mindflayer
21.04.08, 21:28
Z kraju; 2008-04-21 ["Fakt"], za portalem ESCULAP
Już nawet Narodowy Fundusz Zdrowia nie wierzy w polskie przychodnie i szpitale - oburza się "Fakt". NFZ wykupił prywatne badania dla swoich pracowników. Bo tak jest szybko i elegancko. A państwowe placówki zostawia dla reszty Polaków.
To krakowski oddział NFZ tak bardzo przejął się stanem zdrowia swych urzędników, że postanowił im zafundować badania okresowe w prywatnym ośrodku. Eleganckie i dobrze wyposażone gabinety, przestronne poczekalnie, gdzie nigdy nie ma tłumów - tak kontrolują swoje zdrowie ci, których zatrudnia fundusz. A płaci za to tyle, ile mu prywatna klinika wskaże na fakturze za badania poszczególnych pracowników. Według oficjalnego cennika tej przychodni za wizytę u specjalisty płaci się tam 100 zł - ujawnia bulwarówka
"Małopolski Oddział, jak każdy inny pracodawca, jest zobowiązany zapewnić pracownikom możliwość wykonania podstawowych badań okresowych" - tłumaczy Jolanta Pulchna, rzeczniczka NFZ.
"Fakt" oburza się jednak, że pacjenci w całej Polsce tłoczą się w wielogodzinnych kolejkach, by zdobyć numerek do lekarza czy dostać się na wizytę do specjalisty.
---------------------------------------------------------------------
Okiem mindflayera:
NFZ zrozumiał, że poziom finansowanej przez niego 'służby zdrowia' pozwala na leczenie najwyżej (ludzkiego) bydła, ale nie wartościowej elity kraju czuwającej nad zapewnieniem iluzji milionom bydląt, przepraszam - obywateli. Dobrej nocy!