22-23-x 27.08.09, 21:54 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6973672,Sterylizacja_bez_pytania.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
snajper55 Re: Sprawa dla prawnika? 27.08.09, 22:52 Coraz ciekawsza sprawa. To już się Kodeks Karny kłania. S. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Sprawa dla prawnika? 27.08.09, 23:24 Jak znam zycie,pekla macica,kobiecie grozila smierc,wiec zgodnie ze wskazaniami-usuneli.Teraz podlapali dziennikarze,czesc rzeczy powiedzieli w artykule,czesc dziwnym trafem-nie,ale wyrok juz zapadl-jak zwykle przed procesem.Standardowy przypadek.Co w tym ciekawego...? Ps.Kodeks karny klania sie rowniez w przypadku naruszania czyjegos dobrego imienia-a jakos w poprzednich sprawach po wyjasnieniu nie slyszalem,zeby ktos sie zajal prostowaniem starych artykulow w gazecie... Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Nie tylko dla prawnika, 28.08.09, 09:25 22-23-x napisała: > Sprawa dla prawnika? wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6973672,Sterylizacja_bez_pytania.html również dla tych, którzy negują istnienie nad Wisłą problemu lekarzy Nadludzi, Bogów, traktujących przedmiotowo pacjenta, uzurpujących sobie prawo decydowania nie tylko o życiu i zdrowiu, ale i o trybie życia tej - w ich wysokim mniemaniu - bezpodmiotowej, ciemnej, bezmyślnej masy. Odpowiedz Link Zgłoś
azalijazaza Re: Nie tylko dla prawnika, 28.08.09, 10:53 15 lat temu bylam operowana (podejrzenie nowotworu esicy). Po wybudzeniu poinformowano mnie, ze ...jelito bylo...zdrowe a usunieto mi macice i oba jajniki (czyli tzw "totalka" = sterylizacja). Na stole bylam 8 godzin i wdzieczna bylam i jestem, ze nikt mnie nie wybudzal i o nic nie pytal. Nawiasem mowiac: bylam w podobnym wieku jak P. Wioleta a dotychczas bezdzietna. Ot - roznica punktu widzenia...czy tylko? Operowana bylam poza Polska, w miejscu zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Nie tylko dla prawnika, 28.08.09, 11:25 No tak, ale usunięcie macicy i jajników z powodu choroby to co innego, niż podwiązanie jajników, gdy nie jest to zabieg medycznie konieczny. Metoda antykoncepcji ? Zabroniona w Polsce przez prawo. S. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Oczywiście nie jestem ekspertem od spraw kobiecych 28.08.09, 11:29 azalijazaza napisała: > Ot - roznica punktu widzenia...czy tylko? Z przytaczanych w relacji wypowiedzi obu lekarek wynika jednak, że ewentualne zagrożenie mogłaby stanowić dopiero przyszła, ewentualna ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Oczywiście nie jestem ekspertem od spraw kobi 28.08.09, 12:43 Andnow,zwroc uwage,ze cos za bardzo medialny jest ten przypadek."Zle konowaly wysterylizowaly kobiete"-w domysle "dla dowcipu"?No bez jaj,pewne granice powinny obowiazywac nawet dziennikarzy...Chyba cos w tym jest,ze im bardziej medialna sprawa-tym bardziej przeklamana. Wkurza mnie Filar.Zdaje sie,ze to biegly z zakresu ginekologii stwierdza,czy bylo narazenie zycia,czy nie,a nie karnista,nawet-pan profesor.Proces sie jeszcze nie zaczal,biegly nawet nie zostal wybrany-a tutaj takie kwiatki? Ja przepraszam bardzo,ale obu panow profesorow powinno sie zastanowic nad sensem zasady domniemania niewinnosci-o tym ucza nawet na prawie rzymskim na pierwszym roku... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Oczywiście nie jestem ekspertem od spraw kobi 28.08.09, 13:02 practicant napisał: > Wkurza mnie Filar.Zdaje sie,ze to biegly z zakresu ginekologii stwierdza,czy > bylo narazenie zycia Jaką chorobę leczy podwiązanie jajowodów ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Oczywiście nie jestem ekspertem od spraw kobi 28.08.09, 16:01 > Jaką chorobę leczy podwiązanie jajowodów ? Kazda,w ktorej trzeba usunac macice-czyli,w przypadku udaru macicy,pekniecia miesnia,cala onkologia i pewnie jeszcze kilku mi,jako zasadniczo ginekologicznemu laikowi,nie znanych powodow. Nagle robi sie mniej przejrzyscie,prawda?Moze jednak jest sens przeprowadzic proces przed publicznym ukamieniowaniem ginekologa?Ja wiem,ze to mniej frajdy,ale...;) Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Oczywiście nie jestem ekspertem od spraw kobi 28.08.09, 17:22 practicant napisał: > Kazda,w ktorej trzeba usunac macice-czyli,w przypadku udaru macicy,pekniecia > miesnia,cala onkologia i pewnie jeszcze kilku mi,jako zasadniczo > ginekologicznemu laikowi,nie znanych powodow. > > Nagle robi sie mniej przejrzyscie,prawda?Moze jednak jest sens przeprowadzic > proces przed publicznym ukamieniowaniem ginekologa?Ja wiem,ze to mniej > frajdy,ale...;) Nie, nie robi się przejrzyściej, gdyż nie mówimy o usunięciu macicy, tylko o podwiązaniu jajowodów. O ile się nie mylę, za pomocą podwiązania jajowodów nie leczy się żadnej choroby. Jeśli się mylę, to mnie popraw. Ja nikogo nie kamieniuję, więc Twoja obronna atakiem jest bezzasadna. S. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Oczywiście nie jestem ekspertem od spraw kobi 29.08.09, 15:00 Owszem-jezeli zakladasz,ze ktos kobiecie dla jaj podwiazal jajowody. Podwiazanie jajowodow przy chociazby peknietej macicy bez jej usuniecia nie ma zadnego sensu-wiec zakladam,ze skoro jest mowa w artykule o jej uszkodzeniu,to zrobili jej histerektomie. Mozna tez zakladac,ze na studia medyczne dostaja sie debile po znajomosci,wylacznie po znajomosci je koncza,a potem morduja dla frajdy ludzi-albo,podwiazuja im jajowody.Zejdz na ziemie... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Oczywiście nie jestem ekspertem od spraw kobi 29.08.09, 23:34 "Sterylizacja w Polsce jest zabroniona. Można ją wykonać tylko, jeśli życie lub zdrowie jest bezpośrednio zagrożone. Czy tak było w tym przypadku? - Nie. Byłoby w przyszłości, gdyby jeszcze raz zaszła w ciążę - odpowiada dr Elżbieta Nosek." Czy trzeba to jeszcze komentować ? Lub coś zakładać ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
vlad a ja opowiem ci inną historię 29.08.09, 19:50 Dwudziestokilkuletnia kobieta, po operacji w dzieciństwie z powodu TGA trafia do mnie w drugiej ciąży. Pierwszą zniosła źle, po porodzie założono wkładkę domaciczną ale... wkładka się przesunęła i po 3 latach kobieta zachodzi ponownie w ciążę. Kardiolog pisze konsultację na stronę A4 - kończy się to zaleceniem porodu przez cc w ośrodku referencyjnym oraz zaleceniem wykonania sterylizacji (pacjentka zgadza się na ten zabieg) . ŻADEN z ośrodków nie zgadza się na sterylizację. Konsultant regionalny mówi mi, że wymagana by była zgoda sądu na taki planowy zabieg. Cięcie wykonano, sterylizacji nie zrobiono. IHMO lekarze dali w tym przypadku d... . Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: a ja opowiem ci inną historię 29.08.09, 23:29 vlad napisał: > IHMO lekarze dali w tym przypadku d... . Dlatego, że nie chcieli złamać prawa ? Ja im sie nie dziwię. S. Odpowiedz Link Zgłoś
vlad d. .. dali lekarze w szamutułach.. 30.08.09, 08:42 Nie napisałem precyzyjnie- w opisywanym przeze mnie przypadku postąpiono zgodnie z literą prawa choć tu zaistniała i ważna przesłanka medyczna i świadoma zgoda pacjentki na zabieg. D.. dali lekarze z Szamotuł- o to mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Co to jest TGA? 30.08.09, 00:43 vlad napisał: > Dwudziestokilkuletnia kobieta, po operacji w dzieciństwie z powodu > TGA trafia do mnie w drugiej ciąży. ... Odpowiedz Link Zgłoś
1951b Re: Co to jest TGA? 30.08.09, 00:56 TGA - w medycynie, przestawienie naczyń aorty i tętnicy płucnej (ang. Transposition of the Great Arteries) Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Dzięki 1951b 30.08.09, 01:18 1951b napisała: > TGA - w medycynie, przestawienie naczyń aorty i tętnicy płucnej > (ang. Transposition of the Great Arteries) Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Przypomionam o czymś takim jak Google 31.08.09, 01:39 Lub choćby Wikipedia. To naprawdę nie gryzie. TGA - w medycynie, przestawienie naczyń aorty i tętnicy płucnej (ang. Transposition of the Great Arteries) ] http://pl.wikipedia.org/wiki/TGA S. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 jeszcze jeden link do relacji o sprawie 28.08.09, 11:43 www.tvn24.pl/-1,1616825,0,1,lekarze-wysterylizowali-mnie-bez-mojej-zgody,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
loraphenus no i mamy pierwszą ciekawostkę... 28.08.09, 15:55 wiadomosci.onet.pl/2032933,11,item.html jeśli podpisała zgodę to o co chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
practicant ...dokladnie!! 28.08.09, 16:12 "- Pierwsze słyszę o takiej możliwości. Może mi nie powiedzieli, co podpisywałam. Może jakiś kwitek podsunęli i ja nie wiedziałam i podpisałam z innymi dokumentami np. o braniu lekarstw. Nie przyszło nam na myśl, żeby wczytywać się w dokumenty ze szpitala, myśmy odstawili ten dokument i poszli do pracy. Pokazałam komuś ten wypis ze szpitala i wtedy okazało się, że tam jest informacja o sterylizacji. Nie chciałam w to wierzyć - powiedziała Wioletta W." Widze dwie opcje: ta mniej prawdopodobna: 1)Durna baba nie potrafi czytac i sie teraz pyszczy. i ta bardziej prawdopodobna: 2)Podpisala zgode,wiedziala co jej beda robic,ale becikowe male-tylko 1000 zlotych,szybko sie przepilo i trzeba skads kase skombinowac. To co,drodzy oburzeni,moze jak pisalem wyzej-lepiej zaczekac z wyrokiem na orzeczenie sadu,zanim sie kogos straci na szafocie...? Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Nie przesądzając sprawy, opcji jest więcej 28.08.09, 16:52 practicant napisał: > Widze dwie opcje: ... Nie można wykluczyć, że szpital wreszcie zaczął profesjonalnie organizować udzielanie informacji opinii publicznej. Gdyby założyć, że cytowane uprzednio przez media wypowiedzi lekarek były prawdziwe, to nie można wykluczyć i opcji korygowania obecnie obciążających lekarki wypowiedzi własnych. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Nie przesądzając sprawy, opcji jest więcej 28.08.09, 22:34 doszedłeś do sedna sprawy polskie szpitale nie mają profesjonalnych rzeczników prasowych; nie mają profesjonalnej polityki informacyjnej i nie posiadają dobrych prawników, którzy by ściągali odszkodowania z gazet. Odpowiedz Link Zgłoś
m.algorzatka Re: ...dokladnie!! 28.08.09, 17:09 Jaki Ty jestes prymitywny. Nie rozumiem, jak taka osoba mogla przejsc przez sito eliminacji do szkoly medycznej. Chyba tylko w Polsce jest cos takiego mozliwe. -- www.youtube.com/watch?v=PY45DkaP9Ls&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
loraphenus Re: ...dokladnie!! 28.08.09, 17:13 jest jeszcze teoretycznie możliwość, że ktoś post factum dopisął zgoda na sterylizację - jak już było podpisane. prokuratura zabezpiecza dokumenty. p.s. skąd ten jad i zarzuty ? Kto inny zdaje mi się dyspozycyjnie lezy na kanapie za oceanem w nadziei na jakiegoś erotomana napaleńca z Puerto Rico... Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 niekoniecznie tak mocno i z wrażliwością kobiecą, 28.08.09, 17:17 m.algorzatka napisała: > Jaki Ty jestes prymitywny. Nie rozumiem, jak taka osoba mogla > przejsc przez sito eliminacji do szkoly medycznej. ... bo kobietą nie jestem, ale podobne pytanie też sobie stawiam. Ten język nienawiści i pogardy wobec pacjentki! Skąd to się bierze? Ty naprawdę wierzysz w to, że jesteś kimś lepszym, niż ta obrzucona przez Ciebie epitetem kobieta? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: ...dokladnie!! 28.08.09, 17:31 practicant napisał: > 1)Durna baba nie potrafi czytac i sie teraz pyszczy. A może to durny konował myślał, że mu wszystko wolno ? To tylko Twój styl, practicant, więc się nie oburzaj. > i ta bardziej prawdopodobna: > 2)Podpisala zgode,wiedziala co jej beda robic,ale becikowe male-tylko 1000 > zlotych,szybko sie przepilo i trzeba skads kase skombinowac. A może to konował nie dostał w łapę, więc machnął skalpelem niedbale i wyszło jak wyszło. Znów wzoruję się na Twoim stylu. > To co,drodzy oburzeni,moze jak pisalem wyzej-lepiej zaczekac z wyrokiem na > orzeczenie sadu,zanim sie kogos straci na szafocie...? A kto wydał jakiś wyrok ? W tym wątku ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: ...dokladnie!! 29.08.09, 15:01 ...sam bez czekania na jakiekolwiek wyjasnienia stwierdzasz,ze podwiazali jej jajowody "ot tak".Ja sie na to nie godze. Ps.Moj styl jest zgola inny-chyba,ze odpowiadam na czyjs inny,badz nawiazujac do niego-posluguje sie sarkazmem...Jest roznica... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 28.08.09, 17:33 loraphenus napisał: > wiadomosci.onet.pl/2032933,11,item.html > jeśli podpisała zgodę to o co chodzi ? "Sposób przeprowadzenia zabiegu został jej przedstawiony i podpisała na to zgodę. Sam zabieg przebiegł nie do końca tak jak zaplanowano. Czynności o jakie ten zabieg został rozszerzony miały na celu ratowanie jej życia. Sterylizacja nie jest zabiegiem ratującym życie. Może jednak towarzyszyć takim zabiegom - powiedział Leja." Na co podpisała zgodę ? Skoro zabieg został rozszerzony o sterylizację, to na sterylizację na pewno zgody nie podpisała. S. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 29.08.09, 15:04 Mhm,tylko ze przy zgodzie na zabieg jest zwykle dopisek o jego poszerzeniu w przypadku koniecznosci. Ps.Sterylizacja-to tak ladnie brzmi.Duzo ladniej,niz uratowanie zycia poprzez usuniecie krwotoku z macicy... Snajper-o co Ci chodzi?Na litosc boska,popatrz na to odrobine spokojniej,z zimna krwia,a nie jak napalony na strzelanie z ostrej amunicji do "zlych i niedobrych konowalow" andnow,szlachcic,czy inny aron...O dziwo-nawet ten pierwszy w tym watku wydaje sie od Ciebie spokojniejszy i /nie wierze,ze to mowie/-rozsadniejszy w wydawaniu opinii... Odpowiedz Link Zgłoś
franc_tireur Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 29.08.09, 15:37 Nie wydaje mi się, żeby snajper był niespokojny. Nie wiem tez wiele o ginekologii, niestety, ale nie wydaje mi się również, żeby podwiązanie jajowodów było metodą "usuwania krwotoku z macicy". Znane mi są przypadki uzasadnionego przeprowadzania okaleczającego zabiegu - np. profilaktycznej amputacji sutka w przypadku nosicielstwa BRCA, ale jest to zawsze zabieg wykonywany przy pełnej, świadomej zgodzie pacjentki. Czy w tym przypadku doszło do komplikacji uzasadniających rozszerzenie zabiegu - rozstzygnie sąd, czy uzasadniających rozszerzenie zabiegu o podwiązanie jajowodów - wątpię. Myślę, że to bardzo ważny temat, nawet jeśli poruszyła go kaczka dziennikarska - na podstawie moich obserwacji w Polsce pacjent świadomej zgody na zabieg w pełnym rozumieniu tego słowa (ze świadomością charakteru zabiegu, możliwych powikłań i konsekwencji dla dalszej egzystencji) udziela bardzo rzadko. I jeszcze jedno - też zdumiewa mnie Twoja pogarda względem ludzi. nie wydaje mi się, żeby jakiekolwiek finansowe czy socjalne represje naszego środowiska ją usprawiedliwiały. Nie jest dobrze pracować w tym fachu z takim stosunkiem do ludzi. Pewnie niewiele mnie kwalifikuje do tak mentorskiego głosu w tej kwestii, ale to nie jest uwaga podszyta nieżyczliwością - wiele jest słusznej goryczy w tym co tu gorliwie i z pasją wypisujesz "w imieniu środowiska", ale moim zdaniem robisz to, wybacz, bez klasy i zastanowienia, za to z wielką butą - raczej głupio... Odpowiedz Link Zgłoś
extorris Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 29.08.09, 16:27 masz racje po pierwsze - histerektomie dokumentuje sie jako histerektomie, nie jako sterylizacje i w wypisie po histerektomii takie slowo nie pada, bo konsekwencje usuniecia macicy sa oczywiste sadze, ze doszlo tu do bardzo szerokiej interpretacji rozszerzenia zakresu zabiegu byc moze intencje lekarzy byly "dobre" - nalezy przyjac, ze trwale ubezplodnienie bylo tu, zwazywszy kontekst spoleczny, jedyna sensowna mozliwoscia, ale nic nie usprawiedliwia nie odroczenia zabiegu do czasu uzyskania swiadomej zgody pacjentki odroczenie podwiazania jajowodow nie wiazaloby sie z ryzykiem podwyzszonym na tyle, aby usprawiedliwic ograniczenie prawa pacjenta do wyrazenia swiadomej zgody niestety za bardzo ta sprawa przypomina mi to: www.youtube.com/watch?v=SipcRkfnxtY ciekawe jak wielu z was mialo swiadomosc, ze pare lat temu w tak zwanej bliskiej zagranicy dochodzilo do tak powaznych naruszen praw czlowieka, w dodatku z watkiem rasistowskim, i ze brali w tym udzial lekarze kolejna sprawa - pewne wypowiedzi praktykanta na forum moga budzic odraze, tym bardziej, ze czesto poza kultura brakuje im merytorycznej wartosci tyle, ze tu na forum kazdy jest troche kim innym niz w "realu" forum jest wentylem sluzacym do wyladowania frustracji, agresji, zmeczenia, problemow osobistych tak wiec ludzie, ktorzy tu na forum pisza, aby poskarzyc sie na wizity domowe, pokazac jacy sa madrzy, jacy etyczni, wylac pomyje na pacjentow, a pacjenci na lekarzy - oni robia to, czego nie odwazyliby sie zrobic w realnym zyciu - i moze dobrze, ze tak jest, jesli pomaga to roznym ludziom zachowac rownowage psychiczna i w zwiazku z tym moze dobrze, ze takie miejsce jak to forum jest staram sie raczej nie oceniac ludzi po tym jak pisza na forum, a jesli to czynie, to raczej oceny dotycza "awatarow", a nie ludzi polskie prawo medyczne jest bardzo niejednoznaczne i czesto wewnetrznie sprzeczne konieczna jest jego dobra interpretacja i pomoc prawna dla lekarzy podczas codziennej praktyki pamietam kiedys zwrocilem sie do szpitalnego prawnika, ze sprawa, ktora musiala byc rozwiazana w ciagu najdalej paru godzin (to byl pierwszy i ostatni raz) otrzymalem informacje, ze mam sie zwrocic na pismie, a odpowiedz moze byc gotowa po uplywie miesiaca to nie rzecznicy prasowi sa szpitalowi tak bardzo potrzebni, jak przede wszystkim sprawnie dzialajacy dzial prawny, dzieki ktoremu moznaby uniknac takich sytuacji, gdy lekarze moga blednie interpretowac prawo Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 29.08.09, 16:58 Macie racje,z tym malym haczykiem,ze jest mnostwo niedopowiedzen.Nie wydaje mi sie wogole mozliwe,zeby ktos zrobil sterylizacje "ot tak"-przeciez na boga,po co?Stad-podejrzewam,ze nad slowem "ubezplodnienie" w wypisie linike wyzej znajduje sie slowo "histerektomia"-zbyt trudne do sprawdzenia w google przez pacjentke/dziennikarzy.Dla mnie na chwile obecna to jedyne sensowne wyjasnienie /udar macicy->usuniecie macicy z podwiazaniem jajowodow/.Proste i sensowne.A moze ktos faktycznie przekroczyl z nieznanych mi powodow swoje uprawnienia i zrobil to bez wskazan?Mozliwe-nie wiem.Ale dopiero proces i wyrok sadu pokaze,jak bylo naprawde. Extorris:chcialbym zauwazyc,ze w sporej czesci przypadkow zadne,czy to merytoryczne,czy niemerytoryczne tlumaczenia nie zdaja egzaminu.Jedyne,co mozna w takim przypadku zrobic,to naklnac na osobe glucha na argumenty w taki sposob,jak ona klnie na mnie. Jedna uwaga co do prawa medycznego:po lekturze kodeksow,ich interpretacji oraz wykladow do ostatnich egzaminow studenckich dochodze do wniosku,ze polskie prawo medyczne jest w strzepach,w wiekszosci przypadkow niejednoznaczne z wieloma znacznie rozniacymi sie interpretacjami.A co za tym idzie-nie pomoze zaden,nawet najlepszy dzial prawny,skoro prawo samo w sobie jest koslawe-zeby daleko nie szukac,chociazby artykuly 156 oraz 192kk,o ile dobrze pamietam numery.Na moj gust,jedyne sensowne rozwiazanie to zmiany w ustawach,czy ich nowelizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
franc_tireur Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 29.08.09, 17:25 Extorris:chcialbym zauwazyc,ze w sporej czesci przypadkow zadne,czy to > merytoryczne,czy niemerytoryczne tlumaczenia nie zdaja egzaminu.Jedyne,co mozna > w takim przypadku zrobic,to naklnac na osobe glucha na argumenty w taki > sposob,jak ona klnie na mnie. I tu właśnie mamy różne zdania. Mnie się wydaje, że to całe np. tokowanie z PT szlachcicem "jego tonem" jest nieskuteczne, niepotrzebne, a na dodatek nieestetyczne. Chyba, że się mylę i udało Ci się go przekonać, co umknęło mojej uwadze? Idea nadstawiania drugiego policzka nie jest może najlepsza, ale pomysł, że jak menel zachowuje sie, jak to zwykle menel, to należy się zwracać do niego po menelsku, też nie jest dobrym pomysłem. f_t - na podstawie bogatych doświadczeń z menelami :) Odpowiedz Link Zgłoś
franc_tireur Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 29.08.09, 17:20 > tak wiec ludzie, ktorzy tu na forum pisza, aby poskarzyc sie na > wizity domowe, pokazac jacy sa madrzy, jacy etyczni, wylac pomyje na > pacjentow, a pacjenci na lekarzy - oni robia to, czego nie odwazyliby > sie zrobic w realnym zyciu - i moze dobrze, ze tak jest, jesli pomaga > to roznym ludziom zachowac rownowage psychiczna i w zwiazku z tym > moze dobrze, ze takie miejsce jak to forum jest > > staram sie raczej nie oceniac ludzi po tym jak pisza na forum, a > jesli to czynie, to raczej oceny dotycza "awatarow", a nie ludzi Toteż nie potępiam awatara practicanta, a jedynie sposób w jaki komunikuje się z naszym małym wirtualnym purgatorium . Mój awatar z kolei ma to do siebie, że na pewno bardziej stanowczo i chętnie reaguje na coś co się mu nie podoba w zachowaniu kolegi, niż jego realny odpowiednik - dość proste to i normalne i być może rzeczywiście z korzyścią dla zdrowia psychicznego obu stron :) > to nie rzecznicy prasowi sa szpitalowi tak bardzo potrzebni, jak > przede wszystkim sprawnie dzialajacy dzial prawny, dzieki ktoremu > moznaby uniknac takich sytuacji, gdy lekarze moga blednie > interpretowac prawo Prawda. A jednak wydaje mi się, że sprawa świadomej zgody i zaniedbań z nią związanych to akurat nie kwestia zawiłej prawniczej wykładni. To zabrzmi jak banał, ale oprócz braku sensownego szkolenia lekarzy co do wagi problemu, kluczowy jest zwyczajny brak czasu. Niestety pracujemy w fabrykach. Przynajmniej ja pracuję. Nie dokręcenie śrubki na czas grozi blokadą całej linii. Śrubek jest rzecz jasna zbyt dużo, i bohater z amerykańskiej kreskówki nie dałby rady - jedyne wyjście to robić coś niedokładnie, albo robić to po godzinach, za darmo, w stresie i przemęczeniu. Myślę, że kto nie przeżył, nigdy nie zrozumie. f_t w fazie nieustającego post, a raczej under traumatic ...hmm.... już nie szock :) Odpowiedz Link Zgłoś
butterffly Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 29.08.09, 17:00 franc_tireur napisała: > na podstawie moich obserwacji w Polsce pacjent świadomej zgody na zabieg w > pełnym rozumieniu tego słowa (ze świadomością charakteru zabiegu, możliwych > powikłań i konsekwencji dla dalszej egzystencji) udziela bardzo rzadko. > To prawda. Sama bylam operowana w szpitalu, w ktorym chirurdzy nie wiedzieli, ze jestem lekarzem ( wtedy stażystą jeszcze). Przed operacją moje pytanie o możliwe powiklania lekarz skwitowal "jak ma pani wątpliwosci co do moich kompetencji to prosze szukac innego szpitala", po czym wyszedl z sali. Decyzję o tym, ze zabieg będzie w narkozie przekazano mi na 5 min. przed operacją. Nie podpisywalam na nią żadnej osobnej zgody, nie bylo zadnej wizyty anestezjologicznej. Dopiero na sali operacyjnej anestezjolog zapytal "pani jest ogolnie zdrowa prawda? mloda to i zdrowa", po czym podal znieczulenie nie czekając na odpowiedź. To nie jest historia ze szpitaliny Pstrykocinie Wielkiej tylko z dużej kliniki w dużym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Mnie tez w babmuko robiono 29.08.09, 22:24 Zadnych informacji na temat powiklan ,przed druga operacja na STOLE OPERACYJNYM podpisalam lewa reka zgode ,ze choruje na ........ kazdy juz WIE.Niech practicant nie gada FARMAZONOW i nie robi z kogos glupiego.Zabrali coreczke bo ..... i "okaleczyli" bo .... na cale zycie..Dwa zbiegi okolicznosci ,poczekajmy co dr dalej beda mieli do powiedzienia.... i co orzeknie sad... Odpowiedz Link Zgłoś
1951b Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 29.08.09, 16:12 practicant napisał: Snajper-o co Ci chodzi? Wiesz practicant myślę, że snajperowi w tym konkretnym przypadku chodzi o prawdę Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: no i mamy pierwszą ciekawostkę... 29.08.09, 16:59 Mhm,mi tez-tyle,ze ja wole wersje przedstawiona za jakis czas w sadzie,a nie ta prawde objawiona dziennikarzom przez chyba najswietsza Maryje,zawsze dziewice... Odpowiedz Link Zgłoś
1951b prawda objawiona dziennikarzom przez....... 29.08.09, 20:27 „Macica była uszkodzona, przy następnym porodzie mogłaby pęknąć - odpowiada Elżbieta Nosek, zastępca ordynatora oddziału położniczo-ginekologicznego w Szamotułach. (...) Sterylizacja w Polsce jest zabroniona. Można ją wykonać tylko, jeśli życie lub zdrowie jest bezpośrednio zagrożone. Czy tak było w tym przypadku? - Nie. Byłoby w przyszłości, gdyby jeszcze raz zaszła w ciążę – odpowiada dr Elżbieta Nosek” Tekst linka Uważasz, że lekarka nie wiedziała co mówi? Odpowiedz Link Zgłoś
anty-cham Dla mnie to kolejny przykład... 29.08.09, 22:24 ..."wdzięczności" pacjentów. Nie ma co fajnie podziękowała ta żebraczka za okazaną pomoc... Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Dla mnie to kolejny przykład... 29.08.09, 22:53 anty-cham napisał: > ..."wdzięczności" pacjentów. Nie ma co fajnie podziękowała ta żebraczka za > okazaną pomoc... A z Ciebie boi4litery ,aby to napisac ze swojego nicka.?Co strzeliles BURAKA? Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 A kto to teraz wybrał sobie ten nowy nick? 30.08.09, 01:21 anty-cham napisał: > ..."wdzięczności" pacjentów. Nie ma co fajnie podziękowała ta > żebraczka za okazaną pomoc... Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: A kto to teraz wybrał sobie ten nowy nick? 30.08.09, 05:12 Nie wiem,kto to tak skomentowal-ale nawiasem mowiac,dosc celnie,wedlug mnie Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Byłbym nieszczery, gdybym twierdził, że nie Ciebie 30.08.09, 06:25 practicant napisał: > Nie wiem,kto to tak skomentowal-ale nawiasem mowiac,dosc > celnie,wedlug mnie moja intuicja widzi za tym nickiem. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Byłbym nieszczery, gdybym twierdził, że nie C 30.08.09, 20:44 Domyslam sie.Ale kiepska masz intuicje.Ja wole szczerosc-jak mam juz na kogos naklnac,lub napisac cos,za co ktos bedzie klnal na mnie-wole pod wlasnym nickiem.Co miales okazje nie raz zauwazyc. A wracajac do wypowiedzi anty-chama-nie myslalem o tej sprawie w ten sposob.Choc,z komentarzem-po jego publikacji-sie zgadzam.Zabawnie by bylo,gdyby po tych kilku latach procesu /czas trwania to zasluga wylacznie prawnikow.../ okazalo sie,ze to dosc sprawnie obmyslona i dobrze naglosniona proba wyludzenia od szpitala pieniedzy:) Odpowiedz Link Zgłoś
loraphenus i teraz cidsza, przeszło, 03.09.09, 01:39 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,6994590,Szamotulski_szpital_rozwaza_wystapienie_na_droge_prawna.html Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:i bardzo dobrze 03.09.09, 10:00 niech wystepuja na droge sadowa .My pacjenci moze wreszcie sie dowiemy na czym polega ta cala "zgoda na operacje" ,jestem ZA i mysle ,ze w zaleznosci co sad orzeknie ,a wiesc obiegnie cala Polske ,bedziemy swiadomi co podpisujemy .... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re:i bardzo dobrze 03.09.09, 11:14 cccykoria napisała: > niech wystepuja na droge sadowa .My pacjenci moze wreszcie > sie dowiemy na czym polega ta cala "zgoda na > operacje" Nie wiesz na czym polega zgoda na operację ? Na wyrażeniu przez pacjenta zgody na operację. Aby się tego dowiedzieć nie trzeba procesu sądowego. Wystarczy sie na przykład na tym forum zapytać. > jestem ZA i mysle ,ze w zaleznosci co sad > orzeknie ,a wiesc obiegnie cala Polske ,bedziemy swiadomi co > podpisujemy .... Dlaczego w zależności od tego co sąd orzeknie będziemy świadomi co podpisujemy ??? Ja jestem świadomy tego co podpisuję niezależnie od tego co jakiś sąd sobie orzeka. Bo mnie, aby być świadomym tego co podpisuję wystarczy przeczytanie tego przed podpisaniem. Tobie nie wystarcza i sąd jest Ci potrzebny ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:i bardzo dobrze snajper 03.09.09, 11:55 Tak jak slav tlumaczyl i nigdzie nie mam napisane dokladnie "swiadoma zgoda na operacje" tylko zgoda na znieczulenie do zabiegu itd Malo tego obdzwonilam rzecznikow itp i tak naprawde nikt dokladnie nie moze podac na czym to polega(chcialam sie dowiedziec czy jest "papier" swiadoma zgoda na operacje),dowiedzialam sie ze taka wiedze maja dyrektorzy medyczni .. Oczywiscie dr ma poiformowac o powiklaniach i ryzyku (tak jak slav pisal) ,to jest jego obowiazkiem ,a jak tego nie robi? Malo tego rzecznicy pacjenta w szpitalu sa zatrudnieni przez dyrektora szpitala ,sa pracownikami i jaki wniosek? Wiecej nie napisze ,bo wiadomo..... Kazdy posluguje sie terminem swiadoma zgoda na operacje ,lub zabieg.... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re:i bardzo dobrze snajper 03.09.09, 12:13 cccykoria napisała: > Tak jak slav tlumaczyl i nigdzie nie mam napisane > dokladnie "swiadoma zgoda na operacje" tylko zgoda na > znieczulenie do zabiegu itd Rozumiem, że masz wątpliwości, czy jest to zgoda świadoma, czy tez nieświadoma ? > Malo tego obdzwonilam rzecznikow itp i tak naprawde nikt > dokladnie nie moze podac na czym to polega(chcialam sie > dowiedziec czy jest "papier" swiadoma zgoda na > operacje),dowiedzialam sie ze taka wiedze maja dyrektorzy > medyczni .. Przed każdą operacją pacjent podpisuje zgodę na zabieg. > Oczywiscie dr ma poiformowac o powiklaniach i > ryzyku (tak jak slav pisal) ,to jest jego obowiazkiem ,a > jak tego nie robi? Malo tego rzecznicy pacjenta w szpitalu sa > zatrudnieni przez dyrektora szpitala ,sa pracownikami i jaki > wniosek? Wiecej nie napisze ,bo wiadomo..... Rozumiem. Powinien być zatrudniony przez prokuraturę. Może od razu prokuratora w szpitalu umieścić ? I stójkowego, który by chirurgom patrzył na ręce. A dyrektor pewnie nie miałby nic przeciwko temu, aby ktoś mu rzecznika praw pacjentów finansował. > Kazdy posluguje sie terminem swiadoma zgoda na operacje ,lub > zabieg.... No i co z tego wynika ? Posługuje się, bo każdy pacjent podpisuje itd. S. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:i bardzo dobrze snajper 03.09.09, 12:31 oki daj mi wzor link itp " zgody na operacje " ,taki ktorzy pacjenci podpisuja.Jest to dokumentacja medyczna wewnetrzna ,nie wiem ,czy wszystkie szpitale maja taki "sam" ,bo to chyba sa wewnetrzne rozporzadzenia danego szpitala.?Moze ja nie wiem jeszcze o czyms? co podpisalam?:) Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re:i bardzo dobrze snajper 03.09.09, 16:39 cccykoria napisała: > oki daj mi wzor link itp " zgody na operacje " ,taki ktorzy > pacjenci podpisuja.Jest to dokumentacja medyczna > wewnetrzna ,nie wiem ,czy wszystkie szpitale maja > taki "sam" ,bo to chyba sa wewnetrzne rozporzadzenia danego > szpitala.?Moze ja nie wiem jeszcze o czyms? Nie ma żadnego wzoru. A jeśli są, to są to takie same wzory jak wzory na podanie o podwyżkę czy wzory CV. > co podpisalam?:) Mnie się o to nie pytaj. ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re:i bardzo dobrze snajper 03.09.09, 12:30 nigdzie nie mam napisane > dokladnie "swiadoma zgoda na operacje" Nie musi być napisane "świadoma zgoda". Po prostu - zgoda. Termin "świadoma" określa tylko to że pacjent został w dostatecznym stopniu poinformowany by tę decyzję podjąć. Jednak ciężar udowodnienia ze tak było - w razie sporu - spoczywa na lekarzu. Zgoda która mnie pacjenci podpisują zawiera informacje o możliwości zadawania dodatkowych (poza przekazanymi info) pytań i kończy się kwestią - "informacje przekazane były wyczerpujące i dla mnie zrozumiałe"(!). Zgoda na operację musi być odrębną zgodą na konkretny zabieg operacyjny (a nie "na operację", oczywiście może a nawet powinna zawierać klauzulę zmiany techniki i zakresu operacji w razie potrzeby) - nie wystarczy "zgoda na znieczulenie". Problem polega na tym że w wielu szpitalach nie dba się o to by takie (wyczerpujące) formularze przygotować zwalając (tradycyjnie) ten obowiązek i mając potem w efekcie pretensje do lekarza "bo lekarz miał poinformować". No miał. Lekarze NIE SĄ wszechwiedzącymi nadludźmi i nie wysysają z mlekiem matki wiedzy prawniczej, psychologicznej, nie są też szkoleni pod kątem relacji i kontaktu z pacjentem, komunikacji. Dla tego jeden robi to gorzej, drugi lepiej a ktoś wcale. Ale to się zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:Dziekuje slav 03.09.09, 12:39 i o to mnie chodzilo.B.dobrze ze masz taka " wzmianke" > Zgoda która mnie pacjenci podpisują zawiera informacje o możliwości zadawania d > odatkowych (poza przekazanymi info) pytań i kończy się kwestią - "informacje pr > zekazane były wyczerpujące i dla mnie zrozumiałe"(!). > W dokumentacji wewnetrznej nie mam takiej zgody (mam tylko zgode na znieczulenie...do zabiegu) ,to nie oznacza ,ze moglam taka zgode podpisac... i tu jest sek... Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re:i bardzo dobrze 04.09.09, 07:07 > Ja jestem świadomy tego co podpisuję niezależnie od tego co jakiś > sąd sobie > orzeka. Bo mnie, aby być świadomym tego co podpisuję wystarczy > przeczytanie tego > przed podpisaniem. Tobie nie wystarcza i sąd jest Ci potrzebny ? ślepcowi - pies przewodnik cccccykorii - tłumacz polsko - polski ze specjalizacją z medycyny, oraz po dodakowym kursie gestykulacji i mimiki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:i bardzo dobrze 04.09.09, 17:32 radeberger napisał: > > Ja jestem świadomy tego co podpisuję niezależnie od tego co jakiś > s > ąd sobie > > orzeka. Bo mnie, aby być świadomym tego co podpisuję wystarczy > prze > czytanie tego > > przed podpisaniem. Tobie nie wystarcza i sąd jest Ci potrzebny ? > > ślepcowi - pies przewodnik > cccccykorii - tłumacz polsko - polski ze specjalizacją z medycyny, oraz po doda > kowym kursie gestykulacji i mimiki :-) Nie badz taki " do przodu " Piwko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 takie jednoznaczne to to nie jest, jak wynika 03.09.09, 23:33 loraphenus napisał: > i teraz cidsza, przeszło, chociażby z wypowiedzi prokuratora zacytowanej w tej relacji na gazeta.pl: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7000289,Rosna_szanse_na_powrot_malej_Rozy_do_domu_.html "Mariusz Orlicki, zastępca prokuratora okręgowego, potwierdził, że w zabezpieczonej w szpitalu dokumentacji nie ma zgody na sterylizację, a jedynie na cesarskie cięcie i poszerzenie zabiegu, jeśli pojawi się niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia. Orlicki potwierdził, że prokuratura powoła zespół biegłych, którzy ocenią, czy w tej sytuacji takie niebezpieczeństwo istniało i lekarze mieli prawo sterylizować kobietę. - Dopiero potem zapadnie decyzja, czy postawić lekarzom zarzuty - mówi Orlicki. Prokuratura będzie szukać biegłych poza Wielkopolską. Przygotowanie opinii może zająć im nawet kilka miesięcy. A to oznacza, że w tym roku w śledztwie prawdopodobnie już nic się nie wydarzy." Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: takie jednoznaczne to to nie jest, jak wynika 04.09.09, 00:01 andnow2 napisał: > Prokuratura będzie szukać biegłych poza Wielkopolską. Ja uważam, że prokuratura powinna szukać biegłych w ogóle poza środowiskiem lekarskim, bo przecież wszyscy wiedzą, że środowisko lekarskie robi wszystko, aby ukrywać błędy, ba nawet zbrodnie kolegów. Kamraci winnych powołani na biegłych to śmiech na sali (sądowej). Nawet jeśli nie będzie w niej dywanu, to kumple zamiotą wszystkie dowody winy lekarzy pod dywan. Biegłymi powinien być na przykład busiarz lub składacz komputerów. Dopiero oni obiektywnie oceniliby jak ciężkiego przestępstwa dopuścili się lekarze okaleczając niewinną kobietę, która niebacznie oddała w ich ręce swe zdrowie a nawet życie. Dość pobłażania dla przestępców ! S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: takie jednoznaczne to to nie jest, jak wynika 04.09.09, 00:06 >takie jednoznaczne to to nie jest, jak wynika chociażby z wypowiedzi >prokuratora zacytowanej w tej relacji na >gazeta.pl: Ta wypowiedz prokuratora potwierdza słowa dyrektora szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Twoja "solidarna" wiara jest jednak niezłomna 04.09.09, 13:11 slav_ napisał: > Ta wypowiedz prokuratora potwierdza słowa dyrektora szpitala. Ja tam osobiście jestem bardziej powściągliwy z nadstawianiem głowy za innych. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Twoja "solidarna" wiara jest jednak niezłomna 04.09.09, 17:02 > Ja tam osobiście jestem bardziej powściągliwy z nadstawianiem głowy > za innych. Można przypuszczać że wypowiedź prokuratora jest oparta na jego wiedzy dotyczącej znajomości istniejących dokumentów i zeznań więc nie sądzę by prokurator potwierdzając ich (dokumentów) istnienie "nadstawiał głowę za innych". Odpowiedz Link Zgłoś