L4

07.10.08, 17:32
co po 182 dniach chorobowego ? czy nadal jestem ubezpieczona w NFZ ?
    • wadera3 Re: L4 07.10.08, 18:06
      A co się niby ma dziać z ubezpieczeniem?
      • liptongreen Re: L4 07.10.08, 18:23
        wadera3 napisała:

        > A co się niby ma dziać z ubezpieczeniem?
        >
        > teraz jestem ubezp. w zakładzie pracy, a po poł roku chrobowego
        mogą mnie zwolnić i co dalej ?
        >
        • wiem-1 Re: L4 07.10.08, 18:50
          Jeśli choroba nadal powoduje niezdoloność do pracy możesz
          wnioskować do ZUS o świadczenie rehabilitacyjne -z wyprzedzeniem
          ok.4-6 tygodni przed upływem okresu zasiłku chorobowego.
          Świadczenie może być przyznane na okres do 12 miesięcy.
          • liptongreen Re: L4 07.10.08, 22:01
            Wnioskowalam o rentę i wybieram się na komisję lek. Jednak decyzję w
            tej sprawie otrzymam około 200 dnia choroby. Czy jestem ubezpieczona
            (ub. zdrowotne) między 183 a 200 dniem? A wiadomo, że zakład pracy
            zwolni mnie właśnie 183 dnia choroby.
            • crazy.diamond Re: L4 07.10.08, 22:21
              liptongreen napisał:

              > Wnioskowalam o rentę i wybieram się na komisję lek. Jednak decyzję w
              > tej sprawie otrzymam około 200 dnia choroby. Czy jestem ubezpieczona
              > (ub. zdrowotne) między 183 a 200 dniem? A wiadomo, że zakład pracy
              > zwolni mnie właśnie 183 dnia choroby.



              Nuu, a w czym problem?
              Tegoż to 183 dnia zarejestrujesz się w jakiejś pupie,
              tzn w P.U.P -ie, jako bezrobotna i bedziesz dalej ubezpieczona!

              Spokojnie poczekasz sobie do tego 200 dnia na spodziewaną rentę chorobową i już!
              Na rencie będziesz oczywiście ubezpieczona.

              A jeśli nawet jej nie dostaniesz, to też spoko -jesteś dalej ubezpieczona w pupie.
              No i do tego pewnie dostaniesz jakiś zasiłek.
              • slav_ Re: L4 07.10.08, 22:47
                Nie sadzę.
                Podstawą rejestracji jest gotowość (i możliwość) podjęcia pracy.
                Osoba chora starająca się o rentę takowego statusu nie ma.
                • crazy.diamond Re: L4 10.10.08, 21:56
                  slav_ napisał:

                  > Nie sadzę.
                  > Podstawą rejestracji jest gotowość (i możliwość) podjęcia pracy.
                  > Osoba chora starająca się o rentę takowego statusu nie ma.


                  Sorki, ale niedokładnie tak.
                  "Osoba chora", nie jest jednoznaczna z "osobą starającą się o rentę", to są często dwie , zupełnie inne sprawy.

                  Po pierwsze , może się okazać, że komisja Z.U.S. może swoją decyzją taką osobę zupełnie uzdrowić (takich przykładów jest aż nadto), a po drugie, dla P.U.P.'u osoba nie będąca na L-4 jest osoobą zdrową, jak sądzę.

                  W P.U.P liczy się to, że dana osoba zostałą zwolnoiona z pracy, i nie ma środków, na swoje utrzymanie, a o tym, że czeka na komisję
                  Z.U.S. to P.U.P. wcale nie musi ( i chyba nawet nie chce) wiedzieć.
                  • slav_ Re: L4 11.10.08, 16:23
                    Fakt, nie musi.
                    Jednak osoba rejestrująca się pospisuje oświadczenie że jest "zdolna i gotowa podjąć pracę w wymiarze (...)".
                    Podpisanie takiego oświadczenia przy jednocześnie złożonym dokumencie wnioskującym o rentę (czyli całkowitą niezdolność do pracy z przyczyn zdrowotnych) jest donosem na siebie samego że się (gdzieś) kłamie.
                    Oczywiście można liczyć jeden urząd nie wie o "papierze" w drugim lub nawet wiedząc - że nie ma mechanizmu zakwestionowania tych dokumentów czy sankcji.
                    O ile mi wiadomo UP może domagać się zwrotu wypłaconych pieniędzy gdyby stan faktyczny nie był zgodny z karta rejestracyjną.
            • snajper55 Re: L4 07.10.08, 22:50
              liptongreen napisał:

              > A wiadomo, że zakład pracy zwolni mnie właśnie 183 dnia choroby.

              Nie, nie wiadomo.

              KP Art. 53. § 1. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia:
              1) jeżeli niezdolność pracownika do pracy wskutek choroby trwa:
              (...)
              b) dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz
              pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące - gdy
              pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy lub jeżeli
              niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy albo chorobą zawodową,

              S.
              • liptongreen Re: L4 07.10.08, 23:22
                tak tak wiem pup odpada,
                dajmy na to ze zaklad pracy mnie nie zwolni,w takim razie co może
                zrobić z pracownikiem, który nadal choruje ?
                • snajper55 Re: L4 07.10.08, 23:27
                  liptongreen napisał:

                  > tak tak wiem pup odpada,
                  > dajmy na to ze zaklad pracy mnie nie zwolni,w takim razie co może
                  > zrobić z pracownikiem, który nadal choruje ?

                  A po co ma coś robić ?

                  S.
                • wadera3 Re: L4 10.10.08, 22:06
                  Odpowiem Ci, bo jestem dokładnie w takiej samej sytuacji.
                  Znaczy nie dokładnie, bo wiem, że mój zakład pracy cierpliwie czeka aż
                  ozdrowieję;)ale sytuacja jest analogiczna.
                  Od połowy czerwca leczę złamana nogę(wieloodłamowe złamanie dalszej nasady kości
                  piszczelowej).Po ośmiotygodniowym gipsie kość nie jest zrośnięta. Jestem w
                  trakcie trzeciej tury rehabilitacji(3x10 dni)
                  Wczoraj był u mnie orzecznik z ZUSu, który już zapowiedział, że kieruje mnie do
                  sanatorium, a dziś na wizycie konytrolnej dowiedziałam się, że lekarz NIE WIDZI
                  możliwości aby noga do grudnia zrobiła się sprawna, więc wystawia mi wniosek o
                  dalsze trzy miesiące
                  zasiłku.
                  Ponieważ kiedyśtam byłam już w takiej sytuacji, więc mogę Cię uspokoić, że to
                  normalna procedura, i "normalny" zakład pracy raczej w takiej sytuacji nie
                  zwalnia pracownika(nawet chyba nie może).
Pełna wersja