Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze n...

    06.08.10, 12:26
    kubicy też nikt nie pomagał, jak zaczynał się ścigać w f1, powiedzmy sobie
    szczerze, w f1, gdzie jest wielu kandydatów na kierowcę mało jest miejsca na
    naukę, albo masz talent i wiedzę albo wypadasz z gry, niestety, ale na
    najwyższej półce takie są zasady gry
    Obserwuj wątek
      • Gość: Pit F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze n... IP: *.broker.com.pl 06.08.10, 12:27
        Z przedstawionego przez Witalija dialogu wynika, że to on a nie Robert
        zakończył pierwszą rozmowę. Więc o co mu chodzi?
      • Gość: gość Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 12:39
        Dokładnie,zresztą nie pamiętam,żeby Robert w swoim pierwszym sezonie
        narzekał,że Nick mu nie pomaga.Kierowca musi polegac na swojej
        wiedzy,inżynierze wyscigowym i mechanikach - no i bardzo szybko się
        uczyć,bo na jego etat jest wielu chętnych.Dobrze,że Vitalij wreszcie
        to zrozumiał
        • Gość: xfg Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.10, 12:51
          pojechał pierwszy dobry wyścig i od razu wywiady, żale do prasy. Biedaczyna,mógł
          poprosić, to może Robert by mu pomógł, a nie teraz skomle.
          • Gość: wojtek Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: *.chello.pl 06.08.10, 13:16
            powinien wygłosić na początku odezwę do braci rosjan tak jak Jarek
          • Gość: sig Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: *.expeditors.com 06.08.10, 15:49
            O co ci chodzi? Jakie żale? Przecież mówi że to jest normalne i że
            sam postąpił by podobnie na jego miejscu. Czytanie ze zrozumieniem to
            rzeczywiście powszechny problem...
      • Gość: o F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze n... IP: 213.71.28.* 06.08.10, 13:26
        Durny rusek. Jeszcze nic nie osiągnął w F1, a już podskakuje. Raz mu
        się udało pojechać dobry wyścig - w końcu czasami nawet i ślepa kura
        trafi na ziarno - i już taki ważny.
        On juz kilka miesięcy temu pyskował do niemieckiej prasy, ze Kubica
        mu nie pomaga. Kiedy dziennikarze zaczęli drążyć, co dokładnie ma na
        myśli, to się okazało, że owszem, Robert mu pomaga, tak jak cały
        zespół, że ma dostęp do tych samych danych co Robert. Na to zapytał
        dziennikarz, więc o jaką pomoc mu chodzi? A rusek na to, że Kubica
        mu NIE MÓWI, JAK ON MA POKONYWAC POSZCZEGÓLNE ZAKRĘTY. I to wg.
        ruska znaczyło, że Robert mu rzekomo "nie pomaga". Co za dureń!
        Oczekiwał do Roberta szczegółowych lekcji jazdy, a gdy ich nie
        dostał (w końcu z jakiej racji? Czy Kubicy płacą za naukę jazdy? No
        i pokażcie mi team, w którym jeden kierowca uczy drugiego jazdy!),
        to zaczął marudzić. Jednocześnie ten sam rusek na początku sezonu
        podskakiwał, ze to może Kubica będzie w zespole numerem 2 a nie on.
        To co, durny rusku, chcesz byc w teamie numerem 1 a jednoczesnie
        oczekujesz, że Kubica bedzie cię za rączkę prowadził i uczył,
        matole, jak zakręty pokonywać? Spadaj , debilu, na drzewo!

        Ten Kubica to ma pecha. jak nie szkop, to rusek. I najgorsze, że sam
        popierał kandydaturę tego zakichanego ruska.
      • Gość: sza F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze n... IP: *.118.c70.petrotel.pl 06.08.10, 13:32
        Drugi raz zdobył punkty i drugi raz robi negatywny szum medialny. Jakby miał
        trochę samokrytycyzmu to by uznał prosty fakt, ze zdobyl wiele punktow przez
        problemy innych.
        Co do Roberta - na jego miejscu zrobilbym to samo. Po co pomagac komus kto tuz
        po podpisaniu kontraktu mowi, ze jego pierwszym zadaniem jest byc lepszym od
        kolegi z zespolu. Tez bym mu nie pomogl
      • Gość: Morghot F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze n... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 13:34
        Przeczytajcie najpierw cały wywiad, a dopiero potem komentujcie.
        Witalij nie żali się w nim w ogóle! To reporter zapytał, czy Robert pomagał mu
        na początku przygody z F1, to odpowiedział, że nie, bo takie są reguły i nie
        ma do Roberta o to żalu, bo na jego miejscu postąpiłby pewnie tak samo.

        Ogarnijcie się!
      • Gość: Morghot Ogarnijcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 13:37
        Przeczytajcie najpierw cały wywiad, a dopiero potem komentujcie.
        Witalij nie żali się w nim w ogóle! To reporter zapytał, czy Robert pomagał mu
        na początku przygody z F1, to odpowiedział, że nie, bo takie są reguły i nie
        ma do Roberta o to żalu, bo na jego miejscu postąpiłby pewnie tak samo.

        Ogarnijcie się!
        • Gość: forensic RENT A CAR IP: *.nwrknj.east.verizon.net 06.08.10, 14:02
          Na takiej zasaddzie jezdzi "Rakieta Z Wyborga" w F1. Zeby Putin nie
          zaplacil pieniedzy Boulierowi gosc dalej by szusowal w swojej
          poprzedniej formule.
      • Gość: Morghot Do znafców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 13:46
        Przeczytajcie najpierw cały wywiad, a dopiero potem komentujcie!
        Witalij w ogóle się w nim nie żali. To reporter zapytał go, czy Robert pomagał
        mu na początku przygody z F1, a on odpowiedział, że nie, bo takie są reguły i
        nie ma o to żalu, bo na miejscu Roberta postąpiłby pewnie tak samo.

        Ogarnijcie się!

        PS: Sport.pl, czemu po raz kolejny kasujecie moje komentarze?
        • Gość: bikerz Re: Do znafców IP: *.nrth.cable.ntl.com 06.08.10, 14:08
          jak widac nie kasuja heh
        • Gość: fatality Re: Do znafców IP: *.e-wro.net.pl 07.08.10, 17:00
          sam się ogarnij chłopczyku i nie pisz trzech posótw pod rząd.
      • Gość: === Witalij - kup sobie psa IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 06.08.10, 14:36
        Kiedy Kubica jeździł pierwszy sezon w F1, na pytanie dziennikarza o pomoc
        partnera z zespołu odpowiedział: "W F1 jeśli ktoś chce mieć przyjaciela, musi
        kupić sobie psa".

        Robert nie spodziewał się wsparcia od Nicka, nie dostał go i wcale go to nie
        zaskoczyło.

        Dobrze by było dla Witalija gdyby myślał dokładnie tak samo.
      • Gość: quader Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: *.chello.pl 06.08.10, 14:54
        gotland11 napisał:

        > kubicy też nikt nie pomagał, jak zaczynał się ścigać w f1, powiedzmy sobie
        > szczerze, w f1, gdzie jest wielu kandydatów na kierowcę mało jest miejsca na
        > naukę, albo masz talent i wiedzę albo wypadasz z gry, niestety, ale na
        > najwyższej półce takie są zasady gry

        buhahahahahaha talent i wiedzę???? Czy dobry bolid?
        • Gość: === Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 06.08.10, 15:13
          Kubica i Pietrow jeżdżą takimi samymi bolidami. A więc chyba coś oprócz bolidu
          też się liczy. I to coś chyba nie nazywa się szczęście.
        • Gość: o w morde Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: *.c194.msk.pl 06.08.10, 16:33
          Gość portalu: quader napisał(a):

          > buhahahahahaha talent i wiedzę???? Czy dobry bolid?

          rozumiem, ze gdyby ciebie wsadzili do bolidu, to nie zes.ralbys sie juz przy
          ruszaniu ?

          buhahahahahaha
      • Gość: dg Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: 78.149.69.* 06.08.10, 15:47
        Naprawdę wierzysz w to co piszesz? F1 to tylko układy i walka mechaników i
        zespołów. Samochodem każdy umie jeździć, ale Polonezem BMW nie dogonisz.
        Prosty przykład:
        S Vettel - dwa lata temu kierowca testowy BMW teraz lider GP
        M Schumacher - kilkukrotny mistrz świata, legenda F1 teraz podium ogląda z
        perspektywy widza.
        • robby.ray.stewart Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze 06.08.10, 16:07
          Tak, po części masz rację - sprzęt jest ważny, mechanicy też.

          Ale do tego, by przez półtorej godziny jeździć z prędkościami 100-320 km/h, pokonując w tym czasie
          średnio powiedzmy 800-900 zakrętów (jakieś 12-16 zakrętów razy 60-70 kółek, tak plus minus), z
          przeciążeniami dochodzącymi na niektórych z nich do 4-5G i się nie wypie...ć na bandę/
          żwirek/trawkę/inny bolid - trzeba mieć coś więcej, niż B zdane za piątym razem.

          Weź przejedź jednorazowo 300 kilometrów w półtorej godziny zatrzymując się tylko raz, góra dwa
          razy na 5 sekund (pitstopy) - i zobaczymy, co wtedy powiesz.
        • Gość: Pewex Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: *.chello.pl 06.08.10, 16:47
          Pełna zgoda. Ale w zespole jest dwóch kierowców. Jeżeli pomiędzy nimi jest jakaś bardzo duża różnica to widać który ma więcej talentu/wiedzy/doświadczenia. Z Michaelem jest taki problem, że ona ma nawyki z dawnych lat. Oczekuje, nawet jeżeli nieświadomie, że bolid będzie się prowadził podobnie. Więc Michael to jeszcze inna historia. Podobnie gdyby wrócił Kimi. Duża szansa że by się nie odnalazł. Bolid to poważna przewaga. Powyżej 60% sukcesu zależy od niego. Ale zobacz na Vettela. Tyle razy startował z Pole a ile zdobył złota?
      • Gość: wicek F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze n... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 15:56
        Nie popisał się nam Robercik. Niejednokrotnie podkreślał, że zespołowi
        przydałby się punkty Pietrowa. A tu taki pasztet wyskakuje...
        • Gość: o Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: 213.71.28.* 06.08.10, 16:26
          Bzdura! Pokaż mi kierowcę F1, kóry pomaga swojemu koledze z zespołu.
          Pokaż mi kierowcę, który uczy drugiego, jak ten ma pokonywać zakręty
          na torach(bo tego oczekiwał rusek od Roberta).
          Tam jest jedna wielka rywalizacja. A pierwszym kierowcą do pokonania
          jest kolega z teamu.
          Mówiąc, że teamowi przydałyby się punkty zdobywane przez Petrova,
          Kubica mówił prawdę. Nie rozumiem, co Ci tu nie pasuje? Przecież
          nigdzie Kubica nie mówił, że pomaga Petrowowi. Po prostu Petrow musi
          być na tyle dobry, aby POTRAFIŁ sam zdobywac punkty.
        • Gość: o w morde Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze IP: *.c194.msk.pl 06.08.10, 16:36
          Gość portalu: wicek napisał(a):

          > Nie popisał się nam Robercik. Niejednokrotnie podkreślał, że zespołowi
          > przydałby się punkty Pietrowa. A tu taki pasztet wyskakuje...

          jaki pasztet misku, cos ci sie zdrowo popindolilo
          co tu do rzeczy ma Kubica ?
        • aurelw Re: F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze 07.08.10, 16:18
          jak by Pietrow miał jaja to by się podpiął do Roberta na starcie..ale rusek się
          zesrał na sama myśl o prędkościach z jakimi jezdzi Robcik...tak wiec co mu
          zostało??tylko płakać nad niedola ruskiego tyłowego:)
      • Gość: asdas F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze n... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 13:51
        To nie chodzi o to jak to powiedzial jak by mial jaja i byl dobry
        kierowaca to nic by nigdy na ten temat nie pisnol, albo powiedzial to
        co robert zeby sobie psa kupil
      • Gość: hehe F1. Pietrow: Kubica nic mi nie mówi. Na torze n... IP: *.net.stream.pl 17.08.10, 01:26
        Tytuł jak z onetu, wprowadza w błąd..

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka