Dodaj do ulubionych

ostatni dyżur

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.03, 23:16
Uffff... Właśnie zakończyłem ostatni w swoim życiu dyżur lekarski. Mam dość,
zmieniam pracę, rzucam praktykę medyczną po kilkunastu latach pracy. Odczuwam
niewymowną ulgę, chociaż podobno byłem "urodzonym lekarzem". Koniec
szarpaniny!
Obserwuj wątek
    • Gość: qwerty Re: ostatni dyżur IP: *.toya.net.pl 13.09.03, 23:22
      myślisz, że nie będzie ci tego brakowało?
      • Gość: ign Re: ostatni dyżur IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.03, 23:27
        Pewnie tak, ale decyzję podejmowałem długo i przeanalizowałem mnóstwo
        argumentów. Nie mam juz wątpliwości.
        • Gość: qwerty Re: ostatni dyżur IP: *.toya.net.pl 13.09.03, 23:36
          są dni, że mam ochotę rzucić to wszystko. pracuję w systemie zmianowym w
          pogotowiu i oddziale ratunkowym. miesięczie miewam do 12 do 15 dyżurów po 12
          godzin. na początku każdego urlopu jestem bardzo szczęśliwy. ale na pierwsze
          dyżury po wakacjach idę z przyjemnością. z drugiej strony nie wiem co innego
          mógłbym robić. życzę powodzenia i pozdrawiam (może trochę zazdroszczę odwagi).
          • Gość: ign Re: ostatni dyżur IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.03, 23:39
            Bardzo dziękuję za miłe słowa. Paradoks polega na tym, że okazuje się czasem,
            że z tą samą wiedzą i doświadczeniem mozesz być potrzebny i doceniony bez
            porównania bardziej poza praktyką lekarską.
          • Gość: ign Re: ostatni dyżur IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.03, 23:41
            A dyżury w pogotowiu też swego czasu lubiłem, podobnie jak codzienną pracę w
            szpitalu.
            • Gość: kol Re: ostatni dyżur IP: 155.37.231.* 22.09.03, 14:04
              Ja tez lubilem ta prace ale nie podobala mi sie stawka godzinowa - lepsza mial pijany
              debil na budowie.
    • beers Re: ostatni dyżur 23.09.03, 15:55
      a jesli mozna zapytac, do jakiej branzy przechodzisz?

      pozdr Marcin

      PS: Mnie chyba tez by brakowalo dyzurow. Nie mowie ze co 2 dzien ;-) ale tak 2-
      3 razy w miesiacu...
      • Gość: ign Re: ostatni dyżur IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 19:09
        Badania kliniczne
        • Gość: agulha pozdrawiam kolegę po fachu ;-)) IP: *.acn.pl / *.acn.pl 25.09.03, 01:00
          Badania da się lubić!
          • Gość: ign Re: pozdrawiam kolegę po fachu ;-)) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 22:13
            Dzięki! Wiem.
      • oneentry Re: ostatni dyżur 23.09.03, 19:09
        Jak miałem 12 dyżurów w miesiącu, to marzyłem o 8-miu. Mając 8 myślałem jak to fajnie musi być mieć 4 dyżury. Teraz mam cztery, a nie chcę mieć już wcale.

        p.s. Pisane na dyżurze
        • Gość: kol Re: ostatni dyżur IP: 155.37.231.* 25.09.03, 17:37
          12 ? ja mialem 20
          • Gość: rhino Re: ostatni dyżur IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.09.03, 10:59
            Gość portalu: kol napisał(a):

            > 12 ? ja mialem 20
            Sądzisz, że to powód do dumy ?
            • Gość: kol Re: ostatni dyżur IP: 155.37.231.* 29.09.03, 20:36
              Gość portalu: rhino napisał(a):

              > Gość portalu: kol napisał(a):
              >
              > > 12 ? ja mialem 20
              > Sądzisz, że to powód do dumy ?
              absolutnie nie ale jakos trzeba bylo splacac kredyt na mieszkanie .
              • Gość: Doc Re: ostatni dyżur IP: *.ipt.aol.com 30.09.03, 00:23
                Hm, nie moge o sobie powiedziec, ze przepracowalem kilkanascie lat w zawodzie,
                ale na pewno kilka.. W ciagu tych kilku lat nachodzily mnie mysli o pracy jako
                tlumacz - kontrakty dla firm farmaceutycznych, badania kliniczne dla Pfizer,
                ale trudno mi bylo bez pacjentow, bardzo trudno, ale NAJTRUDNIEJ mi bylo bez
                operacji. Jeszcze trudniej mi bylo w mizerii sluzby zdrowia. Pomyslalem, ze
                jest rozwiazenie i wyjechalem za granice, zdalem egzaminy i tutaj na miejscu
                zrobilem specjalizacje. Co sie wiec okazalo, pracuje w zawodzie do ktorego sie
                uczylem, robie to co mi sprawia ZAJEBISTA satysfakcje, dyzur mam co 5 dni i co
                5 weekend, pracuje od 08.00 do 17.00 i jestem chyba zadowolony. Znam wielu
                ludzi, moich znajomych ze studiow, ktorzy zrezygnowali z zawodu i sa bardzo
                zadowoleni. Pokazuje to tylko, ze mozliwe sa rozne drogi, kazdy musi wybrac
                swoja. Pozdrawiam i zycze powodzenia w badaniach klinicznych to w sumie fajna
                dzialka. Doc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka