krene
23.05.08, 15:05
Czy lekarze szczególnie zatrudnieni w przychodniach są jakoś
nagradzani za nie wystawianie zwolnień?
Przyklad- diagnoza -angina, zalecenie antybiotyk 10 dni i
zdziwienie pani doktor że chce zwolnienie tak bylo dwa lata temu. W
minioną środę trafiam do tej samej przychodni z gorączką, silnym
bólem gardła, ucha. Pani doktor (inna, bo w tej przychodni lekarze
zmieniają się często)wypisuje antybiotyk na 7dni i znowu
westchnienie że pacjent potrzebuje zwolnienie. 3 dni zwolnienia,
ale myślę będzie dobrze, jest sobota, niedziela razem 5 dni,
antybiotyk pomoże, ale nie pomógł,dzisiaj znowu wizyta w
przychodni,rozpoznanie masywna angina, zmiana antybiotyku i
skierowanie na laryngologię jeżeli w ciągu 48 godz. nie będzie
poprawy, a jak będzie to 2 dni zwolnienia.
Dodam tylko że nie pracuję za biurkiem, mam bezpośredni kontakt z
małymi dziećmi.
Wybaczcie przydługą opowieść, ale chciałam być dobrze zrozumiana -
nie chodzę po zwolnienia na katar.
A może to nowe metody leczenia anginy, antybiotyk i do roboty, a
jak się nie podoba to od czego urlop.
Pozdrawiam wszystkich medyków :)