ophtalmica
01.08.08, 20:28
Znam miejsce , w dużym wojewódzkim szpitalu, gdzie dyrekcja wydała zakaz przyjmowania dzieci na oddział zabiegowy- bo takie usługi nie są kontraktowane w tej placówce! Szpital zaopatruje solidny obszar w województwie, nazwa wskazuje na szansę natknięcia się w nim na specjalistów. niestety- nie zaplanowano hospitalizacji dzieci po urazach, nie ma sprzętu do znieczulenia takich maluchów.
Jednak rodzice o tym nie wiedzą - i zdarza się, dość często ,że przyjeżdzają z takim nieszczęśnikiem po urazie- a tu- niespodzianka.
Dyżurny mówi im, ze malucha zbada i zaopatrzy ambulatoryjnie, ale nie ma prawa dziecka przyjąć. I wyciąga pismo na poparcie swoich słów.
Można sobie tylko wyobrazić rozmowy pomiędzy zdesperowanymi rodzicami, a lekarzem, mogącym zaproponować jeden, odległy, ośrodek.