Dodaj do ulubionych

Swiadoma zgoda

31.08.09, 09:03
Moze ktos poda mi na czym polega i jak wyglada standartowy
druk ? Czy sama mam napisac ,jak " wyglada" .? i co pisze w
niej.?Czy nie podpisanie swiadomej zgody wiaze sie z
tym ,ze operacji nie bedzie?
Obserwuj wątek
    • cccykoria Re: Standardowy druk 31.08.09, 10:33
      Historia choroby

      Oddzial.......

      oddzial intensywnej terapiii

      Dane osobowe

      Wyrazam zgode na proponowana opieke szpitalna badania oraz
      leczenie podpis

      Wyrazam zgode na poinformowanie o stanie zdrowia (podanie nr
      tel adresu danych) podpis

      Upowazniam nie upowazniam(niepotrzebne skreslic) w przypadku
      mojej smierci do dokumentacji medycznej-podpis

      Zostalem poinformowany o mozliwosci deponowania kosztownosci -
      podpis

      Tak w skrocie 1 strona
      Na 2 dr opisuje przebieg choroby ,leczenie itp

      Ankieta anestezjologiczna

      Wywiad z pacjentem dr wpisuje choroby (niekiedy tak bywa
      takie choroby o ktorych pacjent nie wie to sa wyjatki)

      Dalej podaje w skrocie badanie anestez. itp

      Ryzyko Grupa krwi (dla niektorych jest niepotrzebna) bo
      zabieg tego nie wymaga a czesto to mylne pojecie

      Zlecona premedykacja ,lub bez(ciekawe to bo wczesniej nie
      wiedzialam co to oznacza) itd

      Zgoda na znieczulenie

      Przewaznie w wielkim skrocie -narkoza tak dr mowia

      Wyrazenie zgody przez pacjenta

      Niniejszym wyrazam zgode na znieczulenie regionalne ogolne
      (zaznnaczyc jakie do zabiegu
      rowniez na towarzyszace temu postepowanie(influzje tranfuzje
      leczenie krazeniowe oddechowe) w czasie zabiegu zgadzam sie
      na uzasadnione medyczne zmiany ,lub rozszerzeni postepowania
      anestezj..(w tym zmiane rodzaju znieczulenia)
      Oswiadczenie o niejedzeniu przez 6 godz

      Podpis pacjenta i dr


      Ciekawe ,czy dr tlumacza i mowia o powiklaniach nie ma
      mowy o tym.Czy mozna to dopisac? i tak teg sie nie dowiem .

      To jest zgoda na WSZYSTKO jednym slowem ujmujac ...

      Jest chetny do komenta? ODWAGI
      • slav_ Re: Standardowy druk 31.08.09, 23:32
        > Ciekawe ,czy dr tlumacza i mowia o powiklaniach nie ma
        > mowy o tym.Czy mozna to dopisac? i tak teg sie nie dowiem .

        Pacjent POWINIEN być poinformowany o powikłaniach i zagrożeniach. Teoretycznie nie musi być to napisane w samej zgodzie, wystarczy informacja ustna.
        Zapisy dotyczące powikłań zawarte w "zgodzie na zabieg" tak na prawdę nie służą poinformowaniu pacjenta (choć niosą informację) ale... zabezpieczeniu lekarza(!) przed zarzutem nieprzekazania tych informacji lub przekazania ich w niezrozumiałej lub niepełnej formie. Tak więc taka "zgoda" powinna być możliwie obszerna i wyczerpująca i nie pozostawiać wątpliwości co do zakresu przekazanych informacji.
    • slav_ Re: Swiadoma zgoda 31.08.09, 16:46
      > niej.?Czy nie podpisanie swiadomej zgody wiaze sie z
      > tym ,ze operacji nie bedzie?

      OCZYWIŚCIE że jeśli się nie podpisze "zgody" to operacji nie będzie. Wyjątkiem są sytuacje gdy pacjent nie jest w stanie takowej podpisać (np. jest nieprzytomny) a operacja jest niezbędna do ratowania życia lub zabezpiecza przed ciężkim uszczerbkiem zdrowia.

      Tak na marginesie.

      Zwróć uwagę na absurdalność określenia "zgoda na operację". Z takiego określenia wynika że to "lekarz chce leczyć" a pacjent "się na to zgadza". A przecież jest dokładnie odwrotnie - to PACJENT chce być leczony (!) a lekarz podejmuje się leczenia.

      Tak więc pacjent powinien podpisywać nie "zgodę na zabieg" tylko "zlecenie na jego przeprowadzenie" (tak samo znieczulenie - pacjent nie powinien "zgadzać się na znieczulenie" tylko "zlecić znieczulenie niezbędne do przeprowadzenie zabiegu operacyjnego). Oczywiście nadal mamy obowiązek poinformowania o ryzyku powikłań (z wyszczególnieniem tych najczęściej występujących), uzgodnienia zakresu i celu operacji i zakresu ewentualnego jego rozszerzenie w razie nieprzewidzianych zdarzeń - to oczywisty obowiązek chirurga który PODEJMUJE się operacji.

      Ale pacjenci podpisują "zgodę na zabieg" i mówią "chirurdzy chcą mnie operować"(?). Absurd.
      • radeberger Re: Swiadoma zgoda 31.08.09, 17:28
        slav_ napisał:

        >> "zlecić znieczulenie niezbędne do przeprowadzenie zabiegu operacyjnego"

        zaraz tam niezbędnego.. ;)
      • cccykoria Re: Swiadoma zgoda 31.08.09, 22:08
        Dziekuje slav

        Potocznie takiego terminu sie uzywa.Kiedys dr mnie
        tlumaczyl ,ze zabieg t nie operacja ,nie wiem czy mial
        racje czy nie.Barabara w watku nieladnie napisal i mnie to
        sie nie spodobalo.Wynika z jego wypowiedzi ze wiekszosc
        pacjentow jest dziwakami ,bo swiadomie podpisuja.Niestety ja
        tez nie wiedzialam i podpisalam jak wiekszosc z
        pacjentow .O powiklaniach nie zostalam poinformowana.Moja wina
        bo trzeba czytac co sie podpisuje i rozumiec to znaczenie
        kazdego slowa ,ale czy to cos by zmienilo? Nic
        • cccykoria Re: Ciekawy artykul 01.09.09, 17:14
          Potocznie znow uzyto "zgoda na zabieg",taakiego terminu
          rowniez uzywaja rzecznicy..

          Dr nie informuja o powiklaniach itp
          Draze ten temat ,aby pokazac ,ze to dr narazaja szpitale
          na wyplacanie odszkodowan .My pacjenci ,nie wiemy nie mamy
          takiej wiedzy.Oczywiscie tak jak slav wytlumaczyl zrozumialam
          to i to dr teraz musza udowodnic ,ze przekazali mi
          niezbedne informacje na temat zabiegu i zwiazanym z nim
          powiklaniach itp ,a ja musze udowodnic ,ze takiej informacji
          nie przekazano mi.

          Ponadto dr musi mi udowodnic na jakiej podstawie wpisal
          pewna chorobe i jezeli tego nie zrobi ,a nie ma zadnych
          przeslanek ,aby tak twierdzil musi mnie przeprosic.Naruszyl
          moja godnosc itp
          Motywacja to sprawa Rozyczki i jej mamy i nasmiewanie sie z
          pacjentow ze nie wiedzieli..

          www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/6899_informacja_udzielana_pacjentowi.html

        • barabara6 Re: Swiadoma zgoda 01.09.09, 19:08
          Niedawno kupowałem telewizor. Najpierw wybrałem wielkość. Potem
          przeglądałem wątki, fora internetowe nt telewizorów (plazma czy
          LCD?) Potem na podstawie przeczytanych informacji wybrałem 3 firmy
          (Sony, Samsung, LG). Potem wiele razy odwiedzałem sklepy o różnych
          porach dnia, aby zobaczyć różnice tych 3 marek (dręcząc przy okazji
          sprzedawców i porównując ich odpowiedzi). Potem dokonałem wyboru - i
          kupiłem TV
          Te zabiegi zajęły mi prawie 2 miesiące. A przecież nie dotyczyło to
          decyzji która mogłaby zaważyć na moim dalszym życiu
          Pewnie 90% czytających mój post więcej uwagi poświęciło nowej
          pralce, kuchence mikrofalowej czy odkurzaczowi niz swojemu zdrowiu.
          Ale czy to znaczy, że mam im wspólczuć? Pochylać sie z troską nad
          ich niewiedzą?
          Skoro ich to nie interesuje i podpisują co się im podsunie - to ich
          wybór (i wina). Są biali, wolni, dorośli. Tak samo jak w banku, na
          poczcie, u notariusza. Podpisałas - i nie ma tłumaczenia, że "nie
          wiedziałam". Skoro nie wiesz, nie rozumiesz - to sie zapytaj. A
          skoro sie nie pytasz, to znaczy że wiesz
          • cccykoria Re: Swiadoma zgoda 01.09.09, 20:19
            Masz racje barabara ,zle zrobilam ,moglam tak jak Ty lazic
            i pytac sie o opinie dr ,ktorzy sa najlepsi i jakie
            szpitale -moj blad:)

            To jaki model telewizora wybrales?:)stawiam na sony:)
            • barabara6 model TV 01.09.09, 21:03
              Samsunga
              Sony ma dłuższą gwarancję i w ogóle sie nie psuje. Ale mój poprzedni
              telewizor (Sony) zmieniłem na nowszy tylko dlatego, że mi go
              zrzuciło dziecko (dzięki mu za to, bo telewizor juz chyba 15 lat,
              nie mogłem juz patrzeć na niego, a wyrzucić sprawnego - żal...)
              Mam nadzieję, że samsung padnie za 5 lat i będę mógł go z czystym
              sumieniem wywalić i kupić następny
              Jeśli chodzi o jakośc obrazu to nie widziałem różnicy między LG,
              Sony i Samsungiem. LG ma takie jakieś dziwne wzornictwo - po prostu
              mi sie nie podoba. Samsung wydawał mi się najładniejszy
              No i nie widziałem żadnej różnicy między odświeżaniem 100mHz i
              200MHz. Tylko wybrałem model z czasem reakcji 5 ms, bo może kiedys
              kupię PS3 i (albo XBoxa) podłączę. Podobno ludzkie oko nie ma szans
              rozróżnic czasu reakcji mniejszego od 5 ms (tzn dla nas nie ma
              różnicy między TV z czasem 2 ms a TV z czasem 5 ms), a gdy jest
              dłuższy czas reakcji, to w dynamicznych grach czasem smuży.
              No i wybrałem LCD - niby plazma ma głębszą czerń, ale ja nie
              widziałem różnicy. A LCD był tańszy, i podobno zuzywa mniej prądu
              • barabara6 Re: model TV 01.09.09, 21:04
                Piszę tu wszędzie "podobno" - bo jest to wiedza zdobyta od
                sprzedawców i wyczytana na rozmaitych forach internetowych
                • cccykoria Re: model TV 02.09.09, 10:53
                  barabara6 napisał:

                  > Piszę tu wszędzie "podobno" - bo jest to wiedza zdobyta od
                  > sprzedawców i wyczytana na rozmaitych forach internetowych

                  Zycze milego ogladania i aby nie psul sie i sluzyl jak
                  najdluzej:)
                  • snajper55 Re: model TV 02.09.09, 11:06
                    cccykoria napisała:

                    > Zycze milego ogladania i aby nie psul sie i sluzyl jak
                    > najdluzej:)

                    A toś mu pożyczyła... Toż właśnie ma nie służyć jak najdłużej.

                    S.
                    • cccykoria Re: model TV 02.09.09, 12:28
                      snajper55 napisał:

                      > cccykoria napisała:
                      >
                      > > Zycze milego ogladania i aby nie psul sie i sluzyl jak
                      > > najdluzej:)
                      >
                      > A toś mu pożyczyła... Toż właśnie ma nie służyć jak
                      najdłużej.
                      >
                      > S.

                      To teraz tak sie "zyczy" nie wiedzialam:)
                      • snajper55 Re: model TV 02.09.09, 16:48
                        cccykoria napisała:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > cccykoria napisała:
                        > >
                        > > > Zycze milego ogladania i aby nie psul sie i sluzyl jak
                        > > > najdluzej:)
                        > >
                        > > A toś mu pożyczyła... Toż właśnie ma nie służyć jak
                        > najdłużej.
                        >
                        > To teraz tak sie "zyczy" nie wiedzialam:)

                        Cytuję:

                        "Sony ma dłuższą gwarancję i w ogóle sie nie psuje. Ale mój poprzedni
                        telewizor (Sony) zmieniłem na nowszy tylko dlatego, że mi go
                        zrzuciło dziecko (dzięki mu za to, bo telewizor juz chyba 15 lat,
                        nie mogłem juz patrzeć na niego, a wyrzucić sprawnego - żal...)
                        Mam nadzieję, że samsung padnie za 5 lat i będę mógł go z czystym
                        sumieniem wywalić i kupić następny
                        "

                        S.
                      • extorris Re: model TV 02.09.09, 16:51
                        to doskonaly przyklad na niezrozumienie tresci zawartej w kliku linijkach
                        prostego tekstu
    • extorris Re: Swiadoma zgoda 01.09.09, 21:41
      1. nie zgadzam sie z tym, ze slowo "zgoda" nie jest wlasciwe
      pacjent nie "zleca" wykonania zabiegu, czy podjecia sie leczenia - juz sam fakt
      przyjscia do lekarza jest takim "zleceniem"
      to lekarz przedstawia pacjentowi mozliwe opcje (najczesciej tylko jedna opcje),
      a pacjent zgadza sie na proponowane postepowanie lub nie (i wtedy zazwyczaj
      szuka szczescia gdzie indziej)

      2. rzadko w polsce pacjent otrzymuje pisemna informacje o przebiegu leczenia i
      ryzyku (ale to sie zmienia)
      w typowych warunkach (tlok, malo czasu, koniecznosc szybkich decyzji) nie ma
      szans na zapoznanie sie i zrozumienie pisemnej informacji - pacjent musi polegac
      na informacji ustnej i najczesciej podpisuje w ciemno

      3. pisemna informacja sluzy wylacznie zabezpieczeniu lekarza przed ewentualnym
      przegranym procesem i jest dowodem na poinformowanie pacjenta (niezaleznie, czy
      pacjent faktycznie to przeczytal, czy nie i czy zrozumial)

      4. nie ma szans na przekazanie (w zadnej formie) informacji, ktora jest zarowno
      zrozumiala, jak i szczegolowa
      nie ma mozliwosci poinformowania chorego o kazdym mozliwym scenariuszu i wyniku
      i kazdym mozliwym ryzyku

      5. w badaniach klinicznych, gdzie formularze zgody traktuje sie w szczegolny
      sposob i sa one bardzo szczegolowe, typowy formularz ma kilkadziesiat stron i
      praktycznie zaden pacjent nie jest w stanie go przeczytac, a zdolnosc pojmowania
      czytanego tekstu u przecietnego czlowieka konczy sie na 2-3 stronach
      nadal, przy dokladnej analizie, okazuje sie, ze praktycznie wszystkie formularze
      zgod w badaniach klinicznych pomijaja pewne elementy (jest wiele publikacji na
      ten temat)

      6. istotne jest, aby informacja przekazana pacjentowi przed zabiegiem nie
      zniechecila go do poddania sie leczeniu, ktore jest konieczne
      skutki rezygnacji z leczenia pod wplywem informacj o powiklaniach sa zawsze
      gorsze niz brak leczenia (inaczej leczenie nie jest leczeniem)
      kazdy standardowy formularz o powiklaniach traktuje dosc skrotowo (w stopniu
      koniecznym, aby przekonac prawnikow, ze pacjent byl poinformowany),
      pozostawiajac wiekszosc szczegolow do indywidualnego wyjasnienia w rozmowie
      lekarza z pacjentem

      6. sprawa opisana w linku o operacji i reoperacji, ktora zakonczyla sie wyrokiem
      korzystnym dla pacjenta wskazuje, ze ciezar dowodu w sprawach o swiadoma zgode
      spoczywa glownie na lekarzu, i ze lekarze powinni sie lepiej zabezpieczac
      to, ze po operacji (jakiejkolwiek) mozna odczuwac bol i ze czasem trzeba
      reoperowac nalezy raczej do pewnej wiedzy ogolnej i potocznej, i pacjent nie
      powinien byc taka sytuacja zaskoczony
      pacjent poszedl do sadu nie po to, aby uzyskac rekompensate szkody (ktorej w
      istocie nie bylo - niezaleznie od uzyskanej informacji operacja by sie odbyla -
      z kontekstu wynika, ze nie byla elektywna, a reoperacja nie byla wynikiem
      bledu), ale dlatego, ze mogl wygrac, co tez uczynil
      wprowadzenie pisemnych informacji dla pacjentow jest koniecznoscia, ale
      zabezpieczy wylacznie lekarzy, obawiam sie, ze wiekszosc pacjentow wcale nie
      bedzie lepiej poinformowanych

      7. w przypadku wiekszosci zabiegow elektywnych, lub takich, ktore nie wymagaja
      natychmiastowej interwencji pacjenci powinni szukac informacji u lekarzy podczas
      kwalifikacji i kierowania na zabiegi
      dobre bylyby odpowiednio przygotowane ulotki, strony w internecie, czy FAQ -
      tyle, ze przy obecnej mizerii finansowej i braku ludzi do pracy nie ma jak tego
      porzadnie przygotowac
      • cccykoria Re:extorris 02.09.09, 11:03
        > 2. rzadko w polsce pacjent otrzymuje pisemna informacje o
        przebiegu leczenia i
        > ryzyku (ale to sie zmienia)


        Mylisz sie ,czytalam o stomatologach ,maja przygotowane
        takie "zgody" i jest wypisane czarno na bialym i tu jakbym
        podpisala to ,oki ,dr sa "kryci"

        Lekarze przedstawiaja opcje w skrocie
        Laparoskopowo wrazie przejdziemy na klasyczna -to jest
        czesto taka gadka..

        Oczywiscie ,ze moge sie zgodzic ,ze jak pacjent dowie sie
        co mu ewentualnie zagraza ,moze ze strachu zrezygnowac ,bo sa
        rozni ,ja wole wiedziec co mnie czeka ,ale to na bledach
        czlowiek sie uczy nie zapytalam ,moja wina..

        Powinny byc proste "zgody" z wyszczegolnieniem powiklan a
        nie na kilka stron i czas o tym pomyslec..

        Przeciez usuniecie pecherzyka zolciowego to nie powazna
        operacja to prosty zabieg ,a guzik prawda ,oj
        przepraszam ,prosty dla dr ,ktorzy potrafia to zrobic ...
    • szlachcic Re: Swiadoma zgoda 02.09.09, 11:26
      Znajac tok rozumowania lekarzy na tym forum "zgoda pacjenta" to
      kretynstwo bo to lekarz wie co jest dla pacjenta najlepsze, bo to
      lekarz sie uczyl a nie pacjent.
      wiec to ze zdarza sie ze nikt nie pyta o zgode pacjenta njie jest
      niczym zlym
      • practicant ...po raz pierwszy w zyciu napisales cos madrego.. 02.09.09, 13:55
        szlachcic napisał:

        > Znajac tok rozumowania lekarzy na tym forum "zgoda pacjenta" to
        > kretynstwo bo to lekarz wie co jest dla pacjenta najlepsze, bo to
        > lekarz sie uczyl a nie pacjent.
        > wiec to ze zdarza sie ze nikt nie pyta o zgode pacjenta njie jest
        > niczym zlym

        Nie zdarza sie,bo kazdy chce kryc swoja dupe przed prokuratorem-zgoda wg.relacji
        dziennikarzy jest nawet w TYM przypadku.
        A co do glownej tresci-o to to to!!Swiadoma zgoda to moim zdaniem taki wymysl
        dla co glupszych pacjentow,zeby mieli falszywe poczucie,ze moga o czyms
        decydowac-zdarza sie,ze lekarz,posiadajacy badz co badz ku temu kwalifikacje-nie
        jest pewien,ktory zabieg,czy postepowanie lecznicze bedzie dla pacjenta
        najlepsze-wiec,jak u diabla ma decydowac sam pacjent,nie posiadajacy wiedzy
        medycznej...?Moim zdaniem samo przyjecie do szpitala powinno byc rownoznaczne ze
        zgoda-pacjent przyszedl,czy wezwal karetke-ergo,chce sie leczyc.A o reszcie
        niech decyduja ludzie,ktorzy sie na tym znaja-proste,prawda...?
        • snajper55 Re: ...po raz pierwszy w zyciu napisales cos madr 02.09.09, 16:52
          practicant napisał:

          > lekarz,posiadajacy badz co badz ku temu kwalifikacje-nie
          > jest pewien,ktory zabieg,czy postepowanie lecznicze bedzie dla pacjenta
          > najlepsze-wiec,jak u diabla ma decydowac sam pacjent,nie posiadajacy wiedzy
          > medycznej...?

          Ale pacjent nie decyduje co ma lekarz robić, tylko czy ma to cos robić. Do tej decyzji żadna fachowa wiedza pacjentowi nie jest potrzebna. Podobnie gdy decyduje czy mechanik ma jego samochód naprawiać, czy ma go nie naprawiać.

          S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka