w kazdym razie, w modzie wyjsciowej
dominujaca linia jak z rewii circa 1938 - bardzo wasko od gory do
kolan, po czym od linii kolan do podlogi suknia rozklada sie jak
wielki wachlarz; co poniektore modele maja dodatkowo z tylu tren, u
Zaca Posena ten tren nawet sie jakby zakrecal wokol dolu - no taka
spirala wokol stop - ciekawe co w tym mozna robic, poza staniem na
bacznosc
Mcqueen ma w sprzedazy suknie z pior, bodajze kurzych, ale nie
jestem pewna z uwagi na niska znajomosc ornitologii

; czerwono-
brazowe piorka pokrywaja literalnie cala suknie, od biustu (gora
gorsetowa) po wspomniana wyzej okraglosc wokol kolan i tren; takie
numery widuje sie na scenach w Las Vegas
inny trend sezonu to asymetryczne szczypanki i zakladki, co,
zwlaszcza na zlotej lamie, sprawia wrazenie ubrania ufoludka - ale
calkiem fajne dla oka i zupelnie stosowne do zalozenia
dlugosci - zdecydowany powrot sukien dlugich i bardzo dlugich,
chociaz pare modeli bylo do kolan
aha, to jest pobiezny opis wystaw sklepowych, nie relacja z pokazu
mody, wczesnie jakos zaczynaja w tym roku sprzedawac te kreacje -
czyzby bali sie ze za kolejne dwa miesiace znowu spadnie liczba
potencjalnych klientow? kryzys panie dziejski, kryzys...