l.george.l
03.12.19, 00:54
Kto by pomyślał, że te parę literek przed nazwiskiem mogą być fetyszem. Członek w profesorskich ustach, profesorski palec w tyłku... Dziękuję władzom szacownej uczelni za awansowanie mi kochanki, bo takiej okolicznościowej orgii dawno nie przeżyłem.