psianka 19.08.07, 12:57 Mam mimozę, do pewnego czasu rosła bez problemów i ma już około 20cm. Niestety od kilku dni dolne listki robią się żółte i odpadają. Czy ktoś wie co to jest i jak temu zapobiec? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stele51 Re: Mimoza 20.08.07, 08:16 nie wiem czy możesz liczyć na odpowiedź;)... wcześniej też zwróciłam się z pytaniem, co zrobić z mimozą w zimie, która rośnie w ogródku..cisza..przejrzyj forumm..same pytania:) pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
stele51 Re: Mimoza 20.08.07, 08:19 no tak ..zapomniałam napisać ,że moja mimoza urosła mi z nasionek przeterminowanych ..wysiałam do gruntu w maju..tez jest tej wysokości i też na dole żółkną listki..chyba to norma;)a Twoja jest w doniczce ? Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Mimoza 20.08.07, 18:06 czy wiesz ze mimoza czyli czułek wstydliwy jest rosliną jednoroczną? jesien sie zbliza, ot co... Odpowiedz Link Zgłoś
stele51 Re: Mimoza 20.08.07, 20:31 nie do końca jest tak jak piszesz..uważana jest za jednoroczną..polecam wątek o mimozie fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,49286982,56223780,0,2.html?v=2 a moja właśnie zakwitła:)..jak zrobię zdjęcie to pokaże..czułkowe pozdrowienia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
psianka Re: Mimoza 21.08.07, 07:26 Tak, moja mimoza też rośnie w doniczce. Z jednej paczki nasion udało mis się wyhodować 4 egzemplarze. Mam nadzieję że zdąży zakwitnąć nim zgubi wszystkie liście. Odpowiedz Link Zgłoś
margot-ogrody Re: Mimoza 21.08.07, 15:34 Witam - z tego co wiem (własna hodowla mimozy z nasionek) to trzeba ją wysiać wiosną , wtedy najlepiej wschodzą nowe nasionka - praktycznie wszystkie (po otwarciu torebki i przetrzymaniu nasion bywa różnie). Docelowy rozmiar roślinki jest kwestią indywidualna (okno pd. - ok 20-30 cm, okno północne to ok. 80 cm!! ale traci na zwartości budowy). Prędzej czy później kwitną dość obficie- szybko przekwitają - opisywanych strączków nie zauważyłam. W okresie jesiennym rzeczywiście żółknie i traci ulistnienie- taka jej natura- dlatego uprawia się ją jako roślinę jednoroczną - wkońcu następnej wiosny można wysiać pozostałe nasiona :)dlatego też uważam, że nie ma sensu przetrzymywać jej zimą bo marnieje. A co do pajączków, które wykończyły komuś mimoze to niestety nie jest łatwo. Są to przędziorki które wysysają soki z roślin- miedzy innymi dlatego żółkną oraz oplatają roślinę pajęczynką - początkowo trudne od zauważenia ze względu na rozmiar jak i lokowanie się po dolnej stronie liści. W przypadku mimozy walka z przędziorkami jest raczej nieskuteczna bo roślina po spryskaniu jakakolwiek cieczą (np. chemiczny środek ochrony roślin) tuli liście i ogólnie wygląda jakby zwiędła - przez co chroni przędziorki wewnątrz stulonych liści. No chyba że ktoś ma zaprzyjaźnioną szklarnie roślin ozdobnych gdzie stosuje się ochronę biologiczną roślin - tzn. zwalcza się szkodniki poprzez wprowadzenie ich naturalnych wrogów - w tym przypadku dobroczynka szklarniowego - ja niestety nie mam :) Pozdrawiam Margot Odpowiedz Link Zgłoś