Dodaj do ulubionych

Co powiedzieć studentowi medycyny?

08.09.08, 09:29
Co powiedzieć studentowi medycyny (6 rok), który mówi wprost, że natychmiast
po skończeniu studiów zamierza wyjechać z tego kraju (argumentację przedstawia
sensowną, a względy finansowe nie są na pierwszym miejscu)?
Chłopak dokonał rzetelnej analizy swoich perspektyw i wychodzi mu
jednoznacznie, że w Polsce jeszcze przez wiele lat byłby w większym stopniu
podrzędną biurwą niż lekarzem zdobywającym doświadczenie i poszerzającym swoja
wiedzę w interesującej go dziedzinie medycyny.

Ja mu powiedziałem, że słusznie czyni.
Że, skoro to społeczeństwo, głosując na takich a nie innych polityków, daje
przyzwolenie, by z lekarza czynić biurwę, znaczy, że na lekarzy z prawdziwego
zdarzenia nie zasługuje.

Analizując wygłupy NFZ chociażby w temacie JGP żaden inny wniosek nie
przychodzi do głowy.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Co powiedzieć studentowi medycyny? 08.09.08, 10:51
      Skoro ważniejszy jest dla niego własny rozwój zawodowy od willi i terenówki w
      Polsce, to tylko dobrze o nim świadczy. ;)

      S.
    • sithicus Re: Co powiedzieć studentowi medycyny? 08.09.08, 13:23
      Ma chłopak głowę ma karku.
    • zzz12 zyczyc powodzenia n/t 08.09.08, 14:16
      • andnow2 również przyłączam się do życzeń 08.09.08, 17:54
    • borderlineonline Skąd to pytanie na forum? 08.09.08, 15:27
      Nie chodzi przecież o poradę co rzeczywiście powiedzieć-
      bo i pewnie chłopak już zadecydował i nie przyszedł do Ciebie,
      Niepolityku, po pomoc.
      Cóż mu powiedzieć?
      Życzyć powodzenia, każdy kowalem swego losu,
      ważne, aby był pewien swojej decyzji w tym momencie,
      i nie bał się robić tego co uważa za najlepsze dla siebie.
      Ja - z perspektywy osoby pracującej w Polsce, spełnionej zawodowo-
      w dobrej formie finansowej, ze sporą satysfakcją ze swojej pracy-
      również popieram tę decyzję.
      Gdyby moje dziecko było na miejscu owego studenta- miałoby moje
      zrozumienie.
      Młodzież ma zupełnie inne możliwości ustawienia sobie perspektywy -
      i niech z nich korzysta pełną piersią.
    • 0.9_procent Re: Co powiedzieć studentowi medycyny? 08.09.08, 17:04
      Wyręczę arona i szlachcica, bo są coś mało aktywni w tym wątku.

      > Co powiedzieć studentowi medycyny (6 rok), który mówi wprost, że
      natychmiast
      > po skończeniu studiów zamierza wyjechać z tego kraju

      ŻEBY ODDAŁ ZA STUDIA!!! :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      Albo, że jako patriota ma obowiązek zapieprzać za pół darmo dla
      dobra pacjentów, którzy w nagrodę doniosą na niego policji.
      • liton no bez takich.. 08.09.08, 17:29
        nie oddać, tylko odpracować*
        no i nie zapominajmy jeszcze o odbieraniu obywatelstwa

        * wg. specjalnie dla nich ustalonych stawek - wyliczonych na ok. 50 lat
        • snajper55 Re: no bez takich.. 08.09.08, 19:03
          liton napisał:

          > nie oddać, tylko odpracować*
          > no i nie zapominajmy jeszcze o odbieraniu obywatelstwa
          >
          > * wg. specjalnie dla nich ustalonych stawek - wyliczonych na ok. 50 lat

          Albo, że powinien trafić w kamasze. ;)

          S.
          • loraphenus e tam panowie 08.09.08, 19:08
            zapomnieliście że to że wyjeżdża to sabotaż...

            mniemam iż powinno mu się dać taki plakat:

            www.djvu.com.pl/galeria/pps/pl12_zgnieciemy_szkodnikow_1945.djvu?djvuopts&zoom=50
            www.djvu.com.pl/galeria/pps/pl2_02_badz_czujny_1953.djvu?djvuopts&zoom=50
            • z-mieszany Co powiedzieć stażystce? 08.09.08, 23:09
              Moja dziewczyna kończy staż podyplomowy- i po latach studiów i stażu
              podyplomowym, nie wyobraża sobie pracy w Polskim systemie ochrony
              zdrowia.
              Nie myśli też o wyjeździe- z przyczyn osobistych.
              Pozostaje zmiana zawodu.
              Czym może zająć się osoba po wydziale lekarskim, z prawem
              wykonywania zawodu, bez specjalizacji?
              Przecież nie pójdzie do pracy jako przedstawiciel medyczny...
              Pomóżcie proszę.
              • snajper55 Re: Co powiedzieć stażystce? 08.09.08, 23:17
                z-mieszany napisał:

                > Przecież nie pójdzie do pracy jako przedstawiciel medyczny...

                A dlaczego nie ?

                S.
                • 4tore Re: Co powiedzieć stażystce? 08.09.08, 23:26
                  Bycie repem w Polsce oznacza przekupstwo na niespotykana skale,
                  nietety. W Niemczech repy niczego nam nie wreczaja! (raz mi
                  przyslali na specjalne zamowienie swietne cewniki z.o., ktore
                  natychmiast dostarczylam kolegom w Polsce, cieszyli sie jak dzieci,
                  poniewaz w Polsce sa zaopatrywani przez dziadowskie firmy, ktore
                  maja niestety b. obrotnych repow).
                  Szkoda dziewczyny do korporacji.
                  • borderlineonline uściślij! 08.09.08, 23:43
                    Uważasz, że w Polsce, w relacji Rep- Lekarz, panuje przekupstwo na
                    niespotykaną skalę?
                    Daruj, ale z lekka chrzanisz i nie wiesz o czym mówisz.
                    Uściślij- te cewniki na specjalne zamówienie miały być łapówką?
                    piszesz o nich w kontekście wręczania lekarzom czegokolwiek przez
                    repów.
                    Jeśli uważasz próbki sprzętu za przekupstwo na niespotykaną skalę-
                    to rocznie owych próbek polski lekarz może otrzymać 5- jesli chodzi
                    o leki,
                    a sprzęt do przetestowania w postaci testeru nici, czy kaniuli, czy
                    cewników- jakaś sporadyczna łaskawość,
                    wyporzyczenie sprzętu do obrazowania czy oprogramowania do niego -
                    na dwa tygodnie- ma być tym niespotykanym w swej skali przekupstwem?
                    A to jak nazwiesz przerzucanie sprzętu przez granicę- mam na myśli
                    te boskie cewniki dostarczone polskim lekarzom z ominięciem procedur
                    przetargowych?
                    Natomiast, z opinią, że szkoda kogoś do korporacji-
                    można polemizować.
                    Zawód Repa ma o wiele gorszy wizerunek niż jeszcze parę lat temu.
                    Obecnie praktycznie nie spotyka się lekarzy w tym zawodzie.
                    A korporacje- mają te swoje szkolenia piorące mózgi,
                    słupki sprzedaży i zgrabne pakieciki motywujące pod postacią kija i
                    marchewki- ale jakoś przędą, i firmy rekruterskie mają z czego żyć.
                    • borderlineonline Dobry zwyczaj- nie poŻyczaj! 08.09.08, 23:47
                      Kupię sobie słownik ortograficzny, przez to "WYPORZYCZENIE"
                      aż mi włosy na języku rosną.
                    • 4tore Re: uściślij! 09.09.08, 00:29
                      Uscisle, bo moze rzeczywiscie w pospiechu pisane i nieskladne (mea
                      culpa).
                      Cewniki - zaden przyklad na przekupstwo, tylko na mizerie polskiej
                      chorej sluzby. Raczej mial to byc przyklad tego, co kupuja polskie
                      szpitale w przetargach ustawionych na konkretne firmy. Czego
                      oczywiscie nie dokonuje zwykly rep, rzecz jasna, bo jest tylko
                      pionkiem w tej grze.
                      Cewniki dostalam osobiscie od mojego szefa, z pozdrowieniami dla
                      polskich kolegegow, reszte od firmy.Oczywiscie sprzet przerzucilam
                      przez granice wlasnym transportem :-) Koledzy sie ucieszyli.
                      Pacjenci skorzystali. Oczywiscie przy okazji usilowalam przekupic
                      kolegow, zeby sie do nas przeniesli :-) dzieki czemu beda mieli
                      okazji codziennego korzystania z blogoslawienst pracy w Szwablandii
                      oraz zakladana owych boskich cewnikow.
                      Omijanie polskich procedur przetargowych pomine milczeniem, bo sa
                      owe takie, jak kazdy widzi.
                      Co do repow:
                      Nie mam na mysli jakichs drobnostek, prezencikow, probek, etc.,
                      tylko fundowanie wyjazdow na "szkolenia" w atrakcyjnych miejscach,
                      manipulacje na przetargach np. lekow onkologicznych - po co lekarz
                      mialby pracowac dla takiej firmy. Przetarg moze byc zalatwiony
                      podczas jednej wizyty. Oczywiscie nie repa, tylko kogos wyzej
                      postawionego.
                      Moze sformuluje teze inaczej - szkoda kogos, kogo mozna wyszkolic do
                      pracy w zawodzie, po wieloletnich studiach, do pracy, do ktorej
                      mozna przyuczyc absolwenta szkoly technicznej. Do pracy, w ktorej
                      reguly gry nie zawsze sa czyste.


              • 4tore Re: Co powiedzieć stażystce? 08.09.08, 23:23
                Wiesz, jak sie posiada jakis talent, zdolnosci, to mozna o tym
                pomyslec, wielu pisarzy i kilku muzykow mialo wyksztalcenie
                medyczne, ale porzucilo te kariere. Byle tylko nie zostac grafomanem.
                Namow ja na jakas "wolna" specjalizacje ( to tak jak wolny zawod,
                rzekomo medycyna taki gwarantuje) - teraz miejsc sporo, moze przy
                okazji zdobedzie uprawnienia np. tlumacza, nauczyciela jezykow i w
                tym sie odnajdzie. Moze jeszcze skonczyc inny kierunek, biochemie,
                farmacje, biotechnologie.
              • aloalo2001 Re: Co powiedzieć stażystce? 09.09.08, 03:20
                > Przecież nie pójdzie do pracy jako przedstawiciel medyczny...

                Z wyksztalceniem medycznym, jest bardzo wiele mozliwosci jesli codzi
                o firmy farmaceutyczne, lekarzy jako repow juz praktycznie sie nie
                spotyka. Jesli ja faktycznie to interesuje moze zaczac w badaniach
                klinicznych, wiele firm poszukuje osob z wyksztalceniem medycznym,
                wystarczy poszukac na portalach miedzynarodowych, na przyklad
                www.nature.job.
                Jakie sa zarobki w sektorze firm farmaceutycznych w Polsce z
                latwoscia mozna odszukac na internecie.
                • z-mieszany Re: Co powiedzieć stażystce? 09.09.08, 06:33
                  Oglądałem fora eksperckie- dla sektora firm, dla CRA,
                  i uczucia mam mieszane.
                  • 4tore Re: Co powiedzieć stażystce? 09.09.08, 08:53
                    Ale to w koncu ona podejmie dycyzje, a nie ty, prawda?
                  • 4tore Re: Co powiedzieć stażystce? 09.09.08, 08:54
                    Osobiscie zyczylabym jak najlepszej kariery za grancia, ale przeciez
                    nie wszyscy chca wyjechac.
                  • aloalo2001 Re: Co powiedzieć stażystce? 09.09.08, 17:30
                    dziwi mnie badzo, ze osoby konczaca w sumie elitarne i trudne studia
                    nie wiedza co maja ze soba zrobic w zyciu. rozumiem rozterki, bo to
                    trudna decyzja czy kontynuowac szkolenie w zawodzie, czy moze wybrac
                    cos innego, ale mozliwosci jest ogromnie duzo, zaczynajac od pracy
                    naukowej w polsce lub zagranica, od dalszego szklenia w polsce lub
                    zagranica, od sektora publicznego do prywatnego, wreszcie sektor
                    przemyslu framaceutycznego, ktory nie wiem z jakiego powodu kojarzy
                    sie wszytkim z praca repa. Co w zasadzie lekarzy nie powinno
                    dotyczyc, bo jest to ponizej ich kwalifikacji.
                    Mozna wreszcie wybrac sektor ubezpieczen, czy nawet nfz, jesli ktos
                    bardziej widzi sie jako urzednik. Wreszcie mozna zostac dziennkarzem
                    medycznym, to tez w poslce staje sie coraz bardziej popularne,
                    tlumaczem, pisarzem czy wreszcie otworzyc klinike medycyny
                    estetycznej, zdaje sie, ze w poslce sa szkolenia.
                    Mozna zajac sie praca w fundacjach harytatywnych, pojechac na kilka
                    miesiecy z organizacja lekarze bez granic do krajow potrzebujacych
                    pomocy medycznej z powodu wojny lub katastrof.
                    Mozna w koncu wykonywac kazdy zawod, ktory sie lubi i w kierunku
                    ktorego ma sie uzdolnienia, bo studias medyczne to nie lancuch na
                    szyi, ale raczej wstep do doroslego zycia. Powodzenia!
                    • 4tore Re: Co powiedzieć stażystce? 09.09.08, 18:26
                      Quel conseil charite.
                      • aloalo2001 Re: Co powiedzieć stażystce? 09.09.08, 19:47
                        주체

                    • borderlineonline w sumie elyta 09.09.08, 22:40
                      Pogląd, że medycyna to studia elytarne jeszcze tu i ówdzie się
                      przechował, niemniej coraz częściej słyszę głosy, że to szkoła
                      zawodowa.
                      Aloalo- jesteś nieco naiwna sądząc, że dyplom ukończenia
                      jakiejkolwiek uczelni oznacza, że jego posiadacz ma nieodwracalny
                      pomysł na życie. O wiele trudniej przyznać ,że się czegoś nie chce
                      robić, że dokonało się złego wyboru, niż tkwić w jakimś zawodzie
                      wyłącznie dlatego, że posiada się już ów elytarny dyplom.

                      jak to jest,że nie rozumiesz zagubienia rozumiejąc rozterki?
                      czy sama sobie nie przeczysz?
                      > cos innego, ale mozliwosci jest ogromnie duzo, zaczynajac od pracy
                      > naukowej w polsce lub zagranica, od dalszego szklenia w polsce lub
                      > zagranica, od sektora publicznego do prywatnego, wreszcie sektor
                      > przemyslu framaceutycznego, ktory nie wiem z jakiego powodu
                      kojarzy
                      > sie wszytkim z praca repa. Co w zasadzie lekarzy nie powinno
                      > dotyczyc, bo jest to ponizej ich kwalifikacji.
                      > Mozna wreszcie wybrac sektor ubezpieczen, czy nawet nfz, jesli
                      ktos
                      > bardziej widzi sie jako urzednik. Wreszcie mozna zostac
                      dziennkarzem
                      > medycznym, to tez w poslce staje sie coraz bardziej popularne,
                      > tlumaczem, pisarzem czy wreszcie otworzyc klinike medycyny
                      > estetycznej, zdaje sie, ze w poslce sa szkolenia.
                      > Mozna zajac sie praca w fundacjach harytatywnych, pojechac na
                      kilka
                      > miesiecy z organizacja lekarze bez granic do krajow potrzebujacych
                      > pomocy medycznej z powodu wojny lub katastrof.
                      > Mozna w koncu wykonywac kazdy zawod, ktory sie lubi i w kierunku
                      > ktorego ma sie uzdolnienia, bo studias medyczne to nie lancuch na
                      > szyi, ale raczej wstep do doroslego zycia. Powodzenia!
                      • borderlineonline za wcześnie enter. 09.09.08, 22:49
                        widać aloalo,że nauczyłaś się używać "fachowego" słownictwa-
                        z pewnością określenia "sektor" "szkolenia" 'naukowy" nadają Twojej
                        wypowiedzi elytarny ton-
                        plus oczywiście Twoja ujmująca postawa eksperta.
                        Skąd wiesz, że w Polsce dziennikarstwo medyczne staje się coraz
                        bardziej popularne? Podaj mi jakieś nazwiska dziennikarzy
                        medycznych, tych popularnych, bo jakoś nie kojarzę.
                        Chyba nie o Jagielskiego Ci chodzi.
                        Nie zdaje Ci się - " w poslce" są szkolenia z medycyny estetycznej-
                        są nawet studia podyplomowe z owej dziedziny, i specjalizacja,
                        jednak mając w pamięci Twoje pytanka z forum kosmetykó- nie dziwi
                        mnie, że Ci się tylko zdaje.
                        Każde studia są wstępem do dorosłści- nie tylko medyczne-
                        te dają wstęp do elyty :-).


                        >
                        • aloalo2001 Re: za wcześnie enter. 10.09.08, 16:16
                          Oczywiscie, ze studia medyczne sa elitarne, chco jak sama zauwazasz,
                          rozumiemie "elyta" rozni sie od tego co ja ma na mysli.
                          Jesli znalazlas jakies ciekawe pomylsy w tym co napisalam, to zycze
                          powodzenia i wszytkiego dobrego w ich realizacji!
                      • dradam121 elitarne studia i dyplom 09.09.08, 23:58
                        borderlineonline napisał:

                        > Pogląd, że medycyna to studia elytarne jeszcze tu i ówdzie się
                        > przechował, niemniej coraz częściej słyszę głosy, że to szkoła
                        > zawodowa.
                        > Aloalo- jesteś nieco naiwna sądząc, że dyplom ukończenia
                        > jakiejkolwiek uczelni oznacza, że jego posiadacz ma nieodwracalny
                        > pomysł na życie. O wiele trudniej przyznać ,że się czegoś nie chce
                        > robić, że dokonało się złego wyboru, niż tkwić w jakimś zawodzie
                        > wyłącznie dlatego, że posiada się już ów elytarny dyplom.


                        Warto przy okazji zauwazyc, ze w USA czy Kanadzie coraz czesciej wymaga sie od
                        kandydata na studia medyczne posiadania dyplomu ukonczenia czteroletnich innych
                        studiow (z reguly na poziomie M.Sc . czyli magistra ).

                        Dopiero potem kandydat moze byc oceniany czy nadaje sie na studia lekarskie (
                        dajacy tytul doktora medycyny MD ).

                        Warto tez wspomniec , ze odsiew na tych studiach jest minimalny i bardzo rzadko
                        sie zdarza, aby absolwent nie zarabial tych $200k z samodzielna licencja
                        (rocznie). Czasami znacznie wiecej .


                        Pozdrawiam
                        • m.algorzatka Re: elitarne studia i dyplom 10.09.08, 18:16
                          Dradam, nie wiem jak jest w Kanadzie, ale w Stanach nikt nie wymaga od kandydata
                          na studia medyczne >4-letnich studiow magisterskich<(studia magisterskie trwaja
                          tu krocej).
                          4-letnie studia poprzedzajace szkole medyczna to college. Jest to undergraduate
                          education i student konczac je uzyskuje bachelor degree; BA lub BS (czasem
                          obydwa), zalezy od klas jakie wybiera, kazdy program ma inne wymagania. Po
                          college moze isc do graduate school i tu zrobic master degree, PhD albo isc do
                          szkoly medycznej czy prawniczej.
                          Kandydat do szkoly medycznej musi w college byc w programie >premed< i tu
                          zalicza przedmioty, ktore sa wymagane przez szkoly med. Test MCAT jest tez
                          jednym z wymogow.
                          MD nie jest tu odpowiednikiem polskiego >doktora medycyny<, tytul PhD MD
                          uzyskuje sie na specjalnych programach studiow medycznych.
                          Tak to najogolniej wyglada.


                          --
                          "Love is the triumph of imagination over intlligence."
                          • p.atryk Jak zwykle,to Dradam ma racje... 10.09.08, 19:20
                            Oczywiscie, Dradam ma racje- dla przewazajaca wiekszosc szkol
                            medycznych w USA wymaga graduate degree od kandydatow, by jedynie
                            przyjac aplikacje. Oczywiste jest tez, ze szkoly bez tak ustawionego
                            cut-off rowniez preferuja sposrod swoich kandydatow tych, ktorzy juz
                            graduate degree uzyskali.
                            Za minimalne wymagania rozumie sie zgromadzenie 92 CU (tzw.
                            kredytow), w tym obowiazkowe sa minimum dwa semestry biologii
                            ogolnej,chemii ogolnej, chemii organicznej, fizyki, analizy
                            matematycznej i jezyka angielskiego.
                            Ze spelnionymi wymaganiami minimalnymi mozna sie jedynie starac
                            dostac (z pewnym powodzeniem) do niektorych szkol na Karaibach lub
                            do Podiatric Medical.
                            • m.algorzatka Re: Jak zwykle,to Dradam ma racje... 10.09.08, 21:35
                              Patryk, czy ja gdzies napisalam, ze od kandydata wymaga sie tylko premed?
                              Przeciez ludzie major'uja z ekonomii, historii sztuki i wielu innych, ale zeby
                              aplikowac do szkoly medycznej musza zaliczyc dodatkowo program premed. Wymagane
                              jest bachelor degree+ premed, we wszystkich szkolach od Harvardu w dol. Nigdzie
                              warunkiem koniecznym nie jest master; chociaz niektorzy maja, maja rowniez
                              doktoraty w innch dziedzinach.

                              --
                              "Love is the triumph of imagination over intlligence."
                              • p.atryk Dradam nie pisze o wymaganiach minimum... 10.09.08, 23:25
                                ...pisze jak zmienia sie (elitaryzuje) ten kierunek w USA/CAN.
                                Kilkanascie lat temu wstecz, wystarczyly pre-meds,dobry GPA i dobrze
                                zdany MCAT. Teraz bachelor's (ktory normalnie BTW trwa cztery lata-
                                tak jak pisze Dradam) z Ivy League, plus wysoki GPA i MCAT.
                                Bachelor's ze stanowych uniwersytetow juz od paru lat to za malo,
                                stad utworzono programy post-bacc (1-roczne) ukierunkowane jako
                                rozwiniecie pre-meds.
                                Nie jest prawda, ze wymagany jest bachelor's "we wszystkich szkolach
                                od Harvardu w dol" (a co jest od Harvardu w gore?). Informacje o
                                admission requirements znajdziesz w corocznie aktualizowanej edycji
                                MSAR- nie chce mi sie liczyc ,ale 1/3 nie wymaga zadnego degree.

                                To dla scislosci jedynie- bo i tak kandydaci bez minimum bachelor's
                                z dobrego uniwersytetu i przyzwoitych MCAT i GPA, staja przed
                                alternatywa-Karaiby albo dalsza edukacja, by wypasc bardziej
                                konkurencyjnie za rok.
              • turpin Re: Co powiedzieć stażystce? 09.09.08, 21:28
                > Czym może zająć się osoba po wydziale lekarskim, z prawem
                > wykonywania zawodu, bez specjalizacji?
                > Przecież nie pójdzie do pracy jako przedstawiciel medyczny...
                > Pomóżcie proszę.

                Służę uprzejmie (wg porządku alfabetycznego, niektórzy mieli specjalizację):

                Allende, Salvator: prezydent, agent ZSRR
                Długoszowski-Wieniawa Bolesław: kawalerzysta, dyplomata,
                Guevara Che: lewicowy wywrotowiec
                Karadzić Radowan: zbrodniarz wojenny
                Kopernik Mikołaj: astronom, ekonomista, inżynier wojskowy
                Lem Stanisław: pisarz sci-fi
                Savimbi Jonas: rebeliant podejrzanej konduity
                Sienkiewicz, Kuba: popularny grajek

                Do wyboru, do koloru. Samobójcy cokolwiek nadreprezentowani.
                • zzz12 z dziennikarzy 09.09.08, 23:14
                  Pawel Walewski (Polityka), jeden z najlepszych IMHO dziennikarzy
                  tego tygodnika.
                  • 4tore Re: z pisarzy 10.09.08, 18:59
                    W. Somerset Maugham.
                    Bardzo ceniony przez Orwella, wielki zapomniany.
                    Rodzina podchwycila jego pomysl pojscia na medycyne po jego powrocie
                    z wielkiej wloczegi artystyczno - naukowej po Europie, poniewaz nie
                    wiedziano co znim zrobic - cala rodzina prawnicza, a mlody William -
                    jakala.
    • borderlineonline Re: Co powiedzieć studentowi medycyny? 08.09.08, 23:34
      z-mieszany - czy pytasz, o to czym mozna się w Polsce zajmować mając
      wykształcenie lekarskie?
      Bo porady o poszukiwaniu w sobie talentów i predyspozycji są chyba
      oczywiste-
      jak w jednej z polskich komedii-
      "Trzeba znaleźć w życiu to- co się kocha robić, i to robić.
      ja kocham jarać"
      Rzeczywiście trudno wynaleźć stanowisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka