27.12.11, 20:17
Czy już okrywać przed mrozami czy jeszcze się wstrzymać ?
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Hortensje 27.12.11, 20:24
      sąsiad już miesiąc temu okrył, ale drugi sąsiad nie okrył wcale.
      pierwszy ma hortensje od dwóch lat, więc może zbyt mało doświadczenia, ale ten drugi ma hortensje od wielu lat, więc chyba coś niecoś wie w tej kwestii.
      więc na dwoje babka wróżyła..
      • psuja5 Re: Hortensje 28.12.11, 23:04
        Kwitnące hortensje są prześliczne! Wymagają jednak odpowiedniej opieki. Przez ostatnie 2 lata nasze działkowe hortensje, niestety, nie zakwitły bo nie były okrywane. Kwitły tylko wtedy, gdy nie było silnych wiosennych przymrozków lub gdy okrycie (z białej włókniny) było zdjęte w odpowiednim momencie (tj. po minięciu niebezpiecznych przymrozków). Kiedyś, w upalne dni marca, okrycie zostało zdjęte bo pąki prawie już pękały. Niestety, później przyszedł przymrozek i hortensje tamtego roku już nie zakwitły. Szkoda, że działka nie jest przydomowa. W tym roku na hortensje zostały już nałożone pudła kartonowe, ale jeszcze odkryte od góry. Może uda się je w odpowiednim czasie przykrywać i odkrywać (ewentualnie zakwitną tylko pąki zachowane na dolnych, niskich gałązkach). Cóż, pozostaje mieć czas i "nosa", aby w odpowiednich momentach wyprawiać się na działkę.
    • horpyna4 Re: Hortensje 27.12.11, 20:42
      A gdzie te mrozy??? Jeżeli chcesz okrywać hortensje, to dopiero wtedy, jak temperatura będzie porządnie ujemna przez całą dobę na okrągło i przez wiele dni. Okryte, jak jest powyżej zera, potrafią za wcześnie ruszyć, a potem gnić.

      Ja w ogóle nie okrywam hortensji, rosną ponad ćwierć wieku i przez ten czas chyba tylko jeden raz u hortensji ogrodowej zmarzły pączki kwiatowe. Z tym, że moje rosną od północnej strony budynku i nie nagrzewają się od słońca na przedwiośniu, więc nie puszczają za wcześnie soków.
    • 3cz Re: Hortensje 29.12.11, 21:19
      co roku mam taki dylemat z tymi krzaczkami.. zeszłej zimy niestety przymarzły..
      • horpyna4 Re: Hortensje 30.12.11, 08:59
        Na razie zimy nie widać, pod okryciem mogą się zaparzyć. Przygotuj jakieś lekkie okrycie i uważnie studiuj prognozy pogody. Jak będą zapowiadać silniejsze mrozy, to okryjesz - nie wcześniej.
        • kasiak37 Re: Hortensje 08.01.12, 17:15
          nifdy nie okrywalam,zawsze kwitna na wsciekle.
          • wrexham Re: Hortensje 09.01.12, 07:52
            moze rosna w bardzo dobrym miejscu oslonetym od mroznych wiatrow?
            ja od 3 lat sie czaje na hortensje, ale mnie przeraza to czuwanie nad ich kondycja i wielkie prawdopodobienstwo, ze "w tym roku nie zakwitna", czyli caly rok trzeba czekac na nastepna szanse probujac sie cieszyc zielonymi liscmi, kiedy sie mialo apetyt na jakis kolor w ogrodzie, wlasnie calkiem inny niz zielony :(
            • horpyna4 Re: Hortensje 09.01.12, 09:00
              Wrexham, posadź hortensje kwitnące na pędach tegorocznych. Na pewno do takich należą drzewkowata i bukietowa.
              • wrexham Re: Hortensje 09.01.12, 19:38
                no i to lubię - już sobie zapisuje i na wiosnę działam :)
    • kasia_guzikowiec Re: Hortensje 11.01.12, 11:13
      Rozumię, że chodzi o hortensje ogrodowe? Bukietowej i krzewiastej nie trzeba przykrywać, bo jak to było już napisane kwitną one na pędach jednorocznych.
      Hortensje ogrodowe, chociaż mrozu nie ma, można troszkę gałozkami iglaków przykryć u podstawy - w taki sposób na pewno się nie zaparzą i nie trzeba będzie się bawić w "synoptyka obserwatora pogodowego"
      • horpyna4 Re: Hortensje 11.01.12, 18:33
        Tak, ale u hortensji ogrodowych potrafią przemarznąć pączki kwiatowe, a one nie są u podstawy krzewu, tylko dużo wyżej. Dlatego ja nie przykrywam hortensji nawet u podstawy, żeby miały zimno i nie puszczały za wcześnie soków. Taki zimny wychów.

        Jedna z moich hortensji ogrodowych pamięta jeszcze PRL, nigdy nie była okrywana i zdrowo rośnie. Inna rzecz, że za peerelu nie sprowadzno hortensji z zachodniej Europy, a te wydelikacone imigrantki prawdopodobnie są mniej mrozoodporne, chociaż to ten sam gatunek
        • kasia_guzikowiec Re: Hortensje 11.01.12, 19:02
          Wiadomo, że wszystkiego nie uchronimy przed mrozem - pisząc "U podstawy" miałam na myśli ułożenie stroiszu (czyli gałązek iglaków), tak aby po zimie obciąć tylko fragmenty pędów uszkodzone przez przymrozki, aż do zdrowej pary nabrzmiałych pąków.
          To czy hortensja zmarznie zależy w głównej mierze od strefy gdzie rośnie - dla przykładu na dolnym śląsku "starszaków" już się raczej nie okrywa. W zasadzie nie chodzi o sam mróz ale o ten mroźny wiatr.
          ->horpyna twoja hortensja z PRLu jest dobrze zahartowana ;-)
          A delikatne emigrantki polecam jednak okryć na pierwszą zimę coby się zaaklimatyzowały :-)
    • enith Re: Hortensje 12.01.12, 05:46
      Zaskoczona jestem, że okrywacie hortnesje. Przecież większość z nich jest w stanie przetrzymać mrozy i do -20 stopni C. Sąsiadka ma chyba z sześć dorodnych krzewów, które na Górnym Śląsku przetrwały temperatury blisko -30 parę zim temu i mają się dobrze. No, chyba, że jest tak, jak pisze Horpyna i dzisiejsze hortensje sprowadzane z zachodu są dużo wrażliwsze, niż niegdyś. No, ale okrywanie ich przy lekko minusowych temperaturach, raczej robi więcej pożytku, niż szkody.
      • enith Re: Hortensje 12.01.12, 05:49
        > sje sprowadzane z zachodu są dużo wrażliwsze, niż niegdyś. No, ale okrywanie ic
        > h przy lekko minusowych temperaturach, raczej robi więcej pożytku, niż szkody.

        Ehh... piwo. Robi więcej szkody, niż pożytku. To okrywanie, znaczy się ;-)
        • bei Re: Hortensje 12.01.12, 07:56
          Kiedys za radą doświadczonych ogrodniczek-forumowiczek posadziłam hortensję, ktora wczesniej wiodła swoje zycie tylko w holenderskiej szklarni (dostałam ją w lutym kwitnącą trzema kwiatami. Wiosną poszła do ziemi, pierwsze letnie słonce wysmazyło jej liscie, skrocila się roslinka do podloza, lodyga miala moze z 2 cm. W takim to stanie przezyla bardzo mroźną zimę, po niej w sezonie kwitla- na lodydze dwucentymetrowej:) Wczesniej liscie zjadły jej ślimaki, ale odbudowała sobie ze 3 szt.
          Inne hortensje od pierwszego roku nieokrywane, a zimy u nas solidne.
          Ja nic nie okrywam, wychodzę z załozenia, ze co ma przezyc to przezyje, mam zbyt duzo roślin, Gdybym tak miala okrywac te, ktore są delikatniejsze, musiałabym zaczynac latem:) i zapewne rozpakowywanie ich po zimie konczyloby sie latem:D
          • kasia_guzikowiec Re: Hortensje 12.01.12, 10:29
            Z tym przymarzaniem to jest tak: jeżeli spadnie wcześniej śnieg i dopiero potem mocno przymrozi to nie ma się czego bać bo śnig robi kołderkę i naturalne przykrycie.
            Najgorsza sytuacja jest gdy taka, gdy jest mróz, mocny wiatr i a nie ma śniegu - i to właśnie to jest sprawcą przymarzania.
            No a w tym roku to faktycznie pogoda se jaja robi :-)
            • wasilewska101 Re: Hortensje 14.01.12, 12:47
              Ja bylinowe zabezpieczam korzenie igliwiem z lasu na to stawiam donice do góry dnem i dopiero jak są porządne mrozy okrywam włókniną a na wiosnę zdejmuję włokninę rozgrzebuje igliwie które zakwasza glebę a doniczki zostawiam do majowych przymrozków ..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka