protozoa
11.02.08, 08:28
Dość często dyzurując w Izbie Przyjęć mam do czynienia z kłamstwami
pacjentów. Nie wiem w jakim celu usiłują wprowadzić w błąd lekarza.
Przyklad pierwszy z brzegu - pacjent zgłasza sie z bólami w
okolicach klatki piersiowej. Bada go internista, zleca ekg - nic,
żadnych zmian. Prosi kardiologa, robi echo - nic, ale
pacjent "wziety", badania laboratoryjne - moze uwolnił troponinę,
nic!
Proszą mnie na konsultację, zlecam rtg klatki piersiowej i badam.
Widzę niewielkie zasinienia, ale UKRYTE POD WARSTWĄ PUDRU i dlatego
nie zauważyli tego inni koledzy. Pytam co to jest. Pacjent wali
głupa. Zaczynam podejrzewac pobicie , ale pytam czy nie upadł, czy
ktos go nie uderzy czy nie miał wypadku samochodoweg itd. Zaprzecza.
Rtg klatki wykazuje wieloodłamowe złamania 3 żeber po jednej stronie.
Pomoc zostala opóxniona co najmniej o 2 godziny, a o kosztach i
angazowaniu kolejnych lekarzy nie wspomnę.