widzisz dziecinko my po prostu cholernie
        lubimy to co robimy... a od zmieniania systemu nie jest lekarz,
        lekarz jest od leczenia pzdr
        • pannartz Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 01:13
          Pan mnie śledzi.
          Lekarze są od leczenia a taki system to uniemożliwia.
          Ja to wiem po 2 latach a Pan ucieka w żarciki i poklepywanie po
          plecach?
          Wydawało mi się, że temat jest poważny.
          • kzet69 Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 01:17
            sorki duszko ale mam kogo poklepywac po pleckach więc nie molestuj
            mnie to nie biuro matrymonialne....
          • slav_ Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 01:17
            Tak.
            TEN wątek jest poważny.
            • kzet69 Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 01:19
              slav wątek jest poważny tylko trollik próbuje sprowadzic go do
              absurdu.... i robiąc sobie jaja z całkiem szczerych wypowiedzi...
              pzdr
              • pannartz Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 01:29
                No cóż,
                personalne inwektywy to pewnie znak rozpoznawczy trolików, stąd nie
                skomentuję Pańskiego "coming outu" w tej (t)roli.

                Tymczasem mój post i moje wnioski, odnoszące się do tematu wątku są
                pomijane żarcikami pełnymi irytacji (nie tylko Pańskiej).

                Nawet nie chce mi się o tej porze wmawiać sobie, że to jest coś
                innego niż wypieranie.
                To smutne, ale jutro będzie nowy dzień.
                • kzet69 Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 01:31
                  dla panny ..
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=99
                  nie jesteś sama....
                  • pannartz Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 01:35
                    Dobranoc.
                    • kzet69 Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 01:37
                      Dobranoc
                      • aron2004 Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 07:00
                        lekarzy do wojska + lustracja majątkowa + reedukacja moralna
                        • sithicus Re: Kilka przykrych wniosków........ 11.02.08, 22:14
                          Możesz sobie co najwyżej pomarzyć :)
                          Mam inne hasło: Busiarze-Krusowcy do pierdla + przymusowe roboty w kamieniołomach
      • swan_ganz dotknełaś Droga Panno jądra.... 11.02.08, 22:17
        Jądra (bez podtekstów bo już znam Twoją wrażliwość..) problemu
        dotknełaś swoimi pytaniami a szczególnie tym jednym;

        > I proszę uprzejmie nie trywializować,że chodzi tylko o łapówki
        > nielicznych - każdy COŚ z tego ma, skoro robi to, co robi.
        > Pytanie tylko - co?

        No włąśnie; co wy (lekarze) z tego macie? Aparat (aquarius)
        spokojnie robi "bip" (jak zwykle zresztą:-)) więc mam chwilę wolnego
        czasu...
        Więc na pewno macie coś co jest nieosiągalne dla ludzi wykonujący
        jakikolwiek inny zawód; czyli satysfakcje zawodową wtedy gdy uda wam
        się zawrócić człowieka idącego w stronę światła. To jest olbrzymia
        wartość, którą można zobaczyć w waszych oczach gdy kończycie
        operacje. Przed chwilą właśnie widziałem tą "wartość" u jednego z
        was w Aninie...
        Takiej satysfakcji z dobrze wykonanej roboty nigdy nie będzie miał
        Aron nawet wtedy gdy swoje busiarskie przedsiębiorstwo przekształci
        w linie lotnicze a w Parczewie wspólnie z Gosiewskim zbuduje
        międzynarodowy airport...
        Taka satysfakcja na wieki pozostanie obca dla Szlachciury choćby za
        opracowanie konstrukcji nowego superkomputera dostał Nobla.
        Takiej satysfakcji wreszcie nie będę miał ja choćbym swoje Aquariusy
        ulokował nie tylko w każdym POZ-ie ale i na co większych stacjach
        benzynowych bo takim rzeczom jakie my robimy uczucia przynależne
        waszemu zawodowi się zwyczajnie nie należą....
        Czy tylko więc ta satysfakcja z wykonywanego zawodu trzyma was przy
        łóżkach chorych?
        Czy nie jest zasadne pytanie Panny (głowę dam, że ona nie jest
        blondynką); - "Jak to się dzieje, że dzwonek dzwoni a ślina cieknie
        77,5 tysiącom* zdrowych, dorosłych osób od lat tak wielu?"
        Czy jej podejrzenie, że "każdy COŚ z tego ma, skoro robi to, co
        robi" jest całkowicie bezzasadne? Owszem są wśród was tacy dla
        których nawet relingi jachtowe stocznie robi na ich specjalne
        zamówienie bo te standardowo przrz nich montowane nie są dla nich
        dostatecznie dobre (autentyczna historia) ale jednak lwia większość
        z was walczy z materią zycia "od pierwszgo do pierwszego".

        Co więc z tego macie oprócz tej satysfakcji zawodowej?

        ps. by wykluczyć ewentualne podejrzenia, że wam zazdroszczę "jak to
        zwykle rep lekarzom zazdrości" to dodam jeszcze, że nie zamienił bym
        swojego samochodu na tą waszą satysfakcję... Ba - nawet więcej -
        zegraka też bym nie zamienił bo on ma swoją rynkową wartość a ja z
        koleji jestem obrzydliwym materialistą więc sami rozumniecie..:-)
        • pannartz Re: dotknełaś Droga Panno jądra.... 11.02.08, 23:14
          Ach, więc Pan jest ...repem?
          Jakie to dziwne, że tyle nas dzieli a jądro to samo (ha ha!).
          Oj, byle się nie zagalopować!
          Ja, proszę Pana znam uczucie, o którym Pan pisze.
          Nie potrafię jednak wziąć na siebie każdego losu, każdego cierpienia
          jakim Stwórca wiedzie nas ku Światłu.
          Tak wiele można zrobić, a tak mało czasu...
          Jakim samochodem Pan jeździ?
    • obs2 Re: Kilka przykrych słów........... 11.02.08, 08:08
      > Wyobraźmy sobie, czysto hipotetycznie strażaka, którego żona z
      > dzieckiem noworodkiem zostały bez opieki lekarskiej, bo wszyscy
      > lekarze w ramach protestu wzięli urlopy i wyjechali na
      > wypoczynek. Czy taki strażak nie mógłby w ramach protestu
      > przeciwko niskiemu wynagrodzeniu nie gasić m.in. również domów
      > lekarzy?

      gdyby zwolnił się z pracy to tak.

      > Ciekawy jestem jakbyście się wtedy czuli, gdyby wasz dom, wasze
      > rodziny ucierpiały z powodu strajku strażaków? Czy popieralibyście
      > taki protest strażaków?

      Tak, popieram protesty ludzi wykonujących ciężką pracę dla dobra
      publicznego i źle opłacanych.


      > Naszą (pacjentów) sytuację dzisiaj, m.in. z powodu formy waszego
      > protestu, można przyrównać do płonącego domu pozostawionego bez
      > pomocy. A gdzie są strażacy? Normalnie na urlopach za granicą.

      Mój drogi. Szeregowy strażak NIE JEST ODPOWIEDZIALNY za
      zabezpieczenie przeciwpożarowe danwego terenu. Szeregowy lekarz NIE
      JEST ODPOWIEDZIALNY za zabezpieczenie opieki lekarskiej czy to na
      okreslonym terenie, czy dla określonej grupy ludzi.
      My na dołach protestujemy, a władza jest od tego by nas wysłuchac.
      Potem zrobi co uważa, polepszy nam (i strażakom) albo nie polepszy,
      ale wszystkie skutki do władzy powrócą!
      Oczywiście mówimy o systemie publicznym, który jest socjalistyczny,
      i dlatego moje powyższe słowa tak brzmią (nieco jak z PRL).
      Ale- jak ktoś jest finansowany ze środków publicznych, to nawet
      jeśli pracuje jako przedsiębiorca na kontrakcie, to uzalezniony jest
      od pieniędzy, wymogów, instytucji kontrolnych PAŃSTWOWYCH. Więc
      niestety- jest to problem władzy. Nie szeregowego lekarza czy
      strażaka. On może iść na zwolnienie, na urlop albo się zwolnić.
      Wolno mu. Nikt nie może mieć pretensji!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka