Dodaj do ulubionych

Kilka pytań o hortensję :)

02.11.22, 19:52
Taki mało ogrodowy czas ale mnie cały czas niepokoi kwestia hortensji. Konkretnie jednej tongue_out Trochę pod wpływem jej urody kupiłam sobie krzaczek. Na promocji. W supermarkecie... w Holandii tongue_out Tja... Hortensja piękna, przyjęła się. Zielonego pojęcia nie mam jaka to odmiana. Ma zielono-brązowe liście i kwitła (jak ją kupowałam) w kolorze ciemnego denaturatu. No cudo. Posadziłam w dość zacisznym miejscu, obsypałam korą do 1/3 na zimę (nie owijałam niczym) i ... dupa. Wzięła i zmarzła sad Na szczęście odbiła. Tyle, że nie zakwitła. Teraz widzę, że szykuje się na przyszły rok do kwitnienia. Co zrobić żeby tego nie s.pieprzyć? Czytam żeby obsypać torfem ale po pierwszych przymrozkach, jak ziemia przemarznie. Ale dla niej (chyba klimat warszawski jest dla niej za ostry) to będzie za późno. Obsypać ją już teraz? A kiedy owinąć fizeliną? Może coś innego lepiej ją zaizoluje? Ona nadal jest zielona, już liście nowe nie rosną ale nie opadł ani jeden z tych co wyrósł.
Co zrobić droga ematko?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 19:54
      Tak wyglądała kiedy ja kupiłam.
      I tfu, agrowloknina nie fizelina 😉
    • daniela34 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 19:55
      Nie zakwitną, bo to zapewne ogrodowa, nie bukietowa, czyli kwitnie na pędach zeszłorocznych, a takowych nie miała, bo zmarzła. Ja owijam swoje (na balkonie) fizeliną przed pierwszym mrozem (ale mrozem, nie przygruntowym przymrozkiem typu -1 w nocy)
      • heca7 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 19:58
        Ale poczekaj. Bo ona już ma te pędy więc one w przyszłym roku będą już "zeszłoroczne" wink One chyba muszą mieć rok, nie dwa lata?
        • daniela34 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 20:00
          Słownik smile chciałam napisac"nie zakwitła"-w tym roku.
          W przyszłym już oczywiście zakwitnie
          • heca7 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 20:05
            Uff wink No nie zakwitła, skupiała się na odzyskaniu gałęzi wink Ale ją chyba muszę przykryć wcześniej. Wygląda na bardziej wrażliwą.
        • bei Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 21:50
          Okryj ją gdy będą zapowiadać minusowe temperatury- możesz położyć na niej kartonowe pudełko, możesz przerzucić świerczyną, lub…starą firanką! tylko nie teraz! Moje ogrodowe hortensje nie są odkrywane, a zimy u nas ostre, mamy górski klimat (prawie górski)
      • baatexja Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 20:13
        flizelina
    • alicia033 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 20:08
      heca7 napisała:

      > Ale dla niej (chyba klimat warszawski jest dla niej za ostry) to będzie za późno

      na pewno nie będzie za późno. Okrywając ją teraz, przy plusowych temperaturach szkodzisz jej w dwojaki sposób: ją po pierwsze: rozhartowując ją, po drugie - ograniczasz fotosyntezę, która odbywa się nie tylko przez liście ale i przez niezdrewniałe, zielone łodygi.
      Te nawet bardzo wrażliwe hortensje ogrodowe mają wytrzymałość do ok. -10 stopni. Więc dopóki takich temperatur nie zapowiedzą nie robiłabym z nią nic, poza wyściółkowaniem ziemi wokół. Jak Cię bardzo nęci, to możesz to zrobić już teraz. Gdy temperatury dzienne spadną w okolice zera (czyli pewnie późny grudzień), dorzuciłabym niewielki kopczyk na nasadę pędów. Dopiero przy zapowiedzi temperatur w okolicach tych -10 dałabym zabezpieczenie na dalszą część pędów (włóknina, karton). I - UWAGA! Nie spieszyłabym się ze zdejmowaniem go wcześnie, mimo ruszającej wegetacji. Bo, prawdopodobnie, twojej hortensji wcale nie zaszkodził ten zimowy mróz a wiosenne przymrozki. Miałam tu parę ogrodówek i one w marcu, mimo braku okrycia, były nawet po większych mrozach w świetnej formie. Padały dopiero w okresie marzec-maj, bo wcześnie wznawiały wegetację ale niestety zabijały je wiosenne wahania temperatur.
      • heca7 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 20:14
        Ok, to ma sens smile Gdybym chociaż wiedziała co to za odmiana to nie kręciłabym się jak chomik w kółku. A tak po prostu obawiałam się, że znowu przegapię ten moment kiedy należy ją okryć. Dzięki smile
    • thea19 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 20:15
      ona przemarza przy wiosennych przymrozkach a nie zimą. Wiosną trzeba kontrolować temperatury i na noc zawijać a na dzień odwijać. Zimą nie trzeba, masz i tak zaciszny ogródek.
      • heca7 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 20:29
        Dałam jej wszystko co najlepsze wink Ziemię, miejsce dość wilgotne, raczej zaciszne i słoneczne (ale nie patelnię). A ona biedna mi zmarzła sad
        Ale podsypać torfem, tak jak dziewczyny piszą trzeba?
        • thea19 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 21:03
          możesz ale to nic nie da na wierzchołki, gdzie sa pąki kwiatowe
          • heca7 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 21:25
            Nie no wiem, zresztą jak podsypię teraz to przylecą sroki i rozkopią a w resztkach wiewiórki zasadzą mi orzechy wink
        • aqua48 Re: Kilka pytań o hortensję :) 03.11.22, 10:46
          Ja mam hortensję w gruncie, nie owijam nie cuduję, podsypuję na wiosnę azofoską, kwitnie jakoś tak co dwa lata.
    • 1papryczka.chili Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 20:23
      To ogrodowa, kwitnie na zeszłorocznych pędach. Piękna jest, ale nie mam ani jednej właśnie z powodu przemarzania. Ja bym jej usypała kopczyk z kory/liści, potem między nią a agrowłókninę włożyła słomy, żeby było jej cieplej. Na razie owinęłabym ją tak aby z góry miała dostęp nadal do światla, a kiedy bedą spodziewane większe przymrozki to wtedy z góry tez bym ją zakryla agrowlókniną
      • thea19 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 21:04
        teraz jest kilkanaście stopni na plusie, niczego sie nie okrywa
        • 1papryczka.chili Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 22:34
          No to chyba oczywiste, że dopiero jak będą przymrozki. Ale w zasadzie nie wiem do końca jak to jest z tymi hortensjami, niektórzy mówią że byle -10 krzywdy im nie zrobi. Może tak być że to dopiero wiosenne przymrozki potrafią uszkodzić hortensje. I pewnie dlatego jest dylemat kiedy je okrywać. Ja bym zrobiła to co napisałam wcześniej ale raczej w drugiej połowie grudnia.
          • thea19 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 22:51
            wiosenne przymrozki im szkodzą bo pąki zaczynają ruszać i wtedy mróz je niszczy. Zimą są zamkniete.
    • pepsi.only Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 22:10
      Nie okrywam żadnych roślin, gdyż moim zdaniem najbardziej szkodzą roślinom zagrzanie/zaparzenie, a nie przemarzniecie.
      Im bardziej szczelne opatulenie fizeliną, agrowłókniną, tym gorzej to rośliny znoszą.


      Jeśli tak naprawdę, naprawdę boisz się o tą hortensję, to napiszę co zrobiliśmy z jedną taką hortensją ogrodową w poprzednią zimę (nie moja, mojej szalonej matki, która histeryzowała, że mam ją ogacać, i w ogóle ) :
      przezimowaliśmy ją w donicy w ciemnym i nieogrzewanym garażu, podlewaliśmy raz w miesiącu, ale tak niezbyt mocno.
      W marcu wylądowała w szklarence z pleksi. Na taras poszła dopiero w maju.
      Kwitła, i ogólnie bardzo moją mamę cieszyła.
      • heca7 Re: Kilka pytań o hortensję :) 02.11.22, 22:30
        Nie no, ta jest wkopana smile I już jej nie będę wsadzać do doniczki. W doniczce mam dwie. Jedna nowa a drugą kupiłam ponad rok temu. Jak przekwitła to ją przycięłam (i tak usychały jej gałęzie, była pędzona). Przesadziłam i ta cwaniara zaczęła znowu kwitnąć w drugiej połowie lutego. Jest listopad a ona nadal kwitnie. Jak na jakimś haju wink A stała całą zimę na tarasie. Jak miało być poniżej -5 to na noc wnosiłam do domu. I tak codziennie...
    • 1matka-polka Re: Kilka pytań o hortensję :) 03.11.22, 13:29
      Jak mi cos nie rosnie, to kupuje cos innego☺️
      • heca7 Re: Kilka pytań o hortensję :) 03.11.22, 13:40
        Ależ ona rośnie! Bardzo ładnie odbiła, ma mnóstwo liści i wygląda na to, że i pąki na przyszły rok. Tylko obawiam się, że ta odmiana jest wrażliwa na warszawskie przymrozki. Jednak Polska a NL to inne klimaty.
        • kochamruskieileniwe Re: Kilka pytań o hortensję :) 03.11.22, 13:48
          Heca - mamy podobny klimat - swojej jeszcze nie owijałam. Owijam podwójna warstwą agrowłókniny zimowej i przykrywam workiem z tego samego materiały. Brzegi worka przysypuje ziemią. A moja jest duża. Przykrywam jak sie zrobi chłodno i mroz w nocy.
          Najgorzej jest wczesną wiosną - gdy są zimne wiatry (jest na to wrażliwa) i none przymrozki. Wtedy zaczyna sie zabawa w przykrywanie i odkrywanie.

          Moja jest juz duża i wynagradza zabawę pieknym kwitnieniem

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka